← Polska

I ACa 1308/23

Sygn. akt I ACa 1308/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2024 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kubers

§ 1k.p.c.

poprzez:

  1. a)sporządzenie uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji z pominięciem reguł dotyczących jego sporządzania, w szczególności niewskazania dowodów, na których Sąd oparł rozstrzygnięcie z podaniem przyczyn, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności orzekając, że powód skutecznie złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu, pomimo iż z zeznań świadków wynikało, że powód był świadom nieznacznych wad estetycznych pojazdu i je zaakceptował z uwagi na zatajone przez niego wady pojazdu oddawanego (pierwotnego);
  2. b)brak oceny wiarygodności powołanych i przeprowadzonych w toku procesu dowodów, w szczególności dowodu z dokumentów, z zeznań świadków co skutkowało brakiem ich uwzględnienia przy wyrokowaniu, a w konsekwencji uznaniem roszczenia. 3. art. 231 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że do uszkodzeń pojazdu mogło dojść wyłącznie na parkingu pozwanej przed wydaniem pojazdu powodowi, pomimo, że uszkodzenia nie miały charakteru uszkodzeń mogących powstać wyłącznie na placu pozwanej, 4. sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego w zakresie ustalenia:
  3. a)iż powód nie posiadał wiedzy co do nieznacznych mankamentów estetycznych pojazdu;
  4. b)iż powód nie zaakceptował nieznacznych mankamentów estetycznych pojazdu w zamian za niedochodzenie przez pozwaną roszczeń z tytułu znacznie pogorszonego stanu pojazdu oddawanego przez powoda,
  5. c)iż mankamenty estetyczne pojazdu stanowią wadę istotną w rozumieniu przepisów prawa materialnego oraz w rozumieniu doktryny i orzeczeń sądów powszechnych,
  6. d)iż powód miał prawo odstąpić od umowy sprzedaży pojazdu, a w konsekwencji dochodzić naprawienia szkody z tego tytułu. II. naruszenie prawa materialnego: 1. art. 556 k.c. w zw. z art. 560 § 1 k.c. w zw. z art. 560 § 4 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że mankamenty estetyczne pojazdu stanowią wadę istotną wbrew opinii biegłego w tym zakresie oraz stanowisku doktryny i orzecznictwa, 2. art. 560 § 1 k.c. w zw. z art. 560 § 4 k.c. w zw. z art. 566 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że powód skutecznie odstąpił od umowy sprzedaży pojazdu i był uprawniony do dochodzenia od pozwanej naprawienia szkody z tytułu jej zawarcia. W konkluzji apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Ewentualnie o zmianę zaskarżonego i oddalenie powództwa, zasadzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje oraz obciążenie powoda w całości nieuiszczonymi kosztami procesu. (apelacja – k. 391 – 396 v.) Powód w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie w całości oraz zwrot kosztów, które poniósł na tym etapie sporu. (odpowiedź na apelację – k. 407 – 414) Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. w sprawie III CZP 49/07 (OSNC 2008/6/55), że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W związku z tym dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji i nie są wyłączone spod kontroli sądu odwoławczego na podstawie przepisu szczególnego. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny musi podnieść to, że wbrew sztuce zawodu, apelujący, na koniec uzasadnienia swojej skargi, bez powiązania z wnioskami apelacji i wcześniejszymi zarzutami, zarzucił Sądowi pierwszej instancji, że nie rozpoznał istoty sprawy. Zarzut jest sformułowany niezawodowo, ale wobec jego ważkości, Sąd ad quem musi zwrócić uwagę na pojęcie nierozpoznania istoty sprawy. Jak przyjmuje się powszechnie, nierozpoznanie istoty sprawy polega na pominięciu przez sąd pierwszej instancji podstawy roszczenia, przesłanek stanowiących o jego istnieniu, poprzez oparcie rozstrzygnięcia na nietrafnym zarzucie, np. braku legitymacji czynnej. Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony z powodu bezpodstawnego przyjęcia, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. post. SN z 27.6.2014 r., V CZ 45/14, L.). Wyjaśnieniem pojęcia „nierozpoznanie istoty sprawy" zajmował się Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach. W wyroku z 12.2.2002 r. sąd uznał, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (zob. wyr. SN z 12.2.2002 r., I CKN 486/00, L.; post. SN z: 4.9.2014 r., II CZ 41/14, L.; 27.6.2014 r., V CZ 41/14, L.; 4.9.2014 r., II CZ 43/14, L. i inne). W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził, że oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego (zob. wyr. SN z 22.4.1999 r., II UKN 589/98, L.). Ostatecznie Sąd Najwyższy przyjmuje, że nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy; 2) zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania; 3) pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę; 4) rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie; 5) nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda (post. SN z 26.11.2012 r., III SZ 3/12, L.; por. też: post. SN z: 9.11.2012 r., IV CZ 156/12, L.; 23.11.2012 r., niepubl.; 19.12.2012 r., II CZ 141/12, L.; 15.2.2013 r., I CZ 186/12, L.). Sąd ad quem stwierdza, że żadna z możliwych, a opisanych powyżej sytuacji, nie zachodzi w przedmiotowym stanie faktycznym. Skarżący, jako uzasadnienie swojej tezy w istocie po raz kolejny powołał te same argumenty, tj. zaakceptowanie przez powoda wad pojazdu i ich jedynie niewielki rozmiar o charakterze estetycznym. Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie swobodnej oceny dowodu z opinii biegłego i przytoczenie wprost fragmentów z tej opinii w uzasadnieniu wyroku. Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 12 września 2017 r. w sprawie III AUa 956/16 (Lex nr 2379137), do dowodu z opinii biegłego należy sięgać w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Przedmiotem tego dowodu nie są, zatem fakty, lecz oceny wywiedzione z określonych faktów. Jeszcze inaczej mówiąc, opinia biegłego zgodnie z art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej – powszechnej). Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest wiec poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności (art. 281 k.p.c.) i występując procesie nie posiada zwłaszcza kompetencji prawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty i dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie I ACa 175/17, Lex nr 2402409). Zaś do naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. może dojść tylko wtedy, gdy sąd samodzielnie wypowiada się w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z pominięciem dowodu z opinii biegłego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2017 r. w sprawie III SK 49/16, Lex nr 2397583). W tej sprawie Sąd a quo dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego, gdyż konieczne było zastosowanie wiadomości specjalnych dla oceny stanu technicznego spornego samochodu, a Sąd pierwszej instancji sam nie wypowiadał się w tym zakresie. Zatem nie może budzić zdziwienia, a wydaje się, że ten stan wyraża skarżący, iż Sąd Okręgowy wykorzystał wprost fragmenty opinii biegłego dla skonstruowania stanu faktycznego. Byłoby dopiero naruszeniem art. 278 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., gdyby Sąd a quo czynił ustalenia faktyczne wymagające wiadomości specjalnych z odrzuceniem treści opinii biegłego sądowego. Jednakże ten zabieg nie oznacza, że sąd rozpoznający sprawę musi w całości podzielić wnioski wynikające z opinii biegłego, a już na pewno nie może pozostawić biegłemu oceny spełnienia przesłanek merytorycznych zastosowania lub nie konkretnej normy prawa materialnego, co czyni bezzasadnym dalszą część omawianego zarzutu. Ocena, czy ewentualnie wady w spornym pojeździe powoda miały charakter istotny (bądź nieistotny), a powód miał prawo (albo go nie miał) złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy i dochodzić od pozwanej spółki naprawienia szkody, nie wchodzi w zakres wiedzy specjalnej biegłego, a jest domeną sądu, jako organu stosującego prawo. Dowód z opinii biegłego sądowego jest takim samym dowodem, jak inne dowody zgromadzone w toku postępowania dowodowego i podlega takiej samej ocenie sądu prowadzącego postępowanie. Podnosi się w judykaturze, że właściwą rolę biegłego w postępowaniu sądowym, wyznaczają granice zakresu jego wiadomości specjalnych. Opinia biegłego umożliwia sądowi analizę i ocenę ustalonych okoliczności sprawy przez pryzmat niezbędnej wiedzy. Ma zatem na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego w sprawie materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Zadaniem biegłego nie jest jednak ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz naświetlenie i umożliwienie wyjaśnienia przez sąd okoliczności z punktu widzenia posiadanych przez biegłego wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy. Opinia ta podlega ocenie – przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Dowód z opinii biegłego jest prawidłowo przeprowadzony wówczas, gdy opinia zawiera uzasadnienie ostatecznych wniosków, sformułowane w sposób przystępny i zrozumiały dla osób nieposiadających wiadomości specjalnych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 stycznia 2022 r., I AGa 171/20, LEX nr 3330110). Przy czym specyfika oceny dowodu z opinii biegłych wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla sądu, jako bezstronnego arbitra w sprawie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 września 2021 r., III AUa 232/21, LEX nr 3274454). Jedynie na marginesie rozważań podnieść należy, że ani powód, ani Sąd pierwszej instancji nie wskazywali biegłemu, że ma wydać opinię na okoliczność zasadności odstąpienia przez powoda od spornej umowy. To sformułowanie znalazło się niestety w tezie dowodowej postanowienia Sądu a quo o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego (k. 173 o,) tylko z uwagi na nienależyte skontrolowanie tezy sformułowanej przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew, dotyczącej opinii biegłego, które nie powinna zostać uwzględniona w postanowieniu Sądu Okręgowego, jako naruszająca właśnie art. 278 k.p.c. Reasumując, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego i trafnie odmówił mocy wiążącej opinii w zakresie oceny prawnej charakteru wad występujących w przedmiotowym pojeździe. Całkowicie niezrozumiały jest zarzut apelacji naruszenia art. 231 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że do uszkodzeń pojazdu mogło dojść wyłącznie na parkingu pozwanej przed wydaniem pojazdu powodowi, pomimo, że uszkodzenia nie miały charakteru uszkodzeń mogących powstać wyłącznie na placu pozwanej. Ten zarzut apelacji jest wprost sprzeczny z treścią opinii biegłego sądowego, albowiem biegły wskazał, że oględziny spornego samochodu, których dokonał 30 października 2021 r., potwierdziły uszkodzenia tożsame z uszkodzeniami wykazanymi opinią prywatną, zleconą przez powoda w dniu 1 czerwca 2020 r. Biegły sądowy opisał uszkodzenia samochodu w 25 pozycjach, a ich charakter nie wskazuje w świetle zasad doświadczenia życiowego, że były one jedynie mankamentami estetycznymi. Stwierdzono nie tylko liczne wżery, a nie niedociągnięcia estetyczne, w powłoce lakierniczej całego samochodu, ale także uszkodzenia uszczelek zewnętrznych okien wszystkich drzwi oraz przedniej szyby. Ponadto biegły wskazał, że jest wysoce prawdopodobne, iż do uszkodzeń samochodu doszło podczas magazynowania pojazdu na parkingu sprzedawcy, a następnie w procesie poddania samochodu usuwaniu zabrudzeń, dokonywanemu także przez pracowników strony pozwanej. Jednocześnie strona pozwana żadnym dowodem nie podjęła nawet próby wykazania, że sporne uszkodzenia nastąpiły w innych okolicznościach, a przede wszystkim – zostały spowodowane przez powoda, a przeciwnie, broni także w apelacji, tezy, że uszkodzenia istniały w samochodzie w momencie jego wydania, były znane powodowi tyle, że powód je zaakceptował. Zatem zarzut naruszenia art. 231 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. jest sprzeczny z treścią innych zarzutów skargi apelacyjnej strony pozwanej. Dalej, w apelacji zarzucono Sądowi a quo dokonanie sprzecznych istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, co w istocie sprowadza się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten, stanowiący wyraz zasady swobodnej oceny dowodów, określa granice tej swobody i wskazuje, w jaki sposób sąd powinien ją realizować. Wynika z niego między innymi, obowiązek sądu wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków prawidłowych logicznie, sąd może oprzeć swoje przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych i na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego, oraz że musi dokonać selekcji zebranego materiału, ocenić moc dowodową poszczególnych dowodów i dać prawidłowy wyraz wynikom tego wyboru i oceny. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200; wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, Nr 17, poz. 655; postanowienie Sądu Najwyższego z 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, LEX nr 51627; wyroki Sądu Najwyższego z16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; postanowienia Sądu Najwyższego z 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, publ. Lex nr 53136; z 27 września 2002 r., II CKN 817/00, publ. Lex nr 56096). Dalej, konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu, określenie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, względnie stwierdzenie, iż rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Inaczej rzecz ujmując, w celu wykazania naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., strona nie może jedynie ograniczyć się do przytoczenia treści przepisów, lecz musi wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił lub które ocenił wadliwie, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia. Tylko ocena rażąco błędna lub oczywiście sprzeczna z treścią materiału dowodowego, nieodpowiadająca zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, może czynić usprawiedliwionym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ponadto musi się on odnosić do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie. Tymczasem przedmiotowa apelacja w ramach tego zarzutu po pierwsze, kwestionuje nie ustalenia faktów, a ich ocenę jurydyczną – wskazaniem, że „mankamenty estetyczne pojazdu stanowią wadę istotną w rozumieniu przepisów prawa materialnego oraz w rozumieniu doktryny i orzeczeń sądów powszechnych”, oraz „iż powód miał prawo odstąpić od umowy sprzedaży pojazdu, a w konsekwencji dochodzić naprawienia szkody z tego tytułu.”. Dyskwalifikuje to zatem ten zarzut w tej części. A po drugie, wskazuje, jakoby powód zaakceptował wszystkie wady pojazdu, które ujawniły się zaraz po jego odebraniu przez powoda w skutek umycia karoserii oraz wady te miały jedynie charakter „nieznacznych mankamentów estetycznych”. Jak wskazano wyżej sporne wady nie miały takiego charakteru i przeczy temu opinia biegłego. Natomiast ich rozmiar został zatuszowany przez stronę pozwaną i powód nie miał świadomości rozmiaru uszkodzeń w momencie odbierania samochodu. To ostatnie ustalenie faktyczne zostało potwierdzone przesłuchaniem powoda, zeznaniami świadków M. B. i R. B. – rodziców powoda, ale również zeznaniami świadka B. L.

(1)i M. T.
(1)– pracowników strony pozwanej. W szczególności na rozprawie w dniu 14 września 2021 r. świadek B. L. zeznała, że „powód zaakceptował niektóre wady”, wskazał inne wady, które z kolei strona pozwana zobowiązała się usunąć poprzez polerowanie (1 godzina 19.21 minuta nagrania, k. 172 o.), ale jak się wydaje, na skutek tych czynności doszło do powstania następnych uszkodzeń i braku usunięcia wad wcześniej wykrytych. Taka jest także treść zeznań świadka M. T.
(2), poza tym, że świadek nie brał udziału w czynnościach związanych z reklamacją drugiego samochodu i nie wie jakie dokumenty powód podpisywał i jakich uprawnień się zrzekł. Zeznania tych świadków zostały wykorzystane – wbrew zarzutowi apelacji – przez Sąd pierwszej instancji. Nieco odmiennie zeznawała jedynie świadek J. S., która, jak się ostatecznie okazało, nie była świadkiem zawierania umowy pomiędzy stronami, w której powód zrzekłby się jakichkolwiek roszczeń. W apelacji został również postawiony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art.

§ 1k.p.c., który także nie mógł odnieść zamierzonego skutku.

Przede wszystkim z przyczyn wyżej opisanych, ale także z racji konstrukcji uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Oczywistym jest, że sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności. Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 1 lutego 2018 r., III AUa 1428/17, LEX nr 2956869). Zgodnie z obecnie obowiązującym art.

§ 1k.p.c.

uzasadnienie wyroku powinno zawierać: wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Tym samym niedopuszczalne jest konstruowanie uzasadnienia wyroku w sposób, który negatywnie wpływałby na jego czytelność i zrozumiałość. Jednakże przedmiotowy wyrok został uzasadniony w sposób jak najbardziej prawidłowy i spełniający wszystkie przywołane powyżej warunki, a w szczególności poddaje się on w pełni kontroli instancyjnej Sądu Apelacyjnego. Sąd wskazał dowody, na których oparł swoje ustalenia i nie miał dodatkowego obowiązku wskazywania, że dowodom tym dał wiarę. Dotyczy to dokumentów i dowodów z osobowych źródeł dowodowych. Sąd pierwszej instancji nie odmówił mocy dowodowej, ani wiarygodności żadnemu dowodowi z dokumentu. Wyczerpująco oceniono zasadniczy dowód w tej sprawie – dowód z opinii biegłego sądowego. Spod oceny wymknął się jedynie dowód z zeznań świadka J. S., który jednak sam w sobie nie miał większego znaczenia. Natomiast kwestia oceny jurydycznej faktów, przejawiająca się przyjęciem, że powód skutecznie złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu, nie ma nic wspólnego z płaszczyzną art. 233 § 1 k.p.c. Konkludując, stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo, a apelacja żadnym argumentem logicznym, jurydycznym lub wynikającym z doświadczenia życiowego, go nie podważyła. Zupełnie chybione są również zarzuty naruszenia prawa materialnego, zresztą sformułowane niezmiernie lakoniczne i podobnie uzasadnione. Przy czym Sąd Apelacyjny w całości podziela ocenę jurydyczną Sądu Okręgowego, która w pełni odpowiada powszechnej wykładni pojęcia istotności wady rzeczy sprzedanej. W doktrynie oraz orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych podkreśla się, iż wadą istotną jest taka, która wyłącza normalne korzystanie z rzeczy zgodnie z celem umowy, odbiega w sposób zasadniczy od cech funkcjonalnych oraz estetycznych, znacznie obniża wartość, albo polega na znacznym odstępstwie od złożonego zamówienia. Istotność wady należy zatem analizować z uwzględnieniem przeznaczenia i celu, z myślą o których kupujący nabył produkt. Charakter istotności bada się w zależności od ustalonego stanu faktycznego. Istotność ta zależeć zatem będzie przede wszystkim od oceny ogólnej sprawności technicznej, czy też sprawnego, normalnego i niezakłóconego funkcjonowanie pojazdu, pozwalającego na właściwą i normalną eksploatację rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi. Jak wskazał Sąd a quo, należy w pełni podzielić stanowisko judykatury, iż przy ocenie cechy istotności wady w rozumieniu obowiązującego art. 560 § 1 k.c. eksponować należy odpowiednie oczekiwania nabywcy rzeczy (samochodu) związane z jej (jego) funkcjonowaniem, a nie tylko zobiektywizowany stan techniczny rzeczy (samochodu) w postaci jej (jego) niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowości w znaczeniu funkcjonalnym. Innymi słowy, nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów, pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi (vide: wyrok SN z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn. akt II CK 388/03, vide: komentarz J. P. (w:) Systemie Prawa Prywatnego pod red. J. R., t. 7, s. 198, wyd. C.H. (...), Instytut (...), W. 2004; komentarz C. Ż., (w:) Komentarz do kodeksu cywilnego, pod. red. G. B., Księga trzecia, t. 2, wyd. LexisNexis W. 2007, s. 67; R. S., Zatem ocena wady, w kontekście art. 560 § 4 k.c. dokonywana jest wedle kryteriów subiektywnych, dotyczących kupującego. Taki pogląd zaprezentował także Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 20 lipca 2022 r., V AGa 34/22 (LEX nr 3580946), podkreślając dodatkowo, że istotność należy oceniać według chwili, w której kupujący chce skorzystać z prawa odstąpienia. W tej sprawie wymaga podkreślenia, że powód odstąpił ostatecznie od umowy wiążącej strony na skutek tego, że dwa zaoferowane mu przez stronę pozwaną pojazdy nie spełniały ustaleń stron i oczekiwań powoda. Powód chciał nabyć nowy, pełnowartościowy pod każdym względem, skonkretyzowany pod względem marki i wyposażenia, samochód w autoryzowanym salonie. Takie warunki nabycia miały mu zapewnić właściwy stan techniczny, wolność od jakichkolwiek wad, poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia w toku eksploatacji pojazdu oraz spełnienie oczekiwań estetycznych. Pierwszy samochód został wydany bez istotnego wyposażenia objętego ofertą katalogową, drugi okazał się mieć ukryte wady, powodujące zaniżoną wartość techniczną i estetyczną, stwarzające sytuację niepokoju o ujawnienie się dalszych wad i prawidłowy przebieg eksploatacji (wżery rdzy). Powód w tej sprawie jest klientem detalicznym dokonującym zakupu samochodu w wyspecjalizowanym przedsiębiorstwie, mającym prawo racjonalnie oczekiwać uzyskania pełnowartościowego produktu. Z tych wszystkich względów apelacja podlegała oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z art. 98 k.p.c. Złożyło się na nie jedynie wynagrodzenie pełnomocnika powoda w wysokości 4050 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.