k.c. Wskazał też, że status pozwanych jako konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. był poza sporem, podobnie jak niekwestionowany był fakt, że umowa w zakresie warunków spłaty nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiotem zobowiązania wynikającego z zawartej przez strony umowy kredytu indeksowanego była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, podlegająca przeliczaniu na walutę obcą. Sytuacja, w której kredyt indeksowany był do CHF powodowała, że jego kwota ta była zmienna wraz z zmianą kursu tej waluty do złotego, a co za tym idzie powodowała wzrost poszczególnych rat kredytu. Sąd Okręgowy dodał, że przeliczanie do CHF zarówno w fazie uruchamiania kredytu w celu określenia salda kredytu, jak i powrotne przeliczanie CHF na PLN przy ustalaniu każdorazowej wysokości raty podlegającej spłacie - odsetek i wykorzystanego kapitału i następuje w sposób ciągły przez cały okres trwania umowy. Stwierdził, że rzutuje to bezpośrednio na wysokość świadczenia kredytobiorców, tj. odsetek i podlegającego spłacie wykorzystanego kapitału oraz finalnie - kwoty podlegającej zwrotowi w razie wcześniejszego rozwiązania umowy. Ocenił także Sąd Okręgowy, że tylko poprzez zastosowanie przeliczenia możliwe jest określenie wysokości zarówno kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy jak i obu części jego świadczenia – zarówno zwrotu wykorzystanego kapitału, jak i zapłaty odsetek. Jak wskazał, w umowie ustalono, że kwota wykorzystanego kredytu zostanie określona według kursu kupna dla CHF zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych obowiązującą w (...) w dniu uruchomienia kredytu (§ 2 ust.2), wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zależy od wysokości kursu sprzedaży dla CHF obowiązującego w banku według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w (...) w dniu płatności raty. Jak wskazał Sąd Okręgowy umowa, podobnie jak regulamin, nie przewidywała sposobu ani żadnych kryteriów, mogących stanowić podstawę i mechanizm określania „kursów obowiązujących w banku”, a więc uprawnienie powoda do ustalania wysokości tych kursów nie doznawało żadnych ograniczeń. Dodał, że takie postanowienie umowne dawało bankowi jednostronną i nieuzależnioną od żadnego obiektywnego kryterium możliwość zmiennego w czasie wykonywania umowy kształtowania wysokości zarówno całości zobowiązania pozwanych (wykorzystanego kredytu), jak i poszczególnych jego części (rat kapitałowo-odsetkowych). W ocenie Sądu Okręgowego klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorców stanowiła element określający wysokość tych świadczeń i wprost określała świadczenie główne kredytobiorców. Sąd Okręgowy dodał, że możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Okręgowy ocenił, że postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz kredytodawcy prawa do kształtowania kryteriów indeksacyjnych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne), ani zrozumiałe dla konsumenta. Wobec braku określenia obiektywnych, niezależnych od stron umowy mechanizmów przeliczeniowych, kursy te mogły być dowolnie kształtowane w zależności od aktualnej strategii banku. Niewątpliwie, jak wskazał Sąd Okręgowy, powodowie mieli wiedzę o tabelach kursowych banku, jednak samo istnienie (a nawet udostępnienie) tych tabel w żadnym stopniu nie wpływało na ich świadomość tej dowolności, możliwość kontroli przyjętych wskaźników, nie usuwało także nierównowagi stron polegającej na pozostawieniu bankowi decyzji w zakresie wysokości klauzuli indeksacyjnej. Dodatkowo – nie będąc informowanymi o takim uprawnieniu banku – powodowie nie mogli świadomie go zaakceptować. Sąd Okręgowy ocenił, że treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie na brak określenia sposobu wyliczenia kursów wpływających na wysokość bieżących rat i wysokość zobowiązania kredytobiorców z tytułu zwrotu kapitału kredytu. Wskazał także, że jeżeli nawet pozwana posiadała jakieś wewnętrzne zasady określające mechanizm tych przeliczeń, to zasady te nie tylko mogły być zmienne zależności od potrzeb banku, ale nie zostały ujęte w umowie i podane do wiadomości strony powodowej – nie zostały zatem uzgodnione. Ocena abuzywności klauzul umownych, jak wywiódł Sąd Okręgowy, nie jest uzależniona od rzeczywistych, stosowanych przez bank w czasie realizowania umowy wartości kursowych. Nawet ewentualne wykazanie ex post, że kursy stosowane przez bank w okresie wykonywania umowy nie odbiegały znacząco od kursów NBP nie eliminowałoby nieuczciwości warunku, pozwalającego bankowi na arbitralne przyjęcie zasad wyliczania tego kursu, biorąc pod uwagę ocenę z punktu widzenia chwili zawierania umowy, a nie rzeczywistego sposobu jej wykonania. Sąd Okręgowy ocenił, że tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art.
oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Jak wywiódł Sąd Okręgowy, otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art.
oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Sąd I instancji podniósł, że dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Wskazał, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Sąd Okręgowy wskazał także, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Jak wskazał dalej Sąd Okręgowy, powodowie w świetle umowy i własnych zeznań, byli świadomi że wysokość kursów a w konsekwencji wysokość zobowiązania, może ulegać zmianie (ryzyko kursowe). Jednak – co, jak ocenił, wynika z ich niepodważonych innymi dowodami zeznań - nie byli świadomi faktu, że zasada ustalania przez bank kursów waluty pozostawiała bankowi swobodę wykraczającą ponad czynniki zewnętrzne, a mechanizm i podstawy ich ustalania nie były w żaden sposób określone i z umowy, ani załączników do niej nie wynikały. Dodatkowo, jak wskazał, powodowie byli utwierdzani przez pracowników banku w przeświadczeniu, że wahania kursowe będą minimalne, nie mogli mieć świadomości, że taka konstrukcja w razie większych zmian kursowych będzie mogła mieć daleko bardziej znaczący wpływ na ich obciążenia, dając jednocześnie bankowi możliwość przynajmniej częściowego minimalizowania własnego ryzyka kursowego. Sąd I instancji uznał, że trudno przyjąć, że w razie pełnej informacji o wyłącznym wpływie banku na wysokość stosowanych kursów rozważny konsument zaakceptowałby w drodze negocjacji taką dysproporcję uprawnień. Dodał, że interes konsumenta nieświadomego podstawowych parametrów własnego zobowiązania doznaje w takiej sytuacji rażącego naruszenia i jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że jak wynika z art. 4 ust. 1 dyrektywy, jak i treści art. 385 2 k.c., oceny postanowień umownych należy dokonywać w świetle całokształtu umowy według stanu z chwili jej zawarcia. Ocenił, że punktem odniesienia dla oceny istnienia przesłanek abuzywności umowy o jakich mowa w art. 385 2 k.c. nie może być zatem analiza sytuacji stron na etapie wykonywania umowy. Sąd Okręgowy dodał, że bez znaczenia pozostaje, czy i w jaki sposób niedozwolona klauzula umowna rzeczywiście wpływała na sposób wykonania umowy i czy stosowane przez powoda przeliczniki odbiegały od kryteriów określonych, np. w przepisach dyspozytywnych, a nawet czy sposób jej stosowania był w jakimś okresie obiektywnie korzystny dla konsumenta. Sad Okręgowy wskazał, że istotne jest już samo otwarcie na etapie zawierania umowy możliwości arbitralnej i w rzeczywistości nieograniczonej żadnymi obiektywnymi wskaźnikami decyzji banku kształtującej wysokość zobowiązania i wpływającej na ryzyko kursowe, która w długoletniej perspektywie dawała kredytodawcy możliwości niedostępne i nieweryfikowalne dla kredytobiorców. Jak wywiódł dalej Sąd Okręgowy, ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia pozwanej jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo, poprzez jego jednostronność i brak umownych ograniczeń w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Ocenił taż, że zostały spełnione wszystkie przesłanki określone w art.
Sąd Okręgowy podkreślił, że podpisany w 2014 r. aneks do umowy umożliwiający na przyszłość spłatę kredytu w walucie, przy wskazaniu nadal nieprecyzyjnych zasad ustalania kursów, nie miał znaczenia dla oceny ważności umowy, albowiem treść aneksu nie wskazuje, by wolą stron było „uzdrowienie” abuzywnych postanowień umownych i nie wynika z niego także, by wpływał na dotychczasowe określenie zobowiązań stron. Jak wywiódł dalej Sąd Okręgowy, konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. Sąd Okręgowy wskazał, że w umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było zamiarem stron i głównym celem takiego, ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że skoro w umowie powstaje luka, która uniemożliwia jej funkcjonowanie, konieczne jest ustalenie, czy istnieje możliwość jej uzupełnienia. Zdaniem tego Sądu w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Ocenił, że dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. Wskazał dalej Sąd Okręgowy, że w orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy oraz kumulatywnie, jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, co jak wynika ze stanowiska kredytobiorców nie zachodzi. Jak wywiódł dalej Sąd Okręgowy, skoro powodowie sprzeciwili się zastąpieniu powstałej luki zasadą wynikającą z przepisu dyspozytywnego art. 358 § 2 k.c., który zresztą nie obowiązywał w czasie zawierania umowy, nie jest dopuszczalne uzupełnienie umowy przez sąd wbrew ich stanowisku. Z kolei, ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorców powiązanego w umowie z walutą obcą i wskaźnikiem Libor, uznać należało zdaniem Sądu I instancji, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Sąd Okręgowy wskazał, że jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Wskazał też, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Jak wywiódł dalej Sąd Okręgowy, powołany wyrok TSUE dotyczył kredytu udzielonego w walucie polskiej indeksowanego do CHF. Wskazał także, że z jego uzasadnienia wynika, że TSUE przyjął, że nie ma możliwości rekonstruowania umowy stron i zastępowania niedozwolonych warunków umowy innymi miernikami wbrew woli kredytobiorcy (pkt 62) oraz że w świetle kryteriów dotyczących możliwości dalszego obwiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, należy zbadać możliwość dalszego utrzymania umowy. Jeśli zaś po usunięciu nieuczciwych warunków umowy charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów. W ocenie Sądu I instancji, skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie, a brak jest zgody na ich zastąpienie – umowę należało uznać za nieważną od początku. Sąd Okręgowy ocenił, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w ustaleniu, że nie istnieje umowny stosunek prawny, wobec nieważności umowy kredytu. Wskazał, że w przypadku każdej umowy kredytu strony mają interes prawny w stwierdzeniu jej nieważności co najmniej do daty, w której spełnione zostały wszystkie świadczenia obu stron z tej umowy. Jedynie bowiem wyrok ustalający może trwale i ostatecznie usunąć w takim przypadku stan niepewności prawnej. Takie ustalenie może bowiem chronić przed dalszymi nieuzasadnionymi roszczeniami pozwanego wywodzonymi z zapisów tej umowy i trwałe usunąć wiążący strony wieloletni stosunek prawny, jak również uzyskać zwolnienie od obciążenia hipotecznego. Za niezasadny Sąd Okręgowy uznał przy tym podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia. Wskazał, że instytucja przedawnienia dotyczy jedynie roszczeń związanych z prawem do żądania świadczenia, nie ulegają natomiast przedawnieniu żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego oparte o przepis art. 189 k.p.c. Sąd Okręgowy na podstawie art. 189 k.p.c. orzekł o ustaleniu nieważności umowy. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że w orzecznictwie i doktrynie trwa spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom, w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Wyjaśnił, że pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r. sygn. V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo, uchwała Sądu Najwyższego III CZP 11/20 z 16 lutego 2021r.). W ocenie Sądu Okręgowego pogląd ten formułowany jest contra legem. Wskazał Sąd Okręgowy, że art. 410 § 1 k.c. brzmi: przepisy artykułów poprzedzających (tj. art. 405 i nast.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Artykuł 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania, ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie, nakazuje stosowanie art. 405 i następnych w szczególności (nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Jak wskazał Sąd Okręgowy oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Ocenił, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 410 § 1 k.c., który nakazuje stosowanie przepisów poprzedzających w szczególności, a nie odpowiednio, ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. (podobnie K. Mularski, Kodeks cywilny. Tom II . Komentarz, red. Gutowski, 2019, Legalis, C.H. Beck). Sądu Okręgowy wskazał także, że dodatkowo przeciwko zastosowaniu teorii dwóch kondykcji przemawia fakt, że decyzja o powołaniu się na nieuczciwe warunki umowne leży w całości po stronie konsumenta, a jednocześnie konsumentowi przysługuje prawo do zmiany swojego stanowiska. Przy przyjęciu teorii skarg kondykcyjnych wymagalność roszczenie konsumenta o zwrot dokonanych świadczeń powstanie zatem zawsze wcześniej niż wymagalność roszczeń banku, który na nieważność umowy nie może się powoływać. Nie jest możliwe zgłoszenie skutecznego zarzutu potrącenia, gdyż na tym etapie pozwany nie ma wymagalnej wierzytelności względem powodów a roszczenie bezterminowe wymaga wezwania do zapłaty, czego pozwany nie może zrobić również i z tego względu, że jedynie konsument ma prawo podnosić nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul. Pozwana jest zatem związana umową do czasu kiedy sąd nie stwierdzi prawomocnie jej nieważności. Sąd Okręgowy ocenił, że jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i następne daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron. Sąd Okręgowy wywiódł dalej, że nawet przy przyjęciu teorii kondykcji można mieć wątpliwości, czy w wypadku nieważności umowy kredytowej świadczenie kredytobiorcy, w zakresie, w jakim nie przekracza wzbogacenia uzyskanego kosztem kredytodawcy, w ogóle stanowi świadczenie nienależne i czy tworzy dla kredytobiorcy podstawy formułowania skargi kondykcyjnej. Wskazał, że kredytobiorca świadczy z zamiarem wykonania obowiązku zwrotu kwoty kredytu na rzecz kredytodawcy, a więc z zamiarem zwrotu otrzymanych w związku z zawarciem umowy środków a okoliczność, że czyni to w błędnym przekonaniu, że umowa obowiązuje, nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru tego świadczenia. Sąd Okręgowy wskazał, że bez znaczenia jest również, iż czyni to przed datą wymagalności roszczenia kredytodawcy. Sąd Okręgowy uznał, iż teoria dwóch kondykcji z powyższych względów nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie i oceny skuteczności żądania zapłaty dokonał w oparciu o przepis art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. Ocenił, że roszczenie powodów o zapłatę tytułem zwrotu kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo-odsetkowych oparte o zarzut nieważności umowy nie zasługiwało na uwzględnienie. Jak wskazał Sąd Okręgowy powodowie otrzymali od pozwanej 455 000 zł. Wpłacili natomiast kwotę 317 750,40 zł i 30 875,73 CHF, co w przeliczeniu po kursie średnim NBP z daty zamknięcia rozprawy daje 132 182 zł i co oznacza, że ich świadczenie po przeliczeniu na PLN wynosiło 449 932,50 zł, przy czym żądanie zapłaty obejmowało część tej kwoty. Sąd Okręgowy dodał, że rachunek matematyczny prowadzi do wniosku, że powodowie nie są zubożeni względem pozwanej, a wręcz przeciwnie pozostają w stosunku do niej wzbogaceni. Wskazał, że konsekwencją tego było oddalenie żądania zapłaty. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie pomiędzy stronami. Pozwana w apelacji od powyższego wyroku zaskarżyła go w części, tj. w zakresie pkt. 2 oraz 4 rozstrzygnięcia. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie: 1. art. 232 zd.1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji błędne ustalenie, że sporne klauzule (§ 2 ust. 2 i § 7 ust.1 umowy) nie były indywidualnie negocjowane, że powód nie mógł negocjować postanowień umowy, że postanowienia umowy pozwalają bankowi na dowolne kształtowanie wysokości świadczenia, że pozwana nie pouczyła powodów o konsekwencjach zmiany kursów, zasad ich ustalania, bezpodstawne uznanie całości zeznań powodów za wiarygodne, oraz błędne uznanie że na ważność umowy nie wpływa podpisanie aneksu; 2. art. 235 2 § 1 pkt. 2 w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd.1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka J. C. oraz K. M.; 3. art. 235 2 § 1 pkt. 2 w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd.1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z dokumentów na płycie CD; 4. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w z w. z art. 232 zd. 1 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o dowód z opinii biegłego; 5. art. 316 § 1 k.p.c. poprzez niewzięcie pod uwagę stanu prawnego obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy i przepisu dyspozytywnego art. 358 § 2 k.c.; 6. art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że powodowie posiadali interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie; 7. art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art.
3852 § 1 k.c. i niezastosowanie art.
a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, że naruszały dobre obyczaje i interes powodów, oraz że przy ocenie abuzywności nie chodzi o to jak umowa była wykonywana; 8. art.
poprzez błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule spełniają przesłanki abuzywności; 9. art.
w zw. z art. 22 1 k.c., poprzez błędną wykładnię i uznanie, że można dokonać oceny abuzywności podczas gdy powód nie posiadał statusu konsumenta; 10. art.
385 § 2 k.c. (wg stanu prawnego z 24 stycznia 2009r.) w zw. z art. 3 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez błędne stwierdzenie nieważności umowy;
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie natomiast do art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przy tym art.
2 k.c. przewiduje wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zatem za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Pozwana zaś obciążona ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. nie wykazała by powodowie mieli jakikolwiek wpływ na treść klauzul waloryzacyjnych zastosowanych w umowie a tym bardziej na treść tabel do których odsyłały zakwestionowane przez nich postanowienia umowne. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy zaś samo wykazanie, że konsument wiedział o treści klauzuli. Wiedza o treści klauzuli nie oznacza, że jej treść była z konsumentem rzeczywiście uzgadniana. W niniejszej sprawie nie doszło do zarzucanego naruszenia art. 22 1 k.c. Pozwana obciążona w tym zakresie ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. nie wykazała by powodowie podpisując umowę działali bezpośrednio w związku z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą. Przeciwnie, umowa została zawarta w celu zakupu mieszkania służącego na cele mieszkalne powodów, zaś działalność gospodarcza powoda jako chirurga prowadzona była w zupełnie innym miejscu – w szpitalu /zeznania powoda – protokół rozprawy z dnia 24 sierpnia 2021 r. – 00:52:36-01:35:34/. Późniejsze zarejestrowanie tej działalności w mieszkaniu stron, wyłącznie dla celów korespondencyjnych nie może stanowić o bezpośrednim związku transakcji z tą działalnością. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że zakwestionowane postanowienia kształtowały prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Jak już wskazano wyżej w wypadku kwestionowanych przez powodów postanowień umownych odwołano się do tabeli kursów banku, które nie zostały w umowie zdefiniowane. W ich treści nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna i sprzedaży walut. Tym samym prowadziło to do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank. W konsekwencji tak określone postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje godząc w równowagę kontraktową stron. Prawo do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian uniemożliwiało przewidzenie przez konsumentów konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy. Bez znaczenia przy tym jest okoliczność czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, bądź też w jakiś sposób jest ograniczona (np. poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów). Za niewystarczające uznać przy tym należało oświadczenie powodów co do tego, że są świadomi ryzyka związanego ze zmianą kursów walut i wynikających z tego konsekwencji sporządzone na wzorcu pozwanej. Rolą banku jako przedsiębiorcy i profesjonalisty było wyjaśnienie powodom zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Powodom będącym konsumentami nie przedstawiono szczegółowej symulacji zmiany kursu CHF na przestrzeni czasu i nie wyjaśniono odpowiednio ryzyka kursowego. Przeciwnie, powodowie byli zapewniani o zaletach tego rodzaju kredytu i stabilności waluty przeliczeniowej. W efekcie przekazane im informacje nie obrazowały skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego i możliwych konsekwencji ekonomicznych zaciągniętego wieloletniego zobowiązania. W tej sytuacji nie można czynić powodom zarzutu, że poszukiwali kredytu, na jak najdogodniejszych dla siebie warunkach. Nadto wbrew zarzutom pozwanej oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
W konsekwencji to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2019r., sygn. III CZP 29/17). W tej sytuacji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia był zarzut pozwanej, że wysokość kursów walut w tabelach kursowych kształtowana była zgodnie z mechanizmami rynkowymi. W konsekwencji prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne są w świetle art.
k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczą niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie były indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Wbrew zarzutom pozwanej tym samym Sąd Okręgowy nie naruszył powyższego przepisu. Trafnie także, wbrew zarzutom skarżącej, Sąd Okręgowy przyjął, że bez zakwestionowanych postanowień umownych umowa nie może obowiązywać w dalszym ciągu. Powoływany przez pozwaną przepis art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony. Zasadą zaś jest stosowanie przepisów prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej (art. 3 k.c.). Wobec tego przepis ten nie mógł zostać w niniejszym przypadku zastosowany przez Sąd do umowy stron zastępując abuzywne postanowienia umowy. Wbrew zarzutom pozwanej nie mogło dojść do zastąpienia kursów z Tabeli Kursów Walut Obcych, kursem średnim NBP także na podstawie art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c., które to przepisy stanowią przepisy o charakterze ogólnym i odsyłają do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów co byłoby niezgodne z celem Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wbrew zarzutom pozwanej na ważność umowy nie wpłynęło podpisanie przez strony aneksu umożliwiającego powodom spłatę kredytu bezpośrednio w walucie CHF. Przez podpisanie tego aneksu nie zostały bowiem uchylone negatywne skutki umowy dla powodów, powodowie przy tym przy zawieraniu aneksu nie zostali pouczeni, że podpisując go mieliby się w jakikolwiek sposób zrzec możliwości powołania na uprawnienia przewidziane art.
k.c. wyrażając tym samym świadomą zgodę na dalsze obowiązywanie umowy w ramach odnowienia przewidzianego art. 506 § 1 k.c. Nie doszło zatem do naruszenia tego przepisu ani art. 232 zd.1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. Powodowie wprost sformułowali w pozwie żądanie ustalenia nieważności zawartej umowy kredytowej. Pouczeni o konsekwencjach takowego rozstrzygnięcia w ramach postępowania apelacyjnego swoje żądanie podtrzymali. Wobec tego uznać należało, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej luki i cała umowa nie może wiązać stron. Skoro zakwestionowane postanowienia umowne dotyczą głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, to ich usunięcie ze skutkiem ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentialia negotti przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. To zaś uzasadnia jednoznacznie stwierdzenie, że umowa jest nieważna. Podnoszone przez pozwaną wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawy antyspreadowej nie mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Ustawą tą wprowadzono nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b w Prawie bankowym, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.). Jednakże wejście w życie wskazanej ustawy nie zmieniło tego, że w zapisach umowy kredytu zawartej z powodami poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, nie określono szczegółowo mechanizmów ich ustalania, pozbawiając tym samym kredytobiorców możliwości oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku. Nie doszło zatem także do zarzucanego naruszenia art.
385 § 2 k.c. zw. z art. 3 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej. Niezasadnym okazał się też zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Powodowie mimo sformułowanego w treści pozwu również żądania zapłaty mają bowiem interes prawny w ustaleniu nieważności umowy w rozumieniu art. 189 k.p.c. Umowa zawarta przez strony stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Wobec tego jedynie wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie jest w stanie trwale usunąć stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku ze sporną umową kredytu, przy uwzględnieniu, że nie upłynął jeszcze okres, na jaki umowa ta została zawarta. Stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale przede wszystkim o braku obowiązku spełnienia na rzecz pozwanego banku przyszłych świadczeń, a więc na zaprzestaniu spłat kolejnych rat kredytu. Ma też znaczenie dla ustanowionych zabezpieczeń spłaty kredytu. Wobec tego iż w świetle powyższych wywodów zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania stawiane zaskarżonemu wyrokowi przez pozwaną jak i wszystkie wskazane w apelacji pozwanej zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się niezasadne apelacja pozwanej w całości podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. art. 15 zzs 1 ust.1 pkt.4 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020r., poz. 1842 ze zm.). Uwzględnieniu w części podlegała natomiast apelacja powodów. Stwierdzenie nieważności umowy powoduje, że świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym. Wobec tego podlega ono zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego zgodnie z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. bez konieczności ustalania z urzędu wysokości świadczeń drugiej strony stosunku umownego. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorców płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są świadczeniami nienależnymi. Świadczeniem nienależnym jest również wypłata kapitału kredytu przez pozwany bank. Okoliczność, że oba te świadczenia winny zostać zwrócone nie oznacza jeszcze by Sąd miał możliwość orzekania o zwrocie świadczenia stronie, która nie zgłosiła w tym zakresie stosownego żądania, czy dokonywania w tym zakresie jakichkolwiek potrąceń wzajemnych świadczeń z urzędu. Samo zaś spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego zgodnie z art. 410 k.c. Zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co wynika z teorii dwóch kondykcji (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). W konsekwencji powyższego wobec nieważności umowy kredytowej, przedmiotem roszczenia restytucyjnego powodów mogło być żądanie zwrotu wszystkich wpłaconych przez nich na rzecz pozwanej kwot. Powodowie takowe roszczenie zgłosili domagając się zasądzenia od pozwanej na ich rzecz kwot 206.074,71 zł, 30.875,73 CHF i 40.559,34 zł. Wobec tego ich roszczenie jest uzasadnione w świetle powołanych przepisów prawa materialnego i znajdującej zastosowanie na ich gruncie teorii dwóch kondykcji. Wobec tego zarzuty apelacji powodów dotyczące niewłaściwego zastosowania art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. okazały się uzasadnione. Dokonana zaś z urzędu przez Sąd Okręgowy kompensata wzajemnych wierzytelności stron umowy pozostaje w sprzeczności z art. 498 § 1 i 2 k.c. wobec tego, że żadna ze stron nie złożyła oświadczenia o potrąceniu wzajemnych roszczeń. W tej sytuacji apelacja powodów podlegała uwzględnieniu w części co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanej na ich rzecz dochodzonej tytułem nienależenie spełnionego świadczenia kwoty za okres objęty żądaniem pozwu. Jak prawidłowo przyjął to Sąd Okręgowy powodowie w okresie od 17 czerwca 2008r. do dnia 1 września 2020r. uiścili na rzecz pozwanej sumy 317 750,40 zł i 30 875,73 CHF z tytułu spłaty zaciągniętego zobowiązania, czego ostatecznie nie kwestionowała pozwana. W efekcie zaskarżony wyrok na skutek apelacji powodów podlegał stosownej zmianie o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. art. 15 zzs 1 ust.1 pkt.4 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Pozwana wniosła z ostrożności o zasądzenie na rzecz powodów kwot w walucie CHF z zastrzeżeniem, by świadczenie było spełnione po kursach z dat płatności poszczególnych rat na podstawie art. 358 1 § 3 k.c. Zgodnie z art. 358 1 § 4 k.c. z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Tym niemniej świadczenie pieniężne spełnione w następstwie obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń z nieważnej umowy wzajemnej nie jest świadczeniem związanym z prowadzeniem przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 358 1 § 4 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2009 r., V CSK 33/09). Brak było jednakże podstaw do uwzględnienia wniosku pozwanej na podstawie art. 358 1 § 3 k.c. Nie doszło bowiem do istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania w rozumieniu powyższego przepisu. Skoro zgodnie z treścią art. 358 1 § 3 k.c. zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania powinna być „istotna”, to nie może się ona mieścić się w granicach zwykłego ryzyka kontraktowego. Przy stosowaniu instytucji określonej art. 358 1 § 3 k.c. należy zaś odwołać się do kryteriów niezależnych od stron zobowiązania, takich jak: wzrost wartości określonych dóbr, wskaźnik inflacji, zmiany wysokości przeciętnych zarobków, zmiana kursu złotego w stosunku do innych walut (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1993 r., I CRN 131/93). Tymczasem pozwana nie wykazała, zgodnie z ciężarem dowodu określonym art. 6 k.c. zaistnienia wyjątkowych okoliczności, które znacząco wpłynęłyby na kurs waluty CHF w przeciągu okresu zawarcia przez strony przedmiotowej umowy. Zmiany związane z inflacją stanowią zjawisko stale towarzyszące gospodarce rynkowej. W związku z tym są zjawiskiem naturalnym, niemieszczącym się w ramach istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza. W niniejszej sprawie nie doszło zaś do powstania sytuacji nietypowej jak zjawisko hiperinflacji, prowadzącej do znacznego zubożenia danej strony sytuacją rynkową. Wtedy potrzeba waloryzacji sądowej spełniałaby kryterium zasadności, spełniając również przesłankę zasad współżycia społecznego. Pozwana przy tym mimo wzrostu kursu CHF do czasu wystąpienia z niniejszym powództwem w żaden sposób nie przyjęła na siebie przez wiele lat związanego z tym ryzyka kredytowego obciążającego wówczas wyłącznie powodów. Wobec tego w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie oparte o art. 358
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.