Sąd stwierdził przede wszystkim abuzywność takich postanowień umownych, jak § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3 i 5 umowy z dnia 06.04.2006 r. (tzw. klauzul waloryzacyjnych), a po ich wyeliminowaniu z treści tej umowy Sąd doszedł do wniosku, że umowa nie może obowiązywać w pozostałej części ponieważ w takim kształcie pozostanie sprzeczna z wolą stron umowy, celem jej zawarcia (zob. art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 3 k.c.), jak i z naturą stosunku zobowiązaniowego (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29.8.1997 r. Prawo bankowe), co prowadziło do uznania takiej umowy za nieważną w całości (zob. art. 58 § 1 k.c.) i zwrotu na rzecz powodów świadczeń (nienależnych) jakie zapłacili pozwanemu w wykonaniu skonstruowanej w ten sposób (nieważnej) czynności prawnej na podstawie art. 410 § 2 k.c. Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, i z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, nie publ.). Dalej sąd stwierdził , że umowa została zawarta w oparciu o wzorzec umowny i tym samym poszczególne jej postanowienia nie były uzgadniane indywidualnie z konsumentami jakimi byli powodowie. Nadto sąd stwierdził , że klauzule indeksacyjne kształtuowały prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy. Niewątpliwie zdaniem sądu, z zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych wynika, że podstawy przeliczania CHF (ze złotych na (...) ) oraz raty CHF (z (...) na złote polskie) miało odbywać się według Tabeli Kursowej pozwanego i podlegać mechanizmom, o których decydował tylko i wyłącznie bank, co wynikało jednoznacznie z treści § 2 ust. 1 w zw. z § 3 ust. 2 i § 5 ust. 3 i 5 umowy z dnia 6.4.2006 r., a więc pozwany robił to bez żadnej kontroli w tym zakresie przez kredytobiorców, którym mógł być przedkładany co najwyżej wynik końcowy takiej „enigmatycznej” operacji. W ocenie Sądu pozwany tak redagując wskazane wyżej postanowienia przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w swoich tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży, a kursem zakupu waluty obcej). Ponadto zdaniem sądu pozwany bank nie sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi wykazania, iż przedstawił kredytobiorcom w sposób pełny i rzetelny informacje w przedmiocie faktycznego ryzyka wiążącego się z tak skonstruowanym kredytem nominowanym do waluty CHF. Wbrew twierdzeniom pozwanego wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej w 2011r. w żaden sposób nie wpływa na dokonaną powyżej przez Sąd ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień chociażby z tego powodu, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że skonstruowany zapis indeksacyjny (przeliczeniowy) naruszał interesy powodów jako konsumentów, był sprzeczny z dobrymi obyczajami i tym samym uznać należało go za niedozwolone postanowienie umowne na podstawie art.
k.c., czego konsekwencją było to, że powodowie nie powinni być nim związani, co dotyczyło przede wszystkim § 2 ust. 1, § 3 ust. 2 i § 5 ust. 3 i 5 umowy z dnia 6.4.2006 r. Klauzule abuzywne przestają przy tym wiązać już w chwili zawarcia umowy, a co za tym idzie nie stanowią elementu treściowego łączącego strony stosunku prawnego. W konsekwencji należy przyjąć, że łączący strony stosunek prawny nie przewiduje mechanizmu indeksacji, a umowa ta stanowi jedynie umowę kredytu, którego wysokość określona została w złotych. W ocenie Sądu utrzymanie przedmiotowej umowy kredytowej w mocy po wyeliminowaniu z niej klauzul waloryzacyjnych okazuje się jednak niemożliwie z uwagi na zbyt bliski związek niedozwolonych klauzul umownych z charakterem zawartej umowy kredytowej i ustalonym w niej oprocentowaniem. Bez kwestionowanych zapisów umownych trudno bowiem wyobrazić sobie cel, dla którego umowa ta miałaby obowiązywać nadal, bowiem bez klauzuli waloryzacyjnej traci sens „preferencyjne” oprocentowanie takiej umowy kredytu, które immanentnie powiązane było z obcą walutą kredytu. Ponadto zdaniem sądu brak jest przepisów które mogłyby zastąpić te abuzywne postanowienia umowne. W konsekwencji Sąd uznał , że dalsze utrzymywanie umowy w obrocie jest niemożliwe i ustalił nieważność umowy. Świadczenie w wykonaniu takiej nieważnej czynności prawnej jest określane jako condictio sine causa. Upoważnia zubożonego do żądania zwrotu wzbogacenia na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis art. 410 § 1 k.c. stanowi, że przepisy artykułów poprzedzających - w tym art. 405 k.c. - stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest zaś nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.). W przypadku przesunięcia majątkowego bez podstawy prawnej, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia polega na dokonaniu powrotnego przesunięcia majątkowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 lutego 2017 r., sygn. akt I ACa 1016/16). Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, iż w ramach uruchomienia kredytu pozwany bank postawił do dyspozycji powodów łącznie kwotę 135.572,39 zł (okoliczność bezsporna). Z tytułu wykonania umowy powodowie zapłacili dotychczas 128.981,77 zł, uiszczając kolejne raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje i składki na ubezpieczenie w wykonaniu nieważnej umowy kredytu według stanu umowy na dzień 31.8.2020 r. (okoliczność bezsporna). Należało mieć na uwadze, iż rozliczenie nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu jest zabiegiem czysto restytucyjnym. Rozliczenie takie winno opierać się zatem na założeniu, że po każdej ze stron nieważnej umowy powstaje odrębne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła (tzw. teoria dwóch kondykcji). W efekcie pozwany został wzbogacony kosztem powodów o kwotę 128.981,77 zł tytułem wpłaconych przez powodów rat kredytu, prowizji i składek na ubezpieczenie, która to umowa okazała się nieważna. Zatem roszczenie powodów zostało uwzględnione do granic tego wzbogacenia. Za bezzasadne zdaniem sądu należało przy tym uznać podnoszone przez pozwanego zarzuty, w tym zarzut braku wzbogacenia (zob. art. 409 k.c.). Pozwany próbował forsować tezę, że nie jest wzbogacony względem powodów ponieważ poniósł dodatkowe „koszty” w celu sfinansowania spornego kredytu, w tym sam zaciągnął kredyt w walucie CHF. Pozwany twierdził, że nie jest już beneficjentem umocnienia się waluty CHF. Niewątpliwie z treści art. 409 k.c. wynika, że obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wyjaśnić przede wszystkim należy, że pozwany stosując w umowach ze swoimi klientami klauzule abuzywne winien liczyć się z konsekwencjami prawnymi takiego (nieuczciwego) postępowania. Nie powinien zatem podlegać ochronie na podstawie komentowanego wyżej przepisu z tego powodu, że jako podmiot profesjonalny powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu świadczeń uzyskanych nienależnie w wykonaniu nieważnej „z jego winy” umowy kredytowej. Uchodzi przy tym cały czas uwadze pozwanego to, że to nie zmiana kursu waluty obcej stanowi podstawę do uznania przedmiotowej umowy za nieważną lecz tylko i wyłącznie zastosowanie przez niego klauzul waloryzacyjnych (przeliczeniowych), które Sąd uznał za abuzywne. O ile zatem pozwany uważa, że nie jest już wzbogacony, to bynajmniej o rzekomym braku tego wzbogacenia nie decydują przyczyny, dla których Sąd uznał spełnione przez powodów świadczenia jako nienależne. Na marginesie mało wiarygodnym pozostaje ta argumentacja pozwanego, na podstawie której pozwany twierdził, że zawierając z klientami umowy kredytowe indeksowane do waluty obcej ponosił z tego tytułu dodatkowe koszty finansowania takich kredytów ponieważ w okolicznościach niniejszej sprawy zmiana kursu indeksowanej waluty CHF następowała na jego korzyść, czego dowodem jest chociażby przedmiotowa umowa kredytowa z dnia 6.4.2006 r., w wykonaniu której zobowiązanie powodów na rzecz pozwanego uległo co najmniej dwukrotnemu wzrostowi. Z uwzględnieniem powyższych rozważań, wbrew zarzutom pozwanego, Sąd uwzględnił roszczenie główne w całości uznając, że wpłacona przez powodów na rzecz pozwanego dotychczas kwota 128.981,77 zł stanowi spełnione przez powodów świadczenie nienależne w wykonaniu umowy uznanej za nieważną. Uwzględnienie roszczenia głównego powodowało bezprzedmiotowym orzekanie w przedmiocie roszczenia ewentualnego. O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je od daty wniesienia pozwu tj. dnia nadania na poczcie - 20.1.2021 r. do dnia zapłaty. Podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia okazał się chybiony. Żądanie powodów nie dotyczyło świadczenia okresowego (nieokreślonego z góry co do całkowitej wartości), co wyłączało możliwość zastosowania trzyletniego terminu przedawnienia przewidzianego w przepisie art. 118 k.c. Świadczenie powodów było bowiem w założeniu określone co do globalnej kwoty, lecz jedynie rozłożone w czasie. W konsekwencji zastosowanie miał 10-letni okres przedawnienia (zgodnie z art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz. U. z 2018 r. poz. 1104). Dodatkowo sąd zauważył, że uznanie przedmiotowej umowy kredytu za nieważną w całości powodowało uznanie za nieważne również tych jej postanowień, które warunkowały udzielenie kredytu od jego ubezpieczenia, czyli zapłacenia przez powodów składek wraz z zawarciem tej umowy oraz uiszczenia prowizji. Przy jednoczesnym ustaleniu nieważności całej umowy kredytu oczywistym powinno wydawać się, że aktywa finansowe powodów w związku z tą umową zmniejszyły się o kwotę spłaconego przez nich kredytu (z uwzględnieniem ww. składek) ponad kwotę środków pieniężnych, jakie zostały im faktyczne udostępnione na mocy tej umowy. W przeciwnym razie za świadczenie należne (a contrario art. 410 § 2 k.c.) spełnione w wykonaniu nieważnej umowy należałoby uznać opłaty poniesione w związku z jej zawarciem, która przecież nie obowiązuje, co przeczyłoby konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia w rozumieniu art. 405 k.c., uniemożliwiając powodom zwrot wszystkich świadczeń nienależnych, w tym również prowizji i składek na ubezpieczenie. Ponadto zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania był niezasadny. Jako podstawę prawną zgłoszonego zarzutu zatrzymania pozwany bank powołał przepisy art. 496 w zw. z art. 497 k.c., przyjmując, że umowa kredytu jest umową wzajemną. Stanowisko to zdaniem Sądu budzi jednak zasadnicze wątpliwości. Przede wszystkim do takiego zakwalifikowania umowy kredytu brak jest koniecznej przesłanki umowy wzajemnej w postaci wymiany dóbr (świadczeń) wzajemnie ekwiwalentnych. Umowa kredytu jest wprawdzie umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną. Nie spełnia jednak kryteriów wyrażonych w art. 487 § 2 k.c. i brak jest różnych dóbr (świadczeń) jako substratu wymiany, którymi nie mogą być identyczne „pieniądze na pieniądze”. Różnorodność świadczeń stanowi istotę umowy wzajemnej. Przeciwko uznaniu umowy pożyczki za wzajemną wypowiedział się już Sąd Najwyższy w wyroku z 28.06.2002 r. (I CKN 378/01, LEX nr 55560) stwierdzając, że umowa pożyczki z istoty swej niewzajemna nie może być uznana za wzajemną zarówno wtedy, gdy zgodnie z wolą stron jest odpłatna, jak i wtedy, gdy dla zabezpieczenia jej zwrotu pożyczkobiorca dokonał przewłaszczenia określonej rzeczy na pożyczkodawcę. Tożsame wypowiedzi jak wyżej pojawiały się również w doktrynie gdzie wyjaśniano, że zastrzeżenie w umowie pożyczki oprocentowania nadaje jej wprawdzie charakter umowy odpłatnej, ale nie czyni jeszcze umową wzajemną. Takie same argumenty, przemawiają na rzecz umowy kredytu (zob. też Kodeks..., red. E. Gniewek, P. Machnikowski, 2017, s. 1027, i Kodeks cywilny, t. 2, Komentarz.Art. 353–626, red. M. Gutowski, Warszawa 2019, s. 1155 i n.). Z uwzględnieniem powyższych rozważań, wbrew zarzutom pozwanego, Sąd nie widział żadnych podstaw prawnych do uwzględnienia w treści wyroku zastrzeżenia, mającego stanowić konsekwencję podniesionego zarzutu zatrzymania, który okazał się bezzasadny. Podobnie Sąd nie uwzględnił zarzutu potrącenia, gdyż pozwany faktycznie nie przedłożył oświadczenia pozwanego o potrąceniu wierzytelności, gdyż za takie nie można uznać zgłoszenia zarzutu potrącenia przez pełnomocnika procesowego w piśmie procesowym. Ponadto zarzut ten został zgłoszony jedynie ewentualnie, a pozwany nie przedstawił żadnej swojej wierzytelności wobec powodów. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zasądzając od strony przegrywającej poniesione przez przeciwnika koszty w łącznej kwocie 6.434 zł, na które złożyły się: 1.000 zł opłaty sądowej od pozwu, koszty zastępstwa procesowego pełnomocnika powodów w kwocie 5.400 zł według stawki minimalnej z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz 34 zł tytułem opłat skarbowych od pełnomocnictw udzielonych przez dwoje powodów. Wbrew zgłoszonemu żądaniu Sąd nie widział przy tym podstaw do uwzględnienia żądania zasądzenia podwójnej stawki wynagrodzenia pełnomocnika powodów, ponieważ nie uzasadniała tego żadna z okoliczności wskazanych w treści § 15 ust. 3 ww. rozporządzenia. Przede wszystkim ocena prawna zgłoszonego roszczenia jest rzeczą Sądu, a nie pełnomocnika procesowego co prowadzi przede wszystkim do wniosku, że na wydanie przez Sąd rozstrzygnięcia bez wpływu pozostaje zakres obszerności powoływanego przez pełnomocnika orzecznictwa krajowego i międzynarodowego na poparcie zgłoszonego roszczenia. Ponadto pomimo kompleksowej oceny prawnej zgłoszonego roszczenia zauważyć jednak należy, że treść uzasadnienia pozwu oraz dalszych pism procesowych powodów staje się w istocie powtarzalna na tle analogicznych spraw tego rodzaju, co niewątpliwie stanowi znaczne uproszczenie dla pełnomocnika w zakresie konstruowania przez niego pism procesowych. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości i zarzucając: naruszenie przepisów prawa procesowego, a to: art. 327'§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c. przez wielokrotne odwoływanie się w uzasadnieniu wyroku do treści wzorca Umowy, który nie był przedmiotem sporu między stronami oraz odnoszenie się do argumentacji i zarzutów, których strona pozwana nie podnosiła, co wskazuje na brak indywidualnego rozpoznania konkretnego sporu przez Sąd I instancji, a jedynie „szablonowe” rozpoznanie kolejnego tzw. sporu frankowego, co w konsekwencji powoduje, że wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej, albowiem brak jest zasadniczych motywów rozstrzygnięcia, art. 233 § 1 k.p.c. polegającego na sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym w wyniku czego Sąd Okręgowy błędnie ustalił, że: z zakwestionowanych przez powodów postanowień umowy wynika, że , że podstawy przeliczania rat kredytu ( z CHF na złote polskie) miało odbywać się według tabeli kursowej pozwanego i i podlegać miało mechanizmom, o których decydował tylko i wyłącznie bank, co - w ocenie Sadu I instancji wynikało jednoznacznie z treści § 5 ust. 5 Umowy, Bank przyznał sobie prawo di jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF przez wyznaczenie w swoich tabelach kursowych kursu sprzedaży CHF, zgodnie z Umową strona powodowa miała spłacać raty kredytu w złotych według ceny sprzedaży franka szwajcarskiego, obowiązującej w banku w dniu wpłacenia konkretnej raty, postanowienia Umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez Bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, podczas gdy do spłaty rat kredytu - zgodnie z § 5 ust. 5 Umowy - ma zastosowanie kurs sprzedaży NBP, obowiązujący na dzień przed data wpływu środków do Banku, art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, a w konsekwencji przyjęcie, iż pozwana nie złożyła materialnoprawnych oświadczeń o potrąceniu bezpośrednio powodom, w sytuacji, gdy takie oświadczenia zostały zawarte w odpowiednio na pozew, a odpowiedź wysłana bezpośrednio do każdego z powodów, a dowody potwierdzające nadanie przesyłek powodom i odbiór tych przesyłek przez powodów zostały złożone do akt sprawy wraz z pismem pozwanej z dnia 23.08.2021 r., a Sąd I instancji nie wydał postanowienia o pominięciu tych dowodów; naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 385' § 1 k.c. poprzez niewłaściwą subsumpcję i uznanie, że postanowienia dotyczące indeksacji kredytu są postanowieniami kształtującymi prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając przy tym jego interesy, w sytuacji kurs sprzedaży stosowany do przeliczenia spłacanych rat był kursem niezależnym od pozwanej, tj. kursem sprzedaży NBP; art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z § 5 ust. 5 Umowy poprzez brak dokonania prawidłowej wykładni Umowy, a w konsekwencji pominięcie zgodnej woli stron w zakresie indeksacji kredytu walutą CHF i stosowania do tej indeksacji kursu sprzedaży NBP, art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bankowego w zw. z postanowieniami § 2 ust. 1, § 3 ust. 2 § 5 ust. 3-5 Umowy przez dokonanie błędnej wykładni postanowień Umowy w zakresie indeksacji i uznanie, że określają one elementy przedmiotowo istotne umowy o kredyt, art.
poprzez jego niezastosowanie na skutek błędnego uznania, że po wyeliminowaniu z Umowy postanowień uznanych przez Sąd za abuzywne Umowa doznaje luki, na skutek której umowa nie może dalej funkcjonować, a tym samym jest nieważna, art. 69 ust. 1 i 2 pr. bankowego w zw. z art. 38 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że Umowa jest nieważna, po eliminacji z niej postanowień indeksacyjnych, art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. przez ustalenie, że Umowa jest nieważna, choć nie zachodzą ku temu przesłanki, a z ostrożności procesowej w dalszej kolejności art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13.04.2018 r. przez błędną subsumpcję i zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów całej dochodzonej przez powodów kwoty, obejmujących spłaty rat kapitałowo odsetkowych za okres od 6.04.2006 r. do 31.08.2020 r., pomimo, iż w swoich rozważaniach na stronie 15 uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji uznał, że w sprawie zastosowanie miał 10-letni okres przedawnia roszczeń powoda, art. 498 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niewłaściwą subsumpcję i nie uwzględnienie zgłoszonego przez pozwaną zarzutu potrącenia obejmującego kwotę uruchomionego powodom kapitału kredytu, art. 496 k.c. w zw. z art.
65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 pr. Bankowego W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że sporne klauzule mają charakter abuzywny i naruszają interesy konsumentów i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażono pogląd, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (tak m.in. wyrok TSUE z 18 listopada 2021 r., sygn. C-212/20, Legalis nr 2632867). Zaznacza się także, że postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłączenie od woli banku są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazał, którą to ocenę Sąd w niniejszym składzie podziela, że postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, gdy określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (vide: wyroki Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18, LEX nr 2771344, z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, LEX nr 2308321, z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115). Jednocześnie oceny czy kredytobiorca miał zapewnioną taką możliwość należy dokonywać na chwilę zawarcia umowy (por. m.in. uchwałę Sądu Najwyższego
To, że postanowienia określające sposób ustalania kursu waluty obcej, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, określają główne świadczenie kredytobiorcy nie oznacza, że te postanowienia nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 § 1 zd. 2 k.c.). Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Jest oczywiste, co trafnie stwierdził Sąd Okręgowy, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej stron tych kryteriów nie spełniały, ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro na jej podstawie powód nie był w stanie oszacować kwoty, którą miał obowiązek świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Inaczej rzecz ujmując, jednoznaczność postanowienia umownego to w tym kontekście także możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia. Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
np. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr 2744159 oraz uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56). Należy też w tym względzie wskazać na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14 czerwca 2012 r. (C-618/10), w którym przyjęto, że z brzmienia art. 6 ust.1 dyrektywy (...) wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Natomiast art. 6 ust.1 dyrektywy (...) należy intepretować w ten sposób, iż sprzeciwia się on uregulowaniu państwa członkowskiego, które zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie umowy poprzez zmianę treści tego warunku. Z orzeczenia tego wynika, że wykluczona jest zarówno, tzw. redukcja utrzymująca skuteczność postanowienia abuzywnego, jak i możliwość uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu takiego postanowienia. Gdyby sąd krajowy mógł bowiem zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy (...), ponieważ osłabiłoby zniechęcający skutek wywierany na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów. W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego/denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Konsekwencją powyższego jest uznanie, że w/w postanowienia abuzywne należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejące, a skoro bez nich umowa nie może być utrzymana w mocy, to również sporną umowę należy uznać za nigdy „nieistniejącą” tj. nieważną ex tunc (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Legalis nr 2277328, i z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). Niezasadny jest również zarzut naruszenia przez Sąd art. 189 k.p.c. w zw. Z art. 58 § 1 k.c. Nie ulega wątpliwości , że powodowie mieli interes prawny w wytoczeniu powództwa również o ustalenie , pomimo tego , że przysługiwało im roszczenie o zapłatę. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntował się pogląd, zgodnie z którym interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. stanowi szeroką formułę, obejmującą wiele sytuacji prawnych, w których uwikłany może być podmiot występujący z powództwem. Interes prawny może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Uwzględnić należy sytuację prawną żądającego, ocenianą w płaszczyźnie zarówno obecnych, jak i przyszłych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych z jego udziałem. Przyjmuje się jednolicie, że interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Interes prawny może być rozumiany jako potrzeba prawna wynikająca z określonej sytuacji prawnej w przypadku, gdy powstała sytuacja grożąca naruszeniem prawa przysługującego uprawnionemu, bądź też powstała wątpliwość co do jego istnienia. Nie należy go utożsamiać z interesem jedynie ekonomicznym. Musi to być rzeczywiście istniejąca i uzasadniona potrzeba udzielenia ochrony prawnej w wyniku ustalenia istnienia (nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, a nie tylko wynikająca z subiektywnego zapatrywania strony. Interes prawny wyraża się wówczas w usunięciu stanu niepewności (zob. np. wyroki SN z dnia: 4 października 2001 r., I CKN 425/00; 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09; 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101; 14 marca 2012 r., II CSK 252/11, OSNC 2012, nr 10, poz. 120). Ponadto w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że powód zachowuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego, mimo przysługującego mu powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie nieistnienia tego stosunku prawnego może w definitywny sposób rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełny sposób zaspokoić jego interes prawny (zob. np. wyroki SN z dnia: 30 października 1990 r., I CR 649/90; 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02; 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14; postanowienie SN z dnia 18 listopada 1992 r., III CZP 131/92). Przyjmuje się również, że interes powodów w ustaleniu nieważności umowy jest oczywisty, bez takiego rozstrzygnięcia nie istnieje bowiem możliwość definitywnego zakończenia sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności części umowy zniesie stan niepewności powodów co do wysokości rat i sposobu rozliczenia umowy (zob. np. wyroki SN: z dnia 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22). Nieuzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust.3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13.04.2018 r. Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 118 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata; jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, przy czym zgodnie z treścią art. 120 § 1 k.c. jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Zgodnie z przepisami intertemporalnymi nowelizacji z 13 kwietnia 2018 r., jeżeli roszczenia przysługujące konsumentom powstały przed datą wejścia w życie nowelizacji, a w dacie tej nie były już przedawnione, zastosowanie znajdują wcześniejsze reguły przedawnienia roszczeń – art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018, poz. 1104). Oznacza to, że w przypadku roszczeń konsumentów, których termin przedawnienia określa się zgodnie z art. 118 k.c. lub art. 125 § 1 k.c., termin przedawnienia wynosi wciąż 10 lat. Zważyć jednak należy, że przedawnienie roszczenia konsument nie może rozpocząć biegu - zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zanim konsument dowiedział się lub rozsądnie rzecz ujmując powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia (por. uch. składu siedmiu sędziów SN z 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21). W niniejszej sprawie pierwszym tego wyrazem było pismo powodów z dnia 12 listopada 2020 r. wzywające bank do zapłaty w którym powodowie powołują się na niedozwolone postanowienia zawarte w umowie. Z pisma tego wynika , że powodowie już wówczas mieli świadomość, że ich umowa z tego powodu jest nieważna. Tej świadomości nabrali po tym, gdy okazało się, że spłacili kredytu w zdecydowanej większej wysokości niż go otrzymali. Oznacza to, że na dzień wnoszenia powództwa – 18 stycznia 2021 r. nie doszło do przedawnienia roszczenia powodów. Nieuzasadniony był również zarzut naruszenia przez Sąd art. 496 i 497 k.c. poprzez nie uwzględnienie zgłoszonego zarzutu zatrzymania. Sąd Apelacyjny co prawda nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego , iż umowa kredytu nie jest umową wzajemną. W ocenie sądu umowa o kredyt jest umową wzajemną , a więc co do zasady zarzut zatrzymania jest dopuszczalny. W tym jednak konkretnym przypadku Sąd Apelacyjny uznał , że zarzut ten nie może być uwzględniony z tego powodu , że podnosząc ten zarzut pozwany nie wskazał konkretnej kwoty. Aczkolwiek zarzut prawa zatrzymania jest mało sformalizowanym środkiem obrony pozwanego, niemniej jednak pewne wymagania procesowe odnoszą się i do niego. Zgłoszenie skutecznego zarzutu prawa zatrzymania jest możliwe bez względu na to, czy objęte nim roszczenie pozostaje sporne lub trudne do udowodnienia. Roszczenie jednak musi zostać przez pozwanego skonkretyzowane i dokładnie — pod względem swej wysokości — oznaczone. Wynika to z tego, że roszczenie pieniężne musi być określone cyfrowo. W grę nie wchodzi ograniczenie się do podania reguł ustalenia jego wysokości. Czynność pozwanego nie odpowiadającą tym wymaganiom będzie trzeba uznać za bezskuteczną. ( patrz Tadeusz Wiśniewski „Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym” wyd. prawnicze Warszawa 1999 r). W niniejszej sprawie pozwany zgłosił zarzut zatrzymania w odp. na pozew formując go w ten sposób , że zgłasza ewentualny zarzut zatrzymania dochodzonej przez powoda kwoty albowiem pozwanej przysługuje żądanie zwrotu kwoty wypłaconego powodowi kredytu. Pozwany nie wskazał więc konkretnej kwoty , cyfrowo i nie uzupełnił tego braku do czasu zamknięcia rozprawy. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny apelację jako bezzasadną oddalił na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postepowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. Z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 w zw. Z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 października 2015 r w sprawie opłat za czynności adwokackie. Małgorzata Kaźmierczak Ryszard Marchwicki Mariola Głowacka Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym. starszy sekretarz sądowy Joanna Forycka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.