WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 marca 2023 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: sędzia Ryszard Marchwicki Protokolan
§ 1pkt 2, 3 i 5 k.p.c.
(dawny 217 § 1 i 3 k.p.c.) poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa w sytuacji, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy konieczne było, w oparciu o wiedzę specjalistyczną, ustalenie przyczyn opóźnienia w realizacji inwestycji, braku możliwości zakończenia prac w terminie, prawidłowości wykonanych prac, nieistnienia wad uniemożliwiających użytkowanie przedmiotu umowy w chwili zgłoszenia do odbioru, oceny wpływu terminowości odpowiedzi pozwanej na pytania powódki dotyczące zastosowanych materiałów oraz rozwiązań technologicznych; 2. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art.
§ 1pkt 3 i 5 k.p.c.
poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu meteorologii w sytuacji, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy konieczne było, w oparciu o wiedzę specjalistyczną, ustalenie wpływu warunków atmosferycznych na prace pozwanej;
- art. 386 § 4 k.p.c. poprzez nierozpoznanie istoty sprawy wyrażające się w pominięciu merytorycznych zarzutów zgłoszonych przez powódkę oraz zaniechaniu w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania;
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bez wszechstronnego jego rozważenia poprzez: a. uznanie, że potrącenie kary umownej określonej w wezwaniu do zapłaty z 3.2.2015 r. z wynagrodzeniem powódki było zasadne w przypadku, gdy już samo naliczanie kar umownych przez pozwaną było niewłaściwe z uwagi za brak zawinienia po stronie powodowej tym bardziej, że umowa łącząca strony nie rozszerzała odpowiedzialności powódki na okoliczności, za które odpowiedzialności nie ponosi, b. ocenę, że przyczyny opóźnienia w terminowym zakończeniu prac leżały po stronie powódki, podczas gdy opóźnienie w wykonaniu umowy przez powódkę spowodowane było działaniami pozwanej, która przekazywała niezbędne wytyczne ze znacznym opóźnieniem, a także warunkami atmosferycznymi uniemożliwiającymi prowadzenie prac, natomiast świadek J. R. w zeznaniach przyznał, iż przed odbiorem było błoto, bardzo trudne warunki (protokół z 23.7.2019 r., 00:07:42-00:20:20), c. uznanie, że powódka posiadała wystarczające informacje w zakresie rozmieszczenia urządzeń sportowych w sytuacji, gdy jak wynika z zeznań świadka J. R. (protokół z 23.7.2019 r., 00:07:42-00:20:20), na rysunku nr 2 do projektu obiekty te były zaznaczone jedynie symbolicznie, co powodowało konieczność doprecyzowania konkretnych miejsc przez pozwaną, d. ocenę, że przekazanie przez pozwaną żądanych przez powódkę informacji w zakresie miejsca wysiewu trawy, koloru kładki i mostka oraz lokalizacji urządzeń sportowych we wcześniejszym terminie nie wpłynęłoby na opóźnienie, podczas gdy tak postawiona teza winna być wynikiem analizy wykonanej przez biegłego specjalistę z zakresu budownictwa, e. nieprzyznanie wiary zeznaniom świadka T. C., uznając, iż jako mąż powódki był bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy, podczas gdy świadek, który brał udział w całym przebiegu inwestycji przedstawił faktyczny przebieg realizacji umowy, w tym przyczyny powodujące opóźnienie (protokół z 4.12.2019 r., 00:02:14-00:24:51), f. przyznanie pełnej wiary zeznaniom świadka A. K. w sytuacji, gdy z zeznań świadka wynika rysujący się konflikt pomiędzy świadkiem, a T. C., co poddaje w wątpliwość wiarygodność świadka, natomiast zważyć należy, że świadek na inwestycji był kierownikiem budowy, którego zadaniem była prawidłowa realizacja prac tak pod względem organizacyjnym, jak i zgodności z dokumentacją. Podnosząc powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania za I instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Niezależnie od tego powódka domagała się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanej zwrotu kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych. Nadto, powódka wniosła – na podstawie art. 380 k.p.c. – o:
- rozpoznanie punktu 4 postanowienia Sądu Okręgowego wydanego na rozprawie 28 listopada 2018 r., w którym Sąd oddalił dowód z opinii biegłego na okoliczność prawidłowości wykonanych prac, nieistotności wskazanych przez pozwaną usterek, możliwość użytkowania obiektu, braku zawinienia powódki w zaistniałym opóźnieniu, braku bądź opóźnieniu odpowiedzi pozwanej na zadane pytania w kwestii zastosowanych materiałów oraz rozwiązań technicznych wynikłych w toku prac dodatkowych, a w konsekwencji wniosła o zmianę postanowienia we wskazanej części i dopuszczenie oraz przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd II instancji, zgodnie z tezą dowodową powołaną w pozwie oraz piśmie przygotowawczym powódki z 17 kwietnia 2018 r.,
- rozpoznanie punktu 2 postanowienia Sądu Okręgowego wydanego na rozprawie 3 marca 2020 r., w którym Sąd pominął dowód na okoliczności wskazane w pozwie, to jest ustalenia czynników zewnętrznych w szczególności panujących w czasie wykonywania umowy warunków atmosferycznych na opóźnienie w wykonaniu zadania, a także na okoliczności sprecyzowane w piśmie strony powodowej z 17 kwietnia 2018 r., a w konsekwencji wniosła o zmianę postanowienia we wskazanej części i dopuszczenie oraz przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd II instancji, zgodnie z tezą dowodową powołaną w pozwie oraz piśmie przygotowawczym powódki z 17 kwietnia 2018 r. W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie oraz obciążenie powódki kosztami postępowania za II instancję według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja okazała się niezasadna. Sąd Apelacyjny ostatecznie podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjął je za własne. Niemniej, podzielił początkowo zarzut apelującej co do naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art.
§ 1pkt 2, 3 i 5 k.p.c.
dotyczący pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa. Zgodzić się bowiem należało z powódką, że – w szczególności wobec rozbieżnych zeznań świadków (przede wszystkim powołanych przez powódkę świadków T. C. i J. R. w połączeniu z kwestionowanymi przez apelującą zeznaniami świadka A. K.) – dla rozstrzygnięcia sprawy konieczne było, w oparciu o wiedzę specjalistyczną, ustalenie przyczyn opóźnienia w realizacji inwestycji i braku możliwości zakończenia prac w terminie. Na uwzględnienie nie zasługiwał jednak wniosek apelujący, zgłoszony w trybie art. 380 k.p.c., którym zmierzała do przeprowadzenia dowodu również z opinii biegłego z zakresu meteorologii – jak bowiem słusznie ustalił Sąd I instancji, powódka zgłosiła pozwanej w trakcie wykonywania prac wystąpienie niekorzystnych warunków atmosferycznych, w przewidziany w umowie stron sposób (czym doprowadziła przecież do podpisania aneksu przedłużającego termin ukończenia prac), niemniej uchybiła jej zapisom w przypadku kolejnej próby takiego zgłoszenia, dokonanego z przekroczeniem 3-dniowego terminu, tj. już po zakończeniu wszystkich prac, uzmysławiając sobie możliwość naliczenia przez pozwaną kry umownej za nieukończenie robót w terminie. I tak, w sporządzonej w niniejszym postępowaniu opinii biegłego z zakresu budownictwa – w szczególności w części uzupełniającej (z 28 kwietnia 2022 r., k. 886-888) opinię główną – inż. Z. M.
(1)stwierdził, że wymienione w protokole (k. 69) stanowiącym załącznik do protokołu odbioru technicznego robót z 23 grudnia 2014 r. (k. 68) usterki były tego rodzaju, że nie uniemożliwiały korzystania z obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, gdyż nie były to usterki istotne, lecz usterki i niedoróbki, które powódka winna była bezzwłocznie usunąć w wykonaniu zawartej przez strony umowy, aby umożliwić pozwanej korzystanie z inwestycji zgodnie z jej przeznaczeniem. Biegły podkreślił przy tym, że uprzedni (tj. przed 16 stycznia 2015 r. – przyp. tut. SA) brak gotowości do odbioru robót słusznie był podstawą odstąpienia od odbioru technicznego obiektu, skoro brak niektórych elementów małej architektury, brak dojścia do amfiteatru i pozostawanie terenu w budowie zwykle jest podstawą odstąpienia od odbiorów (w odróżnieniu od wadliwie, choć nie w stopniu istotnym, wykonanych elementów, np. balustrady). Biegły potwierdził również na rozprawie 27 lutego 2023 r. (k. 919-920), że niewykonane przez powódkę prace przed odbiorem końcowym (do którego doszło dopiero 16 stycznia 2015 r. – przyp. tut. SA) sprawiały, że obiektu nie można było odebrać i inwestor (pozwana) prawidłowo nakazał uzupełnić te braki. Opinia biegłego Z. M. zawiera zatem spójne i logiczne wnioski, które potwierdziły tylko ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji. Przede wszystkim również między stronami nie było sporne, że powódka nie wykonała części prac w umówionym, uprzednio dwukrotnie przedłużonym, terminie, co uniemożliwiało odebranie obiektu przez pozwaną. Odnosząc się do rozbudowanego zarzutu dotyczącego dowolnej – zdaniem apelującej – oceny materiału dowodowego, podkreślić trzeba, że aby skutecznie zarzucić naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., należy udowodnić, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Apelująca powinna wykazywać istotne błędy logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności, czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków odmiennych. Mając zaś na względzie przedłożoną do akt sprawy dokumentację dotyczącą robót wykonywanych czy zlecanych podwykonawcom przez powódkę, w połączeniu z zeznaniami powołanych świadków, Sąd Okręgowy dokonał oceny wszechstronnej, w znacznej mierze nie dając wiary zeznaniom świadka T. C., który dążył do uznania pozwanej za stronę, która odpowiada za nieukończenie prac w terminie. Należy bowiem wskazać, że powódka dysponowała większością wytycznych pozwanej już w chwili zawierania umowy stron, wynikały one m.in. z projektu budowlano-wykonawczego, zaś oczekiwanie np. na doprecyzowanie przez pozwaną koloru mostka nie mogło prowadzić do uznania, że to pozwana odpowiada za przekroczenie terminu ukończenia prac przez powódkę, skoro kilka innych elementów nie było ukończonych, sam mostek nie był przygotowany do malowania, a pracownicy powódki prowadzili prace i przygotowywali obiekt do odbioru w zasadzie aż do połowy stycznia 2015 r. W tych okolicznościach uznać należało, że powódka nie wykazała, by stan zaawansowania prac w okresie oczekiwania na odpowiedź pozwanej co do ww. koloru pozwalał na uznanie odpowiedzialności strony pozwanej za przyczyny opóźnienia w ostatecznej realizacji prac. Skoro uprzednio powódka nie dążyła do kolejnego wydłużenia terminu ukończenia prac, obiektywnie uznać należało, że to z jej winy doszło do przekroczenia terminu wykonania przedmiotu umowy, za co pozwana słusznie naliczyła karę umowną, której wysokości apelująca nie kwestionowała. Pozwana nie mogła bowiem odebrać robót budowlanych przed 16 stycznia 2015 r., skoro część z nich nie została wykonana. Odbiór obiektu jest zaś jednostronną czynnością zamawiającego (inwestora), stanowiącą pokwitowanie spełnienia świadczenia przez wykonawcę (art. 462 k.c.), uznanie świadczenia wynikającego z umowy za wykonane zgodnie z treścią zobowiązania, co otwiera dopiero wykonawcy prawo do żądania wynagrodzenia (wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2021 r., V CSKP 14/21, Legalis nr 2543574). Stosownie do treści art. 647 k.c. odbiór obiektu należy wprawdzie do podstawowych obowiązków inwestora. Niemniej, obowiązek ten odnosi się do obiektu wykonanego co do zasady zgodnie z zobowiązaniem i zaofiarowanego inwestorowi. Zgodność tą ocenia się biorąc pod uwagę treść zawartej przez strony umowy, elementy uzupełniające treść stosunku prawnego z mocy ustawy (art. 56 k.c.), a także ogólne kryteria należytego wykonania zobowiązania (art. 354 § 1 k.c.). Inwestor jest uprawniony do odmowy dokonania odbioru w przypadku, gdy oddawany obiekt jest dotknięty wadą istotną, tj. czyniącą go niezdatnym do użytku zgodnego z jego przeznaczeniem lub sprzeciwiającą się w sposób wyraźny umowie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 lutego 2020 r., VII AGa 239/19, Legalis nr 2521337). W niniejszej zaś sprawie nie budziło wątpliwości, że powódka nie ukończyła części prac w umówionym z pozwaną terminie, co – już na podstawie samej umowy stron (§ 6) – stanowiło przyczynę odmowy odbioru robót. W wyniku słusznego uznania przez Sąd Okręgowy, że pozwana skutecznie podniosła zarzut potrącenia swojego roszczenia w zakresie kary umownej, konieczne było dokonanie ustaleń związanych z okolicznościami stanowiącymi przyczynę opóźnienia realizacji prac. Sąd odwoławczy nie znalazł przy tym podstaw do ustaleń, że powódka z przyczyn niezależnych od siebie nie ukończyła prac przed wydłużonym do 12 grudnia 2014 r. terminem (na podstawie Aneksu nr (...)). Trudno odmówić bowiem wiarygodności zeznaniom świadka A. K. (ówczesnego asystenta kierownika budowy) co do tego, że powódka nie realizowała prac w terminie z uwagi na złą organizację pracy, zbyt małą liczbę robotników oraz brak odpowiednich technologii, skoro poza niekwestionowanymi powodami dwukrotnego przedłużenia terminu (w tym na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych) powódka nie komunikowała pozwanej dalszych przyczyn opóźnień, nie dążąc przy tym do kolejnych zmian w umowie stron w zakresie daty ukończenia wszystkich prac. Pozwana złożyła wobec tego skuteczne oświadczenie o potrąceniu wierzytelności z tytułu kary umownej za opóźnienie, którą obciążyła powódkę. Wierzytelność ta obejmowała przy tym kwotę wyliczoną zgodnie z umową stron na 0,3% wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki, których w niniejszej sprawie było 34. Kwota 66.636,26 zł słusznie ciążyła zatem na powódce z tytułu kary umownej za opóźnienie, której to wysokości apelująca nie kwestionowała, nie wnosiła też o jej miarkowanie w myśl art. 484 § 2 k.c. Całkowicie niezasadne było też żądanie powódki w zakresie zasądzenia kwoty 16.250 zł, odpowiadającej wynagrodzeniu podwykonawcy, skoro R. G. podjął ją z depozytu sądowego złożonego przez pozwaną, po uzyskaniu przez tego podwykonawcę prawomocnego nakazu zapłaty. Mając na względzie powyższe Sąd Apelacyjny w punkcie I wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego orzekł w punkcie II wyroku zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania (art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c.), zasądzając od przegrywającej powódki na rzecz pozwanej koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4.050 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265). Ryszard Marchwicki Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym. St. sekr. sąd. Katarzyna Surażyńska