2 k.c. Jednocześnie zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany ciężarowi temu nie sprostał, nie przedstawił dowodu, na podstawie którego za wykazany można było uznać fakt, indywidualnego uzgadniania z powodami treści umowy. Ustalając wartość dokonanych przez powodów spłat Sąd I instancji oparł się na bezspornym w tym przedmiocie stanowisku stron, dodatkowo na zestawieniu spłat rat kredytu dokonanych przez powodów, którego treść nie była przez strony kwestionowana Zwrócił uwagę na to, że dane w nim zawarte w pełni poddawały się weryfikacji w drodze innych dokumentów przedłożonych do akt sprawy. Wobec ustalenia nieważności umowy i orzeczeniu o obowiązku zapłaty w ramach zgłoszonego żądania głównego powodów, zbędne okazało się rozpatrywanie wniosków dowodowych zgłoszonych w ramach formułowania żądań ewentualnych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Pozwany wprawdzie kwestionował roszczenie powodów co do zasady oraz co do wysokości, nie zakwestionował jednak konstruktywnie twierdzeń powodów o wysokości kwoty, jaką wpłacili na rzecz banku realizując postanowienia spornej umowy kredytu. Sąd Okręgowy podniósł, że dla oceny sprawy nie znajdują zastosowania przepisy ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, gdyż zgodnie z art. 66 ust. 1 tej ustawy do umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie stosuje się przepisy dotychczasowe. Ustawa weszła w życie 18 grudnia 2011 roku, a umowa kredytu została zawarta 19 sierpnia 2005 roku. Nie znajdą również zastosowania przepisy ustawy z 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim. Wprawdzie zgodnie z art. 2 ust. 2 pkt. 2, za umowę o kredyt konsumencki w rozumieniu tej ustawy uważa się również umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego, niemniej w myśl art. 3 ust. 1 ustawy z 20 lipca 2001 r. (w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy) ustawy tej nie stosuje się do umów o kredyt konsumencki o wysokości większej niż 80 000 zł albo równowartości tej kwoty w innej walucie niż waluta polska. W rozpoznawanej sprawie wartość kredytu przekraczała 80 000 zł, a zatem regulacje wskazanej ustawy nie znajdą zastosowania. Sąd I instancji rozpoczął rozważania od analizy i oceny charakteru zawartej między stronami umowy i jej zgodności z przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Wskazał, że umowa kredytu, w której jedną ze stron jest bank, a więc osoba prawna utworzona zgodnie z przepisami ustaw, działająca na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym (zgodnie z art. 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku – Prawo bankowe), podlega szczególnemu reżimowi prawnemu. Sąd ten podniósł, że zgodnie z art. 69 § 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zgodnie z ust. 2 powołanego przepisu umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Powołany przepis w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy kredytowej opisanej w pozwie przesądza, że umowa kredytu jest umową nazwaną oraz dwustronnie zobowiązującą. Zgodnie z przedmiotową umową bank zobowiązany jest do oddania do dyspozycji drugiej strony kwoty kredytu, z drugiej strony bank staje się uprawniony do uzyskania spłaty oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty. Kredytobiorca ma natomiast prawo domagać się od banku wypłaty kredytu i zobowiązuje się do zwrotu oddanej do jego dyspozycji kwoty. Umowa kredytu jest odpłatna z uwagi na nałożenie na kredytobiorcę obowiązku zapłacenia bankowi odsetek oraz prowizji, które mają charakter wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych banku. Umowa kredytu bankowego jest też umową konsensualną, to jest dochodzi do skutku w wyniku samego uzgodnienia przez strony jej podstawowych postanowień. Przedmiotem kredytu musi być określona kwota pieniężna, jest to istotny element umowy kredytowej. W umowie muszą być też określone zasady spłaty sumy kredytu, co również musi być uznane za istotny element umowy. Sąd I instancji zwrócił uwagę na to, że w chwili zawarcia spornej umowy kredytu, tj. 18 sierpnia 2005 roku, prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero ustawą o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 r., która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku, dodano w art. 69 ust. 2 punkt 4a) odnoszący się do kredytów denominowanych/ indeksowanych, o treści: „4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Zgodnie z przepisami przejściowymi powyższa regulacja miała zastosowanie do umów zawartych po jej wejściu w życie i – zdaniem Sądu Okręgowego - nie rozwiązała problemu tego, czy regulacja Prawa bankowego obowiązująca w chwili zawarcia umowy przez powodów pozwalała na zawarcie tego typu umowy i jak w świetle wówczas obowiązujących przepisów należy oceniać ważność przedmiotowej umowy kredytowej. Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy z 18 sierpnia 2005 roku bank udzielił kredytobiorcom kredytu mieszkaniowego w wysokości 155 426,00 CHF. Kwota kredytu określona w CHF miała zostać przeliczona na złote według kursu kupna CHF zgodnie z Tabelą kursów dla operacji bezgotówkowych w (...) S.A. obowiązującą w dniu uruchomieniu kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. Kredyt taki jest kredytem złotowym, wbrew twierdzeniu pozwanego banku, z tą różnicą, że na skutek denominacji saldo kredytu wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został denominowany. Po ustaleniu salda kredytu w walucie obcej umowa może przewidywać uruchomienie kredytu w walucie polskiej, po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie po kursie waluty z dnia uruchomienia kredytu. W przypadku kredytu denominowanego do waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w walucie, do której kredyt został denominowany. Spłata kredytu denominowanego w PLN następuje po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt denominowano, według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. W wykonaniu umowy o kredyt denominowany wszelkie operacje z walutą wykonywane są jedynie „na papierze”, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi. Do faktycznego pojawienia się waluty obcej w relacji pomiędzy kredytobiorcą i bankiem może dojść dopiero w przypadku uzgodnienia przez strony, że kredytobiorca będzie spłacał kredyt w walucie, do której został on denominowany. Nie zmienia to jednak w praktyce charakteru kredytu. Postanowienia umowne dotyczące dokonywania przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę CHF Sąd I instancji zakwalifikował jako element klauzuli waloryzacyjnej w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c. Klauzula taka z założenia ma służyć ustaleniu i utrzymywaniu wartości świadczeń w czasie. W konsekwencji zaciągnięty przez powodów kredyt jest kredytem w złotych polskich, nie zaś kredytem walutowym. Zaciągnięty przez powodów kredyt był przeznaczony na zakup domu jednorodzinnego w kraju, kwotę kredytu wypłacono w PLN bezpośrednio na rachunek dewelopera. Spłacany był również w PLN, co zdaniem Sądu I instancji stanowi potwierdzenie stanowiska, że był to kredyt w walucie polskiej. Wobec powyższego omawianie postanowień umowy wskazanego kredytu w kontekście naruszenia zasady walutowości wynikającej z treści art. 358 k.c. w brzmieniu z chwili zawarcia umowy kredytowej, Sąd Okręgowy uznał za bezprzedmiotowe. Sąd ten podkreślił, że intencją powodów było uzyskanie środków w walucie polskiej w celu zakupu nieruchomości, co wynikało choćby stąd, że zapłata była dokonana za dom finansowany z kredytu i miała nastąpić w złotówkach. Z przyjętej przez strony konstrukcji umowy kredytu wynika, iż w chwili zawarcia umowy nie doszło do precyzyjnego, jednoznacznego określenia kwoty kredytu, czyli świadczenia jakie był zobowiązany wypłacić bank wykonując zawartą umowę. Musi zachodzić tożsamość kwoty kredytu udzielonego i wypłaconego oraz waluty w tym zakresie. W umowie wskazano (§ 1 ust. 1), że przy wypłacie kredytu bank zastosuje kurs kupna dewiz z aktualnej tabeli kursów banku. Kredyt został wypłacony w jednej transzy na rachunek dewelopera. W dniu zawierania umowy ostateczna kwota świadczenia wypłaconego przez bank nie była znana ani powodom, ani pozwanemu. W myśl art. 69 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa o kredyt powinna określać kwotę środków pieniężnych, którą bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy. W ocenie Sądu Okręgowego umowa łącząca strony nie spełniła tego wymogu, co prowadzi do stwierdzenia nieważności stosownie do art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 69 ustawy - Prawo bankowe. Zgodnie z art. 69 ust. 1 i 2 konieczne jest przyjęcie, że między kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych przez bank do dyspozycji kredytu oraz kwotą, którą kredytobiorca zobowiązuje się zwrócić na rzecz banku z odsetkami, winna zachodzić tożsamość. Sąd Okręgowy podniósł, że obecne brzmienie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, który obowiązuje od 26 sierpnia 2011 roku, wprowadzając możliwość zawierania umów kredytowych indeksowanych oraz denominowanych do waluty obecnej, wskazuje na to, iż ustawodawca zaakceptował tego typu umowy. Również we wcześniej obowiązującym porządku prawnym należało je uznać za dopuszczalne, musiały jednak spełniać wymogi ogólne przewidziane dla umów bankowych. W tym zakresie działające profesjonalnie na rynku banki winny formułować umowę bankową zawartą z konsumentem w taki sposób, aby spełniała ona wymogi Prawa bankowego zawarte w art. 69. Samo zastosowanie w umowach walutowych mechanizmu indeksacji czy denominacji zakładającego przeliczenie kwoty kredytu i rat kredytu do waluty, co do zasady nie jest niezgodne z art. 69 Prawa bankowego, również w brzmieniu sprzed wprowadzenia do tych przepisów umów denominowanych czy indeksowanych. Umowa kredytu denominowanego/ indeksowanego mieści się bowiem w ogólnym pojęciu umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Natomiast samo zastosowanie przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutą obcą, aby ustalić wysokość świadczenia strony, nie narusza istoty umowy kredytu oraz także mieści się w granicach swobody umów. Postanowienia umowne wskazywały, iż kwota kredytu zostanie pozostawiona do dyspozycji kredytobiorcy w PLN, jednak nie określały kwoty, która zostanie przedstawiona kredytobiorcy do dyspozycji. Jednocześnie ryzykiem związanym z wypłaceniem kwoty mniejszej niż potrzebna kredytobiorcy w całości obciążono kredytobiorcę (§ 1 ust. 10 umowy, w którym kredytobiorcę obciążono koniecznością pokrycia różnicy - k. 54). Kolejne postanowienia umowy wskazywały, iż kwota raty kapitałowo-odsetkowej była wyrażona w CHF według wskazania w harmonogramie spłaty, a spłacana „po przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży zgodnie z tabelą kursów walut dla operacji bezgotówkowych obowiązujących w dniu spłaty raty” (k. 57). W umowie nie wskazano w jaki sposób określano saldo kredytu w CHF, stanowiące postawę określenia świadczenia kredytobiorcy. W ocenie Sądu I instancji, w umowach kredytu zasadnicze znaczenie ma kwestia, czy umowa kredytu w sposób przejrzysty wskazuje powody i specyfikę mechanizmu przeliczenia waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak aby konsument mógł przewidzieć w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Wynika to z art. 3 i 5 dyrektywy, a także pkt 1 lit j) i l) oraz pkt 2 lit b) i d) załącznika do dyrektywy. Konsument powinien wiedzieć nie tylko o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku walutowym, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne, jakie niosło dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczeniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągnięcia zobowiązania. Sąd I instancji zwrócił uwagę na to, że analizowana umowa określa kwotę kredytu na 155 426 CHF, jednak nie określa kwoty, jaką otrzyma kredytobiorca do dyspozycji w wyniku wykonania przedmiotowej umowy przez bank, a kwota nie jest równoznaczna z kwotą jaką jest zobowiązany wypłacić bank na rzecz kredytobiorcy. Gdyby bank nie wykonał przedmiotowej umowy, a kredytobiorca wniósłby pozew o jej wykonanie i zapłatę kwoty kredytu w PLN, w oparciu o treść umowy łączącej strony sąd nie byłby w stanie ustalić kwoty, do jakiej byłby zobowiązany bank. Również konsument nie był w stanie takiej kwoty ustalić – nie wiedział jaką konkretnie kwotę w PLN otrzyma od banku do dyspozycji, ani nie był w stanie zweryfikować, czy bank wykonał swoje świadczenie zgodnie z umową. Umowa nie zawiera zasad w tym zakresie. Na podstawie przedmiotowej umowy nie sposób również ustalić zobowiązania kredytobiorcy. Nie zawarto w niej bowiem zasad, według których kapitał określony w umowie w CHF ma być przeliczony na PLN. Umowa nie zawiera zatem istotnego elementu mechanizmu przeliczenia, a w konsekwencji nie określa zasad ustalenia zobowiązania kredytobiorcy. Obecne brzmienie art. 96 prawa bankowego zgodnie z ust. 2 pkt 4a przy umowach kredytu indeksowanego oraz denominowanego wskazuje na konieczność uregulowania w umowie kredytowej szczegółowych zasad określenia sposobów i terminów ustalania kursów wymiany walut, na podstawie którego określana jest kwota kredytu, jego transzy i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na walutę wypłaty oraz spłaty kredytu. Regulacja ta została wprowadzona tzw. ustawą antyspreadową, to jest ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo Bankowe oraz niektórych innych ustaw. Powołana ustawa miała na celu utrzymanie funkcjonowania na rynku kredytów denominowanych oraz indeksowanych według nowych zasad. Ustawa zapewniała narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu prawnego postanowienia umowne zawierające niejasne uregulowania przeliczeniowe dotyczące należności kredytowych. Wyeliminowanie tych uregulowań miało dotyczyć przyszłych postanowień i wcześniejszych umów, w części jaka pozostała do spłacenia. Do niespłaconych na dzień wejścia w życie ustawy umów kredytowych i pożyczek miał zastosowanie art. 96 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy. W celu zapewnienia realizacji postanowień umowy bank winien dokonać bezpłatnej stosownej zmiany umowy kredytowej lub pożyczki. Przedstawiona regulacja nie stanowiła jednak podstawy do sanowania umów zawierających wadliwe postanowienia. Przyjęcie, iż ustawa doprowadza do sanowania wadliwych umów w żaden sposób nie wynika z treści wprowadzonych przepisów. W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjął, iż ustawodawca wprowadzając ustawę aktyspreadową zamierzał doprecyzować reguły ustalania kursów wymiany walut i nieodpłatnie umożliwić spłatę kredytu bezpośrednio w walucie. Zmiana umowy w trybie ustawy antyspreadowej dotyczy tylko umów ważnie zawartych i zawierających dozwolone, choć nieprecyzyjne postanowienia umowne, gdyż ustawa nie zawiera postanowienia sanującego umowy nieważne czy zawierające klauzule abuzywne. Ustawa nie zawiera również postanowień, które mogłyby wprost zastąpić klauzule umowne uznane za niedozwolone lub abuzywne, zatem nie mogłaby mieć skutku sanującego i uzupełniającego umowę ex lege. Z kolei umożliwienie spłaty kredytu w CHF nie rozwiązuje problemu ustalenia kursu, po którym została przeliczona kwota na CHF (w przypadku kredytów indeksowanych), ani ustalenia kursu po którym została przeliczona kwota CHF na PLN (w przypadku kredytów denominowanych). Sąd I instancji doszedł do wniosku, że sporna umowa nie spełnia wymogów z art. 69 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia. Nie zawiera bowiem istotnego postanowienia umownego, jakim jest ustalenie kwoty kredytu, którą bank w PLN zobowiązany jest wypłacić kredytobiorcy, salda kredytu w walucie polskiej, ustalenia raty kapitałowo-odsetkowej w PLN, jaką zobowiązany jest wpłacić kredytobiorca, ani sposobu przeliczenia wpłat dokonanych przez kredytobiorcę w PLN na wysokość zadłużenia w CHF. Spłacając zgodnie z umową raty w PLN kredytobiorca nie wiedział, w jakim zakresie wpłynie to na zmniejszenie jego zobowiązania i nie był nawet w stanie ustalić, jaką kwotę wpłacić na poczet zadłużenia, aby zaspokoić roszczenie banku o zapłatę raty. W ocenie Sądu Okręgowego kredytobiorca w chwili spełniania świadczenia nie wiedział i nie był świadomy zobowiązania w rozumieniu art. 411 ust. 1 k.c. W konsekwencji Sąd I instancji uznał umowę stron za nieważną z uwagi na to, iż jest sprzeczna z wymogami prawa (art. 58 § 1 k.c.) ustalając jednocześnie brak podstaw do jej sanacji. Ubocznie Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiotowa umowa zawiera również klauzule abuzywne, które stanowią postawę wyeliminowania jej z porządku prawnego i jej nieważność wynika również z treści art.
k.c, zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 2 powołanego przepisu jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Natomiast § 3 stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. W ocenie Sądu Okręgowego, powodowie zawierając przedmiotową umowę mieli status konsumentów. Kredyt zaciągnięto w celu zakupu domu od dewelopera i zaspokojenia w ten sposób potrzeb mieszkaniowych powodów. Przedmiotowa umowa została przedstawiona konsumentom w postaci wzorca umownego, którego poszczególne postanowienia nie podlegały negocjacjom. Przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwoliło na ustalenie, iż nie były one przedmiotem indywidualnego ustalenia z konsumentem, a pozwanemu bankowi nie udało się udowodnić, jakoby postanowienia umowy łączącej strony, zostały uzgodnione indywidualnie. Przepis art. 385 2 k.c. wskazuje, iż oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia umowy oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem umowy. Niedozwolonym postanowieniem wzorca umownego w rozumieniu art. 385 2 k.c. są takie postanowienia, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes społeczeństwa. Rażące naruszenie interesów konsumenta to nieuprawniona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym. Jako działanie będące działaniem wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania stosunku obligacyjnego Sąd Okręgowy uznał tworzenie przez drugą stronę umowy z konsumentem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Aby uznać dane postanowienie umowne za abuzywne, konieczne jest ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy świadczącego o jego sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz stwierdzenie, iż ta nierównomierność ma znaczenie takie, iż rażąco narusza interesy konsumentów. Do zastosowania art. 358 1 k.p.c. konieczne jest określenie głównych świadczeń stron, które zgodnie z dominującym poglądem są essentialia negotii. Pojęcie głównego świadczenia stron należy rozumieć wąsko. Należy odnieść się również do pojęcia głównego świadczenia umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku. Jako główne świadczenie umowy należy uważać te elementy, które określają podstawowe świadczenia stron i które charakteryzują daną umowę. Za takie postanowienia uważane są postanowienia odnoszące się do wysokości świadczenia stron umowy kredytowej do waluty, tzw. klauzule ryzyka walutowego. W konsekwencji za klauzule określające główne świadczenia umowy należy uznać zapisy umowy kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej kształtujące mechanizm indeksacji i odpowiednio w przypadku umowy kredytu denominowanego określające mechanizm denominacji kredytu. Zasady spłaty kredytu stanowią istotne postanowienie umowy kredytu, jej essentialia negotii, zatem klauzule indeksacyjne oraz denominacyjne, na podstawie których ustalane są zasady spłaty i kwoty kredytu/kwoty kredytu postawionego do dyspozycji, muszą być określane jako zapisy stanowiące główne postanowienia umowy. Sąd Okręgowy podniósł, że jak wynika z zeznań powodów nie mieli oni możliwości negocjowania poszczególnych zapisów – treści i brzmienia – umownych. Pozwany zaproponował swój wzór umowny. Z powyższego wynika, iż kwestionowane klauzule indeksacyjne nie stanowiły przedmiotu negocjacji między stronami. Nawet jeżeli konsumenci rozumieli i znali treść danego postanowienia oraz zgodzili się na wprowadzenie do umowy, nie jest to jednoznaczne z indywidualnym uzgodnieniem zapisu umownego w toku negocjacji z konsumentem. Indywidualne uzgodnienie postanowienia umownego ma bowiem miejsce wtedy, gdy dane postanowienie powstało przez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało narzucone przez konsumenta przedsiębiorcy. Nie jest takim postanowieniem postanowienie, które teoretycznie konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało wskutek indywidualnych uzgodnień z konsumentem. Fakt, iż konsument zapoznał się z treścią umowy i zrozumiał treść postanowienia umownego oraz się na nie zgodził nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostały one indywidualnie uzgodnione, jeśli treść tych postanowień nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia umowne zawierające klauzule denominacyjne nie mogą być uznane za jednoznaczne w rozumieniu art.
Aby ustalić, czy postanowienie umowne jest jednoznaczne, należy ustalić, czy umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczenia waluty, tak aby konsument mógł przewidzieć na podstawie umowy i zawartych w niej transparentnych i przejrzystych kryteriów, wynikające z umownych zapisów konsekwencje ekonomiczne. Zdaniem tego Sądu, w rozpoznawanej sprawie uregulowanie umowne nie zawiera w ogóle opisanego mechanizmu przeliczenia waluty. Umowa odsyła do tabel banku, jednak nie opisano mechanizmu ustalenia tabel banku w zakresie kupna waluty i w zakresie sprzedaży waluty. Zatem zapis umowy kreujący klauzule przeliczeniowe w żadnym zakresie nie może być uznany za jednoznaczny. Postanowienia umowy kredytowej, w której bank kształtuje klauzule przeliczeniowe dotyczące waluty odwołując się do własnych tabel kursów, nie mogły być uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny, napisane prostym i zrozumiałym językiem. Wymóg przejrzystości postanowień umownych nie może być rozumiany jako wymóg klauzul zrozumiałych pod względem formalnym i gramatycznym. Zapisy umowy kształtujące zasady przeliczania waluty winny być sformułowane w taki sposób, by w oparciu o jednoznaczne kryteria konsument był w stanie oszacować wynikające z tych zapisów dla konsumenta konsekwencje ekonomiczne. Nie spełnia tego wymogu odwoływanie się w umowie przez bank do nieweryfikowalnych na dzień zawarcia umowy jednostronnie kształtowanych współczynników. Umowa łącząca strony nie definiowała, co należy rozumieć pod pojęciem „tabele kursów walut banku”. Konsument na podstawie takiej umowy nie miał żadnej możliwości zapoznania się z zasadami ustalania kursów CHF przez pozwany bank, a tym samym nie miał możliwości ich weryfikacji. Tak ukształtowany stosunek zobowiązaniowy stron umowy narusza zasadę równorzędności stron poprzez wprowadzenie elementu nadrzędności pozycji banku i podrzędności pozycji konsumenta. Jednocześnie kształtuje zobowiązanie kredytobiorcy w sposób uniemożliwiający jego weryfikację. Tym samym umowny mechanizm przeliczeniowy waluty nie może być uznany za jednoznaczny. Sąd I instancji zwrócił także uwagę na to, że zgodnie z art.
dla uznania klauzul za abuzywne niezbędnym jest, aby kształtowały one prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dobre obyczaje w zakresie relacji z konsumentem winny przejawiać się w rzetelnym informowaniu o uprawnieniach umownych oraz nie wykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można zatem uznać działanie zmierzające do wywoływania błędnego przekonania konsumenta, ukrywania istotnych informacji, wykorzystywaniem jego dezorientacji, niewiedzy, czy nawet naiwności. Postanowieniami umownymi, które w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszają interesy konsumenta to takie, które powodują rażącą dysproporcję praw i obowiązków umownych na niekorzyść konsumenta, jak również te, które są nietransparentne. Za działanie wbrew dobrym obyczajom przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku, zaś rażące naruszenie interesów konsumentów oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta. Powyższa kwestia znalazła również swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie TSUE, gdzie sprzeczność z dobrymi obyczajami w rozumieniu dyrektywy 93/12/EWG to sytuacja, w której należy ustalić, czy przedsiębiorca traktując konsumenta w sposób sprawiedliwy oraz słuszny mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie umowne w drodze negocjacji indywidualnych. Dobrym obyczajem, który winien zastosować bank w umowie z konsumentem jest zagwarantowanie konsumentowi pewności, klarowności oraz przejrzystości umowy kredytowej, również w zakresie postanowień regulaminu, które to postanowienia winny być przejrzyste i zrozumiałe. Zawierając umowę kredytu konsument powinien mieć jasność co do swoich uprawnień i zobowiązań: salda zadłużenia, wysokości raty do spłaty. Zeznania strony powodowej wskazują, iż zawierając umowę konsument nie miał świadomości swoich zobowiązań. Strona powodowa rozumiała wówczas, iż wysokość rat kredytowo-odsetkowych, które będą spłacane w PLN, będzie zależna od kursu CHF, nie była to jednak świadomość dotycząca wszystkich konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy kredytowej. W ocenie Sądu I instancji, pozwany bank nie wykazał, aby przedstawił konsumentom w sposób pełny i rzetelny informacje w przedmiocie faktycznego ryzyka związanego z kredytem zawierającym mechanizm przeliczeniowy odniesiony do waluty. Pozwany nie przedstawił symulacji zmiany kursu waluty obcej w okresie obowiązywania umowy. Nie wykazano, aby konsumentom w czasie zawierania umowy wytłumaczono postanowienia umowne dotyczące waloryzacji, denominacji, kursu walut, spreadu walutowego. Umowa nie zawiera postanowień pozwalających ustalić i zweryfikować zasady tworzenia przez bank własnych tabel kursów walut. Takie wyjaśnienia winien udzielić konsumentowi bank będący profesjonalistą. W tym zakresie nie jest wystarczające wskazanie w umowie kredytowej, iż ryzyko kursowe ponosi konsument i odebranie standardowego oświadczenia zawartego we wniosku kredytowym, iż konsument jest świadomy ryzyka kursowego i je akceptuje. Poinformowanie konsumenta o ryzyku kursowym powinno być jednoznaczne i unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego typu zobowiązania jest bardzo ryzykowne, a efektem klauzuli przeliczeniowej może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat zgodnych z harmonogramem. W rozpoznawanej sprawie natomiast powodowie zostali poinformowani o ryzyku kursowym w sposób bardzo sugestywny – pokazano im płaski wykres dotyczący wzrostu wartości CHF sugerujący wręcz, iż jest to waluta nieulegająca wzrostowi. Samo podpisanie oświadczenia dotyczącego świadomości ryzyka kursowego nie oznacza, iż konsument rozumie, iż z kredytem waloryzowanym do waluty obcej związane jest ryzyko kursowe i nie oznacza, że konsument miał pełną świadomość ekonomicznych konsekwencji tego. Konsumenci winni mieć bowiem pełne rozeznanie dotyczące wad i zalet takiego kredytu, co winno być przedstawione przez przedsiębiorcę, wraz ze wskazaniem jak zmieni się ich sytuacja w zależności od wystąpienia poszczególnych ryzyk. Konsumentom winno przedstawić się porównanie kredytu złotowego i waloryzowanego walutą obcą, przy uwzględnieniu wad i zalet każdego z tych kredytów, pozytywnych i negatywnych konsekwencji upływu czasu, konsekwencji wystąpienia poszczególnych ryzyk, przy uwzględnieniu waluty, w której konsumenci zarabiają. W przedmiotowej sprawie pracownik banku nie przestawił stronie powodowej symulacji kredytu w walucie obcej i polskiej w czasie trwania umowy, i to uwzględniając ryzyko kursowe. Przy zawieraniu umowy nie został omówiony z konsumentem mechanizm ustalania spreadu walutowego. Na tej podstawie Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do przyjęcia, że powodowie podpisując oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego rzeczywiście mieli pełną świadomość ponoszonych ryzyk związanych z zawieraną umową. Według Sądu I instancji sprzeczne z dobrymi obyczajami są postanowienia umowne, które wprowadzają nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odwołanie się w umowie kredytowej do tabeli kursów walut banku będącego stroną tej umowy jako mechanizmu waloryzacyjnego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta z uwagi na uzależnienie wysokości świadczenia spełnionego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Za nietransparentne należy uznać określenie wysokości należności obciążających konsumenta z odwołaniem się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank i to bez wskazania obiektywnych kryteriów. Takie regulacje umowne pozostawiają pole do arbitralnych działań banków i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem i naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne musi być uznane za istotnie i znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interes konsumenta. Nadto, umowa kredytowa nie zawiera żadnych mechanizmów chroniących konsumenta przed nieograniczonym wzrostem kursów CHF w stosunku do waluty, w której kredytobiorca zarabia. Nie zawiera żadnych limitów odpowiedzialności konsumenta. Dodatkowo wzrost kursów CHF od chwili zawarcia umowy do chwili obecnej nie jest odpowiedni do wzrostu w tym czasie wartości nieruchomości zakupionej za środki pozyskane z kredytu. W konsekwencji w wyniku mechanizmów przeliczeniowych zawartych w umowie kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty zobowiązań zasadniczo przewyższających udzielony kredyt oraz możliwe do przewidzenia w dacie zawierania umowy całkowite koszty udzielonego kredytu i to pomimo tego, iż w tym czasie wartość nieruchomości zabezpieczonej kredytem nie wzrosła proporcjonalnie do wysokości zobowiązań kredytobiorcy. W chwili zawierania umowy konsumenci nie mieli również realnych szans ocenienia znaczenia zaciągniętego zobowiązania także z tego powodu, iż nie określono w umowie limitu ich odpowiedzialności. Brak takich uregulowań – w ocenie Sądu I instancji - nakazuje uznać przedmiotową umowę za sprzeczną z dobrymi obyczajami. W związku z powyższym oraz z uwagi na niejednoznaczne opisanie w umowie mechanizmu przeliczeniowego waluty kształtującego główne świadczenia stron nadanie profesjonalnemu podmiotowi w relacji z konsumentem nieuprawionej przewagi polegającej na prawie jednostronnego określania wysokości zobowiązania banku wobec konsumenta i świadczenia konsumenta wobec banku, a także sformułowanie zapisów umowy w sposób, który uniemożliwia jej pełne zrozumienie w zakresie istoty i skutków ekonomicznych umowy dla konsumenta Sąd Okręgowy zakwalifikował jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes powodów. W ocenie Sądu I instancji za abuzywne należy uznać zapisy: 1) § 1 pkt 1 zd. 2 „kwota kredytu określona w CHF zostanie przeliczona na złote według kursu kupna CHF zgodnie z «Tabelą kursów dla operacji bezgotówkowych w (...) S.A.» obowiązującą w dniu uruchomienia kredytu”, 2) § 1 pkt 10 „w przypadku gdyby wpłacona kwota nie pokryła w całości zobowiązania Kredytobiorcy wynikającego z celu wskazanego w ust 2 pomniejszanego o deklarowany wkład własny Kredytobiorcy, Kredytobiorca zobowiązany jest do pokrycia ze środków własnych różnicy pomiędzy kwotą wpłaconego kredytu a kwotą przeznaczoną na cel wskazany w ust. 2 pomniejszoną o deklarowany wkład własny Kredytobiorcy”, 3) § 3 ust. 3 „Kwoty rat wyrażone są w CHF a spłacane po ich przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży zgodnie z tabelą kursów walut dla operacji bezgotówkowych obowiązujących w dniu spłaty raty”. W ocenie Sądu I instancji, gdyby umowa o treści podpisanej przez strony była w pełni zrozumiała dla konsumentów, którzy rozumieliby konsekwencje ekonomiczne klauzul w niej zawartych, nie zostałaby raczej zawarta. Świadome zrozumienie przez konsumenta mechanizmu przeliczenia dotyczącego waluty oznacza zrozumienie uzależnienia od wyłącznej woli banku i całkowicie niezależnej od obiektywnych kryteriów, wzrostu wysokości zadłużenia konsumenta w stosunku do kwoty wypłaconego kredytu i to pomimo regularnej jego spłaty. Postanowienia umowy ani regulaminu nie nakładały na pozwany bank ograniczeń w ustalaniu kursów kupna i sprzedaży, mógł on je kształtować zupełnie dowolnie. Przy czym nie ma zaznaczenia w jakim zakresie pozwany z możliwości tej korzystał, bowiem najistotniejszej jest to, iż pozwany w tym zakresie miał nieograniczoną umową stron swobodę, a pozycja konsumenta w tym zakresie była podrzędna – musiał on dostosować się do decyzji pozwanego. Skutkiem uznania postanowień umowy łączącej strony za niedozwolone postanowienia umowne (klauzule abuzywne), zdaniem Sądu I instancji, jest ich pominięcie. Klauzule te przestają wiązać z chwilą zawarcia umowy, a w konsekwencji nie stanowią części umowy. Sąd Okręgowy wskazał następnie, że po wyeliminowaniu bezskutecznych zapisów umownych utrzymanie umowy nie jest możliwe. Zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. W ocenie Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie nie wystarczy wyeliminowanie niedozwolonych postanowień umownych z umowy stron. Umowa taka bowiem nie będzie zawierała istotnych postanowień. Zastąpienie zapisów umownych średnim kurem NBP nie znajduje żadnego uzasadnienia: nie było bowiem objęte konsensusem stron i nie wynika z przepisu prawa obowiązującego w chwili zawierania umowy, który z mocy prawa zastąpiłby brakujące elementy umowy. Nie jest zatem możliwe utrzymanie przedmiotowej umowy w rozumieniu art. 58 § 3 k.c. po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych. Wyeliminowanie postanowień przeliczeniowych z umowy tworzy bowiem umowę zupełnie odmienną od woli stron. Konsumenci w przedmiotowej sprawie byli zainteresowani otrzymaniem kredytu w PLN i spłacaniem go w PLN. Usunięcie mechanizmu przeliczeniowego pozbawia umowę możliwości rozliczenia między stronami i wykonania zobowiązania. Umowa po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych staje się umową tak bardzo odmienną w swoim charakterze od pierwotnej, że nie jest to już umowa o charakterze pierwotnie zamierzonym przez strony, staje się umową o odmiennym charakterze i istocie. Przemawia to za całkowitym unieważnieniem umowy. Eliminacja abuzywnych postanowień kreujących postanowienia przeliczeniowe nie może prowadzić do sytuacji, w której pozostała w mocy część umowy zostaje utrzymana jako stosunek prawny o zupełnie odmiennym charakterze bez mechanizmu przeliczeniowego. Tak ukształtowany stosunek zobowiązaniowy traci swój sens, cel oraz znaczenie gospodarcze i musi to skutkować unieważnieniem całej umowy, jako sprzecznej z art. 353 1 k.c. Sąd Okręgowy podniósł, że zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 wskazanej dyrektywy należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. Powoływany art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w następstwie stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunków określających mechanizm ustalania zmiennej stopy procentowej w umowie kredytowej i w sytuacji gdy umowa ta nie może dalej obowiązywać po usunięciu z niej danych nieuczciwych warunków, gdy unieważnienie rzeczonej umowy powodowałoby szczególnie szkodliwe konsekwencje dla konsumenta i gdy nie istnieje żaden przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć unieważnienie owej umowy. W okolicznościach takich jak rozpatrywane w sprawie nic nie stoi na przeszkodzie w szczególności temu, aby sąd krajowy wezwał strony do podjęcia negocjacji w celu ustalenia sposobu obliczania stopy procentowej, o ile określi on ramy tych negocjacji, a ich celem będzie ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron umowy, z uwzględnieniem w szczególności leżącego u podstaw dyrektywy 93/13, celu ochrony konsumenta. Z uwagi jednak na to, że przepis art.
k.c. stanowi implementację do porządku krajowego dyrektywy Rady 93/13 EWG i ma realizować zadanie sankcyjne, zniechęcające profesjonalnych kontrahentów zawierających umowy z konsumentami do wprowadzenia do umów tego rodzaju postanowień, wyjątkowo należy stosować uzupełnienie umowy po usunięciu klauzul abuzywnych przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy przyjął, że uzupełnienie umowy pozostałej po usunięciu klauzul abuzywnych zależne jest od woli konsumenta oraz jego interesów. Jedynie w sytuacji zagrożenia jego interesów oraz braku woli konsumenta do unieważnienia całej umowy powstaje możliwość zastąpienia usuniętych postanowień umownych innymi rozwiązaniami wynikającymi z przepisów prawa, o ile istnieją one w danym porządku prawnym. Strona powodowa domagała się konsekwentnie unieważnienia umowy kredytowej opisanej w pozwie mając jednocześnie świadomość konsekwencji upadku umowy i konieczności dokonania rozliczenia z bankiem. Uzupełnienie luki przepisami prawa dyspozytywnego jest możliwe, jeżeli istnieją przepisy prawa, które taką lukę mogą zastąpić. Przy braku przepisów dyspozytywnych luka nie może zostać uzupełniona. W polskim systemie prawnym natomiast brak jest przepisów, które pozwalałyby na zastąpienie luki powstałej w umowie łączącej strony. Takiej luki nie wypełni żaden z przepisów ustawy antyspreadowej, bowiem ustawa nie zawiera rozstrzygnięć, które mogłyby wejść w miejsce mechanizmów przeliczeniowych usuniętych z umowy. Nadto przepisy tej ustawy nie dotyczą kredytów w zakresie, w jakim zostały one już spłacone, a w konsekwencji regulują one zobowiązania stron na przyszłość. Wobec powyższego Sąd I instancji stwierdził, iż nie było możliwe zapełnienie luki w przedmiotowej umowie powstałej na skutek wyeliminowania mechanizmów przeliczeniowych dotyczących waluty. Zastąpienie natomiast zapisów mechanizmu przeliczeniowego średnim kursem NBP byłoby sprzeczne z celem implementowanej dyrektywy 93/13, jakim jest zniechęcanie do zawierania umów obarczonych niedozwolonymi zapisami umownymi. Celem dyrektywy jest zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków umownych i wywieranie skutków odstraszając dla przedsiębiorców. Przedsiębiorca decydując się na zawarcie w umowie klauzul abuzywnych winien liczyć się z tym, że straci korzyści uzyskane z umowy, a nie tylko nadwyżkę gdyby od początku zaproponował uczciwe warunki umowy. W konsekwencji powyższego, z uwagi na zawarcie w analizowanej umowie kredytu klauzul abuzywnych, Sąd Okręgowy uznał ją za nieważną. Oceny abuzywności klauzul dokonał z chwili zawarcia umowy. Wskazał, że bez wpływu na nią pozostaje pojawienie się w późniejszym okresie regulacji prawnych takich jak ustawa z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw. Nie istnieje możliwość uzupełnienia umowy poprzez wprowadzenie postanowień zgodnych z prawem. Powstałej luki w umowie nie można wypełnić poprzez zastosowanie art. 358 § 2 k.c. w jego aktualnym brzmieniu, albowiem wszedł on w życie po zawarciu przedmiotowej umowy. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że w rozpoznawanej sprawie strona powodowa ma interes prawy w domaganiu się ustalenia nieważności umowy w rozumieniu art. 189 k.p.c. Z umową jest związany szereg prawnych zabezpieczeń jej wykonania przez konsumenta, takich jak hipoteka. Orzeczenie ustalające nieważność umowy winno stanowić podstawę do rozliczenia stron oraz wyeliminować spory, które na tym tle mogą powstać w przyszłości. Zdaniem Sądu Okręgowego roszczenie powodów o zasądzenie ma swoją podstawę w treści przepisu art. 410 k.c. w związku art. 405 k.c. Jest to świadczenie nienależne, to jest świadczenie, które zostało udzielone przez jedną stronę drugiej stronie bez podstawy prawnej. Świadczeniem w tym przypadku były należności wpłacone przez stronę powodową – konsumentów w wykonaniu umowy. Przy uznaniu umowy za nieważną świadczenie konsumenta wobec banku oraz banku wobec konsumenta to świadczenia, które wymagają rozliczenia, jednakże stanowią one oddzielne roszczenia. Taki pogląd mieści się w pojęciu teorii dwóch kondykcji. Roszczenie konsumenta o wydanie korzyści należy traktować niezależnie od roszczenia banku o wydanie korzyści. Odmienna w tym zakresie teoria salda nie znajduje wystarczających podstaw w przepisach Kodeksu cywilnego. Wzajemne rozliczenie stron nieważnej umowy kredytowej możliwe jest w jednym postępowaniu sądowym pod warunkiem podniesienia zarzutu potrącenia, ewentualnie wniesienia powództwa wzajemnego. Z uwagi na to, iż pozwany bank nie skorzystał ze wskazanych możliwości brak było podstaw do wzajemnego rozliczenia stron przez Sąd Okręgowy z urzędu. Powodowie dochodzili roszczenia za okres 10 lat od dnia wniesienia pozwu. Co do zasady pozwany nie kwestionował wysokości tej kwoty. Roszczenie powodów o zwrot świadczenia nienależnego – wpłaconych w związku z wywiązywaniem się z umowy kwot – nie uległo przedawnieniu. Termin przedawnienia roszczeń konsumenta należy liczyć dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę – konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji co do tego, czy domaga się sanowania klauzul czy nieważności umowy. Dopiero wówczas można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Wobec powyższego Sąd Okręgowy zasądził bezsporną kwotę uiszczoną przez powodów na rzecz pozwanego żądaną w pozwie. Odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono od dnia następnego po doręczeniu pozwu pozwanemu, zgodnie z żądaniem pozwu. W żądaniu głównym pozwu powodowie domagali się ustalenia „nieistnienia umowy” oraz nieważności umowy. Sąd I instancji ustalił nieważność umowy na podstawie powołanych przepisów, w konsekwencji nie uwzględnił żądania ustalenia „nieistnienia umowy”. Orzeczenie o kosztach procesu oparto na treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu Sąd Okręgowy obowiązkiem zwrotu całości jego kosztów, obciążył pozwanego. Powodowie ponieśli w sprawie koszty opłaty od pozwu 1 000 zł, opłaty od pełnomocnictwa 34 zł oraz koszty zastępstwa procesowego 5 400 zł. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana. Zaskarżając wyrok w części, to jest: 1. ustalającej, że umowa kredytu mieszkaniowego nr (...) z 18 sierpnia 2005 r., zawarta między stronami, jest nieważna, tj. objętej punktem 1. wyroku; 2. zasądzającej od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 313 359,48 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 19 kwietnia 2019 r. do dnia zapłaty, tj. objętej punktem 2. wyroku; 3. zasądzającej od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 6 434 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, tj. objętej punktem 4. wyroku. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy: 1.1. art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.: 1.1.1. ustalenie wyłącznie na podstawie zeznań powodów i z pominięciem dokumentacji zgromadzonej w sprawie, że postanowienia kwestionowane w pozwie nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, podczas gdy: z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie, w tym w szczególności dowodów z dokumentów oraz zeznań świadka D. M. wynikają okoliczności przeciwne; 1.1.2. brak uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy, (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, (iii) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której waloryzowany jest kredyt, (iv) świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu denominowanego do waluty obcej, podczas gdy okoliczności te wynikają z dowodów w postaci dokumentów złożonych w niniejszej sprawie; 1.1.3. ustalenie, że pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursów walut co narażało konsumenta na arbitralność decyzji banku w tym zakresie, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji i dokumentów wynika, że pozwany bank nie posiadał uprawnienia do arbitralnego ustalania kursów walut; 1.1.4. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że pozwany nieprawidłowo pouczył stronę powodową o ryzyku kursowym, podczas gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów wynikają okoliczności przeciwne. Powyższe naruszenia przepisów postępowania skutkowały błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziły do nieprawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ponieważ skutkowały błędną oceną klauzul zakwestionowanych przez powoda pod kątem przesłanek wskazanych w art.
2. naruszenie prawa materialnego, tj.; 2.1. art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu; 2.2. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez przyjęcie, że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna w całości, w sytuacji gdy (
w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L 1993 Nr 95, str. 29) (dalej "Dyrektywa 93/13") poprzez nieuwzględnienie w niniejszej sprawie skutków wyodrębnienia w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu odniesienia zobowiązania kredytowego do kursu waluty obcej (dalej określane jako "klauzule ryzyka walutowego") oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych przy wypłacie i spłacie kredytu (dalej określane jako "klauzule spreadowe") oraz błędne przyjęcie, że zarówno postanowienia dotyczące kwoty' i waluty kredytu, jak również klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron w ramach łączącej strony umowy, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385' § 1 k.c.; 2.4. art.
2 k.c. poprzez uznanie za niejednoznaczne postanowień umownych dotyczących klauzul denominacyjnych; 2.5. art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia umowne przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez bank przy wykonywaniu mechanizmu denominacji jak i dotyczące klauzul denominacyjnych w całości, zawarte w § 1 ust. 2 zdanie drugie umowy, § 1 ust. 10 umowy, § 3 ust. 3 umowy mają niedozwolony charakter, co w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy; 2.
Sąd Apelacyjny nie zgadza się z prezentowanym w sporze i nadal w apelacji twierdzeniem strony pozwanej o braku abuzywności postanowień umowy kredytu określających sposób, w jaki dochodzi do ustalania kursów walut, według których bank ustala wysokość zobowiązania kredytobiorcy, jedynie poprzez odniesienie się do tabeli kursów banku. Zgodnie już z utrwaloną linią orzecznictwa, takie klauzule stanowią postanowienia niedozwolone. Są nietransparentne, ogólnikowe, nie pozwalają na samodzielne, jednoznaczne ustalenie wysokości zobowiązania na dzień jego wymagalności i wystarczy, że jako takie pozostawiają potencjalne pole do arbitralnego działania banku, w ten sposób obarczając kredytobiorcę nieprzewidzialnym ryzykiem i naruszając równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z 8 września 2016 roku, sygn. akt II CSK 750/15, z 27 lutego 2019 roku, sygn. akt II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17). Istotnym przy tym dla dokonania ich oceny, jest czas zawarcia umowy, a nie okres w jakim umowa była wykonywana. Powtórzyć zatem należy, że wbrew twierdzeniom apelacji, nie mogło więc mieć znaczenia dla prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy dowodzenie ustalania kursów przyjętych w tabelach kursowych w odniesieniu do realiów rynku walutowego i brak dowolności pozwanego banku w ustalaniu kursu wymiany waluty przy realizacji umowy. Dla porządku wskazać należało, że Sąd Apelacyjny podziela dominujące obecnie w orzecznictwie stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej klauzule kształtujące mechanizm denominacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE: z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, M., pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki TSUE: z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 37; z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, (...) Bank (...), pkt 68; z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, D., pkt 48; z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, D., pkt 44). Co istotne, postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają ocenie pod kątem ich abuzywności, ale jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.