oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że związanie umową po wyeliminowaniu spornych postanowień może mieć charakter sankcyjny dla przedsiębiorcy, podczas gdy powinno przywrócić równowagę kontraktową; 8. naruszenie art.
oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że skutki abuzywności rozciągnęły się również na aneks umowny; 9. naruszenie art.
k.c. i art. 385 2 k.c. poprzez: 1) uznanie klauzul umownych za niedozwolone, pomimo że nie doszło do naruszenia dobrych obyczajów i interesu powoda; 2) uznanie, że zasady ustalania kursu zostały określone niejednoznaczne;
poprzez uznanie, że kredyt złotowy może być oprocentowany stawką LIBOR, podczas gdy, jak wynika z Regulaminu i umowy, do tego typu zobowiązań stosuje się WIBOR; 12. naruszenie art. 56 k.c., art. 65 § 1 i § 2 k.c., art. 354 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art.
poprzez wykładnię wniosku kredytowego oraz postanowień umowy, po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych, która doprowadziła do rezultatów sprzecznych z brzmieniem oświadczeń woli oraz z intencjami stron, to jest że: 1) strony chciały zawrzeć umowę kredytu indeksowanego do CHF i jej nie zawarły; 2) dla rezultatów wykładni postanowień umowy nie mają znaczenia zwyczaje oraz zasady współżycia społecznego; 3) w przypadku nieskuteczności postanowień modyfikujących zwyczaj (t.j. kursów z tabeli) brak jest możliwości dalszego wykonywania umowy z uwzględnieniem jej pierwotnego sensu oraz intencji stron - podczas gdy w przypadku wyeliminowania klauzul indeksacyjnych strony są związane umową w pozostałym zakresie, zatem powinny rozliczać się według kursu zwyczajowego publikowanego przez NBP;
6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że po eliminacji klauzul abuzywnych umowa może obowiązywać. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa głównego o ustalenie i stwierdzenie nieważności kontraktu. Ewentualnie zażądał uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Zawnioskował o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. W postanowieniach z 28 sierpnia 2023 r. i z 11 stycznia 2024 r. Sąd Apelacyjny zawiesił postępowanie w oparciu o art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. i wezwał do udziału w sprawie syndyka masy upadłości Banku (k. 404), a następnie podjął proces odwoławczy w części dotyczącej żądania o ustalenie (k. 411). Po rozpoznaniu sprawy, w zakresie podjętym w postanowieniu z 11 stycznia 2024 r., Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Postępowanie, w zakresie w jakim dotyczyło żądania głównego o ustalenie, przesądzi kwestię skuteczności części stosunku kredytowego, a tym samym także rozmiaru wierzytelności umownych Banku. Skoro więc proces zainicjowany powództwem opartym o art. 189 k.p.c. będzie oddziaływać na majątek upadłego, to, jak słusznie podnosi się w orzecznictwie, dotyczył masy upadłości (art. 62 u.p.u.; patrz: wyrok SN z 9 listopada 2017 r. I CSK 672/17). Z tych względów mógł być prowadzony wyłącznie przeciwko syndykowi (art. 144 ust. 1 u.p.u.), a nadto podlegał zawieszeniu (art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c.). Do podjęcia postępowania, w zakresie objętym powództwem o ustalenie, nie miał zastosowania art. 145 ust. 1 u.p.u. Przepis ten, jak wynika już z literalnej wykładni, nie obejmuje wszystkich spraw dotyczących masy upadłości (patrz: wyrok SN z 9 listopada 2017 r. I CSK 672/17), lecz dotyczy wyłącznie procesu o „wierzytelności”. Uprawnienia te, nazywane także roszczeniami, mają charakter materialnoprawny – są to prawa do domagania się od innego podmiotu określonego zachowania, czyli świadczenia (art. 353 § 1 k.c.). Nie można ich utożsamiać z żądaniem z art. 189 k.p.c. Kompetencja wynikająca z tej normy dotyczy roszczenia procesowego, a nie materialnego, którego istotą jest możliwość domagania się od sądu ustalenia istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego. Omawiany przepis nie daje powodowi prawa żądania od przeciwnika procesowego świadczenia (zachowania), ani też nie nakłada na pozwanego obowiązków. Pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie (patrz np.: wyrok SN z 1 marca 1963 r. III CR 193/62; wyrok SN z 27 sierpnia 1976 r. II CR 288/76; wyrok SN z 12 lutego 2002 r. I CKN 527/00) i w doktrynie (patrz np.: Legalis. red. P. Machnikowski. Zobowiązania. Przepisy ogólne i powiązane przepisy Księgi I KC. Tom I. Komentarz. Wydanie 1. 2022 r., art. 117, nb 13; Lex. red. M. Balwicka – Szczyrba, A. Sylwestrzak. Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany. LEX/el. 2023 r., art. 117, nb 2). Do podobnej konkluzji prowadzi analiza orzecznictwa SN, który w jednym ze swych orzeczeń wskazał – na przykładzie art. 10 u.k.w.h. – że użyte w prawie upadłościowym pojęcie wierzytelności jest kategorią właściwą stosunkom zobowiązaniowym i nie można do niego zaliczyć uprawnienia do domagania się ustalenia przez sąd istnienia i zakresu prawa uprawnionego (patrz: postanowienie SN z 16 lipca 2009 r. I CSK 14/09). Stąd niezasadne było stanowisko pozwanego, że żądanie ustalenia może zostać skutecznie zgłoszone w postępowaniu upadłościowym w oparciu o art. 236 i nast. u.p.u. W tych okolicznościach, w braku normy szczególnej z art. 145 ust. 1 u.p.u., zaktualizował się lex generali z art. 180 pkt 5 lit b k.p.c. Sąd Apelacyjny zastosował ten przepis, bo znana była osoba pełniąca funkcję syndyka, i podjął postępowanie w zakresie, w jakim dotyczyło żądania z art. 189 k.p.c. Dokonując oceny apelacji powoda, Sąd Apelacyjny zważył, że nie wykazano istnienia gravamen. Jak wynika z uchwały składu siedmiu Sędziów SN z 15 maja 2014 r. (III CZP 88/13), której nadano moc zasady prawnej, jest to niekorzystna dla strony różnica między zgłoszonym żądaniem a treścią rozstrzygnięcia, która nadto musi oznaczać pokrzywdzenie sentencją, a nie motywami, orzeczenia. Przesłanka ta nie wystąpiła u powoda, bo powództwo główne zostało w przeważającej części zaaprobowane (poza żądaniem ustalania bezskuteczności części tytułu umowy). Oceny tej nie mogły zmienić jego twierdzenia, zawarte w apelacji, w której wskazał, że na uwzględnienie zasługuje żądanie ewentualne, a nie główne. Nie wywoływały one skutków, bo w znaczeniu procesowym inicjator postępowania w dalszym ciągu domagał się ustalenia abuzywności, a dopiero na wypadek oddalenia tego roszczenia wnosił o stwierdzenie nieważności umowy. Miał możność zmiany tego stanu, gdyż do momentu zakończenia sprawy pierwszoinstancyjnej mógł zmodyfikować powództwo np. poprzez zamianę kolejności poszczególnych żądań (art. 193 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 zd. 2 k.p.c.), nadto przez cały czas trwania procesu odwoławczego przysługiwało mu prawo cofnięcia pozwu np. w zakresie roszczenia głównego o ustalenie – z wszystkimi tego konsekwencjami (art. 203 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.). Powód, zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie skorzystał z tych możliwości. Nie ma podstaw, żeby dokonywać wykładni jego stanowiska w sposób inny niż to, co zostało literalnie wyrażone przez zastępującego go adwokata (patrz np.: wyrok SN z 19 kwietnia 2012 r. IV CSK 384/11) – tym bardziej, że w drugiej instancji nie zmierzał do modyfikacji powództwa, a postulował jedynie, jak już wskazano, oddalenie żądania głównego i uwzględnienie ewentualnego. Jeżeli zatem nie wykazał, że doznał pokrzywdzenia na skutek wydania pkt I wyroku, to tym samym nie miał interesu prawnego w zaskarżeniu tej części orzeczenia. Z tych przyczyn jego apelacja była niedopuszczalna (patrz np.: uchwała składu 7 Sędziów SN z 15 maja 2014 r. III CZP 88/13) i została odrzucona. Mając to na uwadze orzeczono jak w pkt I sentencji na podstawie art. 373 § 1 k.p.c. W ramach oceny środka odwoławczego pozwanego w pierwszej kolejności analizie poddano zarzut nierozpoznania istoty sprawy (zarzut 1). Byłby zasadny, gdyby sąd pierwszej instancji zaniechał zbadania całości żądania lub podstawy powództwa, albo merytorycznych zarzutów stron (patrz: postanowienie SN z 27 lutego 2019 r. II CZ 104/18). Przesłanek tych nie wypełniały zarzucone przez pozwanego wadliwości, które w jego ocenie miały polegać na poczynieniu nieprawidłowych ocen prawnych odnoszących się do: wykładni umowy (zarzut 1.1, 1.3); uznania klauzul kontraktowych za niedozwolone (zarzut 1.3, 1.4) oraz skutków abuzywności (zarzut 1.2). Tego typu uchybienia dotyczyły subsumpcji i interpretacji prawa, zatem, o ile wystąpiły, mogły być sanowane w postępowaniu apelacyjnym i nie stanowią nierozpoznania istoty sprawy (patrz: postanowienie SN z 11 września 2014 r. III CZ 35/14). Bezprzedmiotowy okazał się też zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. W apelacji słusznie wskazano, że Sąd Okręgowy naruszył powyższy przepis (zarzut 2). W uzasadnieniu wyroku nie wskazano przyczyn, dla których przyjęto, że w spornej umowie zabrakło kryteriów ustalania kursów indeksacyjnych. Uchybienie to mogłoby jednak doprowadzić do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia tylko wówczas, gdyby w jego wyniku nie było możliwe przeprowadzenie kontroli orzeczenia (patrz: postanowienie SN z 21 listopada 2001 r. I CKN 185/01). Warunek ten nie został spełniony. W pozostałej części uzasadnienia Sąd Okręgowy w sposób jasny opisał poczynione ustalenia faktyczne i ich subsumpcję, co w połączeniu z analizą zabranego materiału procesowego dawało możliwość odtworzenia toku jego rozumowania. Było to wystarczające do tego, żeby w niniejszym postępowaniu odwoławczym, opartym na modelu apelacji pełnej (art. 378 § 1 k.p.c.), zbadać wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Sąd Apelacyjny zaaprobował i przyjął za własne ustalenia faktyczne, na jakich oparto zaskarżone orzeczenie (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Co prawda pozwany zgłosił zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., niemniej, o czym będzie jeszcze mowa, okazały się nietrafne bądź bezprzedmiotowe. Z tych względów zostały ocenione wraz z analizą materialnej podstawy zaskarżonego rozstrzygnięcia. Pozwany niezasadnie zarzucił naruszenie art.
k.c. Przesłanki tej normy zostały spełnione w odniesieniu do postanowień kontraktowych, które dotyczyły sposobu określania kursu CHF, po którym ustalono rozmiar: kredytu w walucie obcej oraz świadczeń umownych spłacanych w złotych (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy; § 19 ust. 5, § 21 ust. 4 Regulaminu). Nie było sporne, że powód zawarł umowę jako konsument (art. 22 1 k.c.). Jak wynikało z treści kontraktu, zobowiązanie kredytowe zaciągnął przede wszystkim na sfinansowanie budowy domu mieszkalnego (§ 1 ust. 3 umowy). Klauzule określające sposób ustalania kursu CHF nie zostały uzgodnione indywidulanie. Jak wynikało z art.
Powinno to nastąpić w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsumenci mieliby realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez nich sformułowane i włączone na ich żądanie (patrz: postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Zgodnie z dyspozycją normy z art.
Nie podołał tej powinności. Nie zakwestionował, że przedstawiciele kredytodawcy nie uzgadniali postanowień umownych dotyczących kursów przeliczeniowych. Sam przyznał, że oddziaływanie powoda na treść postanowień umownych polegało w zasadzie na zawnioskowaniu o udzielenie kredytu indeksowanego do CHF w oznaczonym rozmiarze i okresie spłaty (zarzut 4.1). W rezultacie na etapie przedumownym inicjator postępowania nie miał rzeczywistego wpływu na brzmienie spornych klauzul. Mógł jedynie zaakceptować je w całości – a więc bez żadnej możliwości negocjacji treści – co uczynił, albo zrezygnować z zawarcia stosunku prawnego, w którym kredyt byłby indeksowany do waluty obcej. Z oceną tą były zbieżne jego zeznania (protokół rozprawy k. 323 v). Tym samym między nim a poprzednikiem prawnym upadłego nie doszło do uzgodnienia w znaczeniu, jakie pojęciu temu nadaje, wyłożony wyżej, art.
Postanowienia przeliczeniowe spełniały też pozostałe przesłanki abuzywności. W umowie unormowano, że kredyt mógł być wypłacony i spłacany tylko w złotych, a zatem z wyłączeniem możliwości wykonywania świadczeń wzajemnych za pomocą CHF. Nie było innej możliwości, bo zgodnie z treścią spornego zobowiązania przekazanie skredytowanej kwoty i oddanie kapitału wraz z odsetkami powinno następować w pieniądzu polskim (§ 1 ust. 1, § 4 ust. 1 umowy). Świadczenia te wyliczano przy użyciu kursu CHF, który był ustalany na podstawie wartości podawanych przez kredytodawcę w tabelach (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 2 umowy; § 19 ust. 5 Regulaminu). Sporządzał je w sposób opisany w § 2 akapit 9 Regulaminu. Przy interpretacji tego postanowienia znaczenie miał zgodny zamiar stron i znany im cel umowy, bądź to, jak klauzulę zrozumiałby hipotetyczny odbiorca oświadczenia woli działający w okolicznościach tożsamych z tymi, w których znajdował się rzeczywisty kontrahent (art. 65 k.c.). Nie było podstaw do przyjęcia, w świetle zarówno subiektywnej jak i obiektywnej metody wykładni, że w chwili zawierania umowy wskaźniki indeksacyjne musiały być określane w oparciu o kryteria niezależne od woli kredytodawcy (zarzut 1.1, 1.3, 4.2 – 4.4, 5.2, 5.3, 6). Miał co prawda obowiązek ustalać je „na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym”, niemniej – w przeciwieństwie do metodyki stosowanej przez NBP – nie sprecyzował: jakie konkretne dane transakcyjne z tego rynku są brane pod uwagę, jakie jest ich źródło i w oparciu o jaką operację arytmetyczną są przeliczane. Zostawił sobie w tym zakresie dowolność. Ograniczył swoją swobodę jedynie temporalnie, a mianowicie w tym, że musiał brać pod uwagę operacje finansowe dokonane „po ogłoszeniu kursów średnich NBP” i do godziny 16.00, a więc do momentu sporządzenia tabel. Dysponował w konsekwencji uprawnieniem do arbitralnego wyboru jakichkolwiek wartości, wedle których wymieniano walutę w powyższym okresie na całym rynku bankowym i zastosowania do tych danych dowolnie wybranej przez siebie operacji matematycznej w celu określenia obowiązującego w umowie wskaźnika kupna albo sprzedaży CHF. W rezultacie przyznał sobie niemal pełną swobodę w określaniu kursów indeksacyjnych – doznawała ona, w opisany wyżej sposób, nieznacznych tylko ograniczeń. Zaprezentowana wykładnia prowadziła do jasnych rezultatów, zatem nie było wątpliwości interpretacyjnych uzasadniających skorzystanie z zasady in dubio contra proferentem (zarzut 10). W orzecznictwie spójnie się przyjmuje, że opisane wyżej postanowienia, które uprawniają kredytodawcę do ustalania poziomu kursu waluty, uchybiają dobrym obyczajom i rażąco naruszają interes drugiej strony będącej konsumentem (zarzut 9.1; patrz np.: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; postanowienie SN z 31 maja 2022 r. I CSK 2307/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; wyrok SN z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18). W tym stanie rzeczy zbędny i częściowo niedopuszczalny okazał się, złożony w pierwszej i w drugiej instancji, wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (zarzut 3; art. 235 2 § 1 pkt 1 i pkt 2 k.p.c.). Miał wykazać m.in.: że powód nie stracił w stosunku do tego, co musiałby uiścić na podstawie zobowiązania nieindeksowanego; zaś umowa zobowiązywała do ustalania rynkowych kursów przeliczeniowych i takie wskaźniki były stosowane (teza dowodowa k. 93 – 94). Tak sformułowana teza nie dotyczyła okoliczności, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia, bo oceny abuzywności dokonuje się według stanu z chwili zawarcia kontraktu, a nie wedle jego późniejszej realizacji (art. 385 2 k.c.); jak też nie mogła być zrealizowana w części, w jakiej biegły miał dokonać, zarezerwowanej dla Sądu, wykładni umownych zasad konstruowania tabel kursowych. Wykracza to poza zakres kompetencji biegłego w ujęciu art. 278 § 1 k.p.c. Sporne klauzule nie miały charakteru ubocznego. W polskiej judykaturze wskazywano co prawda odmiennie, niemniej stanowisko to stało się nieaktualne. Wynika to z rozstrzygnięć TSUE, którego wykładnia przepisów prawa Unii Europejskiej, w tym dyrektyw, ma charakter wiążący w postępowaniach sądowych toczących się w państwach członkowskich (art. 267 TFUE; patrz np.: wyrok TSUE z 20 września 1990 r. C 192/89, pkt 11; wyrok TSUE z 2 lutego 1988 r. C 309/85; uchwała SN z 19 listopada 2010 r. III CZP 79/10; postanowienie NSA z 21 listopada 2023 r. I FSK 1624/20). Jak wskazuje się w tym orzecznictwie, wszelkie postanowienia które określają sposób ustalania parytetu pomiędzy walutą rozliczenia i spłaty, są immanentnie związane z umową kredytu rozliczanego w walucie obcej i określają jej główny przedmiot – one bowiem kreują ryzyko kursowe (patrz: wyrok z 10 czerwca 2021 r. C 609/19, pkt 33, 36, 37, 44; wyrok z 14 marca 2019 r. C 118/17, pkt 48, 52 oraz wyrok z 3 października 2019 r. C 260/18, pkt 44). Do nich zaliczają się także klauzule odnoszące się do ustalania kursów. Określają bowiem stosunek wartości (parytet) między złotym, w którym faktycznie wypłacane i spłacane jest świadczenie umowne, a CHF, w jakim strony dokonują rozliczenia. Stanowisko to znalazło potwierdzenie także w nowym orzecznictwie Sądu Najwyższego (patrz np.: postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 975/22). Okoliczność ta nie uniemożliwiała oceny omawianych klauzul pod kątem abuzywności. Również postanowienia odnoszące się do świadczeń głównych podlegają takiemu badaniu, o ile zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny (art.
W tym przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny konsekwencji ekonomicznych, a także rozmiarów i relacji swojego świadczenia do zobowiązania wzajemnego drugiej strony (patrz: wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r. C 609/19, pkt 42 i 43; wyrok TSUE z 20 września 2017 r. C 186/16 pkt 43 – 45; wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r. C 26/13 pkt 71 – 73, 75). Warunki jednoznaczności nie zostały spełnione. Postanowienia umowne dotyczące źródła stosowanych kursów, choć sformułowane językowo poprawnie, pozbawiały powoda możliwości, by w – relewantnej przy określaniu abuzywności – chwili zawarcia kontraktu, poznać skonkretyzowane i obiektywne wskaźniki, w oparciu o które miały być wyliczane jego świadczenia (zarzut 9.2). Również w orzecznictwie ugruntował się zasadny pogląd, że nie jest jednoznaczna klauzula, która, jak w niniejszej sprawie, pozostawia kredytodawcy dowolność w wyliczaniu wartości waluty (patrz: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21; wyrok SN z 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17). Opisane wyżej okoliczności przemawiały za tym, że spełniły się przesłanki uznania spornych części umowy za niedozwolone. Tym samym nie wiązały one stron (art.
Wbrew stanowisku pozwanego Sąd Okręgowy nie uznał, że bezskuteczność postanowień była spowodowana innymi jeszcze przyczynami, to jest zastosowaniem spreadów walutowych. Nie było zatem potrzeby odnoszenia się do związanych z tym zarzutów (zarzut 6.3). Ukształtowana na skutek abuzywności czynność prawna nie podlegała sanowaniu (zarzut 7). Nie było to możliwe w oparciu o zasady unormowane w art. 65 k.c. Brak było podstaw, żeby, wedle postulatu pozwanego, skorzystać z dyspozycji zawartej w tym przepisie (zarzut 11, 12). Wprowadzenie do więzi zobowiązaniowej, w miejsce pierwotnie istniejących norm, nowego sposobu ustalania kursu CHF, a także zastosowanie wskaźnika WIBOR, nie byłoby oparte na: zgodnym celu i zamiarze stron; ani też na dostępnym adresatowi oświadczenia woli znaczeniu przy założeniu starannych z jego strony zabiegów interpretacyjnych – a więc na przesłankach istotnych przy wykładni metodą subiektywną i obiektywną (patrz: wyrok SN z 29 maja 2015 r. V CSK 446/14; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95). W każdym z tych przypadków relewantny jest stan istniejący na moment dokonania czynności prawnej (patrz: Legalis. red. K. Pietrzykowski. Kodeks cywilny. T. I. Komentarz. Art. 1–
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.