← Polska

I ACa 1592/21

Sygn. akt I ACa 1592/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 października 2023 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Beata Kurdziel Protokolant: Kr

§ 1

– 4 k.c., który daje możliwość uznania określonego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z umowy w przypadku, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie, postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta, postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. W ocenie Sądu Okręgowego brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powódki postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika z samego charakteru zawartej umowy kredytu hipotecznego – opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umownego. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości oprocentowania, marży czy prowizji. Przy czym wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi też indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, Legalis nr 2251394). Pozwany Bank nie wykazał zresztą, aby kiedykolwiek przedstawiono powódkom oferty zawarcia różnych umów kredytu, obejmujące przedstawienie całości praw i obowiązków stron. Z zeznań powódek, a co istotne również pracownika pozwanego Banku oraz wzorca umownego wynika, że sporna umowa została zawarta na podstawie obowiązującego w pozwanym Banku wzorca umownego. Powódki w żaden sposób nie negocjowały warunków umowy, podpisały wcześniej przygotowaną w Centrali Banku i wydrukowaną przez stronę pozwaną umowę kredytu hipotecznego, jak i wszystkie załączniki do umowy. Odwołując się do orzecznictwa sądów powszechnych, jak również orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sąd Okręgowy wskazał, że z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, że powódki zostały w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowane o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji/nominacji. Sam sposób zawarcia umowy w zasadzie wykluczył możliwość wpływania przez konsumenta na ostateczną treść zawieranej umowy, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie prowizji, marży banku. Tymczasem wpływ konsumenta na treść umowy winien być realny. Strona pozwana natomiast nie wykazała, aby powódki miały realny wpływ na postanowienia umowne dotyczące nominacji. Co prawda, jak podnosiła strona pozwana, powódki w dniu 28 lipca 2008 roku podpisały indywidualnie oświadczenia, a na podstawie tych oświadczeń dot. kredytów nominowanych do waluty obcej, oprocentowanych zmienną stopą procentową. powódki potwierdziły, że pracownik pozwanego Banku przedstawił im w pierwszej kolejności ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w polskim złotym, że po zapoznaniu się z tą ofertą powódki zdecydowały, iż dokonują wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej nominowanej w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost wartości całego zadłużenia. Ponadto powódki potwierdziły, że zostały poinformowane o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej, polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania. Powódki oświadczyły, że są świadome ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym przez nie produktem kredytowym oraz że zostały poinformowane również o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej. Informacje te zostały przedstawione w postaci symulacji rat kredytu. Strona pozwana wskazywała, że podobne oświadczenia powódki złożyły również w zawartej w dniu 4 sierpnia 2008 roku umowie kredytu. Powódkom nie zobrazowano jednak skutków wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów umowy zawieranej przez strony, jak również nie przedstawiono historycznych wahań kursów tej waluty w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Przeciwnie, powódkom wskazano, że kurs CHF jest stabilny, sugerując tym samym, że tendencja ta utrzyma się przez okres obowiązywania umowy. Pracownik banku poinformował bowiem powódki, że kredyt złotówkowy będzie im ciężko dostać, dlatego lepiej będzie powódkom starać się o kredyt frankowy, bo wymagania są mniej restrykcyjne. Przedstawiciel Banku mówił powódkom, że waluta szwajcarska jest bezpieczna, i podkreślał, że niezależnie od tego, ile frank będzie kosztował to kredyt taki będzie tańszy niż złotówkowy. Zapewniał również powódki, że frank szwajcarski jest najbezpieczniejszą i stabilną walutą. W ocenie Sądu Okręgowego, strona pozwana nie wykazała, aby przedstawiła w sposób jasny i zrozumiały powódkom ryzyko zaciągnięcia kredytu w walucie CHF. Nie chodzi bowiem tylko o ogólną wiedzę, że kursy walut zmieniają się, ale o uwidocznienie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych, w tym przyjęcia przez kredytobiorcę ryzyka kursowego, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty. Ponadto, przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Powódki natomiast konsekwentnie podkreślały, iż samo podpisanie umowy odbyło się szybko, a po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej cała procedura zawarcia umowy kredytowej przebiegła sprawnie. Zaznaczały również, że żaden przedstawiciel pozwanego Banku nie przedstawiał im symulacji zmian kursu waluty CHF. Co więcej powódki podały, że na etapie spłaty kredytu nie wiedziały, skąd się biorą takie, a nie inne kwoty rat i wtedy też zorientowały się, że przeliczenie kredytu dokonywane przez Bank następuje po niekorzystnym dla nich kursie. Przedstawiciel pozwanego Banku nie wyjaśnił również powódkom jaki wpływ może wywrzeć zmiana kursu franka szwajcarskiego na wysokość raty kredytu i wartość całego zadłużenia. Niczego w zakresie oceny zastosowanej w umowie klauzuli indeksacyjnej, przez Bank nazywanej klauzulą nominowania nie może zmienić fakt odebrania od kredytobiorców oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania oraz akceptacji tego ryzyka. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności ze strony banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank jako profesjonalista powinien więc w ramach przedkontraktowego obowiązku informacyjnego w sposób jednoznaczny i zrozumiały wyjaśnić konsumentowi, który z reguły nie posiada elementarnej znajomości rynku finansowego, że zaciąganie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywania regularnych spłat. W umowie zastrzeżono, że kwota wpłaty raty w złotych przeliczana była na CHF według kursu sprzedaży obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków do Banku. Umowa zawarta przez strony nie zawierała więc żadnych kryteriów ustalania przez Bank kursu franka szwajcarskiego dla potrzeb przeliczenia kwoty rat kredytu wpłacanej przez powódki. Powódki jako konsumentki nie miały możliwości weryfikacji sposobu działania banku tworzącego tabelę kursów, stosowanych kryteriów ustalania kursów i ich wpływu na kształt tabeli, a w konsekwencji nie mogły ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne będzie miało dla nich wyznaczenie przez bank określonej wysokości kursu. Wobec powyższego Sąd I instancji przyjął, że zakwestionowane przez powódki postanowienia umowne wprowadzające mechanizm nominowania zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Odwołując się do bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego w zakresie uznania postanowień umownych za niedozwolone, a co za tym idzie ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów, Sąd Okręgowy wskazał, że mechanizm ustalania przez Bank kursu franka szwajcarskiego przewidziany w umowie kredytu zawartej z powódkami pozostawiał Bankowi swobodę w jednostronnym ustalaniu tego kursu dla potrzeb przeliczenia kwoty rat kredytu. Umowa nie zawierała bowiem kryteriów ustalania tego kursu. Bank mógł w zasadzie dowolnie określić kursy walut w tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić wysokość raty w złotówkach. W konsekwencji powódki jako konsumenci w dacie zawarcia umowy były pozbawione możliwości określenia aktualnego poziomu swojego zadłużenia, a Bank posługując się ustalonym przez siebie kursem mógł osiągać dodatkowe korzyści kosztem powódek w postaci dodatkowej marży (wynagrodzenia) z tytułu spreadu walutowego. W umowie przewidziano bowiem zróżnicowanie rodzajów kursów stosowanych dla przeliczeń wysokości wymaganej spłaty. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości rat prowadziło do uzyskania przez Bank dodatkowych korzyści z tytułu spreadu walutowego. Zróżnicowanie przyjętego kursu nie znajdowało żadnego uzasadnienia. W szczególności nie były nim ewentualne transakcje zawierane przez bank na rynku walutowym, gdyż jest to okoliczność leżąca poza stosunkiem prawnym łączącym kredytobiorcę i bank. Dodatkowo potwierdza, że wprowadzenie do tego stosunku prawnego określonych rozwiązań miało następować jedynie w celu ochrony interesów przedsiębiorcy, bez związku z interesami konsumenta. Wprowadzenie tego rodzaju postanowień do umowy łączącej strony było następstwem wykorzystania wzorca umownego opracowanego przez bank, a tym samym jego przewagi kontraktowej. Nie miało przy tym żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru powyższych postanowień umownych to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, według którego przeliczał raty. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Przyjęte zatem rozwiązanie dla określenia wysokości zobowiązania (także wysokości rat) kredytobiorców nie odpowiadało wymogom właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego w tym sensie, że nie pozwalało przewidzieć konsumentom konsekwencji ekonomicznych zastosowanego mechanizmu przeliczenia waluty. W ocenie Sądu Okręgowego, nie można natomiast w świetle przepisu art.

k.c. akceptować takiej sytuacji, w której konsument dowiaduje się o poziomie swojego zadłużenia ratalnego już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku bankowego. Sąd I instancji wskazał, że spełniona została także ostatnia przesłanka do uznania postanowień określających mechanizm indeksacji za niedozwolone. Możliwość uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga zakwalifikowania ich albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uznanie, że klauzula indeksacyjna (nominowania) określa główne świadczenie umowy kredytowej nie wyłączało rzecz jasna kontroli na podstawie art.

§ 1

k.c., ponieważ postanowienia regulujące mechanizm indeksacji nie zostały jednoznacznie i jasno sformułowane, skoro na ich podstawie kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty (kwot), którą mają obowiązek świadczyć w przyszłości. Spełnienie wszystkich przesłanek z art.

§ 1k.c.

powodowało, że postanowienia umowy o kredyt hipoteczny z dnia 4 sierpnia 2008 roku zawartej pomiędzy stronami oraz regulaminu, które określały mechanizm indeksacji jako niedozwolone nie wiązały kredytobiorców, będących konsumentami. Ocena sprawy w tym zakresie została przeprowadzona z uwzględnieniem okoliczności (według stanu) z daty zawarcia umowy (tak jak wynika to z uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17). A zatem na podstawie umowy zawartej z powódkami pozwany Bank miał swobodę w ustalaniu kursu franka szwajcarskiego dla potrzeb przeliczenia rat kredytu udzielonego powódkom, niedozwolony charakter tej części klauzuli jest wystarczający do wyeliminowania z umowy całości mechanizmu przeliczania CHF na złotówki i złotówek na CHF. Konsekwencją stwierdzenia - na podstawie art.

§ 1k.c.

– że określone postanowienia stanowią niedozwoloną klauzulę umowną jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (postanowień) umownego. Eliminacja z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowne regulujące mechanizm indeksacji, tzn. usunięciu z umowy podlega nie tylko postanowienie nakazujące przeliczenie waluty indeksacyjnej według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów, ale i postanowienie, które zakłada ustalenie wysokości zobowiązania jako jego równowartości wyrażonej w walucie indeksacyjnej, w tym przypadku w CHF (por. wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). Zdaniem Sądu I instancji przedmiotowa umowa kredytowa po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień określających mechanizm indeksacji nie mogła nadal obowiązywać. Zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W sytuacji, gdy dochodzi do usunięcia z umowy postanowienia (klauzuli indeksacyjnej/nominowania) określającego główne świadczenia stron, to jest to równoznaczne z brakiem konsensusu stron co do zawarcia umowy. Już z tych powodów umowa byłaby nieważna. Niezależnie od tego na nieważność umowy wskazuje również brzmienie przepisu art. 353 1 k.c. O charakterze umowy kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytowej decyduje wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania w oparciu o stawkę LIBOR. Te postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. W wyniku usunięcia z umowy tychże postanowień kształtujących mechanizm indeksacji dochodzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Tak więc wyeliminowanie ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co również przemawia za stwierdzeniem jej nieważności (por. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 roku , V CSK 382/18, Legalis nr 2277328). Podobne wnioski wynikają z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku. Trybunał bowiem orzekł, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby Sąd krajowy – po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków, z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W ocenie Sądu Okręgowego, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, kwestia ewentualnego uzupełnienia luk powstałych w umowie po usunięciu z niej nieuczciwych postanowień umownych, (w celu utrzymania umowy w mocy) poprzez zastosowanie właściwego przepisu prawa krajowego, w ogóle nie wchodziła w grę, gdyż po pierwsze przepisów takich brak, a po drugie powódki konsekwentnie wnosiły o uznanie, iż umowa kredytu hipotecznego z dnia 4 sierpnia 2008 roku jest nieważna. Ponadto nieważność całej umowy nie zagraża interesom powódek będących konsumentami i kredytobiorcami, nie ma możliwości zastąpienia klauzuli niedozwolonej postanowieniami „kursowymi” wynikającymi z przepisów prawa, o ile istnieją, w szczególności przepisem dyspozytywnym, który wszedł w życie po zawarciu umowy. Nie istnieją przepisy dyspozytywne, pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli indeksacyjnej wprowadzonej do umowy łączącej strony. Zdaniem Sądu na skutek abuzywności ww. postanowień umowy, cała sporna umowa jest nieważna od samego początku. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.

§ 1

zdanie 1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. W ocenie Sądu Okręgowego powódki mają także interes w ustaleniu nieważności umowy kredytu zawartej z pozwanym Bankiem, niezależnie od zasadności zgłaszanego równocześnie roszczenia pieniężnego. Strony na podstawie umowy łączy długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas, zgodnie z jej treścią, wykonany. Ewentualne uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz Banku nie reguluje w sposób definitywny sytuacji prawnej stron. Natomiast stwierdzenie nieważności czy nieistnienia umowy przesądza nie tylko o potencjalnej możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń. Rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku mających oparcie w treści umowy świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie sądu usuwa więc wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z umowy. Równocześnie przesądza o dalszych skutkach łączących się z nieważnością umowy, w tym o istnieniu hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu. Nie ma przy tym znaczenia, czy pomiędzy stronami będzie nadal istniał spór dotyczący rozliczenia nieważnej umowy, gdyż nie są to należności wynikające z umowy ani należności zabezpieczone hipoteką umowną. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie I wyroku. Stwierdzenie natomiast, że świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Wyrażona w umowie kredytowej reguła dotycząca przedterminowej spłaty kredytu lub jego części nic w tym zakresie nie zmienia, gdyż nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Wbrew woli nienależnie świadczącego Bank nie mógł zaliczać nienależnej zapłaty na poczet przyszłych świadczeń, a inaczej byłoby tylko wtedy, gdy jego przyszłe roszczenie stało się wymagalne i doszło do jego potrącenia. Nadpłacone na podstawie klauzuli abuzywnej świadczenie podlega zwrotowi, i nic w tym zakresie nie może zmienić nawet wypowiedzenie umowy kredytowej, nie czyni bowiem ono świadczenia nienależnego - należnym, a jedynie otwiera możliwość dokonania potrącenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). W związku z nieważnością umowy zawartej przez strony, wszystkie świadczenia spełnione w jej wykonaniu przez powódki A. Ł. i L. B. na rzecz pozwanego Banku, są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. Brak było również jakichkolwiek podstaw do zatrzymania kwot zapłaconych przez powódki przez stronę pozwaną. Powódki w okresie od dnia 3 września 2008 roku do dnia 4 listopada 2019 roku zapłaciły na rzecz (...) Bank S.A. z siedzibą we W. łączną kwotę 151 750,43 zł, czego strona pozwana nie kwestionowała. Z tych przyczyn Sąd uwzględnił powództwo o zapłatę w całości i orzekł, jak w punkcie II wyroku. O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W dniu 18 września 2019 roku upłynął natomiast termin wskazany w doręczonym stronie pozwanym wezwaniu do zapłaty/reklamacji i od tego dnia zasądzono odsetki od kwoty 33 556,63 zł, zgodnie z żądaniem pozwu. Od pozostałej kwoty 118 193,90 zł zasądzono odsetki od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, a więc od dnia 4 maja 2020 roku, również zgodnie z żądaniem pozwu. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Od powyższego wyroku apelację wniosła strona pozwana zaskarżając go w całości i zarzucając: naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 271 1 k.p.c. w związku z art. 304 k.p.c. poprzez przesłuchanie powódek na piśmie; art. 91 k.p.c. poprzez odmowę wydania pozwanej odpisu zeznań świadka i strony powodowej złożonych na piśmie, w wyniku czego doszło do pozbawienia pozwanej prawa do obrony swych praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.) poprzez uniemożliwienie zapoznania się z zeznaniami pisemnymi świadka i strony powodowej oraz ustosunkowania się o tych zeznań i złożenia ewentualnych pytań uzupełniających; naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art.

§ 2

k.c., poprzez przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne stanowią niedozwolone postanowienia umowne; art. 358 § 2 k.c. poprzez jego pominięcie, a w konsekwencji brak zastosowania kursu średniego NBP do indeksacji kredytu po wyeliminowaniu postanowień uznanych przez Sąd za niedozwolone; art.

§ 2poprzez jego pominięcie; art.

353 1 k.c. poprzez jego niewłaściwą subsumpcję i przyjęcie, że zawarta przez strony Umowa jest nieważna, jako sprzeczna z ww. przepisem; art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bankowego w zw. z postanowieniami § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3-5 Umowy przez dokonanie błędnej wykładni postanowień Umowy w zakresie indeksacji i uznanie, że określają one elementy przedmiotowo istotne umowy o kredyt, bez których umowa nie może być wykonywana; art. 69 ust. 1 i 2 pr. bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że Umowa jest nieważna, po eliminacji z niej postanowień indeksacyjnych, a także z uwagi na uznanie, że Umowa łącząca strony jest nieważna, bez uprzedniego poinformowania kredytobiorców o konsekwencjach nieważności Umowy i bez uprzedniego przyjęcia od nich wolnej i świadomej zgody na konsekwencje nieważności Umowy; naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 98 k.p.c. poprzez uznanie strony pozwanej za stronę przegrywającą sprawę w całości, a tym samym obciążenie jej całością kosztów procesu. Mając na uwadze powyższe, strona pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania ewentualnie zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódek na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi powódki wniosły o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz solidarnie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej – pomimo bezzasadności podniesionych w niej zarzutów – prowadziła do częściowej zmiany zaskarżonego wyroku. Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do podniesionych przez apelującego zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego wskazać należy, że chybiony był zarzut dotyczący naruszenia art. 271 1 k.p.c. w zw. z art. 304 k.p.c. Na podstawie noweli kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie w dniu 7 listopada 2019r. (ustawa z dnia 4.07.2019r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych inny ustaw Dz.U.2019.1469) dodany został art. 271 1 k.p.c., zgodnie z którym świadek składa zeznanie na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi. W takim przypadku świadek składa przyrzeczenie przez podpisanie tekstu przyrzeczenia. Świadek jest obowiązany złożyć tekst zeznania w sądzie w terminie wyznaczonym przez sąd. Przepisy art. 165 § 2, art. 274 § 1 i art. 276 stosuje się odpowiednio. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, treść ww. przepisu nie wskazuje, iż zeznania na piśmie winny być stosowane jedynie w celu ustalenia, czy dana osoba ma istotne dla sprawy informacje, uzasadniające jej przesłuchania na rozprawie bezpośrednio przed sądem. Powyższy przepis dopuścił co do zasady składanie zeznań na piśmie i uzależnił taki sposób przesłuchania od decyzji sądu. Zgodnie z art. 304 zd. 2 k.p.c., do przesłuchania stron stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zeznań świadków. Powyższe uzasadnia wniosek, iż Sąd może przeprowadzić dowód z przesłuchania stron również na piśmie, stosując odpowiednio art. 271 1 k.p.c. Oczywistym jest, że w wielu postępowaniach uzasadnione będzie przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron w formie ustnej przed sądem. Dotyczyć to będzie w szczególności sytuacji, gdy dowód ma zostać przeprowadzony z przesłuchania obu stron, składających wzajemnie sprzeczne twierdzenia, co pozwoli na pogłębioną analizę zeznań z punktu widzenia ich wiarygodności. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie zachodziła. Strona pozwana nie wnosiła o przesłuchanie osób uprawnionych do składania zeznań w imieniu pozwanego, nie zachodziła zatem konieczność np. konfrontacji stron, a pozwane w sposób logiczny odpowiedziały na piśmie zarówno na pytania sformułowane przez pełnomocnika powódek, jak i pytania przygotowane przez stronę pozwaną. W zeznaniach tych przedstawione zostały zarówno okoliczności, które doprowadziły do podjęcia decyzji przez powódki w zakresie zawarcia umowy kredytu, jak i okoliczności związane z samym zawarciem ww. umowy, w tym np. braku przedstawienia symulacji dotyczącej zmian w zakresie zobowiązań powódek w razie zmiany wysokości kursu franka szwajcarskiego oraz zapewnień pracownika banku co do stabilności franka szwajcarskiego. Zeznania powódek jako logiczne i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym winny być uznane w całości za wiarygodne. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, że faktycznym autorem zeznań może być w niniejszej sprawie pełnomocnik powódek, zwłaszcza że powódki w zeznaniach podawały dokładne okoliczności ich życia rodzinnego. Zauważyć należy również, iż pomimo nie dołączenia do listy pytań oświadczenia powódek dotyczącego kredytów nominowanych do waluty obcej, oprocentowanych zmienną stopą procentową, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy obejmują ustalenie, iż ww. oświadczenia powódki podpisały oraz ustalenie treści ww. oświadczeń. Wymaga także podkreślenia, iż jak wynika z dowodu z przesłuchania świadka M. C., świadek nie pamiętał okoliczności zawarcia umowy przez powódki, ani treści informacji przedstawionych powódkom przed zawarciem umowy, wyraźnie przy tym wskazał, że obowiązywał wzór umowy o kredyt, umowa była przygotowywana w centrali, a przy podpisywaniu umowy żadne jej postanowienia nie mogły być już zmieniane. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 9§1 k.p.c., w wyniku czego miało dojść do pozbawienia strony pozwanej prawa obrony swych praw, to wskazać należy, że zarzuty te – o ile świadczyć miałyby o nieważności postępowania - są całkowicie chybione. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem w tym zakresie, do pozbawienia strony możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. zachodzi wówczas, gdy z powodu uchybienia przez sąd przepisom postępowania strona, wbrew swojej woli, została faktycznie pozbawiona możliwości działania w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutków tego uchybienia nie można było usunąć przed wydaniem orzeczenia w danej instancji. Do stwierdzenia pozbawienia strony możności obrony jej praw niezbędne jest zatem kumulatywne wystąpienie kilku przesłanek. Musi dojść do naruszenia przepisów postępowania przez sąd, uchybienie to miało wpływ na prawo strony do obrony jej praw, a strona nie mogła przeciwdziałać następnie skutkom tego uchybienia. Taka sytuacji w niniejszej sprawie nie nastąpiła. Po pierwsze, do akt sprawy dołączone zostały dowody z postaci pisemnych zeznań świadka i powódek i każda ze stron mogła się zapoznać z ww. dowodami, wnosząc o udostępnienie do wglądu akt. Aczkolwiek wniosek strony pozwanej o doręczenie odpisów pisemnych zeznań ww. osób został oddalony na rozprawie w dniu 20 września 2021r., na której Sąd Okręgowy przedstawił zeznania złożone na piśmie, jako zmierzający do przewlekłości postępowania, co formalnie może być zakwalifikowane jako naruszenie art. 9§1 k.p.c., to jednakże strona pozwana, której pełnomocnik był obecny na ww. rozprawie, nie zgłaszała żadnych dalszych wniosków dowodowych, w tym dowodu z dodatkowego przesłuchania świadka i powódek. Nie może być zatem mowy o pozbawieniu strony możności obrony jej praw. Podkreślenia wymaga jeszcze jednak istotna w sprawie okoliczność. Jak wynika z treści uzasadnienia apelacji, strona pozwana po wydaniu wyroku Sądu Okręgowego, a przed wniesieniem apelacji, zapoznała się z zarówno treścią zeznań świadka, jak i treścią pisemnych zeznań powódek. Pomimo tego, w apelacji nie zostały sformułowane żadne dodatkowe zarzuty dotyczące niewłaściwej oceny dowodu z ww. zeznań ani dodatkowe wnioski dowodowe. Brak także zarzutów dotyczących niewłaściwych ustaleń faktycznych oraz zarzutów dotyczących niewłaściwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Zarzuty procesowe zawarte w apelacji nie mogły odnieść zatem żadnego skutku. Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne zarówno ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, dokonaną przez Sąd I instancji, jak i poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne. W zakresie ww. ustaleń wskazać należy, że na etapie postępowania apelacyjnego powódki pouczone zostały przez Sąd o skutkach stwierdzenia nieważności umowy kredytu zawartej przez powódki z uwagi abuzywność jej postanowień dotyczących indeksacji oraz możliwych wzajemnych roszczeniach stron. Powódki, po pouczeniu, pismami z dnia 12 grudnia 2022r. oświadczyły, że nie akceptują dalszego związania abuzywnymi postanowieniami umowy, znają konsekwencje związane z nieważnością umowy i domagają się stwierdzenia jej nieważności. Powyższe oświadczenia doręczone zostały stronie pozwanej w dniu 19 grudnia 2022r. (dowód oświadczenia – k. 569, 570, wydruk śledzenia przesyłek ze strony internetowej Poczta Polska – k. 591). Do żądanego uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ani do jego zmiany poprzez oddalenie powództwa nie mogły również doprowadzić podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego. Wszystkie ww. zarzuty okazały się bowiem ostatecznie chybione, przy czym ustosunkowanie się do nich nastąpi w sposób łączny. Na wstępie należy zwrócić uwagę, że przepisy art.

i następnych k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych mają charakter szczególny w stosunku do tych norm kodeksu cywilnego, na podstawie których można ustalić nieważność czynności prawnej jako niezgodnej z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Stanowią one implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać wykładni ww. postanowień w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 VI 2016 r., C-377/14). Przewidziana przez art.

k.c. sankcja bezskuteczności wobec konsumenta niedozwolonego postanowienia umownego ma dla jego interesu i pozycji wobec drugiej - silniejszej strony kontraktu działanie ochronne. Na jej podstawie konsumenci są chronieni przed upadkiem całej umowy. Co więcej, mogą również zrezygnować z przysługującej im ochrony prawnej przed nieuczciwymi postanowieniami umowy, co spowoduje, że to oni decydują o tym, czy ich interes przemawia dostatecznie za tym, że pomimo abuzywności niektórych spośród postanowień, umowa będzie nadal obwiązywać. Wbrew argumentacji strony pozwanej, Sąd I instancji trafnie przyjął abuzywność postanowień umowy, w szczególności tych określających sposób waloryzacji (przeliczenia) waluty polskiej na szwajcarską i odwrotnie – klauzula indeksacyjna – przy zastosowaniu kursu waluty szwajcarskiej według kursu CHF (kursu sprzedaży/kursu kupna CHF) obowiązującego w Banku (klauzula ryzyka walutowego). To ten właśnie mechanizm, na zastosowanie którego powódki nie miały żadnego wpływu wprowadzony był jednostronnie przez kredytodawcę na podstawie stosowanego wzorca umownego, ostatecznie decydował o tym, ile pieniędzy zostało ówcześnie udostępnione kredytobiorcom oraz w jaki sposób poszczególne raty kapitałowo-kredytowe także płacone przez powodów w złotych wpływały na rzeczywiste zmniejszenie ich zobowiązania kredytowego. Taki ich charakter prowadzi do nieważności umowy jako całości, albowiem nie może ona nadal funkcjonować w warunkach uznania tych klauzul za niewiążące dla powódek, mających status konsumentów. W tym miejscu podkreślić należy, że oczywistym dla Sądu Apelacyjnego jest, iż powódki są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Przedmiotowa umowa dotyczyła kredytu na zakup lokalu przeznaczonego na cele mieszkaniowe i nie była w żaden sposób związana z działalnością gospodarczą któregokolwiek z powódek. Dodać należy również, iż jak wynika z ustaleń poczynionych w niniejszym postępowaniu, żadne postanowienie umowne spośród tych, które składały się na mechanizm służący opisanym wyżej przeliczeniom, nie zostało z kredytobiorcami uzgodnione indywidualnie. W szczególności bank nie dowiódł – mimo, że to na nim spoczywał obowiązek w tym zakresie – faktów pozwalających na wniosek przeciwny. Powódki zaaprobowały jedynie wybór gotowego produktu przygotowanego przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że dowiedział się o treści postanowień, których niedozwolony charakter podnosi, w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznej ich treści w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez niego i włączone do umowy na jego żądanie. Takich indywidualnych uzgodnień przed podpisaniem umowy z 4 sierpnia 2008 roku nie było, w tym w szczególności w odniesieniu do postanowień określających sposób, w jaki kwota kredytu i sumy rat kapitałowo odsetkowych będą przeliczane z waluty szwajcarskiej na polską i odwrotnie. W ocenie Sądu II instancji, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, iż kwestionowane przez powodów postanowienia umowne dotyczyły świadczenia głównego stron. Obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty, stanowi główne świadczenie kredytobiorców, natomiast klauzula według której dochodzi do przeliczenia dokonywanych przez nich wpłat rat na walutę obcą (w tym przypadku na franka szwajcarskiego) wpływa na wysokość tego świadczenia. To z zastosowania tego mechanizmu wynika, w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione, co tym bardziej upewnia poprawność takiej jej kwalifikacji. Wobec powyższego poddanie ich kontroli pod kątem abuzywności było możliwe tylko pod warunkiem, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art.

1 zd. drugie k.c.), a zatem jeżeli nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, nie spełniając tym samym wymogu przejrzystości materialnej wynikającej z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy nr 93/13. W ocenie Sądu II instancji, zebrany w sprawie materiał dowodowy i dokonane na jego podstawie ustalenia faktyczne nie dają dostatecznych podstaw do uzasadnionego przyjęcia, iż w momencie zawierania umowy powódki miały możliwość uzyskania pełnego rozeznania co do wysokości świadczenia, które będą miały obowiązek spełnić oraz co do ryzyka zmiany kursu waluty w przyszłości i wpływu tej zmiany na ich rzeczywiste saldo wieloletniego zobowiązania kredytowego przekładające się wprost na ich sytuację ekonomiczną w dającym się przewidzieć realnie okresie. W szczególności brak było, w dniu zawierania umowy możliwości ustalenia jednoznacznej wysokości zobowiązania ratalnego zobowiązanego wobec banku, albowiem wysokość ta zależna była od kursu sprzedaży CHF obowiązujących w banku w dniu wpływu środków przeznaczonych na spłatę, określonych w złotych. Ponadto, sposób ustalenia ww. kursów był pozostawiony wyłącznej decyzji banku. Klienci nie mieli możliwości ich sprawdzenia ani tym bardziej jakiegokolwiek wpływu na ich rzeczywistą wysokość. Tym samym warunek jednoznaczności klauzuli kursowej, a co za tym idzie klauzuli ryzyka kursowego nie został w umowie stron spełniony. Okoliczności ustalone w sprawie nie pozwalają na potwierdzenie, iż kredytobiorcy zostali przed podpisaniem umowy w sposób jasny, możliwie pełny i zrozumiały poinformowani o ryzyku walutowym, związanym z możliwością niekorzystnych zmian kursu franka szwajcarskiego. Przy tym nie można uznać, że obowiązek ten został spełniony poprzez bank, który poprzestał na ogólnym pouczeniu o możliwości wzrostu kursu w czasie trwania umowy i wynikającym stąd wpływie na wzrost zakresu obowiązku finansowego kredytobiorców. Akceptując w całości rozważania Sądu Okręgowego w powyższym zakresie, dodać należy, iż dla potwierdzenia wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących ryzyka kursowego nie jest wystarczające odebranie od konsumenta standardowego oświadczenia, że o takim ryzyku został poinformowany, a za takie muszą być uznane oświadczenia powódek dotyczące kredytów nominowanych do waluty obcej z dnia 28 lipca 2008r. (k. 183,184). W kontekście rozważań w zakresie skutków braku pouczenia powódek o ryzyku kursowym koniecznym w tym miejscu jest wskazanie, że powódki nie zostały prawidłowo i wyczerpująco poinformowane o tym, że ryzyko kursowe, jakie przyjmują na siebie jest nieograniczone. Co więcej, bank nie zaproponował im zabezpieczenia przed tym ryzykiem. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. (C- 776/19, pkt 100-103) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, że w świetle wiedzy i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, które może urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta warunki umowne, należy stwierdzić, że takie warunki mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi wynikających z danej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a waluta krajowa jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. Przerzucenie na konsumenta nieograniczonego ryzyka zmiany kursu waluty, zaburza równowagę kontraktową. Takie zaburzenie równowagi kontraktowej ma miejsce w niniejszej sprawie. Ryzyko zmiany kursu waluty CHF spoczywające na powódkach uznać należy zatem nieproporcjonalne w stosunku do ryzyka ponoszonego przez Bank. Zgodnie z aktualnie obowiązującą w judykaturze wykładnią art.

§ 1k.c.

nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy, które określają zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, a także spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych (por. orzeczenia SN z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18 i z 29 października 2019 r. sygn. V CSK 382/18). Klauzule takie mają charakter abuzywny, gdyż kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Przy czym sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie tych interesów polega w tym wypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku i konsumenta od swobodnej decyzji silniejszej strony stosunku zobowiązaniowego. Nie ma znaczenia dla oceny niedozwolonego charakteru tych postanowień to, w jaki sposób umowa w rzeczywistości była wykonywana i jak po jej podpisaniu zmieniała się jej treść. Ocena, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonywana jest bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy. Podkreślić należy również, że postanowienia umowy w sposób jednoznaczny wskazują, iż strony zostały obciążone ryzykiem kursowym w sposób nierównomierny. Przeliczenie kwoty kredytu ze złotych na franka szwajcarskiego oraz obciążenie powodów obowiązkiem spłaty raty wyrażonej w PLN, w wysokości odpowiadającej wartością kwocie raty wyrażonej w walucie CHF, wskazuje, że bank nie ponosi żadnego ryzyka związanego ze wzrostem kursu CHF, natomiast powódki obciążone są tym ryzykiem bez jakiejkolwiek granicy. Tak skonstruowane zapisy umowy kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Przechodząc do oceny skutków niedozwolonego charakteru tych postanowień, wskazać na wstępie należy, iż zgodnie z treścią uchwały SN z dnia 7 maja 2021 sygn. III CZP 6/21, której stanowisko Sąd II instancji, w składzie rozpoznającym sprawę podziela, niedozwolone postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który ewentualnie może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W rozpoznawanej sprawie, stanowisko powódek ostatecznie było jednoznaczne co do tego, iż nie są zainteresowane, w warunkach abuzywności części postanowień, w utrzymaniu w dalszym ciągu umowy jako obowiązującej pomiędzy stronami. Eliminacja postanowień zakwestionowanych przez powódki z umowy powoduje brak możliwości określenia mechanizmu oznaczenia wysokości świadczenia, jakie konsument - kredytobiorca - ma otrzymać od drugiej strony. Zgodnie ze stanowiskiem TSUE wyrażonym w motywach wyroku z dnia 3 października 2019r sygn. C - 260/18, postanowienie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, należy wykładać w ten sposób (a jest to wykładania, którą Sądy krajowe muszą brać pod uwagę przy rozstrzyganiu indywidualnych spraw), iż stoi ono na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowach spowodowanych eliminacją klauzul uznawanych za niedozwolone, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, nie będących przepisami dyspozytywnymi lub takimi, które będą mieć zastosowanie dlatego, że strony umowy wyrażą na to wolną i uświadomioną zgodę. Takiej regulacji, (jak dotąd) w polskim porządku prawnym brak. Uznając z tych powodów za niezasadne kolejne zarzuty materialne strony pozwanej tj. naruszenia art. 358 § 2 k.c., w zw. z art.

§ 2k.c.

oraz art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe, które apelujący bank wywodził właśnie z oceny o możliwości wypełnienia powstałych w ten sposób luk w umowie stron postanowieniami wynikającymi z innych norm prawa krajowego, dodać także należy, iż nie można w sposób usprawiedliwiony przyjmować, że wolą stron w 2008 roku było zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej bez mechanizmu waloryzacji wzajemnych świadczeń na podstawie kursów waluty polskiej i szwajcarskiej, przy równoczesnym pozostawieniu wskaźnika LIBOR stosowanego tylko w kredytach walutowych w tym w ich odmianie, kredycie waloryzowanym (indeksowanym) do takiego pieniądza. Analiza treści pozostałych postanowień umownych w tym w szczególności tych, które określały sposób wypłaty kwoty kredytu i warunki jej spłaty takiemu zamiarowi w sposób nie budzący wątpliwości zaprzecza, by przypomnieć również sposób określenia wysokości należności odsetkowej i sposobu jej wyrażenia. Skoro tak, to uzasadnionym jest wniosek, iż tego rodzaju zabiegi, mające polegać na utrzymaniu umowy w mocy przy wyeliminowaniu jedynie postanowień składających się na mechanizm przeliczenia według danych dotyczących wzajemnych relacji kursowych, na możliwość sięgnięcia po które starała się wskazywać w czasie trwania postępowania rozpoznawczego strona pozwana, są - szczególnie przy stanowczym, zrelacjonowanym wyżej stanowisku procesowym powodów – niedopuszczalne, skoro prowadziłoby to do tak znacznego przekształcenia umowy, iż wywołałoby skutek nie dający się pogodzić z charakterem stosunku prawnego nawiązanego przez strony. Nie dałoby się takiego przekształcenia stosunku umownego pogodzić także z celem, w jakim zobowiązanie kredytowe było przez konsumentów wówczas zaciągane. Powodowie chcieli otrzymać od banku nie walutę obcą, ale kwotę wyrażoną w złotych polskich z przeznaczeniem na zakup nieruchomości. Odnośnie możliwości zastosowania do umowy art. 358§2 k.c. , to za Sądem Okręgowym jeszcze raz wskazać należy, że przepis ten nie obowiązywał w momencie zawarcia umowy i nie może być w związku z tym zastosowany. Nie istnieją przy tym inne przepisy dyspozytywne, które pozwalałyby na zastosowanie kursu średniego NBP do indeksacji kredytu po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych. Ponadto, powódki wyraźnie oświadczyły, że wnoszą o stwierdzenie nieważności umowy. Wszystko to prowadzi do wniosku, wbrew odmiennemu stanowisku strony pozwanej, że Sąd I instancji nie popełnił zarzucanych mu błędów wykładni i subsumpcji dotąd omówionych norm materialnych, uznając żądanie ustalenia nieważności umowy z 28 kwietnia 2008 roku za uzasadnione. Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy kredytu, jak to wskazał Sąd Okręgowy, był obowiązek zwrotu na rzecz powódek na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. świadczeń uiszczonych na rzecz banku w związku z zawartą umową. Brak było jednakże podstaw do zasądzenia wpłaconych na rzecz strony pozwanej kwot solidarnie na rzecz powódek. Z uwagi na fakt, iż solidarność po stronie powódek nie wynika ani z ustawy ani z przepisu, zaś powódki, zgodnie z treścią ich zeznań, spłacały zobowiązanie w częściach równych, na rzecz każdej z powódek zasądzona została kwota 75.875,21 zł tj. połowa całości spłaconej należności. Ponadto, apelacja musiała skutkować częściową zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w części żądania odsetkowego. Roszczenie powódek oparte na przepisach art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. powstało z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru - wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c. Roszczenie powódek nie mogło powstać wcześniej niż z chwilą, kiedy umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna). Sytuacja tak powstała dopiero w momencie odmowy potwierdzenia postanowień niedozwolonych przy znajomości i akceptacji przez konsumentów wszelkich skutków upadku umowy (por. uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21,OSNC 2021/9/56). Stosowne oświadczenia złożone zostały przez powódki, po dokonaniu pouczenia przez Sąd, w pismach z dnia 12 grudnia 2022r., doręczonych stronie pozwanej w dniu 19 grudnia 2022r. Odsetki liczone winny być zatem od dnia następnego tj. 20 grudnia 2022r. na podstawie art. 481§1 k.c. W pozostałym zakresie żądanie odsetkowe podlegało oddaleniu. Uwzględniając powyższe, zaskarżony wyrok podlegał zmianie w zakresie punktu II, na podstawie art. 386§1 k.p.c., poprzez zasądzenie na rzecz powódek kwot po 75.875,21 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 grudnia 2022r. do dnia zapłaty, przy oddaleniu powództwa o zapłatę w pozostałej części. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zasądzając od strony pozwanej na rzecz powódek kwoty po 2.025 zł stanowiące zwrot kosztów wynagrodzenia pełnomocnika, którego wysokości obliczono na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.