W piśmie z dnia 30 czerwca 2021 roku powodowie dokonali zmiany żądania pozwu w zakresie żądania zapłaty i w tej części wnieśli o zasądzenie solidarnie na rzecz powodów kwoty 272.255,84 złotych i 115.583,31 franków szwajcarskich wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od tych kwot od dnia zgłoszenia tego żądania. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu. Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 29 listopada 2021 roku: 14.- w punkcie pierwszym zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w z siedzibą w W. na rzecz powodów M. S. i T. S. łącznie kwotę 272255,67 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 listopada 2021 roku do dnia zapłaty; 15.- w punkcie drugim zasądza od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 126257,06 franków szwajcarskich wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 listopada 2021 roku do dnia zapłaty; 16.- w punkcie trzecim oddalił powództwo o odsetki w pozostałej części; 17.- w punkcie czwartym ustalił, że umowa kredytu nr (...) z dnia 04 stycznia 2006r zawarta między (...) Bank (...) SA z siedzibą w W. a powodami M. S. i T. S. jest nieważna; 18.- w punkcie piątym zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 11834 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd Okręgowy w Szczecinie powyższe rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych: W 2005 roku T. S. i M. S. w celu zdobycia środków na spłatę innego kredytu, zaciągniętego w (...) Banku na zakup nieruchomości – domu mieszkalnego, w którym powodowie mieszkają do dziś. Ponieważ konta powodów znajdowały się w oddziale banku (...) SA, poprzednika prawnego pozwanego, na przeniesienie kredytu do tego banku namawiała powodów pracownica banku. Z uwagi na najkorzystniejszą na rynku ofertę kredytu, powodowie złożyli w (...) Bank wniosek kredytowy, który został pozytywie zweryfikowany. W konsekwencji w dniu 4 stycznia 2006r roku powodowie podpisali z poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bank S.A umowę kredytu mieszkaniowego nr nr (...). Zgodnie z głównymi postanowieniami zawartej przez strony umowy, pozwany bank udzielił powodom długoterminowego kredytu hipotecznego w wysokości 166.499,24 CHF z przeznaczeniem na spłatę kredytu w innym banku przeznaczonego na cele mieszkaniowe, na okres 240 miesięcy. Uruchomienie kredytu miało nastąpić w II transzach, po spełnieniu warunków określonych w §3 ust. 1 i 2 umowy. Spłata kapitału kredytu następować miała w 239 rosnących ratach miesięcznych na rachunek kredytobiorcy nr (...) (§ 6 ust. 1 i 2 umowy). Kredyt został oprocentowany w skali rocznej według zmiennej stopy procentowej, odpowiadającej stopie bazowej LIBOR dla 6 miesięcznych depozytów w CHF powiększonej o stałą marżę w wysokości 1,25 % w okresie karencji w spłacie kredytu oraz 1,00 % w okresie spłaty kredytu (§ 4 ust. L umowy). W sprawach nieuregulowanych w/w umowie kredytu zastosowanie miały postanowienia „Regulaminu udzielania kredytu hipotecznego dla Klientów Indywidualnych w (...) Bank (...) S.A.” Jak wynika z § 23 w/w Regulaminu „Kredytobiorca zobowiązany był do otwarcia konta oraz do zasilania tego konta wpływami zabezpieczającymi miesięczną spłatę raty i odsetek oraz innych należności wynikających z umowy kredytu: 1) w przypadku kredytu złotowego, konto zostało to wskazane w umowie kredytowej (...)) w przypadku kredytu w walucie obcej, kredytobiorca otwierał rachunek walutowy w walucie udzielonego kredytu i wskazywał go w umowie kredytowej. Ponadto kredytobiorca upoważniał bank do pobierania ze wszelkich środków kredytobiorcy w banku oraz bieżącego rachunku firmowego kredytobiorcy, kwot należnych bankowi z tytułu umowy o kredyt, gdyby kwoty te nie zostały spłacone w terminie o którym mowa § 21. Zgodnie natomiast z § 21 ust. 3 Regulaminu, w przypadku kredytów w walutach obcych, raty spłat przeliczane były według ostatniej tabeli kursów ogłoszonej przez Bank w dniu jej wymagalności przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut”. Strony zawierały aneksy do umowy, w których zwiększały sumę zaciągniętego kredytu. Umowa o kredyt zawarta została z powodami jako konsumentami za pomocą ustalonego wzorca umowy, a treść zapisów nie była z powodami indywidualnie ustalana. Powodowie od samego początku starali się o kredyt w złotówkach. Kredyt został udzielonym im w walucie obcej, bowiem nie spełniali warunków kredytowych na kredyt w PLN. Powodowie nie byli informowani o mechanizmie przeliczania zadłużenia z CHF na PLN i odwrotnie. Pozwana nie wytłumaczyła powodom na czym polega ryzyko kursowe i w jaki sposób zmiany kursu franka wpłyną na wysokość zobowiązania powodów. Powodowie znają skutki stwierdzenia nieważności umowy. Łączna wartość uiszczonych przez powodów kwot z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych i odsetek wyniosła 272.255,84 złotych i 126.257,06 CHF. Kredyt nie został przez nich w dalszym ciągu całkowicie spłacony. Pismem datowanym na 24 lutego 2021 roku powodowie wezwali pozwanego do zwrotu kwoty 159.697,56 złotych tytułem zwrotu zawyżonych rat kredytu w terminie 7 dni, pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Powodowie wskazali, że obliczyli wysokość rat wg średniego kursu NBP, zaś żądana kwota stanowi różnicę między tak obliczonymi ratami w dniu płatności każdej z nich, a ratami pobranymi. Pozwany nie ustosunkował się do niniejszego pisma. Następcą prawnym (...) Bank (...) S.A z siedzibą w W. stał się (...) spółką akcyjną z siedzibą w W.. Sąd Okręgowy na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego uznał, że powództwo okazało się w przeważającej części zasadne. W ocenie Sądu Okręgowego umowa zawarta z pozwanym bankiem była nieważna z dwóch zasadniczych powodów. Sąd Okręgowy rozważając kwestie ważności umowy dopatrzył się przede wszystkim naruszenia art. 69 ustawy prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy kredytu). Zarzut ten jako najdalej idący w istocie przesądził o konieczność stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art 58 k.c. oraz art.353 1 k.c. Przy dokonywaniu oceny treści wzorca umowy pozwanego banku uwagę Sądu Okręgowego zwróciły zapisy odnoszące się do essentialia negoti umowy, które w zasadzie pozwalają zakwalifikować ją zarówno do umowy o kredyt denominowany jak i indeksowany. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż wobec braku w umowie precyzyjnie wskazanej kwoty udzielonego kredytu w PLN i niedookreślenia waluty, w jakim miała następować jego spłata, umowa w takim kształcie nie mogła ostać się w obrocie prawnym. Sąd Okręgowy wskazał, że nieważność umowy powodowały również zawarte w regulaminie niedozwolone postanowienia dotyczące mechanizmu przeliczania kursu CHF do PLN, które stały się zresztą w ostatnich latach przedmiotem wielu orzeczeń TSUE, w szczególności odnoszących się do wykładni art. 4 i 6 dyrektywy 93/13 wydanych na tle konsumenckich umów kredytowych zawierających ryzyko kursowe/walutowych i jako wiążące również Sąd w niniejszej sprawie nie mogły zostać pominięte. Przystępując do szczegółowej analizy prawnej powództwa w pierwszym rzędzie Sąd Okręgowy rozważał, czy powodowie posiadają interes prawny do wystąpienia z powództwem o ustalenie/stwierdzenie nieważności umowy wynikający z art. 189 k.p.c.. Nie czyniąc w tym miejscu obszernych wywodów Sąd Okręgowy uznał, że dopóty kredyt nie został spłacony w całości, powodowie posiadają interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytowej. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że wydanie wyroku w realiach niniejszego postępowania - mając na uwadze fakt, że żadna ze stron nie wypowiedziała umowy - w sposób definitywny rozstrzygnie niepewną sytuację prawną powodów i zapobiegnie także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoi ich interes prawny. Uznając zatem, że powodowie mają interes prawny w wytoczeniu powództwa o stwierdzenie nieważności zawartej umowy należało w następnej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że okolicznością bezsporną była legitymacja pozwanego banku, który wszedł w ogół praw i obowiązków po swoim poprzedniku prawnym. Nadto, biorąc pod uwagę fakt, że zaciągnięty kredyt był przeznaczony na cele mieszkaniowe (na cele spłaty innego kredytu mieszkaniowego) i nie miał związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (powodowie jej nie prowadzili), należało uznać, że przesłanki wyrażone w art. 22 1 k.c. dotyczące konsumenckiego charakteru umowy również zostały przez powodów spełnione. Sąd Okręgowy wskazał, iż choć brak jest w polskim porządku prawnym ustawowej definicji kredytu denominowanego/indeksowanego, a w chwili zawarcia umowy kredytu między powodami, a pozwanym, tj. w dniu 4 stycznia 2006 roku prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych, możliwość ta została jednak wprowadzona później ustawą o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 roku (Dz.U. nr 165, poz. 984), która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku, poprzez dodanie w art. 69 ust. 2 punkt 4a. Niezależnie od powyższego brak definicji ustawowej kredytu denominowanego /indeksowanego nie przesądzał o jego niedopuszczalności w obrocie prawnym. Kredyty te cechują się co prawda określonymi zasadami ustalania świadczeń stron – których sposób ustalania mechanizmów przeliczania walut stał się przedmiotem sporów sądowych kredytobiorców z instytucjami finansowanymi, niemniej co do zasady mieszczą się one w granicach swobody umów wyrażonych w art.353 1 k.c. Przyjmuje się powszechnie, że kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. Kredyt taki jest de facto kredytem złotowym, gdyż jedynie na skutek denominacji lub indeksacji jego saldo wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został denominowany lub indeksowany. Po ustaleniu salda kredytu w tejże walucie obcej, umowa może przewidywać uruchomienie kredytu w walucie polskiej po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie, po kursie waluty z dnia uruchomienia kredytu. Co więcej, w przypadku kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo–odsetkowych w walucie, do której kredyt został denominowany lub indeksowany, bądź w walucie polskiej, po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt denominowano lub indeksowano według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. W wykonaniu umowy o kredyt denominowany wszelkie operacje z walutą wykonywane są jedynie „na papierze”, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi. Do faktycznego pojawienia się waluty obcej w relacji pomiędzy kredytobiorcą i bankiem może dojść dopiero w przypadku uzgodnienia przez strony, że kredytobiorca będzie spłacał kredyt w walucie, do której został on denominowany. Powyższe nie zmienia jednak charakteru kredytu. Na poparcie powyższej argumentacji Sąd Okręgowy wskazał nadto, że umowy zawierające mechanizmy indeksacji były wielokrotnie poddawane ocenie w orzecznictwie sądów powszechnych i w zdecydowanej części orzeczeń sama dopuszczalność takiej konstrukcji w umowie kredytu nie została zakwestionowana. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie również nie podważył samej konstrukcji takich umów Przechodząc dalej, Sąd Okręgowy wskazał, że w niniejszym przypadku owa niedopuszczalność istnienia umowy w jej pierwotnym kształcie została oceniona w kontekście ustalenia nietransparentności jej wzorca umownego, którym posłużył się poprzednik prawny pozwanego banku. Sąd Okręgowy przyjął, iż oceny umowy wiążącej strony należało dokonać w pierwszej kolejności przez pryzmat wymogów jakie umowa kredytu bankowego winna spełniać stosownie do treści art. 69 prawa bankowego. Ze wskazanego przepisu wynika, iż przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Kolejno ustawa reguluje, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy; 2) kwotę i walutę kredytu; 3) cel, na który kredyt został udzielony; 4) zasady i termin spłaty kredytu; 4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Uwzględniając zatem ustawowe essentialia negotii umowy kredytowej Sąd Okręgowy wskazał, iż umowa z dnia 4 stycznia 2006 roku nie określa w sposób jednoznaczny zarówno zasad w jakim następować miała spłata kredytu, jak i nie precyzuje wprost kwoty, jaka miała zostać przekazana kredytobiorcy w związku z jej zawarciem. Tym samym umowa ta nie zawiera wszystkich enumeratywnie wymienionych powyżej elementów kredytu, a zatem jest sprzeczna z ustawą, gdyż nie zawiera w swojej treści elementów objętych nakazem wynikającym z normy prawnej. Jak wynika bowiem § 6 ust. 1 i 2 analizowanej umowy - regulującego zasady spłaty kredytu: „spłata kapitału kredytu następować miała w 359 rosnących ratach miesięcznych na rachunek kredytobiorcy nr (...)”. Postanowienia te w swej treści nie określają w żaden sposób rodzaju waluty, w jakiej powodowie zobowiązani byli dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Sąd Okręgowy wskazał, że umowa kredytu skonstruowana w powyższy sposób zawierała również inne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w prawie bankowym. Do wymienionych już wyżej essentialia negotii umowy kredytu bankowego należało zaliczyć także określenie wysokości samego świadczenia. W tej sprawie zgodnie z § 1 ust. 1 oraz §3 ust 1a i 1b umowy, bank udzielił długoterminowego kredytu hipotecznego w wysokości 166.499,24 CHF i miał go uruchomić „w złotych lub w walucie kredytu”. Choć umowa nie wskazywała, czy kredyt jest denominowany czy indeksowany, mając na uwadze fakt, że powodowie zgodnie z ich zeznaniami spłacali ją w złotówkach, na potrzeby niniejszego procesy Sąd Okręgowy uznał, że można przyjąć model kredytu denominowanego. W takim przypadku ustalenie wysokości raty kapitałowo – odsetkowej odnosiło się do waluty obcej, czyli do CHF. Sąd Okręgowy zauważył, iż w tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, gdyż z uwagi na różnice kursowe (w momencie przeliczenia wartości kredytu na CHF w dacie jego wykorzystania i z daty przeliczenia raty wyrażonej w CHF na PLN w dacie spłaty), jak i zastosowanie mechanizmu spreadu walutowego (zastosowanie kursu kupna waluty w momencie przeliczenia wartości kredytu na CHF oraz kursu sprzedaży waluty w momencie spłaty raty - zgodnie z § 21 Regulaminu stanowiącego integralną część umowy), zawsze będzie to inna kwota. Cecha ta stanowi zaś znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej i określenia waluty, w jakim ma być spłacane świadczenie. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli waloryzacyjnej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie zaś do umowy niedających się zweryfikować mechanizmów indeksacyjnych kredytu, wprowadza szereg problemów związanych m.in. z przełamaniem zasady określoności świadczenia, obarczenie kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, a także możliwości naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych. Zdaniem Sądu Okręgowego ujawniony brak harmonogramu spłat rat kredytu potwierdza tylko niepewność tego stosunku prawnego, jak również nieweryfikowalność obowiązków stron w odniesieniu do głównych świadczeń umowy. Aby bowiem można było mówić o ważnej umowie kredytu, na tle art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, musi występować tożsamość pomiędzy kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi wraz z odsetkami– co w ocenie Sądu nie miało miejsca. Ponadto na konieczność oznaczenia świadczeń stron dla ważności umowy wskazywał też w wyroku z 5 czerwca 2014 roku Sąd Najwyższy wskazując, że warunkiem powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie. Z powyższych przyczyn Sąd Okręgowy uznał, że umowa z 4 stycznia 2006r roku zawarta pomiędzy powodami, a pozwanym bankiem jako następcą prawny jest nieważna z uwagi na jej sprzeczność z przepisami ustawy art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 k.c. W myśl art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak zaś stanowi art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Dokonując kompleksowej analizy przedmiotowego kredytu Sąd Okręgowy doszedł również do przekonania, że przyczynami dyskwalifikującymi z obrotu prawnego umowę zawartą przez strony w dniu 4 stycznia 2006 roku poza wymienionymi powyżej, były także narzucone przez bank w postanowieniach umownych (w tym przypadku w regulaminie) sposoby ustalania samego mechanizmu denominacji kredytu, w tym dowolnego ustalania kwoty podlegającej spłacie wyrażonej w comiesięcznych ratach, którym należało przypisać walor abuzywności. Dochodząc do takich wniosków Sąd Okręgowy przeanalizował wskazane w pozwie postanowienia umowy jak i regulaminie do umowy - będącym jej integralną częścią, po wtóre pod kątem ich zgodności z art. 353 1 k.c. jak i art.
k.c., a tu w szczególności w zakresie odnoszącym się do głównych świadczeń umowy wyznaczających kursy walut, przejrzystości zapisów umownych, w tym ich zgodności z dobrymi obyczajami, a także szeroko pojętym interesem konsumenta, aby ostatecznie ustalić wpływ postanowień na kształt wykonania umowy i wykluczyć możliwość jej dalszego funkcjonowania po jej ewentualnym „odfrankowieniu” Sąd Okręgowy zważył, że choć stosowanie mechanizmów indeksacji/denominacji/waloryzacji w konstrukcji samej umowy kredytu jest dopuszczalne – o czym była mowa powyżej - to sposób ustalania tego mechanizmu należało uznać za sprzeczny z naturą stosunku obligacyjnego wyrażoną w art. 353 1 k.c. Taka konstatacja związana jest w głównej mierze z wprowadzeniem do stosunku zobowiązaniowego swego rodzaju elementu nadrzędności przesuwającego ciężar wykonania umowy na stronę powodową. Sporna umowa nie nakładała bowiem na pozwanego żadnych ograniczeń w zakresie określania kursów walut w tabeli banku. Nadto powodowie nie znając zasad kształtowania kursu dewiz, nie mieli przy tym pewności, czy kurs obowiązujący w pozwanym banku o danej porze określonego dnia będzie kursem, według którego bank rzeczywiście dokona przeliczenia ich kwoty lub raty kredytu. Powyższe dało pozwanemu uprawnienie do dowolnego kształtowania kwoty kredytu podlegającej spłacie, co niewątpliwie narusza istotę stosunku zobowiązaniowego, przekracza granice swobody umów określonej w art. 353 1 k.c., oraz prowadzi do nieważności czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą (art. 58 k.c.). Nie zasługuje bowiem na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że dokonując wykładni artykułu
wnioskuje się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są takie klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie są zatem te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez "rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych (art.
k.c.) Unormowania zawarte w art.
- 385 3 k.c. mają zatem szczególny charakter w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Są one bowiem rezultatem stosowanych w polskim prawie postanowień wspomnianej już dyrektywy 93/13 której wykładni sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego art.
k.c. zgodnie z prawem Unii jest bowiem w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. Sąd Okręgowy wskazał na jednolitość zeznań strony powodowej w zakresie braku jakiejkolwiek możliwości indywidualnego uzgodnienia warunków umowy. Pozwany z kolei nie przeprowadził żadnej akcji dowodowej na odparcie tych twierdzeń. Należy więc uznać, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, tym bardziej, że powodowie wprost przyznali, iż w czasie zawierania umowy bank nie negocjował z nimi postanowień dotyczących kursów spłat w walucie CHF, ani też nie zachęcał do negocjacji warunków umowy. Jedynymi elementami podlegającymi negocjacji była wysokość kredytu lub możliwość wyboru rodzaju rat: rosnących lub nie. Powyższe korelowało ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym z którego wynika, że powodowie nie mieli świadomości ryzyka walutowego, co więcej nie podpisywali żadnych oświadczeń w tym zakresie, a zdecydowali się na kredyt wyrażony w CHF, ponieważ taki został im zaproponowany. Niezależnie od tego należy wskazać, że tego rodzaju nierównowaga stron umowy w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust 1 dyrektywy 93/13). Ponadto, zróżnicowanie przez bank pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty, uznać natomiast należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumenta. Sąd Okręgowy uwypuklił, że ani umowa, ani regulamin, stanowiące podstawę ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, nie określają w ogóle zasad ustalania kursów dewiz dających możliwość weryfikacji tego mechanizmu powodom. Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co widać na pierwszy rzut oka. Sąd Okręgowy zauważył, iż jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego trudno w postępowaniu powodów doszukiwać się złej woli, skoro co do zasady analizując treść umowy można wysnuć wniosek, że o fakcie stosowania spreadu walutowgo przez bank konsument musi domyślić się samodzielnie albo próbować wyprowadzić ten fakt z jej kompleksowej wykładni, w której informację o stosowanych przez bank marżach powiększających kurs dewiz są rozproszone i enigmatyczn e. Sąd Okręgowy zauważył nadto, iż pozwany nie naprowadził żadnych dowodów na to, iż powodowie mieli świadomość ryzyka kursowego, czy, że wytłumaczone im zostały mechanizmy ustalania kursów walut stosowane w ramach wewnętrznej polityki banku, co bez wątpienia wskazuje na brak pełnego rozeznania powodów w kwestii ryzyka zmiany kursów walut w czasie, kiedy kredyt denominowany do CHF był powodom udzielany. Argumentacja banku pozwanego o świadomości powodów co do istniejącego ryzyka nie przystaje do podstawowych zasad ochrony konsumenta, jakim służy omawiana wyżej dyrektywa oraz jakim służy art. 385
może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg określonego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy”. Idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą oraz stosując się do stanowiska TSUE Sąd Okręgowy stwierdził, że możliwe jest również zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensu stron niezbędnego przy jej zawarciu. Wobec powyższych argumentów zdaniem Sądu Okręgowego klauzulę denominacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu waluty CHF na złotówki) zawartą w § 21 i 23 regulaminu, należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące denominacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z denominacji nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty. Skoro postanowienia § 21 i 23 regulaminu dotyczące denominacji stanowią essentialia negotii umowy, to należy traktować je jako konstytutywne dla tej umowy, a więc określające główne świadczenia stron. W konsekwencji uznania powyższych postanowień umownych za niedozwolone Sąd Okręgowy stwierdził, że nawet przy przyjęciu, że umowa w świetle art. 69 ustawy prawo bankowe jest ważna, to i tak ostatecznie wskutek bezskuteczności niedozwolonych postanowień umownych umowę łączącą strony należało uznać za nieważną w całości. W ocenie Sądu Okręgowego utrzymanie stosunku prawnego bez postanowień uznanych za bezskuteczne nie było w świetle okoliczności niniejszej sprawy możliwe. Postanowienia analizowanej umowy odnoszące się do mechanizmu denominacji dotyczyły głównego przedmiotu umowy i miały bezpośredni wpływ na ukształtowanie głównego świadczenia stron. Ich bezskuteczność prowadziłaby nie tylko do zniesienia mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, stanowiącego o istocie łączącego strony stosunku prawnego. W konsekwencji, kwota zobowiązania banku jak i kredytobiorcy wyrażona byłaby w walucie PLN przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę LIBOR. Usunięcie zatem postanowień określających główne świadczenia stron – podobnie jak postanowienia określającego niektóre z essentialia negoti i – musi oznaczać brak konsensu co do zawarcia umowy w ogóle. To zaś oznacza, że sporną umowę należy uznać za nieważną. Jednocześnie w ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do zastąpienia abuzywnych postanowień regulaminu jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym, bowiem na dzień zawarcia spornej umowy, tj. na dzień 4 stycznia 2006 roku brak było w przepisach prawa polskiego przepisów mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty. W tym zakresie za niedopuszczalne uznać należało zastępowanie przez Sąd Okręgowy z urzędu niedozwolonego postanowienia umownego innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu – w tym zastosowania kursu kupna waluty czy średniego kursu stosowanego przez NBP. Należy bowiem zwrócić uwagę, że art. 358 k.c. w kształcie regulującym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku, mocą nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 roku ( Dz. U Nr 228, poz. 1506). Przepis ten nie może być zatem miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umowy zawartej między stronami. Nadto, nieważność umowy ze skutkiem ex tunc oznacza w niniejszej sprawie, że wszelkie dokonane przez pozwanego zmiany regulaminu, jak również podpisanie przez strony aneksu do umowy nie mogły odnieść pożądanego skutku i należy je uznać za bezskuteczne. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko zaprezentowane w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 roku o sygn. akt C-260/18, iż artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zaprezentowana linia TSUE jest zgodna z najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego zaprezentowanym w uzasadnieniu wyroku wydanego w dniu 11 grudnia 2019 roku w sprawie o sygn. akt V CSK 382/18, którym to wyrokiem Sąd Okręgowy w Szczecinie posiłkował się przy wydaniu rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie uznając zawartą w nim argumentację za własną. Z argumentacji tej wynika, że 1/ postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron, 2/ jeżeli po wyeliminowaniu tego rodzaju postanowień niedozwolonych utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, to przemawia to za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). 3/ brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, którym mowa w art. 3851 §1 zd. 1 k.c. oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od początku i z mocy samego prawa, co sąd ma wziąć pod uwagę z urzędu 4/ świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym. Oznacza to, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku (tzw. teoria dwóch kondykcji), 5/ niemożliwym jest utrzymywanie umowy kredytu poprzez jej przekształcenie w kredyt złotówkowy oprocentowany według stawki LIBOR (tzw. odfrankowienie), a to z kolei skutkuje jej nieważnością, 6/ wprowadzenie do umowy kredytu zmian spowodowanych ustawą antyspreadową nie stanowi przesłanki do uznania, iż kredytobiorca zgodził się na pierwotne klauzule abuzywne, chyba że kredytobiorca świadomie zrezygnował z możliwości powoływania się na ich postanowienia oraz na ich zastąpienie postanowieniem dozwolonym. W efekcie powyższych rozważań Sąd Okręgowy uznał, za w pełni zasadne żądanie ustalenia nieważności umowy, o czym na podstawie art. 189 k.p.c. orzekł w sentencji. Sąd Okręgowy wskazał, że sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron. Co do zasady, kredytobiorca powinien wiec zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c., które dotyczą tzw. świadczenia nienależnego. Zgodnie ze wskazanymi przepisami, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c.). Sąd Okręgowy wskazał, że o kwestii sposobu rozliczenia świadczeń z nieważnej umowy kredytowej przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, gdzie w uzasadnieniu wskazano, że umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonego postanowienia – o czym decydują obiektywne kryteria wynikające z prawa krajowego – jest w całości bezskuteczna, a w konsekwencji konsument i kredytodawca mogą żądać zwrotu świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych (art. 410 § 1 k.c.). Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W tej kwestii Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku wydanej w sprawie III CZP 11/20. W świetle takiego stanowiska Sąd Okręgowy wskazał, iż przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nie może zatem budzić wątpliwości roszczenie powodów o zasądzenie wszystkich uiszczonych na rzecz pozwanego banku świadczeń. Roszczenie takie jest słuszne co do zasady. Okoliczność, że spłata kredytu następowała w oparciu o mechanizm umownego potrącenia z rachunku technicznego nie niweczył możliwości zasądzenia świadczenia powodów w oparciu o przepis art. 410 k.c. Sankcją nieważności jest dotknięta cała czynność prawna, a zatem również mechanizm spłaty rat, który polegał na pobieraniu przez pozwanego środków zalegających na rachunku bankowym kredytobiorców. Powodowie utrzymywali na ich rachunku bankowym kwoty wskazywane przez kredytodawcę, które pozwany bank pobierał w celu spłaty zobowiązań z nieważnej umowy, co działo się za wiedzą obu stron, które godziły się na przejście własności środków pieniężnych z powodów na pozwanego. W niniejszej sprawie doszło do przesunięć majątkowych poprzez pobranie przez pozwanego z rachunku bankowego powodów środków pieniężnych w kwocie dochodzonej w niniejszym postępowaniu. Należy zatem przyjąć, iż powodowie spełnili świadczenie na rzecz pozwanego. W ocenie Sądu Okręgowego nie zachodzą przesłanki określone w art. 411 pkt 1 k.c. Świadomość (tutaj nieważności umowy kredytu) jest cechą indywidualną konkretnego konsumenta odmiennie ocenianą dla każdej sprawy. Powodowie dopiero pismem z 24 lutego 2021 roku wystosowali do pozwanego banku wezwanie do zapłaty, w którym wyrazili świadomość nieważności przedmiotowej umowy. Z powyższego można wyprowadzić logiczny wniosek, że skoro powodowie, mając świadomość nieważności umowy kredytu, złożyli reklamację co do tego produktu bankowego, to również w okresie wcześniejszym wystosowaliby takie oświadczenie, gdyby posiadali wiedzę w przedmiocie nieważności umowy o kredyt denominowany we franku szwajcarskim. W tym stanie rzeczy nie zaktualizowała się przesłanka z art. 411 pkt 1 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego - nie przekonuje ponadto ogólna teza, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy. Nie można zatem twierdzić, iż zwrot nienależnego świadczenia nie zasługuje na ochronę prawną. Co więcej, Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany oprócz gołosłownych wywodów odnośnie nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) nie rozwinął argumentów za nimi przemawiających, co uniemożliwia rzeczowe odniesienie się do nich, poza sygnalizowaniem, że od daty zawarcia umowy minęło wiele lat, a transze były wypłacane bezpośrednio w CHF, które to okoliczności nie mają żadnego znaczenia. Pozwany twierdził, że transze były wypłacane w CHF, a raty kredytu „zaledwie pojedyncze” w walucie innej niż CHF, jednak nie zakwestionował żądania zwrotu spełnionego świadczenia w PLN, a z historii rachunku klienta k. 251-270 akt nie wynika, aby powodowie spłacali kredyt głównie w CHF. Powodowie spłacali kredyt również w CHF, ale zważywszy, że było to 126.257,06 CHF i 272.255,67 złotych trudno nawet z matematycznego punktu widzenia uznać, że w PLN zostały spełnione „zaledwie pojedyncze” raty. Sąd Okręgowy wskazał, że za chybiony należało uznać zarzut przedawnienia roszczeń powodów. W niniejszej sprawie zastosowania nie ma dwuletni termin przedawnienia określony w art. 731 k.c., ponieważ raty kredytu były pobierane z rachunku bankowego powodów. Podkreślił, że roszczenia powodów nie wynikały ani z umowy rachunku bankowego, ani z umowy kredytu, ale ich podstawą jest podniesiony przez nich zarzut stosowania przez pozwanego niedozwolonych klauzul przeliczeniowych i związane z tym roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń uiszczanych w wykonaniu nieważnej umowy. Nie ma przy tym znaczenia, że świadczenia te były przez powodów dokonywane ratalnie, ponieważ roszczenie o ich zwrot ma charakter świadczenia jednorazowego. Oznacza to, że zastosowanie w tej sprawie będzie mieć ogólna regulacja zawarta w przepisie art. 118 k.c., który w brzmieniu obowiązującym do dnia 8 lipca 2018 roku przewidywał, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a w brzmieniu obowiązującym od dnia 9 lipca 2018 roku przewiduje 6-letni termin przedawnienia. Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 roku poz. 1104), do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia określone są m.in. w art. 118 k.c., stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. Sąd Okręgowy wskazał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono już uwagę, iż ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por.art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Rozpatrując tę kwestię przez pryzmat dowodów złożonych przez powodów, Sąd Okręgowy wskazał, że dopiero w lutym 2021 roku powodowie wystosowali do pozwanego banku wezwanie do zapłaty, w którym wyrazili świadomość niedozwolonych postanowień umownych. Z powyższego wprost wynika data podjęcia świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji co do powołania się na całkowitą nieważność umowy i oczywisty brak przedawnienia roszczeń strony powodowej. Na marginesie Sąd Okręgowy wskazał, że przyjęcie odmiennego poglądu skutkowałoby ustaleniem także negatywnych konsekwencji w stosunku do Banku. Bank nie mógłby bowiem skutecznie żądać zwrotu kwoty zaciągniętego przez konsumenta kredytu w przypadku stwierdzenia nieważności umowy. W takim przypadku roszczenia banku byłyby przedawnione. Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenie powodów w niniejszym procesie nie może zostać zakwalifikowane jako nadużycie prawa przez konsumenta na podstawie art. 5 k.c. Zauważył, że to nie powodowie odpowiadają za wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych na podstawie art.
k.c., lecz pozwany bank. Okoliczność, iż powodowie realizują swoje prawa na drodze sądowej po wielu latach od daty zawarcia kwestionowanej umowy kredytu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia art. 5 k.c. Powodowie dochodząc od pozwanego zapłaty nie czynią ze swojego prawa użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Sąd Okręgowy wskazał, że kwoty żądane przez powodów nie zostały zakwestionowane, a nadto wynikają wprost z dokumentów złożonych do akt sprawy (w tym zaświadczenia banku oraz historii rachunku) i stanowią sumę uiszczonych świadczeń. Kwoty te wynikają z prostej kalkulacji polegającej na zsumowaniu zapłaconych na rzecz banku kwot. W tym zakresie zatem Sąd Okręgowy uznał, że iż wymienione kwoty stanowią bezpodstawne wzbogacenie po stronie (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i jako nienależne świadczenie należało ją zasądzić na rzecz powodów.. Sąd Okręgowy wskazał, że żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności zasądzonej kwoty znajdowało podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c.. Wezwanie do zapłaty zostało wysłane do pozwanej w dniu 24 lutego 2021r roku, jednak zawierało ono wezwanie do zapłaty nadpłaconych rat, przeliczonych wg średniego kursu CHF, co w ocenie Sądu stanowi inne de facto roszczenie. W związku z tym Sąd Okręgowy orzekł, że powodom należą się odsetki ustawowe za opóźnienie od doręczenia pisma, w którym powodowie ostatecznie sformułowali swoje żądanie do dnia zapłaty. Sąd Okręgowy wskazał, że postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie oparł w szczególności na dokumentach złożonych do akt sprawy, których wiarygodności i autentyczności żadna ze stron nie podważała, a jedynie strony wywodziły odmienne skutki z ich treści. W tym stanie rzeczy walor dowodowy dokumentów Sąd Okręgowy ocenił jako wysoki. Nadto osobowe źródła dowodowe Sąd Okręgowy ocenił jako wiarygodne, gdyż w zasadzie nie stały ze sobą w sprzeczności, jawiły się jako logiczne i merytorycznie odpowiadające zapotrzebowaniu sądu na informacje tak co do kwestii podnoszonych przez pozwanego, jak też co do sekwencji zdarzeń i okoliczności odnoszących się do zawarcia przez powodów umowy o kredyt denominowany do CHF. Ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy oparł się na dowodzie z przesłuchania powodów w takim zakresie, w jakim zeznania te znalazły potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym bądź nie zostały zaprzeczone przez inne wiarygodne dowody. Sąd Okręgowy wskazał, że o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Roszczenie pozwu zostało uwzględnione w całości, co uzasadniało nałożenie na przegrywającego pozwanego obowiązku zwrotu wszystkich kosztów procesu poniesionych przez powodów. W skład kosztów procesu zasądzonych od pozwanego na rzecz powodów wchodzi kwota 1000 złotych opłaty od pozwu,34 złotych opłaty od pełnomocnictwa oraz kwota 10800 złotych zasądzona tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (na podstawie §2 pkt 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku o opłatach za czynności radców prawnych) Apelacje od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie punktów I, II, IV i V. W pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzuty co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, polegające na ustaleniu przez sąd pierwszej instancji, niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, następujących faktów: - udzielony kredyt był kredytem denominowanym do waluty obcej, podczas gdy udzielony kredyt był kredytem walutowym, bowiem kwota zobowiązania, tj. kwota udzielonego kredytu została wyrażona we frankach szwajcarskich, a ponadto zgodnie z umową kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 4 stycznia 2006 roku kwota kredytu mogła zostać wypłacona w walucie kredytu, tj. CHF oraz kredyt na podstawie pierwotnych postanowień umowy miał być spłacany bezpośrednio w walucie CHF za pośrednictwem rachunku walutowego prowadzonego w CHF, otwartego przez pozwanego dla powodów wraz z zawarciem umowy (zob. § 3 ust. 1 umowy oraz § 6 ust. 2 umowy w związku z § 23 ust. 1 pkt 2 regulaminu), - strona powodowa ma interes prawny w ustaleniu nieważności stosunku prawnego wynikającego z umowy, podczas gdy zawarta umowa dotyczyła kredytu walutowego, a jej konstrukcja od samego początku trwania stosunku zobowiązaniowego umożliwiała wypłatę i spłatę kredytu bezpośrednio w walucie CHF, a zatem brak jest pomiędzy stronami niepewności, co do łączącego je stosunku prawnego, a dokonywanie spłat kredytu po kursie obowiązującym w Banku wynika z wyłącznej woli powodów; powodowie już od chwili zawarcia umowy mieli możliwość spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF, o czym świadczy chociażby fakt, że dwie pierwsze raty kapitałowo-odsetkowe kredytu, których termin zapadalności przypadał na marzec i kwiecień 2006 roku zostały uiszczone bezpośrednio w tej walucie, podobnie jak raty kapitałowe zapłacone w styczniu 2007 roku, lipcu - grudniu 2008 roku, październiku 2010 roku, lutym - kwietniu 2011 roku, lipcu 2011 roku i grudniu 2011 roku oraz raty odsetkowe zapłacone w styczniu 2007 roku, czerwcu 2008 roku - styczniu 2009 roku, październiku 2010 roku, lutym 2011 roku, kwietniu 2011 roku, lipcu 2011 roku, grudniu 2011 roku i styczniu 2012 roku, natomiast od września 2013 roku znakomita większość rat została zapłacona przez powodów bezpośrednio w walucie CHF; - postanowienia umowy nie były indywidualnie negocjowane ze stroną powodową i nie miała ona wpływu na ich treść, podczas gdy strona powodowa dopasowała parametry kredytu do własnych potrzeb, samodzielnie wypełniając przed zawarciem umowy dokument pn. „Wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego/budowlano-hipotecznego" [„Wniosek kredytowy"], w którym mogła dowolnie wskazać takie kwestie, jak kwota i waluta kredytu, jego cel, oprocentowanie, sposób spłaty, sposób zabezpieczenia spłaty itp.; - strona powodowa od samego początku chciała zaciągnąć kredyt w walucie PLN, podczas gdy powodowie we wniosku kredytowym postawili znak X przy walucie CHF jako walucie kredytu, a także w dniu zawarcia umowy otworzyli u pozwanego rachunek walutowy przeznaczony zgodnie z § 6 ust. 2 w zw. z § 23 ust. 1 pkt 2 Regulaminu do obsługi kredytu, a także 6 z 7 transzy kredytu zostało wypłacone powodom bezpośrednio w walucie CHF na podstawie złożonych przez nich dyspozycji uruchomienia kredytu, w których kwoty do wypłaty zostały określone przez powodów w CHF, a jako właściwy do wypłaty środków powodowie wskazali prowadzony na ich rzecz przez pozwanego rachunek bankowych w CHF; - kredytobiorcy na podstawie zawartej umowy mogli żądać wypłaty kredytu wyłącznie w walucie polskiej, podczas gdy kredyt - na mocy § 3 ust. 1 umowy - mógł być wypłacony w walucie kredytu (CHF) lub w złotych, zaś jedynie w przypadku, gdy wypłata kredytu nie następowała w walucie kredytu, dochodziło do przewalutowania na podstawie § 19 ust. 4 Regulaminu; nadto w niniejszej sprawie 6 na 7 wszystkich transz kredytu zostało wypłacone na rzecz strony powodowej bezpośrednio w walucie CHF bez zastosowania mechanizmów przeliczeniowych, co przesądza, że istniała realna możliwość wypłaty kredytu bezpośrednio w jego walucie, z której strona powodowa skorzystała, wypłata jednej transzy kredytu w walucie PLN miała miejsce wyłącznie z uwagi na fakt, iż taką walutę strona powodowa wskazała w dyspozycji uruchomienia kredytu, a to z uwagi na treść jej zobowiązania (kredyt indeksowany) wobec (...) Bank SA, którą to okoliczność sąd pierwszej instancji całkowicie pominął ustalając stan faktyczny sprawy; - spłata kredytu następowała głównie w walucie polskiej, podczas gdy podstawowym sposobem spłaty kredytu, w świetle postanowień umowy była spłata w walucie CHF, z rachunku walutowego utworzonego i prowadzonego dla strony powodowej w związku z zawartą Umową, a jeśli dokonywane przez stronę powodową spłaty następowały w PLN, następowało to wyłącznie z uwagi na niezapewnienie przez stronę powodową wystarczających środków na rachunku bankowym prowadzonym w CHF (§ 6 ust. 2 umowy w zw. z § 23 ust. 1 pkt 2 Regulaminu w związku z § 21 ust. 3 Regulaminu), co więcej, z dokumentów historii spłat zadłużenia wynika, że większość zadłużenia kredytobiorcy spłacali bezpośrednio w walucie obcej, tzn. do kwietnia 2021 roku powodowie spłacili 248 rat kapitałowo - odsetkowych kredytu, z czego 129 zostało zapłaconych bezpośrednio w walucie CHF, a nadto w toku procesu powodowie uiszczali raty już wyłącznie w walucie CHF; - strona powodowa nie posiadała informacji na temat stosowanych przez Bank mechanizmów przeliczeniowych i warunków spłaty kredytu oraz stosowanego przez pozwanego spreadu w razie podjęcia przez powodów decyzji o spłacie poszczególnych rat kredytu w PLN przy zastosowaniu przewalutowania, podczas gdy ww. informacje były zawarte w § 19 ust. 4 oraz § 21 ust. 3 Regulaminu, stanowiącego integralną część umowy, gdzie wyraźnie określono, jakiego rodzaju kurs waluty obcej znajduje zastosowanie przy wypłacie kredytu, a jakiego rodzaju przy spłacie rat kredytowych, zaś strona powodowa mogła się zapoznać z przedmiotowymi dokumentami przed zawarciem umowy oraz otrzymała te dokumenty, co wynika z § 12 ust. 3 i ust. 4 umowy; - Bank miał możliwość arbitralnego ustalania tabeli kursów walut, co dawało mu możliwość jednostronnego ustalania wysokości świadczenia powodów, podczas gdy udzielony powodom kredyt był kredytem walutowym, a zatem nie było konieczności stosowania tabeli kursów w toku wykonywania umowy, niemniej kursy obowiązujące w banku uzależnione były od sytuacji ekonomiczno - gospodarczej na rynku oraz nie odbiegały od wysokości kursów walut stosowanych przez inne Banki w analogicznym okresie, jak również podlegały szeregom regulacji; - w umowie znalazły się klauzule denominacyjne, podczas gdy udzielony stronie powodowej kredyt był kredytem walutowym; - strona powodowa nie znała wysokości swojego zobowiązania wobec pozwanego, podczas gdy kwota kredytu była wprost określona najpierw w § 1 ust. 1 umowy i wynosiła 166499,24 CHF (a po zawarciu aneksu nr (...) do umowy z dnia 5 maja 2008 roku [„Aneks nr (...)"] - 239807,97 CHF); - skutkiem stosowania różnych kursów kupna i sprzedaży waluty do obsługi kredytu było to, że strona powodowa była zobowiązana do zwrotu na rzecz pozwanego innej kwoty aniżeli od niego otrzymała, podczas gdy, kwota, którą powodowie otrzymali od pozwanego i do zwrotu której byli zobowiązani była tożsama i wynosiła pierwotnie 166499,24 CHF, a po zawarciu aneksu nr (...) - 239807,97 CHF; - operacje walutowe miały jedynie charakter techniczny, podczas gdy 6 z 7 transzy kredytu zostało wypłaconych powodom w walucie CHF, a także większość rat kredytu była przez nich spłacana bezpośrednio w tej walucie za pośrednictwem specjalnie założonego w tym celu rachunku walutowego, który nie był jedynie rachunkiem technicznym; na wyżej wymieniony rachunek walutowy przelanych zostało sześć transzy kredytu, które to środki zostały następnie podjęte przez powodów, a zatem mieli oni możliwość swobodnego dysponowania pieniędzmi zgromadzonymi na wyżej wymienionym rachunku, co więcej dołączony do pisma powodów z dnia 27 września 2021 roku wyciąg z wyżej wymienionego rachunku walutowego został wygenerowany z poziomu bankowości elektronicznej, a zatem powodowie posiadali swobodny dostęp do rachunku prowadzonego w walucie CHF, co również potwierdziła powódka, wyjaśniając, że wchodząc na konto złotówkowe, przekierowywana jest na konto walutowe (vide protokół z rozprawy z dnia 21 lipca 2021 roku); - strona powodowa nie została szczegółowo poinformowana o ryzyku związanym ze zmianami kursu walut, podczas gdy powodowie podczas przesłuchania potwierdzili, że odbyli z pracownikiem Banku rozmowę na temat ryzyka kursowego oraz zostały przedstawione im wykresy obrazujące historię wahań kursów CHF obejmujące okres 40 lat wstecz, nadto kredyt zaciągnięty u pozwanego nie był ich pierwszym zobowiązaniem tego rodzaju - kredyt zaciągnięty u pozwanego został przeznaczony na spłatę kredytu udzielonego przez (...) Bank S.A., tj. kredytu indeksowanego do waluty CHF, a zatem, już na etapie zawierania tej umowy, mieli oni z uwagi na półroczne doświadczenie w wykonywaniu poprzedniej umowy kredytu, świadomość co do ryzyka walutowego związanego z umową (vide protokół z rozprawy z dnia 21 lipca 2021 roku); - na pozwanym ciążyły obowiązki wynikające z Rekomendacji S, podczas gdy dokument ten wszedł w życie 1 lipca 2006 roku, a umowa została zawarta w dniu 4 stycznia 2006 roku. Nadto zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
w związku z art. 65 § 2 k.c. oraz w związku z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że pozwany w oparciu o postanowienia umowy oraz regulaminu, dotyczące mechanizmów przeliczeniowych i odsyłających w tym zakresie do Tabeli Kursów Banku, miał możliwość swobodnego i arbitralnego ustalania kursu CHF względem PLN w Tabeli Kursów, w tym kursu kupna i sprzedaży, przez co mógł kształtować wysokość swojego zobowiązania do wypłaty kredytu, jak również wysokość zobowiązania strony powodowej w toku spłaty kredytu w sposób jednostronny i dowolny, a w konsekwencji uznanie, że wyżej wymienione postanowienia umowy i regulaminu - jako że nie zostały ze stroną powodową indywidualnie ustalone - są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy, w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c., i w związku z powyższym nie wiążą strony powodowej, podczas gdy w świetle prawidłowo dokonanej wykładni postanowień umowy i regulaminu oraz całokształtu okoliczności dotyczących ich zawarcia i wykonania nie sposób wyprowadzić wniosku, zgodnie z którym postanowienia umowy i regulaminu odsyłające do stosowania kursów walut ustalanych przez pozwanego do wypłaty i spłaty kredytów były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interes konsumenta, a w konsekwencji nie wiązały strony powodowej, skutkiem czego sąd pierwszej instancji uznał, iż brak jest możliwości dalszego wykonywania umowy, co ostatecznie miałoby powodować zaistnienie konieczności stwierdzenia nieważności ww. umowy, podczas gdy pozwany na rzecz strony powodowej wypłacił tytułem kwoty kredytu, bezpośrednio w walucie CHF, kwotę 92.012,64 CHF, a strona powodowa zobowiązana była do spłaty kredytu bezpośrednio w CHF na podstawie § 6 ust. 2 umowy, stąd co najmniej w tym zakresie zobowiązania Stron winny zostać rozliczone przy zastosowaniu postanowień umowy, w tym w szczególności § 4 umowy dotyczącego oprocentowania kredytu, stąd w razie niepodzielania przez Sąd Apelacyjny stanowiska pozwanego co do ważności umowy, winno co najmniej skutkować uwzględnieniem apelacji w części i zmianą zaskarżonego Wyroku co do punktu II Wyroku poprzez oddalenie zasądzenie kwoty 126257,06 CHF, bowiem strona powodowa nie udowodniła, aby powstała jakakolwiek nadpłata uiszczonych przez nią środków w walucie CHF na poczet zwrotu kapitału w wysokości 92012,64 CHF wraz z należnym Bankowi oprocentowaniem ustalonym w oparciu o § 4 umowy; 7. art.
w związku z art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na bezzasadnym przyjęciu, że postanowienia umowy dotyczące zastosowania kursu CHF do przeliczenia kwoty wypłaty kredytu na PLN i późniejszej jego spłaty dotyczą głównych świadczeń Stron w rozumieniu art. 3851 § 1 zdanie drugie k.c., podczas gdy stanowiły one jedynie o opcjonalnym sposobie wykonania umowy, tj. kursie CHF jaki miał być przyjęty do rozliczenia poszczególnych świadczeń, a w dodatku korzystanie z nich było jedynie uprawnieniem, nie zaś obowiązkiem strony powodowej, co w konsekwencji doprowadziło sąd pierwszej instancji do błędnego wniosku, iż abuzywność postanowień umowy dotyczącej klauzul przeliczeniowych skutkować winna stwierdzeniem nieważności umowy jako pozbawionej istotnych elementów charakterystycznych dla umów tego rodzaju, podczas gdy bezskuteczność spornych postanowień nie zmienia charakteru zawartego stosunku prawnego, który pozostaje umową o kredyt w walucie obcej CHF, zawierającą wszystkie wymienione w art. 69 Prawa bankowego przedmiotowo istotne elementy umowy tego rodzaju, w tym w szczególności określa w sposób jednoznaczny kwotę kredytu udostępnionego i podlegającego zwrotowi w walucie CHF, a także przewiduje konieczność jego zwrotu bezpośrednio w walucie CHF za pośrednictwem rachunku bankowego wskazanego w § 6 ust. 2 Umowy;
i art. 385 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na: - nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta oraz brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesu strony powodowej jako kredytobiorcy, w tym jej interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że sąd pierwszej instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesów strony powodowej jako konsumenta, skupiając się na samej treści spornych postanowień umowy, oceniając wyłącznie literalne brzmienie klauzul dotyczących mechanizmów przeliczeniowych, bez uwzględniania istotnych okoliczności dotyczących przede wszystkim subsydiarnego charakteru postanowień dotyczących przewalutowania, a również okoliczności związanych z późniejszym wykonywaniem umowy, w tym wysokości oprocentowania kredytu strony powodowej, istotnie korzystniejszego już w dacie zawarcia umowy, zwłaszcza w stosunku do równolegle udzielanych wówczas kredytów złotowych, a także możliwości spłacania kredytu bez korzystania z kwestionowanych przezeń klauzul przeliczeniowych, z której strona powodowa wielokrotnie korzystała, a w konsekwencji bez rozważenia, czy ukształtowanie praw i obowiązków strony powodowej w spornych klauzulach spowodowało po jej stronie powstanie rażąco wyższych kosztów, niż gdyby umowa nie zawierała spornych postanowień oraz z pominięciem interesu pozwanego, którego sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu, podczas gdy brak indywidualnego uzgodnienia klauzuli czy niejednoznaczność postanowień umowy, na którą powołuje się sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku, nie może być per se utożsamiana z abuzywnością jako taką i nie może być wyłącznym powodem uznania postanowienia za rażąco naruszające interes konsumenta, - pominięciu szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy przez Strony przy ocenie zgodności spornych postanowień z dobrymi obyczajami i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych konkretnych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli, dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, a nie dla kontroli incydentalnej, bowiem sąd pierwszej instancji dokonał oceny w oparciu o samo brzmienie klauzul oraz treść przesłuchania strony powodowej, z pominięciem szeregu dowodów przedstawionych przez pozwanego, w oparciu o które należało zbadać dobre obyczaje na rynku kredytowym w momencie zawierania Umowy przez stronę powodową; - wyprowadzeniu, dającego się wywieść z motywów rozstrzygnięcia, wniosku, iż przepis art.
stanowi podstawę do dokonywania oceny naruszenia dobrych obyczajów oraz interesów konsumenta in abstracto, oderwaną od całokształtu relacji kontraktowej Stron, w oparciu jedynie o brzmienie konkretnego zapisu umowy, z pominięciem ich subsydiarnego charakteru, ich osadzenia w umowie zawartej przez strony w konkretnych okolicznościach, których należyte rozważenie prowadzić winno do wniosku, iż pozycja strony powodowej jako konsumenta w spornej umowie nie doznawała zagrożenia, zaś w relacji stron nie zachodził stan uzasadniający spełnienie przesłanek z art.
k.c., w szczególności przesłanki naruszenia interesów konsumenta, i to w kwalifikowanym, rażącym stopniu, którego stwierdzenie dopiero w takiej postaci uzasadniać mogłoby sięgnięcie do środków ochrony przewidzianych w art.
k.c. i tylko w takich okolicznościach mogłoby uzasadniać uwzględnienie powództwa, z uwagi na konieczność przywrócenia naruszonej równowagi kontraktowej stron;
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie skutkujące stwierdzeniem nieważności umowy z uwagi na rzekomy brak możliwości jej wykonania wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień dotyczących klauzul przeliczeniowych, podczas gdy lektura treści umowy prowadzi do wniosku, iż kwoty zobowiązań zostały wyrażone w walucie obcej, zaś kwestionowane postanowienia nie mają charakteru głównych świadczeń stron, o czy mowa powyżej, wobec czego w konsekwencji w razie uznania abuzywności kwestionowanych postanowień umowy możliwe jest zastosowanie wyłącznie sankcji skutkującej brakiem związania konsumenta klauzulami abuzywnymi i to tylko w zakresie wzajemnie świadczonych należności w walucie PLN przy zastosowaniu przewalutowania, przy czym strony umowy są nią związane w pozostałym zakresie, w tym w szczególności postanowieniami dotyczącymi wypłaty kwoty kredytu w CHF, co miało miejsce w wysokości 93611,03 CHF oraz spłaty kredytu wraz z oprocentowaniem ustalonym w oparciu o § 4 umowy, bezpośrednio w walucie CHF za pośrednictwem rachunku bankowego otwartego dla strony powodowej w dacie zawarcia Umowy;
k.c. W tym zakresie sąd odwoławczy w pełni podziela ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji oraz związane z nim rozważania prawne. Z tego punktu widzenia chybiony jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Odnosząc się szczegółowo do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania strony powodowej wskazać trzeba, że pozwany formułując ten zarzut argumentował, że dowód ten ma jedynie charakter subsydiarny, natomiast sporne okoliczności wynikają z dokumentów przedłożonych przez pozwanego. Zaznaczyć trzeba, że strona pozwana nie złożyła jednak zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. co do wydania postanowienia o dopuszczeniu tego dowodu, pomimo tego, że pełnomocnika pozwanego był obecny na rozprawie, w czasie której został przeprowadzony powyższy dowód. W konsekwencji na podstawie art. 162 § 2 k.p.c. pozwana utraciła prawo powoływania się na w dalszym toku postępowania, w tym w apelacji, na ewentualne uchybienie przepisów postępowania związanych z dopuszczeniem dowodu z przesłuchania strony pozwanej. Niezależnie od tego wskazać trzeba, że przepis art. 299 k.p.c. stanowi, że „Jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron". W judykaturze i doktrynie prawa cywilnego wskazuje się, że w istocie dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny, posiłkowy, zaś przeprowadzenie takiego dowodu dopuszczalne jest wyjątkowo, gdy w świetle oceny sądu, opartej na całokształcie okoliczności sprawy, brak jest w ogóle innych środków dowodowych albo gdy istniejące okazały się niewystarczające do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Przepis art. 299 k.p.c. określa relację dowodu z przesłuchania stron do całokształtu materiału dowodowego zebranego w danej sprawie, traktując wypowiedź dowodową strony jedynie jako ewentualne - w zależności od okoliczności - uzupełnienie materiału dowodowego [vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1946 roku, C III 719/45, OSN (C) 1948, Nr 2, poz. 34; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1982 roku, I CR 258/82, LEX nr 8446; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 1997 roku, II CKN 457/97, M. Praw. 1998, nr 5, s. 4; wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2010 roku, II CSK 369/09, LexPolonica nr 2440311; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2000 roku, I CKN 1129/99, LEX nr 51635; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2000 roku, V CKN 175/00, OSP 2001, z. 7-8, poz. 116]. W badanej sprawie – wbrew zarzutom skarżącego – uznać jednak należy, że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony powodowej było zasadne, albowiem okoliczności związane z zawarciem umowy kredytu pomiędzy stronami pomiędzy stronami były sporne, w szczególności co do zakresu prowadzonych indywidualnie uzgodnień stron i treści udzielonych powodom informacji. Nie można się jednocześnie zgodzić z pozwaną, że dla wyjaśnienie tych faktów wystarczające było oparcie się na dowodach z dokumentów, gdyż nie wynika z nich dokładny przebieg negocjacji stron oraz zakres udzielonych powodom pouczeń co do ryzyka walutowego, a tym bardziej stan świadomości powodów w tym zakresie. Odnosząc się do samej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej wskazać trzeba, że sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że powodowie jako strona procesu nie jest obiektywnym źródłem dowodowym, jednak nie oznacza to, że a priori należy odmówić wiarygodności dowodowi z ich przesłuchania. Dotyczy to zwłaszcza okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodom informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku, przy czym wbrew zarzutom skarżącego wystarczającego waloru dowodowego nie można przypisać treści samej umowy kredytu. Z osnowy powyższego dokumentu [vide § 11] wynika jedynie, ze na wypadek nadzwyczajnej zmiany sytuacji społeczno-politycznej względnie ekonomicznej Szwajcarii mającej istotny wpływ na ocenę ryzyka związanego z walutą CHF Bank zastrzega sobie możliwość zmiany waluty. Nie jest to jednak tożsame z udzieleniem powodom informacji o skutkach związanych z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, w szczególności, że była to waluta, w której powodowie nie uzyskiwali dochodów. Zaznaczyć trzeba, że pozwany w istocie nie naprowadził żadnych innych dowodów, z których wynika, że powodów pouczono o ryzyku walutowym i w jakim zakresie. Z tego względu brak podstaw do zanegowania prawdziwości dowodu z przesłuchania strony powodowej w tym zakresie. Z tego przesłuchania wynika wprawdzie, że pracownik banku odbył z powodami rozmowę dotyczącą ryzyka walutowego, w ramach której przedstawił historyczne wykresy kursów CHF, jednak jednocześnie zapewnił, że powyższa waluta jest stabilna. Tym samym na tej podstawie nie można ustalić, że powodom została przedstawiona realna informacja pozwalająca im oszacować ryzyko związane z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku istotnego wzrostu kursu tejże waluty. W związku z tym brak podstaw do zanegowania prawdziwości twierdzeń powodów o tym, że nie byli świadomy charakteru ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem spornego kredytu. Podkreślić trzeba, że to bank powinien przedstawić skutki dokonanych czynności w sposób prosty i zrozumiały dla kredytobiorców. Wprawdzie skarżący ma racje, że w dacie zawarcia analizowanej umowy nie obowiązywała Rekomendacja S ani inne akty prawne określające zakres informacji, które powinny zostać przekazane kredytobiorcom zaciągającym kredyty w walucie obcej, jednak pozwany jak każdy przedsiębiorca powinien realizować obowiązki informacyjne w tym zakresie -stosownie do dyspozycji art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13. Z realizacji tego obowiązku nie zwalniał pozwanego fakt, że powodowie wcześniej zawarli z innym bankiem umowę kredytu indeksowanego kursem CHF. Przede wszystkim odrębne obowiązki informacyjne ciążą na każdym przedsiębiorcy w zakresie zawieranej przez niego umowy z konsumentami. Niezależnie od tego wskazać trzeba, że nie został przeprowadzony dowód wskazujący na to, że powodom została udzielona odpowiednia informacja o ryzyku walutowym przez inny bank. Z samego faktu wcześniejszego zawarcia umowy powiązanego z kursem waluty obcej nie można zaś wyprowadzić wniosku, że powodowie mieli wiedzę o ryzyku walutowym – tym bardziej, że okres wykonywania tej umowy był krótki i w tym czasie kurs franka szwajcarskiego był rzeczywiście stabilny. Analogicznie ocenić należy wiarygodność dowodu z przesłuchania strony powodowej w zakresie, w jakim wskazali, że sporne postanowienia umowne nie były negocjowane z nimi indywidualnie. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, „warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej”. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powodów w tym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim wniosku o kredyt oraz umowy kredytu. Tymczasem z powyższych dokumentów nie wynika, aby powodowie mieli realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez pozwanego wzorcu umownym. Brak podstaw do wyprowadzenia odmiennych wniosków na podstawie dowodu z dokumentów wskazanych przez skarżącego. Odnosząc się do treści wniosku kredytowego oraz oświadczenia o wyborze waluty wskazać trzeba, że fakt, iż powodowie wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, zawnioskowały o kwotę w PLN oraz zaznaczyły jako walutę kredytu „CHF", oznacza jedynie, że miały one możliwość wyboru określonego produktu bankowego [to jest kredytu udzielonego w walucie polskiej, kredytu walutowego, kredytu denominowanego do waluty obcej lub kredytu indeksowanego kursem waluty obcej], nie zaś, że mieli realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu okoliczność, że powodowie mogli zawrzeć umowy kredytu w walucie polskiej, nie uzasadnia wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu mieli wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umownych. Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z błędną i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceną materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w tabeli kursów. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie pozwanego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorcy kryteriów realizacji tego uprawnienia. Także sam fakt, że z treści samej umowy kredytu wynika fakt korzystania przez pozwanego z dwóch rodzajów kursu wymiany walut, które to kursy były powszechnie publikowane przez bank, nie oznacza, że postanowienia umowy w tym zakresie były jasne i zrozumiałe dla powodów jako przeciętnych kredytobiorców. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można w opisanym wyżej przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są [za wyjątkiem ustaleń co do charakteru kredytu] prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. Za chybione uznać należy zarzuty naruszenia norm prawnych wynikających z art.
Punktem wyjścia do dalszych rozważań jest okoliczność, iż powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. , który to status powodów nie był kwestionowany przez pozwanego. Zgodnie zaś z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.