c. Odnosząc się do pierwszego zagadnienia, należało stwierdzić, że argumenty podniesione w apelacji okazały się chybione. Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko prawne, wynikające z przeprowadzonych w sprawie dowodów, że zarówno wezwanie do zapłaty zaległego zobowiązania, jak i pouczenie o możliwości skorzystania z restrukturyzacji, doszło do adresata w ten sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią (art. 61§1kc). Przede wszystkim zostało skierowane na prawidłowy adres, wynikający z treści umowy. Po drugie powód zaoferował dowód z książki nadawczej, co stwarzało domniemanie, że przesyłka dotarła do pozwanego. Po trzecie pozwany nie zaoferował przekonywujących twierdzeń, jak i dowodów, przemawiających za tym, że nie miał możliwości zapoznania się z przesyłką. Odnosząc się natomiast do drugiej problematyki, to należało podzielić stanowisko skarżącego, że sąd I instancji poza lakonicznym stwierdzeniem, że „wprawdzie prowizja za udzielenie kredytu wyniosła około 29%, ale pozwany zaciągnął kredyt konsolidacyjny w celu spłaty innych kredytów ratalnych, co oznacza, że sam pozwany uznał za korzystne zaciągniecie nowego kredytu w miejsce dotychczasowych zobowiązań”, nie wypowiedział się szerzej w kwestii, czy postanowienia umowne odnoszące się do wysokości prowizji nie mogą zostać poddane ocenie pod kątem art.
c. Na wstępie zauważyć należało, że prawdą jest, jak podnosi powód, że ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2022 r. poz. 246) explicite uznaje między innymi w art. 5 pkt 6 możliwość pobierania przez instytucje pożyczkowe innych opłat niż odsetki. W szczególności, jak wynika z art. 69 ust.2 pkt.9 ustawy – prawo bankowe, kredytodawca, mógł pobrać prowizję. Wprawdzie w myśl art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim kwota pobranej od pozwanego prowizji mieściła się w jej granicach, skoro przy uwzględnieniu parametrów umowy i przesłanek określonych w tym przepisie, prowizja maksymalnie mogła stanowić równowartość całkowitej kwoty kredytu, tj. kwotę 154691zł, tym niemniej nie pozbawiało to sąd orzekający możliwości kontroli tego rodzaju postanowienia pod kątem art.
c. Jak wynika bowiem z uchwały Sądu Najwyższego z 26 października 2021 r., III CZP 42/20 sąd ten wyjaśnił, że okoliczność, że pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (obecnie t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1083 z późn. zm.), a z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w analizowanym przypadku, nie wyłącza oceny, czy postanowienia określające te koszty są niedozwolone (art.
Podejmując uchwałę o przywołanej treści Sąd Najwyższy uwzględnił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 26 marca 2020 r. w sprawie C-779/18 (...) S.A. i R. Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty przeciwko XO, wydany w trybie prejudycjalnym na tle sprawy dotyczącej wykładni art. 36 ust. 1 i 2 u.k.k. W wyroku tym Trybunał wyjaśnił przede wszystkim, że art. 3 lit. g, art. 10 ust. 2 i art. 22 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz.UE.L 133, s. 66 i n. z późn. zm.; dalej: dyrektywa 2008/48), hołdującej zasadzie pełnej harmonizacji (art. 22 ust. 1 dyrektywy), nie stoją na przeszkodzie przepisom krajowym, które ustanawiają metodę obliczania maksymalnej kwoty pozaodsetkowych kosztów kredytu, jakimi można obciążyć konsumenta, pod warunkiem, że przepisy te nie wprowadzają w odniesieniu do tych pozaodsetkowych kosztów kredytu dodatkowych obowiązków informacyjnych ponad te określone w art. 10 ust. 2 (por. pkt 40 uzasadnienia wyroku Trybunału). Rozważając zaś, czy art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z zakresu jej stosowania wyłączona jest klauzula, w której ustala się pozaodsetkowe koszty kredytu z poszanowaniem maksymalnego pułapu przewidzianego w przepisie krajowym, "niekoniecznie biorąc przy tym pod uwagę rzeczywiście ponoszone koszty", Trybunał przypomniał, iż wyłączenie przewidziane w art. 1 ust. 2 dyrektywy podlega wykładni ścisłej (pkt 52) i że klauzula jest objęta tym wyłączeniem tylko wtedy, gdy odzwierciedla przepis ustawowy lub wykonawczy, który ma charakter bezwzględnie obowiązujący (pkt 50-51), czego zbadanie należy do sądu odsyłającego (pkt 53). Wiąże się to z założeniem, że ustawodawca krajowy ustanowił równowagę pomiędzy ogółem praw i obowiązków stron określonych umów (pkt 54). In casu Trybunał zauważył, z zastrzeżeniem dokonania ustaleń w tym względzie przez sąd odsyłający, że nie widać, aby sporne klauzule odzwierciedlały - w ścisłym tego słowa znaczeniu - art. 36a ust. 1 u.k.k. (pkt 56), gdyż przepis ten "nie wydaje się (...) sam w sobie określać praw i obowiązków stron umowy, lecz poprzestaje na ograniczeniu ich swobody ustalenia pozaodsetkowych kosztów kredytu powyżej pewnego poziomu i w żaden sposób nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy sprawdził, czy takie ustalenie ma ewentualnie nieuczciwy charakter poniżej określonego prawnie pułapu" (pkt 57). W konsekwencji orzekł, że "art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z zakresu stosowania tej dyrektywy nie jest wyłączony warunek umowny, w którym ustala się całkowite pozaodsetkowe koszty kredytu z poszanowaniem maksymalnego pułapu przewidzianego w przepisie krajowym, niekoniecznie biorąc przy tym pod uwagę rzeczywiście ponoszone koszty" (pkt 58 i sentencja). Poglądy te Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podtrzymał w całości wyroku z dnia 3 września 2020 r. w połączonych sprawach C-84/19, C-222/19 i C-252/19, m.in. P. S.A. przeciwko QJ (por. pkt 58-63 uzasadnienia wyroku Trybunału). Przytoczone orzeczenia, zawierające wiążącą wykładnię art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 (w związku z art. 36a u.k.k.), przesądzają, że okoliczność, iż pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 u.k.k., nie wyłącza dopuszczalności i obowiązku oceny przez sąd (z urzędu), czy postanowienia określające te koszty są niedozwolone (art.
Jest oczywiste, że przepisy art. 36a u.k.k. nie określają pozytywnie, w sposób bezwzględnie wiążący, liczby, charakteru i konkretnej wysokości kosztów składających się na pozaodsetkowe koszty kredytu, a jedynie wytyczają ramy, w których postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, określające te koszty, muszą się mieścić. Korzystając ze swobody kontraktowej, którą zapewniają te ramy, strony (w praktyce przedsiębiorca) nie mogą pomijać dodatkowych, ustawowych ograniczeń swobody kontraktowej, wynikających z art.
i n.k.c. Stosowne postanowienia nie mogą kształtować ponoszonych przez kredytobiorcę-konsumenta pozaodsetkowych kosztów kredytu w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (por. uchwała Sądu Najwyższego z 26 października 2021 r., III CZP 42/20; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2022 r. I NSNc 455/21 Jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, okoliczności tych Sąd Okręgowy nie rozważył w sposób wszechstronny ograniczając się do przywołanego powyżej stwierdzenia, co w ocenie sądu II instancji może zostać uzupełnione na etapie postępowania odwoławczego, w ramach apelacji pełnej. Mianowicie, wadliwość sposobu rozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji nie uzasadnia bowiem uchylenia przez sąd odwoławczy wyroku sądu pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1999 r., II CKN 521/98, LEX nr 50700). W pierwszym rzędzie wskazać należało, że wprawdzie ustawa prawo bankowe wprost przewiduje możliwość pobrania przez kredytodawcę prowizji, to jednak tego typu zobowiązanie nie należy do głównych świadczeń wynikających z umowy kredytowej. Nie jest bowiem to element przedmiotowo istotny, a zatem o charakterze obligatoryjnym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 3 września 2020 r.I ACa 295/20; wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 1.10.2019r., II C 1018/19). W tej sytuacji należało poddać ocenie postanowienie umowne w zakresie określenia wysokości prowizji pod kątem klauzul: „działania wbrew dobrym obyczajom” oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta". Działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta czy wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Za istotę dobrego obyczaju uznaje się szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami jest naruszanie usprawiedliwionego zaufania drugiej strony umowy. Także naruszenie dobrych obyczajów w kontekście art.
zazwyczaj jest wiązane z tworzeniem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron. Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). Rażące naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, nie zawsze jednak zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza te interesy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2010 r., I CSK 694/09). Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego "przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów, oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on, na podstawie ogólnych przepisów, w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12). W literaturze pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami wyjaśniane jest w ten sposób, iż postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób z nimi sprzeczny wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności, polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta należy interpretować w świetle art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, w której mowa jest o postanowieniach powodujących znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Potrzebę tą dostrzegł Sąd Najwyższy, który przyjmuje, odwołując się do art. 3 dyrektywy 93/13/EWG, że o naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). W doktrynie przeważa pogląd, iż punktem odniesienia dla oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta, powinien być przede wszystkim rozkład praw i obowiązków zawarty w przepisach dyspozytywnych, w razie ich braku ogólne zasady i wartościowania prawa umów, w szczególności umów zobowiązujących, natura poszczególnych nazwanych stosunków umownych albo ich podtypów, a także zwyczajowo ukształtowanych typów i podtypów empirycznych oraz zgodność postanowienia z celami, którym umowa ma służyć. W doktrynie i orzecznictwie przeważa pogląd, że obie omawiane przesłanki są niezależne od siebie i muszą dla uznania abuzywności wystąpić łącznie. Sąd Najwyższy wyjaśnia zarazem, że rażące naruszenie interesów konsumenta z reguły (zazwyczaj) stanowi naruszenie dobrych obyczajów, nie zawsze jednak zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza te interesy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 13 października 2010 r., I CSK 694/09; z 30 września 2015 r., I CSK 800/14, oraz z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12)- R.Trzaskowski, Komentarz do art. 385
c. Powód nie wykazał, aby doszło do indywidualnego uzgodnienia warunków naliczenia, jak i pobrania prowizji, a to na nim spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie. Wyeliminowanie abuzywnego postanowienia umownego dotyczącego prowizji powodowało, że od początku, że skutkiem ex tunc tego rodzaju obowiązek świadczenia nie istniał. Tym samym, zgodzić się należało że stanowiskiem apelującego, że w momencie złożenia przez powoda oświadczenia o wypowiedzeniu umowy pozwany nie pozostawał w opóźnieniu w zapłacie jakiegokolwiek świadczenia. Zadłużenie pozwanego określone w oświadczeniu o wypowiedzeniu (9553,32zł) było bowiem wielokrotnie niższe, niż kwota bezzasadnie naliczonego zobowiązania z tytułu prowizji, nie mówiąc o tym, że brak było również podstaw do naliczenia od kwoty prowizji odsetek kapitałowych (umownych). Dlatego też po myśli art. 386§1kpc zaskarżony wyrok podlegał zmianie, poprzez oddalenie powództwa jako przedwczesnego. Należy bowiem przyjąć, że umowa kredytu łącząca strony, wobec braku upływu terminu jej obowiązywania, trwa nadal. O kosztach procesu za I instancję, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego należało orzec po myśli art. 98§1 i 3, 98§1 1kpc. Z kolei na podstawie art. 113 ust.1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało nakazać pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa pozostałą część opłaty od apelacji, od uiszczenia której pozwany został zwolniony. SSA Piotr Łakomiak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.