poprzez przyjęcie, że w stosunku prawnym wynikającym z umowy powód miał status konsumenta;
poprzez przyjęcie, że § 9 ust. 2 zd. drugie i czwarte umowy stanowią postanowienia niedozwolone, podczas gdy określają walutę, w której są wyrażone raty kapitałowo–odsetkowe oraz informację o wpływie zmian kursu na wysokość rat, czyli nie odsyłają do sposobu ustalania przelicznika kursowego; 12. art.
w zw. z art. 385 § 1 i § 3 k.c. przez przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy powodowie mieli na nie rzeczywisty wpływ; 13. art.
poprzez przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności; 14. art.
poprzez przyjęcie, że po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych umowa może obowiązywać jako kredyt w złotych oprocentowany według LIBOR 3 M, podczas gdy w takiej sytuacji konieczna jest wykładnia zgodna z regułami wykładni i zasadą favor contractus i przyjęcie rynkowego kursu (...);
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez pominięcie, że po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych umowa jest nieważna, bo doszło do zmiany jej głównego przedmiotu, przez co nie jest możliwe odtworzenie podstawowych praw i obowiązków stron;
k.c. Zgodnie z tym przepisem postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, jeżeli: nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie; kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; i, w sytuacji gdy zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, określają główne świadczenia stron. Przesłanki te, jak słusznie ocenił Sąd Okręgowy, zostały spełnione w odniesieniu do postanowień kontraktowych, które dotyczyły sposobu określania kursu (...), po którym ustalono rozmiar: kredytu w walucie obcej oraz świadczeń umownych spłacanych w złotych (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2, § 12 ust. 2 umowy, § 5 ust. 4 Regulaminu). Wbrew stanowisku pozwanego (zarzuty: 1.2, 9), powodowie zawarli umowę działając jako konsumenci w znaczeniu, jakie jest użyte w hipotezie art. 22 1 k.c. w zw. z art.
k.c. Tę ostatnią normę prawną należy interpretować w pryzmacie rozstrzygnięć (...), którego wykładnia przepisów prawa Unii Europejskiej, w tym dyrektyw, ma charakter wiążący w postępowaniach sądowych toczących się w państwach członkowskich (art. 268 (...); patrz np.: wyrok (...) z 20 września 1990 r. C 192/89, pkt 11; wyrok (...) z 2 lutego 1988 r. 309/85). Jak wskazuje się w tym orzecznictwie, pojęcie konsumenta użyte w Dyrektywie 93/13 należy oceniać w świetle kryterium funkcjonalnego, a więc tego czy dany stosunek umowny „wpisuje się w ramy działalności niezwiązanej z wykonywaniem zawodu” (postanowienie (...) z 14 września 2016 r. C 534/15 pkt 32; wyrok (...) z 27 października 2022 r. C 485/21 pkt 25). W oparciu o tę tezę, (...) sprecyzował w wyroku z 27 października 2022 r., wydanym w sprawie C 485/21, że status konsumenta przysługuje m.in. wtedy, gdy przedmiot umowy obejmuje mieszkanie, które nie jest wykorzystywane wyłącznie w celach związanych z aktywnością ekonomiczną strony (pkt 27 i 32). Dotyczy to także sytuacji, gdy osoba fizyczna używa lokalu mieszkalnego, który stanowi jej osobiste miejsce zamieszkania, również w celach gospodarczych lub zawodowych, takich jak praca świadczona z domu lub wykonywanie wolnego zawodu (pkt 32). Powyższe zapatrywanie jest spójne z motywami aktów prawnych Unii Europejskiej, które co prawda zaczęły obowiązywać po wejściu w życie Dyrektywy 93/13, ale także dotyczyły kwestii konsumenckich. Jak wynikało z ich treści, osoba fizyczna będąca stroną stosunku kontraktowego powinna być uznawana za konsumenta wówczas, gdy cel związany z jej działalnością gospodarczą lub zawodową pozostaje do tego stopnia ograniczony, że nie jest dominujący w kontekście całej umowy (motyw 17 Dyrektywy (...) z dnia 25 października 2011 r., Dz. Urz. UE nr 304, s. 64; motyw 18 Dyrektywy (...) z dnia 21 maja 2013 r., Dz. Urz. UE nr 165, s. 13; motyw 12 Dyrektywy (...) z dnia 4 lutego 2014 r., Dz. Urz. UE nr 60, s. 34). Nieco bardziej wąski zakres znaczenia powyższego pojęcia przyjął (...) w, przywołanym w apelacji i w odpowiedzi na pozew, wyroku z 20 stycznia 2005 r. wydanym pod sygnaturą C 464/01 (s. 32 pkt 7 apelacji). Orzeczenie to zapadło jednak w sprawie dotyczącej Konwencji brukselskiej. Trybunał zaznaczył, że pojęcia „konsument” użyto w niej w kontekście wyjątku od głównej zasady jurysdykcyjnej i z tych względów powinno być wykładane nie tylko autonomicznie, to jest z uwzględnieniem wyłącznie systemu i celów owego aktu prawnego, ale także ściśle (pkt 30 – 32). To zatem w tym kontekście (...) uznał, że umowa ma charakter konsumencki, gdy jej związek z działalnością gospodarczą zainteresowanego jest nikły i marginalny, a więc odgrywa jedynie nieznaczną rolę w kontekście transakcji, dla której zawarto cały stosunek prawny (pkt 39). Z powyższą interpretacją – zawężającą, dotyczącą wyłącznie Konwencji brukselskiej i nieodnoszącą się do Dyrektywy 93/13 – korespondowały tezy zawarte w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Podniesiono tam, że umowę należy uznać za zawartą z konsumentem gdy czynność prawna jest powiązana z działalnością gospodarczą lub zawodową osoby fizycznej w sposób co najwyżej „nieznaczący” i „marginalny” (patrz np.: wyrok SN z 18 maja 2022 r. (...) 362/22). Powodowie wykazali, że spełnili opisane wyżej przesłanki sformułowane przez (...) ale także przez SN. Jak wynikało z ich wiarygodnych zeznań, niesprzecznych z pozostałym materiałem dowodowym, w tym z treścią umowy, zawarli umowę w celu nabycia domu, który miał im służyć, i do chwili obecnej służy, do zaspokajania wraz z pozostałymi członkami rodziny potrzeb gospodarstwa domowego. Już z tych przyczyn czynność prawna wpisywała się w ramy działalności niezwiązanej z aktywnością gospodarczą, a więc – jak wynika z przywołanych wyżej orzeczeń (...) dotyczących Dyrektywy 93/13 – miała charakter konsumencki (patrz: postanowienie (...) z 14 września 2016 r. C 534/15 pkt 32; wyrok (...) z 27 października 2022 r. C 485/21 pkt 25, 27 i 32). W świetle tego orzecznictwa, jak już wskazano, statusu konsumenta nie przekreślało to, że w skredytowanym obiekcie powód pobocznie wykonywał wolny zawód, a także zarejestrował się jako przedsiębiorca. Konkluzję tę wzmacniały także inne fakty. Powodowie wiarygodnie zeznali, że: wydatki na nabycie skredytowanego budynku, pochodzące także z ich własnych zasobów, nie zostały zaliczone w poczet kosztów działalności gospodarczej; a w obiekcie tym nie wyodrębnili pomieszczeń dedykowanych do wykonywania przez inicjatora postępowania wolnego zawodu (protokół k. 239 v, 240). Ta ostatnia aktywność miała nadto charakter dorywczy i kreowała poboczne, względem stosunku pracy, źródło dochodu (protokół k. 240). Polegała na projektowaniu budowlanym, do czego potrzebny był jedynie laptop (protokół k. 239 v). Wszystkie te okoliczności przemawiały za tym, że sporna umowa dotyczyła nieruchomości przystosowanej, nawet nie częściowo ale wyłącznie, pod potrzeby mieszkaniowe. Z przywołanych faktów wynikało też, że chociaż powód zarejestrował w nabytym budynku działalność gospodarczą, to jednak brak było podstaw, by uznać, że uczynił to z innych przyczyn niż z uwagi na administracyjnoprawny nakaz wskazania siedziby. Może bowiem wykonywać swój zawód z każdego innego miejsca, w którym ma możliwość korzystania z komputera przenośnego. Prowadziło to do wniosku, że stosunek prawny kredytu miał co najwyżej marginalny związek z aktywnością gospodarczą kredytobiorcy. Okoliczność ta, także w świetle przywołanego wyżej orzecznictwa Sądu Najwyższego, nakazywała uznać powodów za konsumentów. Klauzule określające sposób ustalania kursu (...) nie zostały uzgodnione indywidulanie. Jak wynikało z art.
Powinno to nastąpić w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsumenci mieliby realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez nich sformułowane i włączone na ich żądanie (patrz: postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Z art.
wynikało, że ciężar wykazania powyższych okoliczności spoczywał na pozwanym. Nie podołał tej powinności. Nie kwestionował, że przedstawiciele jego poprzednika prawnego nie negocjowali spornych postanowień umownych dotyczących kursów przeliczeniowych. Wprawdzie podniósł, że w drodze pertraktacji możliwe było określenie kursu (...), ale tylko w zakresie wypłaty, a nie spłaty, kredytu (zarzut 1.3.c). Co więcej, jak sam wskazał w apelacji i miały to wykazać zaoferowane przez niego dowody, oddziaływanie powodów na treść czynności prawnej polegało w zasadzie na zawnioskowaniu o udzielenie kredytu indeksowanego do (...) w oznaczonej przez nich kwocie, okresie i walucie spłaty (zarzuty: 1.3.a i 1.3.b; s. 21 pkt 3 i 4, s. 22 pkt 8, s. 25 pkt 6 apelacji). Ocenę tę potwierdziły zeznania strony powodowej oraz pracownika ich przeciwnika procesowego (powód: „Pracownik E. powiedział, że w banku będzie gotowa umowa”, „Przed podpisaniem umowy nie widziałem jej. Nie było rozmów, negocjacji” – k. 239 v; powódka: „Potwierdzam to, co mówił mąż” – k. 240; J. L.: „… z tego co pamiętam, był jeden wzór umowy.”, „Umowa i załączniki były podstawiane w systemie, z którego pracownik drukował; tylko niektóre pola takie jak np. data zawarcia umowy, ustalona marża, prowizja, było można edytować.” – k. 254). W rezultacie na etapie przedumownym nie mieli rzeczywistego wpływu na brzmienie spornych klauzul. Mogli tylko zaakceptować je w całości – a więc bez żadnej możliwości negocjacji treści – co uczynili, albo zrezygnować z zawarcia stosunku prawnego, w którym kredyt byłby indeksowany do waluty obcej. Tym samym między nimi a poprzednikiem prawnym pozwanego nie doszło do uzgodnienia w znaczeniu, jakie pojęciu temu nadaje wyłożony wyżej art.
(zarzut 12). Postanowienia przeliczeniowe spełniały też pozostałe przesłanki abuzywności (zarzut 13). W umowie unormowano, że kredyt mógł być wypłacony i spłacany tylko w złotych, a zatem z wyłączeniem możliwości wykonywania świadczeń wzajemnych za pomocą (...). Nie było innej możliwości, bo zgodnie z umową przekazanie skredytowanej kwoty i oddanie kapitału wraz z odsetkami powinno następować w pieniądzu polskim. Świadczenia te wyliczano przy użyciu kursu (...), który był ustalany na podstawie wartości podawanych przez pozwanego (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 1 i ust. 1a, § 9 ust. 2, § 12 ust. 2 umowy). Wynikało to z wykładni umowy, opartej o jej jednoznaczną gramatyczną treść z dnia dokonania czynności prawnej (art. 65 k.c.) i znalazło oparcie w zeznaniach powodów (powód: „na podstawie tego kredytu nie mogliśmy dostać waluty obcej, a pieniądze zostały przekazane w złotych”, „Nie mieliśmy możliwości spłaty kredytu we frankach, zawsze płaciliśmy w złotówkach” – k. 239 v; powódka: „Potwierdzam to, co mówił mąż” – k. 240). Nie było też podstaw do przyjęcia, i to przy zastosowaniu zarówno subiektywnej jak i obiektywnej metody, że w stosunku obligacyjnym stron istniała norma nakazująca kredytodawcy, żeby przy określaniu wskaźników przeliczeniowych korzystał z kursów rynkowych. Tego, że w chwili zawierania umowy działał z powyższą intencją, nie można wywodzić z jego późniejszego zachowania, kiedy to, wedle stanowiska zawartego w apelacji i w odpowiedzi na pozew, miał ustalać wartość waluty na poziomie, który odpowiadał danym z rynku (zarzut 1.1). Gdyby nawet przyjąć tezę odmienną, to nie wykazano, że kontrahenci lub podmiot działający w tych samych okolicznościach co oni, byli świadomi zamiaru proponenta. W szczególności nie udowodniono, że wiedzieli wówczas, bądź mogli się dowiedzieć, o istnieniu lub treści zasad konstruowania tabel kursowych, które jego poprzednik prawny stosował w oparciu o samodzielną i niezależną od woli kredytobiorców decyzję. W konsekwencji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku słusznie skonstatowano, że w zobowiązaniu posłużono się konstrukcją, która dawała wyłącznie kredytodawcy swobodę w kształtowaniu kursów (...). Omawiany mechanizm prawny wprowadzony przez silniejszego kontrahenta stanowił nadużycie jego pozycji. Nierównomierne rozłożył uprawnienia i obowiązki między stronami, a nadto stanowił źródło potencjalnie niekorzystnych skutków ekonomicznych dla powodów. Naruszało to dobre obyczaje. Przesłanka ta, jak podnosi się w orzecznictwie, rozumiana jest jako brak poszanowania praw kontrahenta, który przejawia się m.in. w działaniu nierzetelnym, nieuczciwym i sprzecznym z akceptowanymi standardami (patrz: wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Występuje, gdy, jak w niniejszej sprawie, podmiot silniejszy, działając w sposób sprawiedliwy i słuszny, nie mógłby się racjonalnie spodziewać, że kontrahent przyjąłby postanowienie umowne w drodze negocjacji indywidualnych (patrz: uchwała składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17; wyroki (...): z 14 marca 2013 r. C 415/11 pkt 69, z 26 stycznia 2017 r. C 421/14 pkt 60 i postanowienie (...) z 14 listopada 2013 r. C 537/12 i C 116/13 pkt 66). Na skutek wprowadzenia spornych klauzul nastąpiło też rażące naruszenie interesów powodów. Dzieje się tak, kiedy nierzetelne traktowanie konsumenta kreuje nieusprawiedliwioną, niekorzystną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy (patrz np.: wyrok SN z 2 czerwca 2021 r. I (...) 55/21; wyrok SN z 30 maja 2014 r. III CSK 204/13). Także z powszechnego poglądu głoszonego w orzecznictwie wynika, że postanowienia, odnoszące się do ustalania wyłącznie przez pozwanego kursu waluty, uchybiały dobrym obyczajom i rażąco naruszały interes inicjatorów postepowania (patrz np.: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; postanowienie SN z 31 maja 2022 r. I CSK 2307/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I (...) 74/21; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; wyrok SN z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18). Oceny co do abuzywności nie zmieniało to, że przy badaniu przesłanki rażącego naruszenia interesu konieczne jest ustalenie, czy prawa konsumenta zostały gorzej unormowane, niż w sytuacji gdyby nie funkcjonowały klauzule niezgodne z dobrymi obyczajami (patrz: uchwała składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17). Wbrew temu co podniesiono w apelacji (s. 15 pkt 2), przy porównaniu obu powyższych stanów punktem odniesienia nie była umowa bez klauzul przeliczeniowych – a więc pozbawiona cech indeksacji – lecz to jak wyglądałaby, gdyby zawierała poprawnie skonstruowany mechanizm ustalania wartości waluty, który, inaczej niż w niniejszej sprawie, dawał pewność, że przyjmowane wskaźniki będą miały rynkowy charakter, a co za tym idzie, świadczenie zostanie ustalone wedle obiektywnego miernika. Do uznania spornych klauzul za nieabuzywne nie mogłoby też prowadzić to, że, z uwagi na układ stosunków gospodarczych i nadzór, Bank nie miał motywacji w toku trwania zobowiązania, żeby skorzystać z przysługujących mu praw i ustalać wartość waluty w sposób nierynkowy (zarzut 1.1; s. 38 pkt 12 apelacji). Niedozwolonego charakteru mechanizmu przeliczeniowego nie sanował również fakt, że wskaźniki walutowe, które rzeczywiście stosowano przy realizacji umowy, choć stanowiły odbicie reguł samodzielnie ustalonych przez Bank, to jednak określano je w oparciu o dane rynkowe (zarzuty: 1.1, 1.4). Zarzut ten, o ile nawet opierał się na prawdziwych twierdzeniach co do faktów, odnosił się do okoliczności istniejących po zawarciu umowy. Te zaś, zgodnie z art. 385 2 k.c., nie mogły być brane pod uwagę przy ocenie istnienia przesłanek opisanych w art.
k.c. (patrz: uchwała 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17; wyrok (...) z 20 września 2017 r., C 186/16 pkt 54). Ocena co do abuzywności nie mogła być inna nawet wówczas, gdyby uznać, że powodowie: wbrew ich stanowisku a zgodnie z tym co twierdził pozwany, zostali należycie poinformowani o mechanizmie indeksacji i ryzyku kursowym (zarzuty: 1.4, 1.5); zawarli ją, żeby uzyskać kredyt w złotych, objęty niską, bardziej korzystną niż w przypadku zobowiązania nieindeksowanego, stopą procentową, określaną na podstawie (...) (s. 11 pkt 5 apelacji); mieli wpływ na datę wypłacenia skredytowanych środków (zarzut 1.6) i mieli możność przewalutowania swojego długu (s. 22 pkt 26 odpowiedzi na pozew); zaś kredytodawca również mógł stracić w wyniku zmiany wartości (...) (s. 18 pkt 12 apelacji). Z okoliczności tych nie można było automatycznie wywieść, że: nie były naganne i rażąco dla nich niekorzystne postanowienia, w których druga strona umowy przyznała sobie swobodę ustalania kursów walutowych, a tym samym określania kwoty kapitału i świadczeń podlegających zwrotowi; a nadto zaakceptowaliby tę, sprzeczną z ich interesem, konstrukcję normatywną, gdyby doszło do negocjacji. Za brakiem abuzywności nie przemawiało też to, że nie kwestionowali umowy przez wiele lat, aż do momentu gdy doszło do deprecjacji kursu (...) (s. 20 pkt 5 apelacji); a od 2011 r, w oparciu o ustawę antyspreadową, mieli możliwość spłaty długu bezpośrednio w walucie obcej, z czego nie skorzystali (s. 17 pkt 11 i s. 38 pkt 18 i 19 odpowiedzi na pozew). Okoliczności te nie istniały w chwili zwarcia umowy, a nadto – w przypadku zmiany norm prawnych – nie oddziaływały retroaktywnie. Z tych przyczyn, jak już wskazano, zgodnie z art. 385 2 k.c. nie mogły być brane pod uwagę przy ocenie istnienia przesłanek opisanych w art.
k.c. (co do braku sanowania abuzywności klauzul przeliczeniowych przez ustawę antyspreadową, patrz nadto m.in.: wyrok SN z 28 września 2021 r. I (...) 74/21). Bez znaczenia było też to, że w momencie zawarcia umowy banki nie miały obowiązku określać sposobu ustalania kursów indeksacyjnych, a jedynie powinny publikować tabele kursowe na podstawie art. 111 ust. 1 pkt 4 u.p.b. (s. 17 pkt 8 apelacji). Obowiązujący wówczas system prawny nie zwalniał od powinności wprowadzania do stosunku zobowiązaniowego tylko takich postanowień, które, wedle art.
k.c., nie miały charakteru niedozwolonego. Nie miało zatem oparcia w przepisach prawa to, że określone we wzorcu umownym klauzule przeliczeniowe dawały możliwość, jednostronnego i opartego o dowolnie dobrane wskaźniki, oznaczania rozmiaru wypłaconego i spłacanego świadczenia w złotych. To że, podobnie jak inne podmioty funkcjonujące w branży finansowej, poprzednik prawny pozwanego nie dostosował się do tego obowiązku, nie niwelowało ciężaru naruszenia zasad należytego i moralnego postępowania oraz interesu kredytobiorców. Nieistotne były też wywody o braku abuzywności postanowień, które normowały zasadę indeksacji, w tym regułę ustalania rozmiaru świadczeń w oparciu o przyszłą i z natury nieprzewidywalną wartość (...) (np. s. 27 pkt 4 odpowiedzi na pozew). Nie one, lecz klauzule dające kredytodawcy możność dowolnego ustalania kursu waluty, były niedozwolone. Sporne postanowienia, nie miały charakteru ubocznego. W polskiej judykaturze przyjmowano uprzednio odmiennie, niemniej stanowisko to straciło na aktualności po wpływem orzecznictwa (...). Wskazano tam bowiem, że wszelkie postanowienia które określają sposób ustalania parytetu pomiędzy walutą rozliczenia i spłaty, są immanentnie związane z umową kredytu rozliczanego w walucie obcej i określają jej główny przedmiot – one bowiem kreują ryzyko kursowe (patrz: wyrok z 10 czerwca 2021 r. C 609/19, pkt 33, 36, 37, 44; wyrok z 14 marca 2019 r. C 118/17, pkt 48, 52 oraz wyrok z 3 października 2019 r. C 260/18, pkt 44). Do nich zaliczają się także klauzule odnoszące się do ustalania kursów. Określają bowiem stosunek wartości (parytet) między złotym, w którym faktycznie wypłacane i spłacane jest świadczenie umowne, a (...), w jakim strony dokonują rozliczenia. Stanowisko to znalazło potwierdzenie także w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego (patrz np.: postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. (...) 415/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. (...) 975/22). Okoliczność ta nie uniemożliwiała oceny omawianych klauzul pod kątem abuzywności. Także postanowienia odnoszące się do świadczeń głównych podlegają takiemu badaniu, o ile zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny (art.
Powyższe rozwiązanie ustawowe wywodzi się z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13. Jak wynika z orzecznictwa (...), opiera się ono na założeniu, że postanowienia określające główne świadczenia zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, bo do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. Jednak wyłączenie spod kontroli nie może obejmować postanowień nietransparentnych. W ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów i relacji swojego świadczenia do zobowiązania wzajemnego drugiej strony. Z tych przyczyn (...) uznał, że wymóg transparentności powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by umowa była zrozumiała z gramatycznego punktu widzenia, ale także, żeby konsument mógł na jej podstawie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne wynikającego z niej zobowiązania (patrz: wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r. C – 609/19, pkt 42 i 43; wyrok (...) z 20 września 2017 r. C 186/16 pkt 43 – 45; wyrok (...) z 30 kwietnia 2014 r. C 26/13 pkt 71 – 73, 75). W ramach tego obowiązku, w przypadku umów o kredyty denominowane i indeksowane do waluty obcej, niezbędne jest m.in. realne poinformowanie kredytobiorcy o tym, że przez cały okres trwania zobowiązania ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (patrz: wyrok (...) z 20 września 2018 r. C–51/17pkt 74, 75). Powyższe warunki, wbrew temu co twierdził pozwany, nie zostały spełnione (zarzut 1.7). Postanowienia umowne dotyczące źródła stosowanych kursów, choć sformułowane językowo poprawnie, pozbawiały powodów możliwości, by w relewantnej przy określaniu abuzywności chwili zawarcia umowy, poznać skonkretyzowane i obiektywne wskaźniki, w oparciu o które miały być wyliczane ich świadczenia. Również w orzecznictwie ugruntował się zasadny pogląd, że nie jest transparentna klauzula, która, jak w niniejszej sprawie, pozostawia kredytodawcy dowolność w wyliczaniu wartości waluty (patrz: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. (...) 415/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I (...) 74/21; wyrok SN z 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17). Podobna ocena dotyczyła przejrzystości klauzul kreujących ryzyko walutowe. Nie miało znaczenia, że w umowie znalazło się sformułowanie, wedle którego powodowie zostali poinformowani o niebezpieczeństwach związanych ze zmianą kursu waluty i rozumieją wynikające z tego skutki (§ 11 ust. 4). Irrelewantne było też to, że nie zapewniano ich o stabilności wartości (...), przedstawiono symulacje kredytowe, a także wytłumaczono zasady działania mechanizmu indeksacji – co pozwany wywodził ze zgłoszonych przez siebie dowodów z dokumentów i zeznań świadków (zarzuty: 3 i 4). Jak bowiem wynika z zasadnego poglądu głoszonego w orzecznictwie, powyższe informacje i oświadczenia stron, podobnie jak inne czynności zalecane kredytodawcom w Rekomendacji S, nie były wystarczające. Pozwany, wbrew ciążącemu na nim ciężarowi dowodu, nie wykazał i nie zaoferował materiału, który potwierdziłby, że przedstawiciele jego poprzednika prawnego uświadomili powodów, wyraźnie i z należytą powagą oraz w oparciu o przedstawione im wyliczenia, że: deprecjacja waluty krajowej jest trudna do oszacowania w perspektywie długookresowej; nie można wykluczyć gwałtownego i drastycznego wzrostu kursu (...) (nawet o kilkadziesiąt procent); co mogłoby, przy uwzględnieniu konkretnej sytuacji kredytobiorców, pociągać bardzo uciążliwe konsekwencje, włącznie z niemożnością spłaty zobowiązań kredytowych i utratą, obciążonej hipoteką, skredytowanej nieruchomości. Brak też dowodów, że zostali odrębnie poinformowani o istnieniu i zasadzie działania umownych mechanizmów, które ograniczają lub łagodzą powyższe ryzyko kursowe, takich jak możliwość zmiany waluty przeliczeniowej (co do ciężaru dowodu, patrz: wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r. C 776/19, pkt 84, 85, 89; co do zakresu obowiązku informacyjnego, patrz: wyrok SN z 13 maja 2022 r. (...) 464/22). Opisane wyżej okoliczności przemawiały za zasadnością oceny, że spełniły się przesłanki uznania omawianych postanowień umownych za niedozwolone. Tym samym nie wiązały one stron (art.
Wbrew temu co podniósł pozwany, tak ukształtowany stosunek prawny nie podlegał sanowaniu w oparciu o zasady unormowane art. 65 k.c. Brak było podstaw, żeby wedle postulatu zawartego w apelacji, skorzystać z dyspozycji zawartej w tym przepisie (zarzut 15). Wprowadzenie do więzi zobowiązaniowej, w miejsce pierwotnie istniejących norm, nowego sposobu ustalania kursu (...), nie byłoby oparte na: zgodnym celu i zamiarze stron; ani też na dostępnym adresatowi oświadczenia woli znaczeniu przy założeniu starannych z jego strony zabiegów interpretacyjnych – a więc na przesłankach istotnych przy wykładni metodą subiektywną i obiektywną (patrz: wyrok SN z 29 maja 2015 r. V CSK 446/14; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95). W każdym z tych przypadków relewantny jest bowiem stan istniejący na moment dokonania czynności prawnej (patrz: Legalis. red. K. Pietrzykowski. Kodeks cywilny. T. I. Komentarz. Art. 1–
wynika, że na skutek uznania postanowień umownych za niedozwolone strony są związane umową w pozostałym – nie zaś w uzupełnionym przez inne unormowania – zakresie. Inne przepisy również nie przewidują takiego skutku. Przeciwnie, wynika z nich, że umowa zawierająca niewiążący zapis umowny funkcjonuje bez tego postanowienia (np. przywołany już art.
Także w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego prawidłowo się wskazuje, że niedozwolone klauzule przeliczeniowe dotyczące konsumenta nie mogą być zastąpione normą dyspozytywną, ani żadną inną, w tym wywiedzioną w drodze analogii (patrz: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; postanowienie SN z 31 maja 2022 r. I CSK 2307/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. (...) 459/22; postanowienie SN z 29 grudnia 2021 r. I CSK 336/21; wyrok SN z 28 września 2021 r. I (...) 74/21; wyrok SN z 30 października 2020 r. II CSK 805/18; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18). Brak jest nadto unormowania, którym można byłoby uzupełnić abuzywne fragmenty kontraktu. W szczególności funkcji takiej nie mógł pełnić art. 358 § 2 k.c. (zarzuty: 2, 16 apelacji pozwanego). Przepis ten zaczął obowiązywać dopiero od 24 stycznia 2009 r., to jest po upływie pół roku od zawarcia umowy. W okresie tym nie mógł posłużyć do ustalenia rozmiaru wypłaconego kapitału i spłacanych rat, bo co najmniej do chwili jego wejścia w życie miało zastosowanie prawo dotychczasowe (art. XXVI, lub art. L Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny, Dz.U. z 1964 r. Nr 16, poz. 94; dalej: „P.w.k.c.1964”). Do odmiennej konstatacji nie może prowadzić analiza wyroku (...) wydanego w sprawie C 70/17 i C 179/17 (s. 19 pkt 5, s. 29 pkt 8, s. 38 pkt 2 apelacji pozwanego). Wprawdzie, jak wskazano w uzasadnieniu tego orzeczenia, w miejsce klauzuli abuzywnej można wprowadzić przepis w dotychczas nieobowiązującej nowej treści, ale tylko gdy spełniona zostanie, opisana wcześniej, przesłanka – to jest kiedy upadek umowy doprowadziłby do szczególnie niekorzystnych skutków dla konsumenta – a nadto wyłącznie za zgodą stron (pkt 64 wyroku). Warunki te, co już wyjaśniono, nie ziściły się w niniejszym postępowaniu. Co więcej, gdyby nawet przyjąć odmienną tezę i uznać, że art. 358 § 2 k.c. w zmienionym brzmieniu mógł objąć umowę od początku, to jego zastosowanie także byłoby wykluczone. Chociaż bowiem strony ustaliły, że kwota kredytu i rat będzie oznaczana w (...), to jednak wyłącznie saldo umowne było wyrażone w tej walucie, gdyż wypłata i spłata mogła być dokonana tylko w złotych. S. tego nie zmieniał sposób, w jaki kredytodawca księgował i pozyskiwał finansowanie na działalność kredytową (pkt 15 s. 18 apelacji) – objęty tezą dowodów z dokumentów zawartych na płycie CD oraz z pominiętych zeznań świadka. Zastosowanie w umowie powyższej konstrukcji prawnej nie oznaczało zatem, czego wymaga hipoteza art. 358 § 1 i § 2 k.c., że zobowiązanie wyrażono w walucie obcej. Zapatrywanie to jest ugruntowane w doktrynie i orzecznictwie (patrz: postanowienie SN z 19 października 2018 r. IV CSK 200/18; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; Legalis, red. K. Osajda. Prawo zobowiązań – część ogólna. System Prawa Prywatnego tom
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.