k.c. Za takie klauzule Sąd uznał zapis § 5 ust. 4 i 5 umowy (zgodnie z którym w przypadku wypłaty kredytu albo transzy kredytu w walucie wymienialnej innej niż waluta kredytu, stosowało się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz obowiązujące w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów) oraz § 13 ust. 7 (zgodnie z którym, w przypadku dokonywania spłat zadłużenia przez kredytobiorców z ROR środki z rachunku były pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony był kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującego w (...) S.A. w dniu spłaty, według aktualnej Tabeli kursów. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18 postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Z ustaleń Sądu wynika, że poza wnioskowaną kwotą kredytu w PLN kredytobiorcy nie mieli żadnego realnego i świadomego wpływu na treść postanowień umowy oraz załączników do umowy, a w chwili zawarcia umowy otrzymali gotowy dokument, z którym nie zapoznawali się wcześniej (nawet jeśli potencjalnie mieli taką możliwość), w tym choćby z projektem umowy. Z tego też względu Sąd stwierdził, że pozwany posługiwał się wzorcem umownym, o którym mowa w art. 384 k.c. W myśl art. 385 § 1 k.c. w razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową. Wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Zgodnie z art. 385 § 2 k.c. zasady wyrażonej w zdaniu poprzedzającym nie stosuje się w postępowaniu w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Sąd dokonywał zatem analizy czy kwestionowane warunki umowne dotyczą głównych świadczeń stron kontraktu, jako że przepis art.
nie dotyczy postanowień określających świadczenie główne. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że powodowie od początku konsekwentnie opierali swoje żądanie zapłaty na twierdzeniach o nieważności umowy i oświadczyli, że zgadzają się na ustalenie nieważności umowy, są świadomi konsekwencji nieważności umowy, które oceniają jako korzystne dla siebie z uwagi na fakt wyeliminowania na przyszłość ryzyka walutowego związanego z przedmiotową umową kredytu. Mając powyższe na względzie Sąd ustalił podstawy do stwierdzenia nieważności umowy kredytu z 28 listopada 2006 r. łączącej powodów z pozwanym, z uwagi na zawarte w niej niedozwolone klauzule umowne, po których wyeliminowaniu umowa nie może zostać utrzymana w mocy (art. 58 § 1 k.c.), o czym orzeczono w punkcie
w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu, skutkujące uznaniem, że postanowienia odsyłające do kursów banku, w szczególności § 5 ust.4 oraz § 13 ust.7 stanowią niedozwolone postanowienia umowne; 7. naruszenie prawa materialnego, tj. art.
w zw. z art. 111 ust.1 pkt 4 prawa bankowego oraz § 4 ust.1 Dyrektywy 93/13 i ust.2 lit.c załącznika do Dyrektywy nr 93/13 poprzez ich niezastosowanie (pominięcie) przy analizie prawnej i uznanie, że samodzielne (jednostronne) kształtowanie przez bank wartości kursów kupna i sprzedaży określanych w Tabelach kursów walut należy uznać za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interesy konsumenckie, podczas, gdy: a. art. 111 prawa bankowego formułuje uprawnienie (a jednocześnie obowiązek) banku do samodzielnego, jednostronnego ustalania i publikowania kursów walut bez konieczności indywidulanego ich ustalania z poszczególnymi klientami ich wartości; b. ust.2 lic. załącznika do Dyrektywy 93/13 przewiduje, że kurs waluty może być przez dostawcę (tu bank) ustalany w momencie dostawy (wypłaty lub spłaty kredytu) a art. 111 ust.1 pkt 4 prawa bankowego daje bankowi podstawę do ustalania kursów w tabeli banku (co oznacza, że publikowanie kursów w tabelach kursowych banku – na mocy art. 1 ust.2 Dyrektywy – powinno być wyłączone spod oceny z perspektywy abuzywności); c. wszystkie tabele kursowe funkcjonujące na rynku są cennikami i tym samym są ustalane w ramach swobody ustalania cen, co jednak nie prowadzi do przyjęcia ich abuzywności, a tym samym kryterium dowolności ustalania kursu jest bezużyteczne dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych; 8. naruszenie prawa materialnego, tj. art.
k.c., art.
w zw. z art. 65 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego oraz w zw. z art. 6 ust.1 Dyrektywy 93/13 polegające na błędnej ich wykładni i uznaniu, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umowy kredytu w zakresie odnoszącym się do przeliczeń jest nie tylko bezskuteczność tych postanowień ale także nieważność umowy kredytowej;
w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 189 k.p.c. art. 6 ust.1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji REP oraz art. 2 i art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez ich niezastosowanie i bezpodstawne ustalenie nieważności umowy kredytowej, w sytuacji, gdy zastosowanie tak daleko idącej sankcji oznacza naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego, jakimi są: zasada równości, zasada pewności prawa i zasada proporcjonalności; 11. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 pkt 1 k.c. oraz art. 6 k.c. polegające na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu wskutek uznania, że strona powodowa jest bezpodstawnie zubożona względem banku, a pozwany bezpodstawnie wzbogacony kosztem powodów, mimo, że powodowie nie zwrócili na rzecz banku kwoty wypłaconej tytułem kredytu. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sformułował taż wniosek ewentualny o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania. Jednocześnie, z powołaniem na przepis art. 380 k.p.c., pozwany wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu Okręgowego wydanego na rozprawie w dniu 11 maja 2021 roku o pominięciu dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości poprzez zmianę tego postanowienia i dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd Apelacyjny tego dowodu na tezę szczegółowo wskazaną w apelacji. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych. W piśmie procesowym z dnia 23 września 2022 roku pozwany podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie, z ostrożności, podniósł ewentualny zarzut zatrzymania kwot dochodzonych i zasądzonych w sprawie, tj. kwoty 8.396,52 franków szwajcarskich oraz kwoty 129.794,66 zł wraz z odsetkami do czasu zaoferowania przez stronę powodową zwrotu lub zabezpieczenia roszczenia banku o zwrot kwoty 174.844,61 zł wypłaconej w związku z umową kredytową nr (...) z dnia 28 listopada 2006 roku. Do tego wniosku załączone zostały uwierzytelnione kopie pism skierowanych przez pełnomocnika pozwanego do każdego z powodów, z uwierzytelnionymi kopiami dowodów ich doręczenia (k. 704 i 721-723 - w dniu 8 września 2022 roku co do M. M.
k.c. istotna jest jedynie chwila zawarcia spornej umowy i faktyczny przebieg procedury kredytowej, a nie jej hipotetyczny i modelowy przebieg. Sąd odwoławczy pokrótce odniesie się do wskazywanych przez pozwanego jako nieustalonych okoliczności sprawy. Nieustalenie przez Sąd sposobu ukształtowania w pozwanym banku procedur kredytowych, oferty pozwanego, przebiegu modelowych i typowych rozmów przedkontraktowych oraz przekazywanych w ich trakcie informacji i innych podobnych okoliczności pozostawało bez znaczenia dla sprawy, albowiem – o czym już również wyżej – nie wykazano, aby wobec powodów zastosowano te wszystkie mechanizmy (brak istotnych kontrdowodów na przełamanie wniosków wynikających z zeznań powodów dot. faktycznego przebiegu postępowania o kredyt). Nie wykazano przy tym, że powodowie mogli w sposób realny i faktyczny negocjować kursy wypłaty oraz spłaty kredytu, wysokość marży i prowizji, a ustalenie możliwości wpływu konsumentów na inne parametry zobowiązania pozostaje bez wpływu na ocenę zastosowanie art.
k.c., albowiem nie dotyczy zakwestionowanych klauzul przeliczeniowych. Bez znaczenia są także fakty, że w kredytach denominowanych bank musiał kupić franki, aby zabezpieczyć pozycję walutową, albowiem oceny abuzywności dokonuje się zawsze z perspektywy tylko i wyłącznie interesów konsumenta a działania przedsiębiorcy w celu zabezpieczenia spornej transakcji pozostają bez znaczenia i to podobnie jak okoliczność, że tabela kursowa banku zmieniała się w zależności od sytuacji na rynku międzywalutowym. Jest to bowiem okoliczność związana z zakresem wykonywania umowy, a klauzula niedozwolona – o czym jeszcze niżej – krzywdzi konsumenta już z samego faktu istnienia w umowie, a nie ze sposobu jej faktycznego stosowania przez przedsiębiorcę. Wynika to z przyjętego momentu dokonywania kontroli sądowej (moment zawarcia umowy) i z tego względu co do zasady bez znaczenia pozostaje wszystko to, co wydarzyło się po zawarciu umowy stron. Odnosząc się do kwestii związanych z twierdzeniami pozwanego, że posiadał on w swojej ofercie kredyty zarówno złotówkowe, jak i powiązane z walutą obcą, które miał przedstawiać potencjalnym kredytobiorcom, to pozostaje to bez wpływu na ocenę przesłanek abuzywności klauzul przeliczeniowych i ważności samej umowy, ponieważ nawet gdyby tak było, to fakt ten nie wyłączałby stosowanie mechanizmu z art.
k.c. Nawet jeśli konsument decyduje się na wybór produktu kredytowego powiązanego z walutą CHF po uprzednim przedstawieniu oferty kredytu złotowego, to nie uniemożliwia to dokonywania kontroli zgodności z prawem zobowiązania zaciągniętego w taki sposób. Skarżący sporo uwagi poświęcił wątkom związanym z walutą wypłaty i spłaty kredytu, twierdząc, że powodowie mogli uzyskać wypłatę kredytu i spłacać go bezpośrednio w walucie franka szwajcarskiego. W tym zakresie znaczenie ma treść umowy, tj. § 4 ust. 3 pkt 2 i pkt 4. Wyjaśnić przy tym należy, że istota art.
k.c. sprowadza się do tego, że nawet jeśli co do zasady konsumenci w momencie zawierania umowy złożyli oświadczenie woli, w którym wyrazili zamiar bycia związanym określonym stosunkiem prawnym i wchodzącymi do jego treści poszczególnymi zapisami umownymi (tu: wypłata kredytu w PLN i jego spłata w tej walucie), to konstrukcja mechanizmu abuzywności sprowadza się do ich następczego wyeliminowania, jeśli narusza ona interesy konsumenta w sposób określony w tym przepisie i to niezależnie od tego czy początkowo kredytobiorcy złożyli oświadczenie woli wyrażające zgodę na bycie związanym tak ukształtowanym węzłem obligacyjnym, a także że w ofercie przedsiębiorcy istniała możliwość wyboru podobnego produktu o odmiennie ukształtowanym mechanizmie spłaty i wypłaty kredytu. Sąd nie bada innych hipotetycznych możliwości ukształtowania stosunku kredytowego stron. Każdy konsument ma bowiem prawo oczekiwać od przedsiębiorcy elementarnej kontraktowej uczciwości, która jest oceniana po zawarciu umowy przez pryzmat art.
k.c., nawet jeśli konsument dobrowolnie godził się na wybór określonego produktu. W związku z tym, nawet jeśli u pozwanego banku była możliwość zawarcia umowy o kredyt powiązany z walutą CHF, którego wypłata i spłata miałby być realizowane w CHF, to aktualnie nie ma to żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zawarta między stronami umowa jest jednoznaczna w zakresie w jakim dotyczy waluty wypłaty i spłaty kredytu. Ze względu na to, że sporny kredyt był przeznaczony na finansowanie zobowiązań w Polsce, to zgodnie z treścią umowy mógł zostać wypłacony jedynie w walucie PLN. Wypłata w walucie wymienialnej była możliwa jedynie wówczas, gdyby kredyt miał finansować zobowiązania za granicą lub miałby służyć spłacie innego kredytu walutowego. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Również i spłata kredytu – w myśl treści § 13 ust.1 i 7 umowy – mogła odbywać się jedynie w PLN, albowiem następowała ona automatycznie poprzez obciążanie rachunku ROR, który był prowadzony w złotówkach. Przy tak ukształtowanych zapisach umowy kredytobiorca-konsument nie miał jakiegokolwiek wpływu po jej zawarciu na sposób wypłaty i spłaty kredytu. Nie mógł zrezygnować z wypłaty i spłaty kredytu w PLN. Nie są więc trafne twierdzenia apelacyjne, że z umowy kredytu wynika możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, albowiem – co należy podkreślić – na moment zawarcia umowy spłata kredytu w walucie franka szwajcarskiego nie była możliwa. Powodowie wybrali produkt pozwanego scharakteryzowany w spornej umowie i to on podlega ocenie w toku procesu. Z tych samych względów nie ma potrzeby odnoszenia się do okoliczności związanej z możliwością przewalutowania kredytu, albowiem skorzystanie z tej możliwości również było obwarowane wyrażeniem zgody przez bank. Co do zarzutów ustalenia przez Sąd I instancji okoliczności nie wynikających z materiału dowodowego, to one również nie znalazły akceptacji w ocenach Sądu Apelacyjnego. Większość wskazywanych przez pozwanego w tym zarzucie kwestii, w tym kwestia sposobu przedstawienia powodom oferty kredytowej oraz przebiegu rozmów przedkontraktowych wynika z uznanych za wiarygodne i mające istotne znaczenia dla sprawy zeznań powodów przy jednoczesnym braku kontrdowodów, które prowadziłby do zmiany oceny zeznań strony powodowej. Kwestionowane w tym zakresie przez skarżącego ustalenia wprost wynikają z treści uznanych za wiarygodne zeznań powodów oraz przedłożonych dokumentów. Zostały one ustalone w sposób prawidłowy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał wszystkie podniesione przez pozwanego zarzuty co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia za nietrafne (zarzut II.). Z tego względu Sąd II instancji stwierdza, że w pełni podziela ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny, który został przedstawiony w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku (k. 432-435) i przyjmuje go za własny. III. Co do zarzutów naruszenia prawa materialnego: Nie ulega wątpliwości, że sporny kredyt był zobowiązaniem należących do grupy kredytów denominowanych walutą fanka szwajcarskiego i nie był przy tym kredytem walutowym. Kwestia ta została wyjaśniona w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w wyroku z 30 września 2020 r. o sygn. I CSK 556/18, LEX nr 3126114, przedstawił różnice pomiędzy kredytem indeksowanym, denominowanym a walutowym. Wskazano w powołanym judykacie, że w kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdzie strony umówiły się, że wskazana w umowie kwota 75.280 CHF zostanie wypłacona przez bank w złotych polskich, a spłata kredytu na dzień zawarcia umowy mogła następować i następowała jedynie w PLN. Sporny kredyt nie może być zakwalifikowany jako walutowy, ponieważ w tego rodzaju zobowiązaniu kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, jej wypłata następuje w walucie obcej, a spłata kredytu również jest dokonywana w tej walucie. Kredytobiorcy w momencie zawarcia spornej umowy nie mieli możliwości wypłaty i spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji, co zostało omówione już powyżej. Dla zastosowania art.
k.c. konieczne jest przypisanie jednej ze stron statusu konsumenta. Skarżący nie kwestionuje, że powodowie podpisali umowę kredytową jako konsumenci. Według pozwanego Sąd Okręgowy naruszył art. 385
k.c. i art. 69 pr. bankowego, a ten w spornej umowie nie miał takiego charakteru. Nieistotne jest przy tym, że w 2008 r. żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie nakładał na banki obowiązku przedstawienia informacji o ekonomicznych skutkach zawarcia umowy czy też nie precyzował jakie konkretnie informacje bank miał przekazywać, albowiem nie zwalniało to banków z uczciwości i z obowiązku dołożenia należytej staranności przy realizacji obowiązków przedkontraktowych, co wynika z art.
k.c. Nie ma przy tym znaczenia również to, że w 2008 r. mechanizm przeliczeniowy kształtowany w sporny sposób w istocie miał charakter zwyczaju wśród banków. Nie wyłącza to jednak możliwości kontroli jego abuzywności. Stosując art.
k.c. i n. Sąd nie dokonuje oceny interesów nierzetelnie działającego przedsiębiorcy. Abuzywności bada się jedynie z perspektywy konsumenta, na co wprost wskazuje art.
k.c. Zarówno w świetle treści art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i art.
k.c., zapisy odwołujące się do tabel kursowych podlegały wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczne ex lege i niewiążące pozwanych, a w związku z tym winny być traktowane jako nigdy nie istniejące (zob. np. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr 2744159 oraz uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56). Umowa – wbrew zapatrywaniom pozwanego – nie może obowiązywać po wyeliminowaniu z jej treści wcześniej omówionych zapisów niedozwolonych. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 września 2021 r., C-932/19 (LEX nr 3215513 – tzw. wyrok węgierski) wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem, prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku umowy, pod warunkiem, że ten sam sąd jest jednak w stanie dokonać odpowiednich ustaleń w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów, a wola wyrażona przez tego konsumenta nie może nad nimi przeważać oraz że zastosowanie środków przewidzianych przez te przepisy krajowe pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku. Należy podkreślić, że w polskim porządku prawnym aktualnie brak jest jakichkolwiek przepisów powszechnie obowiązujących, które umożliwiałyby uregulowanie między stronami kwestii związanych z przeliczeniami walutowymi kredytu. Ustawodawca nie podjął się takiej regulacji ani w ustawie prawo bankowe, ani w szczególności w ustawie z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – pr. bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Takiego charakteru nie ma w szczególności art. 69 ust. 2 pkt 4a pr. bankowego oraz art. 69 ust. 3 pr. bankowego. Nie może tego rodzaju regulacji stanowić również art. 358 k.c. Jego zastosowanie nie było możliwe, albowiem jest to okoliczność z zakresu wykonywania spornej umowy i nie ma wpływu na ocenę abuzywności spornych klauzul przeliczeniowych i denominacyjnych, których pochodną jest kwestia możliwości utrzymania spornej umowy w mocy. Przepis ten stanowiący, że wartość waluty obcej (na potrzeby przeliczenia zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na walutę polską) określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, wszedł bowiem w życie 24 stycznia 2009 r., zatem po zawarciu przez strony umowy kredytu. Wprowadzająca go ustawa o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe z 23 października 2008 r. (Dz. U. nr 228, poz. 1506), nie zawiera zaś przepisów intertemporalnych przewidujących możliwość jego zastosowania do stosunków prawnych wcześniej nawiązanych. Przed wejściem tej nowelizacji w życie, art. 358 k.c. wyrażał jedynie zasadę walutowości, której zakres był ograniczony – m.in. w stosunku do banków – przez regulacje prawa dewizowego (por. art. 4 pkt 3 ustawy z 18 grudnia 1998 r. – Prawo dewizowe, Dz. U. nr 160, poz. 1063 ze zm.). Art. 358 1 § 2 k.c. nie mógł znaleźć zastosowania także ze względu na to, że walutą, w której określono wysokość kapitału, w której kredyt wypłacono i w której był on przez powodów spłacany, strony łączyła w rzeczywistości umowa kredytu złotowego, a waloryzacja walutowa została zastrzeżona w umowie wyłącznie dla potrzeb rozliczeniowych, należało uznać, że przedmiotem zobowiązania nie jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, co uniemożliwia zastosowanie przywołanej regulacji. W powołanej już wyżej sprawie C-19/20 TSUE uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez przepisy krajowe, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany istoty tego warunku. Oznacza to, że aby w ogóle móc mówić o możliwości wypełnienia luki i utrzymania pozostałej części umowy w mocy, konieczne jest spełnienie dwóch warunków – zagrożenia interesów konsumenta (co zostało wykazane) oraz wola konsumenta co do utrzymania spornej umowy w mocy. Powodowie w niniejszej sprawie konsekwentnie podnosili zarzut nieważności całej umowy, w związku z tym trudno przyjąć, że wyrazili oni jakiekolwiek oświadczenie woli, które umożliwiłby wypełnienie powstałej luki jakimkolwiek innym mechanizmem przeliczeniowym. Dodatkowo w trakcie postępowania apelacyjnego powodowie (k. 774, 776 i 778) złożyli oświadczenia, w których jednoznacznie wskazali, że nie wyrażają zgody na sanowanie spornych postanowień i wnoszą o uznanie nieważności umowy. Wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu – a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe. Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę, że celem dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest nie tylko ochrona konsumentów, ale także przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom banków. Zaakceptowanie stanowiska pozwanego i utrzymanie umowy w mocy przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców, gdyż w przypadku zastosowania nielojalnego zapisu byliby oni chronieni przez sąd krajowy, który uzupełniałby umowę w niezbędnym zakresie, chroniąc interes banku. Oznacza to, że tego rodzaju sankcję odstraszającą przed stosowaniem nieuczciwych praktyk należy uznać za w pełni właściwą. Wprawdzie art.
nie przewiduje sankcji nieważności całego stosunku prawnego w przypadku ujawnienia w jego treści klauzul abuzywnych, to jednak trzeba mieć na uwadze, że uznanie bezskuteczności klauzul odnoszących się do przeliczania waluty według kursu narzucanego jednostronnie przez bank, powoduje niemożliwość realizowania całej spornej umowy. Skutek jest więc analogiczny do nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c. Podkreślić przy tym należy, że powodowie konsekwentnie od samego początku postępowania wnosili o unieważnienie spornej umowy i nie wyrażali woli jakiegokolwiek przekształcenia umowy w umowę kredytu walutowego lub stricte złotowego. W świetle całokształtu orzecznictwa TSUE i wykładni w/w dyrektywy w tym zakresie zawsze decydujące jest stanowisku konsumentów, którzy mogą zrezygnować z sankcyjnego charakteru dyrektywy, a powodowie stanowczo wskazywali na nieważność spornej umowy. Sąd nie ma wątpliwości, że przyjęcie takiego stanowiska nie będzie prowadzić do pokrzywdzenia konsumentów, a nadto – na co wskazują okoliczności całej sprawy oraz treść oświadczeń powodów – mają oni świadomość następstw przyjęcia takiego stanowiska. Nie będzie ono jednak wiążące w innych postępowaniach, albowiem proces niniejszy dotyczy jedynie postępowania o zapłatę. Końcowo podkreślić trzeba, że regulacje art. 385
k.c. i eliminacji abuzywnych zapisów przeliczeniowych (zarzut III.8. – nietrafny). Wbrew twierdzeniom skarżącego nie doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 189 k.p.c . Powodowie mają bowiem interes prawny w żądaniu stwierdzenia nieważności spornej umowy, ponieważ celem wytoczenia niniejszego powództwa jest nie tylko zwrot świadczenia nienależnego, które powodowie spełnili na rzecz pozwanego spłacając kolejne raty kredytu, ale niniejsze postępowanie ma przede wszystkim usunąć niepewność co do stanu związania stron sporną umową. Fakt czy strona powodowa jest zobowiązana do dalszego wykonywania umowy kredytu rzutuje na jej obowiązki, w szczególności w zakresie spłaty rat kredytu, a także na istnienie zabezpieczenia hipotecznego. Prawomocny wyrok ustalający nieważność kwestionowanego stosunku prawnego – na podstawie art. 365 k.p.c. – będzie wiążący w ewentualnych innych procesach m.in. związanych z udzielonymi do kredytu zabezpieczeniami lub w powództwie banku o zwrot wypłaconego powodom kapitału czy też zapowiadanych powództwach o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Wówczas nie będzie już konieczności ponownego badania przesłanek warunkujących istnienie spornego stosunku prawnego, albowiem kwestia ta została wiążąco przesądzona w niniejszym postępowaniu. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd odwoławczy podzielił zapatrywanie Sądu I instancji oraz strony powodowej, uznając ostatecznie, że umowa kredytu Własny kąt hipoteczny z dnia 28 listopada 2006 roku zawarta między powodami a pozwanym jest nieważna ab initio i ex tunc. Nie budzi też wątpliwości prawidłowość zastosowania w sprawie przepisów art. 405 k.c. oraz art. 410 § 1 i 2 k.c., a także art. 411 pkt 2 k.c. przy ocenie charakteru świadczenia spełnionego przez powodów tytułem spłaty raty kredytu. Z uwagi na upadek umowy świadczenia stron spełnione w celu jej wykonywania stają się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., zgodnie z teorią dwóch kondycji, co Sąd Apelacyjny za Sądem Najwyższym podziela (zob. m.in. uchwała SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Z tego względu nie ma znaczenia, że strona pozwana wypłaciła powodom kwotę kredytu i przysługuje jej roszczenie względem powodów o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia w postaci wypłaconego im kapitału. Nie ma także znaczenia to, że powodowie spełniali swoje świadczenie bez przymusu i bez zastrzeżenia zwrotu, albowiem niweczyłoby to cel ochrony konsumenckiej. Nie można przy tym uznać, że spełnienie spornego świadczenia czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, skoro było efektem zawarcia umowy, która okazała się nieważna, z uwagi na nierzetelną postawę przedsiębiorcy stosującego klauzule niedozwolone. Sąd II instancji podziela również zapatrywanie Sądu Okręgowego co do tego, że nie doszło do przedawnienia pieniężnego roszczenia powodów. IV. Co do zarzutu zatrzymania: Zgodnie z art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w sytuacji nieważności umowy wzajemnej strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, a każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Nie ulega wątpliwości, że umowa stron w sposób przesłankowy została uznana za umowę nieważną, co zaktualizowało wyżej przytoczone regulacje. Zarzut zatrzymania został zgłoszony przez stronę pozwaną dopiero na etapie postępowania odwoławczego (k. 476 i n.). Ze względu na jego materialnoprawny charakter nie może być on jednak uznany za spóźniony. Jest on bowiem czynnością złożoną, tj. zawierającą oświadczenie woli w znaczeniu materialnym, które pozwany w formie zarzutu może zgłosić w postępowaniu apelacyjnym (zob. per analogiam m.in. wyrok SN z 19.08.2004 r., V CK 38/04, LEX nr 277325). Jednocześnie Sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji raz w postępowaniu apelacyjnym, a kwestie związane z prawem materialnym bierze pod uwagę z urzędu (zob. art. 382 k.p.c. i art. 378 k.p.c.). W niniejszej sprawie strona pozwana złożyła stronie powodowej materialne oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania pismem z 23 września 2022 r. Fakt dotarcia bezpośrednio do powodów tego oświadczenia nie był kwestionowany, a nadto potwierdzają to przedłożone zwrotne potwierdzenia odbioru. Pełnomocnik pozwanego posiadał przy tym stosowane pełnomocnictwo do składania oświadczeń materialnoprawnych. Nadto dla skuteczności zarzutu zatrzymania nie jest konieczne - jak w przypadku zarzutu potrącenia - aby przysługujące dłużnikowi roszczenie stanowiące jego podstawę było wymagalne, zatem aby nadszedł termin spełnienia świadczenia określany na podstawie art. 455 k.c., zaś konieczność zabezpieczenia roszczenia dłużnika nie ma związku z wymagalnością roszczenia. Z prawa zatrzymania wynikającego z art. 496 k.c. skorzystać można nie wcześniej niż w sytuacji, w której druga strona wezwie do zwrotu spełnionego świadczenia (zob. wyrok SA w Warszawie z 29 kwietnia 2022 r., sygn. I ACa 863/21, Legalis). Należy zauważyć, że sprzeciwiając się zasadności powództwa z jakichkolwiek przyczyn, pozwany może podnosić także i ewentualny zarzut zatrzymania (procesowy, samodzielny bądź łączący w sobie również czynność materialnoprawną, tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie), niezwiązany z podstawowym motywem obrony przed powództwem. Sąd zajmie się tym zarzutem w razie uznania, że zasadniczy sposób obrony pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. W przeciwnym wypadku zarzut jest bezprzedmiotowy (zob. G. Stojek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 496 k.c., nb 18, dostęp LEX). Sąd w niniejszym składzie stoi na stanowisku, że dopuszczalne jest zgłoszenie przez pozwanego tego rodzaju zarzutu w formie ewentualnej, czyli na wypadek, gdyby sąd nie uwzględnił głównych zarzutów obronnych związanych z kwestionowaniem samej zasadności roszczeń powództwa (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 grudnia 1961 r. o sygn. IV CR 212/61, OSNC, z. 6 z 1963r, poz. 120 oraz z 22 listopada 1968r w spr. I CR 538/68, OSNCP, z. 11 z 1969r, poz. 204 itp., zob. też: T. Wiśniewski, „Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym”, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1999, str. 324 - 325). Podkreślić należy, że umowę o kredyt bankowy należy zaliczyć do umów wzajemnych w rozumieniu art. 487 § 2 k.c. Ekwiwalentem świadczenia banku, polegającego na oddaniu do dyspozycji na czas oznaczony określonej kwoty pieniężnej, jest zapłata odsetek i prowizji, niezależna od obowiązku zwrotu wykorzystanego kredytu. Ten rodzaj i zakres ekwiwalentu przesądza również o odpłatnym charakterze umowy kredytu. Z punktu widzenia art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius (zob. przede wszystkim wyrok SN z 7.03.2017 r., II CSK 281/16, LEX nr 2294390 oraz uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, nr 6, poz. 40 i przywołaną tam argumentację). Jednocześnie roszczenie przedstawione do zatrzymania – o zwrot wypłaconego powodom kapitału - nie jest przedawnione. Aktualnie rozstrzygnięto już w orzecznictwie, że kredytobiorca-konsument nie może zakładać, że roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (zob. wyrok SN z 7.03.2017 r., II CSK 281/16, LEX nr 2294390, uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Ma to znaczenie o tyle, że pozwany konsekwentnie w toku całego postępowania zaprzeczał nieważności umowy. Co do kwoty zatrzymania, to z twierdzeń faktycznych powodów zawartych w pozwie wynika, że na podstawie zawartej przez strony umowy powód oddał do dyspozycji powodów kwotę 176.968,23 zł (k. 33). W oświadczeniu pozwanego banku o skorzystaniu z prawa zatrzymania kwota podlegająca zatrzymaniu określona została na 174.844,61 zł. W zakresie całej kwoty objętej zarzutem zatrzymania zarzut należało uwzględnić bez potrzeby rozstrzygania i wyliczania w jakiej w istocie wysokości liczonej w złotych powodom ostatecznie wypłacono kwotę kredytu, choć zdaje się, że pozwany wyliczając kwotę wypłaconego powodom kredytu pominął potrąconą przez siebie prowizję w wysokości 906,36 CHF, która także była kredytowana. Końcowo Sąd wskazuje, że skuteczne powołanie się na prawo zatrzymania pociąga za sobą ustanie po stronie zgłaszającego ten zarzut dłużnika opóźnienia w zapłacie dochodzonego przez wierzyciela świadczenia wzajemnego, co uchyla m.in. obowiązek uiszczania odsetek ustawowych za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 stycznia 2005 r. w sprawie IV CK 204/04, LEX nr 277849 oraz z dnia 6 lutego 2015 r. w sprawie II CSK 359/14, LEX nr 1653744, a także: T. Wiśniewski, op. cit, str. 280 – 287). Skoro pozwany wykazał, że złożył na ręce kredytobiorców skutecznie zarzut zatrzymania w piśmie z 7 marca 2022 r., doręczonych im w różnych datach, ostatnie powódce M. M.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.