informacji przekazanej przez zleceniodawcę opracowania. Nadto podano, że opracowanie zostało wykonane w oparciu o informacje, wyjaśnienia i dokumenty źródłowe przygotowane przez zamawiającego, a także materiały i informacje pozyskane przez rzeczoznawcę, niezbędne w procesie wyceny. Powyżej opisana nieruchomość gruntowa stała się uprzednio własnością (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. poprzez dokonany w dniu 14 września 2012 r. zakup,
umowy sprzedaży od osoby T. M.. Wartość nieruchomości strony tego kontraktu określiły wówczas na kwotę 2.241.548 zł. Z kolei T. M. stał się właścicielem tej nieruchomości
umowy sprzedaży z dnia 21 czerwca 2012 r., nabywając udział tej nieruchomości wynoszący 861/1000 od D. O. za cenę w kwocie 1.245.143,76 zł oraz udział wynoszący 139/1000 tejże nieruchomości od J. P. za cenę w kwocie 201.016,24 zł. W wykonaniu przyjętego – powyżej szczegółowo opisanego – zamówienia, pozwana sporządziła również – datowany na dzień 3 czerwca 2013 r. – dokument zwany: „Operat szacunkowy określający wartość rynkową prawa własności nieruchomości niezabudowanej” położonej w województwie (...), powiat (...), jednostka ewidencyjna (...) M. – obszar wiejski, obręb – (...) C., nr działek (...), (...). Pozwana oszacowała wartość nieruchomości tej gruntowej, objętej księgami wieczystymi: KW (...) i KW (...) na kwotę 31.500.000 zł. Pozwana zaznaczyła w operacie, że celem wyceny było określenie wartości rynkowej prawa własności tej niezabudowanej nieruchomości gruntowej wraz ze złożem piasku i żwiru „dla potrzeb własnych zleceniodawcy”. Operat wskazywał, że „w zakres wyceny wchodziło określenie wartości rynkowej prawa własności przedmiotowych działek jako zorganizowanej całości wraz ze złożem piasku i żwiru przy założeniu uzyskania koncesji i rozpoczęcia wydobycia”. W operacie ustalono, że na dzień jego sporządzenia nieruchomości zostały obciążone hipoteką łączną na kwotę 4.500.000 zł na rzecz (...). Pozwana zaznaczyła na stronie 25 operatu (k. 49), że na dzień sporządzenia wyceny właściciel nieruchomości nie posiada koncesji, która umożliwia eksploatację złoża, a do dalszej wyceny przyjęto założenie, że taka koncesja zostanie przyznana najpóźniej do końca 2013 r. i będzie obowiązywać od początku 2014 r., tj. od pierwszego roku przyjętej do wyceny prognozy. Uwzględniono również prognozowane wielkości wydobycia, planowane inwestycje drogowe, zapotrzebowanie na kruszywa do budowy dróg oraz przyjęto podane w operacie średnie ceny surowców. W części końcowej „IV. Klauzule i uwagi końcowe” na stronie 30 operatu (k. 54) zaznaczono, że oszacowana wartość wynika z opisanych w operacie założeń i odejście od nich może spowodować zmianę wartości nieruchomości. Pozwana w dniu 4 czerwca 2013 r. oddała zamawiającemu przez radcę prawnego A. I. zleconą pracę, wraz z fakturą, przyjmując wynagrodzenie za jej wykonanie w kwocie łącznej 7.749 zł, obejmujące również podatek od towarów i usług. W dniu 30 lipca 2013 r. (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz (...) zawarły umowę przeniesienia własności nieruchomości w trybie art. 453 Kodeksu cywilnego. (...) była reprezentowana przez prezesa zarządu (...) M. D. oraz wiceprezesa zarządu E. T.. Bezpośrednie negocjacje przed powyżej wskazaną czynnością, w tym ustalenie ceny nabycia nieruchomości, prowadził prezes zarządu (...) M. D.. E. T. nie brała udziału w negocjacjach, a jej wiedza ograniczała się do ustnych zapewnień prezesa zarządu co do wartości rynkowej nieruchomości, a także treści nieustalonego co do autorstwa operatu szacunkowego nieruchomości, z którym mogła zapoznać się w kancelarii notarialnej przed czynnością, a z której wynikała wartość tej nieruchomości na poziomie 30.000.000 zł.
umowy wskazano, że (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (następnie: (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) wyemitowała
ustawy z dnia 29 czerwca 1995r. o obligacjach: - w dniu 20 kwietnia 2012 r. – 10 obligacji imiennych, kuponowych, niezabezpieczonych, o wartości nominalnej każdej z obligacji 100.000 zł z datą wykupu określoną na dzień 20 kwietnia 2015 r., - w dniu 22 maja 2012 r. – 4 obligacje imienne, kuponowe, niezabezpieczone o wartości nominalnej każdej z obligacji 100.000 zł z data wykupu określoną na dzień 22 maja 2015 r., - w dniu 26 czerwca 2012 r. – 16 obligacji imiennych, kuponowych, niezabezpieczonych, o wartości nominalnej każdej z obligacji 100.000 zł z datą wykupu określoną na dzień 26 czerwca 2015 r. Obligatariuszem wszystkich obligacji, według treści tego aktu notarialnego, była (...).
2 aktu notarialnego, do aktu strony złożyły pismo emitenta obligacji, datowane na dzień 29 lipca 2013 r., dotyczące wcześniejszego wykupu powyższych obligacji, przyjęte tego samego dnia przez (...), a w związku z tym strony oświadczyły, że wierzytelność z tytułu obligacji jest bezsporna, wymagalna i możliwa do dochodzenia przed sądem.
tej umowy, (...) w celu zwolnienia spółki ze zobowiązania opisanego w § 2 umowy przeniósł na rzecz (...) własność nieruchomości stanowiącej niezabudowaną działkę gruntu oznaczoną numerem geodezyjnym (...) objętej księgą wieczystą (...) prowadzoną przez Sąd Rejonowy w C.. Wartość rynkową tej nieruchomości objętą księgą wieczystą numer (...) stawający, w § 7 tego aktu, określili na kwotę 3.000.000 zł – bez wskazania źródła takiej wyceny. Żaden operat szacunkowy nie stanowił załącznika do aktu notarialnego. W dniu 5 listopada 2013 r. (...) (wierzyciel wierzytelności) – reprezentowana przez prezesa zarządu M. D. i wiceprezesa zarządu E. T., S. U. (właściciel nieruchomości) oraz (...) Spółka Akcyjna w W. (dłużnik wierzytelności), reprezentowana przez prokurenta K. U., zawarły umowę przeniesienia własności nieruchomości stanowiącej niezabudowaną działkę gruntu oznaczoną numerem geodezyjnym (...) położonej w miejscowości C., w gminie M., objętej księgą wieczystą numer (...) w trybie art. 453 k.c. Bezpośrednie negocjacje przed powyżej wskazaną czynnością, w tym ustalenie ceny nabycia nieruchomości, prowadził prezes zarządu (...) M. D.. E. T. nie brała udziału w negocjacjach przez zawarciem umowy, a jej wiedza ograniczała się do zapewnień prezesa zarządu (...) o wartości rynkowej nieruchomości oraz treści nieustalonego co do autorstwa operatu szacunkowego nieruchomości, z którym mogła zapoznać się, choć faktycznie nie zapoznała się, w kancelarii notarialnej przed czynnością. Żaden operat szacunkowy nie stanowił załącznika do aktu notarialnego.
umowy strony oświadczyły, że
zawartych w dniu 20 grudnia 2012 r. umów sprzedaży wierzytelności przysługujących (...) od podmiotów trzecich, (...) Spółka Akcyjna w W. była zobowiązana zapłacić (...) łącznie kwotę 22.020.461,10 zł. Strony aktu notarialnego, w § 2 ust. 8 aktu, oświadczyły też, że w dniu 1 października 2013r. S. U., jako poręczyciel, złożył na piśmie oświadczenia, w których zobowiązał się spełnić zobowiązania (...) Spółki Akcyjnej w W. w stosunku do (...), wynikające z opisanych szczegółowo w tym akcie notarialnym umów sprzedaży wierzytelności z dnia 20 grudnia 2012 r., na wypadek gdyby (...) Spółka Akcyjna w W. swoich zobowiązań nie wykonała. Łączna wysokość zobowiązań S. U. względem (...) z tytułu opisanych zobowiązań wraz z odsetkami na dzień 5 listopada 2013 r. wynosiła 24.229.801,24 zł. Strony kontraktu oświadczyły również, że
umowy sprzedaży obligacji z dnia 30 października 2013 r. S. U. zobowiązany był zapłacić (...) całą cenę sprzedaży w kwocie 1.039.370,78 zł.
U. przeniósł w trybie art. 453 k.c. na rzecz (...) prawo własności nieruchomości objętej księgą wieczystą numer (...) oraz nieruchomości objętej księgą wieczystą numer (...).
aktu notarialnego, umowy wartość rynkową opisanych nieruchomości „wraz ze złożem piasku i żwiru” stawający określili na łączną kwotę 30.000.000 zł, bez wskazania źródła takiej wyceny. W dniu 15 maja 2014 r., na zlecenie nowego zarządu (...), rzeczoznawczyni majątkowa W. L.sporządziła operat szacunkowy nieruchomości będącej przedmiotem umowy z dnia 25 listopada 2013r. nieruchomości gruntowej niezabudowanej działek (...) (KW (...)) oraz (...) (KW (...)). W operacie zaznaczono, że częścią składową nieruchomości jest złoże piasków skaleniowo-kwarcowych (...). Zakres wyceny obejmował prawo własności nieruchomości gruntowej wraz z częściami składowymi. Celem wyceny było określenie wartości przedmiotu wyceny dla potrzeb sprzedaży. Wartość rynkową przedmiotu ustalono na kwotę 421.960 zł. Wartość działki została określona według stanu na dzień 13 maja 2014 r. Rzeczoznawczyni W. L. nie została udostępniona dokumentacja geologiczna dokumentująca występowanie złóż piasku, ani też dokonane już uprzednio wyceny tych nieruchomości. Zamawiający operat – (...) potwierdził jedynie, że taka dokumentacja istnieje. W dacie sporządzania operatu, postępowanie o uzyskanie koncesji, według wiedzy W. L., było zawieszone. Przy wycenie rzeczoznawczyni nie brała pod uwagę faktu, że to złoże będzie w przyszłości eksploatowane, tj. przyjmowała do porównań takie transakcje, gdzie nie było udzielonej koncesji. Dla wyceny rzeczoznawczyni przyjęła metodę porównawczą, a nie dochodową. W dniu 14 maja 2014 r. rzeczoznawczyni majątkowa D. P. – na zlecenie nowego zarządu (...) sporządziła operat szacunkowy nieruchomości będącej przedmiotem umowy z dnia 30 lipca 2013 r. położonej w M., w gminie C. (nr KW (...)). Celem wyceny było „określenie wartości przedmiotu wyceny dla potrzeb sprzedaży”. Wartość rynkową przedmiotu ustalono w operacie na kwotę 703.557 zł. W operacie wskazano, że teren wycenianej nieruchomości objęty jest planem zagospodarowania przestrzennego, a podlegająca wycenie nieruchomość znajduje się w 70% na terenach rolniczych, a w 30% na terenach zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z usługami oraz obiektami służącymi gospodarce rolnej. Dla potrzeb wyceny do porównań przyjęto transakcje gruntami przeznaczonymi pod tereny rolnicze, a wartość prawa własności działki w zł/m2 określono jednolicie na kwotę 9,73 zł. Wartość rynkową nieruchomości położonych w C. określił także rzeczoznawca majątkowy M. K. na zlecenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W swojej wycenie rzeczoznawca stwierdził, że w związku z brakiem możliwości uzyskania koncesji, teren ten jest po prostu terenem rolnym i został oceniony jako grunt rolny bez uwzględniania wartości złóż. Dla sporządzenia wyceny przyjęto metodę porównawczą. Postanowieniem z dnia 18 grudnia 2014r. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu spółki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.. W dniu 1 kwietnia 2016 r. strona powodowa, w formie aktu notarialnego, sprzedała na rzecz Ł. P. nieruchomości gruntowe, oznaczone jako: nr (...) w obrębie (...) C., o powierzchni 3,2600 ha, objętą księgą wieczystą (...)oraz nr (...) w obrębie (...) C., objętą księgą wieczystą (...), za łączną cenę w kwocie 89.200 zł. Mocą decyzji Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 25 maja 2016 r. pozwana została ukarana – jako rzeczoznawca majątkowy – dyscyplinarnie poprzez zawieszenie uprawnień zawodowych na okres 1 roku. W uzasadnieniu stwierdzono, że po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, pozwana naruszyła przepisy prawa obowiązujące w dacie wykonania czynności w stopniu uzasadniającym zastosowanie art. 178 Ustawy – zarówno przy sporządzaniu opracowania pod nazwą: „Operat szacunkowy określający wartość rynkową prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej. Lokalizacja: M., gmina C., powiat (...), województwo (...), numer ewidencyjny działki (...), obręb – (...) M., jednostka ewidencyjna (...)_C.” z dnia 24 maja 2013 r., jak również pod nazwą: „Operat szacunkowy określający wartość rynkową prawa własności nieruchomości gruntowej, niezabudowanej, położonej w województwie (...), powiat (...), jednostka ewidencyjna (...) M. – obszar wiejski, obręb (...) C. nr działek (...), (...), z dnia 3 czerwca 2013r.”, wskazując, że operaty te zostały wykonane na rzecz (...) dla potrzeb własnych zleceniodawcy. (...) Stowarzyszenie (...) w K., zwanej dalej: Stowarzyszenie (...), sporządziło w dniu 12 czerwca 2018 r. ocenę prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego pod nazwą: „Operat szacunkowy określający wartość rynkową prawa własności nieruchomości niezabudowanej” położonej w M., gmina C., powiat (...), województwo (...), numer ewidencyjny działki (...) O. – (...) M., jednostka ewidencyjna (...) C.. Stowarzyszenie (...) wskazało, że operat ten nie powinien stanowić podstawy dla celu określonego w tym opracowaniu w brzmieniu: „celem niniejszej wyceny jest określenie wartości rynkowej nieruchomości dla optymalnego (najkorzystniejszego) sposobu użytkowania, który jest tożsamy z aktualnym sposobem użytkowania, prawa własności nieruchomości gruntowej, dla potrzeb własnych Zleceniodawcy”. Na uzasadnienie Stowarzyszenie (...) podało, że opracowanie zostało wykonane niezgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa, obarczone jest istotnymi błędami metodycznymi i uchybieniami, mającymi wpływ na poziom określonej wartości”, przy czym oprócz drobnych błędów i uchybień nie mających wpływu na poziom określonej wartości, obarczony jest istotnymi błędami formalnymi opisanymi w punkcie 3.
następujących dokumentów – operatów szacunkowych sporządzonych na dalsze zlecenia (...) przez pozwaną: - operatu szacunkowego z dnia 2 czerwca 2013 r. (k. 108-143), gdyż dotyczył on nieruchomości gruntowej, niezabudowanej położonej w M., województwo (...), numer ewidencyjny działki (...) (KW (...)), (...) (KW (...)), Obręb –(...), M., jednostka ewidencyjna: M. na kwotę 5 013 000 zł, z której powód nie wywodził skutków prawnych, przy czym materiał dowodowy nie wykazał, aby wycena tej nieruchomości miała wpływ na treść roszczenia powoda w tej sprawie; - operatu szacunkowego z dnia 12 listopada 2013 r. (k. 148-179) określającego wartość rynkową dla nieruchomości gruntowej niezabudowanej położonej w miejscowości L., woj. (...), działka o nr ewidencyjnym (...), obręb (...) P., jednostka ewidencyjna(...) L., KW (...). z której powód nie wywodził skutków prawnych, przy czym materiał dowodowy nie wykazał, aby wycena tej nieruchomości miała wpływ na treść roszczenia powoda w tej sprawie; - operatu szacunkowego określającego z dnia 20 grudnia 2013 r., określającego wartość rynkową dla nieruchomości gruntowej niezabudowanej, na której znajduje się złoże kruszywa naturalnego szacowane zgodnie ze wstępnym rozpoznaniem geologicznym na poziomie ok. 171 595,4 ton, położonej w województwie (...), powiat (...), jednostka ewidencyjna (...), R., obręb (...) N., stanowiąca działkę o numerze ewidencyjnym (...), KW (...) (180-207), z której powód nie wywodził skutków prawnych, przy czym materiał dowodowy nie wykazał, aby wycena tej nieruchomości miała wpływ na treść roszczenia powoda w tej sprawie. Sąd Okręgowy odmówił – z przyczyn szczegółowo opisanych niżej – mocy dowodowej dowodom zgłoszonym przez stronę powodową na okoliczność wykazania związku przyczynowego pomiędzy sporządzeniem przez pozwaną dwóch pisemnych opracowań dotyczących wartości nieruchomości gruntowych położonych w miejscowościach: M. i C. oraz szkodą majątkową w postaci wykonania czynności datio in solutum w rozumieniu art. 453 k.c., dokonaną mocą aktów notarialnych pomiędzy stroną powodową, a jej ówczesnymi dłużnikami, tj. (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. i S. U.. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom świadka M. D. w zakresie, w jakim stwierdził on, że do transakcji nabycia nieruchomości położonej w C. doszło „w wyniku niespłacenia zobowiązań przez kontrahenta związanych z emisją obligacji”, „w trybie windykacyjnym”. Jak wynikało bowiem z treści § 2 ust. 2 aktu notarialnego w przedmiocie nabycia tych nieruchomości, (...) przyjęła oświadczenie emitenta obligacji, datowane na dzień 29 lipca 2013 r., dotyczące „wcześniejszego” wykupu powyższych obligacji, gdyż umówiony termin wykupu obligacji przypadał każdorazowo w okresie od 20 kwietnia 2015 r. do 26 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy zwrócił przy tym szczególną uwagę na fakt, że świadkowie: S. U. – właściciel nieruchomości położonej w C., R. M.
art. 415 k.c. zachodzi co do zasady jedynie wówczas, gdy zdarzenie wyrządzające szkodę nie pozostaje w jakimkolwiek istniejącym związku zobowiązaniowym, lecz jest samodzielnym źródłem powstania nowego stosunku prawnego (por. np. Komentarz do Kodeksu cywilnego do art. 415 k.c., pod red. G. Bieńka, Wyd. Pr. 2001 r.). W niniejszej natomiast sprawie, jak podniósł Sąd Okręgowy, strona powodowa wyraźnie powiązała roszczenie odszkodowawcze z czynnością prawną dotyczącą wykonania dzieł w postaci sporządzenia – o czym szerzej niżej – ocen indywidualnych wartości nieruchomości położonych w miejscowościach: M. i C.. Jak wskazał Sąd Okręgowy podstawą odpowiedzialności o charakterze deliktowym nie mógł stać się – biorąc pod uwagę wyniki postępowania dowodowego – w tym wypadku również przepis art. 422 k.c. Wykluczając a limine podstawę odpowiedzialności pozwanej z tytułu podżegania (nakłonienia) oraz skorzystania z wyrządzonej szkody (paserstwa), co w ogóle nie było przedmiotem podstawy faktycznej żądania, Sąd Okręgowy zważył, że materiał dowodowy nie uprawniał Sądu do uznania pozwanej także za pomocnika bowiem strona powodowa nie określiła w ramach podstaw faktycznych żądania w ogóle podmiotu, któremu pozwana (nawet z winy nieumyślnej) miałaby pomóc w wyrządzeniu stronie powodowej szkody. Wskazał, też że nie ujęto w tym zakresie również tzw. konfiguracji wieloosobowej czynu niedozwolonego, w której swój udział mogłaby znaleźć pozwana w tej sprawie w zakresie współsprawstwa, gdzie pozwana realizowałaby wspólnie i w porozumieniu założony zamiar wyrządzenia stronie powodowej szkody – w tym konkretnym wypadku – polegającej na dokonaniu czynności prawnych, w których wartość długów umorzonych w zamian za nabyte od dłużników nieruchomości nie miała charakteru ekwiwalentnego. Sąd Okręgowy przy tym ponownie zwrócił szczególną uwagę na treść zeznań świadków: M. D. – prezesa zarządu (...), S. U. – dłużnika oraz A. I. – przekazującej do wykonania poszczególne opinie, z których wynikał znaczny zakres niepamięci świadków, odnoszących się przecież do transakcji o znacznej wartości. W tej sytuacji, Sąd Okręgowy dokonał ustaleń faktycznych w zakresie okoliczności i przebiegu zlecenia z treści logicznych zeznań pozwanej, wskazującej na działanie w tym zakresie w dobrej wierze oraz w ramach konkretnie zakreślonych przez zlecającego. Wskazał także, że strona powodowa nie legitymowała się również orzeczeniem skazującym pozwaną za tego rodzaju przestępstwo na swoją szkodę. Dodał, że ewentualna podstawa prawna odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej w tej sprawie mogła zostać oparta o treść art. 471 k.c. Podniósł, że jak wynikało z ustalonego powyżej stanu faktycznego – i wbrew treści dokumentu na k. 21-22 – nie zawierającego podpisu zlecającego oraz przy uwzględnieniu ustnych wskazówek przekazanych przez A. I. pozwanej na spotkaniu tych osób w CH (...) w K., strony sporu zawarły umowę, której przedmiotem było faktycznie wykonanie „operatu szacunkowego określającego wartość indywidualną lub inwestycyjną”. Przywołał treść art. 627 k.c., zgodnie z którym przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem Sądu Okręgowego, to właśnie przedmiot umowy wiążącej uprzednio strony sporu, miał zasadnicze znaczenie dla okoliczności i zakresu odpowiedzialności pozwanej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła, a także związku przyczynowego pomiędzy ewentualną szkodą, a sposobem wykonania zobowiązania przez pozwaną. Wskazał, że jak wynikało z treści zeznań świadków, a w szczególności uprzedniego prezesa zarządu (...) M. D., reprezentowana przezeń spółka podjęła się bardzo ryzykownej, spekulacyjnej działalności w zakresie obrotu wierzytelnościami zabezpieczanych nieruchomościami. Wywiódł dalej, że zamówienie zatem, między innymi u pozwanej, wyceny nieruchomości przy założeniu hipotetycznie możliwego do osiągnięcia – lecz nigdy dotąd nie zrealizowanego – sposobu użytkowania oraz zagospodarowania powyższych nieruchomości, a także decyzja o ich nabyciu w oparciu o takie założenia, stanowiły jeden z elementów tego rodzaju ryzykownej działalności inwestycyjnej ówczesnego zarządu (...). Jak wynikało bowiem z treści – najbardziej szczegółowych – zeznań pozwanej, którym nie zaprzeczały w tym względzie ogólnikowe zeznania świadków: M. D. i A. I., jak podniósł Sąd Okręgowy, (...) zleciła pozwanej dokonanie określenia „wartości rynkowych” nieruchomości położonych w M. i C. przy założeniach zupełnie nieprzystających do aktualnych wówczas warunków prawnego przeznaczenia i zagospodarowania, a zatem – w stosunku do nieruchomości położonej w M. – jak gdyby w całości mogła być ona przeznaczona pod zabudowę (stąd jednolicie przyjęta cena jednego metra jak za grunt budowlany) – w tym o czym wspominała pozwana w swoich zeznaniach, że część „niebudowlana” mogłaby spełniać funkcję rekreacyjną w stosunku do części zabudowanej – co na tamten moment pozostawało wyłącznie w sferze bardzo luźnych zamierzeń gospodarczych, a w stosunku do nieruchomości położonych w C., o ile – co istotne dla wybranej przez pozwaną metody dochodowej – zostałaby właścicielowi przyznana koncesja na wydobycie oraz pod warunkiem założenia bardzo niskich kosztów wydobycia i sporego rynku zbytu kruszca na lokalnym terenie. Sąd Okręgowy uznał że zamówione i wykonane przez pozwaną opracowania, nazywane wadliwie: „operatami szacunkowymi”, miały w założeniu posłużyć i posłużyły, jako składnik szerszego procesu inwestycyjnego ówczesnego zarządu (...) w zakresie określenia hipotetycznej, „maksymalnej”, ceny nieruchomości, które mogłyby zostać nabyte w zamian za przysługujące tej spółce wierzytelności, a zatem brak jest w tym przypadku mowy o nienależytym wykonaniu zobowiązania w rozumieniu art. 471 k.c., mającym normalny związek ze szkodą w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Sąd Okręgowy podkreślił, że w tym konkretnym przypadku należy wykluczyć działanie po stronie (...) zarówno w odniesieniu do złożonego zamówienia wykonania „operatu szacunkowego”, który faktycznie stanowił „opinię o wartości indywidualnej” oraz w odniesieniu do czynności stwierdzonych poszczególnymi aktami notarialnymi w warunkach usprawiedliwionego okolicznościami błędu, skoro opinie te zostały przygotowane przy uwzględnieniu subiektywnych i nieudokumentowanych założeń zamawiającego. W tym znaczeniu wina pozwanej jak podniósł Sąd Okręgowy – jako rzeczoznawcy majątkowego, przejawiała się zatem w przyjęciu do wykonania tak zakreślonego zlecenia (...) oraz nazwanie tak wykonanego opracowania „operatem szacunkowym”, za co została dyscyplinarne ukarana. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę przy tym, że okoliczności udzielenia zlecenia dotyczące samego polecenia pozwanej wykonania operatów „po znajomości” z A. I., brak zlecenia w miejscu siedziby powodowej spółki, brak spotkania rzeczoznawcy z prezesem zarządu spółki odpowiedzialnym za politykę inwestycyjną spółki, zlecanie pozwanej czynności oraz załączników „bez podpisów” zlecającego, były nietypowe, choć w tym zakresie Sąd Okręgowy nie uznał, aby obciążały one pozwaną. Dalsze argumenty Sądu Okręgowego przeciwko ustaleniu normalnego związku przyczynowego pomiędzy wykonaniem przez pozwaną opracowań nazwanych „operatami szacunkowymi”, a nabyciem nieruchomości w M. i C. po cenie nie odpowiadającej wartości rynkowej były następujące: Po pierwsze, skoro zlecający wymagał sporządzenia wyceny według własnych założeń, to samoistne nazwanie wykonanej „opinii o wartości indywidualnej” – „operatem szacunkowym”, nie ma normalnego związku z występowaniem po stronie (...) (jako uczestnika obrotu profesjonalnego) usprawiedliwionego błędu co do decyzji o nabyciu nieruchomości w zamian za dług, mimo iż – co niewątpliwe – zdarzenie takie stanowić mogło po stronie pozwanej delikt dyscyplinarny, jako rzeczoznawcy majątkowego. Po drugie, (...) zlecający pozwanej wykonanie tego rodzaju opracowań, działający w ramach obrotu profesjonalnego, dysponował obsługą prawną, złożoną co najmniej z jednego radcy prawnego, polecającego osobiście wykonanie takiego rodzaju opracowania, w związku z czym bez żadnych wątpliwości (...) powinna spodziewać się – już przy poczynieniu szeregu zastrzeżeń opisanych w treści stanu faktycznego, a zawartych przez pozwaną w poszczególnych opracowaniach – że oszacowana wartość oczywiście nie będzie odzwierciedlała „wartości rynkowej” możliwej do osiągnięcia na wolnym rynku bez podjęcia szeregu zabiegów dotyczących uzyskania koncesji oraz zagospodarowania nieruchomości pod zabudowę osiedla mieszkaniowego. Brak rozeznania drugiego z członków zarządu (...) przy dokonywaniu czynności w tym zakresie, nie miał mocy zmiany tej oceny przez Sąd rozpoznający sprawę. Po trzecie, (...) nie znajdował się w sytuacji nabycia nieruchomości pod presją czasu, bądź innego rodzaju przymusu ekonomicznego dotyczącego konieczności ich nabycia w warunkach datio in solutum, zatem czynności te miały charakter wyłącznie związany ze ryzykiem gospodarczym (inwestycyjnym), który ponoszą członkowie zarządu spółki handlowej. Doświadczenie życiowe wskazuje nadto, że rozsądny kupujący (nabywający) rzecz stara się raczej poszukiwać argumentów do negocjacji przed jej nabyciem, służących do obniżenia ceny transakcyjnej, co w tym konkretnym wypadku przejawiałoby się w określeniu ówczesnej „ceny rynkowej” bez poszukiwania szczególnych, hipotetycznych, założeń inwestycyjnych, oczywiście podwyższających potencjalną cenę nabycia. Po czwarte, z ustalonego stanu faktycznego nie wynikało, aby to właśnie opracowania sporządzone przez pozwaną stanowiły podstawę do określenia wartości nieruchomości, podawanych w treści aktów notarialnych przy czynnościach ich nabycia. Po piąte, z treści sporządzonych
art. 157 ust. 1 Ustawy, ocen prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego, dokonanych przez Stowarzyszenie (...) wynikało, że opracowania wykonane przez pozwaną – z uwagi na ich treść – nie powinny być nazwane „operatami szacunkowymi” w rozumieniu Ustawy, choć z drugiej strony oceny te nie pozostawiały wątpliwości, że opracowaniem określającym „wartość indywidualną” – w rozumieniu § 25 Rozporządzenia – jest „Opinia o wartości indywidualnej”, a w celu uniknięcia błędu, jaki może powstać na skutek utożsamiania pojęć wartości indywidualnej i wartości rynkowej, należy poczynić w opinii odpowiednie zastrzeżenia. Nadto, Stowarzyszenie (...) wskazało, że jakkolwiek wartość rynkowa jest kategorią obiektywizującą rynek, to wartość indywidualna jest jedynie „kategorią finansową”. Posiada tym samym cechy spekulacyjne. Wymaga powtórzenia również za stanowiskiem Stowarzyszenia (...), że wartość indywidualna odzwierciedla cenę, jaką konkretny inwestor skłonny jest zapłacić za konkretną nieruchomość przy uwzględnieniu jej przewidywalnej zdolności do zaspokajania jego zamierzeń, a w procesie jej określania uwzględnia się m. in. „indywidualną wizję inwestora” co do rozwoju danej nieruchomości, indywidualny sposób zarządzania oraz kwotę kapitału odzyskaną poprzez sprzedaż nieruchomości, czyli wycofanie się z inwestycji. W tym znaczeniu wartość indywidualna oparta jest jedynie na subiektywnej, oderwanej od rynku ocenie pożytku ekonomicznego płynącego z nieruchomości. O ile zatem, zarząd (...) w osobie prezesa M. D. faktycznie legitymizował przed notariuszem oraz drugim – niezorientowanym w tym zakresie – członkiem zarządu, swoją decyzję o nabyciu nieruchomości w zamian za wierzytelności powstałe w związku z działalnością inwestycyjną (...) (nabywanie obligacji, nabywanie wierzytelności), według wartości indywidualnej, określonej w zleconych tak operatach, to działanie takie wykraczało poza cel sporządzenia tego rodzaju opracowań, wyrażony również w treści przytaczanych w powyższej części tego uzasadnienia zastrzeżeń i klauzul. Wymaga przy tym podkreślenia zdaniem Sądu Okręgowego, za oceną Stowarzyszenia (...), że „wartość indywidualna może stanowić istotną część procesu oceny projektu lub porównania alternatywnych możliwości inwestycyjnych i jako taka może być określana na specjalne życzenie zamawiającego”. Ze stanowiska tego wynika zatem, że ocena tego rodzaju stanowić może w normalnym toku czynności jedynie jeden z szeregu czynników (argumentów) w procesie decyzyjnym zarządu co do podjęcia decyzji o nabyciu nieruchomości, w celu uzyskania następnie – po spełnieniu założonych warunków – zysku określonego różnicą pomiędzy (rynkową) ceną nabycia, a tzw. wartością rezydualną, natomiast z pewnością ocena taka nie powinna w zwykłym toku czynności stanowić podstawowej, a tym bardziej wyłącznej przesłanki do nabycia nieruchomości, gdyż nie ma określać i nie określa z zasady „wartości rynkowej”, o której mowa w treści art. 151 ust. 1 Ustawy. Po szóste, ustalony stan faktyczny, wbrew twierdzeniom powoda, nie pozwolił Sądowi na uznanie, że treścią umowy wiążącej strony było wykonanie „operatu szacunkowego dla celów sprzedaży/nabycia nieruchomości”, tj. operatu pozwalającego na ustalenie aktualnej na moment jego sporządzenia wartości rynkowej tych nieruchomości, tj. zgodnych z ich aktualnym przeznaczeniem zarówno w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, jak i możliwości eksploatacji górniczej. Tym samym – podzielając stanowisko pozwanej – zestawianie wyników jej pracy z wynikami poszczególnych operatów szacunkowych oraz opiniami biegłych, których zadaniem było określenie wprost „wartości rynkowej” tych nieruchomości nie było – przy uwzględnieniu poddanej Sądowi pod rozstrzygnięcie podstawy faktycznej (o czym była mowa już powyżej) – uzasadnione. Biorąc zatem pod uwagę powyższe, Sąd Okręgowy orzekł jak w treści punktu 1. sentencji wyroku. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł,
art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Powód zaskarżył w całości powyższy wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach zarzucając mu naruszenie:
art. 422 k.c., koniecznym było określenie komu pomocnik miał udzielić pomocy przy wyrządzeniu czynu niedozwolonego, względnie że konieczne było wykazywanie konfiguracji wieloosobowej czynu niedozwolonego, w sytuacji w której powód przedłożył postanowienie Prokuratora Prokuratury Okręgowej w K. z dnia 19 stycznia 2018 r., w sprawie o sygn. akt VI Ds. 5/14, w przedmiocie przedstawienia pozwanej E. D. zarzutów popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 i § 3 k.k; 4. art. 355 § 2 k.c. i art. 415 k.c. poprzez błędną wykładnię, polegającą na uznanie, że pozwanej nie można przypisać zawinionego oraz bezprawnego działania, przy sporządzaniu operatów szacunkowych; 5. art. 361 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że pomiędzy działaniem pozwanej a szkodą poniesioną przez (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, polegającą na nabyciu nieruchomości o wartości znacząco niższej o ich wyceny oraz ceny transakcyjnej, nie zachodzi związek przyczynowy, w sytuacji w której:
opracowania sporządzonego dla celów własnych nie może być ustalany np. podatek od nieruchomości skoro operat ten nie przedstawia wartości rynkowej a jedynie hipotetyczną wartość nieruchomości – przy uwzględnieniu określonych założeń – przy metodzie dochodowej – przy założeniu, że nieruchomość takowe dochody przynosi. Integralną częścią umowy były zaś wytyczne przekazane pozwanej przez świadka przez A. I., wytyczne indywidualne jakie w opracowaniu winna uwzględnić pozwana. Przyjęcie zatem, jak chce skarżący, że zaakceptowanie przez zarząd pozwanego sporządzonej przez pozwaną wyceny indywidualnej i wykorzystanie jej niezgodnie z celem takiego opracowania miałoby świadczyć o wyrządzeniu przez pozwaną szkody upadłemu z jej winy sprzeczne jest z zasadami logiki. Jeżeli bowiem rzeczywiście zarząd pozwanej, bądź jego poszczególni członkowie podejmowali decyzje finansowe dotyczące majątku spółki bez dokładnego zapoznania się z treścią sporządzonych przez pozwaną opracowań nie czyni to pozwanej odpowiedzialnej za ich czyn. Powód zaś nie wykazał by pozwana działać miała wspólnie i w porozumieniu z jakąkolwiek osobą z zamiarem wyrządzenia upadłemu szkody i że pomiędzy jej działaniem i szkodą zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Pozwana poniosła odpowiedzialność zawodową za błędne nazwanie sporządzonych przez siebie opracowań na zlecenie pozwanego operatami szacunkowymi. Jednakże błędne nazewnictwo przez nią użyte jako przez profesjonalistę nie czyni tych opracowań będących wyceną indywidualną operatami szacunkowymi. Powyższe nie oznacza też by pozwana miała celowo, jak wskazuje skarżący, wprowadzić w błąd któregokolwiek z członków zarządu upadłego, skoro sporządziła wycenę indywidualną jak wynikało z jej zeznań i zeznań świadka A. I. w oparciu o prośbę i wytyczne prezesa upadłego M. D., zaś z nikim z zarządu pozwanego pozwana się osobiście nie kontaktowała. Pozwana zaś w żadnej mierze nie ponosi odpowiedzialności za działanie przez jednego z członków zarządu upadłego w zaufaniu do dyspozycji przekazywanych mu przez prezesa spółki i brak zapoznania się przez wiceprezesa z treścią sporządzonego opracowania obejmującego wielomilionowe transakcje. Pomiędzy jej działaniem a wyrządzoną upadłemu szkodą nie zachodzi zatem adekwatny związek przyczynowy. Nie doszło tym samym do naruszenia art. 361 § 1 k.c. Prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że powód obciążony w tym zakresie ciężarem dowodu z art. 6 k.c. nie wykazał by pozwana działała jako pomocnik do wyrządzenia szkody, ani by świadomie skorzystała na wyrządzeniu pozwanemu szkody. Powód nie wykazał by wynagrodzenie jakie pozwana otrzymała za wykonanie zlecenia miało przekraczać stawki przyjmowane zwykle w podobnych opracowaniach i że gdyby przedmiotem zlecenia i wykonania było ustalenie rzeczywistej wartości nieruchomości powódka otrzymałaby niższe od uzyskanego od zleceniodawcy wynagrodzenie, czy by w jakikolwiek inny nieuzasadniony sposób wzbogaciła się kosztem pozwanego. Bez znaczenia zaś dla rozstrzygnięcia jest postanowienie Prokuratora Prokuratury Okręgowej w K. z dnia 19 stycznia 2018r., w sprawie o sygn. akt VI Ds. 5/14, w przedmiocie przedstawienia pozwanej E. D. zarzutów popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 i § 3 k.k., które samo w sobie nie stanowi dowodu popełnienia przez pozwaną zarzucanego jej występku. Niezasadnym okazał się także zarzut naruszenia art. 415 k.c. oraz art. 443 k.c. Przepis art. 443 k.c. przewiduje zbieg odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego i odpowiedzialności kontraktowej. Z takowym zbiegiem odpowiedzialności mamy do czynienia wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania stanowi jednocześnie naruszenie praw nakazów lub zakazów o charakterze powszechnym, a więc praw o charakterze bezwzględnym. Wówczas takie zachowanie dłużnika – mimo że zachodzi na tle łączącego go z poszkodowanym stosunku prawnego – stanowi jednocześnie delikt w rozumieniu prawa cywilnego. Zgodnie z treścią tego przepisu wybór między roszczeniami pozostającymi w kumulacji należy do poszkodowanego a przepisy ustawy nie przyznają pierwszeństwa żadnemu z nich (zob. M. Wałachowska [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 443). Powód zaś jasno sformułował swoje żądanie wskazując jako jego podstawę art. 415 k.c. O ile zaś pozwanej można uczynić zarzut z błędnego nazwania sporządzonych przez siebie opracowań będących wyceną indywidualną operatami szacunkowymi o tyle nie można uznać by pomiędzy ich sporządzeniem a decyzjami finansowymi podjętymi przez zarząd upadłego zachodził adekwatny związek przyczynowy, który przesądza o odpowiedzialności z art. 415 k.c. Przeciwnie podejmowane przez zarząd upadłego decyzje finansowe, co jak wynika z zeznań wiceprezesa zarządu miało być na polecenie prezesa upadłego, nastąpiły w oderwaniu od założeń zawartych w tych opracowaniach skoro zaniechano uzyskania koncesji na eksploatację złoża i nie podjęto się budowy zakładanego kompleksu budynków, jak miało to mieć miejsce w przypadku na nieruchomości w M.. Pozwana nie może jednakże ponosić odpowiedzialności za wykorzystanie sporządzonych opracowań do celów innych niż został on sporządzony i wbrew umowie łączącej strony. To nie pozwana też nabyła nieruchomości w oparciu o założenia prowadzenia na nich określonych inwestycji. Nie doszło tym samym także do naruszenia art. 355 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c. Nie zasługuje na uwzględnienie także zarzut naruszenia art. 422 k.c. W myśl tego przepisu za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. W wyroku z 19 sierpnia 1975 r., II CR 404/75 (LexPolonica nr 319672) Sąd Najwyższy stwierdził, że w myśl art. 422 k.c. za szkodę odpowiedzialny jest m.in. ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny. Oznacza to, że pomocnik jest odpowiedzialny za szkodę tylko o tyle, o ile działaniem swoim, polegającym na udzieleniu sprawcy pomocy, szkodę tę wyrządził. Musi więc istnieć normalny związek przyczynowy między działaniem pomocnika a powstałą szkodą. Związek ten zaś zachodzi wtedy, gdy rola pomocnika skierowana jest na dokonanie czynu niedozwolonego (G. Bieniek [w:] H. Ciepła, S. Dmowski, J. Gudowski, K. Kołakowski, M. Sychowicz, T. Wiśniewski, C. Żuławska, G. Bieniek, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I-II, wyd. X, Warszawa 2011, art. 422, por. wyrok SN z dnia 19 sierpnia 1975 r., II CR 404/75, LEX nr 7740). Pomocnictwo może być popełnione tylko umyślnie, chociaż zarówno w zamiarze bezpośrednim, jak i ewentualnym. Za pomocnika może być uznana tylko taka osoba, która współdziała ze sprawcą szkody, tj. taka, która pomaga mu świadomie. Świadomość pomocy przy działaniu szkodzącym przesądza o winie pomocnika. Pogląd przeciwny, zakładający, że może być pomocnikiem osoba, która działa nieumyślnie, względnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że udziela komuś pomocy, rozszerzałby odpowiedzialność w stopniu, którego nie dałoby się pogodzić z zasadami słuszności. Stanowisko, że pomocnictwa można dopuścić się jedynie umyślnie, łączy się z założeniem, że bezprawne - jako sprzeczne zasadami współżycia społecznego - jest celowe działanie lub zaniechanie ułatwiające lub sprzyjające wyrządzeniu przez sprawcę szkody innej osobie, choćby to działanie lub zaniechanie jako takie samo nie było bezprawne (wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2017 r., III CSK 190/16, LEX nr 2312014). Powód nie wykazał zaś świadomości pozwanej w działaniu szkodzącym. Nie twierdził nawet by pozwana miała współdziałać z którymkolwiek członków zarządu upadłego, bądź jakąkolwiek inną osobą ze świadomością wyrządzenia upadłemu szkody, czy na jej wyrządzenie się godziła. Brak też dowodu na to by świadek A. I. przekazując pozwanej wytyczne jakie miały uwzględniać sporządzane przez pozwaną opracowania działała w celu wyrządzenia szkody upadłemu przekazując informacje udzielone jej przez prezesa zarządu upadłego, czy ze świadomością że pomaga w popełnieniu czynu niedozwolonego przez jakąkolwiek inną osobę. Nie doszło także do naruszenia art. 361 k.c. Sąd Apelacyjny zaś w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w zakresie braku związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanej i wyrządzoną upadłemu szkodą, co czyni zbędnym ich powtarzanie. W tej sytuacji apelacja nie mogła zostać uwzględniona i podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji
art. 385 k.p.c. SSA Barbara Konińska SSA Olga Gornowicz- Owczarek SSA Wiesława Namirska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.