Sygn. akt I ACa 100/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 kwietnia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2022 r. w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa W. Z. przeciwko Towarzystwu (...) w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 3 listopada 2021 r. sygn. akt XV C 600/16 I. prostuje oczywistą omyłkę pisarską w punkcie 1 (pierwszym) zaskarżonego wyroku w ten sposób, że podpunkt oznaczony literą „c” zasądzający od pozwanego na rzecz powoda kwotę 300 zł oznacza literą „d”, a podpunkt oznaczony literą „d” zasądzający od pozwanego na rzecz powoda kwotę 400 zł oznacza literą „e”; II. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 5 (piątym) w ten tylko sposób, że zasądzoną od powoda na rzecz pozwanego kwotę 847,44 zł podwyższa do kwoty 1.290 zł (jeden tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt złotych); III. oddala apelację w pozostałej części; IV. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Małgorzata Zwierzyńska Sygn. akt I ACa 100/22 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 3 listopada 2021 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie z powództwa W. Z. przeciwko Towarzystwu (...) w W. orzekł w następujący sposób: 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty:
(1)k.c., osobom poszkodowanym może przysługiwać interes prawny w tego rodzaju rozstrzygnięciu. Sąd meriti zważył, że na wypadek, gdyby u powoda doszło do wystąpienia kolejnych, nieznanych dotychczas objawów chorobowych, to mogłoby dojść do trudności dowodowych. Dla ułatwienia dochodzenia ewentualnych roszczeń przeciwko pozwanemu ubezpieczycielowi należało uwzględnić powództwo o ustalenie, o czym orzeczono w pkt. 2 sentencji wyroku. Powód wniósł o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych na jego rzecz świadczeń. Wniosek powyższy w ocenie Sądu a quo zasługiwał na uwzględnienie. W ocenie Sądu I instancji, zważywszy na okoliczności sprawy, strona pozwana popadła w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia pieniężnego w momencie, gdy: - bezskutecznie upłynął 30-dniowy termin likwidacji szkody dla roszczeń zgłoszonych do 14 października 2015 roku – 15 listopada 2015 roku, co do roszczeń o zadośćuczynienie i częściowo odszkodowanie, - bezskutecznie upłynął 14 dniowy termin likwidacji szkody dla roszczeń zgłoszonych do 9 maja 2016 roku – 24 maja 2016 roku, co do roszczeń o dalsze odszkodowanie. Dlatego też na podstawie przepisu art. 481 par. 1 i 2 k.c. należało orzec o odsetkach jak w punkcie 1 lit. a, b, c, c, d sentencji zaskarżonego wyroku. O kosztach procesu Sąd meriti orzekł w punktach 4-7 sentencji wyroku na podstawie art. 100 k.p.c., art. 108 par. 1 k.p.c. Powód wygrał sprawę w około 38%, pozwany w około 62%. W takich proporcjach strony zobowiązane są do wzajemnego zwrotu kosztów procesu, jak również uiszczenia kosztów sądowych dla Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gdańsku. Pozwany jest zobowiązany do zwrotu powodowi kwoty 1.933,30 zł tytułem części uiszczonej opłaty stosunkowej od pozwu w proporcji do uwzględnionego powództwa. Powód jest zobowiązany do zwrotu pozwanemu kwoty 847,44 zł tytułem części kosztów zastępstwa procesowego (pozwany: 3600 x 0,6177 = 2223,72 zł; powód: 3600 x 0,3823 = 1376,28; różnica 847,44 zł. Koszty opinii biegłych wyniosły 6 406,55 zł. Na powoda przypada kwota 3957,33 zł pomniejszona o 2000 zł uiszczonej zaliczki. Pozostaje kwota 1957,33 zł. Na pozwanego przypadka kwota 2449,22 zł. Wydatki na koszty dokumentacji medycznej wyniosły łącznie 89,60 zł. Na powoda przypada kwota 55,35 zł, a na pozwanego kwota 34,25 zł. Zatem, Sąd I instancji nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gdańsku kwotę 1 957,33 zł tytułem kosztów opinii biegłych i kwotę 55,35 zł tytułem kosztów dokumentacji medycznej. Sąd meriti nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gdańsku kwotę 2 449,22 zł tytułem kosztów opinii biegłych i kwotę 34,25 zł tytułem kosztów dokumentacji medycznej. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiódł pozwany, zaskarżając je w części tj. co do pkt la oraz 1d w zakresie kwoty 28.400 zł, a także co do pkt 2, 4, 5 i 7 wyroku. Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił:
- naruszenie art. 445 § 1 kc w zw. z art. 444 § 1 kc przez jego błędną wykładnię i uznanie, że zasądzona kwota, która wraz z wypłaconą łącznie wynosi 40.000 zł jest kwotą odpowiednią, podczas gdy w żaden sposób powód nie wykazał zarówno zasadności, jak i wysokości dochodzonego roszczenia, zaś ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż powód nie doznał krzywdy w rozmiarze wskazanym w pozwie; co więcej - obrażenia jakich doznał nie skutkowały trwałym ani długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu, powód odzyskał zdolność do pracy i pełną sprawność, a jego dolegliwości miały bezpośredni związek z nadużywaniem przez powoda alkoholu oraz nikotyny;
- naruszenie art. 361 § 1 kc poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że powodowi należy się zwrot kosztów pomocy w postępowaniu likwidacyjnym, podczas gdy powód nie wykazał zasadności ich poniesienia bowiem - wbrew stanowisku Sądu I instancji - do przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego nie jest konieczna fachowa wiedza, gdyż obowiązki poszkodowanego w tym zakresie ograniczają się wyłącznie do zgłoszenia szkody oraz przedłożenia żądanej dokumentacji, a tym samym powód nie wskazał konieczności i racjonalności poniesienia tychże kosztów;
- naruszenie art. 232 kpc w zw. z art. 6 kc poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż powód wykazał wysokość poniesionej szkody, w tym zasadność kwoty dochodzonej pozwem, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał, iż powód nie doznał długotrwałego ani trwałego uszczerbku na zdrowiu, jego dolegliwości po zdarzeniu utrzymywały się do 3 tygodni a zgłaszane dolegliwości związane są z długotrwałym nadużywaniem przez powoda alkoholu i nikotyny, zaś kwota wypłacona w toku postępowania likwidacyjnego odzwierciedla rozmiar doznanej krzywdy;
- naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie jej w sposób dowolny, sprzeczny z zasadami logiki formalnej co znalazło odzwierciedlenie w procesie wyrokowania poprzez nieprawidłową ocenę wniosków płynących z opinii biegłego lekarza specjalisty urologa oraz biegłego seksuologa podczas gdy z opinii wynikało, iż powód nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu, zaś jego dolegliwości wynikają z długotrwałego uzależnienia od alkoholu i nikotyny;
- naruszenie art. 189 kpc poprzez jego zastosowanie i ustalenie, że pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku z 18 maja 2015 r., jakiemu uległ powód mogące powstać w przyszłości, podczas gdy w stanie faktycznym sprawy powód nie miał interesu prawnego w ustaleniu przez Sąd odpowiedzialności pozwanego na przyszłość;
- naruszenie art. 100 w zw. z art. 108 § 1 kpc poprzez błędne rozliczenie kosztów postępowania bowiem Sąd przyjął nieprawidłową stawkę kosztów zastępstwa procesowego, tj. 3.600 zł zamiast 7.200 zł, w związku z czym w pkt. 5 wyroku powinno zostać orzeczone zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kwoty 1.694,87 zł;
- art. 103 kpc poprzez jego niezastosowanie podczas gdy działania powoda polegające na zgłaszaniu szeregu dolegliwości oraz wielu dokumentów w przedmiocie dolegliwości pozostających bez jakiegokolwiek związku ze zdarzeniem przyczyniły się do zwiększenia kosztów postępowania oraz długości jego trwania co wprost stoi w sprzeczności z zasadą szybkości postępowania oraz ekonomiki procesowej;
- błąd w ustaleniach faktycznych co do rozmiaru poniesionej przez powoda krzywdy. W związku z powyższymi zarzutami powód wniósł o:
- zmianę wydanego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa co do kwoty 28.400 zł,
- zmianę rozstrzygnięcia o kosztach,
- zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja co do zasady nie zasługiwała na uwzględnienie, niemniej wskutek dokonanej kontroli instancyjnej konieczne było wydanie orzeczenia reformatoryjnego w zakresie zasądzonych od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w punkcie piątym zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy bowiem błędnie zastosował stawkę minimalną wynagrodzenia pełnomocników będących radcami prawnymi 3.600 zł, gdy tymczasem przy wartości przedmiotu sporu 101.024 zł wynosi ona - zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r.,poz.265) - 5.400 zł, co należało powiększyć o koszty opłaty skarbowej 17 zł. Przy uwzględnieniu stopnia wygrania sprawy przez każdą ze stron (38 % powód, 62 % pozwany), powodowi należy się kwota 2.058 zł, a pozwanemu - 3.348 zł, co po stosunkowym ich rozliczeniu daje kwotę 1.290 zł jako należną pozwanemu, i w tym też zakresie Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok,. W pozostałej części apelacja podlegała oddaleniu Wskazania w tym miejscy wymaga, że Sąd Apelacyjny skorzystał z możliwości jaką przyznaje mu art. 374 k.p.c. i rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym. W myśl bowiem tego przepisu, Sąd II instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, jeżeli przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w apelacji lub odpowiedzi na apelację złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że cofnięto pozew lub apelację albo zachodzi nieważność postępowania. W analizowanej sprawie żadna z tych przesłanek nie zachodziła i Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że przeprowadzenie rozprawy przed wydaniem wyroku nie było konieczne. Sąd Apelacyjny na zasadzie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, co tym samym nie wymaga ich ponownego przytaczania; w tym w szczególności dotyczące stanu zdrowia fizycznego i psychicznego powoda oraz oddziaływania następstw wypadku drogowego na te dwie płaszczyzny życiowe pokrzywdzonego, co w konsekwencji ma znaczenie przy miarkowaniu wysokości należnego mu zadośćuczynienia pieniężnego. Sąd Apelacyjny akceptuje także dokonaną przez Sąd meriti ocenę materiału dowodowego, na podstawie której dokonał wiążących ustaleń faktycznych zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., a także podziela prawidłową ich subsumcję i ocenę prawną, co czyni bezpodstawnymi zarzuty skarżącego w tym zakresie. Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że bezzasadne są zarzuty, które odnosiły się do dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego w myśl art. 233 § 1 k.p.c. – w tym także wydanych przez biegłych opinii. Opinie te odpowiadały na wszystkie zagadnienia tezy dowodowej Sądu meriti, a także w pełni udzielały odpowiedzi na ewentualne wątpliwości stron; toteż okazały się w sposób wystarczający dostarczać istotnych dla dokonania kontroli instancyjnej i wydania rozstrzygnięcia wiadomości specjalnych. Pozwany natomiast nie zdołał podważyć wniosków z nich płynących. W szczególności, błędnie przyjmuje pozwany, jakoby z opinii biegłego seksuologa płynęły jednoznaczne wnioski, że wyłącznych czynnikiem powstałych u powoda zaburzeń erekcji były okoliczności nałogowego palenia papierosów oraz spożywania alkoholu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, biegły wprawdzie odniósł się do takich czynników w zakresie omawianych zaburzeń, niemniej wskazał jako główną współprzyczynę zakłócenia w sferze zdrowia psychicznego, tak chociażby stres, a te z całą pewnością wiązały się ze skutkami wypadku, zwłaszcza w początkowej fazie rekonwalescencji. Powód bowiem odczuł skutki nieszczęśliwego zdarzenia również w obszarze emocji i nastroju, na które dodatkowo miała wpływ frustracja związana z niemożnością prowadzenia satysfakcjonującego pożycia seksualnego i nieporozumienia na tym tle z małżonką. Zdaje się zupełnie pomijać skarżący, że powód deklaruje abstynencję od zarzucanych używek już od kilku lat, jak też to, iż przed wypadkiem powód nie odczuwał żadnych negatywnych tego następstw. Pozwany nie wykazał zatem stosownego związku przyczynowego pomiędzy tą okolicznością a następstwami w zakresie zdrowia seksualnego powoda. Dodatkowo, w ocenie Sądu Apelacyjnego wobec wydania opinii, powstałe w sprawie wątpliwości zostały w pełni i w sposób kompleksowy, zgodnie z aktualną wiedzą biegłych, wyjaśnione. Podkreślenia wymaga, iż opinia biegłego podlega wprawdzie, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Z tego względu powyższy środek dowodowy podlega szczególnej ocenie, bowiem sąd nie mając wiadomości specjalnych jedynie może oceniać logiczność wypowiedzi biegłego. Opinia podlega nadto ocenie sądu w oparciu o cały zebrany w sprawie materiał, a zatem na tle tego materiału koniecznym jest stwierdzenie, czy ustosunkowała się ona do wynikających z innych dowodów faktów mogących stanowić podstawę ocen w opinii zawartych oraz czy opierając się na tym materiale w sposób logiczny i jasny przedstawia tok rozumowania, prowadzący do sformułowanych w niej wniosków. Podkreślić należy, że swobodna ocena dowodów wyznaczona jest wymaganiami prawa procesowego, doświadczeniem życiowym oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosząc je do pozostałego materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu nie może prowadzić do wniosku o dokonaniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych, w konsekwencji sprzeczności tychże ustaleń z materiałem dowodowym sprawy. Apelacja pozwanego koncentruje się na kwestionowaniu rozstrzygnięcia Sądu meriti odnośnie do wysokości adekwatnego zadośćuczynienia za doznaną przez powoda krzywdę w wyniku wypadku komunikacyjnego, jaki miał miejsce w dniu 18 maja 2015 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zasądzone zadośćuczynienie nie okazało się rażąco zawyżone w kontekście doznanej przez powoda krzywdy. W konsekwencji również zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 kc nie zasługiwał na uwzględnienie. Szczególnego podkreślenia w tym miejscu wymaga, że zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. może odnieść skutek jedynie wtedy, gdyby zasądzone na rzecz pokrzywdzonego świadczenie było niewspółmiernie nieodpowiednie, to jest rażąco zaniżone albo rażąco zawyżone. Określenie wysokości zadośćuczynienia na podstawie ocennych kryteriów, stanowi istotny atrybut sądów meriti i prawomocne orzeczenie sądu pierwszej instancji może zostać skutecznie zakwestionowane w apelacji jedynie w razie stwierdzenia wyraźnego naruszenia zasad ustalania zadośćuczynienia. W takiej sytuacji sąd drugiej instancji może skorygować wysokość zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, wpływających na wysokość zadośćuczynienie dojdzie do przekonania, że jest ono rażąco nieodpowiednie - albo zaniżone, albo zawyżone. Naruszenie tych zasad może polegać na nieuwzględnieniu istotnych czynników mających znaczenie dla określenia rozmiaru krzywdy i należnej w związku z tym rekompensaty albo na oczywiście wadliwej ocenie tych czynników pod kątem ustalenia zadośćuczynienia „odpowiedniego" w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 roku, IV CSK 706/19, Lex nr 3046236). Zatem jedynie rażąca dysproporcja świadczeń albo pominięcie przy orzekaniu o zadośćuczynieniu istotnych okoliczności, które powinny być uwzględnione przez sąd jako wpływające na wysokość zadośćuczynienia przy założeniu, że musi ono spełniać funkcję kompensacyjną, ale nie może być jednocześnie źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia się osoby pokrzywdzonej, uprawniają do ingerencji w zasądzone zadośćuczynienie. Zaś w kontekście wykładni i oceny przesłanek przyznania odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia w konkretnej sprawie wskazuje się, iż rozmiar krzywdy bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej, a każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta ma opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie jest bowiem sposobem naprawienia krzywdy. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości, oraz cierpienia psychiczne, czyli negatywne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. Celem zadośćuczynienia jest przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Powinno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc „odpowiedniej sumy” należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2000 r., I CKN 969/98, Lex nr 50824). W każdym więc przypadku sąd winien brać pod uwagę w szczególności również takie okoliczności, mające wpływ na skalę doznanej szkody jak: istnienie i rozmiar cierpień fizycznych, cierpienia psychiczne, ich intensywność, nieodwracalność utraty zdrowia, wiek poszkodowanego, skutki w zakresie zdolności normalnego funkcjonowania i życiowych perspektyw, sytuacja rodzinna, zachowanie sprawcy szkody. Ustalenie krzywdy ma podstawowe znaczenie dla określenia odpowiedniej sumy, która miałaby stanowić jej pieniężną kompensatę. Nie jest również wykluczone odwoływanie się pomocniczo do innych judykatów przy ustalaniu, czy zasądzona suma nie jest rażąco wygórowana lub rażąco niska w stosunku do kwot zasądzanych w zbliżonych stanach faktycznych, przez wzgląd na postulat jednolitości orzekania, o ile nie stanowi to dodatkowego kryterium miarkowania zadośćuczynienia i o ile odniesienie takie da się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności, określających rozmiar szkody w stosunku do konkretnego poszkodowanego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2016 roku, sygn. akt I PK 18/15, Lex nr 2023154). Skarżący powołuje się ości na błędną, nielogiczną ocenę okoliczności mających wpływ na wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd rozstrzygający sprawę dostrzegł intensywność i trwałość poniesionego przez powoda uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku i odniósł się do wszelkich istotnych dla rozstrzygnięcia powyższej kwestii okoliczności, ustalając rozmiar krzywdy i nadając im właściwe znaczenie. Sąd Apelacyjny ma na uwadze, jak podnosi skarżący, że rokowania powoda obecnie są pozytywne oraz że doszło do zaleczenia wszelkich dolegliwości. Niemniej, nie jest to okoliczność, która uzasadniałby obniżenie zasądzonego zadośćuczynienia, która przecież wiąże się z doznaną krzywdą, którą stanowią także uciążliwości i dolegliwości ( w tym bólowe) w procesie leczenia i rekonwalescencji, zaś powrót do zdrowia i funkcjonowania w życiu rodzinnym i zawodowym nie skutkuje zatarciem negatywnych wcześniejszych przeżyć. Powód przy tym był również czasowo niezdolny do pracy. Bezzasadnie zarzuca również skarżący naruszenie art. 361 § 1 kc poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że powodowi należy się zwrot kosztów pomocy w postępowaniu likwidacyjnym, podczas gdy w ocenie pozwanego powód nie wykazał zasadności ich poniesienia. Zgodnie z utrwaloną już linią orzeczniczą koszty obsługi prawnej w postępowaniu likwidacyjnym stanowią element szkody podlegający wyrównaniu, w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 13 marca 2012 r. Sąd Najwyższy orzekł, że uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (III CZP 75/11, LEX nr 1119650). Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że koszty te okazały się konieczne w okolicznościach niniejszej sprawy. Słusznie wskazał Sąd I instancji, że powód z racji swego wykształcenia i charakteru wykonywanej pracy nie miał wiedzy fachowej ani obeznania w branżowej terminologii i procedurach pozwalających mu skutecznie samodzielnie podejmować czynności w postępowaniu likwidacyjnym. Uzasadnionym było zwrócenie się o pomoc do radcy prawnego, tym bardziej że koniecznym było przedstawienie dokumentacji lekarskiej, reagowanie na pisma i wezwania pozwanego. Czynności podejmowane przez radcę prawnego pozostały bez wątpienia w bezpośrednim związku ze szkodą. Co do zarzutu naruszenia art. 103 k.p.c., to nie sposób zgodzić się z twierdzeniami skarżącego o wydłużaniu przez powoda czasu postępowania poprzez zgłaszanie nowych dolegliwości i nowych wniosków dowodowych, w czym skarżący upatruje niesumiennego działania powoda, i co powinno jego zdaniem skutkować nałożeniem na niego kosztów wywołanych takim postępowaniem. Sąd Apelacyjny wskazuje zatem, że powód już w pozwie szeroko opisał okoliczności faktyczne zdarzenia, z którego wywodził swoje roszczenie i zgłosił wnioski dowodowe. Trudno zaś uznać ustosunkowywanie się przez stronę do sporządzanych w toku postępowania dowodowego opinii biegłych i przedkładanie aktualnej dokumentacji lekarskiej za nadużycie uprawień procesowych. Stanowisko powoda wyrażane w pismach procesowych między innymi z dnia 12 marca 2108 r. z dnia 11 lutego 2019 r. wynikało z treści opinii biegłych, które powód kwestionował. Podkreślić trzeba, że opinie te są wyrazem posiadanej przez biegłych wiedzy fachowej, zatem bez ich przeprowadzenia powód nie był w stanie samodzielnie ustalić, które dolegliwości są przyczynowo powiązane z wypadkiem, a które takiego charakteru nie mają. Stąd też nie powinna dziwić aktywność procesowa powoda celem wyjaśnienia tych kwestii, co rzutuje wszakże na wysokość dochodzonego przezeń zadośćuczynienia. Błędny okazał się również zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Sąd Apelacyjny zważył, że interes prawny zachodzi w szczególności wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Zasada ta nie powinna być pojmowana abstrakcyjnie, w celu zawężającej interpretacji tej przesłanki do wytoczenia powództwa o ustalenie, lecz zawsze konieczna jest ocena istnienia interesu prawnego do wytoczenia tego powództwa na tle okoliczności faktycznych danej sprawy, co z kolei przemawia za przyjęciem, że interes prawny zachodzi zawsze, gdy istnieje niepewność stanu prawnego. Jeżeli bowiem okaże się, że wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości wynikających z danego stosunku prawnego, wówczas należy uznać istnienie interesu prawnego strony wytaczającej takie powództwo, co też miało miejsce w niniejszej sprawie. W sprawie należało ustalić, iż pozwany będzie ponosił odpowiedzialność na przyszłość za skutki wypadku, któremu uległ powód. Nie można wykluczyć, że w przyszłości ujawnią się skutki urazów, które uzasadnią przyznanie odszkodowania. Mimo wprowadzenia art. 442