k.c. poprzez nieuznanie klauzuli zawartej w § 1 ust. 1 w zw. z § 3 ust. 1 lit. c umowy za abuzywne, nawet przy założeniu, iż jest to postanowienie określające główne świadczenie stron, przy czym nie zostało sformułowane jednoznacznie, zaś rażąco narusza interesy powoda jako konsumenta, nadto sprzeczne jest z dobrymi obyczajami, przy jednoznacznym uznaniu za taką klauzule – klauzulę przeliczeniową co do spłat rat kredytu;
k.c. Dla porządku należy przypomnieć, że w § 12 umowy w ustępie 3 postanowiono, że w sprawach nieuregulowanych niniejszą umową mają zastosowanie postanowienia „Regulaminu udzielania kredytu hipotecznego dla klientów indywidulanych w (...) Bank (...) S.A., którego znajomość kredytobiorca potwierdza podpisem na niniejszej umowie oraz oświadcza, że wyraża zgodę na włączenie postanowień w nim zawartych do treści umowy. Zaś § 21 pkt 3 Regulaminu Udzielania Kredytów stanowi, że w przypadku kredytów w walutach obcych , raty spłat przeliczane są na złote, według ostatniej tabeli kursów ogłoszonej przez Bank w dniu jej wymagalności , przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut. Trzeba zauważyć, że sposób ustalania kursu sprzedaży, określony w § 21 pkt 3 Regulaminu Udzielania Kredytów wywołuje kontrowersje w przedmiocie oceny, czy stanowi on w całości klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
k.p.c., a to z uwagi na zagadnienie możliwości podziału tego postanowienia, przez co dokonywać oceny, czy dany, poszczególny element kształtowania postanowienia umownego w jego całości (tu: wyznaczającego poziom kursu przeliczenia kwot wypłaty i spłaty kredytu na walutę denominacji) stanowiąc klauzulę niedozwoloną, może być wyeliminowany bez usunięcia całości postanowienia umownego. Sąd Apelacyjny nie dostrzega takich możliwości. Wskazane postanowienia określają warunki umowne, których istota i znaczenie zostałyby zmienione poprzez wskazany zabieg, co z kolei oznaczałoby, że dokonana została, bez udziału powoda, zmiana umowy, określając na nowo jej treść. Na powyższe wskazuje wydany w dniu wydania wyroku tutejszego Sądu w niniejszej sprawie wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie E.K. i in. przeciwko D.B.P. i M., sygnatura C-80/21, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (por. także wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2019 roku, EU:C:2019:250 - pkt 64). Stanowisko to jest rozwinięciem wyrażonego w poprzednim wyroku TSUE, z dnia z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20. Orzeczenie to wprost nie udzielało odpowiedzi, czy należy utrzymać częściowo postanowienie umowy w mocy po wyeliminowaniu jej elementu niedozwolonego, natomiast podało wskazówki – czym ma się kierować sąd odsyłający przy ocenie dopuszczalności zastosowania takiego rozwiązania. Poprzez odesłanie do przykładów wynikających z wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 7 sierpnia 2018 roku, C-96/16 i z dnia 26 marca 2019 roku, C-70/17, stwierdzono w umawianym orzeczeniu, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru, z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. W tych okolicznościach Sąd Okręgowy nieprawidłowo uznał, że brak było podstaw do przyjęcia, że umowa kredytowa jest nieważna oraz do zasądzenia zwrotu na rzecz powoda nienależnego świadczenia. Sąd Apelacyjny doszedł do odmiennych wniosków. W ocenie Sadu II instancji pozwany Bank nie dopełnił obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, nadto Bank przyznał sobie dowolność w kształtowaniu obowiązków konsumenta w zakresie spłat rat kredytu, szczególnie poprzez zastosowanie dowolnych klauzul przeliczeniowych, zależnych tylko od Banku. Niedozwolone warunki umowne dotyczyły głównych świadczeń stron, a przy tym nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, toteż wskutek ich braku ich indywidualnego uzgodnienia z powodem oraz wobec przyjęcia, że naruszają one dobre obyczaje, należało przyjąć je za niewiążące, co jednocześnie skutkuje przyjęciem, że umowy stron nie da się utrzymać. Zgodnie z powołanym w poprzednim akapicie wyrokiem TSUE z dnia 8 września 2022 roku, C-80/21, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Trzeba dodać, że stanowisko powoda nie pozostawia wątpliwości, iż zdaje on sobie sprawę z konsekwencji uznania wskazanej przez niego umowy za nieważną, również poprzez możliwość wystąpienia przez Bank z roszczeniami wobec powoda na tle tej umowy, toteż nie było konieczności specjalnego pouczania powoda o tych konsekwencjach i wskazywania na możliwość wnioskowania o odstąpienia od przyjęcia, że umowa wskazana w pozwie jest nieważna. Powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, od samego początku podtrzymywał żądanie zasądzenie roszczenia, jako skutku nieważności zawartej przez niego umowy kredytu. Jest on więc świadomy ewentualnych konsekwencji uznania za nieważną umowy łączącą strony postępowania. W ten sposób dostatecznie jasno wyraził swoją wolę braku zgody na utrzymanie w mocy umowy zawierającej nieuczciwe warunki umowne. Nie budzi wątpliwości, że powód w ramach spornej umowy jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. Z tego względu do oceny postanowień umowy kredytowej znajduje zastosowanie art.
Obecny kształt tego przepisu został nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.). Ustawa ta wdrożyła między innymi powoływaną już wielokrotnie Dyrektywę 93/13/EWG. Ścisły związek art.
–385 3 k.c. z przepisami Dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - art.
koresponduje z art. 3 ust. 1 powołanej Dyrektywy, art.
z jej art. 4 ust. 2, art.
z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze Dyrektywy, a art.
z jej art. 3 ust. 2 zdanie trzecie. Z art.
wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne, jako niedozwolone (abuzywne), nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.
zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) oraz nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie. A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.
(zdanie drugie) nawet postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie, będzie wiązało konsumenta, jeśli określa główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.
(zdanie pierwsze). Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.
3 ust 1 Dyrektywy 93/13/EWG – jednakże końcowej oceny prawnej Sądu Okręgowego nie sposób podzielić. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte tutaj pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13/EWG. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta (sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia). W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Tak rozumiane pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy podstawę do wykładni (w myśl opisanych wyżej zasad), zgodnej z klauzulą dobrych obyczajów, normy art.
k.c., jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13/EWG. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta, użytemu w regulacji krajowej, odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron, ze szkodą dla konsumenta, jako wyniku (skutku) zastosowania niedozwolonego warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że taka sytuacja zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (zob. np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 czerwca 2021 roku, C-776/19), o czym już była mowa wyżej . Badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe (por. np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51). W świetle Dyrektywy 93/13/EWG warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie, zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, gdy w okolicznościach towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Przesłanka określona w art. 3 powołanej Dyrektywy zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19) . Przesłankę tą należy więc badać w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, a więc w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. Okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 tej Dyrektywy są więc takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19 i powołane tam orzecznictwo). W badanej sprawie podstawowe znaczenie, z punktu widzenia oceny prawidłowości rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku, ma kwestia oceny abuzywności klauzuli ryzyka walutowego, gdyż to z powyższym niedozwolonym postanowieniem umownym należy wiązać skutek w postaci ustalenia nieważności umowy kredytu i konieczności zasądzenia na rzecz powoda dochodzonego przez nich świadczenia pieniężnego. Przypomnieć zatem należy, że klauzula ryzyka walutowego jest immanentnie powiązana z klauzulą indeksacyjną, toteż nie jest trafnym pogląd nadający tym klauzulom charakter całkowicie odrębny, a tym samym powinność odrębnej oceny. Biorąc pod uwagę powyższe wywody należy powtórzyć, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego, odnoszonego (denominowanego/indeksowego) do waluty obcej, klauzule przeliczeniowe oraz powiązane z nimi klauzule ryzyka walutowego określają główne świadczenie powoda (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia30 września 2020 roku, I CSK 556/18). Z tego względu klauzule te charakteryzują umowę kredytową, wiążą się one bowiem z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. także wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C-186/1; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C- 51/17, pkt 68; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, pkt 44) . Postanowienia te nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 § 1 zd. 2 k.c.). W niniejszej sprawie warunek ten nie został spełniony. Rozstrzygając, czy doszło do abuzywności postanowienia przeliczeniowego, jako określającego główny przedmiot umowy, należy ocenić, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 roku w sprawie C-212/20, wprost wskazano, że artykuł 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany/denominowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. W przypadku klauzuli indeksacyjnej sprzeczność z dobrymi obyczajami wynikać może z założenia na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) w istocie nieograniczone ryzyko deprecjacji waluty polskiej w stosunku do waluty obcej użytej dla „indeksacji” świadczenia. Powyższe działanie przedsiębiorcy nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej (identyfikowanych w art. 3 Dyrektywy 93/13 jako zasady dobrej wiary) zwłaszcza jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów” bankowych. Nie można też pomijać kontekstu, jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, którzy nie tylko finansują zaspokojenie potrzeb lecz działają dla najlepiej pojętego interesu (dobra) klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania w interesie klienta). Ten aspekt sytuowania się przedsiębiorców prowadzących przedsiębiorstwa -bankowe w strukturze rynku wiąże się ściśle z praktyką oferowania (wobec osób działających w zaufaniu do profesjonalizmu podmiotów świadczących usługi bankowe) rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta, bez zachowania standardu informacyjnego, adekwatnego dla ryzyka ponoszonego przez kontrahenta. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu, jego znaczącą kwotę zobowiązania dla sytuacji majątkowej konsumenta oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy (sprowadzające się do zaniechania zniwelowania przewagi informacyjnej na etapie zawarcia umowy), jako dotykające istotnie życiowych interesów konsumenta, musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Dysponujący potężnym zapleczem organizacyjno-technicznym bank jest jak najbardziej w stanie spełnić wymaganie w postaci uczciwego, rzetelnego i wyczerpującego poinformowania przyszłego kredytobiorcy o zakresie i rozmiarze ryzyka walutowego. Nie ma i nie miał natomiast obowiązku określić, choćby w przybliżeniu, jak w przyszłości rzeczywiście będą się kształtowały kursy poszczególnych walut. Takiej prognozy ze stuprocentową pewnością, czy choćby zbliżonym do niej stopniem prawdopodobieństwa, nie jest w stanie postawić żaden podmiot, bez względu na posiadany warsztat. Oprócz niezwykle skomplikowanych i przez to niemożliwych do przewidzenia zjawisk rynkowych, a także – co widać obecnie – pozarynkowych, na kursy walut wpływają także zachowania poszczególnych emitentów. Bank powinien był jednak rzetelnie, przejrzyście i wyczerpująco poinformować konsumenta o nakreślonym wyżej stanie rzeczy, w tym przedstawić pełną historię zmiany waluty a nie jedynie wybrany korzystny dla siebie okres. W realiach niniejszej sprawy, wbrew wymaganiom uczciwości kontraktowej, pozwany bank zaniechał dokonania powyższych czynności. W tym miejscu należy odwołać się do przesłuchania powoda z którego wynika, że nie omawiano z nim postanowień umowy. Nie wytłumaczono pojęć spreadu, denominacji, czy indeksacji. Nie wyjaśniono, jak tworzony jest bankowy kurs franka szwajcarskiego, nie wskazano też, jak jest ustalana marża kupna i sprzedaży. Pozwany bank nie omówił z powodem ryzyka walutowego. W takim stanie rzeczy nie sposób uznać, że bank wywiązał się z ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Konstatacje te są równoznaczne ze stwierdzeniem, że ukształtowana przez pozwany bank treść łączącej strony umowy kredytu i niepełne wypełnienie obowiązków informacyjnych o możliwej rażącej dysproporcji świadczeń, przemawia za przyjęciem abuzywnego charakteru zawartych w umowie klauzul przeliczeniowych z uwagi na ich sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów powoda. Dodatkowo wskazać również należy, że przesłuchanie strony powodowej oraz świadka, nie pozostawia wątpliwości, że umowa kredytu zawarta między stronami była typową umową adhezyjną. Wybór powoda ograniczał się do zaakceptowania warunków narzuconych przez pozwanego bądź do rezygnacji z zawarcia umowy. Warto odwołać się do art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, z którego wynika wprost, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zastosowanie abuzywnej klauzuli ryzyka walutowego, integralnie powiązanej z klauzulą indeksacyjną, stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym, tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego, tworzącymi system ochrony konsumenta. Jak już wzmiankowano, klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy wystarczy, że jedna z tych klauzul zostanie uznana za abuzywną, by cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Samo stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umowy kredytu powinno wiązać się z zapewnieniem pełnej skuteczności praw konsumenta. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sądy krajowe są, co do zasady, zobowiązane do stwierdzenia, że nieuczciwy warunek umowy nie znajduje zastosowania, oraz utrzymania umowy w mocy w pozostałym zakresie. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej celem tego przepisu nie jest unieważnienie wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki, lecz zastąpienie formalnej równowagi, jaką umowa ustanawia między prawami i obowiązkami stron umowy, rzeczywistą równowagą pozwalającą na przywrócenie równości między nimi, przy czym uściślono, że dana umowa mogłaby co do zasady nadal obowiązywać bez zmian innych niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2013 roku, C-415/11, pkt 45; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13, pkt 80 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2019 roku, C-70/17 i C-179/17, pkt 56 i 59). Ten ostatni wymóg jest spełniony, gdy dana umowa może, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zostać utrzymana w mocy, pod warunkiem, że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy, bez nieuczciwych postanowień jest prawnie możliwe, co musi zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego miernika. Z powyższego wynika, że art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie, zgodnie z prawem wspólnotowym, na podstawie ustawodawstwa państw członkowskich (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, Dziubak, C-260/18 - pkt, 40). W tym względzie Trybunał wielokrotnie podkreślał, że sądy krajowe nie są uprawnione do uzupełniania umowy poprzez zmianę treści takiego warunku (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 czerwca 2012 roku, C-618/10 - pkt 73; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13 - pkt 77 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2019 roku, C-70/17 i C-179/17 - pkt 53). W warunkach niniejszej sprawy nie ma też podstaw do oceny, że ustalenie nieważności badanej umowy mogłoby wywołać dla powoda niekorzystne skutki. Reasumując, z powyższych przyczyn Sąd odwoławczy, odmiennie niż uczynił to Sąd pierwszej instancji, uznał, że klauzula ryzyka walutowego i integralnie z nią powiązana klauzula przeliczeniowa są abuzywne, zaś ich wyeliminowanie prowadzi – wobec braku odmiennej decyzji kredytobiorcy – do nieważności zawartej przez strony umowy kredytu. Eliminacja z treści umowy opisanych postanowień istotnie wpływa w niniejszej sprawie na treść stosunku zobowiązaniowego. Wskazać należy jednoznacznie, że postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta naruszają jego interesy i dobre obyczaje, pozwany bank przyznał sobie zbyt daleko idąca dowolność w kształtowaniu tych praw i obowiązków klienta, ryzykiem kursowym obciążył słabszy podmiot, a ponadto nie sprostał obowiązkom informacyjnym w zakresie ryzyka jakie podejmuje konsument. Reasumując, z powyższych przyczyn Sąd odwoławczy, odmiennie niż uczynił to Sąd pierwszej instancji, uznał, że klauzula ryzyka walutowego i integralnie z nią powiązana klauzula przeliczeniowa są abuzywne, zaś ich wyeliminowanie prowadzi – wobec braku odmiennej decyzji kredytobiorcy – do nieważności zawartej przez strony umowy kredytu. Eliminacja z treści umowy opisanych klauzul istotnie wpływa w niniejszej sprawie na treść stosunku zobowiązaniowego. Klauzula indeksacyjna stanowi element konstrukcyjny umowy, który decydował o ukształtowaniu innych jej istotnych elementów. Kwestia ta z kolei znacząco odróżniała kredyt zawarty według wzorca objętego sporem od innych ofert rynkowych pozwanego banku i decydowała o jego atrakcyjności dla konsumentów. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny numer (...) zawarta dnia 27 stycznia 2006 r. pomiędzy powodem a (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. jest nieważna. W konsekwencji powyższej oceny doprowadziło do zmiany wyroku Sądu I instancji (art. 386 § 1 k.p.c.). Należało przyjąć, że zasadne jest roszczenie główne wyrażone przez powoda jako żądanie zwrotu spełnionego przez niego świadczenia na podstawie powyższej nieważnej czynności prawnej, jako świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. Kwoty żądane przez powoda korespondują z danymi, pochodzącymi także od pozwanego, co do wysokości jego świadczeń na podstawie umowy kredytu, która okazała się nieważna. Pozwany nie kwestionował ich wysokości Roszczenie to w zasadniczej części zasługiwało więc na uwzględnienie, w związku z uznaniem umowy za nieważną. Jeśli zaś chodzi o odsetki za opóźnienie, to w świetle art. 455 k.c. należą się one wierzycielowi dochodzącemu roszczenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu od upływu terminu uzależnionego od wezwania dłużnika do zapłaty. O ile żądanie odsetek od dnia 29 września 2020 roku od kwot żądanych w pozwie w punktach 2 a) i b) było uzasadnione, o tyle nie było zasadne żądanie odsetek od kwoty 2.085,28 CHF od dnia wniesienia pozwu, bowiem dopiero pozew mógł być uznany za wezwania do uiszczenia przez pozwanego tej kwoty. Został on doręczony pozwanemu w dniu 8 lutego 2021 roku, toteż odsetki od tej kwoty mogły być zasądzone najwcześniej od dnia 9 lutego 2021 roku. W pozostały zakresie odsetek od tej kwoty powództwo podlegało oddaleniu. Odnośnie żądania pozwanego wyrażone w punkcie 2 odpowiedzi na apelacji, w którym wniósł o zastrzeżenie w wyroku, że zapłata zasądzonej należności, w zakresie poszczególnych kwot nastąpi w walucie polskiej, według kursów CHF ogłaszanych przez NBP obowiązujących każdorazowo w dniach uiszczenia na rzecz pozwanego przez stronę powodową każdej z rat, należy stwierdzić, że nie ma podstawy prawnej do czynienia takiego zastrzeżenia w wyroku, zaś możliwość wyboru waluty świadczenia należy do dłużnika, na etapie postępowania egzekucyjnego. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uwzględnił w przeważającej części apelację strony powodowej, o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu zgodnie z art. 385 k.p.c. W związku z uwzględnieniem apelacji powoda zmianie uległo również postanowienie o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Rozstrzygnięcie to zostało wydane zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu i przyjmując, że powód uległ jedynie w znikomym zakresie zasadne stało się obciążenie kosztami wyłącznie pozwanego (art. 100 k.p.c.), a także z uwzględnieniem normy art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.). Pozwany obowiązany jest wobec tego do zwrotu na rzecz powoda poniesionych przez niego kosztów postępowania w kwocie 6.417 zł, na które w rozpoznawanej sprawie składają się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 5.400 zł, ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2018 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 1.000 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej od pozwu oraz 17 zł tytułem zwrotu opłaty od pełnomocnictwa. Koszty zasądzono z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty – zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zostało wydane zgodnie z wskazanymi wyżej zasadami. W tym stanie rzeczy pozwany obowiązany jest do zwrotu powodowi poniesionych przez niego kosztów postępowania w kwocie 5.050 zł na rzecz, na które w rozpoznawanej sprawie składają się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 4.050 zł, ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2018 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz 1.000 złotych tytułem opłaty od apelacji. Także w wypadku kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym należało zasądzić na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot zasądzonych tytułem kosztów, liczone od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty. Leon Miroszewski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.