← Polska

I ACa 281/22

Obsah (4)§ 1§ 3§ 4§ 2

Sygn. akt I ACa 281/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 maja 2023 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący - Sędzia Ryszard

k.c. (tak: Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 19 kwietnia 2007r. I CSK 27/07, publ. LEX, w wyroku z dnia 16 września 2016r. IV CSK 711/15). Zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna chyba, że właściwy przepis przewiduje inny skutek w szczególności ten, że na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części chyba, że z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (art. 58 § 3 k.c.). Sąd pierwszej instancji uznał, że pomimo braku dosłownego uregulowania instytucji kredytu indeksowanego czy denominowanego w chwili zawierania przez strony umowy, samo zastosowanie mechanizmu indeksacyjnego (waloryzacyjnego) zakładającego przeliczenie kwot wypłaconego kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych według kursów różnych walut nie jest co do zasady niezgodne z art. 69 Prawa bankowego i to także w brzmieniu obowiązującym w dacie podpisywania przedmiotowej umowy. Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i obcą w celu ustalenia wysokości świadczeń do których obowiązane są strony, nie narusza istoty umowy kredytu i mieści się w granicach swobody umów (wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, LEX nr 2008735). Sąd Najwyższy wielokrotnie rozpoznając spory na tle różnych aspektów umów o kredyt denominowany i indeksowany nie podważył samej konstrukcji takich umów (m.in. wyroki z 25 marca 2011r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016r., sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019r. sygn. III CSK 159/17). Zastosowanie więc konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń do których obowiązane są strony umowy, nie narusza istoty umowy kredytu. Nadal zachowana jest zasada zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał kredytu, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu. Zastosowanie przeliczeń oznacza jedynie modyfikację wysokości świadczeń do których zobowiązane będą strony, ale nie ingeruje w ogólną konstrukcję umowy. W tym znaczeniu nie jest więc sprzeczne z przepisami Prawa bankowego i nie powoduje nieważności umowy z tej przyczyny. Sąd Okręgowy podkreślił, że powodowie zawarli umowę kredytu jako konsumenci. Ochronie konsumenta służą postanowienia zawarte zarówno w art. 385 k.c. (wykładnia treści umowy i wzorca) jak i w art.

- 385 3 k.c. dotyczące klauzul niedozwolonych w umowach zawieranych z udziałem konsumentów. Zamiarem wprowadzenia tych przepisów do polskiego systemu prawnego poprzez implementację dyrektywy Rady (...) z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich było zapewnienie konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego Sąd ustalił, że kredytobiorcy poza wnioskowaną kwotą kredytu w PLN, wyborem pomiędzy ratami równymi lub malejącymi i ewentualnie okresem spłaty nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy z 14 lutego 2007r., jak i treść Regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A. stanowiącego załącznik do umowy. W konsekwencji Sąd przyjął, że pozwany Bank posługiwał się wzorcem umownym, o którym mowa w art. 384 k.c. Zgodnie z art. 385 § 1 k.c. w razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową. Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Zasady wyrażonej w zdaniu poprzedzającym nie stosuje się w postępowaniu w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 385 § 2 k.c.). Wynikający z art. 385 § 2 k.c. wymóg jednoznacznego i w sposób zrozumiały sformułowania wzorca określany zasadą transparentności wzorca, wyraźnie wyodrębnia te dwa elementy. Zrozumiałość odnosi się do treści jak i formy wzorca, zaś wymóg jednoznacznego sformułowania dotyczy wyłącznie treści, co ma zapobiec takiemu ujęciu treści, które mogłoby prowadzić do wieloznaczności tekstu. Jednoznaczne sformułowanie jest zatem spełnione, gdy postanowienie nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, to znaczy, gdy możliwa jest tylko jedna jego interpretacja dla przeciętnego konsumenta. Bez znaczenia natomiast pozostaje fakt, czy taki konsument - rozumiejący właściwie treść postanowień wzorca - akceptuje lub podziela stanowisko zawarte w tym postanowieniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014r. I CSK 531/13, publ. LEX). Zatem jednoznaczność musi przejawiać się w braku wątpliwości co do rozumienia desygnatu pojęć i całokształtu postanowień wzorca. Istotą jest użyty język, redakcja, obszerność dokumentu, a nawet jego układ graficzny. Nieprzejrzystość całego wzorca nie kształtuje treści stosunku (art. 58 § 1 k.c.), z kolei w przypadku, gdy wada ta dotyczy tylko części postanowień skuteczność wzorca należy ocenić stosując przepis art. 58 § 3 k.c.. Zawarta w art. 385 § 2 k.c. dyrektywa interpretacyjna powinna być stosowana powszechnie, ponieważ ryzyko wieloznaczności wyrażeń powinien ponosić ten, kto je sformułował. Do wykładni wzorca umownego ma zastosowanie art. 65 k.c. (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 stycznia 2016r. II CSK 91/15). Sąd pierwszej instancji wskazał, że skoro z umowa z 14 lutego 2007r. została sporządzona w oparciu o wzorzec umowny należało zbadać, czy charakter tej umowy został przedstawiony w odniesieniu do przeciętnego konsumenta - jakimi są powodowie - w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Sąd uznał, że dla przeciętnego konsumenta postanowienia umowy określające charakter kredytu zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, bowiem nie sposób jest określić w jakiej konkretnie walucie została zawarta umowa, w (...) czy w PLN. W § 2 ust. 1 umowy wskazano, że kwota kredytu wynosi 408.848 zł . Następnie w § 2 ust. 2 podano, że kredyt jest indeksowany do (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Zestawienie treści tych dwóch przepisów jest nieoczywiste, bowiem nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy kwota kredytu wyrażona jest w złotych polskich (na co wskazuje treść § 2 ust. 1 umowy) czy też kwota kredytu wyrażona jest w walucie obcej (...) (na co wskazuje treść § 2 ust. 2 umowy). A obydwa postanowienia mówią o „kwocie kredytu”. Z kolei § 2 ust. 2 zdanie drugie umowy precyzuje, że po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach Bank wysyła do kredytobiorców pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w (...) oraz jego równowartości w (...) zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowej. Dyspozycja tego postanowienia wskazuje, że kwota kredytu wyraża się w walucie (...). Przytoczone postanowienia nie określają w sposób jednoznaczny w jakiej walucie kredyt został faktycznie udzielony, a tym samym są niezrozumiałe. Dodatkowo pośrednio na niejednoznaczność omawianych postanowień umowy wskazuje również rozbieżne w tej kwestii orzecznictwo sądów w których wskazuje się, że kredyt indeksowany do (...) jest to kredyt udzielony w walucie polskiej (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 stycznia 2016r., I CSK 1049/14, LEX), jak i udzielony w walucie obcej (tak: Sąd Okręgowy w (...)w wyroku z 22 sierpnia 2016r. III C 1073/14, publ. LEX). W ostatnim z przywołanych orzeczeń sąd stwierdził, że umowa kredytu indeksowanego stanowi szczególny rodzaj umowy kredytu bankowego w której kredyt zostaje udzielony i wypłacony w walucie polskiej, lecz następnie jest rozliczany w walucie obcej; strony umawiają się bowiem, iż kwota kapitału kredytu – początkowo wyrażona w walucie polskiej zostanie – w drodze indeksacji – przeliczona na walutę obcą i oprocentowana w sposób właściwy dla tej waluty; wskutek zadziałania klauzuli indeksacyjnej, w momencie wypłaty kwoty kredytu, dochodzi zatem do zaistnienia skutku zbliżonego do nowacji zobowiązania, wskutek czego w miejsce pierwotnego zobowiązania do zwrotu wskazanej w umowie kwoty w złotych powstaje zobowiązanie do zwrotu równowartości tej kwoty w walucie indeksacji; kredyt, który w momencie udzielenia był kredytem złotowym ulega w ten sposób przekształceniu w kredyt walutowy. Zdaniem Sądu jeżeli nawet sądy powszechne odmiennie kwalifikują umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, to tym bardziej zasadne jest twierdzenie, że zapisy spornej umowy mogą budzić uzasadnione wątpliwości i być niejednoznaczne dla przeciętnego kredytobiorcy - konsumenta. Sąd w świetle powyższych rozważań stwierdził, że omawiana nieprzejrzystość wzorca umownego jakim posłużył się pozwany, dotyczy istotnych postanowień umowy tj. tego czy jest to kredyt złotowy (w PLN) czy też walutowy (udzielony w (...)). Umowa z 14 lutego 2007r. nie wskazuje bowiem w sposób jednoznaczny, dla przeciętnego, racjonalnego konsumenta, kwoty i waluty udzielonego kredytu (czy jest to kwota 408.848 zł czy jej równowartość w (...)). Wobec tego Sąd uznał przedmiotową umowę jako sprzeczną z ustawą tj. art. 385 § 2 k.c. oraz z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, co z kolei czyni ją w całości nieważną w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c. Jednocześnie konstrukcja przedmiotowej umowy powoduje, że jest ona nieważna w świetle art. 58 § 1 k.c. również z innych przyczyn. Zgodnie z definicją umowy kredytu bankowego do jej essentialia negotii należy określenie kwoty kredytu, waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu z odsetkami i zapłacie umówionej prowizji. W niniejszej sprawie wartość kredytu (w § 2 ust. 1) została wyrażona w złotych, natomiast ustalenie wysokości raty kapitałowo - odsetkowej odnosiło się do waluty obcej (...). Na dzień zawarcia umowy kredytobiorcy nie znali wartości kredytu w (...), choć od tego zależała wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Sąd za zasadne uznał więc stanowisko powodów, że nie mogli oni w rzeczywistości oszacować ani końcowej wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie (...), ani każdorazowej raty kredytu. W realiach niniejszej sprawy kredytobiorcy nie spłacali nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe (w momencie przeliczenia wartości kredytu na (...) w dacie jego wykorzystania i z daty przeliczenia raty wyrażonej w (...) na PLN w dacie spłaty), jak i zastosowany mechanizm spreadu walutowego (zastosowanie kursu kupna waluty w momencie przeliczenia wartości kredytu na (...) oraz kursu sprzedaży waluty w momencie spłaty raty), zawsze była to inna kwota. Taka cecha kredytu jest odstępstwem od ustawowej konstrukcji kredytu zgodnie z którym obowiązkiem jest zwrot kwoty otrzymanej. Powyższe jest efektem zastosowania klauzuli waloryzacyjnej, która powoduje modyfikację zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli rodzi szereg problemów - przełamanie zasady określoności świadczenia, obarczenie kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, możliwość naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych. By można uznać umowę kredytu za ważną w świetle art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego obligatoryjną przesłanką jest tożsamość kwoty i waluty kredytu, kwoty środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwoty jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi wraz z odsetkami (tak: Sąd Apelacyjny w (...) w uzasadnieniu wyroku z 17 stycznia 2018r., I ACa 674/17, publ. LEX). Zdaniem Sądu, z przyczyn już wyżej omówionych, zasada ta nie została zachowana w przypadku umowy kredytowej z 14 lutego 2007r., a zatem Sąd uznał, że jest ona nieważna jako sprzeczna z przepisami ustawy (art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c.). Dodatkowo Sąd wskazał, że przedmiotowa umowa nie jest jednoznaczna w zakresie w jakim - dla ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy - wykorzystuje mechanizm spreadu walutowego, jak i sam mechanizm indeksacji. W kwestii wymogu przejrzystości warunków umownych stanowisko zajął (...)( (...)) w Luksemburgu m.in. w wyroku z dnia 26 lutego 2015r. (sprawa (...)), gdzie wskazał, że wymóg ten, wprowadzony w art. 4 ust. 2 i w art. 5 dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie może być zostać zawężony do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym. W szczególności z art. 3 i 5 dyrektywy (...), a także z pkt 1 lit. j i l oraz z pkt 2 lit. b i d załącznika do tej dyrektywy wynika, że do celów przestrzegania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie zyskuje kwestia, czy umowa o kredyt wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu zmiany stopy procentowej i związek między tym warunkiem, a innymi warunkami dotyczącymi wynagrodzenia kredytodawcy, tak by poinformowany konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Obowiązkiem sądu krajowego jest rozpatrzenie powyższej kwestii w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych do których można zaliczyć formy zachęty stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy oraz dostarczone na tym etapie informacje z uwzględnieniem poziomu uwagi, jakiego można oczekiwać od właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta. W orzeczeniu (...) A. i in. przeciwko (...) S.A. z 20 września 2017r. (...) przedstawił wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy odpowiadającej art. 385

(1)§ 1 zdanie drugie k.c., a podtrzymał ją w wyroku z 18 listopada 2021r. (sprawa (...)), zgodnie z którym wymóg przejrzystości warunków umownych należy zatem rozumieć jako oznaczający obowiązek, aby dany warunek umowny nie tylko był zrozumiały dla konsumenta pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwiał właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu przeciętnemu konsumentowi zrozumienie konkretnego działania metody obliczania tej stopy procentowej i oszacowanie tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria - potencjalnie istotnych - konsekwencji ekonomicznych takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (wyrok z dnia 10 czerwca 2021r., (...), od (...) do (...), (...), pkt (...)i przytoczone tam orzecznictwo). Ściślej rzecz ujmując wymóg zredagowania w sposób jasny i zrozumiały zakłada, że w wypadku umów kredytu na instytucjach bankowych ciąży obowiązek dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji. W szczególności wymóg ów oznacza, że warunek, zgodnie z którym kredyt powinien zostać spłacony w tej samej walucie obcej co waluta w której został zaciągnięty, ma być zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, ale także w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i racjonalny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, do której kredyt był indeksowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (postanowienie z dnia 22 lutego 2018r., L., (...), niepublikowane (...), pkt (...) i przytoczone tam orzecznictwo). Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, że należało przeanalizować czy przedmiotowa umowa o kredyt przejrzyście określa dlaczego zastosowano mechanizm indeksacji (waloryzacji) kwoty 408.848 zł w walucie (...). Jak zeznali powodowie, według wiedzy kredytobiorców, dzięki przeliczeniu na walutę obcą płynęły dla kredytobiorcy korzyści w postaci mniejszego ryzyka zmiany oprocentowania oraz niższej raty niż w przypadku kredytu złotówkowego, jednak nie uzyskali informacji, jakie mechanizmy to powodują. W niniejszej sprawie oczywistym jest fakt, że poprzez przeliczenie kwoty kredytu wyrażonej w (...) na jej równowartość w (...) możliwe było ustalenie stopy oprocentowania jako sumy stałej marży Banku wynoszącej 1,10 punktów procentowych oraz zmiennej stawki odniesienia w postaci stawki rynku pieniężnego (...), która to stawka, w odróżnieniu od zdecydowanie wyższej stawki (...) stosowanej przy kredytach złotówkowych, ma zastosowanie w przypadku kredytów walutowych. Z zeznań powodów nie wynika jednak, aby przy zawarciu umowy wskazywany był przez kredytodawcę jakikolwiek inny cel tej indeksacji, niż uzyskanie niższej miesięcznej raty. Nie wynika on również wprost z treści samej umowy z dnia 14 lutego 2007r. ani Regulaminu. W niniejszej sprawie pozwany wskazywał jedynie, że wprowadzenie mechanizmu indeksacji było objęte zgodną intencją stron, a celem było umożliwienie kredytobiorcom korzystania ze znacznie tańszego oprocentowania opartego o (...). Dalej wskazywał, że racjonalny konsument powinien wziąć pod uwagę zarówno korzyści wynikające z niskiego oprocentowania waluty franka szwajcarskiego jak i ryzyko wynikające z wyrażenia zadłużenia w walucie obcej. Sąd pierwszej instancji mając na uwadze powyższe uznał, że kredytobiorcy nie zostali dostatecznie poinformowani w istocie o celu dla którego w umowie zastosowano przedmiotowy mechanizm indeksacji. Pracownik Banku nie wytłumaczył im w sposób wyczerpujący powyższego mechanizmu na żadnym etapie zawierania umowy kredytu. W świetle dokonanych ustaleń Sąd uznał również, że pozwany nie udzielił również powodom rzetelnej informacji w zakresie możliwości spadku wartości PLN względem waluty obcej w tym w przypadku (...), ani nie wyjaśnił potencjalnych skutków znacznego spadku tej wartości dla sposobu wykonywania spornej umowy. Pozwany nie wykazał, by przedstawił powodom rzetelne symulacje obrazujące skalę faktycznego ryzyka. Co prawda wraz z wnioskiem kredytowym powodowie zobowiązani byli do potwierdzenia otrzymania informacji o ryzyku kursowym i ryzyku zmian procentowych, jednak pozwany nie wykazał, aby poza przedłożeniem tego dokumentu do podpisu został on z powodami dokładnie omówiony w szczególności, by wytłumaczono im, że ryzyko kursowe jest praktycznie niczym nieograniczone. Wręcz przeciwnie w dokumencie tym znajduje się symulacja zakładająca jedynie wzrost kursu waluty o 10,88%, co mogło działać na klienta wręcz uspokajająco. mając na uwadze w/w orzecznictwo (...) omawiany obowiązek informacyjny Banku nie ogranicza się do poinformowania kredytobiorców o zmienności kursów czy do odebrania oświadczeń o zapoznaniu się z ryzkiem kursowym wynikającym ze zmiennej stopy procentowej i akceptacji takiego stanu rzeczy. Istotą poinformowania potencjalnych kredytobiorców było przekazanie informacji, które pozwoliłyby im oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku (indeksacji) dla swoich zobowiązań finansowych. Co do samego mechanizmu indeksacji i sposobu obliczania rat wyrażonych w złotych, to zawarte w umowie z dnia 14 lutego 2007r. klauzule indeksacyjne stanowią, że kredyt był indeksowany kursem (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Z kolei § 7 ust. 1 umowy mówi o tym, że kredytobiorcy zobowiązali się spłacić kwotę kredytu w (...) ustaloną zgodnie z § 2 umowy kredytowej w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z Tabelą kursów walut obcych Banku (...) Spółki Akcyjnej. Sąd uznał, że zastosowanie dwóch różnych kursów tj. kursu kupna waluty według którego Bank przeliczył kwotę wykorzystanego kredytu i kursów sprzedaży waluty w oparciu o które Bank przeliczał wyrażoną w (...) ratę kapitałowo - odsetkową na (...) w dniu spłaty świadczy o wykorzystaniu przez Bank mechanizmu tzw. spreadu walutowego (różnicy między kursem sprzedaży i kupna waluty obcej ustalanej przez Bank). Dodatkowo, pomijając samą zmianę kursu waluty, kredytobiorcy w ten sposób przekazywali na rzecz Banku dodatkowe wynagrodzenie (bez względu na to, czy stanowiło ono dla samego Banku zysk, czy miało inny charakter). Definicja spreadu walutowego ani sposób jego ustalania nie zostały uregulowane ani w umowie ani w Regulaminie. W trakcie wnioskowania o kredyt oraz podpisywania umowy kredytu kredytobiorcy nie zostali należycie w tym zakresie poinformowani. W niniejszej sprawie świadomość kredytobiorców o zastosowanym przez Bank do dokonania stosownego przeliczenia kursie waluty pojawiła się dopiero na etapie wykonywania umowy, a nie przed jej zawarciem. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016r. w sprawie o sygn. I CSK 1049/14 wskazał, że brak zawarcia w klauzuli indeksacyjnej elementów umożliwiających kredytobiorcom określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej, tworzy istotną niejasność co do tego w jakim stopniu spread banku spełnia ewentualną funkcję waloryzacyjną, a w jakim element wynagrodzenia banku. Sąd podkreślił, że strategią biznesową Banku było odwoływanie się w umowie do jedynie ogólnej definicji tabeli kursów obowiązującej w Banku, przez co istotnie należało rozumieć pewną dowolność w ustalaniu kursu. Bank miał prawo ustalić kurs bez żadnych istotnych ograniczeń. W umowie nie uregulowano żadnych kryteriów kształtowania kursu. Przede wszystkim postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidywały, by aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez Bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy. Zastosowane w przedmiotowej umowie klauzule odwołujące się do tabel kursowych pozwanego Banku sprawiły, że rata do spłaty była znana kredytobiorcom dopiero w momencie jej naliczenia według wybranego przez Bank kursu dziennego i pobraniu z konta kredytobiorców w walucie polskiej. Kredytobiorcy nie mieli możliwości samodzielnego ustalenia w/w raty, nie mogli także ustalić swojego zadłużenia w każdym czasie trwania stosunku kredytowego. Tak funkcjonujący stosunek zobowiązaniowy jest obarczony wyraźną nierównością informacyjną stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, publ. LEX, wyrok Sądu Apelacyjnego w (...) z 21 października 2011r. VI ACa 420/11, publ. LEX). W świetle orzecznictwa (...) w/w obowiązki informacyjne dotyczą momentu przed zawarciem umowy. Wówczas jest to istotna chwila dla potencjalnego kredytobiorcy, który na podstawie udzielonych - w pełnym zakresie – informacji może podjąć świadomą decyzję czy zamierza zawrzeć tak właśnie wyglądającą umowę. Powyższe okoliczności oraz niejasność i niejednoznaczność postanowień przedmiotowej umowy nie stworzyły kredytobiorcom warunków do oszacowania - potencjalnie istotnych - konsekwencji ekonomicznych omawianych postanowień umownych (zastosowanej klauzuli indeksacyjnej, jak i spreadu walutowego), dla swoich zobowiązań finansowych, a tym samym do podjęcia świadomej i rozważnej decyzji odnośnie zawarcia umowy kredytowej z 14 lutego 2007r. (por. wyroki (...) również z dnia 30 kwietnia 2014r. (...), pkt 73, z 23 kwietnia 2015r. (...), pkt 41). W dacie udzielania kredytu powodom nie istniały prawne regulacje dotyczące szczegółowego poziomu informacji wymaganego dla zawarcia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej. W wyroku (...) (...) stwierdził, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty w której otrzymuje wynagrodzenie. Tym samym Bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej w szczególności w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Zdaniem Sądu nie ma przy tym racji pozwany twierdząc, że jest to wiedza powszechna. Kredytobiorcy nie musieli bowiem znać się na zmianach kursów walut obcych, a na Banku jako profesjonaliście (art. 355 § 2 k.c.) spoczywa obowiązek udzielania kredytobiorcy - konsumentowi stosownych informacji i pouczeń. W ocenie Sądu nie sposób więc uznać, by powyższy zakres informacji został wyczerpany w załączniku do wniosku kredytowego - informacji dla wnioskodawców, która stanowiła, że przyszli kredytobiorcy zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, są narażeni na ryzyko zmiany kursów walutowych, konsekwencją którego jest ciągłe wahanie zarówno wysokości rat spłaty, jak i wysokości zadłużenia z tytułu kredytu w przeliczeniu na złote polskie. Powyższe postanowienie w żaden sposób nie spełnia waloru poznawczego. Przede wszystkim nie wyjaśnia nawet na czym polega takie ryzyko, ani nie obrazuje w jaki sposób zmieni się sytuacja kredytobiorców w momencie zmiany kursów walut w szczególności w przypadku gwałtownego wzrostu kursu waluty (...) w stosunku do (...), a ogranicza się do pokazania jak może wzrosnąć rata przy wzroście kursu waluty o 10,88%. W świetle ustalonego stanu faktycznego strona pozwana nie wykazała, by dopełniła obowiązku przedstawienia powodom pełnego zakresu informacji, kredytobiorcy nie otrzymali żadnych pouczeń dotyczących ryzyka, symulacji obrazującej korelację między zmianą kursu waluty a wysokością ich zobowiązania względem Banku. Wręcz przeciwnie konsumenci otrzymali jedynie zapewnienie, że oferowany im produkt w postaci umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego jest dla nich korzystny, nadto zostali zapewnieni o stabilności waluty obcej - franka szwajcarskiego. W konsekwencji Sąd uznał, że umowa kredytu z dnia 14 lutego 2007r. w kwestii zastosowanej klauzuli indeksacyjnej w tym klauzuli spreadu walutowego została zawarta z naruszeniem podstawowych obowiązków informacyjnych Banku (przedsiębiorcy) wobec kredytobiorców (konsumentów). Sąd uznał wzorzec umowny za nietransparentny, co z kolei prowadzi do wniosku, że również z tych powodów przedmiotowa umowa jest sprzeczna z ustawą tj. z art. 385 § 2 k.c., co czyni ją w całości nieważną w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c., jak również art. 58 § 2 k.c. Bezsprzecznie umowa, która skutkuje wyraźną nierównością informacyjną stron stosunku zobowiązaniowego, jak i niedoinformowaniem konsumenta, skutkującym brakiem możliwości dokonania oceny istotnych konsekwencji ekonomicznych warunków umownych dla swoich zobowiązań finansowych, a tym samym do podjęcia świadomej i rozważnej decyzji, jest również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z art. 58 § 2 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna zasadami współżycia społecznego. Przez zasady współżycia społecznego rozumie się zaś na ogół obowiązujące w stosunkach między ludźmi reguły postępowania, które za podstawę mają uzasadnienie aksjologiczne (ocenne), a nie tetyczne (prawne). Odwołują się one do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, przyzwoitego, rzetelnego, lojalnego czy uczciwego zachowania. Mając na uwadze ugruntowane orzecznictwo sądów powszechnych oraz doktryny Sąd w każdej sprawie może z urzędu wziąć pod uwagę nieważność umowy na podstawie art. 58 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2002r. III CKN 943/99, OSNC 2004, nr 3, poz. 48; z dnia 17 czerwca 2005r. III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63, z dnia 7 kwietnia 2010r. II UK 357/09 LEX nr 583813; z dnia 7 kwietnia 2010r. II UK 357/09, LEX nr 583813; z dnia 3 listopada 2011r. V CSK 142/10, OSNC-ZD 2011, nr 4, poz. 73). Sąd uznał, że z samego faktu aprobaty postanowień umowy przez kredytobiorców dokonanej przez jej podpisanie nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak jest szczegółowych zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także indywidualnie omawiana i wyjaśniana. Pozwany naruszył powyższe obowiązki informacyjne i posłużył się nie transparentnym wzorcem umownym w przedmiotowym stosunku zobowiązaniowym. Powyższe z kolei skutkowało naruszeniem zasad uczciwego i lojalnego traktowania swoich kontrahentów jakimi są powodowie. Gdyby posiadali oni pełną wiedzę odnośnie skutków spornych warunków umownych to z pewnością nie zawarliby umowy tej treści. W tej sytuacji Sąd uznał, że cała umowa kredytu z 14 lutego 2007r. jest nieważna (art. 58 § 1 i 2 k.c.). Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z art. 358 1 § 1 k.c. jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości (art. 358 1 § 2 k.c.). Sąd podzielił stanowisko zaprezentowane przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 17 stycznia 2018r. w sprawie o sygn. I ACa 331/16 zgodnie z którym celem waloryzacji jest przywrócenie początkowej wartości świadczenia. Zastosowane przez pozwanego klauzule indeksacyjne przewidujące przeliczenie kwoty kredytu wyrażonej w złotych na (...) w momencie uruchomienia kredytu (§ 2 ust. 2 umowy) oraz przewidujące przeliczenie raty kapitałowo - odsetkowej wyrażonej w (...) na złoty w dniu spłaty oraz zastosowanie spreadu walutowego, nie spełniają tej funkcji. Przedmiotowa konstrukcja kredytu zakłada, że kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, jednakże w związku ze zmiennością kursu waluty obcej kwota ta może być wyższa lub niższa. W dniu wykonywania umowy kredytu suma wykorzystana może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. W okresie spłaty kredytu, na skutek zastosowania mechanizmu indeksacji i spreadu walutowego, suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy może mieć inną rzeczywistą wartość rynkową. W takim przypadku jedna ze stron jest uprawniona w sposób szczególny i ma możliwość jednostronnego kształtowania wysokości innego niż pieniądz (waluty polskiej) miernika wartości. Powyższe jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. W konsekwencji prowadziłoby do uznania umowy za nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c. (jako, że art. 358 1 § 2 k.c. jest przepisem dyspozytywnym, nie znajduje do niego zastosowania - zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem doktryny - sankcja z art. 58 § 1 k.c.). Bezsprzecznie jednak, gdyby umowa nie zawierała spornych postanowień Bank nie zawarłby umowy kredytu (art. 58 § 3 k.c.). Z uwagi na fakt, że w przedmiotowej umowie zostały zastosowane dwa kursy, nawet w przypadku braku zmiany kursu waluty stanowiącego miernik wartości, kredytobiorcy nawet gdyby chcieli w tym samym dniu spłacić kredyt w którym go zaciągnęli, byliby zobowiązani do zapłaty znacznie wyżej sumy samego kapitału. Z ustaleń Sądu wynika, że wprowadzenie do umowy mechanizmu waloryzacji świadczenia nie było objęte świadomością, a tym samym i wolą kredytobiorców. Sprzeczność umowy w zakresie w jakim przewiduje waloryzację kapitału kredytu z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w okolicznościach sprawy Sąd uznał za skutkującą jej nieważnością w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że stosowanie konstrukcji waloryzacji w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c. byłoby korzystne wyłącznie dla Banku. W przypadku wzrostu kursu waluty zadłużenie kredytobiorców zwiększałoby się. Byliby zobowiązani do zapłaty większej ilości złotych w porównaniu z kwotą kredytu oddaną im pierwotnie do dyspozycji. Jednakże, gdyby odnotowano spadek kursu waluty, a zadłużenie kredytobiorców byłoby niższe od nominalnej kwoty kredytu Bank i tak domagałby się zwrotu co najmniej sumy nominalnej kapitału kredytu. Waloryzacja kapitału poniżej jego wartości nominalnej byłaby więc bezskuteczna. Tak przyjęty pogląd charakteryzuje się rażącą nieuzasadnioną dysproporcję praw kredytobiorców i banków. Ponadto konstrukcja ta stanowi zaprzeczenie funkcji waloryzacji świadczenia w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c., gdyż celem tego przepisu jest zabezpieczenie się obu stron kontraktu przed zmiennymi czynnikami ekonomicznymi w szczególności przed zmianą siły nabywczej pieniądza. Jednocześnie również z tych względów Sąd uznał sporną umowę za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego - zasadą równości stron stosunku cywilnego i dobrymi obyczajami, a w konsekwencji za nieważną (art. 58 § 2 i 3 k.c.). Sąd pierwszej instancji wskazał, że powodowie podnieśli zarzut dotyczący abuzywności zastosowanych w spornej umowie klauzul indeksacyjnych: - w § 2 ust. 2 umowy „kredyt był indeksowany kursem (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach Bank miał wysyłać do kredytobiorców pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w (...) oraz jego równowartości w (...) zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania miały mieć wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowej”, - w § 7 ust. 1 umowy „kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w (...) ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą kursów walut obcych Banku (...) Spółki Akcyjnej. ” Sąd Okręgowy wskazał, że nie może być uznana za abuzywną czynność prawna, która jest nieważna (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2018r. w sprawie o sygn. VI ACa 744/18, LEX nr 2668906), niemniej z uwagi na skomplikowany charakter sprawy Sąd odniósł się również do podnoszonych przez powodów w tym zakresie zarzutów. Zgodnie z treścią art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Odnosi się to w szczególności, do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.

§ 3k.c.).

Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.

§ 4k.c.).

Przepis art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

jest odpowiednikiem art. 3 ust. 1 unijnej dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wprowadzenie przepisów dotyczących klauzul abuzywnych do polskiego systemu prawnego stanowiło implementację w/w dyrektywy i miało na celu wzmocnienie poziomu ochrony konsumenta jako zazwyczaj słabszej strony stosunku prawnego, którego drugą stroną jest konsument. W niniejszej sprawie bezspornym pozostawał fakt, że powodowie A. S.

(2)i A. S.
(1)są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c., a więc przysługiwała im ochrona przewidziana w powoływanym przepisie. Sąd Okręgowy podkreślił, że pojęcie „główne świadczenia stron” nie zostało w żaden sposób ściśle uregulowane, jednakże przyjęło się w doktrynie definiować je w dwojaki sposób: albo jako obejmujące te elementy umowy, które są konieczne do tego, aby umowa w ogóle doszła do skutku, albo też jako elementy typizujące daną umowę jako ukształtowaną w określony sposób. Sąd za przekonujące uznał stwierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy (...) z 5 kwietnia 1993r. należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują daną umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego"), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Zatem za klauzule określające świadczenie główne należy uznać zapisy umowy kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej kształtujące mechanizm indeksacji. W konsekwencji w ten sam sposób należy ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla dokonywania przeliczeń walutowego (wyroki Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019r. sygn. akt V CSK 382/18, z 4 kwietnia 2019r. sygn. akt III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z 9 maja 2019r. sygn. akt I CSK 242/18, nie publ.). Skoro zasady i termin spłaty kredytu stanowią istotne postanowienia umowy kredytu, to klauzule indeksacyjne na podstawie których ustalana jest wysokość zobowiązania kredytobiorcy i zasady spłaty tego zobowiązania, muszą być określane jako zapisy określające świadczenie główne kredytobiorcy. Postanowienia te dotyczą świadczeń głównych stron, jednak ustawodawca wskazał, że muszą być one sformułowane w umowie w sposób jednoznaczny, co na tle niniejszej sprawy nie ma miejsca. Odwołują się bowiem w swojej treści do nieweryfikowalnych na datę zawarcia umowy współczynników, jednostronnie kształtowanych przez Bank - kursu (...) odpowiednio kupna przy uruchomieniu kredytu i sprzedaży przy spłacie poszczególnych rat. W umowie łączącej strony znajduje się jedynie ogólne odesłanie do Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku, a pozwany nie zawarł jasnych i weryfikowalnych kryteriów czy sposobu przeliczenia kredytu i jego spłaty, czyli nie zawarł zasad indeksacji kredytu i obliczania wysokości rat jego spłaty. Powodowie jako kredytobiorcy jedynie ogólnie mogli orientować się jak przeliczane będą raty kredytu (od strony technicznej), lecz nie mieli wiedzy w jaki sposób kształtowane są przez pozwanego tabele kursowe. Z samego faktu aprobaty postanowień umowy przez powodów, dokonanej przez jej podpisanie, nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak jest zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była z nimi indywidualnie omawiana i wyjaśniana. Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019r. sygn. akt II CSK 483/18 uznał, że wskazanie, iż ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko – nie może być uznane za zrozumienie przez niego swojej pozycji kontraktowej. P. obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z przestawionych powyżej rozważań wynika, że kwestionowane przez powodów klauzule indeksacyjne określały główne świadczenia stron, ale nie zostały określone w sposób jednoznaczny, stąd podlegały dalszej analizie pod kątem ich ewentualnej abuzywności. Zgodnie z art. 385
(1)k.c. przedmiotem oceny pod kątem abuzywności nie jest cała umowa, lecz konkretne postanowienie, przy czym zwrot „postanowienia umowy" zawarty w art. 385
(1)§ 1 k.c. użyty został w znaczeniu potocznym, a zatem obejmuje zarówno postanowienia objęte porozumieniem stron danej czynności prawnej, jak i postanowienia wzorców umownych, które nie są postanowieniami umowy w ścisłym znaczeniu, ale kształtują także treść nawiązywanego stosunku prawnego. Nie można zatem przyznawać decydującego znaczenia temu, czy łączący strony stosunek cywilnoprawny ukształtowany został postanowieniami przyjętymi ze standardowych wzorców, czy też nie, ponieważ zarówno w odniesieniu do jednych, jak i drugich postanowień istnieje obowiązek uzgadniania ich treści (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2012r. II CSK 515/11).W myśl § 3 art. 385
(1)k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Stosownie do art. 385
(1)§ 1 k.c. postanowieniem indywidualnie uzgodnionym nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. Istotnym jest również fakt, że sytuacja w której konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia 14 grudnia 2017r. I ACa 447/17). W przypadku, gdy stan faktyczny sprawy wyczerpie hipotezę norm kodeksu cywilnego dotyczących konsumenckich wzorców umownych sąd powinien te normy stosować z urzędu (por. z uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007r. I CSK 27/07). W sporze pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem kontrola in concreto treści umowy obejmuje określoną, zawartą przez strony umowę i może dotyczyć każdego postanowienia umowy, które nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc każdego postanowienia umowy na którego treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Powyższe dotyczy przede wszystkim postanowień przejętych z wzorca umowy, ale nie tylko. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy powodowie jako konsumenci nie tylko nie negocjowali poszczególnych postanowień umowy kredytowej, co już jest wystarczające za uznanie, że jej postanowienia nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, ale nie mieli nawet takiej realnej możliwości. Możliwość rzeczywistego wpływu konsumenta na treść umowy zachodzi wtedy, gdy kredytobiorca podczas zawierania umowy miał możliwość wynegocjować i negocjował w momencie jej zawierania swoje własne warunki zgodnie z jego interesami. Tymczasem oczywistym było, że zakwestionowane postanowienia umowne nie zostały z powodami uzgodnione, bowiem pozwany zawierając z powodami umowę korzystał z tekstu i postanowień umowy zaczerpniętej ze wzorca. Kredytobiorcy nie mieli więc żadnego wpływu na treść całej umowy, ani jej poszczególnych postanowień. Po złożeniu wniosku o udzielenie kredytu na określą kwotę i wskazaniu okresu kredytowania oczekiwali na wydanie decyzji kredytowej. Po jej uzyskaniu została im przedstawiona do podpisu gotowa umowa, a ich możliwość decydowania ograniczała się wyłącznie do tego, czy ją w całości zaakceptują i podpiszą czy też odmówią jej podpisania i nie uzyskają środków, o które wnioskowali. Nawet jeśli można uznać, że powodowie mieli świadomość tego, że wybrali kredyt indeksowany w walucie, to nie można jednoznacznie przyjąć, że składali oświadczenia odnoszące się do tego w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs waluty obcej czy uznać by posiadali wiedzę na ten temat lub, że wyrazili zgodę na tak arbitralny sposób ustalania wysokości zobowiązania. Sąd Okręgowy mając na uwadze powyższe uznał, że treść spornej umowy nie została uzgodniona z powodami w sposób indywidualny. Powodowie mogli jedynie zaakceptować lub odrzucić przedstawioną im ofertę Banku. Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w wyroku z dnia 27 lutego 2019r. w sprawie II CSK 19/18 postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta należy wziąć przede wszystkim pod uwagę czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które - w braku odmiennej umowy - wynikałoby z przepisów prawa w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Wskazane powyżej formuły prawne służą do oceny tego czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Obydwa kryteria - sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta - powinny być spełnione łącznie (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004r. I CK 635/03 i z dnia 13 lipca 2005r. I CK 832/04, niepubl.). W orzecznictwie za przeważający przyjmuje się pogląd, że odwołanie się w umowie do kredytu indeksowanego lub denominowanego do tabel kursów danego banku jako podstawy kształtowania mechanizmu waloryzacyjnego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta z uwagi na uzależnienie wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Określenie wysokości należności obciążających konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest niejasne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, 1 marca 2017r. IV CSK 285/16, 4 kwietnia 2019r. III CSK 159/17, 9 maja 2019r. I CSK 242/18, 29 października 2019r. IV CSK 309/18). Ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego w taki sposób musi być uznane za istotnie znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta. Przesłanki w postaci tego, że kwestionowane postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy zachodzą więc wówczas, gdy poprzez ich zastosowanie dochodzi w danej umowie do zachwiania równorzędności stron umowy. Co do zasady dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką i moralnością. Wobec tego Sąd uznał za sprzeczne z dobrymi obyczajami następujące sytuacje: niedoinformowanie drugiej strony umowy, spowodowanie jej dezorientacji, wywołanie u klienta błędnego przekonania, wykorzystanie niewiedzy klienta lub jego naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego niezgodnie z zasadą równorzędności stron. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działanie powszechnie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (T. S. w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2011r., III CZP 119/10, glosa (...)). Z kolei rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, gdy umowa przewiduje nieusprawiedliwione dysproporcje, na niekorzyść konsumenta, w rozłożeniu umownych praw i obowiązków. Chodzi o zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta. Sąd pierwszej instancji kwestionowane przez powodów postanowienia uznał za abuzywne, bowiem kształtują one prawa i obowiązki konsumentów (kredytobiorców) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy. W świetle treści przedmiotowych postanowień w szczególności w wyrażeniu sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego zgodnie z Tabelą kursów walut obcych Banku (...) Spółki Akcyjnej obowiązującej w Banku (...) mógł bezpośrednio wpływać na wysokość zobowiązania kredytobiorców. Poprzez taką konstrukcję postanowienia pozwany przyznał sobie uprawnienie do jednostronnego kształtowania salda kredytu w chwili przewalutowania, wysokości transz kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, jak i wysokości rat kredytowych. Odesłanie do tabeli kursowej nie rozwiązywało problemu, bowiem Bank pozostawał niczym nieograniczony w sposobie ustalania kursu waluty w świetle zawartej pomiędzy stronami umowy. Umowa ani Regulamin nie przewidywały żadnej definicji „tabeli kursów”, ani mechanizmu ich powstawania. Postanowienia umowy ani Regulamin nie przewidywały, aby aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez Bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. w określonej relacji do kursu średniego waluty publikowanego przez NBP. Sąd podkreślił, że w świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego bez znaczenia pozostaje fakt, że pozwany w toku procesu sądowego podjął próbę przedstawienia procesu tworzenia tabel kursowych. Momentem w którym winien to uczynić była data zawarcia umowy, bowiem zgodnie z tym momentem dokonuje się oceny czy dane postanowienie jest niedozwolone (vide: uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018r. III CZP 29/17, publ. LEX). Z ustaleń Sądu wynika, że kredytobiorcy ogólnie wiedzieli jak przeliczane będą raty kredytu, lecz nie zdawali sobie sprawy w jaki sposób kształtowane są przez pozwanego tabele kursowe. Stąd praktycznie do momentu wpłaty każdej raty nie wiedzieli ile dokładnie muszą zapłacić, aby pokryć w całości ratę, której wysokość wyrażona była w (...). Przyjęta przez Bank metoda ustalenia wysokości raty nie doznawała żadnych umownych ograniczeń, albowiem pozwany nie był w formalny sposób związany żadnymi umownymi regułami co do ustalenia kursu (...) stanowiącego podstawę wyliczenia zobowiązania kredytobiorcy. Zatem kwestionowane postanowienia umowy nie przedstawiały w sposób klarowny mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by kredytobiorcy mogli samodzielnie ustalić wysokość zobowiązania bądź zweryfikować wysokość podaną im do wiadomości przez Bank. W konsekwencji Sąd przyjął, że sporne postanowienia zaburzały równowagę stron rażąco naruszając interesy konsumentów, stąd Sąd uznał je za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd podkreślił, że umowa nie zawierała żadnych mechanizmów chroniących powodów przed nieograniczonym wzrostem kursu (...) wobec (...) Umowa nie zawierała żadnego limitu odpowiedzialności kredytobiorców. Istotnym jest, że wraz z notowanym zasadniczym wzrostem kursów (...) nie nastąpił drastyczny wzrost wartości nieruchomości, na którą został przeznaczony zaciągnięty kredyt. W konsekwencji powodowie zostali zobowiązani do spłaty zobowiązania w wysokości wyższej niż udzielony kredyt jak i możliwe do przewidzenia w dacie zawierania umowy całkowite koszty udzielania kredytu (marża, prowizja, odsetki), pomimo, że wartość nieruchomości nie wzrosła adekwatnie do wysokości rosnącego zobowiązania. Zdaniem Sądu nie zakreślenie w umowie górnej granicy odpowiedzialności powodów uniemożliwiało im w dacie zawierania umowy realną ocenę skutków i konsekwencji podpisywanej umowy. Jedynie określenie takiej granicy i przedstawienie symulacji wzrostu kapitału i rat w oparciu o graniczne wskaźniki dawało szansę na rzeczywistą ocenę znaczenia zaciągniętego zobowiązania. Takie zaniechanie nakazuje uznać przedmiotową umowę za skonstruowaną z zasadniczym naruszeniem dobrych obyczajów. Sporne postanowienia umowne zawierające klauzulę spreadu walutowego dawały kredytodawcy możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie w istocie nie jest możliwe albo co najmniej bardzo utrudnione. W konsekwencji również taka regulacja stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. Postanowienia zawierające czynniki jakimi powinien kierować się Bank przy ustaleniu kursu kupna waluty powinny być wystarczająco czytelne dla przeciętnego konsumenta oraz pozwolić mu samodzielnie określić wysokość zadłużenia wobec Banku. Dobre obyczaje w relacjach Banku z konsumentem nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. W ocenie Sądu na uznanie nie zasługuje fakt, by kredytobiorcy dokonując wpłat wprost uznali sposób ich przeliczania przez Bank oraz sposób ich zarachowania. W polskim prawie brak jest regulacji dotyczącej instytucji uznania, która powodowałaby, że klauzula niedozwolona traci taki swój charakter. Sytuacja w której kredytobiorca godzi się z klauzulą indeksacyjną i stosuje się do niej, nie oznacza, że nie może ona zostać uznana za niedozwoloną i nie pozbawiała prawa do jej zakwestionowania w procesie. Wobec tego fakt, że przez jakiś czas uciążliwość klauzuli indeksacyjnej była znacznie mniejsza niż korzyści osiągane z korzystania z kredytu walutowego nie zmieniała jej istoty, ani wynikającej z tego negatywnej jej oceny. Niejednoznaczne opisanie w umowie mechanizmu waloryzacji kształtującego główne świadczenia stron, nadanie Bankowi mocą umowy nieusprawiedliwionej przewagi polegającej na prawie jednostronnego, dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań konsumenta oraz ukształtowanie i przedstawienie zapisów umowy w sposób uniemożliwiający pełne zrozumienie przez kredytobiorcę istoty i skutków umowy Sąd zakwalifikował jako działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami w konsekwencji stanowiące rażące naruszenie interesów konsumentów. W świetle powyższych wywodów Sąd stwierdził, że charakter abuzywny mają następujące postanowienia umowy stron: § 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy z dnia 14 lutego 2007r. Na ocenę abuzywności wskazanych postanowień umowy bez wpływu pozostawała zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011r. (Dz. U 2011, nr 165, poz. 984) tzw. ustawą antyspreadową (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie VI ACa 420/11, Sąd Najwyższy w wyroku z 8 września 2016r. II CSK 7590/15, Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 20 marca 2017r. (...) i inne publ. w LEX). Nawet wprowadzenie możliwości dokonywania przez kredytobiorców spłaty kredytu w walucie indeksacji czyli (...) nie doprowadziło do istotnej zmiany charakteru przedmiotowej umowy kredytu ani nie miało sanacyjnego charakteru, gdyż ocena ich abuzywności dokonywana jest według stanu z dnia zawarcia umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 września 2016r. I ACa 288/16, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018r. III CZP 29/17). Z powyższych względów Sąd uznał, że postanowienia opisane w § 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy mają charakter niedozwolonych postanowień umownych i nie wiązały kredytobiorców - ex tunc oraz ex lege - w umowie z pozwanym. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że zgodnie z art. 385
(1)§ 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta (wobec jego abuzywności) strony związane są umową w pozostałym zakresie. Powyższe automatycznie nie przesądzało o tym, że umowa kredytu jest nieważna. Zastąpienie abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi w polskim porządków prawnym jest niemożliwe. Skutki uznania postanowień umowy za klauzule abuzywne różnią się od skutków nieważności czynności prawnej. W przypadku nieważności czynności prawnej art. 58 § 1 k.c. stanowi, że możliwe jest zastąpienie nieważnych postanowień czynności prawnej odpowiednimi przepisami ustawy. Natomiast w stosunku do klauzul niedozwolonych (art. 385
(1)k.c.) ustawa takiej możliwości nie przewiduje. Ingerencja sądu w treść stosunku umownego łączącego strony ma charakter negatywny. Określenie zakresu uznania określonych postanowień za niedopuszczalne powinno uwzględniać, że w art. 385 § 2 k.c. wyklucza odwołanie się do art. 56 k.c. jako instrumentu uzupełnienia treści stosunku umownego. W przypadku ingerencji sądu w strukturę praw i obowiązków stron wynikających z umowy doszłoby do naruszenia lub zaburzenia pewnej równowagi kontraktowej, co z kolei osłabiłoby znaczenie samej umowy. W orzecznictwie (...) podkreśla się, że niedopuszczalna jest modyfikacja postanowienia uznanego za abuzywne lub zastąpienie go innym (np. wyroki z 14 czerwca 2012r. (...) i z 30 maja 2013r. (...)). Takie stanowisko potwierdza m.in. (...) w wyroku z 14 czerwca 2012r. wydanym w sprawie (...) stwierdzając, że poprzez zmianę nieuczciwego warunku przyczyniono by się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ wciąż byliby oni skłonni do stosowania rzeczonych warunków ze świadomością, że nawet gdyby miały one zostać unieważnione, to umowa może jednak zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes takich przedsiębiorców. Tak skonstruowane uprawnienie sądu mogłoby zagrażać długoterminowemu celu ustanowionemu w art. 7 dyrektywy (...), który zakłada, że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższego w wyroku z 14 lipca 2017r. (II CSK 803/16) oraz przywołanego tam orzecznictwa (...), że w pewnych sytuacjach możliwe jest zastąpienie nieuczciwego postanowienia umowy przepisem o charakterze dyspozytywnym lub nawet innym sposobem wypełnienia luki w umowie (to ostanie odnosi się do umów zawartych przed datą wstąpienia (...)do (...)), jednakże dopuszczalne jest to tylko w sytuacji, gdy pozostawienie luki prowadziłoby do upadku całej umowy i przez to zagrażało interesom konsumenta, narażając go na przykład na konieczność natychmiastowego zwrotu całego kredytu (tak: Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z 14 grudnia 2017r. I ACa 447/17, publ. LEX). W takim przypadku kluczowa jest jednak wola kredytobiorców, ponieważ regulacje dotyczące wyeliminowania klauzul abuzywnych służą ochronie konsumenta. Sąd nie zgodził się w pełni ze stanowiskiem, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu hipotecznego (w tym na skutek uznania, że nie ma możliwości wykonywania umowy bez wyeliminowanego z umowy warunku abuzywnego i nie ma nadającego się do zastosowania przepisu dyspozytywnego) stanowi dla konsumenta rozwiązanie – ex definitione – niekorzystne. Z powództwem przeciwko Bankowi wystąpili konsumenci świadomi skutków uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne i którzy nie sprzeciwiają się zaistnienia skutku w postaci stwierdzenia nieważności umowy, natomiast zainteresowany trwaniem umowy jest wyłącznie Bank. Stwierdzenie nieważności umowy oznacza, że strony muszą sobie zwrócić to, co sobie świadczyły. Powyższe rozwiązanie jest korzystne dla konsumentów w przypadku, gdy dysponują oni środkami na zwrot kapitału, albo gdy wpłacili już na rzecz Banku sumę, która odpowiada lub przewyższa sumę przekazanego im przez Bank kapitału. W niniejszej sprawie kredytobiorcy w dalszym ciągu realizują sporną umowę, jednakże nie mają woli jej dalszego kontynuowania. Są świadomi oraz przygotowani na skutek stwierdzenia przez Sąd nieważności umowy w tym stwierdzenia nieważności na tej podstawie, że nie ma możliwości uzupełniania treści umowy w zakresie wyeliminowanych klauzul abuzywnych w postaci obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń przez strony umowy kredytu z 14 lutego 2007r. Upadek umowy nie jest więc w niniejszej sprawie niekorzystny dla powodów tym bardziej, że do września 2019r. spłacili już na rzecz pozwanego 298.598,02 zł, a do dnia wyrokowania dalej kredyt spłacali. W konsekwencji Sąd uznał brak podstaw do zastąpienia powstałej w umowie luki innymi regulacjami. W polskim systemie prawnym nie ma przepisu o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zastąpić zakwestionowane postanowienia umowy stron (wyrok Sądu Apelacyjnego w (...) z dnia 13 stycznia 2020r., I ACa 1205/18). W niniejszej sprawie niemożliwe było zastosowanie art. 358 k.c. który w § 1 stanowi, że jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium (...) jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej. Natomiast w myśl § 2 tego przepisu wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez (...) z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Przepis ten w omawianym brzmieniu wszedł w życie 24 stycznia 2009r., a zatem nie znajdzie zastosowania do umowy zawartej przed tym dniem. Sąd w pełni podzielił stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku w uzasadnieniu wyroku z 14 grudnia 2017r. (I ACa 447/17), że zadaniem Sądu nie jest ochrona systemu bankowego, w gestii Sądu nie leży też badanie ogólnych konsekwencji eliminacji z umów kredytowych takich, a nie innych klauzul waloryzacyjnych i wpływu tego zabiegu na gospodarkę i bezpieczeństwo ekonomiczne Państwa. Rola Sądu w takiej sprawie sprowadza się wyłącznie do oceny konkretnej umowy łączącej strony sporu. W ocenie Sądu brak jest też możliwości uzupełnienia treści spornej umowy w oparciu o normę wynikającą z art. 56 k.c. Bezspornym jest fakt, że obecnie na rynku bankowym w przypadku kredytów denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej podstawą rozliczeń są tabele kursów ustalane przez banki. W niniejszej sprawnie nie można uznać, by sporną umowę można było uzupełnić o powszechnie przyjęty zwyczaj tego rodzaju. Odesłania zaś do innych kursów (R., (...)) należą do rzadkości. Tym samym nie można powołać się w tej mierze na ustalony zwyczaj. Podobnie jak zwyczaj, uzupełniającą rolę w procesie ustalania treści stosunku prawnego odgrywają zasady współżycia społecznego, które odsyłają do innego niż prawo systemu norm wprowadzając element słuszności. W istocie funkcją zasad współżycia społecznego jest dookreślenie treści czynności prawnej, a nie wyznaczenie jej granic. W ocenie Sądu odwołanie się do tej klauzuli z art. 56 k.c. nie upoważnia do modyfikacji istniejącego stosunku prawnego i jego adaptacji do zmieniających się okoliczności. Przepis art. 56 k.c. w zakresie w jakim odnosi się do zasad współżycia społecznego nie może być postrzegany jako rozwiązanie, które pozwalałoby na zastąpienie nieskutecznej regulacji umowy rozwiązaniem słusznym i sprawiedliwym (tak: prof. M. Safjan Komentarz do art. 56 k.c. Kodeks cywilny z komentarzem Tom I, pod red. K. Pietrzykowskiego Warszawa 2018r. pkt. 30). Sąd uznał, że nie można uzupełnić umowy w oparciu o zasady współżycia społecznego w taki sposób, że po wyeliminowaniu klauzul umownych umowa obowiązywałaby nadal, ale z takim zastrzeżeniem, że byłaby kredytem złotowym z oprocentowaniem w oparciu o indeks (...) odnoszący się do stawki LIBOR 3m. W efekcie Sąd przyczyniłby się do uprzywilejowania jednej ze stron kontraktu - w tym przypadku - konsumenta. Ewentualne uzupełnienie treści umowy mogłoby nastąpić w oparciu o jednoznaczny i precyzyjny przepis dyspozytywny. Nie można uznać treści art. 56 k.c. za taki przepis, bowiem poprzez odwołanie się do klauzul generalnych pozostawia szeroki margines swobody przy orzekaniu. Skoro nie jest możliwie uzupełnienie treści umowy - w miejsce warunków abuzywnych – poprzez odwołanie się do innych średnich kursów waluty (...) (np. ogłaszanych przez (...) czy R.), ani na podstawie art. 358 § 2 k.c. ani w oparciu o art. 56 k.c. (w ramach ustalonego zwyczaju albo w oparciu o klauzulę zasad współżycia społecznego), to tym bardziej nie można uczynić tego stosując poprzez analogię (analogia legis) art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1938r. Prawo wekslowe (Dz. U. 2016r., poz. 160), gdyż byłoby to obejście w/w przepisów prawa. W niniejszej sprawie w związku z niemożliwością zastąpienia abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi i zmiany ich treści przez Sąd, Sąd Okręgowy uznał, że dalsze obowiązywanie umowy bez klauzuli indeksacyjnej nie jest możliwe, albowiem brak w niej innego miernika umożliwiającego ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorców oraz wysokości poszczególnych rat kredytu, których wysokość miała być ustalana w oparciu o kurs franka szwajcarskiego. W związku z powyższym niemożliwe byłoby ustalenie treści i wykonanie umowy. Gdyby wyeliminować z umowy z 14 lutego 2007r. omawiane klauzule indeksacyjne to strony, a zwłaszcza pozwany, nie zawarłyby umowy tej treści, co również przemawia za skutkiem jej nieważności. Nieważność umowy kredytu z 14 lutego 2007r. skutkowała uznaniem za zasadne żądania powodów o zapłatę. Powodowie nie domagali się zwrotu całości kwot wpłaconych na rzecz pozwanego tytułem spłaty kredytu, a jedynie części tych kwot stanowiących nadpłatę ponad kwoty należne Bankowi z pominięciem niewiążących konsumentów klauzul indeksacyjnych. Świadczenie w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest określane jako condictio sine causa. Upoważnia zubożonego do żądania zwrotu wzbogacenia na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. kto spełnił świadczenie nienależne, obowiązany jest do jego zwrotu. Stosownie zaś do art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia zatem z nienależnym świadczeniem kredytobiorców na rzecz Banku, gdyż było to świadczenie w wykonaniu nieważnej umowy z dnia 14 lutego 2007r. Przepis art. 411 k.c. stanowi, że nie można żądać zwrotu świadczenia: 1) jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej; 2) jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego; 3) jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu; 4) jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna. Art. 411 k.c. nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu roszczenia powodów, gdyż świadczenie w wykonaniu nieważnej czynności prawnej nie jest przeszkodą w dochodzeniu roszczenia nawet w sytuacji, gdyby spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany. W przypadku przesunięcia majątkowego bez podstawy prawnej zwrot bezpodstawnego wzbogacenia polega na dokonaniu powrotnego przesunięcia majątkowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w (...)z 8 lutego 2017r. I ACa 1016/16, publ. LEX). W okresie od chwili uruchomienia kredytu do 6 września 2019r. pozwany pobrał od powodów tytułem spłat rat kapitałowo-odsetkowych kwotę odpowiadającą kwocie 298.598,02 zł. Roszczeniem objęta była kwota 83.795,73 zł uiszczona tytułem nadpłat za okres od 7 grudnia 2009r. do 6 września 2019r., a obliczona została jako różnica pomiędzy kwotami faktycznie pobranymi przez Bank a kwotami, które powinny być pobrane, gdyby nie były stosowane niewiążące konsumentów klauzule indeksacyjne. Zdaniem Sądu nie ma więc znaczenia sposób obliczenia przez powodów wysokości dochodzonego w niniejszym postępowaniu roszczenia, skoro jego wysokość była niższa niż kwota należna im od pozwanego z tytułu zwrotu kwot wpłaconych w wykonaniu nieważnej umowy. Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin świadczenia nie jest oznaczony i nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie winno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powodowie w piśmie z dnia 7 listopada 2019r. doręczonym w dniu 13 listopada 2019r. wezwali pozwanego do zwrotu w terminie 3 dni od doręczenia wezwania, kwot uiszczonych w wykonaniu nieważnej umowy z 14 lutego 2007r. Powodowie mogą więc domagać się zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 19 listopada 2019r., ponieważ co najmniej od tego momentu pozwany pozostaje w zwłoce w spełnieniu świadczenia. Wymagalność roszczenia jest to bowiem moment w którym wierzyciel może żądać od dłużnika spełnienia świadczenia i jest to pojęcie odmienne niż zwłoka czy opóźnienie w świadczeniu (tak: Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z 18 sierpnia 2017r. I ACa 122/17, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2014r. III CSK 36/14). Odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia Sąd zasądził zgodnie z żądaniem od 19 listopada 2019r. Kredytobiorcy w wykonaniu nieważnej umowy w spornym okresie od początku trwania umowy zapłacili pozwanemu co najmniej dochodzoną pozwem kwotę 83.795,73 zł tytułem rat kapitałowo odsetkowych, którą to kwotę na podstawie art. 410 § 1 i 2 zdanie pierwsze k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 listopada 2019r. Sąd pierwszej instancji wskazał, że pozwany podniosł zarzut przedawnienia roszczenia obejmującego nadpłacone raty kredytu, uiszczone przez powodów w okresie od lutego 2007r. do listopada 2009r. włącznie oraz za świadczenia za okres przekraczający 3 lata wstecz od daty wniesienia pozwu. Sąd nie podzielił twierdzeń pozwanego o przedawnieniu roszczenia powodów, podzielając w pełni stanowisko przedstawione przez powodów. Sąd podkreślił, że powodowie domagali się zasądzenia nadpłat uiszczonych na rzecz pozwanego rat za okres od 7 grudnia 2009r. do 6 września 2019r. Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej trzy lata; jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne, przy czym zgodnie z treścią art. 120 § 1 k.c. jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Stosownie do przepisów intertemporalnych nowelizacji z dnia 13 kwietnia 2018r. jeżeli roszczenia przysługujące konsumentom powstały przed datą wejścia w życie nowelizacji (a więc przed 9 lipca 2018r.), a w dacie tej nie były już przedawnione, zastosowanie znajdują wcześniejsze reguły przedawnienia roszczeń - art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2018 poz. 1104). Oznacza to, że w przypadku roszczeń konsumentów, których termin przedawnienia określa się zgodnie z art. 118 k.c. lub art. 125 § 1 k.c. termin przedawnienia wynosi wciąż 10 lat. W realiach niniejszej sprawy Sąd wskazał, że zarówno część kapitałowa jak i odsetkowa raty stanowi świadczenie nienależne, skoro podstawą ich świadczenia była umowa kredytu uznana ostatecznie za nieważną. Skutkiem uznania czynności prawnej za nieważną jest m.in. to, że wszystko co było na podstawie tej umowy świadczone (w przypadku umowy kredytu kapitał, oprocentowanie, marża, odsetki karne, opłaty, prowizje, inne świadczenia określone w umowie) ostatecznie jest świadczeniem nienależnym. W kontekście zarzutu przedawnienia Sąd zauważył, że gdy uprzednio istniejąca umowa upada mamy do czynienia z condicto causa finite skoro w momencie dokonywania świadczeń w ramach umowy kredytowej świadczenia stron mają prawną podstawę, a dopiero decyzja konsumenta-kredytobiorcy (o skorzystaniu z opcji unieważnienia) i następujący w jej wyniku wyrok sądu spowodują jej upadek. Jak wskazuje E. Ł. „C. causa finita jako przypadek nienależnego świadczenia, różni się od condictioin debiti (brak zobowiązania świadczącego) dwiema okolicznościami. Po pierwsze przy condictioin debiti prawnie relewantny jest stan świadomości solvensaco do istnienia zobowiązania, która to okoliczność jest bez znaczenia na tle condictio causa finita. Po drugie inny jest moment powstania obowiązku zwrotu i początku biegu przedawnienia roszczenia o zwrot. Obie kwestie są znaczące dla kredytobiorcy i jako takie muszą być brane pod uwagę z punktu widzenia okoliczności, że rozliczenie stanowi cześć mechanizmu sanacji umowy kredytu konsumenckiego, zatem skutki rozliczenia nie mogą niweczyć celu dyrektywy (...). (por. „(...)). Świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, co dotyczy także reguł przedawnienia wynikających zeń roszczeń. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019r. (V CSK 382/18) Sąd Najwyższy wskazał, że zważywszy jednak zastrzeżoną dla kredytobiorcy - konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem (por. wyrok (...) z dnia 3 października 2019r. w sprawie (...) K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt (...)) należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wówczas można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zdanie pierwsze k.c.). Oznacza to, że kredytobiorca - konsument nie może zakładać, że roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zdanie drugie k.c.), ale z drugiej prowadzi do wniosku, że roszczenia kredytobiorcy względem banku stają się wymagalne dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Pierwszym tego wyrazem na gruncie przedmiotowej sprawy było sformułowanie przez powodów wezwania do zapłaty z 7 listopada 2019r. Sąd pierwszej instancji o kosztach postępowania orzekł stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik sporu (art. 98 k.p.c.) obciążając nimi w całości pozwanego jako stronę przegrywającą spór. Na wysokość zasądzonej w pkt 3 wyroku kwoty składała się kwota 1.000 zł uiszczona przez powodów tytułem opłaty od pozwu, opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 34 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 5.400 zł (ustalonej stosownie do § 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018r. poz. 265). Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego: 1) art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) oraz art. 353 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni, art. 58 § 1 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu oraz art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 69 ust. 3 Prawa Bankowego polegające na ich niezastosowaniu i przyjęciu, że umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) jest nieważna z uwagi na brak określenia przez strony głównych świadczeń stron, brak możliwości efektywnego naliczenia wysokości odsetek, brak możliwości określania przez powoda wysokości zobowiązania w momencie podpisania umowy, wystawienia powoda na nieograniczone ryzyko związane ze zmiennością walut, obciążenie powoda całością ryzyka kredytowego przez Bank, jednostronne ustalanie wysokości rat kapitałowo-odsetkowych przez Bank mimo, że konstrukcja kredytu indeksowanego została zaakceptowana przez ustawodawcę, umowa kredytu czyniła zadość przepisom prawa obowiązującym w dacie jej zawarcia oraz nie doszło w żaden sposób do naruszenia równowagi kontraktowej pomiędzy stronami umowy kredytu; 2) art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich polegające na ich błędnej wykładni i błędnym przyjęciu, że: - klauzule indeksacyjne (postanowienia dotyczące indeksacji) nie zostały sformułowane jednoznacznie, postanowienia dotyczące Tabeli kursów walut kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, bowiem Bank samodzielnie ustalał kursy walut mające zastosowanie do przeliczeń pomiędzy walutami (...) i (...), a w konsekwencji czego także rażąco naruszają one interesy powoda jako konsumenta (mimo braku dokonania przez Sąd odrębnej oceny tej przesłanki względem powoda), - nie jest możliwe wyeliminowanie z umowy kredytu jedynie postanowień dotyczących Tabeli kursów w pozwanym Banku z jednoczesnym pozostawieniem postanowień dotyczących indeksacji kredytu, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art.

§ 1k.c.

poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu (§ 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy kredytu) kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszając jej interesy i to w sposób rażący mimo, że postanowienia te przesłanek tych nie spełniają; 3) art. 65 § 1 i § 2 k.c. i art.

§ 2k.c.

w zw. art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) i art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie oraz art. 58 § 1 i § 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, a także art. 353 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, a polegające na zaniechaniu dokonania wykładni oświadczeń woli stron i błędnym przyjęciu przez Sąd, że - postanowienia dotyczące określenia Tabeli kursów walut stanowią element przedmiotowo istotny umowy kredytu, bez którego nie jest możliwe określenie świadczenia głównego stron i wykonywanie umowy kredytu, a w konsekwencji błędne uznanie umowy kredytu za nieważną mimo, że bez kwestionowanych postanowień jest możliwe ustalenie świadczenia głównego stron, a umowa jest wykonalna, - postanowienia dotyczące określenia Tabeli kursów walut - w świetle art. 353 1 k.c. - nie spełniają kryterium transparentności oraz godzą w równowagę kontraktową stron umowy, a w konsekwencji uznać je należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami; 4) art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. i art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy (...)poprzez ich niezastosowanie i - zaniechanie dokonania oceny skutków braku związania abuzywnym postanowieniem na dzień orzekania (tj. na moment zaistnienia sporu), - nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień umowy kredytu (§ 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy kredytu) za abuzywne za pomocą przepisów dyspozytywnych mimo, że kurs wymiany walut (...)/ (...) może zostać ustalony również w oparciu o przepis dyspozytywny obowiązujący w dniu orzekania - art. 358 § 2 k.c., a który to przepis może znaleźć zastosowanie również z uwagi na fakt, że umowa kredytu jest zobowiązaniem o charakterze trwałym; 5) art. 58 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art.

§ 1i § 2 k.c.

i w zw. z art. 5 k.c. i art. 6 ust. 1 dyrektywy (...) poprzez ich błędne zastosowanie i zaniechanie dokonania własnym sumptem oceny korzystności (lub nie) uznania umowy kredytu za nieważną i oparcie się w tym przedmiocie wyłącznie na życzeniu konsumenta, zaniechania dokonania oceny, czy sankcja nieważności jest proporcjonalna w rozumieniu dyrektywy 93/13, a także czy żądanie kredytobiorcy (konsumenta) nie stanowi nadużycia prawa, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż abuzywność postanowień dotyczących Tabeli kursów walut winna powodować nieważność całej umowy kredytu; 6) art.

§ 1i § 2 k.c.

oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe (dalej: ustawa antyspreadowa) w zw. z art. 385 2 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego ustawą antyspreadową przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji (i to nieważności) dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z w/w ustawy wypełniając cele dyrektywy (...), nieuwzględnienie, że w pozwanym Banku istniała możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) począwszy od dnia zawarcia umowy, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że nie została uchylona ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień; 7) art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu oraz art. 411 pkt. 1,2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie i błędne przyjęcie, iż świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym, została spełniona przesłanka wzbogacenia (po stronie Banku) i zubożenia (po stronie powoda), zwrot kapitału kredytu stanowi świadczenie wzajemne, które podlega zwrotowi w przypadku nieważności umowy kredytu, nie jest możliwe zakwalifikowanie spełnionego przez powoda świadczenia jako czyniącego zadość zasadom współżycia społecznego lub też dokonanego na poczet niewymagalnego świadczenia Banku o zwrot własnego świadczenia; powód może domagać się zwrotu świadczenia, mimo, iż dokonywał spłat bez zastrzeżenia zwrotu; 8) art. 117 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. i art. 120 § 1 k.c. polegające na ich niezastosowaniu i przedwczesnym przyjęciu, iż podniesiony przez Bank zarzut przedawnienia nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie w sytuacji, gdy część roszczeń dochodzonych przez powoda obejmuje świadczenia spełnione wcześniej niż na 10 lat przed wniesieniem pozwu. Pozwany zarzucił także naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy tj. 1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów i brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego polegające na bezpodstawnym uznaniu za nieprzydatne dla ustalenia stanu faktycznego oraz zmarginalizowaniu zeznań świadków M. K.

(2)oraz A. O.
(2)z tej przyczyny że w/w świadkowie nie pamiętali bezpośrednich czynności związanych z zawarciem przez powoda umowy kredytu bądź nie brali w nich bezpośredniego udziału; uznaniu za wiarygodne zeznań powoda w zakresie w jakim powód zeznał, że nie był świadomy charakteru zawieranej umowy i ryzyk związanych z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, pomimo że ich treść jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego oraz wiedzą powszechną, przyjmowaną dla przeciętnego konsumenta, a ponadto sprzeczna jest z zeznaniami świadków oraz dokumentami przedłożonymi w toku postępowania przez pozwanego (zwłaszcza Informacją o ryzyku kursowym, Parametrami wejściowymi symulacji), 2) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem podczas rozprawy w dniu 8 grudnia 2021r. wniosków pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków A. K., K. M. i J. C., a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na błędnym przyjęciu, iż: - pracownik banku przedstawił wówczas powodom ofertę kredytu we franku szwajcarskim jako najkorzystniejszą ofertę. Jednocześnie poinformował powodów, że nie mają oni zdolności kredytowej na kredyt w oczekiwanej kwocie w walucie (...). Pracownik banku zapewniał, że kredyt w (...) jest najbardziej korzystny i stabilny, ponieważ oprocentowanie takiego kredytu jest powiązane z (...) (s. 2 i 3 uzasadnienia), - powodom przedstawiono informacje, że otrzymają kredyt w złotówkach i również w złotówkach będą go spłacać. Powodowie byli informowani, że kurs walut może się nieznacznie zmieniać, co miało wpływać na wysokość miesięcznej raty, jednak miało to mieć charakter przejściowy z uwagi na stabilność franka szwajcarskiego. Pracownik Banku wyjaśnił, że wysokość raty może ulegać wahaniom w granicach 10% (s. 3 uzasadnienia), - powodowie nie wiedzieli w jaki sposób miała być ustalana wysokość każdej raty w szczególności na czym miał polegać mechanizm przeliczania waluty na złotówki. Pracownik banku nie poinformował powodów, że raty mogą być spłacane bezpośrednio w walucie kredytu, (s. 3 uzasadnienia); - dokument ten (Informacja o ryzyku walutowym) nie był omawiany z klientami, a jedynie przedłożony im do podpisu z informacją, że jest jeden z niezbędnych dokumentów, które trzeba podpisać, ubiegając się o kredyt (s. 5 uzasadnienia), - umowa była w całości przygotowana przez Bank w oparciu o złożony wniosek kredytowy i powodowie nie mieli wpływu na jej treść. Powodowie podpisali wszystkie przedstawione im dokumenty, nie czytając ich dokładnie, gdyż działali w zaufaniu do Banku. Opierali się na ogólnych informacjach, przedstawionych przez doradcę przed podpisaniem umowy, wierząc, że umowa jest dla nich korzystna, a waluta, w której kredyt został udzielony - stabilna. Umowę otrzymali dopiero w momencie jej podpisywania w Banku i nie negocjowali jej postanowień (s. 5 uzasadnienia), - przedmiotem świadczenia była kwota w złotych i tylko taką mogli otrzymać kredytobiorcy, co wprost wynika z samej umowy jak i regulaminu. Przeliczenie zaś kwoty kredytu wyrażonej w (...)na (...) (indeksacja) służyło określeniu salda kredytu oraz wysokości rat kapitałowo - odsetkowych w (...), które następnie dla celów spłaty były przeliczane na PLN wg kursu sprzedaży ww. waluty w dniu spłaty raty. (s. 16 i 17 uzasadnienia); - kredytobiorcy poza wnioskowaną kwotą kredytu w (...), wyborem pomiędzy ratami równymi lub malejącymi i ewentualnie okresem spłaty nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy z 14 lutego 2007r. jak i treść Regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., stanowiącego załącznik do umowy (s. 18 i 19 uzasadnienia), - dla przeciętnego konsumenta postanowienia umowy określające charakter kredytu zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny - bowiem nie sposób jest określić w jakiej konkretnie walucie została zawarta umowa w (...) czy w (...) … Przytoczone postanowienia nie określają w sposób jednoznaczny w jakiej walucie kredyt został faktycznie udzielony, a tym samym są niezrozumiałe (s. 20 uzasadnienia); - umowa z 14 lutego 2007r. nie wskazuje bowiem w sposób jednoznaczny, dla przeciętnego, racjonalnego konsumenta, kwoty i waluty udzielonego kredytu (czy jest to kwota 408.848 PLN czy jej równowartość w (...)) (s. 21 uzasadnienia); - na dzień zawarcia umowy kredytobiorcy nie znali wartości kredytu w (...), choć od tego zależała wysokość rat kapitałowo odsetkowych. Zasadne jest więc stanowisko powodów, że nie mogli oni w rzeczywistości oszacować ani końcowej wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie (...), ani każdorazowej raty kredytu (s. 22 uzasadnienia), - według wiedzy kredytobiorców dzięki przeliczeniu na walutę obcą płynęły dla kredytobiorcy korzyści w postaci mniejszego ryzyka zmiany oprocentowania oraz niższej raty niż w przypadku kredytu złotówkowego, jednak nie uzyskali informacji, jakie mechanizmy to powodują (s. 25 uzasadnienia); - kredytobiorcy nie zostali dostatecznie poinformowani w istocie o celu, dla którego w umowie zastosowano przedmiotowy mechanizm indeksacji. Pracownik Banku nie wytłumaczył im w sposób wyczerpujący powyższego mechanizmu na żadnym etapie zawierania umowy kredytu. W świetle dokonanych ustaleń Sąd uznał również, że pozwany nie udzielił również powodom rzetelnej informacji w zakresie możliwości spadku wartości PLN względem waluty obcej, w tym w przypadku (...), ani nie wyjaśnił potencjalnych skutków znacznego spadku tej wartości dla sposobu wykonywania spornej umowy (s. 25 i 26 uzasadnienia); - co prawda wraz z wnioskiem kredytowym powodowie zobowiązani byli do potwierdzenia otrzymania informacji o ryzyku kursowym i ryzyku zmian procentowych, jednak pozwany nie wykazał, aby poza przedłożeniem tego dokumentu do podpisu został on z powodami dokładnie omówiony, w szczególności by wytłumaczono im, że ryzyko kursowe jest praktycznie niczym nieograniczone. Wręcz przeciwnie w dokumencie tym znajduje się symulacja zakładająca jedynie wzrost kursu waluty o 10,88%, co mogło działać na klienta wręcz uspokajająco (s. 26 uzasadnienia); - definicja spreadu walutowego ani sposób jego ustalania nie zostały uregulowane ani w umowie ani w regulaminie. W trakcie wnioskowania o kredyt oraz podpisywania umowy kredytu, kredytobiorcy nie zostali należycie w tym zakresie poinformowani. W niniejszej sprawie świadomość kredytobiorców o zastosowanym przez Bank do dokonania stosownego przeliczenia kursie waluty pojawiła się dopiero na etapie wykonywania umowy, a nie p

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.