Sygn. akt: II AKa 566/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lipca 2023 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący : Sędzia SA Marcin Schoenborn Protokolant Mateusz Dejas przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe w Sosnowcu Dagmary Świerk po rozpoznaniu w dniach 14 kwietnia 2023 roku i 6 lipca 2023 roku sprawy P. W. (W.), s. D. i M., urodzonego (...) w B., oskarżonego o czyn z art. 119 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. S. K. (K.), s. A. i A., urodzonego (...) w D., oskarżonego o czyn z art. 158 § 1 k.k. na skutek apelacji obrońcy obu oskarżonych od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 20 października 2021 roku, sygn. akt XVI K 231/19
(1)uszy wskazanego przez nią także wtedy oskarżonego W. były nietypowe (k. 304v). Jakkolwiek miała twierdzić, iż rozpoznaje go przede wszystkim po twarzy, jak też wzroście (był wysoki) oraz po rękach, nie można zapominać, iż wizerunek oskarżonego mógł nie być jej obcy właśnie z uwagi na wcześniejsze okazanie tablicy poglądowej. Wzrost i ręce trudno natomiast traktować jako te cechy wyglądu zewnętrznego, które w rozpatrywanym przypadku mogłyby być uznane za na tyle wyróżniające oskarżonego, że pozwalałyby go pewnie i bez pomyłki powiązać z tym konkretnym napastnikiem. Co najwyżej mógłby okazać się okolicznością istotną dla stwierdzenia, że tym napastnikiem nie mogłaby być osoba niższa od P. W., czego jednak też nie sposób stwierdzić, bowiem nie wiadomo, jaki wzrost dla pokrzywdzonej P. świadczyć miałby, że mamy do czynienia z osobą wysoką. W żadnym momencie nie była ona zaś np. konfrontowana ze wzrostem O. D.. Uwaga ta jest zaś czyniona w kontekście sugestii pełnomocnika O. G. wyrażonej dopiero w mowie końcowej przed Sądem Apelacyjnym, nie wynikającej już z żadnego dowodu, iż O. D. miałby być niższy od P. W. o ok. 10 cm. Kiedy się jednak uwzględni, że oskarżony W. ma mieć 192 cm (k. 515), to i osoba o 10 cm od niego niższa obiektywnie będzie uchodziła za wysoką. Poza tym trzeba pamiętać, że nie znanym jest przecież wygląd osób dobranych do parady. Są one identyfikowane jedynie imieniem i nazwiskiem. Ich wygląd nie został w żaden sposób utrwalony. Tylko z zeznań G. B. złożonych w toku okazania można wywnioskować, iż wszystkie osoby z parady były łyse, bądź krótko ścięte (k. 302v), co trudno byłoby uznać za cechę indywidualizującą. Choć stwierdzenie L. P., iż uszy rozpoznanego oskarżonego są nietypowe, wręcz może również sugerować, iż tego rodzaju cecha wyglądu i w tym przypadku mogła go wyróżniać spośród pozostałych osób w paradzie, co wówczas godziłoby również w prawidłowość przeprowadzenia tej czynności. Jak zeznał R. B. (k. 1050), poza tym wynika wprost z § 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 czerwca 2003 r. w sprawie warunków technicznych przeprowadzenia okazania (Dz. U. Nr 104, poz. 981), osoby przybrane do osoby okazywanej powinny być w zbliżonym wieku oraz mieć podobny do niej wzrost, tuszę, ubiór i inne cechy charakterystyczne. Poza tym zauważenia wymaga, iż wcześniej L. P. twierdziła, że napastnika na pewno rozpozna po głosie, który już jednak nie został jej okazany i to z niewiadomych względów. Nie potrafił tego rzeczowo wyjaśnić R. B., który jedynie sugerował bliżej nieokreślone względy techniczne, choć jednocześnie przyznał, że może, acz nie musi, rodzić niepewność co do wyniku okazania tego rodzaju zaniechanie (k. 1049v). A. P. z kolei mogła rozpoznać oskarżonego, który był dla niej "nagłym wspomnieniem", gdyż był spięty (k. 306v), a tę okoliczność można przecież łączyć z tym, iż podczas bezpośrednio wcześniej przeprowadzonego okazania P. W. mógł się zorientować, że został rozpoznany, bowiem tylko jego poproszono na życzenie L. P. o podwinięcie rękawów bluzy. Charakterystycznymi uszami na pewno też kierowała się T. F., która zresztą nie miała 100% pewności co do rozpoznania oskarżonego W. (k. 308v). W ogóle dziwnym jest, iż jako pierwszym oskarżony W. w paradzie przez lustro weneckie okazany został osobom, którym wcześniej nie okazywano tablicy poglądowej z jego wizerunkiem, gdyż w złożonych zeznaniach nie wskazywali okoliczności, które mogłyby choćby sugerować, że mieli styczność w (...) w czasie tam swojej bytności z osobą, która miała poturbować pokrzywdzone kobiety. Chodzi o O. G. i G. B.. Jedynie pierwszy z nich rozpoznał oskarżonego jako osobę, która była w tym dniu we wskazanym klubie, gdy doszło do przedmiotowego zdarzenia, a jednocześnie wyraził przypuszczenie, nie wiadomo już jednak kompletnie na jakiej podstawie, że napadł na dziewczyny, choć nie był nawet pewny, że ma do czynienia z ochroniarzem z klubu (k. 300v). Zresztą nie wiadomo po czym O. G. rozpoznał oskarżonego W.. Uwzględniając wynikającą z zaprezentowanego powyżej wywodu niemiarodajność rozpoznania przez tego pokrzywdzonego S. K., wręcz można snuć przypuszczenie, iż tak jak mógł się mylić co do tego oskarżonego, czy też osoby K. S., tak też błędnie mógł wskazać na P. W., tym bardziej że nie daje się rozeznać, dlaczego mogło się stać to jego udziałem. Jakkolwiek nie był w tym odosobniony, nie sposób więc wyniku akurat tego rodzaju czynności z jego udziałem przeprowadzonej traktować w kategorii pozytywnie weryfikującej wyniki pozostałych okazań P. W. przeprowadzonych przez lustro weneckie, jak też w ogóle definiującej prawidłowość i miarodajność wyniku tego rodzaju czynności. Oczywiście trzeba mieć było w polu widzenia, iż alibi, które przedstawił oskarżony W., oparte było zasadniczo o dowody, co do których wiarygodności można byłoby mieć zasadnicze wątpliwości. Przecież początkowo twierdził, iż w (...) był na imprezie, a mieli to potwierdzić personel (barman, barmanki) i szef, do (...) trafił zaś na kilka chwil, ale dopiero po godz. 4:00 (k. 241). Kiedy jednak przesłuchania personelu i szefa przedstawiały oskarżonego W. w roli ochroniarza, który krytycznej nocy miałby być w (...) "w pracy", a nie na imprezie, poza tym nie dawały mu aż takiego stuprocentowego alibi, które wykluczałoby poza wszelką wątpliwość możliwość choćby czasowego opuszczenia przez niego (...)i to o takiej porze, by właśnie móc dotrzeć i przebywać w (...) kiedy doszło tam do inkryminowanego zdarzenia z udziałem pokrzywdzonych (B. S. godz. 3.00 wskazywał przecież orientacyjnie), pojawili się świadkowie P. i M., którzy zaświadczali o jego tam bytności jako towarzysze w zabawie. Wedle pierwotnej relacji oskarżonego, jeszcze z postępowania przygotowawczego, takich osób, które miałyby jego tam obecność potwierdzić, miało zaś nie być. Ze zmiany wyjaśnień w tym zakresie nie potrafił natomiast się wytłumaczyć przed sądem (k. 787). Nie sposób jednak w tym doszukiwać się jeszcze tego, że alibi zostało wymyślone dla obrony przed zarzutem. Przecież równie dobrze z tym związana niekonsekwencja oskarżonego mogłaby stanowić też odpowiedź na to, że część dowodów, które miały świadczyć na jego korzyść potwierdzając alibi, nie miała jednoznacznie takiej wymowy (zeznania K. T. oraz przemilczanych przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku M. K., K. R. i A. S.), natomiast z innych dowodów wynikałoby, iż z w krytycznej dacie uzyskiwał on dochód, który miał skrywać przed fiskusem (zeznania B. S. i J. D.). W kontekście alibi P. W. nie można jednak również zapominać o tym, co wynika z danych telekomunikacyjnych, a ściślej z logowania się jego komórki. Choć nie mogą one uchodzić za szczególnie ważkie, zresztą podobnie jak tego rodzaju dane dotyczące S. K., bowiem z racji niewykonywania połączeń w godz. 2:00-4:00 w dniu 15 grudnia 2018 r. nie są wiadome miejsca logowania się ich komórek w tym przedziale czasu, będącym wyłącznie miarodajnym dla stwierdzenia, czy mogliby w krytycznym czasie przebywać jednak w (...), to jednak kiedy jedyne połączenie pozwalające ustalić miejsce logowania telefonu oskarżonego W. do stacji BTS pomiędzy 22:00 w dniu 14 grudnia 2018 r. a godz. 4:00 w dniu 15 grudnia 2018 r. było o godz. 0:00, względnie o godz. 23:05:14, wówczas telefon logował się do nadajnika zlokalizowanego w S. przy ul. (...) (k. 352-353), skąd do (...) wedle (...) jest raptem ok. 500 metrów, a do (...) ponad 3 km, nie pozwalają one odrzucić alibi, a w powiązaniu z zeznaniami barmanek z (...) z którymi poza tym korelowało to, co wynika z zabezpieczonych danych telekomunikacyjnych dotyczących numeru telefonu, z którego korzystał rozpoznany przez nie O. D., nawet bardziej przemawiają za tym, co wynika z wersji P. W., tym bardziej że zabezpieczone dane telekomunikacyjne dotyczące nie tylko tego oskarżonego, ale i świadków K. H. i M. G., czyli osób związanych z imprezami organizowanymi w (...), wykluczyły bezpośrednie połączenia pomiędzy tymi świadkami, a oskarżonym W., zresztą takich połączeń nie było też pomiędzy tymi świadkami, a oskarżonym K. (vide: diagramy w wersji elektronicznej na płycie DVD-R stanowiące załączniki do opinii (...)). Gdyby mieli zaś wówczas nieformalnie ochraniać (...), a w takiej roli przynajmniej w tej sprawie występuje napastnik, który zaatakował pokrzywdzone kobiety, potwierdzenia występowania takich połączeń należałoby się spodziewać. Co zaś ciekawe, brak też bezpośrednich połączeń pomiędzy numerami W. i K.. Zostały jedynie udokumentowane bezpośrednie połączenia pomiędzy numerem, z którego miała korzystać konkubina K., z numerem P. W., ale dla nich wytłumaczeniem mogłaby być jej z nim znajomość z siłowania, o której zeznała M. F. (k. 628v). Występowały natomiast bezpośrednie połączenia pomiędzy numerami O. D. oraz numerami H. i G., co tylko uprawdopodobnia w powiązaniu z danymi o miejscu logowania się telefonu D. krytycznej nocy i to konkretnie pomiędzy 2:17:54 a 3.07.17, że wbrew składanym przez niego zapewnieniom mógł przebywać wtedy w (...) To z kolei tłumaczyłoby, dlaczego zostałby rozpoznany przez barmanki narodowości ukraińskiej jako napastnik, który poturbował pokrzywdzone kobiety. Dodać jeszcze trzeba, iż także numer S. K. w krytyczną noc, lecz przed godz. 2:00, konkretnie od 21:23 w dniu 14 grudnia 2018 r. do 1:07 już w dniu 15 grudnia 2018 r., kiedy to wysyłał i otrzymywał sms-y (łącznie było ich cztery), a ich nadawcą bądź adresatem był użytkownik numeru 515-765-394 zidentyfikowany jako K. D., logował się z dala od (...), bowiem do nadajnika położonego w D. przy (...) (k. 600-601). W jego zaś zasięgu mógł pozostawać lokal wówczas przez niego wraz z M. F. zamieszkiwany, tj. przy ul. (...) w D.. Wedle (...) oba adresy dzieli raptem ok. 1 km. Akurat zaś wtedy S. K. i K. D. nie przebywali w tym samym miejscu, co jedynie mogły sugerować pierwsze wyjaśnienia tego oskarżonego (k. 505), w których jednak nie twierdził on, że był z nim wtedy w/w świadek, a potem zostało przekonująco wyjaśnionym, że chodziło o zamieszkiwanie w lokalu udostępnionym przez tego świadka K. i jego partnerce, co zresztą potwierdzili też M. F. (k. 628v, 798-799) i K. D. (k. 797). Z zestawienia logowań telefonów K. i D., wynikałoby zresztą, że jak wysyłali do siebie sms-y byliby od siebie w oddaleniu. Telefon D. logował się bowiem w trzech znanych jedynie przypadkach do nadajnika zlokalizowanego w D. przy (...) (k. 608), który od nadajnika na ul. (...) dzieliło ok. 5 km (wg (...)). Stąd też nie było potrzeby dopytywać siostra F., gdzie konkretnie wraz z byłym już mężem przywozili leki przeciwbólowe dla K. z tego powodu, że jej siostra, a jego konkubina, była wtedy w pracy, przyjechać zaś tam mieli ok. godz. 18:00 i wyjść przed północą. Dla wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnie dla przekonania się, czy wyniki okazań mogą jednak uchodzić za miarodajne, Sąd Apelacyjny widział natomiast możliwość pogłębienia materiału dowodowego i w tym celu z urzędu wykazał się inicjatywą dowodową, która jednak tylko częściowo okazała się możliwą do zrealizowania, nie dostarczyła jednak danych, które mogłyby rozwiać naprowadzone powyższym wywodem wątpliwości co do trafności rozpoznania oskarżonych. Po pierwsze w związku z zapisem w protokole oględzin na k. 568a wskazującym, że funkcjonariusz Policji przeprowadzający czynność nie odtworzył pliku z danymi, bo nie miał odpowiedniego programu, a chodziło o E., na rozprawie apelacyjnej na jej pierwszym terminie odtworzono z płyty z danymi telekomunikacyjnymi dot. numeru 508 557 778 (k. 567) plik w formacie xls o nazwie „dane.osobowe”, który identyfikuje użytkownika numeru, z którego w dniu 17 grudnia 2018 r. o godz. 7:03 wysłana została na numer 731 703 301 użytkowany przez M. G. wiadomość sms-a, którego treść „ Poszłam do domu a tam taka sytuacja.., impreza się dopiero rozkręciła” wskazuje, iż krytycznej nocy osoba będąca autorem tej wiadomości przebywała w lokalu (...) i ewentualnie mogłaby się wypowiedzieć co do bytności tam oskarżonych. Jak wynika z zawartości odtworzonego pliku użytkownikiem numeru 508 557 778 od dnia 4 sierpnia 2005 r. do dnia 12 grudnia 2019 r. była U. G.. Jej przesłuchanie nie było jednak obiektywnie możliwe, bowiem adres, pod którym zamieszkiwała już nie istnieje (informacja Komendy Miejskiej Policji w S. - k. 1026), a inny nie został ustalony, nie posiada też aktualnie żadnego meldunku (wydruk z systemu (...) dot. U. G. w załączniku adresowym). Z tej samej przyczyny i na zbliżoną okoliczność nie było też możliwym przesłuchanie N. G., która według danych pozyskanych od T. (k. 560-563), poddanych następnie oględzinom (k. 568), z numeru 728 278 388 wykonać miała połączenie do M. G. na numer 731 703 301 w dniu 15 grudnia 2018 r. o godz. 4:
- Z wydruku z systemu (...) dot. N. G. (załącznik adresowy) wynika, że od 10 lipca 2019 r. nie posiada ona w kraju meldunku. Przesłuchany został jedynie przywoływany już funkcjonariusz Policji R. B.. Jego zeznania nie rozwiały jednak wątpliwości, a wręcz w nich tylko musiały utwierdzić, kiedy się choćby uwzględni, że w istocie potwierdzały możliwe sugestywne przeprowadzenie okazań tablicy poglądowej z wizerunkiem P. W., nie dostarczyły ponadto wyjaśnienia rezygnacji z przeprowadzenia okazania L. P. głosu tego oskarżonego, jak też nie tłumaczyły zaniechania okazania na żywo S. K., które w świetle wszystkich naprowadzonych wyżej okoliczności, w tym w szczególności w kontekście przedstawionego przez tego oskarżonego silnego alibi, winno było uchodzić za czynność nieodzowną, bowiem właśnie pozwoliłaby w oparciu o szersze spektrum cech zweryfikować poprawność pierwotnego rozpoznania tego S. K., co w tym miejscu wymaga zaznaczenia, tylko przez jedną osobę (O. G.), z siedmiu, którym była okazywana tablica poglądowa z jego wizerunkiem. Akta sprawy nie wskazują natomiast, by w czasie bytności pokrzywdzonych w Polsce przez okres około jeszcze 8 miesięcy po inkryminowanym zdarzeniu, o którym zeznała M. S. (k. 824), czynność tego rodzaju miałaby nie być możliwa do przeprowadzenia. Podkreślić zaś trzeba, iż rozpoznanie oskarżonego K. z tablicy poglądowej miało miejsce jeszcze początkiem stycznia 2019 r.. Wprawdzie Policja miała potem problemy z ustaleniem miejsca przebywania tego oskarżonego (k. 492), nie mniej w końcu się to udało (k. 501). Brak zaś danych, aby po przedstawieniu zarzutu, co miało miejsce 13 czerwca 2019 r. w ogóle próbowano kontaktować się z pokrzywdzonymi. Pomocnymi nie okazały się również pozyskane dane, które mogłyby okazać się chronione tajemnicą bankową. Z zeznań O. G. wynikało, iż rozpoznany przez niego S. K. miał w lokalu spożywać piwo, co sugerowałoby, że mógł dokonać jego zakupu. Jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego zabezpieczonymi zostały od (...) S.A. dane obejmujące zestawienie transakcji, które zostały zrealizowane w nocy z 14 na 15 grudnia 2018 r. od godz. 22:00 do godz. 4:00 z terminalu użytkowanego we wskazanym lokalu (...) (k. 366, 489-491). Choć śledczy wiedzieli również, że rzeczony operator systemu płatności elektronicznych nie dysponuje danymi posiadaczy kart płatniczych, które wyszczególnione zostały we wspomnianym zestawieniu (k. 385), o informacje w tym zakresie nie wystąpili do banków wydawców tych kart, co już wtedy musiało uchodzić za czynność ważką w procesie identyfikacji sprawców czynów objętych postępowaniem. Na obecnym etapie postępowania, również w kontekście okoliczności wynikających z danych co do miejsc logowania się krytycznej nocy telefonów komórkowych oskarżonych, istotną była konkretnie wiedza o tym, czy oskarżeni byli posiadaczami kart płatniczych wydanych przez (...) Bank (...), którymi wykonane zostały wskazane w przywołanym zestawieniu konkretnie transakcje z dnia 15 grudnia 2018 r. o godz. 2:35:32 i 3:00:
- Tylko zresztą w takim zakresie rzeczony bank na obecnym etapie postępowania, które przecież toczy się przeciwko konkretnym osobom, byłby zobowiązany do udzielenia informacji objętych tajemnicą bankową w świetle art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.– Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2324 z późn. zm). Na wdrożenie trybu przewidzianego w art. 106b tejże ustawy jest już bowiem za późno, było to możliwe do czasu, do kiedy postępowanie przygotowawcze nie przeszło z fazy in rem do in personam. Pismem z dnia 24 kwietnia 2023 r. (...) Bank (...) S.A. z/s w K. poinformował, że na dzień 15 grudnia 2018 r. oskarżeni nie byli posiadaczami wydanych przez ten bank kart płatniczych o numerach (...) i (...) (k. 1020). W podsumowaniu należy więc stwierdzić, iż wobec niepewności co do prawidłowości rozpoznania oskarżonych, nawet jeśli w większym stopniu dotyczyłaby ona S. K., niźli P. W., należało podzielić zapatrywanie skarżącej, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, że konkretnie ci mężczyźni byli tymi napastnikami, o których wypowiadali się pokrzywdzeni oraz świadek G. B.. Do takiego postąpienia, obligowała reguła in dubio mitius, wynikająca wprost z zasady in dubio pro reo, o której mowa w art. 5 § 2 kpk. Wniosek zmiana zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych od zarzucanych im czynów ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Stwierdzone uchybienie nakazywało zgodnie z art. 438 kpk oraz art. 437 § 1 i 2 kpk skorygować zaskarżony wyrok w sposób postulowany przez apelującego. Więcej w podsekcji 5.2.
- OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 4.
- Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności
- ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 1.
- Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 5.1.
- Przedmiot utrzymania w mocy rozstrzygnięcia z punktów 3 i 4 o zwrocie uprawnionym zbędnych dla postępowania karnego dowodów rzeczowych Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Nie kwestionowane w apelacji obrońcy, poza tym niedeterminowane kierunkiem rozstrzygnięcia w kwestii sprawstwa i winy, stąd nie do podważenia w sytuacji, w której wyrok skazujący się nie ostał i sąd odwoławczy orzekł reformatoryjnie odmiennie co do istoty uniewinniając oskarżonych od popełnienia zarzucanego każdego z nich czynu. 1.
- Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 5.2.
- Przedmiot i zakres zmiany punkt 1 - uznanie oskarżonego P. W. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie I części wstępnej wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 119 § 1 kk w zw. z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i wymierzenie mu za to na mocy art. 119 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk kary 1 roku pozbawienia wolności, punkt 2 - uznanie oskarżonego S. K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie II części wstępnej wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 158 § 1 kk i wymierzenie mu za to na mocy art. 158 § 1 kk kary 6 miesięcy pozbawienia wolności punkt 5 - na podstawie art. 627 kpk obciążenie oskarżonych kosztami sądowymi w miejsce tych rozstrzygnięć uniewinnienie oskarżonych od popełnienia zarzucanego każdemu z nich czynu Zwięźle o powodach zmiany Z powodów przedstawionych w podsekcji 3.1 należało przyjąć, że nie zostało udowodnionym w sposób, który wykluczałby jakąkolwiek wątpliwość, że to konkretnie oskarżeni byli tymi osobami, które miały się dopuścić napaści fizycznej, jedna, którą wedle aktu oskarżenia miał był P. W., na pokrzywdzone L. P., T. F. i A. P., druga w grupie innych nieustalonych osób, którą wedle aktu oskarżenia miał być S. K., na pokrzywdzonego O. G., któremu jeszcze ówcześnie towarzyszył G. B., również wtedy zaatakowany, lecz przez jeszcze inne, w komplecie nieustalone osoby. W takiej sytuacji, z braku możliwości dowodowych, które rozwiewałyby nie dającą się obecnie już usunąć wątpliwość co do prawidłowości rozpoznania oskarżonych jako owych napastników, nie pozostało Sądowi odwoławczemu nic innego, jak stosując się do reguły in dubio pro reo, zgodnie z art. 414 § 1 kpk w zw. z art. 17 § 1 pkt 1 kpk w zw. z art. 458 kpk, uniewinnić oskarżonych od popełnienia zarzucanego każdemu z nich czynu. Tym samym zdezaktualizowały się - jako następstwa wyroku skazującego - rozstrzygnięcia o karze oraz o kosztach procesu oparte o art. 627 kpk. 1.
- Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 1.1.
- Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 5.3.1.1.
- ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 5.3.1.2.
- Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 5.3.1.3.
- Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia 5.3.1.4.
- ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 1.1.
- Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania 1.
- Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności
- Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 3, 4 W związku z uniewinnieniem oskarżonych po myśli art. 632 pkt 2 kpk w zw. z art. 634 kpk należało obciążyć Skarb Państwa wydatkami w sprawie, o których mowa w art. 618 § 1 kpk, jak też wydatkami oskarżonych, jakie każdy z nich poniósł w sprawie na ustanowienie obrońcy, a określonych z zastosowaniem przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.) i przy uwzględnieniu, że korzystali z fachowej pomocy prawnej w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz dwukrotnie w postępowaniu odwoławczym, przy czym rozprawa przed Sądem Okręgowym, jak też ponowiona rozprawa apelacyjna, trwały dłużej niż jeden dzień (odpowiednio dziesięć i dwa terminy), a wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa prawnego i kosztów adwokackich (k. 1050) nie zawierał oświadczenia o wysokości kosztów obciążających stronę z tytułu wynagrodzenia adwokata, zaś okoliczności określone w § 15 ust. 3 powołanego rozporządzenia nie przemawiały in concreto nie przemawiały za ustaleniem opłaty w innej wysokości, niż odpowiadającej stawce minimalnej przewidzianej w § 11 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia. Zgodnie z art. 634 kpk, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej, do kosztów procesu za postępowanie odwoławcze od orzeczeń kończących postępowanie w sprawie mają odpowiednie zastosowanie przepisy o kosztach za postępowanie przed sądem pierwszej instancji. Przepisy Kodeksu postępowania karnego w art. 635-637 kpk nie regulują zasad ponoszenia kosztów procesu za postępowanie odwoławcze w przypadku uwzględnienia środka odwoławczego i wydania na korzyść oskarżonego orzeczenia obligującego po myśli art. 626 § 1 kpk do rozstrzygnięcia, kto, w jakiej części i zakresie ponosi koszty procesu. W konsekwencji art. 634 kpk nakazywał odpowiednio zastosować art. 632 pkt 2 kpk, bowiem ten przepis dotyczy przypadku, w którym dochodzi do uniewinnienia oskarżonego w sprawie z oskarżenia publicznego, a właśnie takie rozstrzygnięcie kończące postępowanie w sprawie wydał Sąd odwoławczy w następstwie uwzględnienia apelacji obrońcy wywiedzionej na korzyść oskarżonych.
- PODPIS SSA Marcin Schoenborn 1.
- Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację obrońca oskarżonych P. W. i S. K. Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja skazanie oskarżonych P. W. i S. K. zarzucane każdemu z nich przestępstwo z wszelkimi wynikającymi z tego konsekwencjami 1.3.
- Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.
- Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.
- Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana