Sygn. akt I ACa 1004/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 kwietnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Beata Kurdziel po rozpoznaniu w
§ 1i 3 k.c.
roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Ponadto, w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z kolei, zgodnie z art. 819 § 4 k.c., bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Wobec powyższego, zarzut pozwanego, że roszczenia powódki mogą być przedawnione jest w ocenie Sądu Okręgowego niezasadny. Jak wskazuje (...), powódka najwcześniej mogła się dowiedzieć o zakażeniu w lipcu 2016 roku, a szkodę zgłosiła w czerwcu 2019 roku, a więc niespełna po 3 latach. W ocenie Sądu, ogrom cierpień i negatywnych konsekwencji dla powódki, w tym niesamodzielności, i tak nakazywałby, zgodnie z zasadami współżycia społecznego niemożność uwzględnienia zarzutu przedawnienia (art. 5 k.c.). Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w zakresie żądania naprawienia szkody obejmującej zwrot kosztów opieki nad powódką dotychczasowych, jak i tych zwiększających się potrzeb powódki w przyszłości (powtarzająca się konieczność korzystania z opieki). Jednorazowe odszkodowanie za ponoszone koszty opieki jest uzasadnione na podstawie art. 444 § 1 k.c. Czas i zakres opieki, której wymagała powódka został wyliczony w oparciu o opinię biegłego ortopedy A. K., który opiniował o zasadności aktualnie sprawowanej nad powódka opieki w wymiarze 2-3 godzin na dobę przy większej toalecie, sprzątaniu, gotowaniu, robieniu zakupów, załatwianiu spraw poza domem, ubieraniu się. Niewątpliwie co najmniej w takim wymiarze pomoc osoby drugiej była uzasadniona już po pierwszym zabiegu operacyjnym, jakiemu poddana została S. J. w (...)Szpitalu (...) w K. czerwcu 2016 r. Zakres wsparcia z jakiego faktycznie powódka korzystała został w sposób jasny, rzeczowy i w ocenie Sądu Okręgowego wiarygodny opisany przez jej córkę – świadka M. M., która opiekowała się powódką w okresie jej rekonwalescencji po kolejnych operacjach kolana prawego. Powódka wymagała pomocy osób drugich przy zmianie opatrunków oraz w codziennych czynnościach, w zakresie higieny osobistej, przy wstawaniu, siadaniu, ubieraniu, robieniu zakupów, przygotowywaniu posiłków i ich podawaniu, zakupie i podawaniu leków, ścieleniu łóżka, sprzątaniu, prasowaniu, wizytach lekarskich – ich umawianiu, zawożeniu powódki i towarzyszeniu jej podczas tych wizyt. Sąd I instancji uwzględnił zasadność opieki nad powódką w nakreślonym wyżej wymiarze w okresie po wykonaniu pierwszego zabiegu operacyjnego w czerwcu 2016 r. do dnia złożenia pozwu w niniejszej sprawie- tj. do dnia 16 września 2019 r. Po wniesieniu pozwu, powódka nadal korzystała z opieki i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Średnio w roku, zgodnie z wyliczeniem biegłego, powódka potrzebuje 1 095 h pomocy (365 dni x 3 h dziennie). Przy przyjęciu aktualnej stawki godzinowej wynikającej z pensji minimalnej około 14 zł (2363 zł : 160 h miesięcznie), to koszt ponad 15 000 zł. Do dnia zamknięcia rozprawy od zabiegu minęło około 5 lat. W związku z tym, odszkodowanie za koszty opieki nad powódką w globalnej w kwocie 50 000 zł, są żądaniem absolutnie niewygórowanym. W realiach niniejszej sprawy, ścisłe udowodnienie wysokości szkody poniesionej w związku ze sprawowaniem opieki nad powódką nie było możliwe. Niewątpliwie powódka wykazała, że szkodę poniosła i ponosi oraz że szkoda ta pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z podjętym w czerwcu 2016 r. leczeniem kolana prawego w (...)Szpitalu (...) w K.. Dlatego Sąd określił wysokość odszkodowania według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy w myśl zasad określonych w art. 322 k.p.c. W pkt II sentencji Sąd Okręgowy oddalił żądanie powódki w zakresie zasądzenia częściowo odsetek od kwoty odszkodowania oraz żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, bowiem jeżeli w przyszłości pojawią się nowe, dotychczas nie stwierdzone i nie dające się przewidzieć następstwa zakażenia powódki, nadal będzie ona miała możliwość dochodzenia swoich praw na mocy przepisu art.
§ 3k.c.
O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł w pkt III sentencji w oparciu o przepis art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. nr 167, poz. 1398 ze zmianami). Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go w części uwzględniającej powództwo, co do kwoty 170 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 120 000 zł od dnia 9 lipca 2019 roku i od kwoty 50 000 zł od dnia 28 kwietnia 2022 roku wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu i kosztach sądowych. Strona pozwana zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miały lub mogły mieć wpływ na treść wyroku: a. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z dokonaniem przez sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a to przez przyjęcie, że w trakcie leczenia powódki doszło do popełnienia błędu medycznego polegającego na zawinionym zakażeniu powódki w szpitalu gronkowcem, na skutek czego u powódki doszło do stanu zapalnego po wszczepieniu endoprotezy stawu kolanowego prawego, a to spowodowało ograniczenia sprawności stawu kolanowego i trwały uszczerbek na zdrowiu pomimo, iż z zebranego materiału dowodowego - a w szczególności opinii biegłego sądowego lek. med. A. D.
(2)z zakresu medycyny: mikrobiologii lekarskiej, zakażeń szpitalnych i farmakoterapii zakażeń nie wynika, aby procedura okołooperacyjna została przeprowadzona nieprawidłowo, a zakażenie gronkowcem to jedno z możliwych powikłań przy tego typu zabiegach i nie można z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że profilaktyka okołooperacyjna została niewłaściwie przeprowadzona; b. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęcie za udowodniony fakt zawinionego zakażenia powódki w pozwanym szpitalu pomimo, iż fakt ten nie został dostatecznie potwierdzony zebranym materiałem, w tym w szczególności sporządzoną przez biegłego sądowego lek. Med. A. D.
(2)opinią, która na stronie 2 opinii uzupełniającej z dnia 18.02.2022 r. wskazuje na brak znalezienia w materiale dowodowym przesłanek wskazujących jednoznacznie na błędy medyczne, a nadto niemożności stwierdzenia, czy antybiotyk został podany niewłaściwie, natomiast z dokumentacji medycznej wynika, że zalecenia w tej kwestii były prawidłowe i Sąd ustalił, że jako profilaktykę antybiotykową przed zabiegiem podano powódce cefazolinę, a skoro tak, to nie można wywodzić, iż jest wysoce prawdopodobne, że do zakażenia doszło z winy personelu szpitala; c. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, iż w sprawie mamy do czynienia z błędem medycznym, ponieważ zastosowane po wykryciu gronkowca leczenie zmniejszyło szansę wyleczenia zakażenia, a to spowodowało uszczerbek na zdrowiu powódki, mimo że biegły lek. med. A. D.
(2)sam wskazuje na szereg wątpliwości i niejednoznaczności w związku z doborem leków i ich dawkowaniem np. pisząc w opinii z dnia 01.09.2021 r., że z uwagi na uczulenie na penicylinę konieczne u powódki było zastosowanie innych leków, a lek alternatywny (...)był trudno dostępny w Polsce natomiast (...)niepopularne w Polsce, a dawki leków z jednej strony za niskie aczkolwiek dopuszczalne w ChPL (Charakterystyka Produktu Leczniczego), a stwierdzić należy, że nawet w pełni właściwe leczenie nie dawało pewności wyleczenia, a jedynie zawsze pewne, choć niezbyt wielkie szanse istnieją, co więcej na stronie 3 opinii z dnia 01.09.2021 r. pisze, że postępowanie po wykryciu zakażenia należy uznać w całokształcie za prawidłowe, a skoro tak, to nie można wywodzić, iż jest wysoce prawdopodobne, że inne leczenie po wykryciu gronkowca doprowadziłoby do jego wyleczenia, więc nie wykazano wysokiego prawdopodobieństwa pomiędzy działaniem personelu szpitala a powstałą szkodą czy niedołożeniu staranności personelowi szpitala; d. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. art. 278 § 1 k.p.c., polegające na oddaleniu wniosków dowodowych z przesłuchania świadka pielęgniarki, która wykonywała zlecenie lekarskie i z uzupełniającej opinii biegłego A. K., które to dowody zmierzały do wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, co miało wpływ na jej rozstrzygnięcie, gdyż sąd orzekał na podstawie niepełnego materiału dowodowego i polegające na pominięciu wszechstronnego ustalenia i wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, a także błędne ustalenie stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że bez większego sensu było, aby biegły A. K. wyjaśniał, jaki uszczerbek na zdrowiu byłby u powódki, gdyby nie zakażenie mimo, że okoliczność ta miała istotne znacznie dla rozstrzygnięcia, a Sąd nie mający wiadomości specjalnych uznał że skoro powódka miałaby możliwość powrotu do normalnego funkcjonowanie, to nie powstałby znaczny uszczerbek na zdrowiu w związku z wszczepieniem ciała obcego i dolegliwości po zabiegu; e. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka pielęgniarki zawnioskowanego przez pozwanego, mimo, iż dowód ten miał istotne, o ile nie decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia, a przepis na którym oparł się Sąd kiedy może pominąć dowód pozwala na pominięcie dowodu mającego wykazać fakt bezsporny, nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy lub udowodnionego zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, a żadna z przesłanek nie zaistniała, natomiast brak przepisu, który by pozwalał na pominięcie dowodu z uwagi na to, że jest spóźniony; f. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z dokonaniem przez sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a to przez przyjęcie, że powódka udowodniła wysokość odszkodowania oraz że od dnia zabiegu koszty opieki wynosiły rocznie około 50 000 zł podczas, gdy powódka nie udowodniła wysokości żądanego odszkodowania, nie przedłożyła dowodu z wysokość stawki obowiązującej w MOPS w miejscu zamieszkania; g. art. 321 § 1 k.p.c. i orzeczenie ponad żądanie przez zasądzenie kwoty 50 000 zł tytułem odszkodowania za koszty opieki za okres 5 lat, który to okres nie był objęty żądaniem pozwu, gdyż powódka określała żądania na datę składania pozwu i nie dochodziła roszczeń przyszłych takich jak renta; h. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z dokonaniem przez sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a to przez przyjęcie, że powódka w zgłoszeniu szkody z dnia 24.06.2019 r. wnioskowała o 120 000 zł zadośćuczynienia podczas, gdy wnosiła o kwotę 100 000 zł zadośćuczynienia (art. 445 k.c.) i 120 000 zł odszkodowania (art. 444 k.c.), brak było więc podstaw do zasądzenia odsetek od kwoty 120 000 zł od dnia 09.07.2019, pozew z określonym żądaniem kwoty 120 000 zł tytułem zadośćuczynienia pozwany otrzymał dopiero 28.10.2019 r., ustawowe 14 dni upływało najwcześniej w dniu 11.11.2019 r., a obowiązek zapłaty określonej kwoty zadośćuczynienia skonkretyzował się zarówno co do zasady, jak i co do wysokości w dniu ogłoszenia wyroku; i. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z dokonaniem przez sąd ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a to przez przyjęcie, że powódka w zgłoszeniu szkody z dnia 24.06.2019 r. wnioskowała o 120 000 zł zadośćuczynienia podczas, gdy wnosiła o kwotę 100 000 zł zadośćuczynienia (art. 445 k.c.) a pozew z dnia 10.09.2019 r. z określonym żądaniem kwoty 120 000 zł tytułem zadośćuczynienia pozwany otrzymał dopiero 28.10.2019 r., a więc roszczenie o kwotę ponad 100 000 zł zadośćuczynienia uległo przedawnieniu; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: a. art. 415 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż personel pozwanego szpitala ponosi winę za zakażenie powódki gronkowcem mimo braku dowodu, że proces okołooperacyjny przebiegł niewłaściwie, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności opinii biegłego sądowego lek. med. A. D.
(2)wprost wynika, że w materiale dowodowym przesłanek wskazujących jednoznacznie na błędy medyczne, a nadto nie możności stwierdzenia, czy antybiotyk został podany niewłaściwie, a skoro tak to nie można wywodzić, iż jest wysoce prawdopodobne, że do zakażenia doszło z winy personelu szpitala procedura, a zakażenie to jedno z możliwych powikłań przy tego typu zabiegach, którego nie można we wszystkich przypadkach zapobiec; b. art. 445 k.c. poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie, mimo braku przesłanek pozwalających na jego zastosowanie, tj. braku zawinionego przez personel pozwanego szpitala działania lub zaniechania skutkującego uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia; c. art. 445 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą przyznaniem kwoty zadośćuczynienia nieadekwatnej do cierpień fizycznych i psychicznych powódki wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało zasądzeniem kwoty zadośćuczynienia w wysokości rażąco wygórowanej; d. art. 444 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą przyznaniem kwoty nieadekwatnej do okoliczności wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, przypisania całości skutków stanu powódki zakażeniu, co skutkowało zasądzeniem kwoty odszkodowania w wysokości rażąco wygórowanej; e. art.
§ 1i 3 k.c.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że roszczenie powódki o kwotę ponad 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia nie uległo przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia mimo, że powódka wniosła o dalszą kwotę 20 000 zł tytułem zadośćuczynienia dopiero pozwem z dnia 10.09.2019 r.; f. art. 5 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i nie uwzględnienie przez Sąd zarzutu przedawnienia w sytuacji, gdy powódka w toku postępowania likwidacyjnego była reprezentowana przez pełnomocnika z kancelarii odszkodowawczej i żądała do dnia wniesienia pozwu kwoty 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia, a roszczenie w zakresie zadośćuczynienia do dnia wniesienia pozwu uległo przedawnieniu, a więc zarzut przedawnienia był zasadny i nie można stwierdzić, że jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego; g. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich błędną wykładnię, prowadzącą do uznania, że odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzone od kwoty zadośćuczynienia winny zostać zasądzone od dnia 09.07.2019 r., podczas gdy w związku z okolicznością, iż zarówno podstawa odpowiedzialności pozwanego, jak i kwestia ostatecznej kwoty zadośćuczynienia ustalona zostanie w niniejszym postępowaniu postępowanie wobec czego odsetki ustawowe za opóźnienie winny być zasądzone od dnia wyrokowania, a nadto powódka nie zgłaszała podczas zgłoszenia szkody w postępowaniu likwidacyjnym roszczenia o kwotę 120 000 zł tytułem zadośćuczynienia, a 100 000 zł z tytułu zadośćuczynienia; h. art. 316 § 1 k.p.c. oraz 363 § 2 k.c. poprzez zasądzenie ustawowych odsetek za opóźnienie od kwot od dnia 09.07.2019 r., a nie od dnia wyrokowania podczas, gdy w myśl waloryzacyjnej funkcji odsetek, wysokość zadośćuczynienia powinna być ustalona według cen z daty jego ustalenia. Wobec powyższego strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a co za tym idzie zmianę orzeczenia w zakresie kosztów procesu i kosztów sądowych za I instancję, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania apelacyjnego oraz zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, z wyszczególnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o odrzucenie apelacji jako wniesionej po upływie ustawowego terminu, ewentualnie o oddalenie jej jako całkowicie bezzasadnej i zasądzenie od strony pozwanej na swoja rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności wskazać należy, że brak podstaw do odrzucenia apelacji. Jak wynika z dowodu doręczenia znajdującego się na k. 413, odpis wyroku z uzasadnieniem doręczony został pełnomocnikowi strony pozwanej w dniu 2 czerwca, a apelacja wniesiona została w dniu 17 czerwca 2022r. (dowód nadania na kopercie k.423). Z uwagi na fakt, iż koniec dwutygodniowego terminu do wniesienia apelacji przypadał na 16 czerwca 2022r. tj. dzień ustawowo wolny od pracy (Boże Ciało), termin upływał następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą (art. 115 k.c.). Wniesienie apelacji w dniu 17 czerwca 2022r. nastąpiło zatem przy zachowaniu terminu. W ocenie Sądu Apelacyjnego apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Za chybione uznać należało zarzuty naruszenia prawa procesowego. W tym zakresie podkreślić należy, że ustalenia faktyczne dokonane zostały przez Sąd Okręgowy na podstawie właściwie zgromadzonego i ocenionego zgodnie z dyrektywami wskazanymi w art. 233§1 k.p.c. materiału dowodowego. Ustalenia te Sąd Apelacyjny w całości przyjmuje za własne. Brak jakichkolwiek podstaw do kwestionowania ustaleń, skutkujących przyjęciem, iż doszło do popełnienia błędu medycznego podczas leczenia powódki. Za takim stanowiskiem wprost wskazuje treść sporządzonych w sprawie opinii biegłych, które prawidłowo ocenione zostały przez Sąd I instancji za rzetelne, logiczne i wyczerpujące. W szczególności z opinii biegłego A. D.
(1)wynika, iż o ile w aspekcie doboru leku i treści zlecenia okołooperacyjna profilaktyka antybiotykowa była prawidłowa, o tyle w dokumentacji lekarskiej nie zanotowano czasu podania pierwszej dawki leku, który powinien być nie wcześniejszy niż 1 h przed zabiegiem. Uniemożliwia to stwierdzenie, czy antybiotyk podany został we właściwym czasie i czy zakażenie szpitalne stanowi samoistne powikłanie zabiegu. Ustosunkowując się w tym miejscu do zawartych w apelacji zarzutów odnoszących się do pominięcia dowodu z zeznań świadka (pielęgniarki), za Sądem Okręgowym uznać należy, że ww. dowód był dowodem spóźnionym, co jest uzasadnione na podstawie art. 205
(3)§2 k.p.c. Po pierwsze, strona pozwana zobowiązana została do zgłoszenia wszystkich twierdzeń i dowodów w terminie dwutygodniowym od doręczenia odpisu pozwu i dowód z zeznań świadka nie został zgłoszony w odpowiedzi na pozew. Nadto, jeśliby przyjmować, iż potrzeba jego powołania wyniknęła z opinii biegłego A. D.
(2), to podkreślić należy, iż doręczając odpisy opinii biegłego, sad zakreślił stronom dwutygodniowy termin na złożenie ewentualnych zastrzeżeń do opinii pod rygorem ich pominięcia w dalszym toku postępowania jako spóźnionych. W piśmie z dnia 23.11.2021r., zawierającym zarzuty do opinii, strona pozwana nie wnioskowała o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka, zgłaszając go dopiero na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2022r. Zauważyć nadto należy, iż z opinii biegłego A. D.
(2)wynika, iż z punktu widzenia mikrobiologii nieprawidłowe było postępowanie po wystąpieniu zakażenia. O ile działania zmierzające do zachowania protezy były właściwe (pomimo ogólnej zasady, że w przypadku zakażonych ciał obcych niezwłocznie się je usuwa), ponieważ po usunięciu protezy wszczepienie kolejnej mogłoby być niemożliwe, dobór stosowanych antybiotyków oraz dawkowanie antybiotyków budzi zastrzeżenia. U powódki z uwagi na uczulenie uniemożliwiające stosowanie penicyliny zalecone było zastosowanie daptomycyny , ewentualnie z uwagi na trudną dostępność w Polce ww. (...). Okoliczność, że nie był to lek popularny, nie uzasadnia jego niezastosowania, skoro była taka możliwość. Trafnie podnosi w odpowiedzi na apelację powódka, iż zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, pacjent ma prawo oczekiwać, że jego indywidualny przypadek będzie potraktowany z najwyższą, należytą starannością, a udzielane świadczenia zdrowotne będą odpowiadać zasadom wiedzy medycznej oraz uwzględniać aktualny jej poziom w zakresie diagnostyki i leczenia (wyrok Sądu Najwyższego z 10.02.2010r., V CSK 287/09). Jest oczywistym, że w sytuacji, gdy powódka jest osobą chorą na cukrzycę, w stosunku do niej powinny być zastosowane szczególne środki ostrożności i zastosowana szczególna opieka, zarówno w celu zapobieżenia zakażeniu, jak i po jego stwierdzeniu. Co więcej, antybiotykoterapia zastosowana u powódki była niezgodna z referencyjnym standardem postępowania w chorobach infekcyjnych z uwagi na zdecydowanie zbyt niskie dawki leków – (...)należało zastosować w dawce 750 mg (zastosowano dawkę 500 mg), a dawka (...)była dwukrotnie niższa (3x300 mg zamiast 3x600 mg). Tak prowadzone leczenie zmniejszyło szansę wyleczenia zakażenia. Biegły zaznaczył, iż dłużej trwające przewlekłe zakażenie kości jest trudno wyleczalne, ale szanse na wyleczenie istnieją. Z kolei, z opinii biegłego A. K. wynika, iż zakażenie, które wystąpiło u powódki miało wpływ na jej stan zdrowia w zakresie narządu ruchu. Proces ropny doprowadził do obluzowania się endoprotezy z koniecznością leczenia operacyjnego, a w konsekwencji do usunięcia założonej endoprotezy i usztywnienia stawu kolanowego. Gdyby nie powyższe zakażenie staw kolanowy najprawdopodobniej po założeniu endoprotezy funkcjonowałby prawidłowo i nie występowałyby jakiekolwiek ograniczenia i dolegliwości bólowe. Brak wykazania, że okołooperacyjna profilaktyka antybiotykowa zastosowana u powódki była prawidłowa (brak wykazania godziny podania pierwszej dawki leku) oraz nieprawidłowe postępowanie po wykryciu zakażenia (zastosowanie niewłaściwych antybiotyków i niewłaściwa dawka antybiotyków stosowanych u powódki) uzasadnia przyjęcie, iż za szkodę powstałą u powódki odpowiedzialność ponosi na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c. (...)Szpital (...) w K., a w konsekwencji na podstawie art. 805 §1 k.c. jego ubezpieczyciel – strona pozwana. Na powyższe nie ma wpływu okoliczność, iż w sprawie nie ustalone zostało pochodzenie bakterii, która wywołała zakażenie u powódki, bowiem to sam proces leczenia antybiotykowego był niewłaściwy. Zarzut naruszenia art. 415 k.c. uznać należy tym samym za niezasadny. Nie mogły odnieść skutku zarzuty naruszenia art. 445 k.c. Jak wskazano wyższej, konsekwencją zakażenia powstałego u powódki była konieczność wielokrotnego leczenia operacyjnego, usunięcie endoprotezy, usztywnienie stawu kolanowego oraz ograniczenie sprawności ruchowej w obrębie tego stawu, uzasadniające przyjęcie 30% uszczerbku na zdrowiu. Omówione wyżej nieprawidłowości w leczeniu powódki umożliwiły zakażenie (nieprawidłowo profilaktyka) oraz zmniejszyły szanse na wyleczenie (nieprawidłowe leczenie po wystąpieniu zakażenia). Niewątpliwie zatem zachodzi związek przyczynowy pomiędzy działaniem personelu szpitala a szkodą powstałą po stronie powódki. Za prawidłową uznać należy uznać wysokość zadośćuczynienia przyznanego przez Sąd Okręgowy. Obiektywnie kwota 120.000 zł jest kwotą znaczną, jednakże odpowiada ona rozmiarowi krzywdy doznanej przez powódkę. Akceptując rozważania Sądu I instancji w tym zakresie, szczególnie podkreślić należy długotrwałość leczenia spowodowanego zakażeniem (leczenie kilkuletnie), konieczność poddania się wielu operacjom, w tym operacji usunięcia endoprotezy, utratę szans na powrócenie do pełnej sprawności, ciągłe odczuwanie silnych dolegliwości bólowych oraz niepewne i niekorzystne rokowania na przyszłość. Z niekwestionowanych ustaleń faktycznych wynika, że powódka silnie przeżywała pogorszenie stanu zdrowia, często odczuwała strach, utraciła radość życia, wycofała się z relacji towarzyskich. W takich okolicznościach, kwota przyznanego zadośćuczynienia nie może być uznana za rażąco wygórowaną. Za nietrafne uznać należy zarzuty naruszenia art. 444§1 k.c. Z opinii biegłego A. K. wynika, że powódka w chwili obecnej z punktu widzenia ortopedycznego wymaga pomocy osób trzecich przy zaspokajaniu podstawowych czynności dnia codziennego przez 2-3 godziny na dobie przy większej toalecie, sprzątaniu, gotowaniu, robieniu zakupów, załatwianiu spraw poza domem, ubieraniu się itp., ponieważ z powodu braku ruchomości w obrębie stawu kolanowego ma spore trudności w wykonywaniu tych czynności. Jak wynika z doświadczenia życiowego i zasad logicznego rozumowania w okresie bezpośrednio po poszczególnych operacjach potrzeba pomocy osób trzecich musiała być jeszcze większa. Z treści pozwu wynika, że powódka domagała się zapłaty kwoty 50.000zł odszkodowania z tytułu opieki osób trzecich. Uwzględniając okres od zabiegu alloplastyki do dnia złożenia pozwu tj. okres trzech lat i trzech miesięcy, ilość godzin niezbędnej pomocy przy uwzględnieniu jedynie 3 godzin dziennie to 3555 godzin, co przy stawce aktualnej wynosi 49770 zł. Doliczając dodatkowo godziny koniecznej opieki w okresie pooperacyjnym, kwota odszkodowania 50.000zł przy uwzględnieniu art. 322 k.p.c. winna być uznana za uzasadnioną i wykazaną przez powódkę. Faktem powszechnie znanym jest, iż stawki za opiekę sprawowaną nad osobami niepełnosprawnymi nie jest niższa niż stawka wynikająca z płacy minimalnej. Brak podstaw do przyjęcia, iż dochodzone przez powódkę roszczenie uległo przedawnieniu. Skoro do wyizolowania szczepu Staphylococus aureus u powódki zdiagnozowano w lipcu 2016r., zgłoszenie szkody stronie pozwanej w czerwcu 2019r. przerwało bieg trzyletniego terminu określonego w art.
§3k.c.
Zgodnie bowiem z art. 819§4 k.p.c. bieg terminu przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa także zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Jak wynika z pisma strony pozwanej z dnia 8 lipca 2019r. powódka zgłaszając szkodę przedstawiła stronie pozwanej całość dokumentacji lekarskiej, obrazując przebieg leczenia oraz rozmiar doznanej krzywdy, domagając się naprawy jej całości. Zgłoszenie ww. szkody skutkowało zatem przerwaniem biegu przedawnienia co do całości żądania o zadośćuczynienie. Chybione są także zarzuty dotyczące bezzasadnego naliczenia odsetek od kwoty zadośćuczynienia za okres przed dniem wyrokowania. Odnosząc się do powyższej kwestii, wskazać należy, że odsetki należą się za sam fakt opóźnienia się dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego (art. 481 § 1 k.c.). Konstrukcja prawa do żądania odsetek przez wierzyciela od dłużnika za czas opóźnienia jest dostosowana do świadczeń typowo pieniężnych i zakłada, że dłużnik wiedział nie tylko o obowiązku świadczenia na rzecz wierzyciela, ale także znał wysokość świadczenia, które ma spełnić (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2010 r., III CSK 308/09, nie publ.). Strona pozwana, dysponując dokumentacją dotyczącą leczenia powódki znała okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niej zadośćuczynienia już w momencie zgłoszenia szkody, co przy uwzględnieniu cytowanego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku art. 817§1 k.c. winno skutkować zasądzeniem odsetek zgodnie z żądaniem, również za okres przed wyrokowaniem. Wobec powyższego, apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98§1 i 3 k.p.c., zasądzając na rzecz powódki jako strony wygrywającej spór na tym etapie od pozwanego kwotę 4050zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika (§2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych).