Przepis ten stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zapis ten jest zgodny z Dyrektywą Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i jego warunki należy interpretować w duchu tej dyrektywy. Powodowie jako abuzywne wskazali te klauzule umowne, które przewidywały przeliczanie złotych na franki szwajcarskie i franków na złote wg „Tabeli kursów” obowiązującej w banku w danym dniu. Podnieśli też, że w przypadku kredytu w walucie obcej wraz ze zmianą kursu waluty może dochodzić do znacznych wahań tak poszczególnych rat kredytowych jak i zadłużenia pozostałego do spłaty. Ta cecha kredytu walutowego była dla powodów, jak twierdzili w pozwie, największym zaskoczeniem. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie ulega wątpliwości, że te konkretne klauzule nie były indywidualnie negocjowane przez strony umowy. Indywidualne negocjowanie innych klauzul nie wyłącza zaś stosowania do pozostałych przepisu art.
Potwierdza to art. 3 ust 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich z którego wynika, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zdaniem Sądu Okręgowego, sporne zapisy indeksacyjne o tyle rażąco naruszają interesy Kredytobiorców, że przy zawarciu umowy nie wskazano im żadnych zasad ani reguł, wg których Bank kredytujący będzie ustalał kursy waluty, a te kształtowały wysokość zobowiązań Kredytobiorców. Nie ma przy tym znaczenia jakimi regułami w istocie kierował się bank ustalając kurs franka szwajcarskiego. Z analizy samej umowy nie wynika bowiem, czy kurs waluty jest kształtowany przez bank całkowicie dowolnie, czy też zależy od obiektywnych, mierzalnych parametrów. Kolejno Sąd Okręgowy uznał, że chociaż podnoszona abuzywność dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron to jednak nie zostały one określone w sposób jednoznaczny, toteż poddają się dyspozycji art.
Zapisy uzależniające wysokość zobowiązania kredytobiorców od jednostronnie ustalanego przez Bank kursu waluty, jako abuzywne, nie wiążą powodów. Następnie Sąd Okręgowy uznał, że nie stanowi to jednak o nieważności umowy. Przeciwnie, zdaniem tego Sądu, – zgodnie z art.
, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zapis ten jest zgodny z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich który stanowi, że Państwa Członkowskie zapewnią na mocy prawa krajowego, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Priorytetem, zdaniem Sądu Okręgowego, jest więc dalsze obowiązywanie umowy o ile jest to możliwe bez zapisów abuzywnych. Najwyraźniej wolą prawodawcy (tak krajowego jak i unijnego) nie było automatyczne stosowanie rygoru nieważności w każdym przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umowy. Analiza zapisów umownych doprowadziła Sąd Okręgowy do wniosku, że ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy umożliwiała zawarcie umowy kredytowej zarówno w innej niż polska walucie jak i (na zasadzie swobody umów) indeksowanej do innej waluty. Z art. 69 tego aktu w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia umowy wynika bowiem, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu (…). Sama ustawa przewidywała więc, że kredyt może być zawarty w innej walucie niż złoty polski. Zdaniem Sądu Okręgowego, umowa zawarta pomiędzy powodami i pozwanym wyrażała co prawda wysokość kredytu w złotówkach, lecz kwota ta była indeksowana do waluty szwajcarskiej, co w istocie powodowało skutki tożsame (pozytywne i negatywne) co zaciągnięcie kredytu wprost w CHF. Do skutków pozytywnych należało niższe niż w przypadku kredytów złotówkowych oprocentowanie, natomiast do negatywnych – ryzyko kursowe. Zdaniem Sądu Okręgowego, waluta indeksacji w przedmiotowej umowie określona została precyzyjnie i zrozumiale. Nie wzbudziły też wątpliwości tego Sądu zapisy dotyczące samego przeliczania kwoty kredytu jak i rat kredytowych na złote i na walutę. Jedynym elementem, który zdaniem Sądu Okręgowego nie został w umowie określony jednoznacznie, a jednocześnie dawał nieuzasadnioną przewagę kontraktową bankowi kredytującemu było ustalenie kursu wg jakiego miały być dokonywane przeliczenia. Postanowienia umowy przyznające prawo określenia tego kursu każdorazowo pozwanemu, bez wskazania zasad jego ustalania, zgodnie z przytoczonymi wyżej regułami art.
i art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG nie wiążą więc stron. Brak związania ustalanym jednostronnie przez bank kursem franka szwajcarskiego nie oznacza jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, że wykonywanie umowy stało się niemożliwe. Przeciwnie, kodeks cywilny zawiera przepis dyspozytywny, który znajduje zastosowanie w przypadku braku ustaleń stron. Art. 358 § 2 k.c. stanowi bowiem, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez NBP z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Zapis ten powoduje, że reguły przeliczeń stają się jasne i jednoznaczne. Nie ma przy tym potrzeby ingerencji sądu w umowę kredytową, gdyż wyżej opisany skutek przewiduje sama ustawa. Zdaniem Sądu Okręgowego, możliwość zastosowania art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym po 24.01.2009 r. do zobowiązań zawartych przed tą datą potwierdził m.in. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 15.05.2019 r. V ACa 107/
zastrzega natomiast, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Z uwagi na powyższe, zdaniem Sądu Okręgowego, nawet gdyby uznać, że abuzywne klauzule indeksacyjne mogły prowadzić do nieważności umowy oceniając ją na dzień jej zawarcia, to zgodnie z regułami interpretacyjnymi wyrażonymi w licznych orzeczeniach TS, decydujące znaczenie ma w tym zakresie wola kredytobiorcy. Nawet bowiem w wypadku, gdy klauzule powodują nieważność (co nie ma miejsca w niniejszej sprawie), kredytobiorca może zdecydować o tym, iż chce kontynuowania kontraktu. Zawarcie omówionego wyżej aneksu stanowi, zdaniem Sądu Okręgowego, wyraźne i niezaprzeczalne wyrażenie takiej woli. Powodowie niewątpliwie bowiem dostrzegali na dzień zawierania aneksu wady zawartej wcześniej umowy i zawierając aneks postanowili zmienić niekorzystne zapisy. Wyrazili więc wolę, by umowa nadal obowiązywała na zmienionych warunkach. W ocenie Sądu Okręgowego, powoływanie się w pozwie na nieważność umowy z uwagi na te jej zapisy, na które powodowie mieli wpływ i ostatecznie je zmodyfikowali nie jest więc dopuszczalne. Z uwagi na powyższe, na podstawie art.
358 § 2 k.c., art. 358 1 § 2 k.c., art. 69 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 Prawo Bankowe, Sąd Okręgowy oddalił powództwo. W punkcie
2 k.c., o tyle nie podziela dalszych zapatrywań prawnych Sądu Okręgowego. W szczególności w ocenie Sądu Apelacyjnego klauzule dotyczące przeliczenia wartości zobowiązań stron stanowią całość i nie powinny być dzielone, winny być rozpatrywane łącznie, tzn. abuzywność jednej z nich (którejkolwiek) wpływa na cały mechanizm przeliczenia. Sąd Apelacyjny nie podziela także stanowiska, że sposób określenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) świadczeń stron określony został w umowie w sposób jasny i jednoznaczny, a powodowie zostali prawidłowo poinformowani o ryzyku związanym z zawieraną umową. Sąd Apelacyjny nie zgadza się także z zapatrywaniami Sądu Okręgowego odnoszącymi się do konsekwencji zawarcia aneksu do umowy 5 września 2012 r. i znaczenia nadanego przez Sąd I instancji faktowi, że powodowie nie posiadali już w tej dacie statusu konsumentów. Sąd Apelacyjny nie akceptuje również zaproponowanego przez Sąd Okręgowy mechanizmu zastąpienia klauzuli abuzywnej w oparciu o art. 358 § 2 k.c., nie tylko ze względu na samo zastosowanie ww. normy prawnej, ale także ze względu na brak akceptacji powodów dla zastąpienia abuzywnej klauzuli innymi postanowieniami umownymi. Przechodząc do analizy zawartej przez strony umowy, Sąd Apelacyjny zauważa, że w treści zawartej przez strony umowy kredytu znalazły się m.in. następujące postanowienia: §
Zgodnie z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Należy podkreślić, że przedmiotem kontroli, w której mowa w art.
są postanowienia umowne w aspekcie normatywnym, a zatem zrekonstruowane na podstawie zapisów (jednostek redakcyjnych) umowy normy umowne określające prawa i obowiązki stron. Przedmiotem tej oceny nie są natomiast faktyczne działania stron, nawet jeśli pozostają w związku z wykonaniem umowy. Wracając do analizy zarzutu apelacji koncentrującego się na błędnej wykładni treści ww. art.
w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm., dalej zwanej: Dyrektywą 93/13), należy zauważyć, że wykładnia językowa i funkcjonalna tego przepisu prowadzi do wniosku, że przesłankami uznania postanowień umownych za niedozwolone (abuzywne) są następujące elementy: - umowa zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem, - kwestionowane postanowienia umowne nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie, - nie dotyczą one postanowień określających główne świadczenia stron, chyba że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, - kwestionowane postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co do pierwszej z ww. przesłanek (zawarcie umowy z konsumentem), to nie budziła ona sporu na etapie zawierania umowy w 2008 r. Dopiero w późniejszym okresie powód i następnie powódka założyli działalność gospodarczą (co wynika jednoznacznie z przedłożonych przez pozwany bank wydruków z CEIDG). Dopiero na etapie zawierania aneksu do umowy w 2012 r. kwestia braku statusu konsumentów stała się sporna – co jednak nie jest istotne w przedmiotowej sprawie, ze względu na wspomnianą już konieczność oceny treści normatywnej klauzul, a więc umowy według daty jej zawarcia. Należy pamiętać, że obecnie nie jest już w orzecznictwie kwestionowane, iż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie”. Przenosząc to na grunt przedmiotowej sprawy pozwany nie udowodnił, aby kwestionowane przez powodów klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny (obejmujący klauzule ryzyka walutowego i klauzulę kursową, inaczej spreadu walutowego) były wspólnie ustalane przez strony umowy i aby powodowie mieli „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. W ocenie Sądu Apelacyjnego, okoliczność, że ostatecznie powodowie wybrali kredyt indeksowany do CHF nie oznacza, że mieli wpływ na treść klauzul indeksacyjnych. Dlatego też nie zachodziła w niniejszej sprawie przesłanka negatywna wyłączająca badanie abuzywności klauzul umownych w sytuacji, gdy były one indywidualnie negocjowane z konsumentem. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, który dokonał dystynkcji pomiędzy klauzulą ryzyka walutowego i klauzulą spreadu walutowego (kurs ustalony przez bank w tabeli przez ten Bank tworzonej) uznając, że chociaż obie dotyczą określenia głównych świadczeń stron to pierwsza z nich została określona w sposób jasny i jednoznaczny a druga jest abuzywna, w ocenie Sądu Apelacyjnego, cały mechanizm indeksacji, stanowiąc całość, który obejmuje zarówno klauzulę ryzyka walutowego – rozumianego jako ryzyko związane ze zmianą kursu waluty obcej, do którego został indeksowany udzielony kredyt złotowy - i klauzulę spreadu walutowego (kursową), rozumianą jako klauzulę upoważniająca bank do przeliczenia kursu wypłaty i spłaty kredytu według kursu kupna i sprzedaży waluty, z odesłaniem do tabel kursowych banku – nie tylko dotyczy głównych świadczeń stron ale dodatkowo została określona w sposób niejednoznaczny. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: pr. bank.): przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Ustęp 2 art. 69 tej ustawy stanowi: umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1 ) strony umowy; 2) kwotę i walutę kredytu; 3) cel, na który kredyt został udzielony; 4) zasady i termin spłaty kredytu; 4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Art. 69 ust. 2 pkt 4a pr. bank. został dodany przez art. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, zmieniającej tę ustawę z dniem 26 sierpnia 2011 r. Nowelizacja ta dodała również ust. 3 o treści: w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W ocenie Sądu Apelacyjnego nowelizacja ta nie spowodowała jednak konwalidacji omawianych w przedmiotowej sprawie niedozwolonych postanowień umownych. Sąd Apelacyjny podziela wyrażone w judykaturze stanowisko (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18), że samo wejście w życie przedmiotowej nowelizacji (tzw. „ustawy antyspreadowej”) w żaden sposób nie mogło wpłynąć na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i konsekwencji tego dla bytu umowy. Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, przede wszystkim należało rozstrzygnąć zagadnienie waluty, w jakiej udzielony został kredyt (bowiem pozwany, tak w odpowiedzi na pozew, jak i apelację twierdził, że kredyt udzielony został w CHF (k. 63 verte, k. 324 verte)). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie budzi wątpliwości, że kredyt udzielony został powodom w walucie polskiej i jest kredytem indeksowanym do CHF. Z § 2 ust. 1 zd. 1 umowy wynika bowiem, że kwota kredytu wynosi 195.000 zł. Tylko kwota w złotych była wskazana w umowie. W ogóle nie pojawia się w niej wysokość kwoty we CHF. Kredyt miał być „denominowany (waloryzowany) w walucie CHF” (§ 2 ust.1 zd.1 umowy, k.23) co w realiach niniejszej sprawy nie oznaczało nic innego jak to, że kredyt był indeksowany do waluty obcej CHF. Spłata zabezpieczona została hipoteką na nieruchomości powodów, z określeniem kwoty w złotych polskich. Zgodnie z treścią art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece waluta hipoteki powinna być dostosowana do waluty wierzytelności. Skoro w umowie hipoteka ustalona została w złotówkach, to fakt ten dodatkowo potwierdza złotówkowy charakter wzajemnych zobowiązań stron wynikających z umowy kredytu (k. 25). W tym miejscu warto zauważyć, że określenia „denominowany” i „waloryzowany- indeksowany” oznaczają inne rodzaje kredytu – zaś pozwany w umowie traktował ww. określenia zamiennie – brak jednoznaczności tego postanowienia naprawiony został w aneksie w 2012 r., gdzie już wprost określono, że kredyt jest indeksowany do CHF. Jednak jest to dodatkowo okolicznością wskazującą, że sam pozwany Bank niejednoznacznie (zamiennie) rozumiał te pojęcia, mieszając je w równych miejscach umowy (por. § 2 ust. 1 i 2 i 3 (mowa o kredycie denominowanym (waloryzowanym)), § 11 ust. 4 i 5 (ponownie mowa o kredycie denominowanym (waloryzowanym)) i § 11 ust. 3 (mowa o indeksacji kredytu na warunkach określonych w OWKM). Trudno więc oczekiwać od konsumentów, aby oni rozumieli tak sformułowane zapisy umowy, zaś pozwany miał obecnie prawo z tak niejednoznacznych określeń wyciągać dla siebie korzystne skutki prawne. Oczywiste jest przy tym, że powyższe oceniane z perspektywy obecnej wiedzy na temat kredytów frankowych musi uwzględniać realia lat, w których kredyt był przez pozwanego proponowany. Definicja legalna kredytów denominowanego i indeksowanego (waloryzowanego) do dziś nie istnieje, przepis art. 69 pr. bank. jedynie wskazuje na rozróżnienie tych dwóch pojęć (ust. 2 pkt 4a i ust. 3 tego artykułu). Jednakże w literaturze przedmiotu jest niekwestionowane, że kredyt denominowany – to kredyt, którego wartość wyrażona została w umowie w walucie obcej (innymi słowy bank umówił się z kredytobiorcą na pożyczenie mu określonej kwoty w walucie obcej), ale uruchomiony został w walucie polskiej, a kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). Kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał) stanowiącą określoną równowartość waluty obcej. Natomiast kredyt waloryzowany (indeksowany) – to kredyt, w którego przypadku kwota kredytu podawana jest w PLN. Wysokość rat i całkowita kwota kredytu do spłaty nadal uzależniona jest od bieżącego kursu waluty, w której zaciągnięty został kredyt indeksowany, spłaty także następują w PLN. Sama „indeksacja” (z łac. indicare ‘wskazywać) oznacza system powiązania cen lub stóp procentowych z określonym wskaźnikiem ekonomicznym. W przypadku umowy zawartej pomiędzy stronami przedmiotowego sporu, tym wskaźnikiem jest kurs CHF, co potwierdza treść wyżej przywołanych paragrafów umowy. Wypłata kredytu miała odbywać się trzech transzach w złotych (§ 4 ust.1 i 1 a umowy, k.23), po uprzednim przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu; podobnie spłata rat kapitałowo – odsetkowych miała być dokonywana w złotych po uprzednim przeliczeniu rat według kursy sprzedaży dewiz CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo – odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, w tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§ 9 ust.2 umowy, k.25). Wykładnia norm z art. 69 ust.1 i 2 pr. bank. wskazuje przy tym, że już w momencie zawarcia umowy kredytu kwota zobowiązania kredytowego powinna zostać wyraźnie oznaczona w treści umowy (zob. art. 69 ust.2 pkt.2). Klauzula indeksacyjna (mechanizm indeksacji) odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. O wielkości udzielonego kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment wypłaty kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty). W konsekwencji, zdaniem Sądu Apelacyjnego, klauzula indeksacyjna rozumiana jako jeden mechanizm, wpływając na ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy i wysokość udzielonego im kredytu, określa główne świadczenia stron tej umowy. Dodatkowo postanowienie umowne (klauzule kursowe) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla tego przeliczenia walutowego, muszą być tak samo ocenione. Potwierdza to nie tylko orzecznictwo krajowe, ale także orzecznictwo TSUE (zob. wyrok TSUE w sprawie C-260/18, w którym zwrócono uwagę, że „klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu co powoduje, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”, ale także orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. ww. wyrok z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18, oraz z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Inaczej rzecz ujmując, w ocenie Sądu Apelacyjnego klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa będąc ze sobą integralnie powiązane stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny. Konsekwentnie, w ocenie Sądu Apelacyjnego, ze względu na ich ścisłe powiązanie błędne jest uznanie, że ewentualny brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17 i przytaczany już wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r.). W drugim z tych orzeczeń Sąd Najwyższy wykluczył możliwość odróżnienia części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślił, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Kwestionowane w przedmiotowej sprawie postanowienia umowy kredytu zawartej z powodami spełniały powyższe kryteria, skoro miały wpływ na ustalenie wysokości zadłużenia w momencie wypłaty kredytu (poprzez przeliczenie z PLN na walutę CHF) i miały wpływ na wysokość poszczególnych rat, do spłaty których byli i nadal są zobowiązani powodowie (poprzez przeliczenie wpłacanych rat kredytu w PLN na walutę CHF (§ 9 ust. 2 zd. 3 umowy)). Funkcjonalność całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w kwestionowanej umowie była przy tym oparta na odesłaniu do kursów waluty w tabeli kursów Banku (klauzula kursowa, powszechnie zwana spreadową) w celu wypełnienia treścią ryzyka walutowego, które w istocie w całości zostało przerzucone na kredytobiorców. Założenie powyższe (uznanie, że mechanizm indeksacji określa główne świadczenie powodów) nie oznacza, że te zapisy umowy nie mogą być badane z punktu widzenia abuzywności, zgodnie bowiem z art.
określone zostały w sposób jednoznaczny. Podobnie, zgodnie z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13: „ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług”, o ile „warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem“. Nie jest przy tym kwestionowane w orzecznictwie, że możliwość proponowania konsumentom zawierania umów kredytów z mechanizmem indeksacji istniała również przed wejściem w życie wyżej wspomnianej już nowelizacji Prawa bankowego dokonanej na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, mieściła się bowiem w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów (art.353 1 k.c., por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r.). Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego odnośnie tego, że klauzula dotycząca sposobu przeliczenia kwoty kredytu, jak i rat kredytowych na złote i na walutę (nazwana przez Sąd Okręgowy walutą indeksacji – str. 9 uzasadnienia) była wyrażona prostym i zrozumiałym językiem. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie powinno budzić wątpliwości, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia nich świadomych i rozważnych decyzji . Wymóg określenia głównego przedmiotu umowy (w przypadku umów kredytowych) językiem prostym i zrozumiałym odnosi się przede wszystkim, tak do wysokości zaciąganego zobowiązania, jak i wysokości spłacanego zobowiązania. Kredytobiorca w momencie zaciągania zobowiązania winien znać wysokość zaciąganego kredytu a nadto z treści umowy powinny wynikać wyrażone w prostym i zrozumiałym języku kryteria pozwalające na określenie przez konsumenta wysokości poszczególnych rat przewidzianych do spłaty w określonych terminach. W orzecznictwie TSUE zwrócono uwagę (zob. wyrok z dnia 20 września 2017 r., C-186/16), że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach, konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji”. Wymóg przejrzystości umowy przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony tylko o tyle, o ile przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. Warunki umowy kredytu przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (zob. poza ww. wyrokiem także wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r. , C - 776/19). Stanowisko ww. TSUE potwierdził ponownie w wyroku C-212/20 z 18 listopada 2021 r. Zgodnie z tym stanowiskiem: art. 5 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu musi być na tyle jasna, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. W przedmiotowej sprawie poza sporem pozostaje, że in casu sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron ustalanie kursu CHF przy indeksowaniu kwoty kredytu i rat do spłaty, kursy walut miały być ustalane przez Bank w sposób arbitralny, bez ujawniania szczegółów algorytmu powodom, jako klientom Banku. Sądu Apelacyjny podziela pogląd, że nie budzi wątpliwości w doktrynie prawa i judykaturze, że natura umowy (i kreowanego przez nią stosunku cywilnoprawnego) sprowadza się ogólnie do tego, że wyraża ona interes każdej ze stron, a ponieważ bywają one przeciwstawne - istotę umowy stanowi uzgodnienie woli stron wyrażające ich interesy (konsensus). Zgoda stron, co jest oczywistością, wymagana jest zarówno przy zawarciu umowy, jak i zmianach jej treści. Za sprzeczne z naturą rzeczy należy uznać samo już pozostawienie w ręku jednej tylko strony umowy możliwości dowolnej (arbitralnej) zmiany jej warunków, szczególnie w przypadku umów nie zawieranych w oparciu o indywidualne negocjacje, ale z wykorzystaniem wzorców, szablonów, regulaminów przygotowanych przez jedną ze stron o dominującej pozycji (profesjonalistę), skoro jest oczywiste, że zawsze ta strona będzie zainteresowana jak najkorzystniejszym ukształtowaniem regulacji umów zawieranych masowo (tak też Sąd Najwyższy w uchwale (7 SSN) z 22 maja 1991 r. III CZP 15/91, oraz Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 19 listopada 2021 r. I ACa 759/21). Odnosząc się do poziomu wiedzy konkretnego klienta, warto zauważyć, że istotny pogląd wyraził TSUE w postanowieniu z 10 czerwca 2021r. C-198/20 zgodnie z którym: „ochrona przewidziana w Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE L z 1993 r., Nr 95, s. 29) przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Podobnie już w wyroku z 3 września 2015 r., C-110/14, TSUE orzekł, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (podobnie wyrok TSUE oraz z 21 marca 2019 r. C-590/17). Zatem również w sytuacji, gdyby taki konsument zaniechał szczegółowego zapoznania się z treścią podpisywanej umowy, to także miałby prawo powoływać się na bezskuteczność abuzywnych postanowień, skutkujących finalnie jej „trwałą nieważnością”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Bank proponując powodom jako konsumentom, umowę kredytu indeksowanego do CHF winien, jako profesjonalista wyjaśnić, czym różnią się tego typu umowy od zwykłego kredytu złotówkowego. Mechanizm indeksacji nie był powszechnie znany, choć sam tzw. kredyt frankowy zyskiwał popularność. W związku z tym po stronie Banku leżał obowiązek objaśnienia, na czym ów mechanizm polegał, z jakimi ryzykami się wiązał i jakie powodował konsekwencje ekonomiczne oraz prawne. Bank powinien mieć na uwadze, że to właśnie na podstawie informacji udzielonej przez Bank, konsumenci podejmą decyzję o związaniu się danym typem umowy. Obowiązkiem Banku było przedstawienie istoty proponowanej umowy w sposób pełny, tak aby kredytobiorcy nie musieli weryfikować rzetelności informacji Banku w innych źródłach. Nie można pomijać także kwestii, że okres, w którym strony zawierały umowę, to czas „boomu kredytowego”, nie tylko popularności, ale też dostępności tego rodzaju kredytu. Powszechność korzystania z określonego rodzaju usług mogła osłabiać czujność konsumentów, którzy zakładali (jak się okazało z perspektywy czasu - błędnie), że skoro wszyscy zawierają tego rodzaju umowy, to muszą one być korzystne. Należy podkreślić, że ciążący na Banku obowiązek informacyjny ma kompensować asymetryczność informacyjną konsumenta. Zrozumienie mechanizmu indeksacji dla przeciętnego odbiorcy jest bowiem zbyt trudne, co potwierdza obecny stan wiedzy. Kluczową kwestią obciążającą pozwany Bank jest więc brak dostatecznej informacji o ryzyku kursowym związanym z kredytem. Frank szwajcarski nie był nigdy walutą, z którą Polacy mieli w przeszłości najczęściej do czynienia w związku z koniecznością dokonania wymiany, jak to było np. w przypadku dolara amerykańskiego. Informacje o stabilności waluty Szwajcarii (bogatego państwa), tradycyjnie kojarzonego z bezpiecznym i stabilnym systemem bankowym, mogły okazać się przekonujące. Skuteczna kompensata tego deficytu informacyjnego winna być przez Bank osiągana poprzez udzielanie klientom tych samych informacji, które Bank posiadał oceniając własne ryzyko walutowe związane z kredytami indeksowanymi czy denominowanymi. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach nastąpił ogromny progres stanu wiedzy wszystkich: kredytobiorców, pracowników banków, prawników zajmujących się tematem kredytów tzw. frankowych w zakresie zagadnień z tzw. kredytami frankowymi. Zmieniło się postrzeganie tych kredytów w szczególności po tzw. czarnym czwartku (15 stycznia 2015r.) kiedy to frank szwajcarski względem innych walut nagle silnie się umocnił (od kilku do kilkudziesięciu procent). Nagła zmiana kursów wymiany została wywołana przez decyzję Szwajcarskiego Banku Narodowego, który ogłosił porzucenie polityki obrony minimalnego kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego. Reakcja rynku była natychmiastowa, tym bardziej że decyzja była zaskoczeniem dla analityków i uczestników rynków finansowych. Z perspektywy lat wiadomo, że decyzja ta doprowadziła do paniki na rynkach co spowodowało z kolei nagłą zmianę kursów poszczególnych par walutowych. Co oczywiste okoliczność ta nie była do przewidzenia w roku, w którym strony przedmiotowego sporu podpisywały umowę. W tym historycznym kontekście, widać jednak jak istotne były informacje dotyczące ryzyka kursowego, gdyż o ile nie sposób winić pozwanego za zaistniałą sytuację, łatwo można dostrzec, że całe ryzyko tej sytuacji przerzucone zostało na kredytobiorców. Niekorzystne światło dla krajowych banków rzucają także informacje opublikowane przez Związek Banków Polskich w marcu 2015r. obecnie powszechnie dostępne w Internecie pod tytułem: „Biała księga kredytów frankowych”. Wynika z nich ogólna konkluzja, że znaczne ryzyko związane z kredytami walutowymi (w szczególności frankowymi) było kierownictwu banków znane i omawiane na forum bankowym już w 2005 r. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany "w najbardziej stabilnej walucie świata" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18). Informacje przekazywane klientom powinny więc obejmować ten stan wiedzy pozwanego Banku, czyli maksymalne znane temu Bankowi wahania kursu waluty i inne zagrożenia. Bank mając na uwadze deficyty percepcyjne konsumenta winien np. przedstawić symulacje rat kredytu i jego salda w odniesieniu do znanego maksymalnego kursu. Istotne było to, aby wyraźnie wskazać, że wzrost kursu powoduje nie tylko wzrost rat, ale także wzrost salda kredytu – co zasadniczo odróżnię te kredyty od złotowych. Skutkiem takiego mechanizmu jest to, że pomimo terminowego spłacania rat kredytu, jego saldo w przeliczeniu na złote nie maleje a wręcz wzrasta. Zadaniem Sąd Apelacyjnego, Bank nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu, skoro powodowie na skutek takiej a nie innej informacji Banku nie poznali w sposób precyzyjny (tj. od strony salda i od strony rat) zasad działania mechanizmu indeksacji, ani też nie byli w stanie ocenić rzeczywistego ryzyka związanego z kredytem indeksowanym do CHF. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe oznacza, że nie sposób uznać, aby informacje przekazane przez Bank o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kursy walut pozostaną stabilne, zaś powodowie zostali prawidłowo poinformowani przez Bank o wszystkich istotnych elementach umowy, a tak było w przedmiotowej sprawie. Nawet fakt, że powodowie byli przekonani o stabilności waluty CHF– nie wykluczała uznania naruszenia wymogów z art. 4 ust.2 Dyrektywy 93/13, skoro powodowie byli konsumentem, a na pozwanym Banku – jako profesjonaliście spoczywał obowiązek uprzedzenia klienta/konsumenta, że dotychczasowa stabilność waluty CHF nie jest dana na zawsze i fluktuacja kursów walut może być także znaczna. W rezultacie należało uznać, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, od nich niezależne. W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany nie przedstawił dowodów przeciwnych. Dodatkowo, zdaniem Sądu Apelacyjnego, gdyby pozwany Bank przedstawił powodom symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent, przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, trudno uznać, aby rozsądnie oceniający sytuację konsument wyraził zgodę na zaciągnięcie takiego zobowiązania. Sąd Apelacyjny podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego – a takich okoliczności w przedmiotowej sprawie nie wykazano. Gdyby pozwany Bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorców, będących osobami fizycznymi o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 czerwca 2021r. V ACa 573/20). Należało zatem uznać, że przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.
k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych, które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy (zob. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. , C 776-19). Nadto w zakresie klauzuli kursowej nie wskazano, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Na podstawie postanowień umowy w momencie jej podpisania przeciętny, rozsądny konsument nie był w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty. Jak wskazano już powyżej z § 4 ust. 1 i 1a umowy wynikało, że kredyt był uruchamiany w trzech transzach, w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna CHF, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu, podobnie spłata rat kapitałowo - odsetkowych następować miała według kursu sprzedaży CHF, zgodnie „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Już w momencie podpisania umowy powodowie zobowiązani byli do zwrotu Bankowi innej (nie znanej im) kwoty niż kwota kapitału wykorzystanego. Taki skutek zastosowania klauzul indeksacyjnych następował już w pierwszej chwili po zawarciu umowy kredytu. Saldo zadłużenia (walutowe) obliczone jest poprzez podzielenie udostępnionego kapitału przez kurs kupna CHF w dniu wypłaty kredytobiorcom (§ 2 ust. 2 i 3 umowy). Udostępniony kapitał jest wyrażony w PLN. Spłata kredytu następuje w złotych polskich po kursie sprzedaży CHF wg dnia spłaty (§ 9 ust. 2 i 6 umowy) – ponownie z uwzględnieniem jednostronnie, arbitralnie ustalanej przez Bank „Tabeli kursów”. Dotyczy to zarówno spłaty ratalnej, jak i spłaty wcześniejszej. Celem zobrazowania natychmiastowego skutku indeksacji warto posłużyć się przykładem z przedmiotowej umowy (uproszczonym poprzez założenie, że kapitał wypłacony byłby jednorazowo, razem z pierwszą transzą, a nie w oddzielnych trzech transzach – skutek jest identyczny, natomiast obliczenie lepiej widoczne). Pozwany udostępniłby w takich warunkach powodom do wykorzystania kwotę 195 000 zł. Do wypłaty doszłoby w chwili uruchomienia kredytu i zgodnie z § 2 ust. 2 umowy Bank przeliczyłby tę kwotę na CHF po kursie kupna co dałoby wynik inny niż kwota spłaty przez kredytobiorców, która nastąpić by musiała w PLN według kursu sprzedaży CHF – co dotyczy również spłaty całości kredytu. Gdyby powodowie chcieli natychmiast po zawarciu umowy kredytu i jego wypłacie dokonać całkowitej, jednorazowej spłaty, to niezależnie od prowizji banku i innych opłat, tylko na skutek zastosowanej indeksacji, wbrew zasadzie nominalizmu i art. 69 § 1 pr. bank. zapłacić musieliby automatycznie inną kwotę niż kwota udostępnionego im kapitału. Jednak skutki zastosowanej indeksacji są dużo dalsze. Wobec powiązania sumy zadłużenia z kursem CHF – zmiennym i regulowanym jednostronnie przez pozwanego (ww. „Tabelą kursów”) kwota kapitału do zwrotu, w związku ze zmianą kursu tej waluty jeszcze bardziej odbiegła od kwoty kapitału udostępnionego powodom. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powyższe zapisy umowy, uniemożliwiały kredytobiorcom jednoznaczne określenie wysokości raty, jakie powinni płacić bankowi, nie określały także jednoznacznych podstaw do ich ustalenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Bank, aby wyrównać deficyty informacyjne konsumenta nie powinien był poprzestać na określonych zapisach w tekście wzorca umownego, a powinien był wyraźnie wskazać na stosowanie dwóch kursów wymiany waluty oraz wyjaśnić skutki tego zabiegu. W rezultacie ponownie wypada podkreślić, że na podstawie zapisów omawianej umowy powodowie nie byli w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem tak sformułowanej umowy. Przechodząc do kolejnej przesłanki uznania postanowień umownych za abuzywne tj. stwierdzenia czy kształtowały one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, Sąd Apelacyjny rozważył co następuje. W judykaturze ukształtowało się już jednolite stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art.
k.c.), jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Warto podkrsłić, że klauzule te (indeksacyjne) nie musiałby stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorców sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący ich interesów, jednak tylko wtedy gdyby zasady indeksacji były określone precyzyjnie i jasno w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria. Jednak w przedmiotowej sprawi, jak wykazano powyżej, tak nie było. Zapisy kwestionowanej umowy, co kilkukrotnie wyżej wskazano, odnosiły się do „Tabeli kursów” walut stosowanej u pozwanego (§ 2 ust. 2 umowy k. 23, § 4 ust.1a, k. 23, § 9 ust.2 umowy, k.25). W umowie nie wskazano, w jaki sposób pozwany Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności jakie wskaźniki będzie brał pod uwagę. Sytuacja, w której Bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Sąd Apelacyjny podziela wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r. w sprawie V CSK 16/19 pogląd, że: istnieje znaczny dorobek orzeczniczy Sądu Najwyższego, piętnujący np. określanie wysokości należności obciążającej konsumenta-kredytobiorcę z odwołaniem jedynie do tabel kursów wymiany walut ustalanych jednostronnie przez bank, a więc bez odwołania do obiektywnych kryteriów, ze wskazaniem, że jest to nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, nie publ., z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, nie publ., z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, nie publ., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ., z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, nie publ. i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.).” W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Pozwany Bank nie mógłby spodziewać się oceniając sytuację racjonalnie, że powodowie zgodziliby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały, prostym językiem przedstawiono im przedstawione powyżej konsekwencje i ryzyka, dotyczące w istocie braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej, a przypomnieć należy, że umowa została zawarta na okres 20 lat. Nie można – co pokazała rzeczywistość – założyć względnej stabilności waluty z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt dużą ilość zmiennych wpływających w przyszłości na kurs waluty (np. stan gospodarki światowej, polityka rządu kraju, do której waluty kredyty indeksowano, epidemie). Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” również w sposób rażący naruszają interes konsumentów, w tym przede wszystkim ich interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu. Postanowienia te godzą w równowagę kontraktową, nierównomiernie rozkładając prawa i obowiązki między stronami przedmiotowej umowy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 ). Przyznają pozwanemu Bankowie uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron, poprzez stosowanie bliżej niesprecyzowanego mechanizmu przeliczenia waluty, zarówno kwoty kredytu, jak i raty kapitałowo – odsetkowych. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego należało uznać, że przyznanie sobie przez pozwany Bank uprawnienia do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumentów (art.
Podnoszone przez pozwanego argumenty, że przez cały okres obowiązywania umowy stosował kursy niedobiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków – nie mogły skutecznie zmienić powyższego wniosku, gdyż - jak to już wcześniej wskazano, prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
poprzez błędną wykładnię we wskazanym zakresie. Wobec uznania przez Sąd, że w umowie zawarto ww. klauzule abuzywne dotyczące mechanizmu waloryzacji, dotyczące głównych świadczeń stron, pozostała do rozstrzygnięcia kwestia, jakie ma to konsekwencje dla dalszego trwania umowy pomiędzy stronami. Powyższej kwestii dotyczącą zawarte w apelacji zarzuty naruszenia art. 358 § 2 k.c. W orzecznictwie i literaturze przedmiotu wyrażono stanowisko – które Sąd Apelacyjny w pełni podziela, że w takim przypadku rozpatrzyć należy kilka możliwych wariantów rozstrzygnięcia. Pierwszy, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Drugi to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzeci, to przyjęcie, że umowa jest ważna i następuje jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W ocenie Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie zastosowanie znalazł pierwszy z ww. wariantów. Należy dokonać wyraźnej dystynkcji pomiędzy bezskutecznością postanowień abuzywnych i nieważnością umowy. Sąd Apelacyjny podziela przy tym wyrażony w judykaturze i doktrynie pogląd, że bezskuteczność w rozumieniu art. 385
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego – na co już wyżej zwracano uwagę (zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Rozpatrując natomiast możliwość dalszego trwania umowy po jedynie prostej eliminacji abuzywnej klauzuli (wykreśleniu z umowy tych postanowień), Sąd Apelacyjny rozważył, że skoro uznał, iż mechanizm indeksacji określa główne świadczenie stron to konsekwentnie oczywistym jest, że bez tych klauzul umowa nie może dalej funkcjonować, jednakże dodatkowo wziął pod uwagę, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego TSUE uznaje obecnie, że utrzymanie umowy "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki TSUE z 14 marca 2019 r., w sprawie C – 118/17, i z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C – 38/17). Ponadto, poza koniecznością zagwarantowania również w przypadku tego rozwiązania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców (wynikającego z art. 7 Dyrektywy 93/13), zdaniem Sądu Apelacyjnego słusznie w orzecznictwie uznaje się, iż zabieg taki spowodowałby zniknięcie ryzyka kursowego w skutek eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji i przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2021 r. I ACa 505/20). Warto uzupełnić powyższe informacją, że od 1 stycznia 2022 r. w grę wejść mogłaby jedynie wskaźnik SARON wobec rezygnacji z publikacji wskaźnika LIBOR. Od 2022 r. wszystkie kredyty indeksowane i denominowane do CHF, które obecnie odnoszą się do LIBOR CHF, przeliczane będą według wskaźnika SARON (ang . Swiss Average Rate Overnight ) (zob. Rozporządzenie Wykonawcze Komisji (UE) 2021/1847 z dnia 14 października 2021 r. w sprawie wyznaczenia ustawowego zamiennika dla niektórych terminów zapadalności stopy LIBOR dla franka szwajcarskiego (CHF LIBOR); Dz. Urzędowy Unii Europejskiej z 22.10.2021 r., poz. 374). Podobnie w ww. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 stwierdzono, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) i dalsze konsekwencje z tym związane są uzależnione od tego, czy nieważność umowy w całości zagraża interesom kredytobiorcy-konsumenta, co dopiero mogłoby otwierać drogę do zastąpienia klauzul niedozwolonych postanowieniami "kursowymi" wynikającymi z przepisów prawa, o ile istnieją (zob. wyrok Sadu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16) i o ile konsument nie sprzeciwił się takiemu zastąpieniu, obstając przy nieważności całej umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 27 maja 2021 r. V ACa 46/21). Innymi słowy , bez klauzul waloryzacyjnych oceniana w przedmiotowej sprawie umowa nie może dalej obowiązywać a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną – musiałoby istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie, przy czym dwa ostatnie warunki musiałyby istnieć w koniunkcji – co w przedmiotowej sprawie nie wystąpiło (zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 ). Potwierdza to także stanowisko Rzecznika Finansowego z 29 czerwca 2021 r. wyrażone w sprawie zagadnienia prawnego dotyczących kredytów denominowanych czy indeksowanych walutą CHF, toczącego się przed Sądem Najwyższym (III CZP 11/21), iż: „nie ulega wątpliwości, że po wyeliminowaniu z umowy kredytowej postanowień umownych regulujących zasady przeliczania kwoty kredytu i rat kredytu na PLN w oparciu o kurs CHF dojdzie do sytuacji, w której w umowie kredytowej brak będzie uregulowanych zasad przeliczenia kwoty kredytu oraz poszczególnych rat. W dalszej kolejności wskazać trzeba, że brak jest możliwości ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej, z uwagi na wypłatę kwoty kredytu w polskich złotych. Ponadto podkreślenia wymaga, że nawet spłata zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej nie będzie możliwa w sytuacji, gdy nie jest możliwe określenie wysokości pierwotnego zadłużenia w związku z wadliwością waloryzacji kwoty kredytu. Zgodnie bowiem z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, umowa o kredyt musi wskazywać kwotę środków pieniężnych, udostępnianą przez Bank kredytobiorcy, a zgodnie z art. 69 ust. 2 pkt 4 tej ustawy, umowa kredytu powinna być stwierdzona pismem oraz określać w szczególności m.in. zasady spłaty kredytu. W sytuacji, gdy sąd stwierdzi, iż kwestionowane postanowienia są niedozwolone, przyjąć należy, że powyżej wymienione warunki nie zostały w umowie określone”. Pogląd ten Sąd Apelacyjny w przedmiotowej sprawie podziela. (por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 29 września 2021 r. V ACa 311/21). W rezultacie, skoro ww. klauzule umowne są abuzywne, a utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, spełnione zostały pozytywne przesłanki ustalenia nieważności przedmiotowej umowy jako konsekwencji bezskuteczności abuzywnej wyżej opisanych klauzul umownych, przy wystąpieniu przesłanki negatywnej – braku niekorzystnego skutku stwierdzenia nieważności umowy dla kredytobiorców (art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.
w zw. z art. 353 1 k.c.). Z tych też względów Sąd Apelacyjny uznał wszystkie wyżej powołane zarzuty apelacji za uzasadnione i na podstawie wyżej cytowanych przepisów oraz art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w punkcie I. a) sentencji. W następstwie wydania rozstrzygnięcia reformatoryjnego Sąd odwoławczy zmienił postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Na podstawie zatem art. 98 § 1 i 3 k.p.c., a więc zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu oraz zasadą kosztów niezbędnych i celowych, Sąd Apelacyjny zasądził do pozwanego na rzecz powodów koszty procesu w kwocie 6.417 zł, obejmujące opłatę od pozwu w kwocie 1.000 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł ustalone zgodnie z treścią § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd drugiej instancji orzekł w punkcie II wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą kosztów niezbędnych i celowych oraz zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Wysokość tych kosztów w kwocie 5.050 zł obejmuje opłatę od apelacji w kwocie 1.000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego ustalone w stawce minimalnej 4.050 zł na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny przyznał powodom odsetki ustawowe za opóźnienie od kosztów procesu zasądzonych za obie instancje. SSA Artur Lesiak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.