Sygn. akt I ACa 201/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 listopada 2023 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2023 r. w Krakowie na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa E. D. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 14 grudnia 2021 r. sygn. akt I C 1464/19
(2)podczas składania zeznań na k. 306 podkreślali, że poniesiono koszty na wypożyczenie wózka inwalidzkiego w kwocie 400 zł. Tymczasem kwota 3 760,08 zł dotyczyła przede wszystkim stosowanej terapii opatrunkami próżniowymi (...) i zakupu opatrunków, co udokumentowano fakturami zestawionymi w tabeli C pozwu. Jak wynika natomiast z opinii biegłego ortopedy i psychiatry powódka w związku z powikłaniem przewlekłą infekcją kości piszczelowej oraz brakiem gojenia rany pooperacyjnej wymagała terapii opatrunkami próżniowymi, za które płaciła prywatnie według przedstawionych faktur. Precyzując pozew na k. 537 powódka domagała się dodatkowo po za w/w kwotami, kwoty 15 692,73 zł odszkodowania. Rozszerzone żądanie Sąd uwzględnił do kwoty 12 079,90 zł. Na kwotę tą złożyły się: - żądana przez powódkę kwota 293 zł za dojazdy taksówkami w okresie leczenia 5.02.2020 do 17.02.2020 poparta fakturami, gdy powódka przebywała u siostry w K. i dojeżdżała na wizyty kontrolne do szpitala przy ul. (...). Wszystkie wynikające z faktur daty przejazdów taksówkami zgadzają się wizytami powódki w w/w szpitalu, a zestawienie w tym zakresie powódka przedstawiła na k. 548, - kwota 9502,91 zł. Na k. 545-548 powódka zawarła tabelę przedstawiającą poniesienie przez nią kolejnych kosztów leczenia na kwotę łączną 10 002,91 zł, w której uwzględniła zakup zaleconych przez lekarzy leków, opatrunków, kompresów, wyposażenia sprzętu do terapii opatrunkami podciśnieniowymi (...), prywatnych konsultacji lekarskich i badań lekarskich, kul łokciowych, dalszego wypożyczenia wózka inwalidzkiego, kosztów prywatnej rehabilitacji i innych. Wszystkie wskazane przez powódkę wydatki znalazły potwierdzenie w dowodach z faktur, rachunków. W/w wydatki Sąd uznał za uzasadnione i przyczynowo związane z procesem leczenia powikłanego złamania prawnej nogi podczas wypadku z dnia 13.11.2018 roku, za wyjątkiem kosztów rehabilitacji w kwocie 500 zł według rachunku z dnia 19.04.2021 roku nr 01/04/21 z k. 607. Za ten okres powódka domagała się już renty z tytułu zwiększonych potrzeb, w tym kosztów rehabilitacji. Uwzględnienie tej kwoty prowadziłoby zatem do jej zdublowania i zasądzenia dwukrotnie, raz w ramach odszkodowania, a raz w ramach renty. - kwota 2268 zł za koszty dojazdów w okresie od 29.10.2019 do 22.06.2021 roku. Powódka w przedstawionym przez siebie zestawieniu dojazdów na k.549-551 podała, że przejechała z domu w K. na konsultacje lekarskie, pobyty szpitalne w K. łącznie 6457 km, a do rozliczenia przyjęła stawkę 0,8358 zł/km stosowaną w podróżach służbowych. Sąd zaakceptował odległość wskazaną przez powódkę na poziomie 105 km w jedną stronę dzielącą jej miejsce zamieszkania i szpitala w K., ponieważ znajdowała ona potwierdzenie w kalkulatorach internetowych odległości między miastami. Sąd zweryfikował też w/w zestawienia powódki z datami wizyt kontrolnych i pobytów szpitalnych wynikającymi z dokumentacji leczenia powódki. W dokumentacji leczenia powódki przedstawionej w toku sprawy, nie odnaleziono dat wizyt kontrolnych dnia 4.02.2020, 7.07.2020, 4.08.2020, 10.2020. Uwzględnionych 27 przejazdów na wizyty kontrolne i zabiegi przy 105 km w jedną stronę co dało sądowi 5670 km łącznie pokonanych przez powódkę (105 km * 2 *27 przejazdów). Liczbę przejechanych kilometrów należało przeliczyć jednak, nie przez stawkę podróży służbowej wynikającą z odpowiedniego rozporządzenia, na które powołał się pełnomocnik powódki, gdyż podróże na konsultacje lekarskie, leczenie nie są podróżami służbowymi. W aktualnym orzecznictwie powszechnym nie aprobuje się do rozliczenia kosztów podróży na leczenie poszkodowanego, stosowania stawek adekwatnych dla podróży służbowych, gdyż powoduje to przede wszystkim nieuzasadniony wzrost roszczenia odszkodowawczego o zmienne podróży służbowych nie mające związku przyczynowego ze szkodą. Sąd rozliczył zatem koszty dojazdów powódki na leczenie według średniego spalania samochodu osobowego, które według doświadczenia życiowego i tego co przyjął ubezpieczyciel w toku likwidacji szkody w decyzji z dnia 18.07.2019 roku na k. 87, wynosiło około 8 litrów/100 km, przy cenie za litr paliwa oscylującej wokół kwoty 5 zł. Koszty dojazdu wyniosły zatem 2268 zł ( 5670 km * 8 l/100km * 5 zł) - kwota 16 zł tytułem dwóch dojazdów powódki z miejsca zamieszkania siostry w K. do szpitala w K. dnia 5.02.2020 i 6.02.2020 wg tabeli z k. 550 pozycja 10 i 11( 2 przejazdy *10 km w jedną stronę * 2 =40 km * 8 l/100 km * 5 zł za 1 km). Co do roszczenia o rentę Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Renta ta ma charakter odszkodowawczy, a przesłanką jej ustalenia jest odszkodowanie za utratę zdolności do pracy zarobkowej oraz zwiększenie się potrzeb poszkodowanego i zmniejszenie się jego widoków powodzenia na przyszłość na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że zwiększenie się potrzeb poszkodowanego stanowi szkodę przyszłą, wyrażającą się w stale powtarzających się wydatkach na ich zaspokojenie (np. konieczność stałego leczenia, zabiegów, kuracji, opieki osób trzecich, specjalnego odżywiania itp. – wyrok SA w Katowicach z dnia 24 maja 1996 r., III APr 7/96, OSA 1997, z. 6, poz. 18). Wówczas wystarczające jest wykazanie przez poszkodowanego istnienia zwiększonych potrzeb stanowiących następstwo czynu niedozwolonego (wyrok SN z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04, LEX nr 177203). Natomiast przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki (wyrok SN z dnia 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, OSNCP 1977, nr 1, poz. 11). Powódka domagała się renty na zwiększone potrzeby zarówno w formie skapitalizowanej za okres od grudnia 2018 do listopada 2019 w kwocie 25 139, 26 zł oraz renty miesięcznej sprecyzowanej kwotowo za okresy od grudnia 2019 do kwietnia 2021 roku i od maja 2021 roku na przyszłość w wysokości 2366 zł miesięcznie. W okresie od 1.12.2018 do 31.03.2019 roku Sąd przyznał powódce skapitalizowaną rentę w wysokości 8 758,48 zł, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Łączna skapitalizowana renta w tym okresie policzona przez Sąd wynosiła 10 505,12 zł (6259,52 zł+ 4060 zł+ 185,60 zł). Na ta kwotę złożyły się: - koszty opieki w wysokości 6259,52 zł. Na k 36-37 pozwu powódka przedstawiła tabele D z wyliczeniem wartości potrzebnej jej opieki, wskazując przyjętą stawkę godzinową opieki na poziomie 13 zł -14,70 zł jako najniższej stawki godzinowej za pracę brutto oraz czasookres tej opieki w pierwszych dwóch miesiącach po 6 h dziennie i w kolejnych dwóch miesiącach po 4 h dziennie. Biegli ortopeda i psychiatra w wydanej na potrzeby tej sprawy opinii zaakceptowali zakres i czas opieki wskazany przez powódkę w tej tabeli. Od 1.12.2018 do 31.09.2019 roku powódka wymagała zatem opieki przez 608 h łącznie, z tym, że w grudniu 2019 roku 186 h, a w okresie od 1.01.2019 do 31.03.2019 roku 422 h. Sąd posłużył się tą samą co powódka stawką godzinową odnoszoną do najniższej minimalnej stawki godzinowej za pracę, ale netto, a nie brutto w 2018 i 2019 roku, ponieważ pobierając rentę powódka nigdy do ręki nie otrzymałaby kwoty brutto powiększonej o należności pobierane faktycznie na potrzeby podatków i składek (...) Z danych dostępnych w internecie najniższa minimalna stawka godzinowa netto wynosiła w 2018 roku 9,74 zł/h, a w 2019 roku 10,54 zł/h. Koszty opieki potrzebnej powódce w w/w okresie wyniosły zatem 6259,52 zł (186 h * 9,74 zł/h= 1811,64 zł i 422 h * 10,54 zł/h= 4447,88 zł) - kwota 4060 zł za rehabilitację. Na k. 37-38 pozwu powódka w tabeli E wskazała zakres rehabilitacji jakiej wymagała, ilość godzin potrzebnej rehabilitacji i stawkę za 1h rehabilitacji na poziomie 70 zł. Biegły rehabilitant opiniujący w tej sprawie, stwierdził, że rehabilitacja poszpitalna jaką powódka odbywała od grudnia 2018 roku prywatnie była uzasadniona w takim wymiarze czasowym i okresie jak zalecił lekarz leczący powódkę. Nie budziło natomiast wątpliwości w kontekście przedłożonej dokumentacji medycznej powódki, że po leczeniu operacyjnym złamania wymagała szybkiej rehabilitacji w większym wymiarze czasowym. Gdy nie było to możliwe nieodpłatnie w ramach NFZ, bo z urzędu Sądowi wiadomo, że na taką rehabilitację czeka się w kolejce i jest ona ograniczona do wyznaczonej ilości zabiegów, powódka podejmowała uzasadnioną rehabilitację prywatną, tak aby nie pogorszyć swojego stanu zdrowotnego. Zatem Sąd w pełni zaakceptował rozliczenie z tabeli E pozwu przedstawione przez powódkę. - kwota 185,60 zł tytułem kosztów dojazdów na wizyty kontrolne według zestawienia z tabeli F podanej przez powódkę w pozwie na k. 39. Powódka regularnie jeździła na wizyty kontrolne do K., przy czym w tym czasie zamieszkiwała u rodziców w M.. Do K. pokonała z M. łącznie 464 km (8 przejazdów po 29 km w jedną stronę * 2). Przeliczając liczbę km przy zastosowaniu średniego spalania paliwa przez samochód przyjętego przez ubezpieczyciela na poziomie 8 l/100 km i 5 zł za 1 l paliwa, łączne koszty podroży wyniosły powódkę 185,60 zł. Kwotę 10 505,12 zł należało jednak pomniejszyć o wypłacone z tego tytułu przez ubezpieczyciela świadczenia czyli kwotę 1746,64 zł ( 4 miesiące po 436,66 zł). Do zasądzenia z tytułu skapitalizowanej renty w okresie od 1.12.2018 do 31.03.2019 roku pozostało zatem 8 758,48 zł. Ubezpieczyciel tytułem renty na zwiększone potrzeby i przejazdy wypłacił powódce w okresie od grudnia 2018 do sierpnia 2019 roku czyli za 9 miesięcy łącznie 3 929,98 zł ( 3015 zł renty i 387,84 zł za przejazdy na mocy decyzji z dnia 21.06.2019 r. oraz 270 zł za przejazdy i 257,14 zł renty na mocy decyzji z dnia 18.07.2019 roku), co miesięcznie daje kwotę 436,66 zł (3929,98 zł/9). Natomiast w okresie od 1.04.2019 do listopada 2019 roku Sąd zasądził łącznie 13 816, 65 zł, tak jak żądała powódka, na co złożyły się kwoty renty za: kwiecień 1563,33 zł, maj 1563,33 zł, za czerwiec 1563,33 zł, za lipiec 1563,33 zł, za sierpień 1563,33 zł, za wrzesień 2000, za październik 2000 zł i za listopad 2000 zł. Według wyliczeń Sądu miesięczna renta należna powódce w miesiącach kwiecień –listopad 2019 była wyższa, bo wynosiła 2 228,14 zł. Natomiast Sąd będąc związany żądaniem pozwu Sąd zasądził w/w kwoty tak jak dochodziła powódka. W okresie kwiecień-sierpień 2019 koszty opieki jakiej wymagała powódka w tym czasie wynosiły 1264,80 zł ( 30 dni * 4 h dziennie * 10,54 zł/1h wg minimalnej stawki godzinowej netto z 2019 roku). Ponadto powódka wymagała rehabilitacji za 1400 zł miesięcznie (20 zabiegów po 70 zł). Łączna renta z tytułu samej rehabilitacji i opieki wynosiła 2664,80 zł miesięcznie, nie licząc kosztów dojazdów, odejmując od tego wypłaconą w tym czasie przez ubezpieczyciela rentę w kwocie 436,66 zł (jak wyliczono wyżej), otrzymujemy 2 228,14 zł, co przewyższa żądaną przez powódkę rentę wyliczoną na poziomie 1563,33 zł. Natomiast w okresie wrzesień –listopad 2019, gdy ubezpieczyciel już nie wypłacał powódce renty na zwiększone potrzeby świadczenie to wg wyliczeń Sądu miesięcznie wynosiło 2228,14 zł, w tym 1400 zł za rehabilitację (20 zabiegów * 70 zł) oraz 632,40 zł za opieki ( 30 dni * 2 h * 10,54 zł/1
- h)Wobec powyższego wyliczona przez Sąd łącznie skapitalizowana renta w okresie od 1.12.2019 roku do listopada 2019 roku wyniosła 22 575,13 zł (8758,48 zł +13 816, 65 zł), dlatego orzeczono jak w punkcie III sentencji. W okresie od grudnia 2019 roku do marca 2021 roku powódka domagała się miesięcznie konkretnych kwot renty określonych na k. 539-540 i k. 552. Sąd tylko częściowo w punkcie IV sentencji wyroku uwzględnił jej żądanie w tym zakresie, bo wynikało to z różnicy zastosowanej przez Sąd minimalnej stawki godzinowej netto za opiekę, a nie brutto w poszczególnych latach, zgodnie z danymi dostępnymi w interncie. Za grudzień 2019 roku w związku z ograniczeniem żądania pozwu k. 552 powódka dochodziła tytko renty za opiekę, według wymiaru wskazanego przez biegłych opiniujących w tej sprawie tj. 2 h dziennie na k. 486. Powódka liczyła tą opiekę przez 20 dni roboczych, co przy minimalnej stawce godzinowej netto z 2019 roku na poziomie 10,54 zł dawało 421,60 zł ( 2 h * 20 dni * 10,54 zł/1h). Podobnie w okresie od stycznia do sierpnia 2020 roku powódka dochodziła tylko renty na zwiększone potrzeby tj. opieki. Koszty tej opieki w tym okresie wynosiły 440 zł miesięcznie ( 2 h * 20 dni* 11 zł netto minimalnej stawki godzinowej za 2020 rok). W okresie od września do grudnia 2020 roku powódka dochodziła tylko renty na zwiększone potrzeby tj. opieki. Koszty tej opieki w tym okresie wynosiły 220 zł miesięcznie ( 1 h * 20 dni* 11 zł netto minimalnej stawki godzinowej za 2020 rok). W tym czasie biegli opiniujący w tej sprawie ograniczyli bowiem wymiar czasu opieki potrzebnej powódce do 1 h dziennie. W okresie od stycznia do marca 2021 roku powódka dochodziła też renty na zwiększone potrzeby tj. opieki. Koszty tej opieki w tym okresie wynosiły 267,40 zł miesięcznie ( 1 h * 20 dni* 13,37 zł netto minimalnej stawki godzinowej za 2021 rok). Począwszy do kwietnia 2021 roku Sąd przyznał powódce bieżącą rentę płatną w kwocie 1457,40 zł miesięcznie wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w płatności każdej raty renty. Na kwotę powyższej renty składały się: opieka w wysokości 267,40 zł miesięcznie (1 h * 20 dni* 13,37 zł netto minimalnej stawki godzinowej za 2021 rok) oraz kwota 1200 zł za koszty prywatnej rehabilitacji, przy uwzględnieniu 20 zabiegów w miesiącu przy stawce 60 zł za zabieg. Powódce jak wynika z opinii biegłego rehabilitanta niezależnie od rehabilitacji ambulatoryjnej w ramach (...) oraz sanatoryjnej lub na oddziale rehabilitacyjnym raz w roku potrzebna jest dalsza rehabilitacja 5 razy w tygodniu dotycząca ćwiczeń czynnych po 45 min i 10 min masażu. Rehabilitację tą wobec ograniczeń stosowanych przez (...) musi powódka odbywać prywatnie, a godzina pracy fizjoterapeuty to 60-100. Sąd przyjął najniższa stawkę godzinową za rehabilitacje na poziomie 60 zł mając na uwadze fakt, że powódka będzie z tej rehabilitacji korzystała systematycznie, może zatem liczyć na preferencyjne traktowanie jako stały klient. Jak też wynika z dokumentacji i rachunków za rehabilitacje taką stawkę preferencyjną za godzinę zabiegów wobec niej stosowano. Ponadto większość z zabiegów tj. ćwiczeń czynnych powódka może wykonywać samodzielnie po odpowiednim instruktarzu i przyuczeniu, dlatego Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania stawki 100 zł za zabieg, tak jak liczyła powódka. Co do żądania ustalenia odpowiedzialności na przyszłość Sąd Okręgowy zważył, że powódka sformułowała żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku jakie mogą ujawnić się w przyszłości na mocy art.189 kpc. W pozwie powódka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika poprzestała jednak na zgłoszeniu samego żądania w powyższym zakresie, bez wskazania interesu prawnego w ustaleniu. Sąd uznał zatem, że interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość nie istnieje. Ewentualne przyszłe szkody w zdrowiu powódki mające związek przyczynowy z wypadkiem z dnia 13.11.2018 roku, będzie mogła ona wywodzić wobec pozwanego do 3 lat liczonych od momentu dowiedzenia się o nowej szkodzie. Prawa powódki w ewentualnym dalszym dochodzeniu od ubezpieczyciela tych roszczeń są więc ustawowo zabezpieczone, wykładnią art. 4421 kc jaką obecnie prezentuje na gruncie tego przepisu SN. Wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (bo tak należy odczytać § 3 art. 4421
- kc)oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tych okolicznościach żądanie to Sąd oddalił. Co do żądania odsetek Sąd Okręgowy zważył, że ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonego zadośćuczynienia Sąd przyznał od dnia wyrokowania tj. 14.12.2021 roku, a nie jak postulowała powódka od 1 stycznia 2019 roku tj. liczonego od momentu zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi wraz z żądaniem zapłaty pismem z dnia 30.11.2018 roku przesłanym drogą internetową. Należy podkreślić, iż kwestia wymagalności zadośćuczynienia oraz terminu od kiedy można naliczać odsetki od zadośćuczynienia w orzecznictwie nie jest postrzegana jednolicie. W starszym orzecznictwie Sądu Najwyższego można spotkać poglądy, na których dość długo bazowały orzeczenia sądów powszechnych w zakresie ustalania terminu od kiedy należy naliczać odsetki od zadośćuczynienia, iż zadośćuczynienia za krzywdę wymagalne staje się dopiero w dacie wydania przez sąd wyroku określającego jego wysokość, ponieważ dopiero od tego dnia dłużnik pozostaje w opóźnieniu z jego zapłatą (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1997 roku w sprawie I CKN 361/97 oraz z dnia 20 marca 1998 roku w sprawie II CKN 650/97). W najnowszym orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnym odsetki od zadośćuczynienia przyznawane są od daty wezwania dłużnika do zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia, a nie od daty wyrokowania w sprawie. Dla określenia terminu wymagalności zadośćuczynienia oraz w konsekwencji ustalenia od kiedy można naliczać odsetki od zadośćuczynienia ważne jest jednak, by dłużnik znał wysokość żądania osoby uprawnionej do zadośćuczynienia, a także znał okoliczności decydujące o rozmiarze należnego zadośćuczynienia. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w jednym ze swoich ostatnich wyroków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 roku w sprawie II CSK 595/13). Jednocześnie uznał on, iż o terminie, od którego należy naliczać odsetki ustawowe, decyduje także kryterium oczywistości żądania zadośćuczynienia. Jeżeli bowiem w danym przypadku występowanie krzywdy oraz jej rozmiar są ewidentne i nie budzą większych wątpliwości, uzasadnione jest przyjęcie, że odsetki ustawowe powinny być naliczane od dnia wezwania dłużnika do zapłaty takiego zadośćuczynienia, jakie było wówczas uzasadnione okolicznościami konkretnego przypadku. W przedmiotowej sprawie żądanie zadośćuczynienia powódki mając na uwadze złożony proces leczniczy, powikłanie gojenia złamanej kończyny, rozmiar krzywdy powódki na dzień złożenia przez nią wezwania do zapłaty ubezpieczycielowi (30.11.2018) roku nie był oczywisty. Wtedy bowiem powódka była na początku procesu leczniczego, nie wiadomo było dokładanie jak długo potrwa samo leczenie i rekonwalescencja oraz czy wystąpi powikłanie leczenia złamania i w jakim zakresie. Jak wykazało to postępowanie powódka leczenie złamania powikłane zakażeniem bakteryjnym prowadziła przez trzy lata. Dopiero w 2020 po usunięciu zespolenia przeszła kolejne etapy leczenia powikłania zakażenia bakteryjnego złamania, więc jej krzywda ta najbardziej dotkliwa wystąpiła w związku z tymi kolejnymi zabiegami operacyjnymi, a nie na początku leczenia czyli na przełomie 2018/2019 roku. W tych okolicznościach zasądzenie zadośćuczynienia z datą wcześniejszą niż wyrokowanie Sąd uznał za nieuzasadnione indywidualnymi okolicznościami tej sprawy, a przede wszystkim długim procesem leczenia, który jak podkreślała powódka w swoich zeznaniach zakończyła się dopiero w czerwcu 2021 roku. Ustawowe odsetki za opóźnienie od odszkodowania Sąd zasądził w oparciu o art. 817 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ust 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), licząc 30 dni od zgłoszenia poszczególnych roszczeń przez powódkę ubezpieczycielowi. Po upływie tych 30 dni ubezpieczyciel pozostawał w opóźnieniu. Zatem od kwoty 400 zł odsetki przyznano od dnia 11.05.2019 roku, bowiem to żądanie powódka zgłosiła ubezpieczycielowi pismem z dnia 8.04.2019 roku, które pozwany odebrał dnia 10.04.2019 roku. Kwotę 3760,08 zł przyznano z odsetkami od dnia 3.01.2020 roku, bo żądanie to pierwszy raz powódka wyraziła w pozwie, a odpis pozwu doręczono ubezpieczycielowi dnia 2.12.2019 roku-k.256. Trzydziestodniowy termin na zapłatę minął zatem 2.01.2020 roku. Od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu z zapłatą. Kwotę odszkodowania w wysokości 12 079,90 zł, policzoną przez tut. Sąd przyznano z odsetkami od dnia 24.09.2021 roku, bowiem żądanie w tym zakresie częściowo uwzględnione przez Sąd powódka zgłosiła w piśmie precyzującym żądanie pozwu z dnia 22.07.2021 roku, którego odpis doręczono pozwanemu dnia 23.08.2021 roku. Trzydziestodniowy termin na zapłatę minął 23.09.2021 roku. Ustawowe odsetki za opóźnienie od kwoty renty z tytułu zwiększonych potrzeb uwzględnionej przez Sąd w pkt III wyroku skapitalizowanej w kwocie 8758,48 zł oraz za miesiąc kwiecień 2019 roku w wysokości 1563,33 zł, wobec zgłoszenia takiego żądania ubezpieczycielowi przez powódkę pismem z dnia 8.04.2019 roku, które pozwany odebrał dnia 10.04.2019 roku oraz mając na uwadze 30 dniowy termin na zapłatę przez ubezpieczyciela wynikający z art. 817 § 1 k.c. w zw. z art. 14 ust 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), zasądzono od dnia 10 maja 2019 roku. Ustawowe odsetki za opóźnienie od poszczególnych kwot renty na zwiększone potrzeby uwzględnionej przez Sąd w pkt III wyroku za przeszłe okresy miesięczne poczynając od miesiąca maja 2019 roku do listopada 2019 roku, wobec zgłoszenia takiego żądania w postępowaniu likwidacyjnym przez powódkę już pismem z dnia 8.04.2019 roku z zaznaczeniem domagania się tej renty płatnej do dnia 10 każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, poszczególne miesięczne renty stawały się wymagalne z dniem 10 tego każdego miesiąca. Dlatego kwoty te Sąd zasądził z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od poszczególnych miesięcznych rent z dniem następnym po dniu wymagalności tak jak wskazała powódka w pozwie, mając też na uwadze, że pewne daty uległy przesunięciu z uwagi na fakt, że wypadały w dni wolne lub święta państwowe. Natomiast w zakresie renty za poszczególne okresy określone w pkt IV sentencji Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie w płatności każdej raty renty tak jak wnosiła o to powódka. W związku z cofnięciem przez powódkę częściowo renty z tytułu zwiększonych potrzeb w zakresie: grudzień 2019 r. co do kwoty 1400 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty; za okres od stycznia 2020 r. do sierpnia 2020 r. włącznie co do kwoty 1320 zł miesięcznie wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty we wskazanym okresie; za okres od września 2020 r. do grudnia 2020 r. co do kwoty 1660 zł miesięcznie wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty we wskazanym okresie; za okres od stycznia 2021 r. do marca 2021 r. co do kwoty 1634 zł miesięcznie wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty we wskazanym okresie; za kwiecień 2021 r. co do kwoty 434 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty, Sąd zliczył te pozycje na sumę 23 936 zł i w tej części na podstawie art. 355 kpc postępowanie umorzył wraz z żądanymi przez powódkę od tych kwot odsetkami-pkt V sentencji. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł stosownie do art. 100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielając między stronami postępowania mając na uwadze stopień wygrania sprawy przez powódkę tj. 76% (bowiem według sprecyzowanego żądania pozwu wps wyniosła 336 485 zł, a wartość uwzględnionego przez Sąd żądania wyniosła 256 304 zł). Opłata od pozwu, której powódka z uwagi na zwolnienie od kosztów sądowych w całości nie uiściła należna od zasądzonego świadczenia wynosi 12 816 zł (5% z 256 304 zł). Ze środków Skarbu Państwa tymczasowo na opiniowanie biegłych ponad uiszczoną przez pozwanego zaliczkę w kwocie 1000 zł wypłacono 1313,16 zł. Pozwany uiści zatem na rzecz SP w/w opłatę od pozwu w uwzględnionej części roszczenia tj. 12 816 zł oraz kwotę 998 zł wydatków sądowych (76% z 1313,16 zł). Mając jednak na uwadze stopień wygania sprawy przez powódkę oraz wysokość zasądzonych roszczeń Sąd obciążył powódkę opłatą od pozwu w przegranej części tj. kwotą 4010 zł( 336 485 – 256 304 =80 181 zł * 5%) oraz kwotą 315,16 zł tytułem części wydatków sądowych (24% * 1313,16 zł), które nakazał pobrać z zasądzonego na rzecz powódki roszczenia stosownie do art. 113 ust 2 uksc. Odnoście kosztów zastępstwa prawnego. Obie strony były zastępowane przez profesjonalnych pełnomocników z wyboru, których jednak nakład pracy związany z przedmiotową sprawą był różny. Pełnomocnik powódki zaangażował się w przedstawienie żądań powódki w bardzo skrupulatny sposób. Przedstawił szczegółowe zestawienia i tabele z szczegółowymi opisami każdej pozycji, jakich powódka dochodziła, co pozwoliło Sądowi na szybsze i łatwiejsze zweryfikowanie jej żądań z dokumentacją medyczną i dowodami z dokumentów. Zestawiając te dokładne i precyzyjne wielostronicowe pisma powódki w relacji do pism procesowych pozwanego, który w zasadzie ograniczył się do podważenia wysokości żądań powódki Sąd uznał za uzasadnione zwiększenie wynagrodzenia pełnomocnika powódki do dwukrotności stawki czyli łącznie z opłatą skarbową kwoty 21617 zł, tak jak o to wnioskował na k. 665. Koszty zastępstwa procesowego pozwanego natomiast wyniosły 10 817 zł z opłatą skarbową. Do kwoty tej Sąd doliczył 1000 zł zaliczki uiszczonej przez ubezpieczyciela na opiniowanie. Koszty postępowania poniesione przez strony wyniosły zatem łącznie 33 434 ( 21 617 zł + 10 817 zł + 1000 zł). Według stopnia wygrania sprawy przez powódkę 76% z 33 434 zł to 25 409,84 zł, a 24% z 33 434 zł to 8 024,16 zł, różnica między tymi pozycjami, którą pozwany zwróci powódce tytułem zwrotu kosztów procesu to 13 593 zł. Wyrok ten zaskarżyła strona pozwana w pkt I co do kwoty 133 000,00 zł (słownie: sto trzydzieści trzy tysiące złotych) oraz w pkt VII i VIII w zakresie odpowiadającym uwzględnionej części niniejszej apelacji, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia oraz błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wyprowadzenie wniosków sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, skutkujące błędnymi ustaleniami faktycznymi przyjętymi za podstawę rozstrzygnięcia, tj. uznanie, że zadośćuczynienie w kwocie 233.000,00 zł na rzecz E. D. jest sumą odpowiednią do rozmiaru i intensywności cierpienia Powódki, w sytuacji gdy stan zdrowia E. D. nie jest ekstremalny w kwestii wysokości doznanego trwałego uszczerbku na zdrowiu, natomiast wysokość zasądzanych w innych analogicznych postępowaniach zadośćuczynień jest znacznie niższa. W oparciu o te zarzuty wniosła o: 1. zmianę zaskarżonego Wyroku w pkt I w części dotyczącej kwoty 133 000,00 zł - poprzez oddalenie powództwa w ramach zadośćuczynienia ponad kwotę 67 000,00 zł, wraz z odpowiednimi odsetkami, 2. zmianę pkt VII i VIII Wyroku poprzez rozdzielenie kosztów procesu pomiędzy stronami stosownie do uwzględnionej części apelacji Pozwanego, 3. zasądzenie od Powódki na rzecz Pozwanego kosztów procesu za instancję odwoławczą, w tym kosztów zastępstwa procesowego - według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się bezzasadna. Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Apelacja nie zawiera wskazania żadnych skonkretyzowanych okoliczności faktycznych, które wskutek naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. miały zostać przez Sąd I instancji wadliwie ustalone. Nie wskazano w niej, które konkretnie dowody zostały wadliwie ocenione oraz jakie konkretnie ustalenia faktyczne są sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym, z zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym. Nie wystarcza bowiem powołanie się na nietrafność uznania przez Sąd I instancji, że zadośćuczynienie w kwocie 233.000,00 zł na rzecz E. D. jest sumą odpowiednią do rozmiaru i intensywności cierpienia Powódki. Jest to bowiem zagadnienie ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepis prawa materialnego - art. 445 § 1 k.c., a nie skonkretyzowany element stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach oceny trafności zaskarżonego rozstrzygnięcia w kontekście znajdujących zastosowanie przepisów prawa materialnego. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu. W tak ustalonym stanie faktycznym brak jest podstaw do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia. Strona pozwana nie kwestionowała podstaw swojej odpowiedzialności co do samej zasady i Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że w ustalonym stanie faktycznym znajduje ona uzasadnienie w treści art. 436 § 1 k.c. w zw. z 435 k.c. i art. 822 k.c. w związku z art. 34 i 35 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Określając wysokość zadośćuczynienia należnego powódce Sąd Okręgowy trafnie odwołał się do uregulowania z art. 445 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny aprobuje stanowisko, iż kontrola wysokości zasądzonego zadośćuczynienia jest możliwa jedynie w wypadku gdyby zasądzona z tego tytułu kwota była rażąco niewspółmierna, tj. rażąco zawyżona lub rażąco zaniżona. Określając globalną wysokość zadośćuczynienia Sąd I instancji uwzględnił istotne w tym kontekście okoliczności, tj. obrażenia powypadkowe powódki oraz długość procesu leczenia i rehabilitacji trwającego ponad trzy lata z uwagi na powikłanie procesu leczenia o stan zapalny rany, kości oraz wytworzenie stawu rzekomego. Wskazał, że w przedmiotowym wypadku powódka doznała wielołamowego złamania kości piszczelowej i strzałkowej prawej z tym, że nie było to zwykłe typowo gojące się złamanie. Trafnie przy tym uznał, że wysokość oszacowanego przez biegłych lekarzy trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki w zakresie ortopedycznym na poziomie 30% i zakresie psychicznym 5 % nie oddawała pełnej krzywdy psychicznej i fizycznej jakiej powódka doznała w całym procesie leczenia a zakończonym dopiero w czerwcu 2021 roku. Sam procentowo określony uszczerbek na zdrowiu ma jedynie charakter orientacyjny i pomocniczy, a nie wyznaczający wysokość zadośćuczynienia. W wypadku powódki znaczenie miał również cierpienia psychiczne powódki związane z leczeniem pourazowym, to że wystąpiły u niej zaburzenia depresyjno-adaptacyjne, wymagające leczenia farmakologicznego i terapii psychologicznej, konsekwencje zdarzenia w życiu małżeńskim powódki, fakt, że stan złamanej nogi nie ulegnie poprawie, powódka będzie borykała się z ograniczeniami ruchowymi, a to wiążę się z zaprzestaniem możliwości utrzymywania aktywności fizycznej przez powódkę z przed wypadku oraz zdolności do wykonywanej dotychczas pracy. Nie przekonuje w tym stanie rzeczy argumentacja strony powodowej akcentująca wysokość procentowego uszczerbku na zdrowiu. Rozmiar procentowego uszczerbku na zdrowiu stanowi jedynie normatyw określony dla celów orzekania o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych i nie ma on bezpośredniego przełożenia dla oceny rozmiaru krzywdy przy orzekaniu o zadośćuczynieniu na podstawie przepisów prawa cywilnego. W tym drugim wypadku istotny jest bowiem całokształt negatywnych skutków, które wskutek szkody na osobie odczuła osoba pokrzywdzona, a ten został należycie i w pełni ustalony i uwzględniony przez Sąd I instancji. Podzielić należy pogląd, że podstawą przyznania zadośćuczynienia są nie tylko cierpienia fizyczne, ale również i dolegliwości natury psychologicznej oraz że nie tylko trwałe, lecz także przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, polegające na znoszeniu cierpień psychicznych mogą usprawiedliwiać przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego. Sąd I instancji uwzględnił wszystkie istotne czynniki determinujące rozmiar krzywdy powódki. Wysokość przyznanej kwoty mieści się w granicach „odpowiedniej sumy” z art. 445 § 1 k.c. a argumentacja strony powodowej sprowadza się w istocie do polemiki z oceną, którą w tym zakresie władny był samodzielnie dokonać Sąd I instancji. W szczególności zawarte w apelacji twierdzenia o tym, że „nie wydaje się aby stan psychiczny Powódki był zły” mają charakter ogólnikowej polemiki z oceną dokonaną przez Sąd I instancji. Wbrew tezom lansowanym w apelacji biegły ortopeda stwierdził, że doszło do zaniku mięśni podudzia prawego (k. 485). Natomiast powołanie się na wysokość zadośćuczynień zasądzanych w innych sprawach nie może odnieść skutku. Ocena, czy sprawy te są rzeczywiście „analogiczne” do sprawy powódki ma charakter uznaniowy. Natomiast strona pozwana jedynie ogólnikowo powołuje się na okoliczność, jakoby Sądy zasądzają zadośćuczynienie za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia w znacznie niższych kwotach, nie przekraczających 100.000 zł, nie podając żadnych konkretnych okoliczności wskazujących na podobieństwo stanu faktycznego w tych sprawach ze stanem faktycznym w niniejszej sprawie. Uwzględniając aktualne warunki ekonomiczne społeczeństwa nie można określonej przez Sąd I instancji globalnej kwoty określić jako rażąco wygórowanej. W tym stanie rzeczy nie było zatem podstaw do postulowanej w apelacji redukcji zasądzonego zadośćuczynienia, a kierunek zaskarżenia wyklucza dopuszczalność skorygowania orzeczenia z uwagi na wielkość dobrowolnie wypłaconej części zadośćuczynienia. Wobec braku podstaw do modyfikacji orzeczenia co do istoty sprawy w zaskarżonym zakresie, nie zachodziły podstawy do korygowania zawartych w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięć o kosztach. Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c. Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającej strony powodowej na rzecz wygrywającej powódki koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powódki w kwocie wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).