k.c. Sąd Okręgowy zaznaczył, że powodowie zawierając umowy kredytu działali jako konsumenci. Nie miał też wątpliwości, że kredytobiorcy nie mieli wpływu na kształt postanowień dotyczących klauzul indeksacyjnych zawartych w § 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 umowy z 15 grudnia 2005 r. oraz w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 umowy z 13 czerwca 2008 r. Pozwany nie wykazał, że kredytobiorcy indywidualnie uzgodnili wyżej wskazane postanowienia dotyczące klauzuli waloryzacyjnej, w tym sposób ustalenia wysokości kursu waluty, po jakim miały być przeliczone kredyty do wypłaty oraz wysokość rat. Sąd Okręgowy przesądził, że klauzule indeksacyjne zawarte w § 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 umowy z 15 grudnia 2005 r. i w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 umowy z 13 czerwca 2008 r. dotyczą głównych świadczeń stron jednakże nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co otwiera drogę do ich kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru w obrocie z konsumentami. Na podstawie tych postanowień obu umów nie można bowiem określić kwot pieniężnych odpowiadających wartości udzielonych kredytów, jak i wysokości świadczeń powodów. Ustalenie tych kwot zależało bowiem od dwóch niewiadomych – kursu wymiany waluty i momentu jego ustalenia. Kurs wymiany waluty ma bowiem określać tabela kursowa banku, będąca aktem wewnętrznym, jednostronnym przedsiębiorcy, nieweryfikowalnym jeżeli chodzi o zasady ustalania wysokości kursu (...). Postanowienia te w ocenie Sądu a quo, nie tylko kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami ale też rażąco naruszają ich interesy. Powodowie po analizie wskazanych postanowień umów nie mogli uzyskać wiedzy o wysokości ich zobowiązań w walucie (...), która to wysokość miała się przekładać na wysokość rat kredytów, jakie zobowiązani byli spłacać. Ponadto zapisy obu umów dają kredytodawcy prawo do pobierania tzw. spreadu walutowego pomimo braku ku temu ekonomicznego uzasadnienia, a nadto spread ten, rzutujący na wysokość zobowiązań powodów, jest ustalany przez kredytodawcę w sposób jednostronny, a zatem dowolny. Wobec niejednoznacznych postanowień umów określających główne świadczenia stron nie sposób jest również przyjąć, że powodowie zawarli umowy kredytów pozostając w pełni świadomi co do wynikających z nich obciążeń a tym samym, że byli w pełni rozeznani co do ryzyka jakie na siebie przyjmują. Brak jest też dowodu na to, by powodowie zostali pouczeni o zasadach konstruowania przez bank tabel kursowych stanowiących podstawę określenia kursu waluty na potrzeby ustalenia wysokości ich zobowiązań i wysokości rat kredytów oraz aby zostali poinformowani o tym jakie będą konsekwencje wysokiego (tj. wykraczającego poza normalne, typowe wahania) wzrostu wartości waluty do jakiej kredyty są indeksowane, którego to wzrostu, z uwagi na długi okres na jaki zostały zaciągnięte kredyty, nie można przecież było wykluczyć. W ocenie Sądu Okręgowego utrzymanie w mocy łączących strony umów kredytu bez uznanych za niedozwolone postanowień regulujących mechanizm indeksacji jest niemożliwe, gdyż prowadziłoby do zmiany charakteru prawnego tych stosunków obligacyjnych. Wyeliminowanie z umów zapisów regulujących mechanizm indeksacji nie pozwala na utrzymanie w mocy tak ukształtowanych stosunków prawnych jako sprzecznych z naturą (charakterem prawnym) zobowiązań, które strony chciały wykreować. Umowy w tak okrojonym kształcie uznać należy za nieważne. Nie można bowiem zastąpić zawartych w nich niedozwolonych postanowień przepisami o charakterze dyspozytywnym. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy ustalił, iż umowa kredytu z 13 czerwca 2008 r. nieważna. Jednocześnie mając na uwadze fakt, iż umowa z 15 grudnia 2005 r. została już wykonana, Sąd Okręgowy jedynie przesłankowo stwierdził, że także i ona była nieważna. W konsekwencji stwierdzenie niedozwolonego charakteru omawianych postanowień skutkowało odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia na rzecz pozwanego banku, które podlegało zwrotowi jako świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 k.c. Jednocześnie Sąd ten jako nieskuteczne ocenił podniesione przez pozwanego zarzuty potrącenia i zatrzymania. Oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez pełnomocnika procesowego pozwanego, który co prawda posiadał do tego umocowanie ale nie samym powodom a ich pełnomocnikowi procesowemu, który do odebrania takich oświadczeń materialnoprawnych nie był upoważniony. Ponadto powyższe oświadczenia były złożone warunkowo, co również powodowało ich nieskuteczność. Jeśli chodzi o zarzut zatrzymania, Sąd Okręgowy stwierdził, że można go stosować jedynie przy umowach wzajemnych, a umowy kredytu, które są umowami dwustronnie zobowiązującymi i odpłatnymi, nie są umowami wzajemnymi, gdyż nie spełniają kryteriów z art. 487 § 2 k.c. Na postawie art. 481 k.c. w zw. z art. 359 § 1 i 2 k.c. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kwot od dnia 7 września 2021 r. do dnia zapłaty. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w całości i zarzucając: 1/ zarzucenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. poprzez błędną ich wykładnię i uznanie, że Umowy kredytu w zakresie klauzuli indeksacyjnej oraz postanowień dotyczących kursów walut obarczone są wadą polegającą na narzuceniu przez pozwanego powodowi sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, czyli głównych świadczeń kredytobiorcy, wobec nieokreślenia w umowach kredytu zasad tworzenia tabeli kursów i zawartych w nich kursów walut, a w konsekwencji błędne uznanie, że Umowy kredytu są nieważne, podczas gdy w Prawie bankowym brak jest wyraźnego wymogu określania zasad ustalania kursów walut; 2) art.
oraz art. 385 2 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że postanowienia Umów kredytu przewidujące tzw. mechanizm indeksacji stanowią klauzule niedozwolone, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes powodów, podczas gdy prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do ww. postanowień Umów kredytu nie zaistniały przesłanki do stwierdzenia ich abuzywności; 3) art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni prowadzącej do uznania, że Umowy kredytu nie wiążą stron w zakresie pozostałym po usunięciu z nich postanowień uznanych przez Sąd I instancji za klauzule niedozwolone, oraz że w związku z bezskutecznością ww. postanowień Umów kredytu uznanych za klauzule niedozwolone, w dacie zawarcia Umów kredytu nie było możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi i zmiana ich treści, a w konsekwencji uznanie, że Umowy kredytu są z tego względu nieważne, mimo że brakujące postanowienia Umów kredytu uznane za abuzywne mogły i powinny zostać odpowiednio uzupełnione bez konieczności zmiany istoty i charakteru Umów kredytu; 4) art 31 ust. 2 i 3 w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie i naruszenie konstytucyjnej zasady proporcjonalności sankcji w sytuacji, gdy mieści się w niej dyrektywa, w myśl której żadna z zasad i żaden z przepisów prawa prywatnego nie powinny być tłumaczone w sposób arbitralnie preferujący prawa i wolności pewnej kategorii osób w stosunku do praw i wolności innej kategorii podmiotów, a sankcje poza posiadaniem charakteru odstraszającego muszą być przede wszystkim proporcjonalne; 5) art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego względem powoda, a nawet gdyby, to powód spełniając świadczenie i wiedząc, że nie był do niego zobowiązany nie spełniał świadczenia z zastrzeżeniem zwrotu, nie pozostając przy tym w żadnym razie pod jakimkolwiek przymusem finansowym ze strony pozwanego; 6) art. 498 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że podniesiony przez pozwanego w toku postępowania przed Sądem I instancji ewentualny zarzut potrącenia na wypadek unieważnienia Umowy kredytu jest bezpodstawny i nie zasługuje na uwzględnienie; 7) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że podniesiony przez pozwanego w toku postępowania przed Sądem I instancji ewentualny zarzut zatrzymania na wypadek unieważnienia Umowy kredytu jest bezpodstawny i nie zasługuje na uwzględnienie. 2/ Naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istoty wpływ na wynik sprawy, w postaci: 1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy, nie wyłączają jego bezskuteczności. Okoliczności zawarte w tezie dla biegłego pozostają bez znaczenia dla oceny kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich niedozwolonego charakteru. Niecelowe jest powoływanie biegłego celem wyliczenia kwoty nadpłaty przysługującej powodom na wypadek zastąpienia kursów kupna i sprzedaży (...) stosowanych przez pozwanego kursem średnim (...) publikowanym przez NBP z uwagi na niedopuszczalność zastępowania abuzywnej klauzuli indeksacyjnej kursem ogłaszanym przez NBP czy jakimikolwiek innymi treściami normatywnymi, o czym mowa będzie w dalszej części rozważań. Nawet jeśli powyższe wyliczenie miałoby dodatkowo zmierzać do wykazania, że kursy ustalane przez pozwanego de facto podążały za kursami NBP, to nadal brak jest podstaw do powołania biegłego. Okoliczność ta jest również pozbawiona doniosłości prawnej gdyż dotyczy wykonywania umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art.
uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17,OSNC 2019/1/2). Zatem praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień. Nadto mija się z celem wyliczanie przez biegłego wysokości korzyści osiągniętej przez powoda na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej odpowiadającej wartości wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Wyliczenie wysokości ewentualnie przysługującego bankowi wynagrodzenia za korzystanie z kapitału nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. W tym zakresie bankowi przysługuje odrębne roszczenie, którego może dochodzić w innym postępowaniu, w którym zobowiązany byłby przede wszystkim do wykazania zasadności swego żądania. Zauważyć jednak należy, że w aktualnym stanie prawnym brak jest podstaw dla konstruowania przez pozwanego ewentualnego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, co potwierdza wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r., w sprawie C-520/21, A. S. przeciwko Bankowi (...). SA. (LEX nr 3568733), w którym stwierdzono, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Wśród zarzutów dotyczących rzekomych uchybień Sądu Okręgowego poczynionych na etapie oceny materiału dowodowego bezzasadne pozostają również zarzuty wyartykułowane w punkcie 2 g apelacji mające polegać na wadliwej ocenie dowodu z zeznań świadków M. Ś.
i 3 k.c., zatem błędy w tym zakresie winny być zwalczane za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art.
k.c. Zarzuty te jednak okazały się również chybione. Wbrew wywodom apelacji pozwany Bank nie dopełnił wobec powodów obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. W każdym razie pozwany nie zdołał tego wykazać w niniejszym procesie odwołując się do twierdzenia, że obowiązek udzielania informacji o ryzyku kursowym nakładały na pracowników Banku stosowne procedury, z których pracownicy ci byli przeszkoleni i kontrolowani. Jak bowiem wynika z prawidłowych ustaleń Sądu a quo poczynionych w oparciu o zeznania strony powodowej, w przypadku powodów, procedury te nie były zachowane. Z zeznań tych wynika mianowicie, że pracownik banku poinformował powodów, że taki kredyt jest korzystny z uwagi na stabilność kursu waluty (...). Nie proponowano im w tym banku zawarcia umowy kredytu złotówkowego. Pracownik banku nie przedstawiał powodom symulacji pokazującej jak zmiana kursu franka szwajcarskiego wpłynie na wysokość ich zobowiązania. Nie przedstawiał im też informacji historycznej wskazującej jak w poprzednich latach kształtował się kurs franka szwajcarskiego. Powodowie nie byli informowani w jaki sposób bank tworzy własne tabele kursowe. O dopełnieniu przez Bank obowiązków informacyjnych wobec powodów nie świadczą bynajmniej zawarte w każdej z umów oświadczenia powodów (§ 11a ust. 3 i 4 w pierwszej umowie oraz § 11 ust. 4 i 5 w drugiej umowie). W umowie z 2005 r. zawarto postanowienie, zgodnie z którym powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów oraz, że rozumieją wynikające z tego konsekwencje. Nadto, że akceptują zasady funkcjonowania kredytu denominowanego w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy, warunków jego spłaty określone w § 9 umowy. Oświadczenie analogicznej treści zostało zamieszczone w umowie z 2008 r. w § 11 ust. 4 i 5. Należy przyjąć, że podpisując umowy, powodowie przyjęli powyższe do wiadomości. Jednak w orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Brzmienie ww. oświadczeń nie pozwala odtworzyć zakresu informacji udzielonych powodom przy zawieraniu spornych umów dotyczących potencjalnych skutków zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty indeksacji. Faktem jest natomiast, że pracownik banku zapewniał powodów o stabilności waluty (...). Tymczasem jak wskazuje się w orzecznictwie, wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat (w tym przypadku na lat 20) mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat ( zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodom o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne. Zatem zarzut niewszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w tym zakresie należy uznać za bezzasadny. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny i niejednoznaczny. Wprawdzie należy zgodzić się ze skarżącym, że nie do końca słuszne jest stwierdzenie, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznawało żadnych ograniczeń. Wszak oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji (denominacji) nie został wskazany w samych umowach ani pozostałych związanych z umowami dokumentach udostępnionych powodom. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Skoro zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowach, ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa, trudno nie zgodzić się z Sądem a quo, że umowy uprawniały Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcy i nie dających się zweryfikować na podstawie samych umów. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezzasadny także i w tej części, w jakiej skarżący zarzuca Sądowi Okręgowemu wadliwe przyjęcie, że spread walutowy stanowił ukrytą prowizję banku oraz że nie dochodziło do transakcji wymiany walut. Rację miał Sąd Okręgowy wskazując, że w przypadku kredytów udzielanych, wypłacanych i spłacanych w walucie polskiej, a jedynie waloryzowanych kursem waluty obcej nie dochodzi do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytów, a jedynie do obliczeń matematycznych, których celem jest określenie wartości kredytów udzielonych w PLN oraz wartości poszczególnych rat spłaty według miernika wartości, jakim jest kurs waluty obcej. Kredytodawca nie ponosi zatem żadnych kosztów zakupu waluty w celu wypłaty konkretnego kredytu udzielanego w złotych, ani kosztów jej sprzedaży na rzecz kredytobiorcy i nie powinien oczekiwać ich zwrotu oraz dodatkowego wynagrodzenia (zysku) z tytułu takich czynności. W tym przypadku koszty i wynagrodzenie kredytobiorcy powinny zawierać się w ramach odsetek i ujętej w nich marży. Celem indeksacji powinno być zachowanie na przestrzeni ustalonego, długiego okresu na jaki udzielane są kredyty, jednolitej wartości wzajemnych świadczeń stron. Słusznie więc Sąd Okręgowy uznał, że wynikający z obu umów obowiązek powodów ponoszenia kosztów spreadu walutowego stanowi nieuczciwą praktykę banku, mającą zagwarantować mu dodatkowe oprócz charakterystycznego dla umowy kredytu oprocentowania, wynagrodzenie. Ani umowa kredytu ani Ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych, obowiązujące w dacie zawarcia przez strony umowy, nie precyzują kryteriów ani zasad ustalania określonych w tabeli kursowej kursów wymiany. Nie ustalają także wysokości spreadu. Twierdzenie pozwanego jakoby wysokość spreadu była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osobie, nie znajduje oparcia w faktach. W świetle poprawnie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego. Sąd Apelacyjny w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności kwestionowanych w pozwie postanowień a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art.
k.c. uznaje za niezasadne. Odnośnie do zarzutów naruszenia prawa materialnego wypada zauważyć na wstępie, że w znacznej części opierają się one na tej samej argumentacji, którą apelujący przywołał w uzasadnieniu zarzutów naruszenia art. 233 k.p.c. Wbrew wywodom apelującego, analizowane postanowienia obu umów kredytowych z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu oraz umowy kredytu. Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, jednak pozwany ciężarowi temu nie sprostał. O indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień nie świadczy podnoszony w apelacji wybór przez powodów określonego produktu oferowanego przez Bank tj. kredytu indeksowanego kursem (...) i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu”. Powyższe nie oznacza bowiem, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji (waloryzacji), a tym bardziej – nieujawniony w treści umowy i Ogólnych warunków kredytowania – sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli denominacyjnej (waloryzacyjnej), nie zawierał żadnych informacji o tym, kto i w jaki sposób będzie ustalał kurs wymiany. O negocjacjach między stronami nie świadczy również akcentowana w apelacji okoliczność, że powodowie mogli zawrzeć umowę bez klauzul indeksacyjnych, a zatem w istocie zupełnie inną umowę kredytu oferowaną przez Bank. Nadto nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że sporne postanowienia kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w żadnej z umów kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym Bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powodów i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk. Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art.
nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Przesądzone zostało, że tego rodzaju klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Wyjaśniono, że postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Taka sytuacja uprzywilejowywała Bank godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków. Podnoszone przez pozwanego argumenty, że przez cały okres obowiązywania umowy stosował kursy nieodbiegające od kursów rynkowych, nie mogły skutecznie zmienić powyższego wniosku, gdyż prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych postanowień była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 3851 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Istotne jest, że zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowach, ani innych dokumentach, do których odwoływały się umowy. Zatem umowy uprawniały Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcom i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy czy obowiązujących w dacie zawarcia przez strony umowy Ogólnych warunków kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że stosowanie tabeli kursów walut jest ustawowym obowiązkiem banków wynikającym z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w treści ww. przepisu) ale z faktu, iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom, ani nie wskazano ich w treści żadnej z umów. Odnosząc się do argumentu apelującego, jakoby w prawie bankowym brak było wyraźnego wymogu określenia zasad ustalania kursów walut wyjaśnić należy, że postanowienia te odnoszą się do świadczeń głównych stron ( essentialia negotii) umowy kredytowej i jako takie muszą być w umowie określone w sposób precyzyjny i jednoznaczny, nawet jeśli obowiązek taki nie wynika wprost z przepisów prawa bankowego. Mając to wszystko na uwadze należy podzielić ocenę Sądu I instancji, zgodnie z którą postanowienia spornych umów składające się na tzw. klauzulę waloryzacyjną (denominacyjną), są w świetle art.
k.c. niedozwolone jako, że kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy. Wszelkie zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art.
k.c. (samodzielnie jak i w związku z innymi przepisami) należy uznać za chybione. Abuzywności klauzul zawartych w umowach kredytu, w żadnym razie nie uchyla i nie konwaliduje wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984). Analizowane zdarzenie prawne nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartej przez strony umowy, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności jej postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. Sąd Okręgowy zasadnie stwierdził również, że kwestionowane przez powodów postanowienia stanowiące klauzulę waloryzacyjną (denominacyjną) są abuzywne, co oznacza, że są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą apelację podziela dominujący obecnie w praktyce orzeczniczej Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych pogląd, że abuzywność klauzul indeksacyjnych powoduje, że bez nich umowa kredytu nie powinna dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia głównego świadczenia stron (analogiczne stanowisko zajął tut. Sąd Apelacyjny w sprawach I ACa 1188/21, I ACa 236/22). Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) (...) Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do wyeliminowania ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty i stanowi istotę tej umowy (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Bezzasadny jest nadto zarzut odnoszący się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych przepisami dyspozytywnymi, bowiem w polskim prawie przepisy takie nie istnieją. W szczególności przepisem takim nie jest wskazywany przez banki art. 358 § 2 k.c. W orzecznictwie wielokrotnie wyjaśniano, że art. 358 § 2 k.c. nie może mieć zastosowania do umów zawartych przed 10 września 2008 roku. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku w sprawie (...) 40/21). Przepis ten nie ma charakteru samoistnego, ale jest dopełnieniem art. 358 § 1 k.c. i może mieć zastosowanie wyłącznie do sytuacji opisanych w jego hipotezie, a więc jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Przedmiotem zobowiązania banku nigdy nie była kwota wyrażona w walucie obcej (nic takiego nie wynika z żadnej z umów), ale określona suma w złotówkach, co a limine wyklucza zastosowanie §
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.