k.c. bez znaczenia jest także, czy powodowie „świadomie” dokonali wyboru umowy o kredyt denominowany, jeśli tekst tej umowy został opracowany przez pozwanego. Sąd Okręgowy stwierdził jednocześnie, że ww. postanowienia określają podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy i charakteryzują tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowę o kredyt denominowany. Postanowienia te nie ograniczają się bowiem do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczeń stron, ale wprost świadczenie to określają, a bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających nie doszłoby do ustalenia wysokości świadczeń żadnej ze stron. Przy czym, zdaniem Sądu, nie sposób było uznać ich za jednoznaczne, skoro odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, tj. kursów walut obowiązujących w Banku. Określenie wysokości kursów zostało pozostawione swobodzie Banku. W ocenie Sądu, również zapisy odnoszące się do określenia wysokości rat kredytu nie były jednoznaczne. Umowa i Regulamin nie określały, czym ma kierować się pozwany, ustalając wysokość poszczególnych rat, ani w jaki sposób kwota raty wpisanej do harmonogramu ma się odnosić do kwoty udzielonego kredytu, okresu spłaty, czy ustalonego oprocentowania. W umowie i Regulaminie nie wskazano też co oznacza „spłata w ratach annuitetowych”, gdy z postanowień umowy wynikało, że oprocentowanie kredytu jest zmienne, a wysokość raty jest zależna od kursu waluty, do której kredyt denominowano. Kredytobiorcy otrzymywali zaś informację, że raty w przeliczeniu na złote polskie będą ulegały ciągłemu wahaniu z uwagi na zmianę kursu waluty obcej. To wszystko, zdaniem Sądu Okręgowego powoduje, że postanowienia te były sprzeczne z dobrymi obyczajami. Rażąco naruszały także zasadę równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumentów, czego nie zmienia wysokość kursów (...), jakie Bank przyjmował do rozliczania przedmiotowej umowy. Sąd Okręgowy podkreślił bowiem, że ocena zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonywana jest na dzień zawarcia umowy. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy uznał, że niniejsze, niedozwolone postanowienia umowne, nie wiążą powodów. Postanowienia te nie mogą zostać przy tym zastąpione innym mechanizmem przeliczeniowym, opartym na przepisach kodeksu cywilnego. W efekcie, Sąd ten doszedł do przekonania, że umowa stron, po usunięciu postanowień dotyczących denominacji, nie mogłaby zostać utrzymana w mocy, jako że klauzula denominacyjna w rozumieniu analizowanej umowy, stanowi element określający główne świadczenie stron umowy kredytu. Usunięcie postanowienia określającego główne świadczenia stron musi oznaczać zaś brak konsensu co do zawarcia umowy w ogóle. Stąd też, umowę tę Sąd Okręgowy uznał za nieważną. O kosztach procesu rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c. Wyrok ten apelacją zaskarżył pozwany, który zarzucił Sądowi Okręgowemu:
poprzez uznanie, iż przesłanki abuzywności dot. klauzul denominacyjnych zostały spełnione również w stosunku do powodów M. T. oraz R. T.;
k.c. poprzez przyjęcie, że umowa oraz Regulamin zawierają niedozwolone postanowienia nieuzgodnione indywidualnie z powodami i tym samym są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powodów, w sytuacji gdy postanowienia § 4 ust. 2 i 7 oraz § 6 ust. 2 i 3 pkt 1 umowy, a także § 38 i § 39 regulaminu nie spełniają przesłanek abuzywności, ewentualnie abuzywna jest wyłącznie część treści wskazanych postanowień;
poprzez przyjęcie, iż § 4 ust. 2 i 7 umowy, § 6 ust. 2 i 3 pkt 1 umowy oraz § 38 i § 39 Regulaminu, określają podstawowe świadczenia stron, a bez przeprowadzenia przeliczeń nie doszłoby do ustalenia wysokości ich świadczeń, w sytuacji gdy podstawowym świadczeniem pozwanego było oddane do dyspozycji powodów kwoty określonej w umowie w sposób określony w umowie, a zobowiązaniem powodów zwrot tej kwoty powiększonej o odsetki. Wskazane postanowienia dotyczą wyłącznie sposobu wykonania umowy, regulując mechanizm przeliczania uzgodnionej kwoty kredytu w walucie na polskie złote (§ 38 i § 39 regulaminu), bądź dotyczą accidentalia negotii w postaci zabezpieczeń umowy (§ 6 ust. 2 i 3 pkt 1 umowy);
poprzez przyjęcie, iż umowa stron może zostać uznana za nieważną wskutek braku ekwiwalentności świadczeń obu jej stron oraz przy równoczesnym naruszeniu przez Bank zasady lojalności kontraktowej oraz zasad współżycia społecznego, w sytuacji gdy, zawarcie przez powodów umowy kredytu walutowego było dla nich w momencie zawarcia tej umowy bardziej korzystne niż zawarcie umowy kredytu w PLN, oprocentowanego według stawki WIBOR, a tym samym niższe raty kapitałowe i odsetkowe w ramach kredytu walutowego równoważyły się z ryzykiem możliwości wzrostu kursu (...); 16. naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z 56 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art.
poprzez przyjęcie, iż postanowienia § 38 i § 39 Regulaminu zawierają w sobie tylko i wyłącznie jedną normę w postaci zasad spłaty lub wypłaty kredytu, w sytuacji gdy w rzeczywistości w swojej treści zawierają dwie odrębne normy, pierwszą przewidującą możliwość spłaty lub wypłaty świadczenia w walucie polskiej (co jest powszechnie akceptowalne w orzecznictwie i doktrynie) oraz druga wskazującą kurs po jakim dane przewalutowanie ma nastąpić (tj. kurs tabel Banku); 17. naruszenie art. 189 k.p.c. poprzez uznanie, iż powodowie posiadają interes prawny w wytoczeniu powództwa wyłącznie o ustalenie nieważności umowy, w sytuacji gdy w razie uznanie, iż zachodzą przesłanki do stwierdzenia nieważności umowy, powodowie dysponują powództwem (dalej idącym) o świadczenie, w postaci zwrotu nienależnie pobranych przez pozwanego świadczeń powodów w postaci rat kredytu oraz odsetek, w którym to powództwie z jego istoty zawiera się żądanie ustalenia istnienia stosunku prawnego, jak również mogą domagać się zawarcia w wyrzeczeniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Na tej podstawie pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości; ewentualnie o zmianę tego wyroku poprzez ustalenie dokładnych fragmentów postanowień umowy, które należy uznać za abuzywne oraz stwierdzenie zakresu stosunku prawnego łączącego strony, a wynikającego z zawartej umowy, który w dalszym ciągu obowiązuje i w konsekwencji określenie wzajemnych świadczeń powodów i pozwanego istniejących w takim utrzymanym w mocy stosunku prawnym w zakresie w jakim jest on zgodny z treścią umowy łączącej strony; ewentualnie domagał się uchylenia tego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Pozwany wnosił także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów, na okoliczności szczegółowo opisane w apelacji. W odpowiedzi powodowie wnieśli o oddalenie tej apelacji na koszt pozwanego. SĄD APELACYJNY USTALIŁ I ZWAŻYŁ, CO NASTĘPUJE: Apelacja nie mogła odnieść oczekiwanego skutku. Sąd Okręgowy poczynił niewadliwe ustalenia faktyczne, które to ustalenia Sąd Apelacyjny podzielił i uczynił również podstawą własnego rozstrzygnięcia. Ustalenia te znalazły bowiem należyte oparcie w ujawnionym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, ocenionym w zgodzie ze wskazaniami, wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. Jako niezasadne ocenić więc należało zarzuty, w ramach których apelujący kwestionował dokonaną przez Sąd I instancji ocenę materiału dowodowego sprawy. Przypomnienia w tym miejscu wymaga, że przepis art. 233 § 1 k.p.c. statuuje jedną z fundamentalnych zasad postępowania cywilnego, jaką jest zasada swobodnej oceny dowodów, według której sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dla skutecznego zaś postawienia zarzutu naruszenia powołanej normy prawnej nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął to sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Konieczne jest wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Jeżeli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawało się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00 i z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99). Poddając analizie poprawność rozumowania Sądu I instancji według wskazanych powyżej kryteriów, Sąd Apelacyjny nie znalazł przesłanek, mogących podważyć prawidłowość oceny dostępnego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, dokonanej przez Sąd Okręgowy. W szczególności za trafną należało uznać konstatację, że zawarta w dniu 31 maja 2006 r., przez powodów z poprzednikiem prawnym skarżącego, umowa nr (...) kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej stanowi umowę kredytu złotowego, denominowanego do waluty obcej (w tym wypadku franka szwajcarskiego), nie zaś umowę kredytu walutowego, jak twierdzi to apelujący. Podnieść bowiem trzeba, że pomimo wskazania w umowie stron, iż kredytujący Bank zobowiązał się udzielić powodom kredytu w kwocie 92.592,59 CHF (§ 1 ust. 1 umowy), walutą w której kwota kredytu została im wypłacona, jak i tą, w której powodowie regulowali poszczególne raty, była waluta polska, po uprzednim jednak jej przeliczeniu z waluty szwajcarskiej, według kursu kupna (w przypadku wypłaty kredytu – por. § 38 ust. 1 Regulaminu kredytu hipotecznego i budowlanego, dalej jako: Regulamin) bądź kursu sprzedaży (w przypadku jego spłaty – por. § 38 ust. 2 Regulaminu i § 4 ust. 7 zd. 2 umowy) waluty obowiązującego w Banku, odpowiednio w chwili wypłaty lub spłaty. Powodowie nie otrzymali zatem (i zgodnie z zapisami umowy stron oraz Regulaminu, otrzymać nie mieli) umówionej sumy w walucie franka szwajcarskiego. W tej sytuacji wątpliwości Sądu Apelacyjnego nie budzi, że objęty niniejszym sporem kredyt nie mógł być kwalifikowany jako kredyt walutowy, zgodnie z oczekiwaniami skarżącego. Stawiane przez skarżącego zarzuty naruszenia art. 69 Prawa bankowego, jak i art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. ocenić więc należało jako chybione. W ocenie Sądu Odwoławczego, równie nieskuteczne są zarzuty apelującego, sprawdzające się do stwierdzenia, że Sąd I instancji, oceniając dowód z zeznań powodów, pominął, że ci ostatni z własnej woli mieli zaniechać negocjacji poszczególnych postanowień przedmiotowej umowy, skoro zdecydowali się podpisać ją w kształcie zaproponowanym im przez Bank, a zatem – zdaniem skarżącego – w pełni ją akceptowali. Dość wskazać, że powyższych wniosków nie sposób wyprowadzić z twierdzeń strony powodowej, zaprezentowanych na rozprawie przeprowadzonej w dniu 4 lutego 2021 r. Na rozprawie tej powodowie twierdzili bowiem, że zawierając objętą niniejszym sporem umowę kredytową, oparli się na zaufaniu do pracownika Banku, który zaproponował im wyłącznie zawarcie umowy kredytu powiązanego z walutą obcą, na kształt której nie mieli oni żadnego wpływu (k. 238v i 239). Analiza stanowisk powodów A. i P., małżonków T., nie pozwala zatem na przyjęcie za pozwanym, że powodowie w pełni świadomie odstąpili od negocjowania, ujętych w umowie stron zapisów, bezspornie zaczerpniętych ze sporządzonego z wyprzedzeniem, przez poprzednika prawnego pozwanego, wzorca umownego. I jakkolwiek w sprawie niniejszej Sąd Okręgowy nie przeprowadził dowodu z przesłuchania pozostałych powodów, tj. M. T. i R. T., okoliczność ta, w ocenie Sądu Apelacyjnego, pozostawała jednak bez wpływu na wynik niniejszej sprawy. Przede wszystkim podnieść trzeba, że dowód z przesłuchania strony ma charakter subsydiarny i fakultatywny, a potrzeba jego przeprowadzenia – według art. 299 k.p.c. – materializuje się dopiero wówczas, gdy w sprawie pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla jej rozstrzygnięcia. Innymi słowy, dopuszczenie dowodu z przesłuchania strony nie ma charakteru obligatoryjnego, zaś jego przeprowadzenie konieczne jest wówczas, gdy nie ma możliwości przeprowadzenia innych dowodów lub gdy w sprawie brak jest dowodów (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009 r., I PK 19/09). Tymczasem, w toku niniejszego postępowania przeprowadzone zostało wyczerpujące postępowanie dowodowe, które umożliwiło wyjaśnienie wszystkich spornych w sprawie okoliczności. To zaś, że wynik tego postępowania nie pokrywa się z oczekiwaniami strony skarżącej, nie uzasadnia jeszcze stwierdzenia, że w sprawie zachodziła konieczność skorzystania z dowodu z przesłuchania również powodów M. T. i R. T.. Nie ma także racji apelujący, gdy twierdzi, że zakwestionowane przez jego przeciwników procesowych postanowienia nie określają głównych świadczeń stron, gdyż – w jego ocenie – klauzule przeliczeniowe dotyczą wyłącznie sposobu wykonania umowy kredytu denominowanego do waluty obcej, a nadto nie wykazują one cech abuzywności. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako: (...)), akceptowanym także w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. m.in. wyrok z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18) wskazuje się, że za postanowienia umowne, mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L. 95 z dnia 21 kwietnia 1993 r.; dalej jako: Dyrektywa 93/13), należy przyjmować te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są zaś m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. m.in. wyroki (...): z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17, z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 i z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Oznacza to, że klauzule przeliczeniowe, związane są z samym charakterem zobowiązania kredytobiorców, przez co stanowią podstawowy element umowy kredytowej. Postanowienia dotyczące zasad spłaty kredytu, w tym dotyczące wysokości rat kredytu i sposobu ich obliczania, także w myśl art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, w brzmieniu obowiązującym w dacie zawierania umowy stron, stanowiły elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ.). Z brzmienia art.
wyraźnie natomiast wynika, że postanowienia określające główny przedmiot umowy podlegają kontroli pod kątem abuzywności, jeśli zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w ten właśnie sposób ocenić należy analizowane w sprawie zapisy umowne. Przede wszystkim zauważyć należy, że postanowienia te nie zawierają jakiegokolwiek opisu mechanizmu w zakresie wyznaczanych przez Bank kursów wymiany waluty franka szwajcarskiego, mimo że kursy te bezpośrednio decydowały o wysokości zobowiązania powodów. Jak bowiem wynika z przywołanego na wstępie § 38 Regulaminu, zarówno kurs kupna, jak i kurs sprzedaży waluty szwajcarskiej, służącej do przeliczania udostępnionej powodom kwoty kredytu oraz obciążających ich rat kapitałowo-odsetkowych, wyznaczał samodzielnie Bank, przy zastosowaniu znanych tylko sobie kryteriów. Żaden bowiem z zapisów umowy kredytowej (podobnie zresztą, jak i wspomnianego Regulaminu) nie precyzował sposobu ustalania tych kursów. Co więcej, zawarte w analizowanej umowie oraz Regulaminie postanowienia w ogóle nie odwoływały się do jakichkolwiek formalnych czy też obiektywnych wskaźników, pozwalających na zweryfikowanie wykorzystywanych kursów, a pozwalały wyłącznie Bankowi na określenie tego miernika wartości, wedle jego woli. Na mocy spornych postanowień to bowiem wyłącznie kredytujący Bank uprawniony był do jednostronnego, arbitralnego i wiążącego w stosunku do powodów, kształtowania kursu, według którego obliczana była wysokość ich zobowiązania, przez co mógł on wpływać także na wysokość ich świadczenia. I nic w tym zakresie nie zmienia powoływana w apelacji okoliczność stosowania przez Bank, w trakcie wykonywania umowy stron, kursów franka szwajcarskiego, odpowiadających kursom rynkowym. W uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17), Sąd Najwyższy stwierdził bowiem, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Sąd ten podkreślił, że z przepisów Dyrektywy 93/13, interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa (...), jasno wynika, że okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia. Oznacza to zatem, że bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostawało to, w jaki sposób Bank ustalał – w trakcie wykonywania umowy stron – wykorzystywane przez siebie kursy walut, czy kursy te były uciążliwe pod względem ekonomicznym dla powodów, a nadto – czy odpowiadały one kursom, wykorzystywanym przez inne banki. W tej sytuacji zbytecznym było więc też sięganie po postulowany przez pozwanego (także na etapie postępowania odwoławczego), dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i finansów, przy pomocy którego skarżący dążył do wykazania sygnalizowanych wyżej kwestii. Dlatego też, również Sąd Apelacyjny dowód ten oddalił, jako zbędny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Również więc sformułowany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. nie mógł odnieść oczekiwanego skutku. Zważając na powyższe, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że w sprawie brak było podstaw do zakwestionowania – zgodnie z postulatem apelacji – oceny Sądu Okręgowego, iż zakwestionowane przez powodów postanowienia, kwalifikować należało jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c., a więc postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes słabszej strony kontraktu (konsumenta). W judykaturze podkreśla się bowiem, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikować należy postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku prawnego, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2020 r., V CNP 7/20). Z kolei rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków, wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15 oraz z dnia 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21). Wątpliwości Sądu Apelacyjnego nie budzi, że skonstruowane w opisany wyżej sposób – niewątpliwie nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne postanowienia – zaburzały równowagę kontraktową stron z niekorzyścią dla konsumentów (którymi – co bezsporne – w relacji z kredytującym Bankiem są powodowie; art. 22 1 k.c.), na których nadto, zasadniczo w całości, przerzucono wynikające stąd ryzyko walutowe, nie wyjaśniając im jednocześnie w sposób należyty skutków tego ryzyka i jego wpływu na wartość zaciągniętego zobowiązania. Jak zaś niejednokrotnie akcentował to (...) w swym orzecznictwie, rzeczą Banku jest dostarczenie konsumentowi, w sposób dla niego przystępny, pełnych i rzetelnych informacji o powyższym. Przykładem niech będzie chociażby orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2014 r., zapadłe w sprawie C-26/13, w którym (...) wskazał, że „warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (por. orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13). W analogicznym tonie (...) wypowiedział się również w orzeczeniu z dnia 20 września 2018 r., wydanym w sprawie C-51/17, gdzie stwierdził, że „Artykuł 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych” (por. również wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r., w sprawie C-212/20, pkt 42). Na uwagę zasługuje także stanowisko (...), zaprezentowane w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19, w którym Trybunał wyjaśnił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (por. podobnie wyrok z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, pkt 75 i przytoczone tam orzecznictwo). Wynika stąd, że dla spełnienia wymogu przejrzystości warunków umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową, a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (pkt 71 i 72). Aprobując w pełni powyższe poglądy, zauważyć trzeba, że z ujawnionych w sprawie danych nie wynika, aby zawarcie przez powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego umowy kredytowej poprzedzone miało zostać właściwym przedstawieniem kredytobiorcom konstrukcji kredytu denominowanego do waluty obecnej i ryzyka, wiążącego się z uzyskaniem takiego finansowania. Wręcz przeciwnie, z wiarygodnych zeznań powodów (niezakwestionowanych skutecznie przez apelującego) daje się wywieść wniosek, że przed zawarciem spornej w sprawie umowy, pracownik Banku nie dostarczył im takich informacji. Takie zaś niedozwolone postanowienia umowne, stosownie do dyspozycji art.
1 k.c., że nie wiążą konsumentów (powodów), a zatem nie wywołują one skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15.; z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16; wyrok (...) z dnia 20 września 2018 r., C-51/17), chyba że konsumenci następczo udzielą świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na takie postanowienia i w ten sposób jednostronnie przywrócą im skuteczność (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2, wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). W sprawie niniejszej powodowie takiej zgody jednak nie wyrazili, a wręcz przeciwnie – konsekwentnie wskazywali na nieważność spornej w sprawie umowy kredytowej, oświadczając przy tym, że znane są im ewentualne konsekwencje takiej decyzji, na które się godzą (por. oświadczenie powódki A. T. i powoda P. T. złożone na rozprawie z dnia 4 lutego 2021 r., k. 238v i 239, a także pisemne oświadczenia powodów R. T. i M. T., k. 339 i 340). Powodowie nie wyrazili nadto niezbędnej zgody na zastąpienie omawianych, abuzywnych zapisów umownych, innymi normami. Jak bowiem wskazał to (...) w przywołanym wyżej i uwypuklanym również przez apelującego wyroku z dnia 3 października 2019 r., zapadłym w sprawie C-260/18, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi co prawda na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, powyższe może mieć jednak miejsce tylko wtedy, gdy umowa staje się w całości nieważna i tylko za zgodą stron (por. pkt 48 przedmiotowego wyroku; podobnie wyroki (...): z dnia 30 kwietnia 2014 r., C‑26/13, pkt 80-84 i z dnia 26 marca 2019 r., C‑70/17 i C‑179/17, pkt 64). W tej sytuacji brak było więc możliwości wypełnienia powstałych w umowie stron, w powyższy sposób, luk. Tym bardziej, że w orzecznictwie (...) akcentuje się zarazem, że możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności, ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta i jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny, względem przedsiębiorcy, charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. W wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., wydanym w sprawie C-618/10, (...) zwrócił bowiem uwagę, że modyfikacja przez sąd treści umowy w sposób zmierzający do eliminacji abuzywności kontrolowanego postanowienia umownego przyczyniłaby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku, wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. To zaś mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.