k.c., który stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą konsumenta, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową, obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zaś zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Odnosząc powyższe przesłanki do realiów sprawy, Sąd Okręgowy stwierdził, że: Powodowie zawarli umowę jako konsumenci, a pozwany jako przedsiębiorca. Postanowienia spornej umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie, ponieważ umowa została zawarta według stosowanego przez pozwanego wzorca, a powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na treść tej umowy, za wyjątkiem ustalenia kwoty udzielonego im kredytu, waluty indeksacji i okresu kredytowania (te elementy powodowie mogli wybrać we wniosku o udzielenie kredytu). Indywidualne uzgodnienie postanowień umowy nie polega na tym, że kredytobiorca może wybrać inny rodzaj umowy. Powodowie nie mogli wybrać nawet dnia uruchomienia kredytu, gdyż umowa określała, że uruchomienie kredytu nastąpi w ciągu 7 dni roboczych od złożenia wniosku o uruchomienie kredytu, a zatem Bank jednostronnie ustalał nawet konkretny dzień uruchomienia kredytu, co miało wpływ na wysokość zobowiązania kredytowego (w dniu wypłaty Bank mógł ustalić w swojej tabeli kursów inny kurs kupna CHF niż w dniu złożenia wniosku o wypłatę kredytu). Rozsądny, uczciwie i rzetelnie poinformowany kredytobiorca nie zaakceptowałby faktu, że druga strona może jednostronnie i dowolnie kształtować wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Zastosowane w umowie klauzule przeliczeniowe kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (wyroki Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 1 grudnia 2010 r., XVII AmC 1789/09; z 14 lutego 2011 r., XVII AmC 2054/09 i z 24 marca 2011 r., XVII AmC 3229/10). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób, który nie pozwala na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1096/12, Lex nr 1335762). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, Lex nr 2642144). Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym (wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04, Biul.SN 2005/11/13). Niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, Lex nr 2642144). Odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne i nie może nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu (wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18, Lex nr 2749471). Istotne znaczenie należy także przypisać wymogowi właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. Zestawienie praw i obowiązków stron ukształtowanych umowa kredytu wskazuje na naruszenie zasady równorzędności stron, wyrażające się w braku precyzyjnego określenia mechanizmu waloryzacji (indeksacji) z odwołaniem się do obiektywnych oraz zrozumiałych kryteriów. Oceny tej nie zmienia fakt ogólnego poinformowania powodów o ryzyku kursowym i zaakceptowanie przez nich tego ryzyka poprzez podpisanie umowy, w której zawarte było to oświadczenie (§ 1 ust. 1 i 3 in fine umowy). Ogólne zapisy o ryzyku kursowym przy braku przekazania powodom przez pracownika Banku (doradcę kredytowego Banku) szczegółowej informacji o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, w tym brak przedstawienia materiałów poglądowych i wykresu kursu CHF z przeszłości, który powinien obejmować okres odpowiednio długi w stosunku do okresu obowiązywania umowy (już przed zawarciem umowy kredytu występowały znaczne wahania kursu CHF - przykładowo ogłaszany przez NBP średni kurs CHF od połowy 2001 r. miał stałą tendencję wzrostową i 7 czerwca 2001 r. wynosił 2,2055 zł osiągając 7 maja 2004 r. wartość 3,1126 zł, następnie ponownie miał stałą tendencję spadkową, osiągając 25 lipca 2008 r. wartość już tylko 1,9668 zł), nie wyjaśniały w szczegółowy sposób mechanizmu przeliczania świadczeń według kursu CHF i jego konsekwencji, a nawet wprowadzały powodów w błąd. Wobec historycznych kursów CHF, znanych bankom jako podmiotom operującym profesjonalnie danymi dotyczącymi kursów walut obcych, należy uznać, że cechy wprowadzenia w błąd miała informacja udzielona powodom przez pracownika Banku, że CHF jest walutą stabilną, mylące też było przedstawienie im symulacji wpływu zmian oprocentowania i kursu waluty na wysokość miesięcznych rat, która przedstawiała kredyt indeksowany kursem CHF w korzystnym świetle wobec kredytu złotówkowego (na pięć przedstawionych powodom wariantów tylko w jednym przypadku raty kredytu złotówkowego były niższe), co stanowiło rodzaj zachęty do zawarcia kredytu indeksowanego walutą CHF, a nie kredytu złotówkowego. Nie można zatem uznać, że Bank poinformował powodów o skutkach indeksacji w sposób obiektywny, rzetelny, zrozumiały i dający podstawę do weryfikacji świadczeń do jakich się zobowiązują pod kątem ryzyka kursowego, tym bardziej, że powodom przedstawiano kredyt indeksowany do waluty CHF jako najpopularniejszy i bezpieczny ze względu na stabilność waluty CHF, co okazało się nieprawdą. Przekazana powodom informacja nie była wystarczająca także dlatego, że nie wskazywała w jaki sposób Bank będzie ustalać kurs CHF w tabeli kursów (pomijając już to, że zasady te powinny być przewidziane w umowie). Racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat. Ponadto, gdyby kredytodawca zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną (konsumentem) o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać oceniona jako nieuczciwa (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Choć posłużenie się w umowie kredytu konstrukcją klauzuli indeksacyjnej (waloryzacyjnej) jest dopuszczalne i jest stosowane w praktyce, to w przypadku kredytów indeksowanych (waloryzowanych) do CHF, dochodzi do swoistego nadużycia tej instytucji. Celem waloryzacji jest bowiem utrzymanie siły nabywczej świadczenia przez odwołanie się do miernika wartości, który będzie bardziej stabilny niż waluta krajowa. Tymczasem w umowach kredytów powiązanych z kursem CHF taki cel mógłby zostać osiągnięty tylko przypadkiem, w nielicznych okresach. Zmiany wysokości kursu CHF oddawałyby zmiany siły nabywczej polskiego złotego (inflacji) jedynie w przypadkowych okresach. Rzeczywistym celem wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umów kredytowych było powiązanie wysokości wynikających z nich zobowiązań z kursem waluty obcej dla przerzucenia ryzyka zmiany kursu walutowego z banku na kredytobiorcę, po to, by bank mógł udzielić kredytu oprocentowanego niższą stopą procentową, na którego sfinansowanie sam zaciągnął zobowiązania wyrażone w tejże walucie obcej, bez ryzyka, że zmiany kursu waluty spowodują nieopłacalność takiej transakcji. W dużym uproszczeniu kurs CHF nie miał dla banku znaczenia, ponieważ gdy rósł, rosły przychody banku, ale rosły również koszty, a gdy spadał, to spadały przychody banku, ale również odpowiednio spadały koszty. W efekcie zastosowanie klauzul indeksacyjnych (waloryzacyjnych) w kredytach powiązanych z kursem CHF przybierało postać spekulacyjną, przeciwko której wprowadzono dyrektywę 93/13/EWG (Dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). Celem tej dyrektywy jest zapewnienie konsumentom ochrony, która w przypadku walutowych klauzul przeliczeniowych powinna opierać się na takim ich zapisaniu, aby zmienność kursu waluty obcej została wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do stron umowy, określany przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania w stosunku do banku udzielającego takiego kredytu (co w przypadku umowy będącej przedmiotem sporu nie miało miejsca). Powodowie nie zostali poinformowani przez Bank o sposobie finansowania ich kredytu, ani zabezpieczania ryzyka walutowego Banku. Pomijając to, że nie ma znaczenia dla powodów, w jaki sposób Bank pozyskał dla nich środki kredytowe (w rzeczywistości chodzi o zabezpieczenie przez Bank ryzyka walutowego ciążącego na Banku), to Bank nie zaoferował powodom podobnego instrumentu ograniczenia ryzyka kursowego ciążącego na powodach. Nadto, stosowane przez Bank spready walutowe stanowiły dodatkowe źródło jego przychodów, a tym samym dodatkowe obciążenie powodów. Przewidziane umową przeliczenie kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych następowało według dwóch różnych kursów: kursu kupna przy wypłacie kredytu (§ 9 ust. 2 umowy) i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu (§ 10 ust. 3 umowy, a także § 16 ust. 4 i § 19 ust. 5 regulaminu). Na przychodowy charakter tego typu zabiegu wskazuje już fakt udzielenia przez Bank kredytu z stosunkowo niskim oprocentowaniem, w porównaniu do kredytów złotowych. Bank w realiach takiej umowy mógł oczekiwać zysku nie tylko z jego oprocentowania zastrzeżonego na niskim poziomie, lecz również z zastosowania zastrzeżonego w umowie mechanizmu określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, opartego na zmienności kursu CHF. Klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne) określają główne świadczenia stron. W tej materii Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 (Lex nr 2771344), wskazującego na konieczność weryfikacji poglądu, że klauzule tego rodzaju normują jedynie umowny reżim waloryzacji świadczeń głównych, stanowiąc mechanizm ich podwyższenia (lub obniżenia), zależnie od wysokości kursu waluty obcej. Klauzule te normują wysokość świadczeń głównych, tj. w tym wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Za określające świadczenie główne należy też uznać postanowienia stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, ustalające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Co ważne, klauzule te nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, wobec czego, stosownie do art.
Nie mogą zostać uznane za sformułowane jednoznacznie postanowienia, z których nie wynika jaką kwotę kredytu kredytobiorca zobowiązany będzie spłacić, gdy nie są i nie mogą być znane wartości, które na przestrzeni wielu lat obowiązywania umowy będą przyjmowane w tabeli kursowej banku. Umowa kredytu nie wskazywała żadnych kryteriów, na podstawie których można by ustalić wysokość zobowiązania kredytobiorców. Za abuzywne należy w związku z tym uznać postanowienia umowne określające zasady spłaty kredytu, w tym § 9 ust. 2 umowy, § 10 ust. 3 umowy, a także § 19 ust. 5 regulaminu oraz § 16 ust. 4 regulaminu. Ich bezskuteczność czyni niemożliwym utrzymanie umowy kredytu. Odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Lex nr 2771344, popartego analizą orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sąd Okręgowy przyjął, że skutkiem usunięcia z umowy klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką stopy referencyjnej określonej dla CHF oraz parametrami finansowymi rynku pieniężnego i kapitałowego w Szwajcarii, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Utrzymanie zamierzonego przez strony charakteru umowy nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Tezę tę wspiera stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone w wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), który stwierdził, że w takiej sytuacji decydujące znaczenie w kwestii ustalenia nieważności umowy, bądź jej utrzymania bez niedozwolonych klauzul umownych, ma wola konsumenta. Wolą powodów było żądanie ustalenia nieważności umowy, o czym świadczy także to, że inne żądania, nie opierające się przesłance nieważności umowy w całości, powodowie sformułowali wyłącznie jako ewentualne. Przesłankowe ustalenie nieważności umowy kredytu, przesądzało zasadność objętego powództwem głównym roszczenia powodów o zwrot sumy, jaką świadczyli na rzecz pozwanego w wykonaniu tej umowy, będącej świadczeniem nienależnym. Podstawę uwzględnienia tego roszczenia stanowił art. 410 k.c. odsyłający do stosowania w odniesieniu do świadczeń nienależnych przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, w tym do art. 405 k.c. normującego obowiązek zwrotu uzyskanej bezpodstawnie korzyści majątkowej, którego w realiach sprawy nie wyłącza art. 411 pkt 1 k.c., znajdujący zastosowanie, gdy spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany. Powodowie takiej wiedzy nie mieli. Kwestia ważności umowy była sporna, przesądzi je dopiero orzeczenie sądu, stanowiąc podstawę do przyjęcia takiej wiedzy powodów. Gdy bezpodstawne wzbogacenie następuje po obydwu stronach nieważnej umowy wzajemnej, teoretycznie możliwe są dwa rozwiązania. Według teorii dwóch kondykcji każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się oddzielnie i niezależnie od drugiego. Roszczenie wzajemne może zostać potrącone lub może być dochodzone w drodze powództwa wzajemnego. Według teorii salda traktuje się świadczenie wzajemne jako pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia tak, że druga strona świadczenia wzajemnego zwraca jedynie nadwyżkę otrzymanego świadczenia ponad wartość świadczenia, które sama spełniła. Odwołując się do uchwały Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 (OSNC 2021/6/40), a także z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (Lex nr 3170921), Sąd Okręgowy zastosował teorię dwóch kondykcji, akcentując że z przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia nie wynika, aby w razie jednoczesnego bezpodstawnego wzbogacenia z mocy prawa miało dość do wzajemnych rozliczeń roszczeń. Poza tym art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. przyznaje podmiotowi wzajemnie uprawnionemu prawo zatrzymania jako gwarancję, że każde z nienależnych świadczeń zostanie zwrócone. Nadto, możliwe jest wzajemne potrącenie świadczeń. Brak jest natomiast podstawy prawnej ku temu, aby Sąd „wyręczył” wierzyciela wzajemnego przez zastosowanie z urzędu teorii salda. Powodom należy się więc zwrot wszystkiego, co świadczyli na rzecz pozwanego w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, tj. 71 463 CHF oraz 440 618,53 zł. Powodowie ograniczyli swoje roszczenie do 422 254,21 zł, pomniejszając dokonane przez siebie wpłaty o kwotę, jaką Bank im wypłacił z tytułu kredytu, tj. 300 000 zł. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał zarzut przedawnienia. Odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, (Lex nr 2771344), że z uwagi na zastrzeżoną dla kredytobiorcy (konsumenta) możliwość podjęcia decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli albo powołania się na całkowitą nieważność umowy (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 55, 67), termin przedawnienia roszczeń o zwrot świadczeń nienależnych rozpoczyna biec po podjęciu przez kredytobiorcę (konsumenta) wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero wówczas można bowiem uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogą zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Powodowie zamanifestowali pozwanemu decyzję co do powołania się na nieważność umowy kredytu w piśmie z 24 stycznia 2020 r., w którym zażądali zapłaty 422 254,21 zł z tytułu zwrotu świadczeń spełnionych nienależnie w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Roszczenie powodów przedawniłoby się zatem z upływem 10 lat od daty doręczenia tego pisma (art. 5 ust. 3 ustawy z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. z 2018 r., poz. 1104). Roszczenie o odsetki ustawowe za opóźnienie Sąd Okręgowy uwzględnił za okres od 23 maja 2020r., tj. od dnia następnego po dniu, w którym pozwanemu został doręczony odpis pozwu - na podstawie art. 481 § 1 k.c., który stanowi, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi oraz na podstawie art. 455 k.c., który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania. Odwołując się po raz kolejny do uchwały Sądu Najwyższego z 12 maja 2021r w sprawie III CZP 6/21, Sąd Okręgowy przyjął, że dopiero świadoma i jednoznaczna decyzja konsumenta dotycząca stwierdzenia nieważności umowy i złożone w tej materii kredytodawcy oświadczenie powoduje opóźnienie kredytodawcy i otwiera kredytobiorcy drogę dla jego roszczeń. Całkowita bezskuteczność umowy staje się trwałą (definitywna) wtedy, gdy konsument należycie poinformowany o niedozwolonym charakterze postanowienia tej umowy, bez którego umowa nie może wiązać, nie wyraził świadomej i wolnej zgody na to postanowienie, będąc świadomy konsekwencji swej decyzji. W realiach sprawy wyrazem takiej woli konsumenta, otwierającym drogę do wzajemnych roszczeń stron było doręczenie pozwanemu odpisu pozwu – w dniu 22 maja 2020 r. Pozwany pozostawał zatem w opóźnieniu z zapłatą dochodzonej pozwem kwoty 422 254,21 zł od 23 maja 2020 r., zatem od tej daty powodom należą się odsetki za opóźnienie. Powyższe konkluzje legły u podstaw zasądzenia przez Sąd Okręgowy od pozwanego na rzecz powodów 422 254,21 zł z z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 23 maja 2020 r. Żądanie zasądzenia odsetek za okres od 3 marca do 22 maja 2020 r. oddalił, jako bezzasadne. Wobec uwzględnienia żądań głównych nie rozpoznał żądań ewentualnych. Na podstawie art. 98 § 1 i 3 oraz art. 109 § 2 k.p.c., a także § 2 pkt 7 w zw. z § 15 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zasądził od pozwanego na rzecz powodów 11 817 zł z tytułu kosztów procesu. Na kwotę tę złożyła się opłata od pozwu - 1000 zł, koszty zastępstwa procesowego pełnomocnika w stawce 10 800 zł oraz opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa - 17 zł. Apelację od wyroku wniósł pozwany, domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa w całości. Alternatywnie wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Wniósł również o zasądzenie od powodów kosztów procesu za obie instancje. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, w szczególności prowadzące do nieuprawnionego stwierdzenia spełnienia przesłanek abuzywności postanowień umowy kredytu i nieważności tej umowy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, niewszechstronnej, nierównej i wyrywkowej oceny dowodów, pozbawionej obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego, wyrażającej się: - w przyjęciu, że umowa przez upoważnienie do jednostronnego określania kursów walut przyjmowanych do przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i rat kredytu przyznawała pozwanemu prawo do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń, podczas gdy pozwany każdorazowo musiał wyznaczać kurs CHF na podstawie niezależnych od niego kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli kursowej Banku, czyli o godz. 16.00 każdego dnia roboczego oraz, że tak ustalonego kursu, nawet w przypadku niekorzystnych wahań na rynku, nie mógł zmienić przez cały następny dzień roboczy, co wynikało z postanowień umowy i regulaminu; - w nieustaleniu, że zasady ustalania kursów w pozwanym Banku, w innych bankach komercyjnych oraz w NBP są podobne i ściśle sprzężone z notowaniami walut w danym dniu na rynkach światowych oraz, że Bank nie miał możliwości arbitralnego ustalania tych kursów już chociażby z tego względu, że uderzałoby to w jego interesy ekonomiczne i pozycję względem banków konkurencyjnych; - w nieustaleniu, że postanowienia umowy, w tym dotyczące indeksacji podlegały indywidualnym uzgodnieniom, a powodowie byli informowani o ryzyku, podczas gdy: a) we wniosku kredytowym, w rubryce „indeksowana kursem waluty” powodowie wpisali CHF; a w rubryce „kwota kredytu” – 300 000zł, a zamiar zawarcia w umowie klauzul indeksacyjnych został przez powodów potwierdzony podpisaniem umowy w ustalonym przez strony kształcie, co oznacza, że strony uzgodniły co najmniej te parametry kredytu oraz, że z warunków zawnioskowanych przez powodów (kwota w PLN – kredyt w CHF) wynikało wprowadzenie mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy, b) możliwe było zawarcie umowy bez spornych postanowień, ponieważ powodowie mieli zdolność do zaciągnięcia kredytu w złotych, tj. bez klauzul indeksacyjnych i zaproponowano im taką umowę; c) strony uzgodniły indywidualnie harmonogram spłat, stanowiący załącznik do umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wysokość rat wyrażona w CHF, a rzeczywisty wpływ powodów na wysokość zastosowanego kursu wyrażał się we wpływie na wybór dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń (§ 9 ust. 2-3 umowy), - w przyjęciu, że powodowie nie mieli żadnego wpływu na poziom kursów walutowych, podczas gdy decydowali po jakim kursie ich kredyt zostanie uruchomiony poprzez wskazanie konkretnego dnia uruchomienia kredytu (patrz: dyspozycja uruchomienia kredytu), a dyspozycja powodów mogła być przez nich cofnięta w każdym czasie; - w nieustaleniu, że powód osiągał dochody w walucie oraz posiadał wykształcenie wyższe, w związku z czym posiadał ponadprzeciętną wiedzę w zakresie zmienności kursów walut obcych; - w uznaniu zeznań powodów za wiarygodne z racji ich zgodności z dowodami z dokumentów i uzupełniania tych dokumentów, podczas gdy zeznania powodów były sprzeczne z umową i wnioskiem kredytowym, a nadto powodowie są żywotnie zainteresowani korzystnym rozstrzygnięciem sprawy, co Sąd winien mieć na względzie oceniając wiarygodność ich zeznań; - w uznaniu, że w umowie brak jest precyzyjnego określenia mechanizmu waloryzacji z odwołaniem do obiektywnych oraz zrozumiałych kryteriów, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym z treści wniosku kredytowego i umowy kredytu, jak i odrębnie złożonych przez powodów oświadczeń wynika, że powodowie zostali szczegółowo poinformowaniu o wszelkich aspektach i mechanizmach umowy; - w nieprawidłowym uznaniu, że Bank mógł i wyznaczał kurs CHF w sposób dowolny i arbitralny, bez odwołania się do obiektywnych wskaźników, co przydawało Bankowi uprawnienie do jednostronnego określenia zobowiązania głównego kredytobiorców, naruszając istotę stosunku zobowiązaniowego, podczas gdy wnioski takie nie mają oparcia w materiale dowodowym, w konsekwencji czego Sąd I instancji naruszył przepisy prawa materialnego, a to art. 353 1 §1 k.c. w zw. z art.
przez odniesienie znamion tych norm do nieistniejących okoliczności faktycznych, - w braku nadania odpowiedniego znaczenia § 20 umowy, przewidującemu możliwość przewalutowania kredytu, co doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku, że powodowie nie mieli wpływu na zastosowanie w umowie kursu CHF ustalanego przez Bank, podczas gdy mogli w każdym czasie przewalutować kredyt, tak więc już po podpisaniu umowy dysponowali istotnym narzędziem kontroli poziomu ryzyka kursowego oraz wysokości kursów ustalanych przez Bank; - w wyrywkowej ocenie oraz w braku nadania odpowiedniego znaczenia postanowieniom aneksów do umowy, co doprowadziło do błędnego wniosku, że zawarcie aneksu umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas gdy spłata kredytu bezpośrednio w CHF umożliwiała usunięcie z umowy odwołań do kursu CHF ustalanego przez Bank. Pozwany podniósł zarzut naruszenia także innych przepisów postępowania, mające wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to: - art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 227 k.p.c. polegającego na pominięciu dowodu z przesłuchania świadka R. D., podczas gdy dowód ten był istotny dla rozstrzygnięcia, ponieważ zmierzał do wykazania rynkowego charakteru kursów publikowanych w tabelach Banku oraz braku korzyści Banku w związku ze stosowaniem spreadu i braku dowolności pozwanego w ustalaniu tabel kursowych, które powstawały w oparciu o dane pochodzące z rynku międzybankowego z systemu R., co wykluczyłoby abuzywność postanowień umowy; - art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 §1 k.p.c. przez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powodów w zakresie w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz sprzeczne z treścią dokumentacji kredytowej, co doprowadziło Sąd I instancji do błędnego przekonania o abuzywności postanowień umowy; - art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 327 1 §1 pkt. 1 k.p.c. przez pominięcie szeregu dowodów dołączonych do odpowiedzi na pozew (na płycie CD), podczas gdy miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ mogły dowieźć, że Bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów CHF/PLN, co mogło doprowadziło Sąd I instancji do wniosku, że nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta; - art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 §1 pkt. 1 k.p.c. przez brak odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do szeregu dowodów, bez konkretnego uzasadnienia i wyjaśnienia dlaczego dowody te nie zostały wzięte pod uwagę przy orzekaniu, co w szczególności dotyczy dokumentacji kredytowej, podczas gdy mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że Bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów CHF/PLN oraz, że nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, ani przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta; - art. 316 k.p.c. przez jego niezastosowanie, a w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności postanowień umownych i nieważności umowy wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy:
przez jego błędną wykładnię i art.
przez jego niezastosowanie, a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne nie były z powodami negocjowane, podczas gdy powodowie mieli rzeczywisty wpływ na te postanowienia w rozumieniu art.
k.c.; - art.
przez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że postanowienia umowy spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności, że kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta, podczas gdy klauzule indeksacyjne nie są abuzywne; zaś z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia powyższych zarzutów, podniósł także zarzuty naruszenia: - art.
przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że wskutek usunięcia z umowy klauzul indeksacyjnych, umowa ta jest nieważna, podczas gdy nawet gdyby klauzule indeksacyjne zostały uznane za abuzywne w zakresie, w jakim odsyłają do tabeli kursowej pozwanego, nie prowadzi to do nieważności umowy, ale wywołuje konieczność poddania interpretacji umowy kredytu zgodnie z regułami wykładni oświadczeń woli oraz zasadą favor contractus; - art. 65 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 §1 k.c. przez ich niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej abuzywności spornych klauzul, brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie umowy również po usunięciu z niej odwołań do bankowej tabeli kursów – zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie CHF/PLN; - art. 56 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej abuzywności spornych klauzul, brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone oraz wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po wynikającym z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, aktualnym na dzień przeliczenia, rynkowym kursie kupna CHF (takim jak konkretny kurs wskazany w tabeli kursowej na daną, historyczną datę); - art. 69 ust. 2 pkt. 4a) i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej przez ich niezastosowanie i przyjęcie, że rzekomo brak jest przepisu dyspozytywnego, który pozwalałby na zastąpienie postanowień uznanych przez Sąd I instancji za abuzywne; - art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. przez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu spłacone przez powodów nie stanowią świadczenia okresowego i nie podlegają 3 – letniemu terminowi przedawnienia; - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. przez ich zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że Bank wzbogacił się bezpodstawnie kosztem powodów (co nie miało miejsca); jak również przez niewzięcie pod uwagę, że Bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału, tj. w zakresie rat kapitałowych oraz odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla CHF; - art. 58 §1 k.c. w zw. z art.
i art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. przez niezasadne stwierdzenie, że umowa kredytu jest nieważna, pomimo braku pouczenia powodów przez Sąd o skutkach abuzywności, podczas gdy niezależnie od bezpodstawności twierdzeń o abuzywnym charakterze spornych klauzul oraz ewentualnym skutku abuzywności w postaci nieważności umowy, ustalenie nieważności umowy możliwe jest wyłącznie po poinformowaniu konsumenta przez Sąd o skutkach ewentualnego ustalenia nieważności umowy kredytu, tak by był ich świadom; - art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od daty wcześniejszej niż dzień wydania wyroku, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji tego aspektu, należało przyjąć, że do czasu zapadnięcia wyroku Bank miał uzasadnione podstawy, by przypuszczać, że nie pozostaje w opóźnieniu wobec powodów. Pozwany wniósł także, w trybie art. 380 k.p.c., o rozpoznanie postanowień dowodowych Sądu Okręgowego, a w konsekwencji dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów przedłożonych na płycie CD, w tym z artykułu dotyczącego zniesienia minimalnego kursu wymiany CHF i z dokumentów: - Ocena wpływu na sytuację sektora bankowego i polskiej gospodarki propozycji przewalutowania kredytów mieszkaniowych udzielonych w CHF na PLN wg kursu z dnia udzielenia kredytu, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, W. 2013 (Raport (...) 2013); - Informacja w zakresie skutków projektu ustawy o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i pożyczki. Wpływ na instytucje kredytowe, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, W. 2016; - Raport UOKIK dotyczącego spreadów, wrzesień 2009; - Stanowisko Prezesa (...) z 16 czerwca 2016r. wraz z załącznikami; - Stanowisko Pierwszego Prezesa (...)/ Biura Studiów i Analiz z 6 września 2016r. - „Biała księga kredytów frankowych w Polsce” opracowana przez (...) Banków (...) w marcu 2015r. w celu ustalenia: - przyczyn wystąpienia przez powodów z powództwem, - braku wpływu Banku na sytuację powodów; - powszechności kredytów indeksowanych do CHF w Polsce; - wiedzy powodów na temat ryzyka kursowego oraz konsekwencji zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF; - istnienia ryzyka walutowego przy umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej i notoryjności tej okoliczności; - istnienia ryzyka walutowego przy umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej także po stronie Banku i charakteru kredytu indeksowanego do CHF; - braku naruszenia interesu konsumenta, w szczególności w sposób rażący, neutralizowania w istotnej części skutków ryzyka kursowego przez równoległy spadek stopy LIBOR 3M dla CHF; - sposobu ustalania kursów walut w tabeli kursowej, braku dowolności w ustalaniu kursu walut w tabeli kursowej, rynkowego charakteru kursu walut stosowanego przez Bank, - posiadania przez Bank statusu dealera rynku pieniężnego; - sposobu finansowania kredytów indeksowanych kursem waluty obcej przez banki, w tym przez pozwanego; - sposobów ujmowania kredytów frankowych w sprawozdaniach finansowych Banku; - wpływu na sektor bankowy i polską gospodarkę rozwiązań proponowanych przez powodów. a nadto o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka R. D. dla ustalenia: - walutowego charakteru kredytu udzielonego powodom; - że wzrost kursu CHF nie miał wpływu na wysokość raty w walucie CHF; - że saldo kredytu, harmonogram, raty oraz zapis księgowy kredytu były wyrażone w CHF; - że Bank ponosił ryzyko walutowe; - że ujemna stopa LIBOR 3M zmniejsza wysokość rat w CHF i konsumuje marżę; - że Bank nie zarabia na wzroście kursu CHF, ani nie zarabia więcej na kredytach indeksowanych do CHF niż na kredytach złotowych; - że spread nie jest zyskiem Banku, a stosowanie kursu kupna i sprzedaży jest oczywistą konsekwencją waloryzacji kursem CHF, zaś Bank ponosi koszty spreadu na rynku międzybankowym; - że Bank posiadał w ofercie w 2008r. kredytu złotowe oraz walutowe, spośród których klient mógł wybrać odpowiedni dla siebie kredyt; - że Bank stosował tabelę kursów walut jeszcze przed wprowadzeniem do oferty kredytów indeksowanych, a zasady tworzenia tabeli kursów nigdy się nie zmieniły; - że tabela kursów powstaje na podstawie notowań rynku międzybankowego, który jest jeden, zaś Bank musi stosować kursy rynkowe; - że Bank nie zapewniał powodów o stabilności kursu CHF; - że Bank nie mógł ustalać kursu CHF w sposób dowolny; - sposobu funkcjonowania kredytu indeksowanego jako odniesionego do waluty obcej; - przyczyn i sposobu, w jaki kwota kredytu przeliczana była na walutę indeksacji; - sposobu finansowania kredytu powodów i innych kredytów tej kategorii przez Bank; - przyczyn powodujących, że kurs waluty wpływał na funkcjonowanie kredytów na etapie ich udzielenia i spłaty; - różnic w wysokości oprocentowania kredytów w złotych i indeksowanych kursami walut obcych i przyczyn ich występowania; - zasad ustalania przez Bank kursów walut obcych w tabeli kursowej oraz rynkowego charakteru kursów walut publikowanych w tabeli kursowej; - umożliwienia kredytobiorcom spłaty kredytu w walucie indeksacji i konstrukcji kredytu hipotecznego udzielonego powodom. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji, jako bezzasadnej i zasądzenie na ich rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami. W toku postępowania apelacyjnego pozwany, z ostrożności procesowej, warunkowo – na wypadek nieuwzględnienia zarzutów apelacji podniósł zarzut potrącenia wierzytelności zasądzonej zaskarżonym wyrokiem z wierzytelnością jaka mu przysługuje względem powodów o zwrot wypłaconego im kapitału kredytu, tj. kwoty 316 864,41zł, wymagalnej z dniem 2 sierpnia 2021r., wyjaśniając, że wezwał powodów do zapłaty tej kwoty pismem z 22 lipca 2021r. Zaś na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia zgłosił ewentualny zarzut zatrzymania zasądzonej od niego kwoty 422 254,21 zł do czasu zaoferowania mu przez powodów zwrotu nienależnego świadczenia wzajemnego, tj. kwoty wypłaconej powodom w wykonaniu umowy kredytu - 316 864,41zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 3 sierpnia 2021r., wywodząc że poza procesem doręczył powodom materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu wraz z ewentualnym zarzutem zatrzymania. Powodowie wnieśli o nieuwzględnienie zarzutu potrącenia, jak i zarzutu zatrzymania, wywodząc, że żądaniem pozwu objęli jedynie nadwyżkę spłat nad wypłacony im kapitał. Finalnie zaś przedłożyli oświadczenia o zrzeczeniu się wobec Banku roszczenia o zwrot 300 000zł stanowiącej równowartość udostępnionego im kapitału kredytu, niedochodzonego w rozpatrywanej sprawie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe w sprawie, w szczególności nie naruszając art. 227; art. 232; art. 235 2 §1 pkt. 2 k.p.c., ani art. 299 k.p.c. Istotnych i wystarczających dla rozstrzygnięcia ustaleń dostarczała bowiem treść dokumentów kredytowych: wniosku o kredyt; umowy kredytu wraz z aneksami i załącznikami oraz regulaminu, uzupełniona o zeznania świadka B. K. i powodów. Autentyczności dokumentów kredytowych nie kwestionowała żadna ze stron, a zeznania świadka B. K. i powodów były miarodajne dla rozstrzygnięcia, ponieważ nie budziły wątpliwości Sądu, nie sprzeciwiała im się treść przywołanych dokumentów, a nadto nie podważał ich i nie mógł podważyć żaden z dowodów zaoferowanych przez pozwanego, w tym zeznania świadka R. D., który nie uczestniczył w żadnej z czynności, jakie doprowadziły do zawarcia umowy, więc nie mogły mu być znane okoliczności udzielenia powodom kredytu. Poza tym model procedury kredytowej obowiązującej w Banku w dacie zawierania umowy, w tym zakres informacji udzielanych potencjalnym kredytobiorcom w zasadniczym ich zrębie, wynikał z dokumentów włączonych w poczet materiału dowodowego (z wniosku o kredyt, z treści umowy oraz będącego jej integralną częścią regulaminu), a świadek R. D. nie mógł mieć informacji na temat tego, w jakim zakresie ta modelowa procedura została zrealizowana przy udzieleniu powodom kredytu.Zaś zeznania tego świadka, które miałyby dotyczyć oceny funkcjonowania kredytu waloryzowanego do waluty CHF, w tym mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez bank - kredytodawcę są irrelewantne dla ukształtowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ponieważ stanowią one jedynie prywatne i nie wiążące Sądu opinie tego świadka, co więcej dotyczą kwestii stanowiących element oceny prawnej, pozostającej w kognicji Sądu. Poza tym modelowy przebieg czynności podejmowanych w ramach procedury kredytowej, nawet w powiązaniu z treścią wniosku kredytowego, umowy o kredyt, oświadczenia o wyborze kredytu, aneksów do umowy i regulaminu stanowiącego integralną część umowy nie są w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te dokumenty, zeznania świadka B. K. i powodów, które doprowadziły Sąd Okręgowy do przyjęcia, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy o kredyt, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul waloryzacyjnych, odwołujących się do kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne nie były indywidualnie negocjowane. W tej ostatniej kwestii podkreślić trzeba, że nawet świadek B. K. będąca pracownikiem Banku i osobą, która w imieniu pozwanego podpisała umowę kredytu przyznała, że szablon umowy kredytu przesyłany był przez centralę oraz, że kredytobiorcy, poza parametrami określonymi we wniosku kredytowym, mogli negocjować jedynie prowizję i marżę. Przywoływane przez pozwanego opracowania, ekspertyzy, raporty i zestawienia, Sąd Apelacyjny traktuje jako dokumenty włączone w poczet materiału dowodowego wspierające argumentację pozwanego, m.in. odnoszącą się do relacji kursu stosowanego przez kredytodawcę do kursów stosowanych przez inne banki i do kursu średniego ustalanego przez NBP oraz do możliwości utrzymania umowy przez zastąpienie przewidzianego nią mechanizmu indeksacyjnego odniesieniem się do średniego kursu CHF ustalonego przez NBP. Niemniej, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego nie znajduje podstaw, by ich treść czynić elementem podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ponieważ stanowią one jedynie opinie i oceny podmiotów, które dokumenty te sporządziły. W realiach sprawy nie mają mocy dowodowej, w konsekwencji czego pominięcie ich oceny jako dowodów nie mogło naruszać art. 327 1 § 1 ust. 1 i 2 k.p.c. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy były prawidłowe. Znajdowały one oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, a podejmując je, Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, ponieważ nie uchybił regułom postępowania dowodowego, a oceniając jego wyniki nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, w tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. W swoich judykatach Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona” (m.in. wyroki SN z 27 września 2002r., sygn. akt IV CKN 1316/00 oraz sygn. akt II CKN 817/00, niepubl.). Takich naruszeń pozwany nie wykazał, zwłaszcza że treść łączącego strony stosunku kredytowego, jak to już wyżej wskazano, jednoznacznie wynikała z dokumentacji kredytowej: wniosku o kredyt, oświadczenia o wyborze waluty, umowy kredytu, aneksów do umowy, czy regulaminu stanowiącego integralną część umowy. Apelujący nie kwestionuje autentyczności tych dokumentów, jego zarzuty skierowane są de facto przeciwko wnioskom wysnutym z tych dokumentów, a zatem dokonanej przez Sąd Okręgowy subsumpcji prawej treści tych dokumentów. Natomiast okoliczności towarzyszące zawarciu umowy wynikają z zeznań świadka B. K. i z zeznań powodów, jako osób, które umowę tę zawarły. Ustaleń tych nie może wzruszyć żaden z pominiętych przez Sąd Okręgowy, ponieważ żaden z nich nie był miarodajny dla wykazania zindywidualizowanych i skonkretyzowanych, rzeczywistych okoliczności zawarcia przez strony umowy kredytu. Dlatego też zarzuty apelacji kontestujące ustalenia faktyczne, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne oraz w pełni podzielił i przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Tak, jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy oceny abuzywnego charakteru postanowień umownych, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust.1 i art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy kredytu z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom apelującego, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpiły po zawarciu umowy, w tym od zmiany przepisów Prawa bankowego i kodeksu cywilnego i są niezależne od woli stron. Także inne okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, w tym sposób wykonywania umowy przez strony, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Kierując się tymi wskazówkami, Sąd Okręgowy prawidłowo, nie naruszając wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego uznał, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne) są niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. W szczególności dotyczy to postanowień § 1 ust. 1 i 4, § 7 ust. 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3 umowy oraz § 19 ust. 5 regulaminu są.), ponieważ: nie były one indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta, a nadto pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Konkluzji tej nie zmienia zestawienie treści przywołanych postanowień umownych z treścią 6 ust. 1 umowy i § 2 regulaminu będącego jej integralną częścią. Umowa kredytu stanowiła: w § 1 ust. 1, że: Bank udziela Kredytobiorcy kredytu w kwocie 316 864,41 zł indeksowanego kursem CHF. Przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzania umowy równowartość kredytu wynosiłaby 158 670,21 CHF, rzeczywista równowartość zostanie określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko. w§1 ust. 4, że: Rata kapitałowo odsetkowa przy założeniu uruchomienia całości kredytu w dacie sporządzenia umowy wynosiłaby równowartość 1 766,35 CHF. Rzeczywista wysokość rat odsetkowych lub rat kapitałowo- odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat. w §1 ust. 7, że: Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy kredytu wynosi 112 760,80 zł (podana kwota nie uwzględnia ryzyka kursowego). Ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona jest od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania. w § 6 ust. 1, że: Bankowa tabela kursów walut dla kredytów oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów – sporządzana przez merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, tabela sporządzana jest o godz. 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. w §7 ust. 1, że: Wysokość rat odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat, który zostanie doręczony w dniu uruchomienia poszczególnych transz w przypadku kredytu transzowego, zaś wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat po wypłacie całości kredytu, rezygnacji przez kredytobiorcę z pozostałej części kredytu lub wygaśnięciu roszczenia kredytobiorcy o uruchomienie pozostałej części kredytu. Harmonogramy te stanowić będą integralną część umowy kredytu. Każdorazowy harmonogram określa wysokość rat spłaty przez okres dwóch lat kredytowania. Przed upływem dwóch lat kredytobiorca otrzymuje harmonogram na kolejny dwuletni okres trwania umowy. Na wniosek kredytobiorcy, Bank zobowiązuje się przesłać harmonogram na cały okres kredytowania. w § 9 ust. 2, że: W dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów – obowiązującego w dniu uruchomienia środków. w § 10 ust. 3, że: Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażanej w CHF – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty. Natomiast §2 regulaminu, stanowiącego integralną część umowy, zawierał m.in. definicję bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut. Treść tej definicji była tożsama z definicją zawartą w § 6 ust. 1 umowy. Sąd Okręgowy właściwie rozważył wyżej przywołaną treść postanowień umowy i regulaminu oraz dokonał ich trafnej subsumpcji prawnej, prowadzącej do przyjęcia - w oparciu o art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. - że z uwagi na trwałą bezskuteczność zawartych w nich abuzywnych klauzul indeksacyjnych (waloryzacyjnych), przy braku możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich eliminacji - umowa kredytu jest nieważna w całości. Odpierając zarzuty apelacji odnoszące się do pierwszej z w/w przesłanek abuzywności, Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia wzorca umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania oraz, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument zapoznał się z treścią postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017r., I ACa 606/17). Świadek B. K., która w imieniu Banku podpisała umowę kredytu zeznała, że szablon umowy był przysyłany przez centralę oraz, że poza danymi z wniosku kredytowego, kredytobiorcy mogli negocjować prowizję i marżę. Z dokumentacji kredytowej nie wynika jednak, by prowizja lub marża były przez powodów negocjowane. Pozwany wykazał, że powodowie we wniosku kredytowym wpisali kwotę kredytu w PLN, ale zaznaczyli jako kwotę kredytu CHF, zapoznali się z treścią umowy oraz, że mieli realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu o jaki się ubiegali i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany oraz dzień miesiąca, w którym te raty miały być spłacane. Nie wystarcza to jednak do uznania, że przy zawieraniu będącej przedmiotem sporu umowy doszło do zrealizowania określonej w art.
przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść wszystkich postanowień umowy, a w szczególności postanowień normujących klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne). W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsumenci mieli pełną świadomość skutków wprowadzenia tych klauzul oraz rzeczywisty wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji. Sąd Okręgowy trafnie założył, że klauzula indeksacyjna (waloryzacyjna) służy do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi) i stanowi instrument, który służy do ostatecznego ustalenia rozmiaru świadczenia kredytobiorcy. Wprawdzie uzasadnienie tego założenia w motywach zaskarżonego wyroku w części nie jest spójne, co wynika z braku wyraźnego rozgraniczenia stanowiska wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019r. V CSK 382/18, od stanowiska Sądu w sprawie. Dla porządku więc wyjaśnić trzeba, że w judykaturze przyjmowano, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowach kredytowych, także takie, które dotyczą warunków określających kurs wymiany CHF na walutę polską, w tym kurs sprzedaży ustalany na potrzeby obliczenia raty kapitałowo–odsetkowej albo spłacanej przed terminem pozostałej części kredytu, nie dotyczą głównych, lecz ubocznych elementów takich umów, głównie dlatego, że pozwalają na to, aby doszło do określenia nadwyżki między kredytem spłacanym a udzielonym, czyli przy założeniu, że podstawowym elementem tej umowy jest tylko kredyt udzielony, nie zaś wskazana nadwyżka (np. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). Niemniej stanowisko to się zdezaktualizowało. Przychylić się w tej materii trzeba do stanowiska Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w uzasadnieniu wyroku z 23 października 2019 r. sygn. akt V ACa 567/18, odwołując się do wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C – 260/18 wyraził przeciwne zapatrywanie i uznał, że klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego do innej waluty niż polski złoty, w tym do CHF, zwłaszcza, że analogiczne stanowisko TSUE wyrażał już wcześniej, w tym w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17, wydanego w sprawie D.. Trafnie też Sąd Okręgowy przyjął, że łącząca strony umowa nie była umową kredytu walutowego, lecz umową kredytu udzielonego w PLN indeksowanego do CHF i nie zawierała jednoznacznego oznaczenia kwoty udzielonego kredytu, ani precyzyjnego mechanizmu wyliczenia kwoty kredytu. Okoliczności te, tak jak to słusznie zauważył Sąd Okręgowy, jednoznacznie wynikały z §1 ust. 1 umowy. Wątpliwości co do tego, że kredyt został wypłacony w PLN nie pozostawiał określony w §2 cel kredytu wyrażający się we wskazaniu zobowiązań powodów w złotówkach, które zostaną spłacone kredytem. Nie bez znaczenia był też akcentowany przez Sąd Okręgowy fakt uzgodnienia przez strony sumy hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu w złotych (§ 3 ust. 1 umowy). Klauzule indeksacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na PLN według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Słusznie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że nie tylko nie określały one wprost wysokości świadczeń stron, co w ogóle nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego, które na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Nie określały też jednoznacznie wartości parametrów pozwalających na określenie wysokości tegoż zobowiązania. Do takiego wniosku uprawniał fakt, że w dacie zawierania umowy nawet Bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. Stosownie do §7 ust. 1 Bank miał sporządzić i wysłać powodom harmonogram spłat kredytu (stanowiący załącznik do umowy) dopiero po uruchomieniu kredytu. Wskazanie wartości orientacyjnych i szacunkowych, nawet jeśli nie różniły się one znacząco od ostatecznie ustalonych przez Bank nie może być uznane za określające wysokość zobowiązania powodów. W tym stanie rzeczy pozwany nie może zasadnie twierdzić, że umowa już w dacie jej zawarcia określała jednoznacznie podstawowe, przedmiotowo istotne elementy właściwe dla umowy kredytu. Konstrukcja umowy de facto stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców. Ponadto, powodom nie został objaśniony wskazany w § 10 ust. 3 umowy mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres ich świadczeń oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank - kredytodawcę. Wbrew wywodom apelacji, mechanizm ten nie został określony w § 6 ust. 1 umowy, ani w § 2 regulaminu stanowiącego integralną część umowy, definiujących pojęcie tabeli kursowej Banku. Kursy ujmowane w tabeli kursowej Banku nie odpowiadały kursom obowiązującym na rynku międzybankowym notowanym o godz. 16.00 danego dnia roboczego. Zgodnie z w § 6 ust. 1 umowy i § 2 regulaminu miały być ustalane na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. Nie wykluczało to dowolności Banku w określaniu tych kursów, ponieważ nie wskazywało ułamkowego, bądź procentowego, ani innego weryfikowalnego powiązania kursu międzybankowego, czy kursu średniego NBP z kursem przyjmowanym przez Bank w tabeli kursowej. Powodom mógł być zatem znany jedynie sposób publikowania kursów walut przyjmowanych przez Bank do rozliczeń, w wykonaniu obowiązku nałożonego normą art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu, stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Podsumowując, żaden z zarzutów apelacji nie jest w stanie wzruszyć prawidłowości stwierdzenia przez Sąd Okręgowy, że spełniona została także druga z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego. Oceniając treść klauzul indeksacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego tymi klauzulami obowiązku zapłaty przez kredytobiorców różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm indeksacyjny. W tej sytuacji zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów tym ukrytym i nieekwiwalentnym kosztem kredytu o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów. Bez znaczenia przy tym było, czy i jaki zysk Bank osiągał z tytułu tych różnic kursowych (spreadów). Tym bardziej nieuczciwe, a zatem naruszające dobre obyczaje i rażąco naruszające interesy powodów, a nadto sprzeczne z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego było obciążenie pozwanych oprocentowaniem od tej wartości. Art. 69 ust. 1 Prawa bankowego stanowi bowiem podstawę naliczania oprocentowania od kwoty rzeczywiście wykorzystanego kredytu. Poza tym, w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się w umowach kredytowych do kursów walut zawartych i ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi rozeznanie się w konsekwencjach ekonomicznych zawarcia umowy. Powyższych wniosków, wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności postanowień o treści tożsamej do § 9 ust.2 oraz § 10 ust. 3 umowy, nie wzrusza kontrola indywidualna tych postanowień dokonana przez Sąd Okręgowy w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów, Bank narzucił swoim dłużnikom kurs CHF służący ustaleniu wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powodów. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut mogły być dowolnie kształtowane przez bank, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank. Abuzywnego charakteru nie odbiera również przywołanym klauzulom nowelizacja prawa bankowego dokonana ustawą antyspreadową, treść aneksów do umowy, ani też fakt wieloletniego wykonywania umowy przez powodów, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że mimo ich zaistnienia Bank nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa indeksacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty kredytu. Bankowy mechanizm indeksacji obejmowałby zatem także raty spłacane bezpośrednio w CHF (zakładał ich wyliczenie od kapitału poddanego indeksacji). Odnośnie skutków zawarcia aneksów do umowy, dodatkowo nie sposób nie zauważyć, że ich zawarcie nie było przejawem świadomego dążenia powodów do utrzymania umowy kredytu i sanowania jej niedopuszczalnych postanowień. W wyroku z 29 kwietnia 2021 r.; sygn. C 19/20, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyznaczył standardy aneksu, które muszą być spełnione żeby mógł on skutecznie uzdrowić umowę. Mianowicie przed jego zawarciem bank musiałby poinformować konsumenta, że klauzule indeksacyjne są niedozwolone i z mocy prawa go nie wiążą, a konsument świadomie i dobrowolnie usiałby zrezygnował z ochrony konsumenckiej i odstąpić od żądania zwrotu niesłusznie pobranych środków. Te przesłanki nie zachodziły. Powodowie nie mieli takich intencji, usiłowali poprawić swoją sytuację przy wykonywaniu umowy, nie zmieniając zdania o jej wadliwości. Ponadto, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że powodom nie były znane, istotne z punktu widzenia ich interesów i dobrych obyczajów, skutki wprowadzonego do umowy mechanizmu ustalania kursów przez bank. Trafnie też podkreślił, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest w tym przypadku jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Obowiązku tego w żadnym zakresie nie ograniczało wykształcenie powoda, ani fakt osiągania przez niego dochodów w walucie obcej. Pozwany wywodził, że Bank - dopełnił tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF oraz podpisali oświadczenie, że jest im znane ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany kredyt i, że są świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość ich zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, czy treść złożonych przez nich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego - tak, jak to również trafnie przyjął Sąd Okręgowy - nie mogły zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał im braku granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli je zestawić powszechnym wówczas przekonaniem o stabilności kursu CHF, w którym utwierdziły powodów udzielone im w Banku informacje oraz zapewnienie, że kredyt indeksowany jest bezpieczny i tani. Bank nie przedstawił powodom symulacji, która obrazowałaby taki wzrost kursu, jaki nastąpił, co więcej przedstawił im mylące symulacje zestawiające wybrane oferty kredytowe, przedstawiające kredyt indeksowany jako najkorzystniejszy w aspekcie kosztów kredytu. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też Bank - kredytodawca, a nawet nie mógł go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Działanie takie było nieuczciwe (sprzeczne z dobrymi obyczajami). Nie uzmysławiało powodom braku granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, co oceniane przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powodowie byli świadomi i godzili się na nieograniczony wzrost zadłużenia kredytowego. Ważąc na powyższe konkluzje, Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie są zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne rażąco naruszają interesy powodów jako konsumentów i są nieuczciwe. Bank, mający status profesjonalisty i instytucji zaufania publicznego przygotował i stosował w praktyce skrajnie niekorzystny dla konsumentów wzorzec umowy kredytu, nie licząc się z tym, że warunki umowy mogą doprowadzić konsumentów do stanu niewypłacalności. Zasadnie też Sąd Okręgowy przyjął, że zgodnie z art.
konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi i przystąpił do rozważenia, czy po usunięciu tych postanowień, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją - zgodnie z żądaniem powodów - za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Trafne w tej materii było przyjęcie, że usunięcie z umowy klauzul indeksacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu, nawet przy zastosowaniu art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c., a zatem mając na uwadze istotę tej umowy, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także okoliczności w których umowa została zawarta, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Usunięciu z umowy podlegał cały mechanizm indeksacji. Przyjęciu, że charakter abuzywny ma tylko nadwyżka między ustalonym przez Bank kursem CHF w tabeli kursowej, a kursem międzybankowym, bądź kursem średnim ogłaszanym przez NBP sprzeciwia się treść klauzul indeksacyjnych, jak i art. 6 ust. 1 umowy i § 2 regulaminu, które nie rozdzielają tych elementów, ani nie określają relacji miedzy nimi. Wbrew wywodom pozwanego, Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu międzybankowego, kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani umowa, ani będący jej integralną częścią regulamin, ani też art. 385
k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.). Konstatacja ta zwalniała Sąd Apelacyjny od badania innych, wskazywanych przez Sąd Okręgowy podstaw nieważności umowy. Przesłankowe w sprawie ustalenie nieważności umowy, tak jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy uprawniało powodów do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych - w oparciu o art. 410 §1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd Okręgowy trafnie w tej materii zastosował zasadę podwójnej kondykcji i przyjął, że powodowie są uprawnieni do dochodzenia zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy. Z art. 405 k.c. wynika bowiem, że jeżeli dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada na każdego kto uzyskał przysporzenie obowiązek zwrotu, co jest źródłem stosunku prawnego jednostronnie zobowiązującego. Nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było stosowanie teorii salda (wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18), tym samym wywody apelacji, że Sąd nie rozliczył świadczeń jakie powodowie uzyskali od pozwanego, tj. kwoty kapitału. Sąd nie miał obowiązku rozliczać tych świadczeń z urzędu, badając zakres bezpodstawnego wzbogacenia. Niemniej powodowie objęli żądaniem pozwu tylko część kwot spłaconych, stanowiących nadwyżkę ponad otrzymaną od Banku z tytułu kapitału kredytu kwotę 300 000zł, tj. kwotę 422.254,21zł; podczas gdy spłacili 440 618,53 zł i 71 463 CHF. W tej sytuacji, ważąc na zakres zaskarżenia poza kognicją Sądu Apelacyjnego pozostawała kwestia poniesionych przez powodów kosztów wymaganych przez Bank ubezpieczeń. Bezzasadny okazał się także podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego nie ma charakteru okresowego i nie przedawnia się z upływem trzech lat, licząc od dnia, w którym zostało spełnione. Ma charakter roszczenia jednorazowego, mimo że obejmuje żądanie zwrotu szeregu rat, które świadczone były w ramach spłaty kredytu. Spłata kredytu mimo, że następowała w ratach nie była świadczeniem okresowym, lecz jednorazowym, podzielonym jedynie w czasie ( zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 2 października 1998 r. III CKN 578/98 LEX nr 1214910). Nie miała też charakteru okresowego część odsetkowa każdej raty. Odsetki od udzielonego kredytu są bowiem elementem składowym świadczenia głównego stron umowy kredytu (wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2011 r.; I CSK 46/11). Roszczenie wywodzone z bezpodstawnego wzbogacenia, którego szczególną postacią jest świadczenie nienależne, przedawnia się z upływem ogólnego terminu wynikającego z art. 118 k.c., który do 8 lipca 2018 r. wynosił 10 lat, a od 9 lipca 2018 r. wynosi 6 lat. Zgodnie z przepisem intertemporalnym zawartym w art. 5 ust. 3 ustawy z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw roszczenie powodów jako roszczenie przysługujące konsumentowi podlegało 10-letniemu terminowi przedawnienia. Wbrew też wywodom apelacji normy art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. nie dają podstaw ku temu, by przyjąć, że wymagalność roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego kreują „uzasadnione w ocenie dłużnika podstawy ku temu, by przypuszczać, że nie pozostaje on w opóźnieniu”. Roszczenie to jako bezterminowe - zgodnie z art. 455 k.c. stało się wymagalne z chwilą wezwania pozwanego do zapłaty z odwołaniem się do nieważności umowy kredytu i brakiem woli jej sanowania, co nastąpiło wraz z doręczeniem pozwanemu odpisu pozwu. Powodowie mogli zatem domagać się odsetek za opóźnienie już od dnia następującego po dacie doręczenia odpisu pozwu, czyli tak jak zasądził je Sąd Okręgowy - od 23 maja 2020r. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że zarzuty apelacji nie są w stanie wzruszyć zaskarżonego wyroku, który wbrew zarzutom i wywodom apelacji nie naruszał prawa procesowego, ani przepisów prawa materialnego krajowych i unijnych. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego w toku postępowania apelacyjnego zarzutu potrącenia, jak i zgłoszonego ewentualnie zarzutu zatrzymania, w orzecznictwie uznaje się za dopuszczalne dokonanie potrącenia, jak i zgłoszenie zarzutu zatrzymania warunkowo, tj. tylko na wypadek, gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, która jest kwestionowana, została uznana przez sąd za uzasadnioną (np. wyroki SN z 22 listopada 1968 r., I CR 538/68, OSNCP 1969, Nr 11, poz. 204; z 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, L.; uchwała SN z 25 lipca 2019 r., III CZP 18/19, Legalis.). Ustawodawca nie wprowadza w tym zakresie żadnych ograniczeń. Zgłoszenie zarzutu potrącenia (art. 498 i następne k.c.) powoduje, że rozliczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia mającego miejsce po obu stronach nieważnej umowy powinno nastąpić w ramach tej instytucji. Niemniej w realiach nie zostały spełnione przesłanki procesowe potrącenia określone w art. 203 1 § 1 i 2 k.p.c., ponieważ zarzut potrącenia nie został zgłoszony przy wdaniu się spór co do istoty sprawy (w odpowiedzi na pozew). Co więcej powodowie zrzekając się dochodzenia roszczenia o zwrot kapitału, ubezskutecznili zarzut potrącenia tej wierzytelności. Z tej też przyczyny, finalnie bezprzedmiotowy okazał zarzut zatrzymania. Zgodnie z art. 496 k.c. skorzystanie z prawa zatrzymania (art. 487 § 2 k.c.) jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch przesłanek – strony muszą być zobowiązane do wzajemnych świadczeń, a druga strona wezwała do zwrotu spełnionego świadczenia. Prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Z chwilą zrzeczenia się roszczenia o zwrot kapitału kredytu w zakresie kwoty 300 000zł, pozwany przestał być wzajemnie zobowiązany do zwrotu tej kwoty. Na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu, w oparciu o art. 98 §1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny obciążył pozwanego, jako stronę przegrywającą, kosztami postępowania apelacyjnego i zasądził od niego na rzecz powodów 8 100 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. w stawce minimalnej określonej w § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Koszty te zasądził wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, stosownie do art. 98 §1 1 k.p.c. SSA Joanna Naczyńska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.