Uznał, że takie postanowienia w umowie nie występują. Na uwzględnienie nie zasługiwał również podniesiony przez pozwanego zarzut nieważności umowy. Brak było podstaw do stwierdzenia, iż zawarte w niej postanowienia naruszałyby zasady współżycia społecznego. Pozwany nie udowodnił tej okoliczności, zaś Sąd nie miał obowiązku by z urzędu zarządzać dochodzenie w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń strony i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Wysokość prowizji stanowiąca zaledwie 3,83% udostępnionego pozwanemu kapitału nie naruszała żadnych jego interesów. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c., wyznaczając ich bieg od daty wytoczenia powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym, tj. od dnia 24 marca 2021 r. O kosztach orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany. Zaskarżył go w całości i zarzucił naruszenie: 1. art. 3 ust. 1 i 2 pkt 2, art. 5 pkt 7, 10 i 12, art. 25 ust. 1 pkt 1, art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7, art. 45 ust. 1 i art. 47 ustawy o kredycie konsumenckim w zw. art. 78a u.p.b., art. 353 1 i art. 353 2 w zw. z art. 720 k.c., art.
i art. 385 2 k.c., art. 395 i art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c., a także art. 58 k.c. poprzez przyjęcie, że umowa kredytu konsumenckiego jest zgodna z przepisami prawa w zakresie oprocentowania, a roszczenie powoda zasadne, oraz że powód tę zasadność udowodnił, podczas gdy:
k.c. Oznaczało to, że koncentrujące się wokół kwestii abuzywności tych postanowień zarzuty skarżącego były zasadne. Dostrzegając konieczność zmiany orzeczenia w wyżej wskazanym aspekcie Sąd Apelacyjny z urzędu dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu ekonomii dr Z. P., na okoliczność ustalenia prawidłowości wyliczenia zadłużenia pozwanego w stosunku do powoda, w szczególności ustalenia czy odsetki z tytułu niespłaconego kapitału i odsetki za opóźnienie zostały ustalone jedynie od wartości kapitału czy też zostały naliczone od ustalonej prowizji i innych opłat. W przypadku, gdyby odsetki pobierane były również od prowizji i innych opłat, Sąd Apelacyjny zobowiązał biegłego do wskazania, jaka była ich wysokość; ponadto zobowiązał biegłego do ustalenia czy w przypadku braku pobierania odsetek od kosztów kapitału (prowizji i innych opłat) występowało, w dniu wypowiedzenia umowy i w dniu wezwania do zapłaty, zadłużenie po stronie pozwanego (zob. treść postanowienia dowodowego k. 139v.). Z treści tej opinii, która nie była kwestionowana przez strony wynika, że w analizowanej umowie pożyczki odsetki pobierane były także od skredytowanej kwoty prowizji. Różnica w wysokości naliczonych odsetek umownych zwykłych w okresie od dnia uruchomienia pożyczki (26 lipca 2018 r.) do dnia wypowiedzenia umowy (11 października 2020 r.) pomiędzy wariantem z oprocentowaniem prowizji a wariantem bez oprocentowania prowizji wyniosła 909,37 zł. W ocenie biegłego pożyczkobiorca zaciągniętego zobowiązania nie obsługiwał regularnie, w związku z czym wystąpiły umowne przesłanki do wypowiedzenia zawartej umowy pożyczki zarówno w wariancie z oprocentowaniem prowizji, jak i wariancie, gdy prowizja nie była oprocentowana. Na dzień wystawienia ostatecznego wezwania do zapłaty w wariancie bez oprocentowania prowizji, pożyczkobiorca posiadał wymagalne zadłużenie w ratach, w łącznej wysokości 5.748,90 zł. Natomiast wysokość zobowiązania pozwanego na dzień wypowiedzenia umowy kredytowej (w wariancie bez pobierania odsetek od prowizji) wynosiła 133.110,71 zł i obejmowała kwotę 128.782,43 zł z tytułu kapitału, 319,20 zł z tytułu wymagalnej prowizji, 177,16 zł z tytułu wymagalnych odsetek karnych oraz 3.831,92 zł z tytułu wymagalnych odsetek zwykłych (zob. wnioski końcowe biegłego k. 164). W świetle treści opinii biegłego sądowego, uznać należało, że umowa pożyczki została przez powoda skutecznie wypowiedziana. Zarówno bowiem na dzień wystawienia ostatecznego wezwania do zapłaty, jak i na dzień wypowiedzenia, występowało wymagalne zadłużenie (według wariantu bez naliczania odsetek od prowizji), co zaktualizowało po stronie powoda powstanie uprawnienia do wypowiedzenia kontraktum wynikającego z treści pkt 33 c umowy. Odnosząc się do zarzutów skarżącego, dotyczących abuzywności postanowień umowy pożyczki, w zakresie, w jakim uprawniały kredytodawcę do naliczania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu (tj. prowizji) podkreślić trzeba, że do przedmiotowej umowy zastosowanie miały regulacje zawarte w ustawie o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 r. (Dz.U. z 2018 r., poz. 993). W myśl bowiem art. 3 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 powołanej ustawy (dalej u.k.k.) przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi, przy czym za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki. Pozwany zauważył, że prowizja będąca kosztem pożyczki, uwzględniona była w kapitale (tj. kwocie pożyczki) podlegającej oprocentowaniu. Jednocześnie w tzw. całkowitej kwocie pożyczki nie uwzględniono kwoty prowizji. Z opinii biegłego wynikało tymczasem, że odsetki naliczane były od obu tych kwot tj. od skredytowanej prowizji oraz faktycznie wypłaconego pozwanemu kapitału pożyczki. W odniesieniu do powyższego wskazać należy, że art. 29 ust. 3 u.k.k., nakazuje formułować umowę w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Nakaz ten odpowiada przewidzianemu w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE obowiązkowi formułowania w sposób jasny i zwięzły treści poszczególnych elementów umowy, które obowiązkowo powinny się w niej znaleźć. Wymóg jednoznaczności dotyczy sfery językowej rozumienia tekstu, natomiast w ramach kryterium zrozumiałości należy uwzględniać zarówno aspekt techniczny, jak i językowy. Z kolei przepisy art. 30 – 34 u.k.k. określają wszelkie elementy mające charakter oświadczenia woli oraz oświadczenia wiedzy, które obowiązkowo powinny być zawarte w umowie o kredyt konsumencki, a w istocie w dokumencie (lub dokumentach), który musi być sporządzony w formie pisemnej lub na innym trwałym nośniku. Elementy te nie muszą być zawarte w jednym dokumencie, ale z uwagi na wymóg transparentności, konieczne jest w takim wypadku, aby umowa o kredyt zawierała jasne i precyzyjne odesłania do innych dokumentów w formie pisemnej lub do innych trwałych nośników zawierających konieczne elementy tej umowy, przy czym owe inne dokumenty lub inne trwałe nośniki muszą być faktycznie przekazane konsumentowi przed zawarciem umowy w sposób umożliwiający mu rzeczywiste poznanie wszystkich praw i obowiązków (por. wyrok TSUE z 9 listopada 2016 r., (...) Slovakia, C-42/15, EU:C:2016:842, pkt 34). Zgodnie z art. 30 ust. 1 u.k.k. przedsiębiorca jest zobowiązany do wskazania w umowie m.in. całkowitej kwoty kredytu (pkt 4), rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta (pkt 7), zasady i terminy spłaty kredytu (pkt 8), ale także informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie (pkt 10). W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że w przypadku kredytowania przez Bank, niektórych opłat, prowizji, czy marż, powinny one zostać w umowie kredytu określone w postanowieniach dotyczących „kosztów kredytu”, a nie „kwoty kredytu”, czy też (jak w niniejszej sprawie) „kwoty pożyczki”. Wątpliwości budziło przede wszystkim to, że owszem powód, w sposób zgodny z ustawą, nie ujął prowizji w „całkowitej kwocie pożyczki” ale ujął ją w „kwocie pożyczki”. Tym samym stanowiła ona element kapitału, podlegającego oprocentowaniu. Tymczasem kredytowana prowizja, niezależnie od źródła jej finansowania, nadal jest kosztem kredytu, a jej doliczenie do kwoty kredytu, mogłoby wprowadzić potencjalnego kredytobiorcę w błąd, co do rzeczywistych kosztów związanych z zaciągnięciem zobowiązania kredytowego i (...), a co za tym idzie uniemożliwić realne porównanie ofert różnych kredytodawców. Wszak celem prowizji w niniejszej sprawie, przynajmniej z założenia, powinno być pokrycie kosztów Banku związanych z udzieleniem pożyczki, o czym świadczy chociażby fakt, że była ustalana przy zawieraniu umowy i była płatna jednorazowo poprzez pobranie środków z rachunku, na który wypłacono kwotę pożyczki. Innych opłat powód nie pobierał, w szczególności składki ubezpieczeniowej. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny za zasadny uznał zarzut naruszenia art.
w zakresie, w jakim postanowienia umowy pożyczki uprawniały Bank do naliczania odsetek od skredytowanej prowizji. Rozwijając tę problematykę należy wskazać, że zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie powodowej. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast „kształtowanie praw i obowiązków (stron) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami” to tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Obie wskazane w art.
formuły prawne służą ocenie tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego. Wspomniana rzetelność kontraktowa podlega analizie w konkretnym stosunku obligacyjnym z konsumentem (zob. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2024 r., II CSKP 1652/22). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy dana klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2024 r., I CSK 1516/23). Dobre obyczaje to tego rodzaju normy postępowania, które polecają na nienadużywaniu posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2016 r., VI ACa 222/15). Klauzula dobrych obyczajów wykazuje podobieństwo do klauzuli zasad współżycia społecznego ze względu na pełnione funkcje. Obydwie klauzule generalne nakazują dokonać oceny przez pryzmat norm pozaprawnych i odsyłają do uznanych w społeczeństwie wartości moralnych i zasad przyzwoitego zachowania (zob. Komentarz do art.
k.c. T. II red. Gutowski 2022, wyd. 3/Ruchała/Sikorski, Legalis). W kontekście niedozwolonych klauzul umownych słusznie przyjmuje się, że sprzeczność z dobrymi obyczajami będzie występować najczęściej w sytuacji, gdy dane postanowienie umowne narusza stan równowagi kontraktowej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem. Do obowiązku sądu orzekającego w konkretnej sprawie należy uzasadnienie, z jakich powodów uznaje poszczególne postanowienia za niedozwolone, odwołując się do reguł etycznych uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie. Niezależnie od tego przyjmuje się, że sąd nie ma obowiązku wskazywać każdorazowo konkretnej zasady, składającej się na dobre obyczaje, która została naruszona (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). Niewątpliwie najczęściej klauzule niedozwolone godzić będą w interesy konsumenta o charakterze ekonomicznym. Naruszenie interesów powinno mieć – zgodnie z brzmieniem art.
– charakter rażący. Chodzi tu zatem o sytuację gdy postanowienie umowne w sposób znaczący odbiega od uczciwego sposobu ukształtowania praw i obowiązków stron umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta to naruszenie o charakterze wyraźnym, bezspornym, oczywistym. Innymi słowy, naruszenie interesów konsumenta musi cechować znaczna intensywność (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09). Do przyjęcia abuzywności klauzul umownych nie wystarcza samo ustalenie, że prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta, dodatkowo bowiem sąd musi stwierdzić okoliczność, że klauzula nie została sformułowana w sposób jednoznaczny (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2024 r., I CSK 3412/23). W związku z powyższym nie uszło uwadze Sądu Apelacyjnego, że w pkt 9 umowy postanowiono, iż pożyczkobiorca zobowiązany jest spłacić kwotę pożyczki wraz z odsetkami, opłatami lub prowizjami i kosztami wynikającymi z umowy w terminach wskazanych w podstawowych warunków umowy. W postanowieniach dotyczących kosztów pożyczki wskazano, że w chwili wypłaty kwoty pożyczki Bankowi jednorazowo należna jest prowizja za udzielenie pożyczki. Natomiast zapłata prowizji następuje poprzez jej pobranie z rachunku do spłaty rat, z wypłaconej kwoty pożyczki (pkt 5 umowy). Należy jeszcze wskazać, że w umowie zastrzeżono dwie dyspozycje pożyczkobiorcy: pierwsza to wypłata kwoty pożyczki na rachunek do spłaty rat (z tej kwoty Bank miał prawo pobrać prowizję), a druga to przelew pozostałej kwoty (już po pobraniu prowizji) na wskazany przez konsumenta numer rachunku bankowego (pkt 2 a i b umowy). Treść powyższych postanowień umowy świadczy o tym, że Bank nie zakładał w treści wzorca umownego możliwości zapłaty prowizji w formie innej niż poprzez jej skredytowanie. W szczególności brak było postanowień, które umożliwiałyby konsumentowi zapłatę prowizji z pominięciem jej pobrania ze skredytowanej kwoty. W istocie pozwany nie mógł wpłacić prowizji do Banku z własnych, nieskredytowanych środków ani też poprzez zapewnienie odpowiedniej ilości środków na wskazanym rachunku bankowym. Rzeczywistym celem skredytowania prowizji było zatem to, by mogła stanowić część pożyczonego konsumentowi kapitału oraz poddawać się oprocentowaniu przewidzianemu dla kapitału. Pomimo zatem, iż stanowiła koszt pożyczki i nie mieściła się w całkowitej kwocie pożyczki, to będąc jednocześnie elementem kapitału pożyczonego do jej pokrycia, powiększała kwotę, od której Bank przyznawał sobie prawo do naliczania odsetek umownych. Oczywiście samo kredytowanie prowizji przez Bank jest działaniem dopuszczalnym na gruncie ustawy o kredycie konsumenckim. Również wysokość prowizji, która stanowiła jedynie 3,84% nie budziła wątpliwości Sądu Apelacyjnego. Tym niemniej umieszczenie jej w kwocie kapitału prowadziło do uznania, że celem Banku, który tak skonstruował umowę, by zakładała naliczanie odsetek umownych od skredytowanej prowizji było dążenie do maksymalizacji zysków, jakie czerpał z zawarcia tej umowy. Nie dość zatem, że miał prawo pobierać wynagrodzenie za korzystanie z pożyczonego kapitału w postaci odsetek umownych, poniesione przez niego koszty związane z zawarciem umowy pokrywała prowizja, to jeszcze powód naliczał od kosztu kredytu, jakim była prowizja, odsetki umowne. Naruszało to dobre obyczaje. A ponieważ prowadziło do sytuacji, w której konsument ponosił dodatkowy koszt związany z poddaniem prowizji oprocentowaniu, naruszało również w sposób rażący jego interesy. Godziło nadto w równowagę kontraktową stron, na korzyść pożyczkodawcy. Należy więc przyjąć, że o ile pożyczkodawca może naliczać odsetki od całkowitej kwoty pożyczki to wyłącznie kwota kapitału rzeczywiście udostępnionego kredytobiorcy może stanowić podstawę naliczania oprocentowania przez cały okres trwania umowy pożyczki. Odsetki powinny być naliczane od kwoty kapitału, czyli od kwoty rzeczywiście udostępnionych pożyczkobiorcy pieniędzy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18). W ocenie Sądu Apelacyjnego, badanie postanowień umowy pożyczki dotyczących prowizji, było dopuszczalne w świetle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2021 r. w sprawie III CZP 43/20. Wynikało z niej, że wynagrodzenie prowizyjne (prowizja), stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, przewidziane w umowie pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art.
Co więcej, przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, w kontekście kodeksowych reguł wyłączenia oceny abuzywności postanowień umów zawieranych z udziałem konsumentów, nie mogą być interpretowane, w sposób który powoduje pogorszenie położenia prawnego konsumentów, a do takiego skutku prowadziłaby konstrukcja wielu świadczeń głównych w jednym stosunku prawnym unormowanym w ustawie szczególnej (zob. III CZP 43/20). Mając powyższe na względzie przyjąć należało, że postanowienia umowne przewidujące oprocentowanie skredytowanej prowizji były abuzywne i nie wiązały pozwanego. Tym samym powodowi nie należały się odsetki, które naliczył od kwoty prowizji. Suma nienależnie naliczonych odsetek wynosiła 909,37 zł i o taką też kwotę należało pomniejszyć dochodzoną przez powoda wierzytelność. Pozostałe wyliczenia powoda nie budziły wątpliwości Sądu Apelacyjnego, w związku z czym do zapłaty od pozwanego na rzecz powoda pozostawała kwota 144.377,69 zł (tj. 145.287,06 zł – 909,37 zł = 144.377,69 zł). W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu, jako niezasadne. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pomimo stwierdzenia, że postanowienia umowy pożyczki dotyczące naliczania odsetek od kwoty prowizji były abuzywne, nie było podstaw do skorzystania przez pozwanego z sankcji kredytu darmowego, o czym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że w wypadku obowiązków informacyjnych – wobec ogólnego sposobu sformułowania komentowanej regulacji – sankcję kredytu darmowego będą mogły pociągnąć za sobą wszystkie postaci braku zadośćuczynienia obowiązkom informacyjnym, wymagania: zarówno brak jego spełnienia, jak i spełnienie niewłaściwe, w tym sformułowanie jej w sposób niezrozumiały dla typowego adresata itd. Tego rodzaju zarzucanych niedostatków w warstwie informacyjnej, Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się. Tym bardziej nie dopatrzył się celowego (intencjonalnego) działania ze strony banku zmierzającego do wprowadzenia kredytobiorcy w błąd co do rzeczywistej kwoty udzielonego kredytu. Zarówno całkowita kwota kredytu, jak i całkowita kwota do zapłaty, (...), oprocentowanie oraz koszt kredytu czego uwidocznienia w umowie wymaga i wymagał art. 30 ust. 1 pkt 4, 6, 7 i 10 u.k.k. zostały przedstawione tamże zgodnie z obowiązującymi w dacie zawierania umowy przepisami. Znamiennym jest, że sam fakt skredytowania prowizji i pobierania od niej odsetek nie mieści się w katalogu, wymieniającym podstawy do zastosowania sankcji z art. 45 u.k.k. Z tych względów Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i orzekł o żądaniu pozwu jak w punkcie I sentencji. W pozostałej części oddalił apelację pozwanego, o czym orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. (pkt II sentencji). O kosztach postępowania drugoinstancyjnego rozstrzygnięto zgodnie z zasadą unormowaną w art. 100 zd. 2 k.p.c. Powód uległ tylko w nieznacznej części – w zakresie odsetek od prowizji – więc należał się mu zwrot całości nakładów, jakie poniósł do celowego dochodzenia swoich praw (4.050 zł, § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U. z 2023 r. poz. 1935). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2023 r., poz. 1144) w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Białymstoku, kwotę 4.380,48 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z wydaniem opinii przez biegłego sądowego. Andrzej Kordowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.