5 regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych, stanowiącego integralną część umowy. W uzasadnieniu powodowie podnieśli, iż wskazana powyżej umowa kredytu jest nieważna w myśl art. 58 §
jako sprzeczna z art. 69 prawa bankowego i art. 353 1 k.c. (tj. nie ustalono w sposób jednoznaczny kwoty kredytu w walucie obcej, co sprawia iż zachodzi niedookreśloność wysokości świadczenia kwoty kredytu w (...); nie sprecyzowano też warunków zmiany oprocentowania kredytu), jak również z zasadami współżycia społecznego, bowiem pozwany Bank nie poinformował należycie powodów jako kredytobiorców co do mechanizmu działania umowy (w tym o granicy ryzyka kursowego). Niezależnie od powyższej argumentacji, powodowie jako konsumenci powołali się ponadto na abuzywność postanowień umowy dotyczących indeksacji oraz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (art. 385 1 k.c.). Z ostrożności procesowej w przypadku nie podzielenia przez Sąd argumentacji o nieważności umowy kredytu, koniecznym – w ocenie powodów – jest przeliczenie kredytu z wyeliminowaniem bezskutecznych postanowień i pozostawieniem pozostałych zapisów umowy w mocy (roszczenie ewentualne). W odpowiedzi pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w W. ostatecznie wniósł o oddalenie powództwa, kwestionując żądanie powodów zarówno co do zasady, jak również co do wysokości. W uzasadnieniu zaprzeczył twierdzeniom strony powodowej jakoby postanowienia umowy przewidujące indeksację kredytu walutą obcą (...) miały charakter niedozwolony, nie zostały indywidualnie uzgodnione, kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Zdaniem pozwanego, przedmiotowa umowa kredytu jest ważna, zaś kredytobiorcy zostali przez Bank wyczerpująco poinformowani o zasadach indeksacji, a także o skutkach finansowych niekorzystnej zmiany stóp procentowych oraz kursów waluty indeksacji dla ich zobowiązania. Pomimo zaś udzielenia powyższych informacji oraz przedstawienia im oferty kredytu złotówkowego – dokonali oni wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, co tym samym nie mogło stanowić nieuczciwej praktyki rynkowej. W ocenie pozwanego, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, że ewentualna abuzywność postanowień odsyłających do tabeli kursowej Banku prowadzi do eliminacji wszystkich postanowień spornej umowy przewidujących indeksację kredytu. Stwierdzenie abuzywności określonego postanowienia (normy prawnej, a nie jednostki redakcyjnej) rodzi bowiem konieczność rozważenia, czy umowę bez postanowień dotkniętych abuzywnością można wykonać. W razie odpowiedzi pozytywnej zastosowanie znajdują reguły wykonania zobowiązań w szczególności dotyczące wykładni oświadczeń woli w umowach (art. 65 k.c.), ustalania skutków czynności prawnej (art. 56 k.c.) oraz wykonywania zobowiązań (art. 354 i art. 358 k.c.). Wyrokiem z dnia 03.11.2021 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w sprawie I.C 724/19 zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powodów A. B. oraz B. B. kwotę 57.435,09 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20.02.2020 r. do dnia zapłaty (pkt I.), oddalił powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...)z dnia 20.02.2008 r. zawartej pomiędzy powodami i poprzednikiem prawnym pozwanego Banku oraz o zapłatę w pozostałej części (pkt II.), ustalił, że nie wiąże powodów względem pozwanego §1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny nr (...)z dnia 20.02.2008 r. oraz §6 ust.
5 regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych, stanowiącego integralną część ww. umowy, w pozostałej części żądanie ustalenia bezskuteczności oddalając (pkt III.) oraz zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu (pkt IV.). Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne, poczynione na podstawie: wniosku o udzielenie kredytu, oświadczeń kredytobiorców, umowy kredytu wraz z załącznikami, regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych, częściowych zeznań powołanych w sprawie świadków, zeznań powodów A. B. i B. B., opinii biegłego sądowego C. K.: W dniu 30.01.2008 r. powodowie A. B. i B. B. złożyli wniosek o kredyt mieszkaniowy u poprzednika prawnego pozwanego Banku na zakup nieruchomości na rynku wtórnym wraz z innymi kosztami, a jako kwotę kredytu wskazali ostatecznie 204.170.00 zł, z okresem spłaty 360 miesięcy. Ponadto, powodowie podpisali oświadczenie, że są świadomi ryzyka związanego z możliwością zmiany oprocentowania w przypadku zmiany stopy referencyjnej, od której było uzależnione oprocentowanie kredytu, a nadto oświadczenie, iż przedstawiono im oferty kredytów w walucie polskiej oraz indeksowanego do waluty obcej, a zdecydowali się na wybór kredytu indeksowanego, mając świadomość ryzyka związanego z możliwością niekorzystnej zmiany kursu walut, w sposób powodujący podwyższenie kwoty kredytu, odsetek i rat wyrażonych w złotych; jednocześnie potwierdzili, że zapoznali się z symulacją kosztów w przypadku niekorzystnej zmiany kursu. W dniu 20.02.2008 r. powodowie i poprzednik prawny pozwanego Banku podpisali umowę kredytu hipotecznego nr(...)na kwotę 204.170,00 zł, waloryzowanego do waluty obcej (...), przeznaczonego na nabycie prawa do nieruchomości na rynku wtórnym oraz na refinansowanie lub finansowanie wskazanych w umowie kosztów dodatkowych na warunkach określonych umową i regulaminem udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych przez (...) Bank S.A., z okresem spłaty kapitału w równych ratach na 359 miesięcy i okresem kredytowania na 360 miesięcy. Strony do obsługi kredytu wskazały rachunek w pozwanym Banku założony w związku z zawarciem przedmiotowej umowy kredytowej, z którego to spłata kredytu miała następować automatycznie poprzez pobieranie raty w PLN - §1 ust. 3 pkt 5) i pkt 18) oraz §7 ust. 6 umowy. W §1 ust. 4 umowy wskazano informacyjnie kwotę kredytu wyrażoną w (...) według tabeli Banku na dzień sporządzenia umowy w wysokości 94.304,85 CHF. Oprocentowanie kredytu miało być zmienne i stanowić sumę stałej marży (jej wysokość wskazano w §1 ust. 3 pkt 13) umowy) oraz aktualnej w danym kwartale stopy bazowej ogłaszanej w tabeli obowiązującej w Banku - §6 ust. 2 umowy. Stopa bazowa miała być natomiast ustalana 25 dnia ostatniego miesiąca poprzedniego kwartału z obowiązywaniem na kwartał następny na podstawie notowań:
ust. 3 ustawy z dnia 29.08.1997 r. – Prawo bankowe. Jak wskazał Sąd Okręgowy, z treści przedmiotowej umowy wynika bowiem, że strony umówiły się, iż kwota kredytu w wysokości wskazanej w umowie w PLN, po uruchomieniu kredytu zostanie w drodze indeksacji przeliczona na walutę franka szwajcarskiego i oprocentowana w sposób właściwy dla tej waluty. Oznacza to, że – w realiach omawianego kontraktu - znane są strony umowy, kwota oraz waluta kredytu (w złotych), cel na jaki został on udzielony, zasady i termin jego spłaty, wysokość oprocentowania i zasady jego zmiany (suma stałej marży i stopy 3M LIBOR) oraz inne niezbędne warunki umowne mniej istotne, lecz typowe dla tego rodzaju kredytu. Ponadto, jak zaznaczył ten Sąd, jest to konstrukcja dopuszczalna na podstawie art. 353 1 k.c., zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jej istota polegała bowiem na stworzeniu przez Bank możliwości wykorzystania przez powodów określonej kwoty pieniędzy w walucie polskiej z obowiązkiem zwrotu w określonym czasie jej równowartości z dodatkowym zastosowaniem miernika waloryzacyjnego (indeksacyjnego) w postaci kursu waluty szwajcarskiej. Takie też rozwiązanie – w ocenie Sądu Okręgowego – znajduje potwierdzenie w art. 358 1 k.c., który w §2 wprost przewiduje możliwość zastrzeżenia w umowie, że wysokość zobowiązania, którego przedmiotem od początku jest suma pieniężna, zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości, przy czym w orzecznictwie sądowym zgodnie przyjmuje się, iż w omawianym przepisie chodzi o pieniądz polski, a innym miernikiem wartości może być również waluta obca (por. wyroki Sądu Najwyższego w sprawach: I CSK 4/07, I CSK 139/17, V CSK 339/06). W kontekście powyższego Sąd I instancji zauważył, iż z wniosku kredytowego wynika, że powodowie wnosili o udzielenie kredytu w PLN, ale określonego (indeksowanego) w walucie szwajcarskiej. Z kolei w podpisanej umowie jasno wskazano, że Bank ma postawić do dyspozycji powodów kwotę w PLN, zaś powodowie mieli w terminach poszczególnych rat zwracać kredyt wyłącznie w walucie polskiej, w kwocie stanowiącej równowartość każdoczesnej raty wyrażonej w walucie szwajcarskiej (po odpowiednim, uprzednim przeliczeniu). Oznaczało to, że choć walutą zobowiązania kredytowego był złoty, tak jak walutą jego wykonania przez powodów miał być PLN, saldo „początkowe” i każda rata miały być odpowiednio „waloryzacyjnie” odniesione do kursu waluty na dzień wypłaty, każdoczesnej wysokości raty i kursu waluty na dzień spłaty. Zdaniem Sądu Okręgowego w tej sytuacji jest oczywistym, iż sporna umowa zawiera niezbędne elementy konstrukcyjne umowy kredytu bankowego, stanowiąc tym samym jeden z wariantów umowy nazwanej, o której wcześniej była mowa, niesprzeczny z obowiązującymi w tej mierze przepisami prawa bankowego i kodeksu cywilnego. Jeśli zaś ewentualnie chodzi o związane z indeksacją, niewątpliwie z istoty swej występujące ryzyko zmiany kursu waluty przyjętej jako miernik wartości świadczenia, z zasady może mieć ono efekt „obosieczny” w tym znaczeniu, iż w zależności od zwyżki lub zniżki kursu będzie niosło ze sobą konsekwencje negatywne dla jednej lub drugiej strony, nie zaś wyłącznie dla kredytobiorcy, co szerszego uzasadnienia z przyczyn oczywistych nie wymaga. Tym samym i w tej płaszczyźnie nie sposób – jak wskazał ten Sąd – przyjąć, by z założenia konstrukcja umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej była sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, skoro ryzyko takiego ukształtowania stosunku prawnego równomiernie obciąża obie strony. W ocenie Sądu I instancji, skoro zatem sama indeksacja do (...) stanowi element co do zasady jednoznacznie sformułowany i tym samym prawnie dopuszczalny element świadczenia głównego umowy (tak Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3.10.2019 r. w sprawie C-260/18 na tle wykładni dyrektywy 93/13/EWG i podtrzymany tam pogląd dotyczący natury klauzul wymiany, czyli dotyczących kursów walutowych stosowanych do rozliczeń umów kredytowych, które wprowadzając do umów kredytowych ryzyko kursowe, określają faktycznie główny przedmiot umowy – pkt 44) nie może ona sama przez się i z założenia stanowić podstawy nieważności umowy. Inną natomiast sprawą jest to czy oraz jaki efektywny wpływ na możliwość zachowania prawnej skuteczności umowy wywierają klauzule wskazywane w pozwie jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. Zgodnie bowiem z treścią art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione zaś są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W uchwale podjętej w sprawie III CZP 29/17, mającej moc zasady prawnej, Sąd Najwyższy wskazał, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Zgodnie też z utrwalonym już orzecznictwem „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”, przy czym uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego”, a „konkretny zapis był z nim negocjowany” (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 14.06.2013 r. w sprawie VI ACa 1649/12, z dnia 15.05.2012 r. w sprawie VI ACa 1276/11, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 06.04.2011 r. w sprawie I ACa 232/11). W ocenie Sądu Okręgowego, przywołane wyżej tezy i poglądy w pełni przystają do stanu faktycznego niniejszej sprawy, bowiem ustalonym zostało, że klauzule waloryzacyjne w zakresie, w jakim odwoływały się do tabeli kursów pozwanego Banku nie zostały indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami. W tychże klauzulach, dotyczących przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu na saldo w (...), jak i przeliczania poszczególnych wpłat rat kredytu z PLN na (...) (np. §1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy, czy §6 ust.
5 regulaminu) ukształtowano prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Pozwany odwoływał się tu do kursu obowiązującego w kredytującym Banku, zgodnie z tabelą kursów walut kupna/sprzedaży ogłaszaną w siedzibie Banku i na jego stronie internetowej lub dostępną na infolinii, nie wskazując, a co najważniejsze nie uzgadniając równocześnie indywidualnie zasad określania sposobu ustalania kursu wymiany walut. Bez wątpienia powodowie nie mieli zatem żadnego wpływu na zasady tworzenia kursu waluty (...) niezbędnego do ustalenia wzajemnych zobowiązań stron, co jasno wynika z ich zeznań. Zdaniem Sądu I instancji, postanowienia zawierające uprawnienie Banku do przeliczania sumy wypłacanego i spłacanego kredytu do waluty obcej dotyczą głównych świadczeń stron umowy kredytu w rozumieniu art. 385 1 §1 zdanie drugie k.c., co oznacza, że postanowienia takie, jeżeli nie zostały sformułowane jednoznacznie, podlegają kontroli w celu stwierdzenia, czy nie mają charakteru niedozwolonego (art. 385 1 §1 zd. drugie k.c.). W razie uznania ich zaś za niedozwolone, a tym samym za niewiążące kredytobiorcę, który zawiera umowę jako konsument, konieczne staje się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy. W powyższym kontekście Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności stwierdził, iż wprowadzenie do umowy stron „klauzul waloryzacyjnych” spowodowało, że wysokość zobowiązań wynikających z umowy podlegała co najmniej dwukrotnemu przeliczaniu z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty, przy czym mechanizm ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób, gdyż umowa w tym względzie odsyła tylko do kursu waluty określonego w tabeli kursów obowiązującej w Banku. Oznacza to, że zgodnie z umową Bank miał całkowitą swobodę w zakresie ustalania umownego kursu waluty, zaś powodowie nie mieli na ten kurs żadnego wpływu, a zatem postanowienia, o których była powyżej mowa, nie były uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art. 385 1 §
Powodowie bowiem zeznali, że nie wiedzieli jak był konstruowany i ustalany tabelowy kurs bankowy (...) ani w chwili wypłaty kredytu ani w chwili spłaty poszczególnych rat, a jedynie zostali poinformowani, gdzie mogą zapoznać się z treścią aktualnych tabel kursowych na dzień spłaty. Sama kwota kredytu wyrażona w (...), co jest oczywistym, również nie była ujęta w umowie na dzień jej zawarcia jako ściśle i definitywnie oznaczona (co najwyżej orientacyjnie nawiązuje ona do kredytu w (...) przy hipotece w §3 ust. 1 pkt 1.1 umowy). Co prawda, jak wynika z przedłożonych dokumentów (umowy, oświadczeń złożonych poza umową), strona powodowa formalnie poprzez podpisanie oświadczeń została poinformowana o ryzyku zmiany kursu, jednakże czym innym jest ewentualna zgoda co do zasady na poniesienie waloryzacyjnego ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty (tak jak na każdą potencjalną fluktuację ceny towaru do jakiego odnoszona jest waloryzacja), a czym innym – co jawi się oczywistym – zgoda na swobodne ustalanie tego kursu przez jedną ze stron. W ocenie Sądu Okręgowego powyższe zatem wskazuje, że wszelkie postanowienia odwołujące się do kursów waluty indeksacyjnej i możliwości jej samodzielnego ustalania w ramach tabeli zdefiniowanej w regulaminie były sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy strony powodowej w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c. Takie rozwiązania dawały bowiem Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na kredytobiorcę ryzyka wynikającego z bankowego ustalenia kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu w istocie, poprzez ukształtowanie kursu waluty (...), określoną swobodę w zakresie ustalania wysokości zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Dotyczyło to nie tylko spłaty, lecz również szeregu innych aspektów realizacji umowy (w tym umieszczenie w umowie dwóch rodzajów kursów – kursu kupna do ustalenia wysokości kredytu w tej walucie po jego wypłacie w walucie polskiej oraz kursu sprzedaży do ustalenia wysokości kolejnych rat spłaty w PLN). Następnie, Sąd Okręgowy, mając na uwadze przywołane wcześniej stanowisko (...), zajęte w wyroku z dnia 03.10.2019 r. w sprawie C-260/18 na tle wykładni dyrektywy 93/13/EWG i podtrzymany tam pogląd dotyczący natury klauzul wymiany (czyli dotyczących kursów walutowych stosowanych do rozliczeń umów kredytowych), które wprowadzając do umów kredytowych ryzyko kursowe, określają faktycznie główny przedmiot umowy (pkt 44 powołanego wyroku), równocześnie poddał ocenie, czy są one wystarczająco jednoznaczne, skoro wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane z sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszają interesy powodów jako konsumentów. Jak wskazał Sąd I instancji, za brakiem jednoznaczności w rozumieniu dyrektywy przemawia choćby mało czytelne rozmieszczenie kwestionowanych postanowień w różnych jednostkach redakcyjnych umowy i regulaminu wcześniej wskazanych, co niewątpliwie z informacyjnego i „świadomościowego” punktu widzenia utrudnia ich całościową, wszechstronną analizę, a nade wszystko i może przede wszystkim przemawia opisane już wcześniej odwołanie się do tabeli, co do której wskazano jedynie, że chodzi o tabelę obowiązującą w Banku, bez przybliżenia sposobu ustalania kursu, a co za tym idzie faktycznie bez wskazania sposobu ustalania bankowych kursów waluty, co nie pozwala na jednoznaczne określenie zakresu tych postanowień i konsekwencji płynących stąd dla kredytobiorcy. Tak sformułowane postanowienia nie mogą tym samym być uznane za wystarczająco jednoznaczne. Brak ściślejszych regulacji umownych dotyczących sposobu ustalania tych kursów sprawia, że mogły być one z góry i co do zasady jednostronnie wyznaczane przez Bank. Tej choćby potencjalnej – ale arbitralności – nie może przy tym zmieniać potencjalna okoliczność, że kursy faktycznie były powiązane z sytuacją gospodarczą, czy też sytuacją kursową na rynku międzybankowym, bowiem kredytobiorca na owo powiązanie bądź jego potencjalny brak, nie miał żadnego wpływu. Sąd pierwszej instancji na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umów kredytu bankowego za w pełni ugruntowany przyjął pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (por. np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego w sprawie V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo). Zarówno bowiem wysokość salda początkowego wyrażona w (...) dla kredytu udzielonego i wypłaconego w walucie polskiej, jak i wysokość w jakiej spłaty w walucie polskiej będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem (w tym przypadku poprzez marżę) wyłącznie od jednej ze stron umowy. Tym samym miała ona umowne narzędzie do potencjalnego zminimalizowania niekorzystnych dla siebie skutków zmiany kursów na rynku międzybankowym, skoro przynajmniej teoretycznie mogła je rekompensować zmianami kursu przyjętego do rozliczenia kredytu. Przyznanie sobie takiego jednostronnego uprawnienia do niekrępowanego i swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy musiało tym samym prowadzić do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powodów w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c., przy czym ustalenie powyższego musi dotyczyć oceny na datę zawarcia umowy (art. 385 2 k.c. – por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Bez znaczenia jest przy tym to, czy z takiej możliwości Bank faktycznie w toku realizacji umowy korzystał. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy bowiem taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, przy czym zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem (por. cyt. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20.06.2018 r.). Skoro zatem dla oceny abuzywności zapisów umowy istotny jest stan z daty jej zawarcia, to bez znaczenia – w ocenie Sądu I instancji – dla tej oceny pozostaje, w jaki sposób pozwany faktycznie wykonywał lub wykonuje umowę, w szczególności to, w jaki sposób ustalał, czy też ustala swoje kursy, czy odpowiadały one kursom rynkowym, w jaki sposób pozyskiwał środki na prowadzenie akcji kredytowej i w jaki sposób księgował, czy też rozliczał te środki oraz środki pobrane od kredytobiorców. Stąd też zbędnym było prowadzenie postępowania dowodowego w tym kierunku, a ewentualne wnioski dowodowe (np. o opinie biegłego) podlegały pominięciu. Podsumowując tę część rozważań, Sąd Okręgowy wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów uznał za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c., a w związku z tym niewiążące powodów, co z założenia od strony prawnego związania stron nakazuje ich eliminację z treści umowy. Sąd ten jednocześnie zaznaczył, iż nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty. Zgodnie bowiem z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy 93/13/EWG dokonaną przez (...) w powołanym już wyżej wyroku z dnia 03.10.2019 r. w sprawie C-260/18 w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy (którą implementowały do polskiego porządku prawnego przepisy art. 385
nast. k.c.), skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje, zaś w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym albo przepisem, który można by zastosować za zgodą stron, o ile brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi (pkt 48, 58 i nast. wyroku (...)). Nie jest przy tym możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c. – por. w szczególności pkt 57-62 wyroku (...)), zaś w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać (por. w szczególności pkt 41-45 wyroku (...)). Odnosząc powyższe rozważania i uwagi do stanu faktycznego i procesowego niniejszej sprawy Sąd Okręgowy uznał, że brak wzmiankowanej możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. poprzez sięgnięcie do obiektywnego miernika czy przelicznika w postaci kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. W szczególności brak tu wprost możliwości zastosowania normy art. 358 §2 k.c., a to z tej choćby przyczyny, że przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24.01.2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy wprawdzie następczo, ale ze skutkiem już od daty jej zawarcia. Skoro tak, niemożliwym jest stosowanie w tej mierze przepisu, który w czasie zawarcia umowy nie obowiązywał. Nawet przy interpretacji „życzliwej” w tym zakresie dla strony pozwanej, tj. gdyby uznać, że art. 358 §2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie, to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, co oznacza nadal brak możliwości ustalenia wysokości kwoty w (...), do jakiej Bank miałby zwaloryzować postawioną do dyspozycji powodów kwotę w PLN, w wykonaniu umowy kredytu. Jeśli też chodzi o zastosowanie tego przepisu „wprost”, to tu Sąd pierwszej instancji wskazał, iż wzmiankowana jednostka redakcyjna kodeksu cywilnego nie dotyczy przeliczeń waluty na pieniądz polski przy każdej potrzebie, możliwości, czy konieczności takiego przeliczenia, lecz w konkretnej sytuacji prawnej i faktycznej opisanej w §1 tego przepisu. Nie ma też wątpliwości, iż przepis ten musi być rozpatrywany całościowo, co oznacza iż §2 art. 358 k.c. określa jedynie kurs przeliczenia w sytuacji opisanej w §1, który to stanowi, że prawo wyboru waluty, w której spełnione ma być zobowiązanie, przysługuje wyłącznie dłużnikowi. Określone zaś w §2 tego przepisu prawo wyboru wierzyciela dotyczy jedynie kursu, według którego jest określana wartość waluty obcej, jeżeli dłużnik dokona wyboru waluty polskiej. Przenosząc te uwagi na grunt sprawy niniejszej należy – zdaniem Sądu rozpoznającego sprawę w I instancji – dojść do wniosku, iż przepis ten normatywnie nie przystaje wprost do sytuacji wypłaty kwoty kredytu oraz jego sposobu spłaty, kiedy to dłużnik może dokonać wyboru waluty polskiej w uiszczeniu świadczenia, które miało być pierwotnie spełnione w (...). Przeliczenie bowiem w sprawie niniejszej dotyczy jedynie wyboru waluty spełnienia świadczenia nie zaś przeliczenia pomocnego przy waloryzacji, czy indeksacji. W ocenie tego Sądu, niedopuszczalnym zaś z punktu widzenia „dyrektywnej” i kodeksowej ochrony konsumenta byłoby stosowanie na jego niekorzyść jakiejkolwiek analogii, której to stosowanie jest wyjątkiem i winno być traktowane (w szczególności w zakresie ochrony praw konsumenta) wyjątkowo i restryktywnie. Co do konsekwencji tego stanu rzeczy – w świetle wyroku (...) z dnia 03.10.2019 r. w sprawie C-260/18 – w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego z elementem indeksacji do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca jej sposobu, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron, druga zaś możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek – unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument – kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Odnosząc te uwagi do rozpoznawanej sprawy należy na gruncie ustaleń faktycznych i analizy prawnej umowy kredytu zawartej z konsumentami opowiedzieć się – w ocenie Sądu Okręgowego – za możliwością wyeliminowania z umowy klauzul niedozwolonych, o których była mowa wcześniej, a wymienionych w uzasadnieniu pozwu, z pozostawieniem w mocy pozostałej części umowy jako ważnej umowy kredytu bankowego, udzielonego w złotych polskich. Skoro w umowie klauzula indeksacyjna z przyczyn wcześniej opisanych winna być uznana za nieobowiązującą wobec powodów na podstawie art. 385 1 k.c., dało to podstawę do stwierdzenia, że odpadła podstawa prawna dla tejże klauzuli waloryzacyjnej, mimo że co do zasady klauzula taka była jak wspomniano dopuszczona do zastosowania w prawie polskim. W ocenie tego Sądu, jednakże usunięcie z umowy jako postanowienia niedozwolonego nie musi powodować unieważnienia (nieważności, upadku) całej umowy, tym bardziej, gdy uzna się za obowiązujące świadczenie pozwanego Banku i powodów w walucie polskiej, która dopiero zależnie od woli stron mogła być albo nie, waloryzowana do obcej waluty. Tym samym w istocie pozostaje do rozważenia kwestia prawnej możliwości zachowania oprocentowania od udzielonej kwoty kredytu w złotych, skoro jest to niezbędny element konstrukcyjny umowy kredytu, a po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych, pozostałą jej część uzna się za obowiązującą (bowiem od ustalonej kwoty kredytu należą się odsetki). Skoro też zwrot kredytu obejmowałby kwotę nominalną przekazaną przez pozwany Bank na cel objęty umową kredytową i odsetki – jak to zaznaczył Sąd I instancji – rozważyć należało, czy możliwe jest pozostawienie oprocentowania według postanowień umowy, to znaczy w oparciu o stawkę LIBOR 3M oraz marżę procentową. Jakkolwiek to ostatnie może rodzić wątpliwości o tyle, że z istoty stawki LIBOR oraz z treści umowy wynika stosowanie tej stawki jedynie do kredytów z elementem walutowym, to jednak w umowie inna stawka nie występuje, w tym WIBOR odnoszący się w czasie zawierania umowy do kredytów opiewających na złote. Z całą pewnością żadna ze stron umowy kredytowej w czasie jej zawarcia nie brała w ogóle pod uwagę takiego rodzaju i wysokości oprocentowania, tj. WIBOR, z tego choćby powodu (przy założeniu istnienia ryzyka indeksacji), że umowa taka byłaby pozbawiona swej oczywistej finansowej atrakcyjności i ekonomicznej racjonalności. Nie ma więc powodu, aby oprocentowanie było odnoszone do innej stawki niż umownie przewidziany LIBOR, przy czym takie rozwiązanie dostatecznie i sprawiedliwie waży interesy obu stron umowy. Zdaniem Sądu I instancji, nie ma przy tym racji strona powodowa, iż przyjęte powyżej oprocentowanie nie może być zaakceptowane z uwagi na brak określenia warunków jego zmiany, bowiem owa „niedookreśloność” jest jedynie pozorna. Zauważyć bowiem należy, iż umowne (zmienne) oprocentowanie zostało określone jako suma dwóch tworzących je faktorów mianowicie, stałej marży Banku i ściśle zdefiniowanej i w pełni weryfikowalnej stopy bazowej, które to czynniki stanowią w pełni weryfikowalne, znajdujące swe zakotwiczenie w umowie i nie poddające się dowolnej decyzji Banku, źródło ustalenia każdoczesnej wysokości oprocentowania. W tej to sytuacji oczywistym jest, iż odwołanie się do zmiany parametrów finansowych rynku jest tu zwrotem z punktu widzenia związania stron albo „pustym”, czy z założenia nieskutecznym, albo też stanowi jedynie uzupełniające odniesienie do źródła ewentualnych zmian stopy bazowej, na co mogłoby wskazywać odwołanie się do rynku pieniężnego kraju waluty indeksacyjnej. Samo przez się nie może to jednak stanowić o nieważności umowy, czy eliminacji postanowienia §6 ust. 2, tym bardziej, iż nie został on wymieniony w piśmie modyfikującym powództwo (k. 912) jako niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c. Tym samym, skoro wzmiankowana wcześniej eliminacja niektórych postanowień jest możliwa bez uszczerbku dla całej umowy, to żądanie powodów zaktualizowało się w ramach ustalenia bezskuteczności poszczególnych postanowień umowy. Skutkiem powyższego aktualnym stało się zgodnie z żądaniem pozwu i w granicach tego żądania rozliczenie umowy (zgodnie z tym co zostało powiedziane) jako umowy kredytu udzielonego i spłacanego w PLN, przy czym Sąd ten w tym celu dopuścił dowód z opinii biegłego, bowiem jego wyliczenia były w tym zakresie niezbędne i pomocne. Z treści opinii zaś oraz z zestawień w niej zawartych suma nadpłat w okresie objętym w tym zakresie pozwem i pismami rozszerzającymi zamyka się łączną kwotą 57.435,07 zł i taką też kwotę zgodnie z żądaniem w pkt I. wyroku Sąd Okręgowy zasądził wraz z odsetkami od dnia sporządzenia odpowiedzi na pozew (k. 335), zaś w pozostałej części żądanie co do odsetek oddalając, uznawszy, iż pozwanemu winien być dodatkowo udzielony termin na spełnienie świadczenia. Sąd ten jednocześnie oddalił też żądanie zapłaty kwoty 2.730,00 zł uznając, iż suma ubezpieczenia niskiego wkładu własnego uiszczona przez powodów w świetle treści umowy – zgodnie ze stanowiskiem pozwanego – nie jest sumą nienależną. Przypomnieć należy, że w regulaminie wskazano, że: ubezpieczenie niskiego wkładu jest refinansowane przez kredytobiorcę; opłata refinansująca jest określana w tabeli aktualnej w dacie zawarcia umowy; ubezpieczenie niskiego wkładu będzie obowiązkowo przedłużanie na kolejne okresy 36-miesięczne, jeżeli kwota kapitału kredytu pozostałego do spłaty na koniec poprzedniego okresu ubezpieczenia nie będzie równa lub niższa niż określona w umowie, zaś w przypadku spełnienia tego wymogu, obowiązek ubezpieczenia wygasa; opłatę oblicza się od kwoty kredytu w PLN wskazanej w umowie, zaś w przypadku wydłużenia okresu ubezpieczenia kredytu indeksowanego do waluty obcej dla określenia aktualnego salda w PLN i opłaty stosuje się kurs sprzedaży waluty określony w tabeli Banku (§9 ust. 4 i §10 ust. 14-20 regulaminu). W ocenie tego Sądu, w świetle okoliczności sprawy, co do zasady nie ma przeszkód, by kredytobiorca nawet w formie pośredniej poprzez refinansowanie ponosił koszty związane z ustanowieniem zabezpieczeń spłaty kredytu przez Bank, jeśli finalnie służą one efektywnemu udostępnieniu tego kredytu klientowi Banku. Jest bowiem oczywistym, iż realne zagrożenie brakiem spłaty kredytu, czy znacząco wysokie prawdopodobieństwo zaniechania jego spłaty, czego funkcjonalnym odzwierciedleniem jest brak po stronie kredytobiorcy odpowiedniego, wymaganego normalnie wkładu własnego, pociąga za sobą uzasadnioną konieczność „dozabezpieczenia” spłaty kredytu w postaci ubezpieczenia (nawiązują do tego rekomendacje (...)). To zaś siłą rzeczy podwyższa koszty kredytu po stronie Banku i w żadnym razie nie ma przeszkód, by strony zgodnie i świadomie ustaliły, że ten dodatkowy koszt po stronie Banku, występujący z przyczyn leżących niewątpliwie po stronie kredytobiorcy, będzie refinansowany przez niego analogicznie jak np. dodatkowa, uzasadniona okolicznościami prowizja czy opłata. W umowie, a przede wszystkim w regulaminie ów mechanizm został dokładnie i wystarczająco wyjaśniony zgodnie z oczywistą jak się wydaje regułą – im wyższe ryzyko braku spłaty, tym wyższy finalnie koszt kredytu. Regulacje umowne w tym zakresie powinny być jednak na tyle jasne, by pozwalały ustalić charakter tych kosztów oraz sposób ustalania ich wysokości i postanowienia umowy oraz regulaminu dawały powodom taką możliwość. W umowie wskazano bowiem sposób obliczenia opłaty refinansującej oraz jej wysokości za pierwszy 36-miesięczny okres ubezpieczenia (§1 ust. 3 pkt 15) i §4 ust. 2 pkt 3)). W regulaminie z kolei wskazano, w jakim przypadku ubezpieczenie ulegnie przedłużeniu (jeżeli spłacony kapitał kredytu nie osiągnie określonej wartości), gdzie publikowana jest stawka opłaty, a nadto zastrzeżono na korzyść kredytobiorcy możliwość domagania się weryfikacji ewentualnej zmiany podstaw do naliczenia opłaty przez zlecenie dokonania ponownej wyceny nieruchomości (w formie operatu szacunkowego), które zaktualizowałoby wysokość wkładu własnego i obowiązek dalszego ubezpieczenia spłaty tego wkładu (por. §10 ust.18 regulaminu). W takiej to sytuacji, zważywszy że po wyeliminowaniu – zgodnie z tym co zostało wcześniej powiedziane – w całości elementu indeksacji do waluty szwajcarskiej i przeliczania zobowiązań stron według kursów tej waluty, ustalona umownie kwota brakującego wkładu własnego porównywana będzie z kwotą kapitału pozostającą do spłaty wyrażoną w PLN, co całkowicie zapobiegnie siłą rzeczy temu, że pozwany przez samodzielną zmianę kursu będzie mógł wpływać na ostateczną wysokość spłaconego kapitału i jego relację do kwoty brakującego wkładu własnego, a to z kolei przekłada się wprost na konieczność przedłużenia ubezpieczenia niskiego wkładu po 36 miesiącach spłaty i na wysokość opłaty refinansującej. Co ważne, powodowie nie kwestionowali w żądaniu ubezskutecznienia ustalenia abuzywności postanowień dotyczących ubezpieczenia po 36 miesiącach, a jedynie postanowienie dotyczące ustalenia opłaty pierwszej, o stałej wysokości i ustalonej w sposób ścisły, co jedynie wzmacnia przedstawioną tu argumentację. Z tych też przyczyn, w ocenie Sądu Okręgowego, postanowienia dotyczące opłaty refinansującej koszty tego ubezpieczenia nie mają charakteru postanowień niedozwolonych, co znalazło odzwierciedlenie w oddaleniu żądania bezskuteczności w tym zakresie i oddalenia żądania zapłaty w związku z tym dochodzonego. Skoro też wzmiankowana wcześniej częściowa eliminacja niektórych postanowień jest możliwa bez uszczerbku dla całej umowy i da się utrzymać jej wykonanie, uwzględnieniu podlegało żądanie ustalenia bezskuteczności o czym orzeczono jak w pkt III. wyroku. Oczywiście Sąd ten jednocześnie wskazał, iż wszelkie rozważania poczynione wcześniej odnośnie co do abuzywności dotyczą wskazanych w pkt III. wyroku umownych postanowień, jako tych które wprost wiążą się funkcjonalnie z opisanym powyżej, w sposób niedozwolony skonstruowanym mechanizmem indeksacji i szczegółowo omówionymi przyczynami tej abuzywności. Ostatecznie znalazło to zatem odzwierciedlenie w pkt III. wyroku, uznającym za niewiążące postanowienia odnoszące się wprost do niedopuszczalnie sformułowanej i doprecyzowanej indeksacji. Sąd Okręgowy przy tym część żądania obejmującego „ubezskutecznienie” postanowień oddalił, co odnosiło się (o czym było wcześniej) do §4 ust. 2 umowy. Stąd orzeczenie jak w pkt III. i IV. wyroku. Na koniec, przy wyjaśnionych już szeroko podstawach bezskuteczności, należało – w ocenie Sądu pierwszej instancji – z urzędu odnieść się do interesu prawnego w ustaleniu tejże bezskuteczności, który to na obecnym etapie sprawy zachowuje swą pełną aktualność. Pomimo bowiem, iż w doktrynie przyjmuje się, że jeżeli powodowi przysługuje dalej idące powództwo o świadczenie, to w zasadzie nie ma on interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie stosunku prawnego lub prawa, to taka sytuacja w realiach niniejszej sprawy nie zachodzi. W pierwszej bowiem kolejności Sąd ten stwierdził, iż sam wyrok zasądzający świadczenie pieniężne w swej sentencji nie zawiera elementu wprost ustalającego, co najwyżej ten ostatni wynikać może jedynie z treści uzasadnienia, które nie wiąże na równi z sentencją wyroku. Z kolei sama treść wyroku zasądzającego ze swej istoty nie położy kresu wzajemnym, dalszym na przyszłość sporom i rozliczeniom bez orzeczenia dochodzonego pozwem, a fundamentalnego dla wzajemnych rozliczeń stron sądowego ustalenia bezskuteczności. Z kolei jest wysoce prawdopodobnym, że Bank w razie ewentualnego kontynuowania spłaty rat kredytu w mniejszych niż wyznaczone przez Bank wysokościach (tj. bez uwzględnienia indeksacji) może wypowiedzieć umowę, co może narazić powodów na kolejny proces o zapłatę, który to proces w razie orzeczenia ustalającego w sprawie niniejszej zostanie z góry zażegnany, wobec sądowego ustalenia braku przesłanki istnienia należności z kredytu w wysokości uwzględniającej element niedozwolonej indeksacji. Zatem, takie to ustalenie bezskuteczności eliminuje niepewność co do tego, na jakich zasadach będą miały miejsce ostateczne rozliczenia pomiędzy stronami, co usunie obiektywny stan niepewności prawnej, kreujący interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., który to interes musi tu być rozumiany szeroko. Konsekwencją też wszystkich wcześniejszych rozważań co do ważności i możliwości utrzymania umowy przy eliminacji z niej postanowień abuzywnych jest oddalenie żądania nieważności jak w pkt II. wyroku. O kosztach procesu Sąd I instancji natomiast orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. uznając, iż strona powodowa wygrała proces w połowie, w połowie go przegrywając, co skutkowało wzajemnym zniesieniem kosztów jak w pkt IV. wyroku. Apelację od powyższego orzeczenia wywiedli powodowie A. B. i B. B., zaskarżając go w części, tj. co do pkt II. w całości, co do pkt III. w części dotyczącej oddalenia żądania ustalenia bezskuteczności postanowienia §4 ust. 2 umowy kredytu hipotecznego nr (...)z dnia 20.02.2008 r. zawartej przez nich z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem S.A. z siedzibą we W. oraz co do pkt IV. wyroku w całości. Powodowie zarzucili przy tym naruszenie: 1) prawa procesowego w postaci art. 233 §1 k.p.c., polegające na dokonaniu oceny materiału dowodowego z naruszeniem zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, mającym wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, a przejawiającym się w uznaniu przez Sąd I instancji, że łącząca strony umowa kredytu określa wysokość i warunki zmiany oprocentowania kredytu, podczas gdy w rzeczywistości tychże elementów nie określa, odnosząc się jedynie do bliżej nieokreślonej stopy bazowej i do bliżej nieokreślonych parametrów finansowych; 2) prawa procesowego w postaci art. 233 §1 k.p.c., polegające na dokonaniu oceny materiału dowodowego z naruszeniem zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, mającym wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, a przejawiającym się w uznaniu przez Sąd I instancji, że powodowie zostali poinformowani przez pozwanego o ryzyku kursowym związanym z zawarciem spornej umowy kredytu, podczas gdy – jak wynika z zeznań powodów – nie otrzymali oni od pozwanego rzetelnej informacji na temat tego ryzyka kursowego; 3) prawa procesowego w postaci art. 100 k.p.c. poprzez uznanie, że powodowie wygrali proces w połowie i tym samym poprzez nieprawidłowe dokonanie wzajemnego zniesienia kosztów procesu w sytuacji, gdy wynik prawidłowo przeprowadzonego postępowania prowadziłby do wniosku, że powodowie powinni tę sprawę wygrać w całości; 4) prawa materialnego w postaci art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 69 ust.
ust. 2 pkt 2) ustawy – Prawo bankowe z dnia 29.08.1997 r. poprzez brak ich zastosowania i przyjęcie, iż dopuszczalne jest dokonanie indeksacji kredytu udzielanego w walucie polskiej kursem waluty (...); 5) prawa materialnego w postaci art. 358 1 §2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, podczas gdy pierwszeństwo zastosowania powinien mieć stanowiący lex specialis art. 69 ust. 1 ww. ustawy prawa bankowego wykluczający możliwość indeksacji kredytu kursem waluty (...); 6) prawa materialnego w postaci art. 58 §2 k.c. poprzez brak jego zastosowania i tym samym brak przyjęcia, że zawarta przez strony umowa kredytu jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego z uwagi na występowanie w niej znacznej asymetrii ryzyka walutowego i przyznanie sobie przez pozwanego nieograniczonego uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów; 7) prawa materialnego w postaci art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez brak ich zastosowania i tym samym brak przyjęcia, że zawarta przez strony umowa kredytu nie mieści się w granicach swobody kształtowania stosunku umownego; 8) prawa materialnego w postaci art. 385 1 §
w zw. z art. 6 ust.
art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 05.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 2) i pkt 5) ustawy prawa bankowego poprzez ich nieuzasadnione niezastosowanie w niniejszej sprawie, podczas gdy istniały podstawy do zastosowania tychże przepisów i uznania że po eliminacji z umowy kredytu niedozwolonych postanowień indeksacyjnych nie jest możliwe dalsze wykonywanie umowy kredytu przez strony w pozostałym zakresie, umowa kredytu jest nieważna jako nieokreślająca wysokości wzajemnych zobowiązań stron (w tym zobowiązania powodów do spłaty) i jako nieokreślająca wysokości oprocentowania kredytu i warunków zmiany oprocentowania kredytu; 9) prawa materialnego w postaci art. 385 1 §1 k.c. poprzez jego nieuzasadnione niezastosowanie w niniejszej sprawie, podczas gdy istniały podstawy do zastosowania tego przepisu i uznania że zawarte w łączącej strony umowie kredytu i w stanowiącym jej integralną część regulaminie postanowienia umowne dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego mają charakter abuzywny; 10) prawa materialnego w postaci art. 189 k.p.c. poprzez jego nieuzasadnione niezastosowanie w niniejszej sprawie, podczas gdy istniały podstawy do zastosowania tego przepisu i ustalenia, że nie wiąże powodów względem pozwanego także postanowienie §4 ust. 2 spornej umowy kredytu hipotecznego; 11) prawa materialnego w postaci art. 410 §
w zw. z art. 405 k.c. poprzez brak ich zastosowania skutkujący oddaleniem powództwa o zapłatę kwoty 2.730,00 zł, albowiem gdyby Sąd I instancji uznał abuzywność zawartych w łączącej strony umowie kredytu i w stanowiącym jej integralną część regulaminie postanowień umownych dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, to zasądziłby na tej właśnie podstawie prawnej żądaną przez powodów od pozwanego kwotę 2.730,00 zł. W świetle powyższego, powodowie domagali się zmiany powyższego wyroku w zaskarżonej części poprzez: uwzględnienie powództwa także co do kwoty 2.730,00 zł i zasądzenie tej sumy na ich rzecz od pozwanego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20.01.2020 r. do dnia zapłaty; ustalenie, że przedmiotowa umowa kredytu hipotecznego jest w całości ex tunc z mocy prawa nieważna, ewentualnie ustalenie, iż nie wiąże powodów względem pozwanego oprócz postanowień umownych dotyczących indeksacji kursem waluty (...) już uznanych przez Sąd I instancji za bezskuteczne wobec powodów także postanowienie §4 ust. 2 ww. umowy kredytu; orzeczenie o kosztach postępowania przed Sądem I instancji według sporządzonego i złożonego do Sądu I instancji w dniu 23.09.2021 r. spisu kosztów, a także zasądzenia od pozwanego na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Powodowie ewentualnie wystąpili o uchylenie przedmiotowego rozstrzygnięcia w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia o kosztach postępowania za obie instancje. Następnie, apelację od powyższego rozstrzygnięcia Sądu I instancji wniósł również pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w W., zaskarżając je w części wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu, tj. w pkt I. i pkt III. (w zakresie, w jakim ustala, że nie wiąże powodów względem pozwanego §1 ust. 4 oraz §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny, a nadto §6 ust. 1 oraz §11 ust. 5 regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych) oraz w pkt IV. wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi pozwany Bank jednocześnie zarzucił naruszenie: 1) przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 §1 k.p.c. poprzez:
poprzez: - błędne uznanie, że winna nastąpić eliminacja postanowień dotyczących indeksacji w całości, w sytuacji gdy w przypadku braku oznaczenia w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej zasad wyznaczania przez Bank kursów tej waluty, abuzywność postanowień umowy kredytu występuje tylko w części odsyłającej do tabel kursowych Banku, nie podważa natomiast samego mechanizmu indeksacji; - błędne uznanie, że postanowienia umowy odnoszące się do indeksacji spornego kredytu określają główne świadczenia stron, podczas gdy postanowienia te mają charakter uboczny; - błędne uznanie, że postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami, podczas gdy zasada indeksacji kredytu do waluty obcej oraz waluta indeksacji w postaci (...) zostały uzgodnione indywidualnie przez strony, a nie narzucone przez Bank; - błędne uznanie, że doszło do rażącego naruszenia dobrych obyczajów i interesów powodów, pomimo iż kursy wyznaczane przez pozwany Bank w celu indeksacji miały charakter rynkowy, a motywacją do zawarcia przez powodów spornej umowy kredytu stanowiła okoliczność, że kredyt indeksowany do waluty (...) posiada niższe oprocentowanie aniżeli kredyt czysto złotówkowy; - błędne przyjęcie, że postanowienia dotyczące indeksacji nie zostały sformułowane przez pozwanego w sposób jednoznaczny w sytuacji, w której jedyną zmienną, która nie mogła być z góry określona w umowie kredytowej był kurs (...) i jest oczywistym, że kurs ten nie mógł być podany, zaś podanie określonego kursu (...) w umowie przeczyłoby istocie zastosowanego mechanizmu indeksacji, nadto postanowienia umowy kredytu wprost określały, że podstawą określenia wysokości kredytu, odsetek i innych zobowiązań wyrażonych w (...) będzie kurs kupna i sprzedaży (...) z tabel kursowych pozwanego z danego dnia; - pominięcie przy ocenie abuzywności okoliczności, że powodowie zostali należycie poinformowani przed zawarciem spornej umowy kredytu o ryzyku kursowym z nią związanym i jego wpływie na wysokość zobowiązania, podczas gdy pozwany Bank spełnił wobec powodów obowiązek informacyjny w zakresie wymaganym przez ówcześnie obowiązujące wytyczne organu nadzoru finansowego, tj. niezależnie od udzielonych powodom informacji ustnych (co wynika z zeznania świadków) oraz przedstawił powodom również informację pisemną (oświadczenie o ponoszeniu ryzyka kursowego, symulacja kosztów obsługi kredytu w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty indeksacji, umowa kredytowa, regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych); - pominięcie przy ocenie abuzywności faktu, że powodowie przed zawarciem spornej umowy – wbrew twierdzeniom powodów – posiadali zdolność na zaciągnięcie kredytu złotówkowego wyższą (420.515,06 zł) niż w przypadku kredytu indeksowanego do (...) (349.027,62 zł), a pomimo możliwości jego wyboru zdecydowali się na kredyt indeksowany do (...), kierując się korzyściami ekonomicznymi; - pominięcie faktu, że dla powodów nie miał znaczenia stosowany przez pozwany Bank spread rozumiany jako różnica między kursem kupna a kursem sprzedaży, gdyż mechanizm indeksacji opiera się na kursie kupna z dnia wypłaty kredytu (jego transz) oraz kursach sprzedaży z dnia spłaty rat, są to zatem kursy ustalane w całkowicie odmiennych warunkach rynkowych; - pominięcie faktu, że pozwany Bank w celu obsługi spornego kredytu również dokonywał transakcji kupna i sprzedaży waluty (...) i ponosił związane z tym koszty, co w konsekwencji powinno prowadzić Sąd Okręgowy do przyjęcia, że w niniejszej sprawie nie doszło do ukształtowania obowiązku powodów w sposób sprzeczny w dobrymi obyczajami oraz że nie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów, a zatem przesłanki wynikające z art. 385 1 k.c. nie zostały spełnione; 6) prawa materialnego, tj. art. 385 1 §
w zw. z art. 56 k.c. w zw. art. 354 k.c. w zw. z art. 65 k.c. w zw. z art. 358 §2 k.c. poprzez błędne uznanie, że: - skutkiem przyjętej przez Sąd Okręgowy abuzywności postanowień spornej umowy dotyczących indeksacji kredytu do (...) jest konieczność ich pominięcia w całości przy ustalaniu treści stosunku prawnego; - nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty; - nie jest możliwe zastosowanie art. 358 §2 k.c., w sytuacji w której: w przypadku braku oznaczenia w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej zasad wyznaczania przez Bank kursu tej waluty, abuzywność postanowień umowy kredytu występuje tylko w części odsyłającej do tabel kursowych Banku; nie podważa natomiast samego mechanizmu indeksacji; radykalna eliminacja z umowy całego postanowienia lub nawet kilku postanowień w sytuacji, gdy norma prawna o niedozwolonym charakterze zawiera się tylko w części danego postanowienia stanowi zbyt daleko idącą ingerencję Sądu w treść umowy objętej zgodą stron, czyli narusza konsensus stron; zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, a znajdującym uzasadnienie w przepisach prawa skutkiem ewentualnej abuzywności powinno być co najwyżej zastosowanie kursów średnich (...) ustalanych i publikowanych przez NBP; z orzecznictwa (...) wynika możliwość zastosowania w miejsce podlegających eliminacji nieuczciwych warunków umownych przepisów dyspozytywnych, które weszły w życie po zwarciu umowy kredytu; zasada stosowania kursu średniego NBP przed datą wejścia w życie art. 358 §2 k.c. obowiązywała w polskim prawie jako ustalony zwyczaj; zastosowanie kursu średniego NBP do umów indeksowanych do waluty (...) zostało usankcjonowane w świetle orzecznictwa krajowego; jego zastosowanie jest zgodne z celem dyrektywy 93/13/EWG, jakim jest przywrócenie równowagi stron, a nie zastąpienie jednego stanu zaburzenia równowagi kontraktowej na korzyść przedsiębiorcy kolejnym stanem zachwiania tej równowagi, tym razem na korzyść konsumenta. Ewentualnie pozwany Bank zarzucił Sądowi I instancji naruszenie: 7) prawa materialnego, tj. art. 385 1 §
w zw. z art. 56 k.c. w zw. art. 354 k.c. w zw. z art. 65 k.c. poprzez błędne uznanie, że skutkiem przyjętej przez Sąd Okręgowy abuzywności postanowień spornej umowy dotyczących indeksacji kredytu do (...) jest konieczność ich pominięcia w całości, co w konsekwencji powoduje, że sporny kredyt staje się kredytem zlotowym z oprocentowaniem opartym o stopę LIBOR, gdy tymczasem z §2 pkt 13) regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych (§1 ust.
ust. 2 oraz §14 ust.5 umowy) wynika, że dla kredytów w PLN właściwą stopą bazową jest stopa WIBOR 3M, a które to postanowienie stanowi „przepis mający zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę” (wyrok (...) z dnia 03.10.2019 r. w sprawie C 260-18); 8) prawa materialnego, tj. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 411 k.c. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że świadczenia spełnione przez powodów na poczet spornej umowy są nienależne. Mając na uwadze powyższe zarzuty, pozwany Bank wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie. W każdym zaś przypadku pozwany domagał się zasądzenia od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem I instancji według norm przepisanych oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany jednocześnie na podstawie art. 380 k.p.c. zaskarżył postanowienie Sądu Okręgowego z dnia 06.10.2021 r. w przedmiocie pominięcia zawnioskowanego przez niego dowodu z opinii biegłego sądowego (zastrzeżenie w trybie art. 162 §1 k.p.c. zostało zgłoszone przez stronę pozwaną na rozprawie w dniu 06.10.2021 r.), wnosząc o przeprowadzenie ww. dowodu przez Sąd Apelacyjny z uwagi na jego istotność dla rozstrzygnięcia sprawy, a w konsekwencji na wydanie orzeczenia z uwzględnieniem materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Następnie, pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł odpowiedź na apelację strony przeciwnej, wnosząc o jej oddalenie oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto, pozwany jednocześnie podniósł zarzut wykonania przez Bank prawa zatrzymania świadczeń powodów z tytułu spornej umowy kredytu w zakresie kwoty 200.000,00 zł, stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu oraz wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci oświadczeń o skorzystaniu z prawa zatrzymania złożonego powodom przez Bank wraz z potwierdzeniem jego nadania listem poleconym oraz potwierdzeniem odbioru. Powodowie A. B. i B. B. również wnieśli odpowiedź na apelację pozwanego Banku, wnosząc o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty. Powodowie ponadto domagali się oddalenia zarzutu zatrzymania, jak również wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego na etapie postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie. Natomiast apelacja pozwanego, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu. Wstępnie odnotować trzeba, że Sąd I instancji zasadniczo poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które to ustalenia Sąd Apelacyjny podzielił i uczynił również podstawą własnego rozstrzygnięcia, uznając za nietrafne zarzuty podniesione w tym zakresie tak w apelacji pozwanego, jak i w apelacji powodów. Wskazać w tym miejscu godzi się, że ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233§1 kpc wymaga wskazania, jakie konkretnie kryteria oceny zostały naruszone przez sąd przy analizie konkretnych dowodów, uznają ich brak wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im taką moc przydając, tj. czy i w jakim zakresie analiza ta jest niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania, wiedzą lub doświadczeniem życiowym, względnie czy jest ona niepełna. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena sądu. Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Uzupełniająco dodać też godzi się, że o naruszeniu art. 233§1 kpc nie stanowi zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy. Uchybienia w tym zakresie winny bowiem skonkretyzować się w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2014 r. w sprawie II CSK 727/13 opubl. w zbiorze orzecznictwa LEX za nr (...), wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 lutego 2015 r. w sprawie VI ACa 419/14 opubl. w zbiorze orzecznictwa LEX za nr (...), wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2014 r. w sprawie I ACa 1050/13 opubl. w zbiorze orzecznictwa LEX za nr (...)). Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej zauważyć zatem należy, że sformułowany w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 233§1 kpc polegający na braku wszechstronnego rozważenia dowodu z dokumentu w postaci oświadczenia o ryzyku kursowym i ryzyku kursowym i ryzku zmiennej stopy procentowej z dnia 30.01.2018 r. oraz symulacji kosztów obsługi kredytów hipotecznych w przypadku niekorzystnej zmiany stopy procentowej lub kursu waluty indeksacji został sformułowany wadliwie i jako taki nie mógł odnieść spodziewanego przez stronę pozwaną skutku. Zarzut ten bowiem winien zostać skonstruowany jako zarzut sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym, a nie zarzut naruszenia art. 233§1 kpc. Tym niemniej, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nawet przy prawidłowym skonstruowaniu przedmiotowego zarzutu, i tak nie sposób byłoby go podzielić. Zarzut ten pozostaje bowiem w kompletnym oderwaniu od realiów przedmiotowej sprawy i wskazuje na niezapoznanie się przez pozwanego z pisemnymi motywami zaskarżonego wyroku. Z motywów tych wprost wynika bowiem (wbrew twierdzeniom pozwanego), iż Sąd I instancji ustalił, że przy składaniu wniosku powodowie podpisali oświadczenie, że są świadomi ryzyka związanego z możliwością zmiany oprocentowania w przypadku zmiany stopy referencyjnej, od której było uzależnione oprocentowanie kredytu, a nadto oświadczenie, że przedstawiono im oferty kredytów w walucie polskiej oraz indeksowanego do waluty obcej, a zdecydowali się na wybór kredytu indeksowanego, mając świadomość ryzyka związanego z możliwością niekorzystnej zmiany kursu walut, w sposób powodujący podwyższenie kwoty kredytu, odsetek i rat wyrażonych w złotych; jednocześnie potwierdzili, że zapoznali się z symulacją kosztów w przypadku niekorzystnej zmiany kursu. Czym innym jest jednak pozyskanie informacji o powyższych ryzykach (w tym ryzku zmiany kursu walut), a czym innym ustalanie kursów walut samodzielnie i dowolnie przez pozwany Bank, a dopiero ta konstatacja doprowadziła Sąd Okręgowy do wniosku o abuzywności kwestionowanych w pozwie zapisów umowy łączącej strony postępowania (prawidłowość którego oceniana będzie w dalszej części uzasadnienia, przy okazji omawiania zarzutów naruszenia prawa materialnego). Nie podziela przy tym Sąd Apelacyjny opartego także na naruszeniu art. 233§1 kpc zarzutu apelacji pozwanego, iż ustalenie przez Sąd I instancji, że pozwany Bank samodzielnie i dowolnie ustalał kursy walut na potrzeby wykonania umowy łączącej strony postępowania było wadliwe. Jak wynika z treści przedmiotowej umowy i stanowiącej jej integralną część regulaminu (vide: §1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 20.02.2008 r. oraz §6 ust.
5 regulaminu stanowiącego integralną część tejże umowy), kwota kredytu uruchamiana w PLN przeliczona miała zostać na walutę indeksacyjną po kursie kupna zgodnie z (...) obowiązującą u poprzednika prawnego pozwanego Banku; analogicznie – spłata kredytu miała następować w PLN przy przeliczeniu rat na walutę indeksacyjną po kursie sprzedaży zgodnie z (...) obowiązującą u poprzednika prawnego pozwanego Banku. Rzecz jednak cała w tym, że ani umowa kredytu, ani stanowiący jej integralną część regulamin, nie określały kryteriów kształtowania kursu waluty przez poprzednika prawnego pozwanego Banku wobec czego powodowie nie mieli możliwości zweryfikowania sposobu dokonywanych przez Bank ustaleń dotyczących tabel kursów walut (co słusznie zauważył zresztą Sąd I instancji). Za błędny uznać przy tym należało forsowany przez pozwany Bank pogląd, iż taki sposób procedowania winien zostać zaaprobowany albowiem w dacie zawierania przez strony postępowania umowy kredytu stanowiło to powszechną praktykę rynkową i brak było wówczas jednocześnie przepisu prawa obligującego pozwany Bank do precyzyjnego określenia w treści umów kredytowych zasad ustalania przez tenże Bank tabel kursowych. Owszem, deficyt regulacyjny sygnalizowany przez pozwanego w dacie zawierania umowy przez strony postępowania był, ale podkreślić należy, że była też wówczas już Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytów zabezpieczonych hipotecznie (z 2006 r.), która to rekomendacja miała być wprowadzona w bankach nie później niż do dnia 01 lipca 2006 r. i – w zakresie klientów będących, jak powodowie, konsumentami – zalecała bankom zamieszczanie w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych zapisów dotyczących m.in. sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych (pkt V ppkt 5.12.2. Rekomendacji S z 2006 r.), jednocześnie rekomendując bankom dołożenie wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne – z uwzględnieniem poziomu wiedzy klienta nie będącego, w większości przypadków, specjalistą w dziedzinie bankowości (pkt V ppkt 5.1.1 Rekomendacji S z 2006 r.). Zalecenia powyższe, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, nie zostały przez poprzednika prawnego pozwanego Banku w umowie zawartej przez strony postępowania zrealizowane. Znajdujące się w tejże umowie (i stanowiącym jej integralną część regulaminie) zapisy tyczące się sposobów i terminów ustalania kursu wymiany (...) skonstruowane były bardzo ogólnikowo, nietransparentnie i w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez przeciętnego (nie zajmującego się bankowością) kredytobiorcę. Stąd też prawidłowe było poczynione przez Sąd I instancji ustalenie, że kwestionowana pozwem umowa przyznawała poprzednikowi prawnemu pozwanego Banku (a obecnie pozwanemu) prawo do jednostronnego, samodzielnego i dowolnego ustalania kursu waluty (...) na potrzeby wykonania przedmiotowej umowy. Jeśli zaś chodzi o przywoływany w apelacji argument, że ustalając kurs (...) w tabeli poprzednik prawny pozwanego Banku nie działał dowolnie, lecz kierował się czynnikami rynkowymi, stosując obowiązujący w Banku regulamin, którego załącznik stanowiła „Procedura wyznaczania i publikacji kursów walutowych w (...) Banku S.A. z dnia 28.08.2012 r. oraz dokument pod nazwą „Wewnętrzne zasady wyznaczania kursów walut” z dnia 06.11.2012 r., to wskazać godzi się, że dokumenty te pochodzą z okresu późniejszego aniżeli data zawarcia umowy. Nie sposób wobec tego przyjąć, aby odnosiły one skutek dla sytuacji powodów. Analogicznie ocenić należało też argument apelacji pozwanego tyczący się dokonywania transakcji walutowych w celu obsługi kredytów indeksowanych do (...) (o czym świadczyć miały wyciągi ze sprawozdań finansowych Banku). Z umowy nie wynika bowiem, by to czy Bank takie transakcje wykonywał miało jakikolwiek wpływ na ustalenie kursu (...) na potrzeby wykonania tejże umowy, Jeśli zaś chodzi o dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów w postaci zeznań świadków S. P., M. D. i R. F. oraz zeznań powodów, to zdaniem Sądu Apelacyjnego – strona pozwana zarzutu opieranego na naruszeniu art. 233§1 kpc nie zdołała tu wykazać. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie prowadzi bowiem do wniosku, że Sąd Okręgowy dokonując oceny powyższych dowodów działa dowolnie, niezgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania, wiedzą lub doświadczeniem życiowym. W takiej sytuacji ocena ta musiała się ostać jako pozostająca w granicach swobody orzeczniczej sądu. Natomiast w kwestii zarzutów apelacji wywiedzionej przez stronę powodową, opieranych na naruszeniu art. 233§1 kpc wskazać należy, iż Sąd I instancji nie ustalił wcale, że powodowie przed zawarciem umowy pozyskali od Banku rzetelną informację na temat ryzyka kursowego, a jedynie, że podpisali oni oświadczenie, iż są świadomi ryzyka związanego z możliwością zmiany oprocentowania w przypadku zmiany stopy referencyjnej, od której było uzależnione oprocentowanie kredytu, a nadto oświadczenie, że przedstawiono im oferty kredytów w walucie polskiej oraz indeksowanego do waluty obcej, a zdecydowali się na wybór kredytu indeksowanego, mając świadomość ryzyka związanego z możliwością niekorzystnej zmiany kursu walut, w sposób powodujący podwyższenie kwoty kredytu, odsetek i rat wyrażonych w złotych; jednocześnie potwierdzili, że zapoznali się z symulacją kosztów w przypadku niekorzystnej zmiany kursu (vide: pkt 2 części ustaleniowej uzasadnienia). Co więcej, w części zważeniowej pisemnych motywów rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wprost wskazał, że pouczenie powyższe miało charakter wyłącznie formalny, podkreślając, iż czym innym jest ewentualna zgoda co do zasady na poniesienie waloryzacyjnego ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, a czym innym zgoda na swobodne ustalanie tego kursu przez jedną ze stron (w tym wypadku pozwanego). Nie podziela też Sąd Apelacyjny zarzutów powodów tyczących się wadliwości rozumowania Sądu I instancji w zakresie ustalenia, że umowa kredytu łącząca strony postępowania określa wysokość i warunki zmiany oprocentowania kredytu. Argumenty Sądu Okręgowego w tym wypadku są trafne i przekonujące, stąd też Sąd II instancji przyjmuje je za własne. Jako bezzasadny ocenił również Sąd Apelujący zawarty w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 327
5 regulaminu stanowiącego integralną część tejże umowy). Podkreślenia wymaga zresztą w tym miejscu, że Sąd II instancji w pełni zaaprobował ocenę prawną Sądu Okręgowego, wskazującą na abuzywny charakter, kwestionowanych przez powodów zapisów, zawartych w umowie z dnia 20.02.2008 r. nr (...) Wbrew bowiem temu co twierdzi strona pozwana w swej apelacji, w pełni prawidłowo Sąd I instancji wywiódł, że postanowienia te mają niedozwolony charakter w rozumieniu art. 385
2 ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 r. (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 353 1 k.p.c.. Trafnie bowiem Sąd Okręgowy ocenił, że przedmiotowa umowa kredytu spełnia wymogi określone w art. 69 ust.
2 prawa bankowego, co poparł uzasadnionymi argumentami. Umowa przewidywała obowiązek pozwanego banku oddania do dyspozycji kredytobiorcy kwoty 204.170,00 złotych polskich przeliczonej następnie na walutę waloryzacji według kursu kupna (...) przewidzianego tabeli kursowej pozwanego obowiązującej na datę uruchomienia kredytu (transz kredytu) oraz zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu kwoty kredytu wraz z odsetkami, marżą i prowizją, w ratach kapitałowo-odsetkowych, przy czym spłata miała być dokonywana w walucie polskiej po jej przeliczeniu z (...) według kursu sprzedaży tej waluty, określonym w tabeli kursowej pozwanego banku na dzień spłaty (klauzula waloryzacyjna). Należy przy tym wskazać, że mechanizm indeksacji zastosowany w przedmiotowej umowie nie zmieniał kwoty i waluty kredytu wyrażonej w PLN, a stanowił jedynie klauzulę przeliczeniową, mocą której strony ustaliły, że zobowiązanie wyrażone w walucie polskiej w dniu uruchomienia kredytu, zostanie przeliczone na wskazaną w umowie walutę obcą. Powołane wyżej zapisy umowy łączącej strony mieszczą się zatem w definicji zawartej w art. 69 § 1 pr. bankowego, który określa essentialia negotii umowy kredytu, jak również zawarcie umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego jest dopuszczalne zarówno na gruncie zasady swobody umów (art. 353 1 k.c.), jak też przewidziane przez ustawodawcę w art. 358 1 § 2 k.c., zgodnie z którym strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Zaakcentowania wymaga w tym miejscu, że Sąd Apelacyjny przychyla się prezentowanego w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu, że kredyt waloryzowany kursem waluty obcej stanowi możliwy wariant umowy kredytowej, natomiast waluta obca jest jedynie instrumentem zabezpieczającym przed spadkiem siły nabywczej pieniądza na skutek upływu czasu (por. wyroki Sądu Najwyższego z 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z 11 grudnia 2019 r., IV CSK 382/18). Zastosowanie klauzuli indeksacyjnej spowodowało wprowadzenie do umowy mechanizmu waloryzacji, jednak kwota kredytu została przez strony określona w złotych polskich. Dopuszczalność zawarcia umowy kredytu indeksowanego została zaakceptowana także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, gdzie przyjęto, iż umowa kredytu indeksowanego mieści się w ramach konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego). Sąd Najwyższy w tejże sprawie nie dopatrzył się nieważności umowy kredytu, uznając jednak, że postanowienia umowne zawarte w załączniku do umowy kredytu hipotecznego kształtują prawa i obowiązki kontrahenta banku w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy w omawianym typie stosunków kredytowych (art. 385 1 § 1 zd. pierwsze k.c.). Umowa przewidująca zobowiązanie banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych w złotych polskich wyrażonych w innej walucie oraz odpowiadający mu obowiązek kredytobiorcy do zwrotu kwoty przeliczonej na franki szwajcarskie, stanowi przykład waloryzacji umownej polegającej na ustaleniu wysokości świadczenia według innego niż pieniądz miernika wartości, o której mowa w art. 358 1 § 2 k.c. Waloryzacja, o której mowa w art. 358 1 § 2 k.c. stanowi instrument prawny pozwalający na utrzymanie siły nabywczej świadczenia pieniężnego. Należy uznać, że wykorzystanie mechanizmu waloryzacji nie narusza natury stosunku kredytu, zapewniając przy tym utrzymanie ekwiwalentności świadczeń. Nie bez racji pozostają natomiast zarzuty apelacji powodów tyczące się naruszenia przez Sąd I instancji art. 58§2 k.c. W doktrynie prezentowany jest pogląd, że gdy w grę wchodzi ochrona praw konsumenta, na zasadzie lex specialis derogat legi generali, zastosowanie znajdują przepisy prawa konsumenckiego, a to art. 385 1 k.c. i nast. Pogląd ten, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie dotyczy jednak sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta i przedsiębiorcę pozostaje w sprzeczności z ustawą. Wówczas bowiem sankcja nieważności przewidziana w art. 58§1 k.c. ma pierwszeństwo przed sankcją niezwiązania konsumenta postanowieniem stosownie do art. 385 1 k.c. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r. w sprawie III CZP 119/10, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r. w sprawie I CSK 218/10). Bazą powyższej konkluzji jest prezentowane w doktrynie i podzielane przez Sąd orzekający w sprawie niniejszej rozumowanie, zgodnie z którym niemożliwe jest sankcjonowanie czynności, której skutki nie nastąpiły z racji jej bezwzględnej nieważności (por. K. Osajda /red:/, Kodeks cywilny. Komentarz., rok 2021, uwagi do art. 385 1 k.c., dostępny w zbiorach Legalis). W ocenie Sądu, o wyprzedzającym stosowaniu art. 385 1 k.c. i nast. nie można też mówić w sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta i przedsiębiorcę pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. W tym wypadku także bowiem (jak w przypadku nieważności, o jakiej mowa w art. 58§1 k.c.) mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną czynności prawnej (art. 58§2 k.c.), co nakazuje dać pierwszeństwo tejże właśnie sankcji względem innych rodzajów wadliwości czynności, w tym wadliwości wynikającej z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art. 385 1 k.c.). Z takim poglądem koresponduje pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 13 stycznia 2011 r. w sprawie III CZP 119/10 i w uchwale z dnia 20 stycznia 2011 r. w sprawie I CSK 218/10). który Sąd orzekający w sprawie niniejszej podziela. Oczywiście dostrzega Sąd Apelacyjny, wywodzone z zasad słuszności argumenty, iż zastosowanie sankcji nieważności z art. 58 k.c. w odniesieniu do umowy łączącej przedsiębiorcę z konsumentem może rodzić niekorzystne dla konsumenta skutki prawne (np. – jak w sprawie niniejszej w wypadku uznania żądania głównego pozwu za usprawiedliwione – zrodzić po stronie powodów obowiązek zwrotu całej kwoty wypłaconej przez pozwany Bank tytułem umowy kredytu dotkniętej sankcją bezwzględnej nieważności). O tym, czy dane skutki są rzeczywiście niekorzystne, w przekonaniu Sądu, decydować winien jednak podmiot, którego one dotyczą – czyli w tym wypadku konsument. Odpowiada to starej zasadzie prawnej volenti non fit iniuria. Jeśli zatem, jak w sprawie niniejszej, powodowie jako konsumenci zgłaszają żądanie zapłaty wywodząc je z faktu nieważności umowy łączącej ją z pozwanym bankiem z uwagi na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, to nie można odmówić jej rozpoznania żądania pozwu w oparciu o tę podstawę prawną. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego bowiem normy dotyczące nieważności czynności prawnych nie powinny się wzajemnie wykluczać, lecz raczej wspierać. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd zaprezentowany przez A. O., zgodnie z którym „Z reguły też przyjąć należy w dziedzinie prawa cywilnego kumulację zbiegających się norm, tj. zastosowanie łączne. Zasada kumulacji idzie tak daleko, że nawet w przypadku, kiedy jest ona niemożliwa do zrealizowania z tego powodu, że dyspozycje zbiegających się norm nie dadzą się z sobą pogodzić, pozostawiony jest wybór z reguły zainteresowanemu i on sam może wybrać ewentualność, która mu lepiej odpowiada. Uprawniony wybierając zastosowanie tej lub innej ze zbiegających się norm musi to uczynić w sposób niepodzielny, to znaczy wybrać całość skutków prawnych danej normy czy nawet grupy norm, nie może natomiast dobrać sobie części jednej i części drugiej normy, tak ażeby uzyskać rezultat dla siebie najkorzystniejszy” (cytat za: A. W.: „Zbieg norm w polskim prawie cywilnym”, A. O., W., 1963 [recenzja], Palestra 7/9, rok 1963). Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej zauważyć wstępnie należy, że w doktrynie przyjmuje się, iż pojęcie zasad współżycia społecznego należy odnosić do zrozumiałych i powszechnie akceptowalnych pojęć jak „zasady słuszności”, „zasady dobrych obyczajów”, „zasady uczciwego i bezpiecznego kontraktowania”, „zasady równowagi kontraktowej stron”, „zasady lojalności”. O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego można przy tym mówić wtedy, gdy z tymi zasadami nie daje się pogodzić treść czynności prawnej albo jej cel, a także wtedy, gdy czynność jest przedsięwzięta w celu obejścia zasada współżycia społecznego. Innymi słowy – czynność prawna jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli w wyniku jej dokonania powstanie uprawnienie lub obowiązek, którego wykonanie spowoduje powstanie stanu sprzecznego z zasadami współżycia społecznego. Nawet dobrowolne czynności prawne zmierzające do ukształtowanie położenia prawnego osób, które wyraziły na to zgodę w prawidłowo powziętym i wyrażonym oświadczeniu woli, nie mogą wywoływać skutków prawnych, które w niedopuszczalny sposób godziłyby w podstawowe wartości określone w porządku prawnym i powszechnie akceptowane w społeczeństwie. W sprawie niniejszej, sprzeczności umowy zawartej przez strony postępowania z zasadami współżycia społecznego powodowie upatrywali w ukształtowaniu zapisów tejże umowy w sposób prowadzący do znacznej asymetrii ryzyka walutowego i podważający równość stron kontraktu (w obu przypadkach z korzyścią dla pozwanego Banku). Okoliczności sprawy niniejszej, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nakazują w powyższej kwestii przyznać powodom rację. Jak trafnie ustalił Sąd I instancji, umowa kwestionowana pozwem odzwierciedlała wzorzec przedstawiony powodom przez pozwany Bank, który nie podlegał negocjacjom. Jak trafnie ustalił też Sąd Okręgowy, zapisy przedmiotowej umowy i stanowiącego jej integralną część regulaminu (§1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny nr (...)z dnia 20.02.2008 r. oraz §6 ust.
5 regulaminu stanowiącego integralną część tejże umowy) wskazują, że wysokość zobowiązania powodów miała być przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty (...) (kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat). Mechanizm (konkretny sposób) określania tych kursów nie został zaś opisany ani w umowie, ani w regulaminie. Mechanizm ten ma przy tym postać bardzo ogólnikową – zawiera jedynie odesłanie do „tabeli” obowiązującej w Banku. O ile odesłanie to literalnie jest zrozumiałe, o tyle jego lakoniczność wyklucza zrozumienie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niesie. Jak podkreślił zaś (...) w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 (K. vs (...)) „klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się jedynie do gramatycznego jego sformułowania, ale także do tego, aby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizmy wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek, tak, by konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne”. Oczywiście dostrzega Sąd Apelacyjny, że w umowie łączącej strony postępowania zawarto zapisy, że kredytobiorcy zostali poinformowani, iż ponoszą ryzyko zmiany kursów waluty polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu. Rzecz jednak cała w tym, że w oparciu o takie zapisy nie można jeszcze, zdaniem Sądu, wnioskować, by powodom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (konkretny sposób) określania przez pozwany Bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając ich konsekwencje. Podkreślenia wymaga przy tym, że powodowie konsekwentnie zaprzeczali temu, a pozwany Bank nie przedstawił żadnego dowodu, który zeznania ich w tym zakresie by podważył. Takie procedowanie pozwanego Banku ocenić należy zaś należy jako naruszające zasady współżycia społecznego, przywołane we wcześniejszej części uzasadnienia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zapisy §1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny nr(...) z dnia 20.02.2008 r. oraz §6 ust.
5 regulaminu stanowiącego integralną część tejże umowy zachwiały równowagę kontraktową stron – na niekorzyść powodów. Przyznały one bowiem poprzednikowi prawnemu pozwanego Banku (a obecnie pozwanemu Bankowi) prawo do jednostronnego określenia wysokości kursu (...) stanowiącej podstawę określenia tak wysokości kwoty kredytu wypłaconej powodom jak też wysokości rat kredytu, do spłaty których powodowie była zobowiązana – i to w niczym nieograniczone. Określając powyższe wartości poprzednik prawny pozwanego Banku brał bowiem pod uwagę ustalane przez siebie samodzielnie kursy kupna/ sprzedaży waluty, przy czym – zważywszy na brak zapisów umownych czy też regulaminowych dotyczących kryteriów kształtowania kursu waluty – powodowie nie mieli możliwości zweryfikowania sposobu dokonywanych przez pozwany Bank ustaleń dotyczących tabel kursów walut. Taka sytuacja spowodowała też nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego – po stronie pozwanego Banku było ono ograniczone najwyżej do wysokości kredytu powódce wypłaconego (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), po stronie powodów zaś ryzyko to było niczym nieograniczone. Raz jeszcze podkreśla przy tym Sąd Apelacyjny, iż dostrzega, że w dacie zawierania umowy kredytu negowanej pozwem brak było przepisu prawa obligującego poprzednika prawnego pozwanego Banku do precyzyjnego określenia w treści umów kredytowych zasad ustalania przez tenże Bank tabel kursowych. Raz jeszcze podkreśla jednak Sąd Apelacyjny, iż dostrzega jednak również i to, że obowiązywała już wówczas Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytów zabezpieczonych hipotecznie (z 2006 r.), która to rekomendacja miała być wprowadzona w bankach nie później niż do dnia 01 lipca 2006 r. i – w zakresie klientów będących, jak powódka, konsumentami – zalecała bankom zamieszczanie w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych zapisów dotyczących m.in. sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych (pkt V ppkt 5.12.
2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że z zaświadczenia załączonego do pozwu (k. 98-105), sygnowanego przez pozwanego, wynika, iż w okresie od dnia 15.12.2009 r. do dnia 16.08.2019 r. na poczet spłaty kredytu powodowie uiścili łącznie kwotę 138.575,94 zł (ustaleń Sądu I instancji w tym zakresie żadna ze stron nie kwestionowała zresztą). Mimo uprawnienia do żądania zwrotu od pozwanego takiej właśnie kwoty, pozew (z omawianego tytułu) opiewał jednak tylko na kwotę 57.435,09 zł, a żądaniem tym Sąd Apelacyjny był związany z mocy art. 321 kpc. Zasądzoną na rzecz powodów przez Sąd I instancji w pkt. I zaskarżonego wyroku sumę uznać zatem należało za prawidłową. Mając jednak na względzie okoliczność, że – poza kwotami uiszczonymi tytułem spłaty kredytu – powodowie domagali się także od pozwanego zapłaty kwoty 2.730,00 zł tytułem składek ubezpieczeniowych uiszczonych w związku z umową ubezpieczenia niskiego wkładu, która to umowa – jako akcesoryjna do umowy kredytu uznanego za nieważną – konsekwentnie także musiała zostać uznana za nieważną. W efekcie, żądanie powodów w omawianym zakresie, na mocy art. 410§
2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. należało uwzględnić. Podkreślić przy tym wymaga, że żądanie to co do wysokości wykazane zostało zaświadczeniem załączonym do pozwu (k. 98-105). Mając wszystko powyższe na uwadze, z mocy art. 386§1 kpc, orzeczono jak w pkt. I ppkt
ppkt 2 wyroku, przy czym odnotować należy, że skoro umowa zawarta przez strony postępowania okazała się nieważna z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58§2 k.c.), to za datę wymagalności świadczenia spełnionego przez powodów na rzecz pozwanego Banku (względnie jego poprzednika prawnego) nienależnie przyjąć należało datę wynikającą z wezwania do zapłaty skierowanego przez powodów do pozwanego. Nieważność umowy, o jakiej mowa w art. 58§2 k.c., oznacza bowiem zniweczenie skutków tejże umowy od początku, z mocy prawa i nieodwracalnie, w konsekwencji czego zobowiązaniu do zwrotu świadczenia nienależnego przydać należy charakter zobowiązania bezterminowego w znaczeniu, o którym stanowi art. 455 k.c. Oznacza to, że dla powstania terminu spełnienia świadczenia z tego tytułu, mającego również znaczenie dla ustalenia daty początkowej naliczania odsetek za opóźnienie, konieczne jest wezwanie dłużnika do zapłaty i od daty takiego wezwania dopiero może być rozważane zagadnienie odsetek jako należności ubocznej w związku z opóźnieniem dłużnika w zwrocie świadczenia nienależnego. W realiach sprawy niniejszej, za datę tę przyjąć należało datę doręczenia odpisu pozwu pozwanemu (zgodnie z żądaniem pozwu). Zaakcentowania wymaga w tym miejscu, iż dokonana przez Sąd Apelacyjny zmiana zaskarżonego wyroku nastąpić musiałaby także przy przyjęciu stanowiska zasadzającego się na twierdzeniu, że gdy w grę wchodzi ochrona praw konsumenta, przepisy prawa konsumenckiego (art. 385 1 k.c. i nast.) wyprzedzają przepisy ogólne prawa cywilnego (art. 58§2 k.c.). W tym wypadku podzielić należałoby zarzuty apelacji powodów tyczące się naruszenia art. 385 1 §
2 k.c. w zw. z art. 6 ust.
art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/19/EWG z dnia 0504.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 58§1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego, przy jednoczesnym odrzuceniu zarzutów apelacji pozwanego tyczących się naruszenia art. 385 1 §
2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 354 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i w zw. z art. 358§2 k.c. Jak wskazano to we wcześniejszej części uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje ocenę prawną Sądu Okręgowego, wskazującą na abuzywny charakter, kwestionowanych przez powodów zapisów, zawartych w §1 ust. 4 i §7 ust. 6 umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 20.02.2008 r. oraz w §6 ust.
5 regulaminu stanowiącego integralną część tejże umowy; nie podzielił jedynie wniosku Sądu I instancji, iż umowa, jako ważna, po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych może nadal obowiązywać i być przez strony wykonywana w pozostałej części. Mając na względzie, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku w wyczerpujący sposób objaśnia, dlaczego wymienione postanowienia (przyznające m.in. bankowi dowolność w ustalaniu wysokości kursu przeliczeniowego) stanowią niedozwolone postanowienia w umowie kredytu indeksowanego, Sąd Apelacyjny nie widzi potrzeby przytaczania tych samych argumentów na poparcie tej oceny prawnej (art. 387 § 2
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.