← Polska

I ACa 210/21

Niniejszy dokument nie stanowi doręczenia w trybie art. 15 zzs 9 ust. 2 ustawy COVID-19 (Dz.U.2021, poz. 1842) Sygn. akt I ACa 210/21 Sygn. akt I ACz 126/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ D

§ 1i 2 k.p.c.

odbierając Sądowi prawo podejmowania dalszych czynności w sprawie, - art. 843 § 3 k.p.c., a to poprzez uwzględnienie powództwa w przedmiotowej sprawie w oparciu o zarzut, który nie został wskazany w pozwie, tylko został przytoczony i uzasadniony przez powódkę na późniejszym etapie postępowania, bez jednoczesnego wskazania, dlaczego nie mogła tego zarzutu podnieść już w pozwie, - art. 100 k.p.c. i art. 102 k.p.c., a to poprzez ich niezastosowanie w przedmiotowej sprawie, podczas gdy jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, Sąd uwzględnił powództwo opierając się w zasadzie nie na tych okolicznościach, które zostały wskazane przez pełnomocnika powódki jako podstawa żądania pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w pozwie, W oparciu o tak postawione zarzuty na wypadek uznania nieważności postępowania skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania w sprawie i zniesienie kosztów pomiędzy stronami, ewentualnie w przypadku nie uwzględnienia zarzutu nieważności, o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania za obydwie instancje, ewentualnie zaś w przypadku przyjęcia, iż nie doszło do naruszenia art. 843 § 3 k.p.c., o zastosowanie art. 102 k.p.c. i odstąpienie od obciążania pozwanego kosztami postępowania. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Apelacja jako całkowicie bezzasadna podlegała oddaleniu. Wniesione zażalenie z kolei podlegało odrzuceniu jako niedopuszczalne. W pierwszej kolejności należy odnieść się do przedmiotowego zażalenia. Skarżący wniósł apelację co do istoty sprawy, wobec objęcia zaskarżeniem punktu I, III i IV cześci dyspoztywnej sentencji wyroku Sądu Okręgowego. Zgodnie z art. 394 § 1 pkt 6) k.p.c. zażalenie do sądu drugiej instancji przysługuje na postanowienia sądu pierwszej instancji, których przedmiotem jest zwrot kosztów, określenie zasad ponoszenia przez strony kosztów procesu, zwrot opłaty lub obciążenie koszami sądowymi – jeżeli strona nie składa środka zaskarżenia co do istoty sprawy. Zasada zwrotu kosztów zawarta była w pkt III i IV sentencji. Skoro w niniejszej sprawie apelujący wniósł apelację kwestionując wynik procesu, to uznać należało za niedopuszczalne wniesienia obok niego zażalenia na orzeczony zwrot kosztów. Ponadto ugruntowane jest stanowisko zarówno w literautrze, jak i w orzecznictwie, że na gruncie obowiązującej procedury brak jest możliwości zbiegu czy konkurencji kilku środków zaskarżenia wobec istniejacej zasady wyłączności i niepodzielności powyższych środków. Inaczej mówiąc, jeżeli ustawa przewiduje określony środek zaskarżenia to jednocześnie wykluczony jest inny. Mając zatem na względzie gramatyczne brzmienie przywołanego wyżej przepisu i istniejące okoliczności procesowe, to należało stosownie do treści art. 373 § 1 w zw. z art. 397 § 3 k.p.c. odrzucić przedmiotowe zażalenie, o czym orzeczono, jak w punkcie 1 części dyspozytywnej sentencji wyroku odwoławczego. W konsekwencji powyższego, Sąd Apelacyjny wobec powyższego odrzucenia zażalenia nie był władny rozpoznawać podniesionych w nim zarzutów, w szczególności w zakresie nieprawidłowego wyliczenia zwrotu kosztów procesu, pod względem rachunkowym (nakazanego ściągniecia od pozwanego opłaty od pozwu). Zarzut ten nie został podniesiony na gruncie skutecznie wniesionej apelacji. Wymaga podkreślenia, że sąd odwoławczy związany jest zarzutami prawa procesowego, nie jest natomiast związany zarzutami prawa materialnego. Innymi słowy, Sąd Apelacyjny z urzędu nie może korygować dostrzeżonych nieprawidłowości w zaskarżonym wyroku, jeżeli nawiązują one do prawa procesowego, jeżeli sam skarżący nie zwraca na nie uwagi, a takim zarzutem niewątpliwie jest zarzut rozliczenia zwrotu kosztów, o których mowa w punkcie III i IV sentencji, dlatego też, ten zarzut został pominięty w dalszej częsci rozważań niniejszego uzasadnienia, wobec braku ujęcia go w apelacji. Odnosząc się zaś do samej pelacji, to skarżący na jej gruncie, nie kwestionował poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, a to wobec podniesionych przez niego zarzutów prawa materialnego i procesowego (nieważności postępowania). Niemniej jednak, Sąd Apelacyjny podziela te ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne. Jednocześnie jest nimi związany na gruncie wywiedzionych w apelacji zarzutów prawa materialnego. Nie można było się zgodzić ze skarżącym, ze zachodzi w niniejszej sprawie nieważność postępowania na podstawie art. 379 pkt 3) w zw. z art.

§ 1

i 2 k.p.c., a to w związku z zarzucanym przez niego uprawomocnieniem się zarządzenia o zwrocie pozwu. Wpierw należy zwrócić uwagę apelującego, że prawomocne zarządzenie o zwrocie pozwu nie tworzy stanu res iudicaty. O ile może mieć wpływ na inne toczące się postępowanie to jednak taki zwrot pozwu nie rozstrzyga o istocie sprawy. Zwrot pozwu pociąga za sobą jedynie bezskuteczność jego wniesienia w zakresie daty wpływu do Sądu. Ten zarzut mógłby być brany pod rozwagę, gdyby data wpływu pozwu do Sądu miała istotny wpływ dla zasadności dochodzonego pozwem roszczenia. Skarżący tego jednak wprost nie artykułuje. Wskazuje jedynie, że sprawa w zasadzie jest prawomocnie zakończona i w tym ostatecznie upatruje swoją apelację, w braku podstaw do wydania zaskarżonego wyroku, a nie w tym, że powództwo jest spóźnione. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można dostrzeć uchybień w trakcie postępowania przed Sądem pierwszej instancji, wpierw dokonanch przed Sądem Rejonowym, a potem przed Sądem Okręgowym. Od chwili wniesienia pozwu do czasu przekazania sprawy wszystkie czynności procesowe były podejmowane pod jedną sygnaturą. O ile stwierdzenie prawomocności orzeczenia ma deklaratoryjny charakter i nie jest konieczne w tym zakresie wydanie określonego zarządzenia, bowiem następuje to z mocy samego prawa, to ostatecznie po wnikliwej kwerenendzie akt niniejszej sprawy, nie można było uznać aby występowały w tej sprawie przesłanki do stwierdzenia, że wydane w sprawie zarządzenie o zwrocie pozwu, w ślad za argumentacją pozwanego, uprawomocniło się. Mimo, że do wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych załączono wadliwe oświadczenie o stanie majątkowym i rodzinnym złożone na urzędowym formularzu (niepodpisane przez powódkę), to ostatecznie te wady zostały usunięte przez pełnomocnika powódki zgodnie z wytycznymi Sądu Rejonowego stosownie do art. 130 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Nawet gdyby taka sytuacja miała miejsce (uprawomocnienia się zarządzenia o zwrocie pozwu i przyjęcia skutku pozwu dopiero z datą zwolnienia powódki od kosztów sądowych), to w takim przypadku jedyną konsekwencją byłoby inne ustalenie, odnośnie daty wpływu powództwa przeciwegzekucyjnego do sądu. Niemniej jednak śledząc dotychczasowe stanowisko procesowe skarżącego nie można w nim dostrzeć, aby zarzucał on, aby to powództwo było spóźnione i to własnie z powodu zarządzenia o zwrocie pozwu. Co więcej, nie wiąże on ze sobą obu tych kwestii. Nie jest to także objęte zarzutem apelacyjnym, który w takim razie należałoby utożsamiać z zarzutem prawa procesowego, którego sąd odwoławczy, o ile nie został zawarty w apelacji, nie jest władny rozstrzygać. W konsekwencji powyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzuty pozwanego odnośnie jego interpretacji przepisu art.

§ 2k.p.c.

w zasadzie sprowadzały się tylko i wyłącznie do polemiki z decyzjami procesowymi sądu rejonowego, w kwestii tego, czy złożenie wniosku przez pełnomocnika powódki o zwolnienie od kosztów sądowych w trakcie biegu terminu na uiszczenie opłaty sądowej od pozwu, wstrzymuje ten bieg, czy też nie, i czy usunięcie ewentualnych braków przedmiotowego wniosku o zwolnienie od kosztów, także wstrzymuje ten bieg czy też nie. Jak wskazano, czynności procesowe sądu miały swoje oparcie w przywołanych wyżej przepisach. Reasumując, nie budziło wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że mówiąc o terminie przewidzianym w tym przepisie art.

§ 2k.p.c.

jest także mowa w przypadku skutecznie złożenego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych utożsamianego z przesłanką uiszczenia brakującej opłaty, jeżeli wniosek ten został w całości pozytywnie rozpatrzony. Również do takiego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych stosuje się postępowanie naprawcze zgodnie z art. 130 § 1 k.p.c., wobec przywołanego wyżej art. 102 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Również nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut apelującego dotyczący naruszenia art. 843 § 3 k.p.c. Przede wszystkim wymaga podkreślenia, że przyjmuje się możliwość podniesienia wszelakiego rodzaju zarzutów, zarówno nawiązujących do naruszenia prawa materialnego czy procesowego, jak i zarzutów kwestionujących błędnie poczynione ustalenia faktyczne, o ile wszystkie te zarzuty, będą prowadzić do unicestwienia roszczenia przeciwnika. Niewątpliwie takim zarzutem niweczącym jest spełnienie świadczenia, które wskazano w uzasadnieniu pozwu. Rzeczywiście w sprawie niniejszej treść pozwu jest lakoniczna i ogólna, co dostrzegł Sąd Okręgowy, to jednak błędne są twierdzenia apelującego, o spóźnionym zarzucie pozwu pozbawiającego wykonalność spornego tytułu wykonawczego, w zakresie samej podstawy faktycznej i prawnej zwolnienia powódki ze świadczenia wynikającego z przedmiotowego tytułu. Wobec braku zaskarżenia poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych Sąd Apelacyjny jest nimi związany, a ich składową jest właśnie ustalenie polegające na tym, że powódka nabyła spadek z dobrodziejstwem inwentarza, w który wchodziła nieruchomość wyceniona na kwotę 85.502 zł (wartość czynna spadku). Skarżący nie kwestionował tego faktu. Tę kwotę w całości uiścił jeden ze spadkobierców w drodze porozumienia z dnia 21 maja 2012 roku zawierającego tę kwotę. To porozumienie zawarto właśnie w związku ze spornym tytułem wykonawczym, które jest niczym innym jak ugodą, o której mowa w art. 917 k.c. Przepis ten wskazuje, że przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by uchylić spór istniejący lub mogący powstać. O ile do tego porozumienia nie wciągnięto wprost wyników dotyczących spisu inwentarza, to finalnie przedmiotowe porozumienie jest umową kauzalną, której causę właśnie upatrywać należy w kwocie 85.502 zł stanowiącej wartość czynną spadku. Tym samym Sąd Apelacyjny w Krakowie w pełni podziela argumentację Sądu Okręgowego, że właśnie z powodu przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza i ustaleniem wartości spadku w zakresie wchodzącej w jego skład nieruchomości w kwocie 85.502 zł, doszło do zawarcia powyższego porozumienia. Dlatego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wystarczającym było podniesienie w pozwie zarzutu spełnienia świadczenia i powołanie się na zawarte w jego uzasadnieniu porozumienie z dnia 21 maja 2012 roku. O powyższej causie pozwany wiedział w dacie załączenia spornego tytułu wykonawczego przy ponownym złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, w stosunku do powódki. Nie można zatem stwierdzić, że Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, jakby z „urzędu”, inaczej mówiąc, w oparciu o wyniki postępowania dowodowego przeprowadzonego z własnej inicjatywy. To powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego zostało uwzględnione w oparciu o opisane wyżej zarzuty zawarte w pozwie. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że sąd orzekający ma swobodę decyzyjną na gruncie art. 102 k.p.c. Instytucja odstąpienia od obciążania strony od kosztów sądowych ma bowiem dyskrecjonalny charakter. Skoro postępowanie dowodowe nie zostało przeprowadzone w niniejszej sprawie z urzędu, to w konsekwencji odpadła argumentacja skarżącego. Ponadto skarżący nie złożył wniosku na gruncie powołanego art. 102 k.p.c. o nie obciążanie go kosztami postępowania. Tym samym brak żądanego przez skarżącego rozstrzygnięcia odpowiada obowiązującym przepisom prawa. Z powyższych względów, oddalono apelację w całości, o czym orzeczono, jak w punkcie 2 części dyspozytywnej sentencji wyroku na zasadzie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie 3 sentencji wyroku na zasadzie art. 98 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 397 § 3 k.p.c. uznając pozwanego za stronę przegrywającą, wobec odrzucenia jego zażalenia i oddalenia jego apelacji w całości. Na zasądzone koszty złożyło się wynagrodzenie ustanowionego przez powódkę zawodowego pełnomocnika w osobie adwokata, ustalone od wartości przedmiotu zaskarżenia, w łącznej kwocie 9.900 zł, a to w związku z wniesioną apelacją (w kwocie 8.100 zł zgodnie z § 10 ust. 1 w zw. z § 2 pkt 7) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie) i w związku z wniesionym zażaleniem (w kwocie 1.800 zł zgodnie z § 10 ust. 2 w zw. z § 2 pkt 5 ww. Rozporządzenia).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.