k.c.). Zwrócił przy tym uwagę, że „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”. Dodał, że za postanowienia indywidualnie uzgodnione uważa się takie, na które konsument miał realny wpływ i były one z nim negocjowane. W związku z tym zauważył, że umowa stron w zakresie wykraczającym poza wybory dotyczące kwoty kredytu, waluty kredytu, okresu kredytowania, wysokości prowizji i marży, została zawarta na podstawie wzoru opracowanego i stosowanego przez Bank. Oznacza to, że pozostałe jej postanowienia nie były uzgodnione indywidualnie, a powódce nie wyjaśniano szczegółowo każdego postanowienia, w szczególności nie uzgadniano z nią tego, czy może ona skorzystać z innego kursu waluty niż przyjmowany przez pozwanego. W ocenie Sądu przyznanie sobie przez Bank we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy było sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszało rażąco interesy kredytobiorcy (powódki). Takie rozwiązania dawały bowiem Bankowi możliwość przerzucenia na powódkę całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Dlatego też uznał, że miały one charakter niedozwolony, a w związku z tym nie wiążą powódki. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że wyeliminowanie z umowy stron spornych zapisów, przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...), oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na PLN, a kredytobiorca w terminach płatności kolejnych rat powinien je spłacać w PLN, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia. Jednocześnie zauważył, że nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty. Podał, że brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej, np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Nie znalazł również podstaw do sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., wskazując że ten nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy. W rezultacie Sąd I instancji stwierdził, że eliminacja postanowień określających kurs wymiany i brak możliwości uzupełnienia umowy w tym zakresie, skutkuje obiektywnym brakiem możliwości jej wykonania przez obie strony zgodnie z jej istotą, tj. jako umowy kredytu bankowego. Wobec tego uznał, że strony, które zawarły nieważną umowę powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia jako nienależne w rozumieniu art. 410 k.c. Uwzględniwszy fakt, że pozwany Bank w wyniku dokonywania potrąceń z rachunku kredytobiorcy uzyskał kwotę większą niż ta, którą faktycznie wypłacił, winien zwrócić nadwyżkę, tj. kwotę 3.441,86 zł (art. 405 i nast. k.c. w zw. z art. 410 k.c. i art. 481 § 1 i 2 k.c.). O kosztach procesu postanowił zgodnie z art. 100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 Rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie i w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Pozwany zaskarżył ten wyrok, w części uwzględniającej powództwo, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie: 1. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w: - przyjęciu, że sposób ustalania kursów walut publikowanych przez Bank w Tabeli Kursów Walut Obcych nosił cechy dowolności, pomimo pominięcia zaoferowanych w tym zakresie przez bank dowodów, - pominięciu tego, że to powódka zawierając umowę kredytu nie interesowała się podstawami ustalania spreadu walutowego oraz kursów walut obcych, ani nie domagała się szczegółowych wyjaśnień na temat podstaw ustalania kursu (...) względem PLN publikowanych w Tabeli, - nieuwzględnieniu tego, że Bank oddał do dyspozycji powódki kwotę 62.292 CHF, która została przez nią wykorzystana w ramach zlecenia przelewu na rachunki prowadzone w PLN i w efekcie błędne przyjęcie, że świadczenie zwrotne należne pozwanemu jest wyrażone w walucie polskiej, - uznaniu, że potwierdzenie przelewu raty za październik 2020 r. przekłada się na ocenę zasadności roszczeń, które obejmują okres do września 2020 r.; 2. art. 321 k.p.c. przez orzeczenie o żądaniu pozwu w oparciu o podstawę faktyczną, która została objęta nieskutecznym rozszerzeniem powództwa (zostało dokonane ustnie do protokołu); 3. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 przez uznanie, że zapisy Załącznika nr 7 do Umowy Kredytu, kwalifikują się, jako niedozwolone postanowienia umowne, w sytuacji gdy nie kształtują praw i obowiązków powódki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco jego interesu; 4. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 przez przyjęcie, że w przypadku wyeliminowania niedozwolonych postanowień umownych, które może skutkować stwierdzeniem nieważności umowy, decydujące i wyłączne znaczenie dla potwierdzenia nieważności ma wola konsumenta, która nie podlega jakiekolwiek kontroli przez sąd orzekający w ramach oceny skutków upadku wspomnianej Umowy;
k.c.), albowiem nie pozwalały na ustalenie w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty obcej, tak aby konsument (powódka) mógł samodzielnie oszacować wypływające z niego konsekwencje ekonomiczne. Zauważyć w tym miejscu należy, że wyłączeniu spod kontroli wprowadzonej przepisem art.
k.c. podlegają postanowienia umowne określające główne świadczenie stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W świetle aktualnego orzecznictwa sądów europejskich oraz krajowych utrwalonym wydaje się pogląd zgodnie, z którym obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty stanowi główne świadczenie kredytobiorców (m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18 oraz 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Nadto klauzule denominacyjne mają bezpośredni wpływ również na wysokość świadczenia banku, a zatem nie wchodzą w zakres pojęcia głównego świadczenia stron w rozumieniu art.
(tak też wyrok (...) z 20 września 2017 r., C-186/16, w którym uznano za określające główne świadczenie strony postanowienie o obowiązku spłaty kredytu w walucie obcej). W takim zaś wypadku wyłączyć możliwość kontroli treści umowy może tylko warunek w postaci transparentności spornych zapisów. Natomiast brak klarowności postanowienia określającego główne świadczenia stron może stanowić podstawę do uznania go za abuzywne. W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób jest jednak mówić o transparentności postanowień zawierających klauzule waloryzacyjne, skoro nie pozwalają one na ustalenie w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty obcej. O braku jednoznaczności tych zapisów najdobitniej świadczy fakt, że w dacie zawarcia umowy powódka nie była w stanie przewidzieć ani wysokości kwoty kredytu, która zostanie jej wypłacona przez Bank, ani nie mogła samodzielnie ustalić wartości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Wiedzę o kursie, według którego przeliczano zarówno kolejno wypłacane transze kredytu, jak też raty kapitałowo – odsetkowe, powódka nabywała dopiero po wypłacie kwoty kredytu lub obciążeniu jej rachunku przez Bank. Zaznaczyć przy tym należy, że przy ocenie spornych postanowień umowy (a w zasadzie załącznika nr 7) nie ma większego znaczenia, czy w istocie Bank wykorzystywał uprawnienie do, w zasadzie dowolnego (nie podlegającego kontroli ze strony kredytobiorcy), kształtowania kursu walut. Ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę, pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok z dnia 20 września 2017 r., C-186/16). W cytowanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że z przepisów dyrektywy 93/13, interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wynika jasno, że okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia. Wobec tego podnoszone przed Sądem I instancji, a powtórzone w apelacji argumenty dotyczące sposobu wykonywania umowy, stosowania kursów franka szwajcarskiego, nieodbiegających od kursów rynkowych, czy w końcu późniejsze wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej (ustawy z 2011 r. O zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw) nie stało na przeszkodzie w stwierdzeniu abuzywności postanowień umownych odnoszących się do kursów walut wynikających z „Tabel kursów walut banku”. W takiej zaś sytuacji zbędne było także sięganie po wnioskowany przez Bank dowód z opinii biegłego sądowego, przy pomocy którego skarżący dążył do wykazania powyższej kwestii. Zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu mogą być wyłącznie fakty mające istotne znaczenie w świetle podstawy faktycznej i prawnej sprawy. Sąd może pominąć środki dowodowe, jeśli zostały sporne okoliczności zostały już dostatecznie wyjaśnione lub jeśli strona powołuje je jedynie dla zwłoki (art. 2352 § 1 k.p.c.). Oznacza to, że Sąd Okręgowy słusznie oddalił wniosek dowodowy pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Zważywszy na sformułowane we wniosku tezy dowodowe, przeprowadzenie takiego dowodu służyłoby jedynie zbędnemu przedłużeniu procesu. Jak wspomniano już wyżej, wszelkie okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy, w tym sposób jej wykonania przez Bank, były irrelewantne z punktu widzenia badania przesłanek z art.
k.c. Postanowienie umowne zostały ocenione jako niedozwolone nie dlatego, że w niewłaściwy sposób były wykorzystywane przez Bank - tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy mogła się zmieniać. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje przedsiębiorcy (w tym przypadku Bankowi) samą możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Wracając do oceny spornych klauzul, należy stwierdzić, iż w okolicznościach sprawy nie było kwestionowane, że powódka nie miała w zasadzie żadnego wpływu na uregulowanie postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego przez Bank (art.
Potwierdza to nawet konstrukcja umowy, wskazująca, że załączniki do niej miały formę regulaminu, którego zapisy nie podlegały żadnym negocjacjom. Potwierdza to, że o ile kredytobiorca mógł ustalać z Bankiem wysokość kredytu, prowizji, czas spłaty, formy zabezpieczenia, to takim negocjacjom nie podlegały załączniki do umowy zawierające m.in. opis jej wykonania (wypłaty oraz spłaty). Co istotne pozwany w trakcie niniejszego procesu nie podjął nawet próby wykazania (choć z mocy art.
k.c., to na nim spoczywał ten obowiązek), że będące przedmiotem oceny zapisy umowy były indywidualnie uzgodnione z powodami. Podkreślić także należy, że nawet gdyby przyjąć za wiarygodne twierdzenia Banku, iż powódka nie interesował się ani sposobem ustalania spreadu walutowego oraz kursów walut obcych, ani nie domagała się szczegółowych wyjaśnień na temat ustalania kursu (...) względem PLN publikowanych w Tabeli oraz godziła się na ich wprowadzenie do umowy, to jednak nie zmienia faktu, iż nie zostały one indywidualnie z nią uzgodnione. Ich treść nie została bowiem sformułowana w toku negocjacji. Co więcej treść dowodów zebranych w sprawie nie pozwala na ustalenie, jaki był w istocie zakres pouczeń przedstawionych powódce, czy i w jakim stopniu dotyczyły one natury umowy i ewentualnego ryzyka towarzyszącego jej zawarciu. Nic nie wskazuje, że Bank zobrazował skalę tego ryzyka oraz potencjalne skutki dotyczące przyszłych kosztów obsługi kredytu. Tymczasem zasadą być powinno, że instytucje finansowe zapewniają kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny co najmniej wyjaśnić, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Zakres obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagę jego prawidłowego dopełnienia podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18 wskazując, że „nie jest i wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca … oraz odebranie oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, celem nabycia nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, określenie mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi". Nie powinno być także przedmiotem sporu, że „za sprzeczne z dobrymi obyczajami” uważa się, m.in. działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, zmierzające do dezinformacji i wywołania błędnego przekonania, ale także niezapewniające rzetelnej, prawdziwej pełnej informacji. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego „dobre obyczaje” są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów. Natomiast pojęcie „interesów konsumenta" należy rozumieć szeroko, zarówno w kategoriach interesu prawnego, jak i ekonomicznego, w tym na gruncie umowy kredytowej, powinna uwzględniać aspekt bezpieczeństwa finansowego. W związku z tym, jako „rażące naruszenie interesów konsumenta” należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Przenosząc powyższe rozważanie na ocenę treści analizowanych waloryzacyjnych klauzul walutowych, stwierdzić należy, że zostały one zaprojektowane w sposób rażąco niesymetryczny, zabezpieczając interesy głównie kredytodawcy (pozwanego) i jednocześnie godząc w interes kredytobiorców (powódki). Ich zastosowanie prowadziło do przerzucenia ryzyka walutowego na kredytobiorcę, determinując koszt obsługi kredytu oraz poziom zadłużenia. Nieuczciwą praktyką rynkową było zastrzeżenie sobie przez Bank uprawnienia do jednostronnego określania poziomów kursów walutowych z jednoczesnym stosowaniem różnych kursów przy wypłacie kredytu i jego spłacie, których rozpiętość (tzw. spread walutowy) mogła być ustalona w sposób całkowicie dowolny, nie podlegający kontroli ze strony kredytobiorcy. Pozwalało to na uzyskiwanie kosztem kredytobiorcy dodatkowego dochodu nieuzasadnionego rzeczywistymi operacjami walutowymi, do których nawet nie dochodziło. A. tego rodzaju klauzul przejawiała się także w przyznaniu sobie przez Bank uprawnienia do jednostronnego określania przyszłego kursu wymiany ze skutkiem wiążącym dla kredytobiorcy. „Tabela kursów banku” kupna i sprzedaży walut służąca do przeliczenia, była ustalana przez Bank, a klienci nie tylko nie mieli żadnego wpływu na poziom kursów walutowych przyjmowanych do rozliczeń, a tym samym możliwości ich kontroli, ani nawet samodzielnego ich ustalenia. Skoro zatem powódka nie miała nawet możliwości ustalenia, czy skontrolowania wysokości kursów kupna i sprzedaży (...), które Bank ustalał według znanych tylko sobie zasad i zupełnie dowolnych kryteriów, wobec tego Sąd Okręgowy słusznie uznał, że została naruszona równorzędność kontraktowa stron, co stanowi podstawę do stwierdzenia abuzywności omawianych zapisów. W wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku (K. i K. R. przeciwko (...); C-26/13, (...):EU:C:2014:282) (...) analizując warunek umowy, zezwalający przedsiębiorcy na obliczenie wysokości należnych od konsumenta rat miesięcznych według stosowanego przez tego przedsiębiorcę kursu sprzedaży waluty obcej, skutkujący podwyższeniem kosztów usługi finansowej obciążających konsumenta, zwrócił uwagę, że wobec art. 3 i 5 dyrektywy 93/13, a także z pkt 1 lit.
i skorzystania z prawa żądania „unieważnienia” umowy, odpadła podstawa prawna tych świadczeń, a co za tym idzie – świadczenia obu stron spełnione w oparciu o nieważną umowę są nienależne w rozumieniu art. 410 k.c. W związku z tym zwrócić należy uwagę, że powódka powołując się na nieważność umowy kredytowej stron, w pozwie domagała się zasądzenia od Banku kwoty 156.107 zł świadczonych nienależnie tytułem rat odsetkowo – kapitałowych. Tak skonstruowane żądnie pozwu zostało zaś uwzględnione przez Sąd I instancji jedynie co do kwoty 3.441,86 zł. Wobec tego, że powódka nie zaskarżyła wyroku, uprawomocnił się on w części oddającej powództwo (art. 363 § 1 k.p.c.). Z uwagi zatem na przepis art. 378 § 1 k.p.c., który określa granice kognicji sądu w postępowaniu apelacyjnym, Sąd drugiej instancji nie mógł swoim rozstrzygnięciem objąć niezaskarżonej części wyroku. Ma to o tyle istotne znaczenie, że w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21 – mającej moc zasady prawnej, przesądzona została zasada dwóch kondykcji, czyli osobno istniejących i dochodzonych roszczeń przez każdą ze stron. Oznacza to zaś, że wbrew stanowisku zajętemu przez Sąd I instancji, powódce służyło uprawnienie do dochodzenia całości nienależnych świadczeń, a nie jedynie różnicy pomiędzy kwotą wpłaconą przez powódkę a wysokością udzielonego jej kredytu. Oznacza to zaś, że bezspornie służyło jej roszczenie o zwrot kwoty zasądzonej przez Sąd I instancji, nawet przy założeniu, że w istocie rozszerzenie powództwa dokonane na rozprawie nie było skuteczne. Wbrew stanowisku pozwanego, roszczenie powódki o zwrot nienależnego świadczenie nie uległo także przedawnieniu. Sąd Najwyższy w cytowanej już uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 wskazał, że nienależne świadczenie powstaje na skutek odpadnięcia podstawy prawnej (conditio causa finita). Ta zaś w przypadku – tak jak w niniejszej sprawie, stwierdzenia nieważności umowy kredytu odpadła dopiero w dacie wydania wyroku przez Sąd I instancji. Oznacza to zaś, że termin do spełnienia świadczenia przez pozwany Bank rozpoczął bieg w dniu 26 października 2020 roku. Zatem od tej daty rozpoczął bieg termin przedawnienia roszczeń obu stron o zwrot nienależnych świadczeń. Zwrócić także należy uwagę, że w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, sygn. akt: III CZP 11/20, a także jednoznacznego w tej materii orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. m.in. wyroki z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach: C-609/19 oraz połączonych od C-776/19 do C-782/19) wskazano, że wobec konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej i nie ma wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru warunku w niej zawartego, nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku. Nie znajdując zatem podstaw do podzielenia zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. orzekł jak w pkt I sentencji. O kosztach procesu za instancję odwoławczą rozstrzygnął zaś jak w punkcie II sentencji, tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, czyli na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.