Pozwani podnieśli też zarzut braku wymagalności roszczenia wskazując, że brak było podstaw do wypowiedzenia umowy, gdyż nie powstała żadna niedopłata, bowiem spełnione przez nich w trakcie obowiązywania umowy świadczenie było wyższe niż to, do którego faktycznie byli zobowiązani biorąc pod uwagę zastosowany przez Bank mechanizm waloryzacji. Wyrokiem z dnia 5 lutego 2021 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanych kwotę 10.817,- zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Podstawą powyższego orzeczenia były następujące ustalenia faktyczne i ocena prawna: W dniu 26 października 2007 r. M. R.
k.c. Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności wskazał, że pozwani zawarli umowę kredytu hipotecznego jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Wypłata środków częściowo miała nastąpić bezpośrednio na rachunki, na których ewidencjonowane były spłaty zadłużenia z tytułu wcześniejszych umów kredytowych (§ 5 ust. 1 umowy), które z kolei zawarte zostały z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych pozwanych. Choć pozwany później zawarł z powodem umowę kredytu obrotowego na działalność gospodarczą, to kredyt z 2007 r. został zaciągnięty na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą, co potwierdziła świadek M. F.. Dalej, w ocenie Sądu Okręgowego, postanowienia dotyczące kursów używanych do przeliczenia zobowiązań stron w ramach umowy powodowały, że wysokość zobowiązań wynikających z umowy miała być wielokrotnie przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty. Mechanizm (konkretny sposób) ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób, gdyż umowa stron w tym względzie odsyła tylko do „Tabeli kursów” definiowanej jako tabela Banku. Oznacza to, że zgodnie z umową Bank miał całkowitą swobodę w zakresie ustalania kursu waluty. Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa stron stanowiły wzorce stosowane przez Bank. Układ wniosku i umowy wskazuje, że kredytobiorcy mogli określić potrzebną im kwotę w PLN, wybrać inną walutę kredytu, określić przeznaczenie kredytu, uzgodnić okres kredytowania, sposób zabezpieczenia, wskazać rachunki do wypłaty i spłaty kredytu, a pozostałe postanowienia i oświadczenia nie były możliwe do wynegocjowania. Podpisanie przez pozwanych oświadczeń, że poinformowano ich, iż w przypadku kredytów w walucie wymienialnej w rozliczeniach Bank stosuje własne kursy walut zamieszczone w Tabelach nie oznacza, że wszystkie postanowienia w zawarte umowie zostały indywidualnie uzgodnione, gdyż nie wykazano, aby kredytobiorcy mieli realny wpływ na kształt każdego z tych postanowień, czyli przedstawiono mu możliwość jego zmiany, z której zrezygnował. O indywidualnym uzgodnieniu warunków umowy w rozumieniu art.
nie świadczy wskazanie rachunku do obsługi kredytu prowadzonego w PLN, ani zawarte we wniosku kredytowym oświadczenie potwierdzające przekazanie im informacji, że Bank będzie stosował własne kursy ze swojej tabeli. Nadal bowiem brak jest dowodu, aby kredytobiorcy zostali poinformowani, w jaki sposób te kursy i ta tabela jest kształtowana i świadomi tego wyrazili zgodę na ich stosowanie. Sąd Okręgowy zaznaczył, że nawet pracownicy banku obsługujący klientów nie mieli wiedzy, jak tworzy się Tabele kursowe, ani nie potrafili wyjaśnić, czy klienci mieli możliwość negocjowania kursu waluty, która to okoliczność była znana Sądowi Okręgowemu z urzędu z racji innych prowadzonych postępowań, w których jako strona pozwana występował powodowy Bank, a przedmiotem żądania było ustalenie nieważności umów zawieranych przez konsumentów w tożsamym okresie, jak umowa stanowiąca przedmiot niniejszego postępowania. Sąd Okręgowy przytoczył zeznania złożone przez pracowników powodowego Banku w sprawie o sygn. akt I C 498/20, gdzie świadek H. B. zeznała, że „były jakieś umowy o negocjowanie kursu wymiany walut”, nie pamiętała jednak, w jaki sposób ustalany był kurs, świadek M. G. zeznał, że można było negocjować kurs, według którego zostanie wypłacony kredyt – w tym celu należało posiadać odpowiednią umowę ramową, co wymagało rejestracji w systemie centralnym; wskazał, że to dealer w centrali przedstawiał kurs, który klient mógł zaakceptować lub nie, był to kurs korzystniejszy niż ten, który wynikał z tabeli kursów walut, świadek M. K. zeznała, że klienci „chyba mieli możliwość negocjacji kursu, po którym kredyt będzie przeliczany”, dotyczyło to kursu przy wypłacie kredytu. Nie była jednak w stanie wskazać, czy taka możliwość dotyczyła także kursu, według którego miał być spłacany kredyt; wskazała, że jeżeli chodzi o negocjacje, to: „na pewno musiałam coś gdzieś wysłać, ale nie pamiętam, co i gdzie. Nie wiem, czy klient w tym uczestniczył”, a świadek M. P. zeznała, że by negocjować kurs wypłaty kredytu klient musiał podpisać umowę ramową o negocjowaniu kursów walut; ponadto zeznała: „nie zastanawiałam się nad celem denominacji. Dzisiaj też się nad tym nie zastanawiałam”. Taka postawa pracowników powodowego Banku, jak również brak rozumienia przez nich mechanizmu denominacji kwoty kredytu, w ocenie Sądu Okręgowego, oznaczała, że także w przypadku pozwanych - wobec których pracownicy powoda stosowali tożsame procedury jak w ww. sprawie - nie doszło do indywidualnego uzgodnienia wszystkich postanowień umowy. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, tak ujęte w umowie klauzule przeliczeniowe stanowią niedozwolone postanowienia umowne (art.
k.c.), gdyż kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy (konsumenta) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Podkreślił, że wynikające z umowy uprawnienie Banku do jednostronnego ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych ograniczeń i nie poddawało się jakiejkolwiek weryfikacji. W efekcie Bank mógł wpływać na wysokość własnych korzyści finansowych i wysokość świadczenia kredytobiorcy. Postanowienia te, dotyczące świadczeń głównych umowy, były niejednoznaczne i nie zostały uzgodnione indywidualnie z pozwanymi. Nie niweczyła tego okoliczność, że wypłata kredytu teoretycznie mogła nastąpić w walucie innej niż PLN, gdyż w przypadku umowy stron nie było takiej możliwości, ponieważ kredyt nie był przeznaczony na finansowanie zobowiązań poza granicami RP, ani na spłatę kredytu w walucie wymienialnej. Nie zmieniała tego również okoliczność, że Bank miał w swoje ofercie umowę ramową w zakresie współpracy na rynku finansowym, w której jedną z opcji były negocjowane transakcje wymiany walut wymienialnych. Postanowienia takiej umowy nie były jednak elementem umowy kredytu, lecz kreowały odrębny stosunek zobowiązaniowy. Ponadto realizacja takiej wymiany walut nie mogła nastąpić na etapie zawierania umowy kredytu, lecz dopiero na etapie jej wykonania, a oceny abuzywności postanowień umownych dokonuje się na datę zawarcia umowy. Dodatkowo okoliczność, że kredytobiorca mógł negocjować kurs, według którego ma nastąpić wypłata kredytu, którego kwotę określono w (...), lecz realizowano wyłącznie w PLN, nie zmienia tego, że nie mógł otrzymać kwoty w (...), ale nadal wyłącznie w PLN. Możliwość negocjowania kursu dotyczyła zatem wyłącznie etapu wykonania umowy. Nawet zawarcie umowy ramowej przy okazji zawierania umowy kredytu nie zmieniało tego, że wypłata kredytu, którego kwotę określono w (...), mogła nastąpić wyłącznie w PLN, według kursu, którego wysokość zależała wyłącznie od woli Banku, który mógł zaakceptować propozycje kredytobiorcy, a w przypadku braku takiej akceptacji i tak stosowałby własną tabelę. Także możliwość spłaty kredytu zarówno w walucie kredytu, jak i w innej walucie, nie eliminowała nierównowagi stron, do której dochodziło na etapie uruchomienia kredytu wynikającej z tego, że na etapie wypłaty kredytu, którego wysokość określono w (...), ale wypłata miała nastąpić wyłącznie w PLN, wysokość wypłacanego kredytu w PLN ostatecznie zależała zawsze od decyzji Banku (czy to w ramach tabeli, czy to w ramach negocjacji na podstawie umowy ramowej). Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia uprawniające Bank do jednostronnego ustalania kursu przyjmowanego do rozliczeń stron były postanowieniami niedozwolonymi w rozumieniu art.
k.c., a w związku z tym nie wiążą pozwanych. Uwzględniając podgląd wyrażony przez (...) w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18, Sąd Okręgowy przyjął, że brak jest możliwości zastosowania - w miejsce wyeliminowanych postanowień - norm o charakterze ogólnym, co nie pozwala nadto na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Nie ma więc możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Wspomniany przepis nie obowiązywał zresztą w dacie zawarcia umowy. Poza tym, nawet gdyby uznać, że przepis ten mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie, to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokość kwoty, jaką Bank powinien postawić do dyspozycji powoda w PLN. Stąd też, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że sporna umowa jest niezgodna z art. 69 Prawa bankowego, a tym samym sprzeczna z prawem i nieważna (art. 58 k.c.). Sąd Okręgowy dodał, iż zawarta przez strony umowa ugody z dnia 18 września 2012 r. nie mogła wywrzeć skutku naprawczego wobec pierwotnej wady przedmiotowej umowy. Skoro mechanizm denominacji był od początku bezskuteczny, to nie mogła skutecznie sanować go kolejna blankietowa umowa, zawarta w warunkach braku świadomości kredytobiorców, co do istoty pierwotnej wadliwości rozwiązań uznanych za abuzywne. Nie dotyczyła ona kwestii tabel, kursów i spreadów, nie była więc nowacją istniejącego zobowiązania, ani też skutecznym zawarciem nowej umowy. W konsekwencji uznał, że wskutek nieważności umowy strona powodowa nie ma żadnego tytułu prawnego do dochodzenia od pozwanych kwoty 128.166,25 CHF, ani w trybie umownym, ani nawet w trybie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, stąd powództwo oddalił. O kosztach procesu natomiast Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wywiódł powód, który zaskarżył go w całości i zarzucił Sądowi Okręgowemu: 1) błędne ustalenia faktyczne, iż: a) bank miał całkowitą swobodę ustalania kursów w Tabeli kursów banku, gdy tymczasem jest ona stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w banku, stąd bank nie ma możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu pozwanych, gdyż jednocześnie bank straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawnie tej samej tabeli, więc możliwość dowolnego ustalania kursu faktycznie nie istnieje; b) warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie; 2) naruszenie przepisów prawa procesowego: a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 228 § 2 k.p.c. w zw. z art. 235 k.p.c. przez przekroczenie swobodnej oceny dowodów i warunków określonych prawem procesowym poprzez przyjęcie, że pozwani nie mieli możliwości negocjacji kursu, po jakim wypłacony był kredyt, w oparciu o dowód z zeznań świadków przeprowadzony w innym postępowaniu z pominięciem dowodów przeprowadzonych w postępowaniu niniejszym i w oparciu o fakt znany Sądowi Okręgowemu z urzędu bez uprzedzenia stron o tym fakcie i bez możliwości ustosunkowania się do niego; b) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że ugoda miała charakter blankietowy i nie mogła sanować (wyeliminować) mechanizmu denominacji, pomimo że z zeznań świadka R. R.
oraz art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że postanowienia umowy kredytu dotyczące tabel kursowych stanowią niedozwolone klauzule umowne, w szczególności wskutek błędnego uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy pozwanych, mimo iż prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do tych postanowień nie zaistniały przesłanki stwierdzenie ich abuzywności, bowiem: - pozwani mieli wpływ na kurs, po którym zostanie przeliczona wypłacona kwota kredytu, gdyż to im przysługiwała decyzja o dacie złożenia wniosku o wypłatę kredytu, a w dodatku zawarli umowę ramową w zakresie indywidualnego negocjowania kursu waluty przy wypłacie kredytu, czym w eliminowali postanowienia § 5 ust. 5 umowy kredytu w zakresie wypłaty kredytu z zastosowaniem Tabeli kursów banku; - pozwani, mimo że od początku obowiązywania umowy kredytu mogli kupować walutę do spłaty na zewnątrz Banku, świadomie i dobrowolnie wybierali kurs z Tabeli kursów banku, który uznają za korzystny na tyle, że nie potrzebowali korzystać z możliwości nabywania waluty z pominięciem kursów Banku; - od 2012 r. pozwani spłacali kredyt w walucie kredytu ( (...)); - Tabela kursów Banku nie jest produktem stworzonym do potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w (...), ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w banku, stąd bank nie ma możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu powodów, gdyż jednocześnie bank straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawnie tej samej tabeli, więc możliwość dowolnego ustalania kursu faktycznie nie istnieje;
385 2 k.c., art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach z konsumentami oraz zarzuty naruszenia art. 353 1 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe). Powyższe skarżący kwestionował też twierdzeniem, że Sąd Okręgowy nie rozważył należycie wskazanych postanowień umowy uznając je za abuzywne, albowiem nie uwzględnił zwłaszcza sposobu ustalenia kwoty wypłaty kredytu i nie dostrzegł, iż wypłata kredytu mogła nastąpić w walucie obcej, doszło do niej w złotych polskich, ale na podstawie kursu wynegocjowanego zgodnie z umową ramową w zakresie współpracy na rynku finansowym, a kredytobiorcy mogli i mogą spłacać kredyt bezpośrednio w walucie obcej, co eliminuje zastosowanie kwestionowanych klauzul w zakresie kursów wymiany walut. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe założenia zacierają różnicę pomiędzy kredytem walutowym, tj. kredytem, w którym kwota zobowiązania wyrażona jest w walucie obcej, w której dokonywana jest zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata, a kredytem denominowanym do takiej waluty, tj. kredytem, którego kwota wyrażona jest w walucie obcej, ale wypłacona zostaje w walucie krajowej według klauzuli umownej, opartej – co do zasady – na kursie kupna waluty obcej, obowiązującym w danym dniu, zaś jego spłata następuje w walucie krajowej, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty denominacji przyjętego na dany dzień. Treść zawartej przez strony umowy kredytowej wskazuje jednoznacznie, że umowa ta spełniała kryteria drugiego ze wskazanych powyżej rodzajów (typów) kredytów, co też prawidłowo, dokonując trafnej wykładni postanowień umowy (art. 65 k.c.), zinterpretował Sąd Okręgowy. Umowa taka mieści się w konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 Prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, stanowiąc jej możliwy wariant. Zwraca bowiem uwagę, że pomimo wskazania w umowie stron, iż powodowy Bank udzielił pozwanym kredytu w wysokości 221.502,65 CHF, walutą, w której kwota kredytu miała zostać i została kredytobiorcom wypłacona, była waluta polska, co wynikało ze znajdujących w ich sytuacji zastosowanie postanowień § 5 ust. 3 pkt 2 i § 5 ust. 4 w zw. z § 2 ust. 1 umowy, zgodnie z którymi kredyt jest wypłacany w walucie polskiej w przypadku finansowania zobowiązań w kraju, zaś w walucie wymienialnej - stosownie § 5 ust. 3 pkt 1 umowy - jedynie w przypadku finansowania zobowiązań kredytobiorcy za granicą lub zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego. Skoro pozwani zaciągnęli kredyt z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań wynikających z umów kredytowych zawartych w innych bankach na terenie kraju i nie były to zobowiązania z tytułu kredytów walutowych, lecz zobowiązania spłacane w złotych polskich, to wypłata przedmiotowego kredytu – w świetle ww. postanowień umowy – mogła nastąpić wyłącznie w walucie krajowej. Podobnie walutą, w której stosownie do treści § 13 ust. 1 i 7 umowy, pozwani zobowiązali się regulować raty spłaty miał być złoty polski, skoro spłata ta miała odbywać się poprzez pobieranie środków pieniężnych z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego ( (...)) o wskazanym numerze prowadzonego w PLN, po uprzednim przeliczeniu raty wyrażonej w walucie szwajcarskiej według kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w (...) SA według aktualnej tabeli kursów w dacie wymagalności raty. Tak samo, według ww. kursu sprzedaży dewiz z tabeli banku, miała być rozliczona spłata zadłużenia przeterminowanego, co uregulowano w § 18 ust. 1 umowy. Pozwani nie otrzymali zatem (i zgodnie z zapisami umowy stron, nie mieli otrzymać) umówionej sumy w walucie szwajcarskiej, nie mogli też w tej walucie go spłacać. Treść spornej umowy, jak też cel jej zawarcia wskazuje, że nie było zamiarem pozwanych zaciąganie kredytu walutowego, ani zamiaru udzielenia pozwanym takiego kredytu nie miał także powodowy Bank. Chodziło jedynie o zaciągnięcie kredytu hipotecznego wypłacanego i spłacanego w PLN z niższym oprocentowaniem według stawki referencyjnej LIBOR właściwej dla (...), do czego służył zabieg w postaci denominacji kwoty kredytu do waluty obcej. Wątpliwości nie budzi więc, że objęty niniejszym sporem kredyt nie mógł obecnie być kwalifikowany jako kredyt walutowy i realizowany w walucie denominacji. Przechodząc do oceny dalszych zarzutów skarżącego, Sąd Apelacyjny przyjął, że umowa o kredyt denominowany zasadniczo nie jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 r. (w brzmieniu obowiązującym na datę jej zawarcia – 23 kwietnia 2008 r.) i art. 353 1 k.c., a przez to nieważna. Zgodnie z art. 69 Prawa bankowego, przez umowę kredytu Bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu” (ust. 1), przy czym umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać elementy wymienione w ust. 2 tego przepisu. Wyżej wspomnianą ustawą antyspreadową przepis art. 69 ust. 2 został uzupełniony o pkt 4a, który wprost wskazał na możliwość udzielenia kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej, stanowiąc, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, umowa o kredyt powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Także wcześniej w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, dopuszczano możliwość zawierania umów o kredyt waloryzowany kursem waluty obcej, uzasadniając to zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Lex nr 2771344, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, uzasadnienie wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 roku, V CSK 455/14). Chociaż co do zasady klauzula denominacyjna/indeksacyjna w umowie kredytowej nie jest sprzeczna z prawem i z istotą umowy kredytu, to w sytuacji, gdy mechanizm waloryzacji nie został z konsumentem indywidualnie uzgodniony, a jest nieuczciwy i rażąco narusza jego interes, zachodzą przesłanki do uznania, że postanowienia te nie wiążą konsumenta. Nawiązując do argumentacji pozwanych przedstawianej w odpowiedzi na pozew, Sąd Apelacyjny nie wyklucza, że konkretne rozwiązania umowy mogą jednocześnie być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub właściwością (naturą) stosunku prawnego, co prowadzić może do nieważności umowy na podstawie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. W pierwszej jednak kolejności, na zasadzie lex specialis derogat legi generali, zastosowanie mają przepisy prawa konsumenckiego, które modyfikują reguły stosowania zasady swobody umów i określają inne sankcje zawarcia w umowie postanowień niedozwolonych. Należy bowiem zauważyć, że klauzuli zasad współżycia społecznego określonej w art. 58 § 2 k.c. odpowiada klauzula dobrych obyczajów (por. uchwała SN z 20 grudnia 2012 r., III CZP 84/12). Trudno zaś przyjąć, aby niedozwolone postanowienia umowy, o których mowa w art.
k.c., a więc postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes słabszej strony kontraktu - konsumenta, w jakichkolwiek warunkach byłyby zgodne z zasadami współżycia społecznego. Postanowienia umowne, w odniesieniu do których stwierdza się niedozwolony charakter, nie są jednak nieważne, a jedynie bezskuteczne i jako takie nie wiążą konsumenta. Postanowienie takie, w przeciwieństwie do czynności prawnej nieważnej z mocy art. 58 § 2 k.c. (a zatem czynności, której sanowanie nie jest możliwe), może być konwalidowane przez konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (uchwała składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21, uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). Rozważając dalsze zarzuty apelacji, Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska powoda, iż błędne są ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, iż warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, w tym, iż nie były indywidualnie negocjowane postanowienia dotyczące kursu (...) do PLN, po jakim został im wypłacony kredyt. Fakt wyboru określonych rozwiązań spośród proponowanych przez Bank i przewidzianych stosowanymi w Banku wariantami wzorców umowy (k. 157-199) w zakresie wskazania waluty kredytu, sposobu jej wypłaty czy sposobu spłaty kredytu nie oznacza, że postanowienia zawarte w umowie zostały indywidualnie uzgodnione. Podobnie pozostawienie kredytobiorcy wyboru kursu waluty obcej pomiędzy dwoma przedstawionymi przez Bank kursami nie oznacza, że kurs waluty podlegał negocjacji. Do uznania, że postanowienia umowy zostały indywidualnie uzgodnione konieczne byłoby bowiem wykazanie, że kredytobiorca miał realny wpływ na kształt każdego z tych postanowień, czyli co najmniej, że przedstawiono mu możliwość jego zmiany, z której to możliwości świadomie i dobrowolnie zrezygnował. Takie okoliczności nie wynikają z zeznań świadków słuchanych w sprawie świadków, tj. pracowników M. F. i R. R.
Nie sposób przy tym przyjąć, że takie uzgodnienie nastąpiło w wyniku wskazania celu kredytowania (tj. spłata zobowiązań na terenie kraju), który – jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy – narzucał wybór waluty wypłaty kredytu, czy też w wyniku wskazania rachunku do spłaty kredytu prowadzonego w PLN, które w żaden sposób nie odnosi się do kursu, który miałby być przyjmowany do rozliczenia kredytu. Nie sposób także zgodzić się z tezą, że takie uzgodnienie nastąpiło w ramach oświadczenia zawartego we wniosku kredytowym (pkt 9 wniosku – k. 132-133), w którym kredytobiorcy potwierdzili, iż zostali poinformowani, że w rozliczeniach między stronami Bank będzie stosował przez siebie ustalone kursy walut obcych. Oceny abuzywności spornych postanowień umowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie zmieniają podnoszone przez skarżącego okoliczności zawarcia w dniu 30 listopada 2007 r. przez pozwanego M. R.
Ocena powyższych klauzul przeliczeniowych (§ 5 ust. 4, § 13 ust. 1 i 7, § 18 ust. 1 umowy) była trafna, a Sąd pierwszej instancji, stwierdzając ich abuzywność szeroko przytoczył argumenty prawne za tym przemawiające, zbędne więc było ich powielanie. Dodatkowo podnieść należy, że - w ocenie Sądu Apelacyjnego - tak skonstruowane, nietransparentne, postanowienia umowne powodowały rażącą dysproporcję uprawnień kontraktowych stron z niekorzyścią dla konsumentów także poprzez przerzucenie na nich wynikającego stąd ryzyka walutowe. Rozłożono je rażąco nierównomiernie, gdyż po stronie Banku było ono ograniczone najwyżej do wysokości wypłaconego konsumentom kredytu (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), zaś po stronie kredytobiorcy ryzyko było ono niczym nieograniczone. Umowa nie zawierała postanowień, na podstawie których próg ryzyka także kredytobiorców byłby limitowany, a nadto postanowień, przy wykorzystaniu których mogliby oni oszacować kurs (...), na poziomie którego obciążenia wynikające ze wzrostu kursu (...) do waluty krajowej przekraczałyby już korzyści wynikające z niskiego oprocentowania kredytu w stawce właściwej dla waluty szwajcarskiej w porównaniu do oprocentowania kredytów zaciąganych w złotych polskich nieobciążonych ryzykiem kursowym. Z materiału dowodowego sprawy nie wynika też, aby pozwani byli informowani o niestabilności waluty polskiej w stosunku do franka szwajcarskiego, a to w walucie polskiej osiągali dochody i w niej realizować mieli przez wiele lat zobowiązania z tytułu umowy kredytowej. Przed jej podpisaniem nie uświadomiono pozwanym zagrożenia, związanego z istnieniem ryzyka walutowego w przypadku drastycznego umocnienia się waluty rozliczeniowej. Oświadczenie kredytobiorców zawarte w § 30 umowy (k. 16) jest zaś ogólnikowe i nie można z niego odczytać, jakie w rzeczywistości informacje odnośnie ryzyka zmiany kursów waluty im przekazano. Podobnie niewystarczająca była przedłożona pozwanym broszura pt.: ,,Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej” (k. 146-147), brak zaś dowodów, przy przyjąć, że pozwani otrzymali pozostałe złożone do akt sprawy przez Bank materiały informacyjne (nie ma na nich podpisów pozwanych). Wspomniana broszura obejmowała dane historyczne kursu (...) jedynie za okres 2000-2006, gdzie różnice kursowe były mniejsze niż później, a nadto zawierała także dane co do wysokości oprocentowania WIBOR i LIBOR w latach 1999-2006, gdzie różnica wysokości odsetek pomiędzy tymi wskaźnikami była wysoka, oraz symulację raty kredytu denominowanego przy wahaniach kursu notowanych w okresie 01.04.2005 – 31.03.2006 jedynie do 0,3752 zł, co mogło kształtować przekonanie konsumentów o korzystniejszych warunkach umowy kredytu denominowanego do (...) i stabilności tego kursu. Ponadto istotne były nie tylko informacje dotyczące ryzyka kursowego, lecz przede wszystkim informacje co do sposobu ustalania przez pozwany Bank kursów walut objętych tabelami oraz określonego umową jednostronnego mechanizmu określania przez niego wysokości zobowiązania w sposób wiążący konsumenta, których nie podawano. Podkreślić zaś należy, że zgodnie ze stanowiskiem (...) przedstawionym w wyroku z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 A. (pkt. 47-48), bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Stanowisko Sądu Okręgowego po wydaniu zaskarżonego orzeczenia zyskało dodatkowe oparcie w tezach wyroku (...) z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19, gdzie m.in. stwierdzono, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji (...) stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Reasumując także Sąd Apelacyjny przyjął, że w niniejszej sprawie powód przy zawieraniu umowy kredytowej z pozwanymi - konsumentami, posłużył się wzorcem umownym zawierającym postanowienia niedozwolone, które kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Takie niedozwolone postanowienia umowne, w myśl art.
1 k.c., nie wiążą konsumenta, a zatem nie wywołują one skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79; wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 20 września 2018 r., C-51/17). Przechodząc dalej, Sąd Apelacyjny dostrzegł, że istotnie, jak podniesiono w apelacji, wynikająca z art.
sankcja bezskuteczności dotyczy tylko klauzuli abuzywnej, co niekiedy pozwala utrzymać stosunek prawny, poprzez wyeliminowanie tylko wadliwych postanowień umownych i zastosowanie minimalnej przez to ingerencji w ten stosunek. Trafnie jednak Sąd Okręgowy ocenił, iż na gruncie rozpoznawanej sprawy nie było to dopuszczalne, w tym nie można było zastępować nieuczciwych postanowień umowy przepisami dyspozytywnymi bez zgody pozwanych - konsumentów, którzy takiej zgody nie udzielili. Sąd Apelacyjny podziela także to stanowisko i cytowane na jego uzasadnienie przez Sąd Okręgowy poglądy. Przepisem takim nie może być w szczególności powoływany przez pozwanego art. 358 § 1 i 2 k.c., bowiem przepis ten, w kształcie regulującym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 r, a więc już po zawarciu umowy przez strony. Dotychczasowe orzecznictwo (...) wskazuje też na to, że możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta i jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny, względem przedsiębiorcy, charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. Ponadto możliwość ta jest ograniczona jedynie do przypadku, w którym rozwiązanie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki (por. wyrok (...) z dnia 7 sierpnia 2018 r., C-96/16, pkt. 74 i powołane tam orzecznictwo). Generalnie zatem, gdy – jak w sprawie niniejszej – konsument powołuje się na nieważność umowy, to próby uzupełniania tej umowy przez sąd i to w zakresie głównych postanowień tej umowy należy uznać za niedopuszczalne. W konsekwencji, w wyniku zastosowania wobec wskazanych powyżej postanowień umowy stron, sankcji normatywnej ,,niezwiązania” nimi pozwanych ex tunc i ex lege i ich oraz usunięcia z umowy, brak było określenia w umowie zarówno kwoty podlegającego wypłacie na rzecz pozwanych kredytu wyrażonej w PLN, jak i określenia wysokości spłaty poszczególnych rat – a więc essentialia negotii kredytu, co nie pozwalało żadnej ze stron na jej prawidłowe wykonanie. W przedmiotowej sprawie zakres, jakiego dotyczy przewidziana w art.
sankcja niezwiązania, był tak znaczny, że nie można było mówić o istnieniu ważnej umowy, jako o źródle zobowiązania. Po wyeliminowaniu wyżej opisanych klauzul przeliczeniowych w umowie pozostałby tylko zapis, że kredyt został udzielony w kwocie 221.502,65 CHF i ma być wypłacony w złotych (lecz nie wiadomo, w jakiej wysokości), ma też być spłacany w złotych (także nie wiadomo, w jakiej wysokości), co nie odpowiada minimum normatywnemu z art. 69 ustawy Prawo bankowe, który wymaga, aby umowa kredytu stanowiła o obowiązku oddania przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz o zobowiązaniach kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie i do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Po wyeliminowaniu abuzywnych zapisów, umowa stron nie spełnia definicji ustawowej i nie pozwala żadnej ze stron na jej wykonanie. Nie sposób też uznawać – jak już wcześniej wskazywano – że strony zawarły umowę kredytu w walucie obcej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, choć zasadą jest, że wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone nie powoduje nieważności całej umowy nawet wtedy, gdy bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta, a prawo unijne nie wymaga, aby w związku z zastrzeżeniem klauzuli abuzywnej konsument uzyskał możliwość powołania się na nieważność całej umowy, nie może to dotyczyć sytuacji, w której nie jest możliwe wykonanie umowy po wyeliminowaniu z niej spornych klauzul, jako umowy nieodpowiadającej minimum normatywnemu. Postanowienia abuzywne dotykają głównych świadczeń stron w tym sensie, że po wyłączeniu spornych postanowień umownych, w żaden w istocie sposób nie są uregulowane świadczenia główne, objęte tą umową. Oznacza to, że umowa nie może obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W przedmiotowej sprawie zakres, jakiego dotyczy przewidziana w art.
sankcja niezwiązania, skutkował przyjęciem nieważności spornej umowy kredytowej. W konsekwencji, zdaniem Sadu Apelacyjnego, trafnie zaskarżonym wyrokiem powództwo o zasądzenia od pozwanych świadczeń wynikających z powyższej umowy, zostało oddalone. Biorąc pod uwagę powyższe, na podstawie art. 385 k.p.c., orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Odwoławczy rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.