ciężar dowodu w tym przedmiocie spoczywał na stronie biernej procesu, która wywodziła z tej okoliczności korzystane dla siebie skutki prawne. Niewątpliwie pozwany nie podołał temu obowiązkowi. Zważyć bowiem trzeba, iż nie są indywidualnie uzgodnionymi klauzule sporządzone z wyprzedzeniem, gdy powodowie nie mieli na nie wpływu poprzez realną możliwość oddziaływania. Nie zostało bowiem wykazane w sprawie, aby strony wspólnie ustaliły brzmienie negowanych postanowień umownych, aby powodowie mieli realny wpływ na treść tych postanowień. W realiach niniejszej sprawy kredytobiorcy nie mieli wpływu na kwestionowane postanowienia umowne co do sposobu spłaty kredytu i przeliczania walut. Pozwany przyznał sobie tworzenie Tabeli kursowej, odzwierciedlającej w istocie obciążenie powodów, wysokości ich rat, bowiem powodowie nie mieli wpływu na ustalenie sposobu przeliczenia kwoty kredytu, jak i spłacanych rat. Jako chybiony należało ocenić zarzut apelacji błędnego pominięcia przez Sąd I Instancji dowodu z opinii biegłego. Zasadnie bowiem Sąd I instancji nie uwzględnił wniosku dowodowego strony biernej procesu o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego specjalisty z zakresu bankowości, finansów bowiem nie służył wyjaśnieniu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena jak faktycznie pozwany wykonywał umowę, z jakich przyczyn i w jaki sposób bank zabezpieczał ryzyko walutowe, czy stosowane kursy były rynkowymi, jak również dlaczego tego typu kredyty były popularne, nie miało znaczenia przy ocenie abuzywnych postanowień umownych, gdyż oceny tej dokonuje się na datę zawarcia umowy a nie w aspekcie jej wykonywania w dalszym okresie czasu. Stąd nie było podstawy dla zastosowania w sprawie art. 380 k.p.c. Sąd Okręgowy nie dostrzega również błędu w ocenie przez Sąd I Instancji dowodu z zeznań powodów. Fakty, które miały w sprawie decydujące znaczenie pozostawały w istocie poza sporem stron. Dotyczy to w szczególności faktu zawarcia umowy oraz jej treści. Tym samym nie sposób jest przyjąć, iż w oparciu o wyjaśnienia samych powodów Sąd I Instancji poczynił ustalenia, które nie znajdują oparcia w zgromadzonych dowodach. Sam skarżący takich ustaleń nie przytacza, a wskazuje jedynie na błędną ocenę prawną dokonanych ustaleń. Również podniesione w apelacji liczne zarzuty naruszenia prawa materialnego należało ocenić jako nietrafne. Konstrukcja indeksacji nie jest sprzeczna z prawem, przy czym zasadnie Sąd Rejonowy wywiódł, że postanowienia § 2 ust. 2 umowy o kredyt hipoteczny oraz § 7 ust. 1 tej umowy i § 8 ust. 3 Regulaminu, stanowiły niedozwolone postanowienia umowne wobec spełnienia przesłanek z art.
1 k.c. Niezależnie od powołanego przez Sąd Rejonowy wpisu do Rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, negowane przez powodów postanowienia umowy kształtowały ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Brak było jednak podstaw dla podzielenia oceny Sądu I instancji co do świadczeń ubocznych albowiem powołane powyżej postanowienia kwalifikowały się jako określające świadczenia główne w rozumieniu art.
Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Głównym świadczeniem kredytobiorcy jest otrzymanie określonego świadczenia pieniężnego oraz zwrot kredytu a zawarte w umowie klauzule indeksacyjne określają przecież to świadczenie. W warunkach ich wyeliminowania nie jest możliwe ustalenie zadłużenia i rat kredytu. Ustalenie wysokości świadczenia głównego pozostawało w dyspozycji banku, który miał wpływ na wysokości zobowiązania w zakresie głównego świadczenia kredytobiorców. Pozwany generując dane w tabeli kursowej tj. kurs kupna, kurs sprzedaży, w oparciu o niedookreślone kryteria, nieznane konsumentom, a więc i przez nich nieweryfikowalne, sam określał należną mu od kredytobiorców wierzytelność. Powodowie zaś nie mieli możności kontroli poziomu rynkowości kursów walut stosowanych przez Bank, ani też nie mieli wpływu na wysokość spreadu walutowego, którego w dacie zawarcia umowy istotnej dla oceny żądania powodów nie sposób było ustalić w dacie zawarcia umowy. W konsekwencji i w związku z tym, że świadczenie główne zostało zdefiniowane w umowie w sposób niejednoznaczny, postanowienia obejmujące mechanizm indeksacji podlegały ocenie z zastosowaniem kryteriów z art.
k.c. i art. 385 2 k.c. odnośnie treści umowy z daty jej zawarcia. Niewątpliwie zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości zadłużenia, a następnie rat spłaty kredytu, uznać należało za sprzeczne z dobrymi obyczajami i za rażąco naruszające interesy powodów jako konsumentów. Wykorzystanie bowiem przez pozwanego swej przewagi w relacji umownej stron, przez wprowadzenie do umowy kredytu rozwiązań korzystnych wyłącznie dla pozwanego, w nieuzasadniony sposób zwiększyło wysokość świadczeń, do których zobowiązani byli kredytobiorcy, co ocenić należało jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zważyć należało, iż o niedozwolonym charakterze negowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych świadczy również to, że nie zawierają żadnych ograniczeń, co do możliwego wzrostu kursu CHF. Stąd w sytuacji znacznego wzrostu kursu tej waluty w stosunku do PLN, kredytobiorcy mogą być zobligowani do zwrotu kwoty dużo wyższej od kwoty rzeczywiście skredytowanej, co niewątpliwie jest niekorzystne dla powodów rażąco naruszając ich interesy. Skutkiem uznania powołanych zapisów umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.
Norma ta nie przewiduje jednak możliwości zastąpienia wyeliminowanych postanowień umownych jakimkolwiek innym postanowieniem. W przypadku zatem stwierdzenia abuzywności nieuczciwego warunku, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Nie ma więc możliwości redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia abuzywnego, jak i możliwości uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych. W konsekwencji w ocenie Sądu II instancji, wobec eliminacji uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych określających główne świadczenia stron, należało zważyć, że przedmiotowa umowa nie może nadal obowiązywać. Usunięcie postanowień abuzywnych spowoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Postanowienia takie przestały wiązać już od chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu sprawy związanej z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest w tej sytuacji przyjęcie, że łączący strony stosunek prawny nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotnym brzmieniem umowy. Pozostaje bowiem sformułowanie o przeliczeniu świadczeń bez precyzyjnego wskazania podstawy, według której miałoby to nastąpić. W konsekwencji nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia podlegającego wypłacie na rzecz kredytobiorców oraz wysokości poszczególnych rat. Skutkiem uznania za abuzywne powołanych postanowień umownych, będzie więc konieczność uznania umowy za nieważną, albowiem po wyeliminowaniu tzw. klauzul abuzywnych niemożliwym jest wykonanie umowy. Nie można przyjąć za zasadnej argumentacji pozwanego iż doszło do przedawnienia roszczenia powodów. Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. Powodowie nie dochodzą zwrotu świadczeń okresowych stąd ich roszczenie podlega ogólnemu okresowi przedawnienia. Świadczenia polegające na zwrocie nienależnego świadczenia nigdy nie mają charakteru okresowego, nawet jeśli nienależne świadczenia spełnione zostały w równych odstępach czasu. Stron nie łączył stosunek prawny uzasadniający spełnianie tych świadczeń, które były nienależne. Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia wynika z normy prawa art. 410 § 1 k.c. w z. art. 405 k.c., wiążącej ze zdarzeniem prawnym polegającym na dokonaniu przesunięcia majątkowego bez podstawy prawnej. Każde spełnione bez podstawy prawnej świadczenie jest zatem odrębnym zdarzeniem prawnym, stanowiącym podstawę faktyczną odrębnego roszczenia o jego zwrot. Roszczenia te nie wynikają z jednego stosunku prawnego, a zatem nie są roszczeniami o świadczenie okresowe. Sąd Okręgowy nie znajduje również uzasadnienia dla zarzutu naruszenia art. 189 kpc poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Tu zgodzić się należy z Sądem I Instancji, iż interesu prawnego powodów należy upatrywać w zakończeniu sporu, który istnieje oraz w tym, iż ustalenie takie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Nie budzi wątpliwości, że każda ze stron niniejszego procesu odmiennie ocenia nie tylko sporne postanowienia umowne, ale i przede wszystkim skutek uznania tych spornych postanowień za klauzule abuzywne. Zawarcie w sentencji wyroku rozstrzygnięcia w przedmiocie ustalenia, które przesłankowo legło u podstaw uwzględnienia powództwa o świadczenie, eliminuje na przyszłość jakiekolwiek spory między stronami w tym zakresie. Nie sposób również uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 58 par. 1 kc w zw. z art. 410 par. 1 i 2 kc i art. 411 pkt. 2 i 4 kc poprzez ich niezastosowanie i zasądzenie dochodzonych kwot w oparciu o teorię tzw. dwóch kondykcji. Ugruntowane jest już stanowisko sądów powszechnych, iż w tzw. sprawach frankowych, w razie oceny klauzul umownych jako abuzywne i przyjęcia skutku w postaci konieczności eliminacji umowy z obrotu prawnego, konsumentom przysługuje samodzielne, niezależne od roszczeń ewentualnych banku, roszczenie o zwrot świadczeń spełnionych bez podstawy prawnej. Brak jest tym samym do podejmowania przez Sąd z urzędu jakichkolwiek działań arytmetycznych, które miałyby zmierzać do oceny czy istnieją i jeśli tak to jakie, ewentualne wzajemne roszczenia banku wynikające z zawartej umowy kredytu hipotecznego. Przy czym zaznaczyć należy, iż uwzględnienie roszczeń konsumenta w niniejszym sporze w żaden sposób nie ingeruje w ewentualne roszczenia banku, których ten może dochodzić w odrębnym procesie. Sąd Okręgowy w składzie orzekającym w sprawie niniejszej nie znajduje podstaw do uwzględnienia podniesionego już na etapie postępowania odwoławczego zarzutu zatrzymania. W ocenie Sądu zarzut ten jest dopuszczalny i może wywołać skutek prawny wyłącznie w sytuacji gdy związany jest z umową o stricte wzajemnym charakterze. Umowa kredytu hipotecznego nie jest natomiast umową, zgodnie z którą strony świadczą na swoją rzecz świadczenia „ekwiwalentne” nadające umowie cechę wzajemności, o jakiej mowa w treści art. 496 kc i art. 497 kc. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zapadło w uwzględnieniu zasady zawarowanej art. 100 zd. 2 k.p.c., kierując się zasadą obciążenia w całości kosztami procesu strony, której przeciwnicy ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania. W niniejszej sprawie powodowie ulegli w sprawie jedynie w części dotyczącej okresu odsetkowego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.