Sygn. akt I ACa 1661/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 grudnia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jolanta Polko Protokolant : Julia Karnat po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2022 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa S. W. przeciwko Spółce (...) Spółce Akcyjnej w B. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 6 października 2021 r., sygn. akt I Cgg 64/19 1) oddala apelację; 2) nie obciąża powódki kosztami postępowania apelacyjnego. SSA Jolanta Polko Sygn. akt I ACa 1661/21 UZASADNIENIE Powódka S. W. domagała się zasądzenia od pozwanej Spółki (...) Spółki Akcyjnej w B. kwoty 350.000,00 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty jako odszkodowania za szkody wywołane ruchem zakładu górniczego, za którego działalność odpowiada pozwana. Domagała się także zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwana nie kwestionowała swojej odpowiedzialności za szkody pochodzenia górniczego powstałe na nieruchomości powódki, kwestionowała jednak zakres i rozmiar zgłaszanych uszkodzeń, jak również to, iż powódka dokonując oceny stanu technicznego budynku pominęła proces jego naturalnego zużycia. Wyrokiem z dnia 6 października 2021r. Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 82.669,46 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 3 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty; w pozostałym zakresie powództwo oddalił; zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 5.841zł wraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; nakazał pobranie od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Katowicach kwoty 355zł tytułem zwrotu części wydatków na koszty opinii biegłego. Sąd Okręgowy ustalił, że powódka jest właścicielką nieruchomości położonej w M. przy ul. (...); poprzednim właścicielem nieruchomości był ojciec powódki – M. W.. Na przedmiotowej nieruchomości znajduje się budynek mieszkalny, budynek gospodarczy i stodoła. Nieruchomość ta znajduje się w obszarze oddziaływania zakładu górniczego prowadzonego przez pozwaną. W związku z prowadzoną eksploatacją górniczą przez pozwaną Spółkę na nieruchomości powódki powstały szkody górnicze w składnikach budowlanych polegające m.in. na nachyleniu podłóg i posadzek, pęknięciach ścian wewnętrznych i elewacji. Wszystkie powstałe na nieruchomości powódki szkody górnicze zostały szczegółowo opisane w części IV opinii biegłego, do którego to opisu Sąd odsyła, podzielając w całości poczynione przez biegłego ustalenia i uznając je za własne, uznając jednocześnie za zbędne zamieszczanie w uzasadnieniu tak szczegółowego opisu powstałych szkód. Przed wytoczeniem powództwa powódka poinformowała o fakcie powstania szkód górniczych na jej nieruchomości poprzednika prawnego. Między powódką a pozwaną (lub poprzednikami prawnymi pozwanej) zostało zawartych kilka ugód, które jednak nie doprowadziły ostatecznie do polubownego zakończenia sprawy, ze względu na odstąpienie od nich przez powódkę. W dniu 19 sierpnia 2019 roku powódka zawarła ze swoim ojcem – M. W. (poprzednim właścicielem nieruchomości) umowę cesji, na mocy której M. W. przeniósł na powódkę przysługujące mu roszczenia z tytułu szkód górniczych na przedmiotowej nieruchomości. Powstałe na skutek ruchu zakładu górniczego pozwanej odchylenia budynków umiejscowionych na nieruchomości pozwanej od pionu są wychyleniami małymi i jako takie nie stanowią uciążliwości użytkowania, w małym stopniu zmieniając proporcje wysokościowe i wpływając na proporcje wysokościowe pomieszczeń i stolarkę, zaś z uwagi na duże naturalne zużycie wszystkich budynków oraz ich przestarzałą konstrukcje nie jest uzasadniony remont ww. nieruchomości. Jeśli chodzi zaś o koszt usunięcia szkód górniczych powstałych na nieruchomości powódki, stanowiący jednocześnie obniżenie wartości tej nieruchomości wskutek szkód górniczych, to wynosi on 82.669,46 zł brutto. Z kolei wartość techniczna składników budowlanych wynosi 275.603,12 zł brutto. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a powołany wyżej, Sąd Okręgowy ocenił jako wiarygodny w całości, a to z niżej wskazanych względów. Sąd I instancji uznał za wiarygodną w całości opinię biegłego sądowego z zakresu budownictwa na terenach górniczych, albowiem została ona rzetelnie sporządzona przez biegłego posiadającego ku temu odpowiednie kompetencje. Jest pełna, ponieważ wespół z opiniami uzupełniającymi zawiera precyzyjne i szczegółowo uargumentowane odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte w postanowieniu o dopuszczeniu tego dowodu i pismach stron, a jej treść odzwierciedla czynności wykonywane przez biegłego oraz wskazuje na zastosowane metody badawcze. Jest także jasna, ponieważ sposób jej sformułowania pozwala na zrozumienie zawartych w niej wywodów oraz sposobu dochodzenia do nich. Wreszcie jest wewnętrznie spójna, albowiem występuje zgodność między wnioskami końcowymi opinii a jej treścią. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie. Poza sporem pozostaje, że nieruchomość powódki znalazła się w zasięgu wpływów eksploatacji górniczej, co spowodowało uszkodzenia w budynkach położonych na tej nieruchomości, zaś pozwana jest przedsiębiorcą prowadzącym ruch zakładu górniczego, wskutek którego wystąpiła na nieruchomości powódki szkoda, a więc podmiotem odpowiedzialnym za tę szkodę zgodnie z art. 146 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 roku - Prawo geologiczne i górnicze (dalej: u.p.g.g.). Sąd Okręgowy wskazał, że na powódce – stosownie do treści art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. – ciążył obowiązek wskazania dowodów uzasadniających wysokość dochodzonego przez nią roszczenia, bowiem spór dotyczył granic kwotowych odpowiedzialności pozwanej za szkodę wywołaną ruchem zakładu górniczego. Odwołując się do treści art. 144 ust. 1 zd. 2 i art. 146 ust. 1 i art. 145 u.p.g.g. w zw. z art. 435 § 1 k.c. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że odpowiedzialność za szkody górnicze ma charakter odpowiedzialności deliktowej, a zatem zastosowanie do niej znajdzie między innymi art. 435 § 1 k.c., w myśl którego prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Zgodnie z art. 363 § 1 zd. 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana nie kwestionowała przedłożonej przez biegłego opinii ani też dokonanych przez niego wyliczeń w zakresie ustalenia kosztu usunięcia szkód górniczych i wartości technicznej składników budowlanych. Z kolei powódka kwestionowała jedynie końcowe wnioski płynące z opinii biegłego, z których wynikało, że remont domu powódki nie jest opłacalny, zaś wysokość odszkodowania powinna opiewać na kwotę równą kosztowi usunięcia szkód górniczych, tj. 82.669,46 zł. Powódka podnosiła, że skoro remont jest nieopłacalny, to wartość odszkodowania winna równać się wartości technicznej składników budowlanych tj. kwocie 275.603,12 zł. Powódka zatem nie kwestionowała dokonanych przez biegłego obliczeń i wyliczenia obu kwot (82.669,46 zł i 275.603,12 zł), a jedynie zaproponowaną przez biegłego metodę ustalenia wysokości odszkodowania. Z tego też względu, skoro strony nie kwestionowały poczynionych przez biegłego obliczeń kosztów usunięcia szkód i wartości technicznej składników majątkowych i osią sporu między stronami było jedynie to, czy odszkodowanie w swej wysokości powinno odpowiadać kwocie 82.669,46 zł (koszt usunięcia szkód) czy 275.603,12 zł (wartość techniczna składników majątkowych), Sąd w dalszej części uzasadnienia skupił się właśnie na tym. Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 361 § 2 k.c. naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Szkoda powódki przedstawiona została niewątpliwie jako strata wyrażająca się wielkością uszczerbku doznanego w majątku – zabudowaniach znajdujących się na stanowiącej jej własność nieruchomości gruntowej. W oparciu o sporządzoną na potrzeby niniejszego postępowania opinię biegłego z zakresu budownictwa na terenach górniczych, jak również mając na względzie cytowany art. 361 § 2 k.c. Sąd I instancji ustalił, że szkoda, jaką powódka doznała wskutek ruchu zakładu górniczego pozwanej, odpowiada kwocie, o którą obniżyła się wartość nieruchomości wskutek szkód górniczych (kwocie potrzebnej do usunięcia szkód), to jest kwocie 82.669,46 zł. Jest to kwota, o jaką zmniejszyły się aktywa powódki z wyniku doznanych szkód górniczych. Jednocześnie jest to kwota, za którą powódka może przywrócić stan poprzedni. Sąd I instancji nie podzielił argumentów powódki, że szkoda w jej majątku stanowi szkodę całkowitą, co miałoby uzasadniać przyznanie powódce odszkodowania odpowiadające wartości technicznej składników budowlanych (k. 245-245v). Powoływana przez pełnomocnika powódki koncepcja szkody całkowitej, stosowanej często w przypadku zdarzeń komunikacyjnych, która jego zdaniem winna znaleźć odpowiednie zastosowanie na gruncie przedmiotowej sprawy, opiera się na założeniu tzw. nieopłacalności naprawy, co następuje w sytuacji, gdy koszt naprawy (usunięcia szkody) przewyższa wartość samochodu wskazaną w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Koncepcja ta może znaleźć zastosowanie w przypadku tzw. szkód górniczych, jednak tylko w przypadku, gdy wartość techniczna składników budowlanych jest niższa aniżeli koszt usunięcia szkód górniczych – w takich przypadkach przyznawane przez sądy odszkodowania są tożsame z wartością techniczną składników budowlanych. Tymczasem na gruncie niniejszej sprawy wartość techniczna składników budowlanych powódki jest ponad trzykrotnie wyższa niż koszt usunięcia szkód górniczych – w takiej sytuacji nie sposób mówić o szkodzie całkowitej. Zasądzenie odszkodowania w wysokości ponad trzykrotnie przekraczającej koszt usunięcia szkód doprowadziłoby wyłącznie do bezpodstawnego wzbogacenia powódki. Zwrócił także uwagę Sąd Okręgowy, że nie jest tak, jak wskazuje pełnomocnik powódki, że według biegłego budynku nie można naprawić i z tego względu dokonana przez biegłego kalkulacja nie była przekonująca (k. 282-283). Należy zauważyć, że biegły w swojej opinii wypowiedział się wyłącznie co do kwestii opłacalności naprawy – jego zdaniem naprawa nie jest opłacalna ze względu na znaczne naturalne zużycie budynku, który jest przestarzały i w przypadku potencjalnego zbycia działki nowy właściciel działki dokona najprawdopodobniej jego rozbiórki. Biegły nie wskazał – jak argumentuje powódka – że taki remont nie jest możliwy. Wręcz przeciwnie, remont jest możliwy, a dokonana przez biegłego kalkulacja kosztów usunięcia szkód na potrzeby tych wyliczeń zakłada właśnie ich usunięcie. Prościej rzecz ujmując, budynki na nieruchomości powódki są zabudowaniami starymi, których stopień zużycia jest wysoki, co wynika głównie z upływu czasu i dlatego po prostu zdaniem biegłego budynków tych nie opłaca się remontować, jednak – jeśli chce tego powódka – można to uczynić, zaś wskazana przez biegłego kwota 82.669,46 zł pozwoli na przeprowadzenie tego remontu poprzez usunięcie szkód górniczych. Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd I instancji w punkcie 1) wyroku zasądził na rzecz powódki kwotę 82.669,46 zł, odpowiadającą ustalonemu przez biegłego kosztowi usunięcia szkód górniczych powstałych na nieruchomości powódki. W pozostałym zakresie w punkcie 2) wyroku powództwo zostało oddalone. Sąd Okręgowy uznał roszczenie odsetkowe za zasadne i zasądził od pozwanej na rzecz powódki odsetki ustawowe za opóźnienie zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 3 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty. Nie podzielił Sąd Okręgowy argumentów pozwanej, domagającej się zasądzenia odsetek od daty wyrokowania, wyjaśniając iż zasadą jest, że w razie wyrządzenia szkody czynem niedozwolonym (a z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie), odsetki należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia przezeń roszczenia o zapłatę odszkodowania (art. 455 k.c.). Odstępstwo od tej zasady poprzez zasądzenie odsetek dopiero od daty wyrokowania winno być stosowane wyjątkowo w sytuacji, kiedy zakres szkód nie mógł być wcześniej ustalony. Taka sytuacja nie zachodzi w niniejszej sprawie, ponieważ pozwana była wielokrotnie informowana przez powódkę o powstałych szkodach i ich zakresie, zaś pozwana miała realną szansę ich usunięcia w procedurze ugodowej (powódka wyrażała wolę ugodowego usunięcia szkód), czego jednak pozwana – mimo zawarcia ugody – nie uczyniła, swoim zachowaniem nijako sama zmuszając powódkę do dochodzenia swoich praw przed Sądem. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekła na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia Czyniąc zadość dyspozycji art. 98 §1 1 k.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. W punkcie 4) wyroku Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa od pozwanej kwotę 355,00 zł tytułem zwrotu części wydatków wyłożonych tymczasowo z sum budżetowych na koszty opinii biegłego. Apelację od wyroku wniosła powódka, zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo (pkt 2 wyroku) i zasądzającej od powódki koszty procesu (punkt 3 wyroku), domagając się:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.