← Polska

I ACa 216/22

Sygn. akt I ACa 216/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Szczecin, 15 lipca 2022. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Krzysztof Górski Protokolant: st

3 k.c. w zw. z art. 3 ust.

art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich polegające na jego błędnej wykładni i błędnym przyjęciu, że: (

  1. i)klauzula indeksacyjna przewidująca przeliczenie kwoty kredytu na CHF (§ 1 ust. 1 w zw. z § 7 ust. 2 i § 10 ust. 6 Umowy) może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność postanowień dot. Tabeli Kursów Walut Obcych (§ 17 Umowy) - mimo, iż określa ona główne świadczenie stron zatem wyłączona jest spod oceny abuzywności i jest ona jednoznaczna, jako że powód na podstawie udzielonych mu informacji oraz dotychczasowych doświadczeń w przedmiocie zobowiązań walutowych był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, a ryzyko kursowe wpisane jest w istotę umów kredytu indeksowanego do waluty obcej; (
  2. ii)Bank miał swobodę w ustalaniu kursów kupna i sprzedaży stosowanych w Tabeli Kursów Walut do której odwołuje się § 7 ust. 2 i § 10 ust. 6 Umowy Kredytu, a który to sposób opisany został precyzyjnie w § 17 Umowy Kredytu; ( (...)) nie istnieje możliwość uznania, że zawarte w Umowie klauzule dot. Tabeli Kursów Walut (§ 17) są abuzywne jedynie w zakresie marży - mimo, iż ocenie pod kątem abuzywności podlegają warunki umowy, nie zaś jednostki redakcyjne, a możliwość podziału § 17 Umowy Kredytu potwierdził TSUE w wyroku C-19/20; (
  3. iv)postanowienia dotyczące Tabeli Kursów Walut rażąco naruszają interes powoda, mimo braku dokonania odrębnej oceny tej przesłanki względem tego konkretnego konsumenta; (
  4. v)Bank miał swobodę w ustalaniu kursów w Tabeli Kursów Walut, do której odwołuje się § 1 ust. 1 Umowy Kredytu - mimo, iż sposób ten opisany został określony w § 17 - a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 385 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia Umowy Kredytu (§ 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6 i § 17) kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia Umowy Kredytu przesłanek tych nie spełniały, a nadto Sąd zaniechał poinformowania powoda wyczerpująco o konsekwencjach abuzywności i umożliwienia mu w ten sposób wyrażenia „wolnej i świadomej zgody" na ewentualne dalsze obowiązywanie nieuczciwego warunku; 2. art. 65 §

§ 2k.c, art.

58 ust. 3 k.c. oraz art. 385 § 2 k.c. w zw. art. 69 ust.

2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe) i art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie, art. 69 ust. 2 pkt. 4a Prawa bankowego i art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie oraz art. 3531 k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. Z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, a polegające na zaniechaniu dokonania wykładni oświadczeń woli stron i błędnym przyjęciu przez Sąd, że: (

  1. i)postanowienia dotyczące określenia Tabeli Kursów Walut stanowią element przedmiotowo istotny umowy kredytu, bez którego nie jest możliwe określenie świadczenia głównego stron i wykonywanie Umowy Kredytu -a w konsekwencji błędne uznanie Umowy Kredytu za nieważną, mimo, że bez kwestionowanych postanowień: (
  2. a)jest możliwe ustalenie świadczenia głównego stron, (
  3. b)umowa jest wykonalna, (
  4. c)istnieje możliwość zastosowania kursu NBP, do którego odwołują się strony w Umowie Kredytu, na podstawie wykładni oświadczeń woli; (
  5. ii)postanowienia dotyczące określenia Tabeli Kursów Walut - w świetle art. 3531 k.c. - nie spełniają kryterium transparentności oraz godzą w równowagę kontraktową stron umowy, a w konsekwencji uznać je należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami; 3. art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. polegające na jego niezastosowaniu oraz art 385[2] k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień § 17 Umowy Kredytu za abuzywne za pomocą: (
  6. i)przepisów dyspozytywnych, mimo że kurs wymiany walut PLN/CHF może zostać ustalony również w oparciu o przepis dyspozytywny obowiązujący w dniu orzekania - art. 358 § 2 k.c, (
  7. ii)wskaźnika o charakterze dyspozytywnym, jakim jest zwyczajowo przyjęty kurs średni NBP - a w konsekwencji błędne stwierdzenie, że skutkiem abuzywności jest nieważność całej umowy; 4. art. 385[1] §

§ 2k.c, art.

353[1] k.c oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe (dalej: Ustawa antyspreadowa) w zw. z art. 385[2] k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c poprzez ich niezastosowanie oraz nieuwzględnienie stanu wprowadzonego Ustawą antyspreadową przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji (i to nieważności) dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z ww. ustawy, wypełniając cele Dyrektywy 93/13 - a w konsekwencji zaniechanie dokonania oceny skutków braku związania abuzywnym postanowieniem na dzień orzekania i błędne przyjęcie, że nie została uchylona ewentualna abuzywność postanowień, a właściwą sankcją jest nieważność całej umowy; 5. art. 58 §

§ 3k.c.

w zw. z art. 385[1] §

§ 2k.c.

i w zw. z art. 5 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich błędne zastosowanie i (

  1. i)zaniechanie dokonania własnym sumptem oceny korzystności (lub nie) uznania Umowy Kredytu za nieważną i oparcie się w tym przedmiocie wyłącznie na życzeniu konsumenta oraz (
  2. ii)zaniechania dokonania oceny, czy sankcja nieważności jest proporcjonalna w rozumieniu Dyrektywy 93/13 -a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż abuzywność postanowień dotyczących Tabeli Kursów Walut winna powodować nieważność całej Umowy Kredytu; 6. art. 410 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 405 k.c., polegające na ich błędnym zastosowaniu oraz art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie i błędnym przyjęciu, iż: (

  1. i)świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym, (
  2. ii)została spełniona przesłanka wzbogacenia (po stronie Banku) i zubożenia (po stronie powoda), ( (...)) zwrot kapitału kredytu stanowi świadczenie wzajemne, które podlega zwrotowi w przypadku nieważności Umowy Kredytu, (
  3. iv)nie jest możliwe zakwalifikowanie spełnionego przez powoda świadczenia jako czyniącego zadość zasadom współżycia społecznego, (
  4. v)powód może domagać się zwrotu świadczenia, mimo, iż dokonywał spłat bez zastrzeżenia zwrotu; 7. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego polegający na: (
  5. i)zmarginalizowaniu zeznań świadków D. Ś. i błędnym uznaniu, iż z jej zeznań nie wynika, jakoby powód został dostatecznie poinformowany o ryzykach związanych z "zawarciem umowy kredytu, nie posiadał możliwość indywidualnego negocjowania postanowień Umowy Kredytu, a przy tym Bank nie ustalał w sposób dowolny kursów waluty CHF w swojej Tabeli; (
  6. ii)zmarginalizowaniu znaczenia dokumentów przedłożonych przez pozwanego, w tym w szczególności treści Umowy Kredytu, Oświadczeń o ryzyku walutowym i rezygnacji z kredytu w PLN, Oświadczenia o dostarczeniu wzorców umownych, przykładowych umów kredytu, zestawienia kursów CHF NBP oraz kursów stosowanych w innych bankach, Informacji dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, Zarządzenia Prezesa (...) Banku S.A. z dnia 30 czerwca 2006 r. wraz z procedurą informowania Klientów o ryzyku, (...), wydruków z kalkulatora kredytowego okazywanego kredytobiorcom przez doradcę kredytowego przy przedstawianiu oferty kredytowej Banku, uchwały Zarządu Banku nr (...) z 26.03.2003 r., Decyzji nr (...) komitetu (...) Banku (...) S.A. z dnia 11 grudnia 2009 r.; ( (...)) zmarginalizowaniu znaczenia zeznań powoda w zakresie, w jakim odnoszą się do jego doświadczenia w zaciąganiu zobowiązań walutowych - a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, tj. że: (
  7. a)powód nie został należycie poinformowany o ryzykach związanych z zawarciem Umowy Kredytu -indeksowanego kursem CHF (s. 15-16 uzasadnienia) (
  8. b)postanowienia Umowy Kredytu rażąco naruszają interesy powoda oraz dobre obyczaje (s. 13 uzasadnienia); (
  9. c)Umowa Kredytu godzi w równowagę stron (s. 16 uzasadnienia wyroku); (
  10. d)Bank kształtował kursy w swojej Tabeli w sposób dowolny, co pozwalało na pełną swobodę decyzyjną Banku w zakresie kształtowania wysokości zadłużenia powoda (s. 13 uzasadnienia wyroku): (
  11. e)zapisy Umowy Kredytu nie podlegały negocjacjom, a powód nie miał realnego wpływu na ich treść (s 10-11 uzasadnienia wyroku); (
  12. f)powód nie znał sposobu ustalania Tabeli Kursów i wysokości marży (s. 11 uzasadnienia wyroku) - a które to ustalenia przełożyły się na ocenę ważności Umowy Kredytu, a więc błąd Sądu w tym zakresie miał istotny wpływ na wynik sprawy; 8. art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c, polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie dnia 14 grudnia 2021 r. wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zgłoszonego w odpowiedzi na pozew -a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na błędnym przyjęciu, iż: (
  13. i)Bank mógł ustalać kursy w Tabeli kursów kupna/sprzedaży w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony; (
  14. ii)kwestionowane postanowienia Umowy Kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają równowagę kontraktową, ( (...)) nieustaleniu, jakie konsekwencje dla Banku wiążą się z uznaniem umowy za nieważną oraz czy nieważność taka jest dla powoda korzystna. Mając powyższe zarzuty na uwadze, pozwany wniósł o: 1. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania wraz z pozostawieniem temu sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego (o zasądzenie których w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych skarżący wniósł); ewentualnie, o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, 2. zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, 3. rozpoznanie apelacji na rozprawie, 4. rozpoznanie na podstawie art. 380 kpc postanowienia sądu I instancji, które nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia, wydanego na rozprawie dnia 14 grudnia 2021 r. w przedmiocie pominięcia wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego - przy czym pozwany wniósł o przeprowadzenie ww. dowodu celem wykazania faktów tożsamych z tymi, które wskazywane były dla właściwych dowodów przed Sądem I Instancji -przez Sąd II instancji. Dodatkowo, w załączeniu pozwany przedłożył stanowiące uzupełnienie jego stanowiska opinii prawne. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o: 1. oddalenie apelacji w całości, 2. zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym postępowaniu, według norm przepisanych, 3. z ostrożności procesowej, także o reasumpcję postanowienia dowodowego z dnia 14.12.2021 r. pomijającego wniosek dowodowy powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie przedmiotowego dowodu na okoliczność rozliczenia umowy kredytu, w tym jego prawidłowości, skutków finansowych zawartych mechanizmów ustalania sumy zadłużenia i spłaty raty, ustalenia zdolności kredytowej pozwanego w momencie zawarcia umowy, wysokości roszczenia powoda. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 28 czerwca 2022 roku strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja wywiedziona przez pozwanego okazała się bezzasadna i jako taka zgodnie z art. 385 kpc została oddalona. Stosownie do art. 378 § 1 kpc sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W świetle uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6 poz. 55, Prok.i Pr.-wkł. 2009/6/60, LEX nr 341125, której to uchwale nadano moc zasady prawnej, sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Treść powyższej uchwały jest konsekwencją obowiązywania w postępowaniu cywilnym modelu apelacji pełnej, w którym sąd odwoławczy nie rozpoznaje tylko apelacji, lecz ponownie merytorycznie całą sprawę w granicach zaskarżenia. W ramach ustalonego stanu faktycznego stosuje przy tym z urzędu właściwe prawo materialne. Wiążące są natomiast zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Bez zarzutu naruszeń takich korygować nie można, choćby nawet sąd odwoławczy samodzielnie je zauważył i choćby miały one wpływ na wynik sprawy (Wyjątkiem od tej ostatniej zasady są (w granicach zaskarżenia brane pod uwagę z urzędu) nieważność postępowania (art. 378 § 1 zdanie drugie kpc). W rozpoznawanej sprawie żadna z tych przesłanek się nie ziściła. Z przewidzianego w art. 378 § 1 kpc obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd II instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (vide postanowienie Sądu Najwyższego z 11.02.2021 r., I CSK 709/20, LEX nr 3120594). Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (por. np. postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392). Sąd rozpoznający sprawę jest więc obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Nie ma natomiast obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska co do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla tego rozstrzygnięcia.. Przy rozpoznawaniu apelacji opartych zarówno na zarzutach proceduralnych, jak i materialnoprawnych, sąd odwoławczy powinien w pierwszej kolejności odnieść się do tej pierwszej grupy zarzutów. Prawidłowość zastosowania norm prawa materialnego może być bowiem rozważana dopiero po stwierdzeniu, że w toku właściwie przeprowadzonego postępowania przez sąd pierwszej instancji dokonano ustaleń zezwalających na zastosowanie określonych norm materialnoprawnych. Taki też porządek Sąd Apelacyjny zachował w niniejszym uzasadnieniu – z tym zastrzeżeniem, że jeśli dany zarzut został sformułowany nieprawidłowo (tj. zarzut materialnoprawny postawiono jako odnoszący się do naruszenia przepisów postępowania, lub na odwrót), to został poddany analizie w kolejności wynikającej z jego rzeczywistego charakteru, a nie błędnej redakcji. Zarzuty apelacyjne mogą bowiem być formułowane w sposób dowolny, ogólny, i nie muszą ściśle określać dostrzeżonych uchybień ze wskazaniem konkretnych przepisów ocenianych jako naruszone ani posługiwać się językiem prawniczym (vide wyrok SN z 18.06.2010 r., V CSK 448/09, LEX nr 677914 i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo). Idąc przedstawionym tokiem rozumowania, zarzutów apelacyjnych określających wprawdzie naruszony przepis, lecz czyniących to w sposób błędny, nie należało dyskwalifikować tylko z tej przyczyny (argumentum a maiori ad minus). Rygorystyczne oddzielanie zarzutów materialnoprawnych od procesowych nie zawsze zresztą zwiększa przejrzystość apelacji, a to z uwagi na wzajemne przenikanie się zagadnień proceduralnych i materialnoprawnych. Zgodnie z art. 233 § 1 kpc sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis ten gwarantuje sądowi prawo do swobodnej oceny dowodów, która może być podważona jedynie wówczas, gdy nabierze znamion dowolności. Art. 233 § 1 kpc doczekał się wyjątkowo bogatej linii orzeczniczej, która konsekwentnie przewiduje konkretne warunki, jakie skarżący musi spełnić, ażeby skutecznie zakwestionować ocenę dowodów – a co za tym idzie, ustalenia faktyczne – sądu I instancji. Zgodnie wskazuje się, że apelujący nie może poprzestać na przedstawieniu alternatywnej, konkurencyjnej w stosunku do przyjętej w zaskarżonym wyroku wersji stanu faktycznego. Nie jest wystarczające przekonanie o innej wadze poszczególnych dowodów i powinności ich odmiennej oceny, dopóki strona nie wykaże, że sąd I instancji wykroczył poza granice swobodnej oceny dowodów. Innymi słowy, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd I instancji wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana przez niego ocena musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Skarżący może jedynie wskazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (zob. przykładowo wyrok SA w Szczecinie z 31.05.2022 r., I ACa 976/21, niepubl.; wyrok SA w Poznaniu z 16.03.2022 r., I ACa 825/20, LEX nr 3342462; wyrok SA w Lublinie z 5.10.2021 r., I AGa 58/21, LEX nr 3254188; wyrok SA w Krakowie z 8.04.2021 roku, I ACa 347/20, LEX nr 3208960; wyrok SA w Lublinie z 10.02.2021 roku, III AUa 594/20, LEX nr 3147545; wyrok SA w Poznaniu z 29.12.2020 roku, I ACa 582/19, LEX nr 3147184; wyrok SA w Gdańsku z 16.09.2020 roku, V ACa 240/20, LEX nr 3102187; wyrok SA w Warszawie z 23.06.2020 roku, V ACa 690/19, LEX nr 3102845; wyrok SA w Gdańsku z 28.10.2019 roku, I ACa 216/19, LEX nr 3208618; wyrok SA w Katowicach z 25.04.2019 r., I ACa 863/18, LEX nr 2679796; wyrok SA w Gdańsku z 29.01.2019 r., I ACa 355/18, LEX nr 2712215). Powyższe rozważania można podsumować w zwięzłej tezie, że dokonana przez sąd I instancji ocena dowodów nie może być zmieniona tylko dlatego, że nie jest jedyną możliwą, ponieważ na podstawie tych samych dowodów można inaczej ustalić przebieg zdarzeń. Jeśli ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika kilka wzajemnie się wykluczających wersji stanu faktycznego, to sąd w sposób wiążący ustala, która z nich odpowiada rzeczywistości. W świetle powyższego należy dojść do wniosku, skarżący bezzasadnie podnosił zmarginalizowanie zeznań świadka D. Ś.. Sąd Okręgowy uznał co prawda te zeznania za wiarygodne, jednak w znacznej mierze okazały się one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena Sądu Okręgowego jawi się jako prawidłowa. Świadek wielokrotnie wskazywała, że nie pamięta powodów (k. 586-587), co zresztą nie było niczym zaskakującym w obliczu faktu, że od zawarcia spornej umowy ( dnia 13 sierpnia 2008 roku) do złożenia zeznań przez świadka (10 sierpnia 2021 roku) upłynęło niemal 13 lat. Ogólne uwagi co do procedury udzielania kredytów waloryzowanych w (...) Banku nie miały dla rozstrzygnięcia sprawy decydującego znaczenia. Nie są one bowiem tożsame z ustaleniem, że w przypadku powodów wymóg należytego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym został faktycznie zrealizowany. Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 14 grudnia 2021 r. (k. 602v) Sąd Okręgowy na podstawie art. 235[2] § 1 pkt 2 kpc pominął wniosek dowodowy z opinii biegłego. Postanowienie to, jako postanowienie dowodowe, nie było zaskarżalne zażaleniem. W okolicznościach przedmiotowej sprawy niezwłocznie po wydaniu przez Sąd Okręgowy kwestionowanego postanowienia, pełnomocnik pozwanego (podobnie zresztą jak pełnomocnik powódki) złożył zastrzeżenie do protokołu. W apelacji zawarto zarówno odpowiedni zarzut naruszenia przepisu postępowania, jak i wniosek o którym mowa w art. 380 kpc (k. 652). Zarzut pozwanego, choć od strony formalnej skonstruowany poprawnie, okazał się jednak bezzasadny. Jak wskazano na s. 39 apelacji (k. 686), przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego miało mieć na celu wykazanie braku rażącego naruszenia interesów powoda i możliwości rozliczenia kredytu po kursie średnim NBP oraz ustalenie skutków, z jakimi dla kredytobiorców wiązałoby się stwierdzenie nieważności umowy. Są to jednak kwestie prawne, do oceny których biegły nie ma kompetencji. Nawet gdyby biegły w opinii zamieścił sugestie co do rozstrzygnięcia takich zagadnień, podlegałyby one pominięciu (postanowienie SN z 4.06.2019 r., II PK 134/18, LEX nr 2690278). Z kolei przeliczanie kredytu powodów według kursu średniego NBP i oprocentowania stawką WIBOR 3M czy analiza marży stosowanej przez inne banki byłoby dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy zbędne. Przyczyny takiego stanu rzeczy zostaną wskazane w części uzasadnienia poświęconej rozważaniom materialnoprawnym. Z kolei wartość wpłat objętych żądaniem zwrotu wynika wprost z dokumentów złożonych do akt sprawy. Wynikająca z wystawionego przez bank zestawienia (k. 35) kwota spłat 522 492,24 zł, po pomniejszeniu o 335,97 zł opłat i 240 817,95 zł kapitału kredytu (k. 24) daje żądaną w pozwie sumę 281 338,32 zł. Nawet konieczność dokonania działań matematycznych nie powoduje zresztą automatycznie potrzeby skorzystania z opinii biegłego, jeśli działania te są proste i konkretne (wyrok SA we Wrocławiu z 9.04.2019 r., III AUa 141/19, LEX nr 2716871). W świetle powyższego, opinia biegłego nie była niezbędna dla rozstrzygnięcia sprawy. Przeprowadzenie takiego dowodu jedynie niepotrzebnie przedłużyłoby postępowanie i zwiększyło jego koszty. Art. 6 § 1 kpc nakłada tymczasem na sąd obowiązek przeciwdziałania przewlekaniu postępowania. Zdaniem Sądu Najwyższego, wyrażonym w wyroku z 12.05.1971 r., sygn. akt II PR 124/71, LEX nr 6924 przewodniczący powinien dążyć do szybkiego wyjaśnienia kwestii istotnych a spornych między stronami i przeciwdziałać zamiarom stron, zmierzającym do przewlekania procesu i zaciemniania go przez wprowadzenie do niego elementów nie mających nic wspólnego ze sprawą. W tym miejscu podsumować można, że wykonując wynikający z art. 382 kpc obowiązek orzekania na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego. W wyniku tejże oceny należało dojść do wniosku, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe. Poczynione ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania. Wobec tego można przejść do oceny zawartych w apelacji zarzutów obrazy prawa materialnego. Z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (vide wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Umowa określała bowiem kwotę kredytu w walucie polskiej (240 817,95 PLN), z tym tylko zastrzeżeniem, że w dniu wypłaty saldo jest wyrażane w walucie do której indeksowany jest kredyt (CHF). Wyrażenie kwoty kredytu w PLN jest cechą charakterystyczną kredytu indeksowanego. Przy kredycie denominowanym kredytobiorca poznaje kwotę kredytu w PLN dopiero w dniu wypłaty, ta jest bowiem określona w umowie w CHF, a jej przeliczenie na złote następuje wg kursu obowiązującego w dniu wypłaty. Notabene, odróżnienie kredytu indeksowanego od denominowanego (oba te rodzaje umów kredytu określa się łącznie mianem waloryzowanych kursem waluty obcej) nie ma decydującego znaczenia na gruncie niniejszej sprawy. Kredyt denominowany i indeksowany różnią się jedynie konstrukcją mechanizmu waloryzacyjnego. W obu tych podtypach umowy obowiązki banku dotyczące odpowiedniego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym oraz precyzyjnego określenia w umowie sposobu określania wiążącego konsumenta kursu waluty (a także konsekwencje niedopełnienia tychże obowiązków) są zasadniczo tożsame. Istotne jest natomiast, by odróżnić kredyt waloryzowany kursem waluty obcej od kredytu walutowego. W tym pierwszym przypadku umowa kredytu dotyczy bowiem nadal waluty polskiej. Umowę kredytu waloryzowanego kursu waluty obcej uznać należy za co do zasady dopuszczalną na gruncie zasady swobody umów z art. 353[1] kc. W świetle omawianego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Będąca jednym z aksjomatów systemu prawa cywilnego zasada autonomii woli pozwala stronom na kształtowanie stosunków prawnych według własnego upodobania. Jednym z najsilniej ją eksponujących przepisów jest właśnie art. 353[1] kc. Przepis ten wyraża zasadę swobody umów, opartą na kompetencji stron do samodzielnego umownego kształtowania swoich stosunków prawnych (vide M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, uwagi do art. 353[1] kc). Artykuł 353[1] został wprowadzony do kodeksu cywilnego na mocy ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321 z późn. zm.) jako jedna z najistotniejszych zmian dokumentujących transformację systemu politycznego, gospodarczego i prawnego po 1989 roku. Swoboda kontraktowania jest fundamentalną zasadą prawa zobowiązań. Potwierdza ona szczególną elastyczność tej gałęzi prawa cywilnego, wyrażającą w dopuszczalności w zasadzie dowolnego ukształtowania treści umownego stosunku prawnego łączącego jego strony (tak K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 30, Warszawa 2022, uwagi do art. 353[1] kc; zob. też wyrok SN z 16.05.2018 r., II UK 151/17, LEX nr 2555100). Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku że brak jest podstaw, by sporną umowę uznać za nieważną już na gruncie art. 353[1] kc. Mieści się ona w granicach szeroko pojętej swobody kontraktowania. Pogląd ten jest już w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798 oraz powołane w nim orzecznictwo). Obecnie możliwość zawierania umów waloryzowanych kursem waluty obcej wynika z art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, ale istniała także wcześniej, o czym świadczy treść art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 roku Nr 165, poz. 984) – tak wyrok SN z 30.10.2020 r., II CSK 805/18, LEX nr 3123932. Dodać można, że kwestionowana umowa nie narusza wyrażonej w art. 358 § 1 kc zasady walutowości. Jak wskazano w E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 2, Warszawa 2006 (nb. 11), „zasada walutowości nie zabrania więc oznaczania wysokości świadczenia pieniężnego za pomocą waluty obcej, jeżeli ma ono być spełnione przy użyciu pieniądza polskiego /…/”. Z kolei z komentarza do art. 358 kc red. Łętowska 2006, wyd. 1 (nb. 108) wynika że „Przyjęta w Prawie dewizowym zasada swobody dewizowej oraz nieliczne ograniczenia w zakresie możliwości wyrażenia zobowiązań pieniężnych w innej walucie niż waluta polska odwracają niejako regułę zawartą w art. 358 § 1 KC”. Od kwestii dopuszczalności zawierania umów kredytu waloryzowanych kursem waluty obcej, odróżnić jednak należy ocenę ukształtowania jej treści (poszczególnych jej postanowień) przez przedsiębiorcę w zgodzie ze standardem wyznaczanym normą art. 385 i 385 1 k.c. Te ostatnie czynniki w przedmiotowym postępowaniu doprowadziły Sąd Okręgowy do trafnej konstatacji o nieważności spornej umowy w całości. W świetle art. 385[1] § 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Aby dane postanowienie mogło zatem zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione 3 warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art. 385[1] § 1 zdanie pierwsze kc: naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art. 385[1] § 1 zdanie pierwsze kc: indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art. 385[1] § 1 drugie kc: określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Punktem wyjścia do rozważań w przedmiocie klauzul niedozwolonych jest status powodów jako konsumentów w rozumieniu art. 22[1] kc. Sąd Okręgowy słusznie zwrócił uwagę, że powodowie zawierając przedmiotową umowę o kredyt hipoteczny działali jako konsumenci. Kwota uzyskanego kredytu była przeznaczona na spłatę zobowiązań zaciągniętych przez nich na zakup nieruchomości oraz na sfinansowanie budowy na tej nieruchomości domu jednorodzinnego. W wybudowanym domu powodowie zamieszkali i tylko w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych go wykorzystywali. Błędnie w tym kontekście skarżący powoływał się na wcześniejsze doświadczenia powodów w zaciąganiu kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej. W orzecznictwie wyjaśniono już, że definicja zawarta w art. 22[1] kc nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich indywidualne cechy. Dla oceny abuzywności wzorca umownego nie mają znaczenia osobiste przymioty osoby zawierającej umowę, takie jak jej wiedza czy doświadczenie. Obowiązkiem sądu jest dokonywanie oceny zobiektywizowanej odwołującej się do wzorca konsumenta jako osoby rozważnej, poinformowanej, o przeciętnej wiedzy i doświadczeniu życiowym (wyrok SA w Szczecinie z 19.11.2020 r., I ACa 265/20, LEX nr 3101665). Wnioski takie wynikają bowiem wprost z wiążącej wykładni prawa dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z 3.09.2015 r., C-110/14, Costea v. SC Volksbank România SA (ZOTSiS 2015/9/I-538, LEX nr 1781377) wskazano, że jedna i ta sama osoba może występować w charakterze konsumenta w ramach określonych czynności, a w charakterze przedsiębiorcy w ramach innych. Pojęcie 'konsumenta' w rozumieniu art. 2 lit.
  15. b)dyrektywy 93/13 ma bowiem charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (zob. pkt 20-21 uzasadnienia wyroku). TSUE wskazał, że choćby dana osoba (w realiach sprawy rozpatrywanej przez Trybunał adwokat) reprezentowała wysoki poziom wiedzy fachowej, nie będzie to uzasadniać przyjęcia domniemania, iż nie jest on słabszą stroną w stosunku zawieranym z przedsiębiorcą. Słabsza pozycja konsumenta wobec przedsiębiorcy, której zaradzić ma wprowadzony przez dyrektywę 93/13 reżim ochronny, dotyczy bowiem zarówno stopnia poinformowania konsumenta, jak i jego siły przetargowej w obliczu sformułowanych z góry przez przedsiębiorcę warunków, na których treść tenże konsument nie może mieć wpływu (pkt 27 uzasadnienia). Pierwszą przesłanką badaną przy ocenie abuzywności postanowienia umownego jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami uważa się m.in. działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, zmierzające do dezinformacji i wywołania błędnego przekonania, ale także niezapewniające rzetelnej, prawdziwej pełnej informacji. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego dobre obyczaje są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów. Oceniając zgodność postanowienia z dobrymi obyczajami należy badać czy przedsiębiorca traktując konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby rozsądnie oczekiwać, iż w toku indywidualnych uzgodnień zaaprobowałby on narzucone mu postanowienie (wyr. TSUE z 14.3.2013 r., Aziz, C-415/11, EU:C:2013:164, pkt 69; z 26.1.2017 r., Banco Primus, C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 60). Z kolei jako rażące naruszenie interesów konsumenta należy rozumieć nieusprawiedliwioną dysproporcję praw na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym (wyrok SA w Białymstoku z 31.01.2022 r., I ACa 432/21, LEX nr 3319856). Pojęcie interesów konsumenta należy interpretować szeroko, zarówno w kategoriach interesu prawnego, jak i ekonomicznego. Aby doszło do stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umowy, omawiane przesłanki (naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta) muszą wystąpić kumulatywnie (łącznie). W § 17 umowy wskazano, że do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednie kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna (§ 17 ust. 2 umowy). Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży - § 17 ust. 3. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Bank S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku SA. Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania marży banku. W regulaminie ustalania kursu kupna/sprzedaży (...) Banku (...) S.A., stanowiącym załącznik nr 1 do uchwały zarządu banku nr (...) z dnia 26 marca 2003 roku (k. 381-382) wskazano co prawda, że marże ustalane są w oparciu o średnią arytmetyczną z kursów kupna/sprzedaży stosowanych do transakcji detalicznych z pięciu banków ( (...), (...), Banku (...), (...) Banku i (...)) na ostatni dzień roboczy miesiąca poprzedzającego okres obowiązywania wyliczonych marż. Postanowienie ma charakter jedynie pozornie precyzyjny. Regulamin nie przewidywał ustalenia marży „w wysokości” powołanej średniej arytmetycznej, lecz jedynie „w oparciu” o nią. Posłużenie się zwrotem „w oparciu” powoduje, że nie przewidziano górnej granicy dla marży pozwanego. Co więcej regulamin ten wiążąc wewnątrz struktury organizacyjnej pozwanego ego pracowników nie wywoływał skutków obligacyjnych pozwanego wobec powodów. Zatem powodowie w związku z tym aktem wewnętrznym w istocie nie posiadali żadnych roszczeń wobec pozwanego (akt ten nie stanowił elementu stosunku obligacyjnego między stronami procesu). Ta sama uwaga dotyczy bardziej precyzyjnego brzmienie § 1 ust. 5 decyzji nr (...) komitetu (...) Banku (...) S.A. z dnia 11 grudnia 2009 roku (k. 383). Akt ten, jako wydany już po zawarciu umowy, także nie stanowi części węzła obligacyjnego stron. W konsekwencji, w świetle umowy bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta (kurs średni NBP), tylko częściowo wpływały na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Odnosząc powyższe uwagi do zawartych w art. 385[1] kc kryteriów oceny abuzywności stwierdzić należy, że rażące sprzeczne z interesem konsumenta było już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank. Mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta. Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego, opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu zbędnego ryzyka kontraktowego. Postanowienie oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty narusza ten wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie (według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników). Po drugie, w świetle materiału procesowego kwestionowane klauzule nie podlegały indywidulanym uzgodnieniom. Oceny dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy, należy odnosić do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. (odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zdanie 3 Dyrektywy 93/13/EWG), zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c., interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania, powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Należy przy tym przypomnieć, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, iż niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie, na mocy której tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019, C-211/17). W kontekście omawianego zarzutu nie będzie więc wystarczające dla wzruszenia opisanego domniemania i doprowadzenie do wyłączenia możliwości kontroli abuzywności poszczególnych klauzul samo powołanie się na to, że konsument miał możność wyboru produktu (np. kredytu denominowanego kursem CHF albo kredytu „złotówkowego”, czy też waluty, do której denominacja miałaby następować). Należy wykazać, że indywidualnym negocjacjom podlegała cała treść klauzuli (a zatem przyjęty przez przedsiębiorcę „mechanizm” indeksacji (w tym zwłaszcza mierniki, według których ustalać miano kurs waluty, sposób ustalania wartości tzw. spreadu itp.). Pozwany nie udźwignął ciążącego na nim w świetle art. 385[1] § 4 kc obowiązku wykazania, że kwestionowane postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Nie przekonała Sądu Apelacyjnego argumentacja zawarta na s. 14 apelacji (k. 661), w świetle której o indywidualnym uzgodnieniu miałaby świadczyć możliwość wyboru przez powodów kredytu waloryzowanego kursem CHF. Niewątpliwie to konsument wybiera takie parametry jak kwota kredytu czy okres jego spłaty. Nie oznacza to jednak, że umowa automatycznie uzyskuje walor indywidualnie uzgodnionej. Pozwany nie wykazał, by powodowie mieli jakikolwiek wpływ na brzmienie klauzuli waloryzacyjnej lub spreadowej, a to one były podstawą wytoczenia przedmiotowego postępowania. Nie ma zatem znaczenia, czy powodowie mieli możliwość zaciągnięcia kredytu pozbawionego mechanizmu indeksacyjnego (kredytu „złotowego”). Bank odpowiada za zgodność z prawem każdego z używanych wzorców umów, i nie może bronić się przed zarzutem abuzywności jednego z nich twierdzeniem, że oferował możliwość zawarcia także innych umów, których postanowienia były zgodne z prawem. W rozpoznawanej sprawie powodowie nie mieli zresztą zdolności do zaciągnięcia kredytu w PLN, a możliwość pozyskania potrzebnych środków dawał im jedynie kredyt waloryzowany kursem waluty obcej. Samo oświadczenie przez kredytobiorców w § 11 ust. 3 umowy (k. 26), że jej postanowienia zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie oznacza jeszcze, iż rzeczywiście tak było. Dokument prywatny (art. 245 kpc), jakim jest sporna umowa (a wraz z nią zawarte w jej treści oświadczenie powodów), w odróżnieniu od dokumentu urzędowego (art. 244 § 1 kpc) nie zawiera domniemania prawdziwości zawartych w nim treści. W rzeczy samej, dokumenty prywatne z reguły mają dużą wartość dowodową, gdy świadczą przeciwko osobie, od której pochodzą (vide wyroki SA w Warszawie z 17.06.2019 r., VI ACa 324/19, LEX nr 2736599; SA w Szczecinie z 10.01.2018 r., I ACa 899/17, LEX nr 2493625 i SA w Białymstoku z 12.10.2017 r., I ACa 339/17, LEX nr 2390588). Nie wolno jednak tracić z pola widzenia, że także postanowienie §11 jest elementem wzorca stosowanego prze pozwanego. Powodowie zostali więc postawieni przed wyborem pomiędzy podpisaniem umowy w kształcie opracowanej przez bank a rezygnacją z zaciągnięcia kredytu. W tym stanie rzeczy walor dowodowy ich pisemnego oświadczenia ulega istotnemu obniżeniu. Nie wykazał natomiast pozwany by którykolwiek z objętych badaniem elementów został ustalony lub zmieniony w stosunku do stosowanego wzorca umownego w wyniku indywidulanego uzgodnienia z powodami. Prawidłowo też Sąd Okręgowy przyjął, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne, dotyczące przeliczania wysokości udzielonego kredytu i rat w oparciu o wewnątrzbankowy kurs walut, odnoszą się do podstawowych (głównych) świadczeń stron. Jak wyjaśniono w orzecznictwie, dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy ustalić należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł kontrahent oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Nie ulega wątpliwości to, że w realiach sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Bez tych postanowień kredytobiorcy nie mogliby spełnić świadczenia głównego, ponieważ nie znałby jego wysokości. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w orzecznictwie (przykładowo wyrok SN z 3.02.2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544; wyrok SA w Warszawie z 3.02.2022 r., I ACa 757/21, LEX nr 3341117; wyrok SA w Białymstoku z 7.10.2021 r., I ACa 150/21, LEX nr 3318068; wyrok SA w Gdańsku z 18.01.2021 r., V ACa 542/20, LEX nr 3219688; wyrok SA w Gdańsku z 4.11.2020 r., V ACa 300/20, LEX nr 3101531; wyrok SA w Warszawie z 18.02.2020 r., I ACa 565/18, LEX nr 3122759). W wyroku z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na konieczność weryfikacji dominującego dotychczas w orzecznictwie SN poglądu, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę nie określają głównych świadczeń stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 KC, lecz kształtują jedynie dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń, tj. sposób określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych, co ma na celu zachowanie wartości pieniądza w długim okresie spłaty pożyczki. Sąd Najwyższy podkreślił, że pogląd ten ukształtował się częściowo pod wpływem stanowiska wyrażonego w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, w którym Trybunał uchylił się od oceny, czy będące częścią klauzuli indeksacyjnej postanowienie przewidujące spłatę rat w walucie krajowej, których wysokość była obliczana na podstawie kursu sprzedaży franka szwajcarskiego stosowanego przez bank w dniu poprzedzającym dzień wymagalności raty, określa główny przedmiot umowy, pozostawiając tę ocenę sądowi krajowemu. Jednocześnie Sąd Najwyższy zaakcentował, że w późniejszym orzecznictwie stanowisko Trybunału w tym względzie zostało doprecyzowane. Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE oraz Sądu Najwyższego za punkt wyjścia dla ocen prawnych i wykładni dyrektywy w orzecznictwie TSUE przyjęto stwierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Sąd Najwyższy zauważył zatem, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Niemniej jednak klauzula spreadowa w kształcie ustalonym w niniejszej sprawie musi być uznana za abuzywną bez względu na to, czy przyjąć dotyczące tej kwestii postanowienie za nieokreślające, czy też określające główne świadczenia stron umowy. Sporne postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, prostym i zrozumiałym językiem (art. 385[1] § 1 zdanie drugie kc in fine oraz art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG in fine). Umowa nie określa dokładnie zasad ustalania przez bank wiążącego kursu CHF. W umowie wskazano jedynie, że kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna (§ 17 ust. 2), a kursy sprzedaży – jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży (§ 17 ust. 3). Nie sprecyzowano jednak, w jaki sposób obliczana jest marża kupna i sprzedaży. Nie można przyjąć, że postanowienia umowy są jasne, jednoznaczne i transparentne, jeśli wyczerpująco nie wyjaśniają one metody ustalania bankowych kursów walut, bezpośrednio wpływających na wysokość zobowiązania kredytobiorców. Oceny tej nie zmienia fakt publikowania kursów walut na stronie internetowej banku – dopóki, dopóty kredytobiorca nie dysponuje środkiem prawnym umożliwiającym mu zakwestionowanie kursu jednostronnie ustalonego przez bank. W niniejszej sprawie powodowie takim środkiem nie dysponowali. Reasumując, wobec spełnienia wszystkich przesłanek z art. 385[1] § 1 kc przyjąć należy, że postanowienia kwestionowanej umowy zawierające klauzule spreadowe mają charakter niedozwolony. Klauzule takie były już zresztą przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem , że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu ar. 385[1] k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7.11.2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Powyższy pogląd (który Sąd Najwyższy w wyroku z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798 określił jako dominujący i trafny), jest w aktualnym orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowany (zamiast wielu zob. wyroki z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; z 23.11.2021 r., I ACa 590/21, niepubl.; z 20.12.2021 r., I ACa 605/21, niepubl. czy z 20.12.2021 r., I ACa 705/21, niepubl.). Także w uchwale z 28.04.2022 r., III CZP 40/22, LEX nr 3337513 Sąd Najwyższy wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Dodać należy, że abuzywnością objęty jest cały mechanizm umowny odwołujący się do kursów walut jednostronnie ustalanych przez pozwanego. Klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią nierozerwalną całość, składającą się na mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Ze względu na ścisłe powiązanie tych klauzul nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z nich skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy, wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną (tak wyrok SA w Gdańsku z 4.02.2022 r., V ACa 340/21, LEX nr 3334528; wyrok SA w Szczecinie z 23.11.2021 r., I ACa 590/21, LEX nr 3335065; wyrok SA w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709). Nie ma również wątpliwości co do tego, że utraty abuzywnego charakteru przez kwestionowane postanowienia waloryzacyjne nie spowodowało wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 roku Nr 165, poz. 984)(tak wyrok SA w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709). Dodany przez tę ustawę art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego stanowi, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska powinna określać w szczególności szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizującej przewiduje jedynie, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Powyższe regulacje nie mogą posłużyć za argument do uzasadnienia tezy, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (zob. wyrok SA w Katowicach z 28.01.2022 r., I ACa 23/21, LEX nr 3321766; wyrok SA w Warszawie z 21.12.2021 r., VI ACa 427/17, LEX nr 3337571; wyrok SA w Szczecinie z 11.02.2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510 czy wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144). Zmiany wprowadzone w tej ustawie miały na celu jedynie doprowadzenie do sytuacji, w której kredytobiorca już na etapie zawierania umowy będzie szczegółowo poinformowany o kluczowych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu, dzięki czemu banki będą konkurowały ze sobą wysokością spreadu. Uregulowanie to nie miało jednakże skutku sanacyjnego dla już istniejących umów, które ze względu na sprzeczność z prawem mogły być dotknięte sankcją nieważności czy abuzywności. Nie konwalidowało z mocą wsteczną wadliwości wcześniej zawartych umów. W orzecznictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym badanie postanowień umownych zawartych we wzorcach - tak w wypadku kontroli abstrakcyjnej jak i indywidualnej - musi odbywać się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385[2] kc). Nadto, stwierdziwszy, iż nowelizacja ta nie ma skutku wstecznego, uznać należało, iż nie może ona mieć także znaczenia dla ustalenia ważności umowy, w rozumieniu zgodności jej zapisów z art. 69 prawa bankowego (wyrok SA w Białymstoku z 4.09.2019 r., I ACa 146/19, LEX nr 3144432). Wadliwe skonstruowanie mechanizmu ustalania obowiązujących powodów kursów walut (narzucenie marży jednostronnie i arbitralnie określanej przez bank) nie było jedynym naruszeniem, jakiego dopuścił się pozwany. Słusznie Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego jakie wiązało się z zawarciem umowy waloryzowanej kursem waluty obcej. Sformułowanie postanowienia w sposób jednoznaczny i zrozumiałym językiem (prostym i zrozumiałym językiem według nomy art. 4 ust 2 Dyrektywy) nie odnosi się wyłącznie do sposobu redakcji postanowienia. Sformułowanie postanowienia umownego językiem prostym i zrozumiałym w świetle art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wymaga w przypadku umów kredytowych by bank zapewnił zarazem kredytobiorcy informację wystarczającą do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Podkreśla się, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. np. Wyrok TS z 14 09 2017 r C 168 16 SANDRA NOGUEIRA I IN v CREWLINK IRELAND LTD ORAZ MIGUEL JOSÉ MORENO OSACAR v RYANAIR DESIGNATED ACTIVITY COMPANY, ZOTSiS 2017 nr 9 poz. I 703). Przyjmuje się, że wykładnia norm dyrektywy 93/13 stoi ona na przeszkodzie temu, by ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego charakteru warunku umownego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej dyrektywy spoczywał na konsumencie (Wyrok TS z 10.06.2021 r., C-776/19, VB I IN. PRZECIWKO BNP PARIBAS PERSONAL FINANCE SA I PROCUREUR DE LA RÉPUBLIQUE, LEX nr 3183143). Zatem to przedsiębiorca musi w procesie (spoczywa na nim ciężar) przedstawić twierdzenia faktyczne (i dowody) co do zachowania opisanego standardu. W realiach sprawy pozwany nie powołał dowodów, które pozwalałyby na uznanie, że do zachowania opisanego standardu doszło. Zatem uznać należy, że trafnie Sąd Okręgowy objął tą klauzulę badaniem na podstawie art. 385 1 §1 k.c. W tym miejscu warto przypomnieć, że kognicja Sądu Apelacyjnego obejmuje "rozpoznanie sprawy" i to w taki sposób, w jaki mógł i powinien uczynić to sąd pierwszej instancji. W każdej sytuacji podstawą wyroku Sądu Apelacyjnego (podobnie jak sądu pierwszej instancji) są dokonane przez ten sąd ustalenia faktyczne, czego nie zmienia możliwość posłużenia się przez sąd odwoławczy dorobkiem sądu pierwszej instancji i uznania ustaleń za własne. Zasada ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście spraw z udziałem konsumentów. Sprawy te bowiem dotyczą sfery prawnej objętej regulacjami prawa unijnego. Z tej przyczyny sprawa konsumencka ma charakter sprawy unijnej (co do pojęcia sprawy unijnej por. np. D. Miąsik, Podstawowe zasady stosowania prawa UE przez sądy powszechne w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, EPS 2014" nr 1 s. 66-67). Powoduje to, że sąd krajowy rozpoznając sprawę pełni ustrojowe funkcje sądu unijnego. Rozstrzygając spór w indywidualnej sprawie sąd krajowy zatem odpowiada za właściwą implementację prawa unijnego do porządku krajowego a zwłaszcza za osiągnięcie celu normy prawa unijnego. Zatem stosując prawo sąd musi brać pod uwagę zasadnicze założenia ochrony konsumenckiej jako elementu regulacji prawa unijnego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. pkt 2 sentencji wyroku z 20.09.2017 r., C-186/16, Andriciu i inni. v. Banca Românească SA, ZOTSiS.2017/9/I-703, LEX nr 2355193). Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca (instytucja bankowa) musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (zob. pkt 50 uzasadnienia wyroku C-186/16 oraz pkt 75 uzasadnienia wyroku z 20.09.2018 r., C-51/17, OTP Bank Nyrt. i OTP Faktoring Követeléskezelő Zrt. v. Ilyés i Kiss, ZOTSiS.2018/9/I-750, LEX nr 2600174). Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 19.01.2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312 wyjaśnił, że bank nie może ograniczyć się do odebrania od konsumenta zawartego we wniosku o udzielenie kredytu oświadczenia o standardowej treści, zgodnie z którym ów został poinformowany o ryzyku wynikającym ze zmiany kursu waluty, które przyjął do wiadomości i które akceptuje. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany "w najbardziej stabilnej walucie świata". W niniejszej sprawie tymczasem, jak ustalił Sąd Okręgowy (a skarżący ustaleń tych nie podważył), pracownica banku zapewniała powodów, że frank szwajcarski jest walutą stabilną i że nie będzie większych odchyleń kursów. Wskazywała, że od wielu lat kurs CHF utrzymuje się na podobnym poziomie i nie powinno się to zmienić, że różnice kursowe są takie, że nie ma to praktycznie znaczenia dla wysokości rat, które mogą jedynie nieznacznie wzrosnąć. Mówiła, że jest to kredyt tańszy i bardziej korzystny od kredytu w złotówkach oraz, że nie ma się czego obawiać w związku z tym kredytem. Powodom nie wytłumaczono co to jest kredyt indeksowany, w jaki sposób będzie ustalana wysokość ich zobowiązania. Nie poinformowano powodów, że kurs franka szwajcarskiego będzie miał wpływ nie tylko na wysokość raty, ale też na saldo kredytu. Powodom nie przedstawiono żadnych symulacji obrazujących wzrost salda i rat kredyty w przypadku wzrostu kursu CHF. Nie poinformowano ich, że kurs może wzrosnąć tak, że mogą oni mieć problemy ze spłatą kredytu. Nie przedstawiono żadnych informacji, które wzbudziłyby obawy powodów co do bezpieczeństwa proponowanego im produktu. W świetle powyższego nie ma wątpliwości co do tego, że pozwany nie udzielił powodom informacji pozwalającej rozsądnemu konsumentowi na ocenę skutków jakie wiążą się dla jego interesów i sytuacji prawnej w całym okresie kredytowania z zastosowaniem w umowie klauzuli indeksacyjnej i nałożeniem na konsumenta w istocie nieograniczonego ryzyka kursowego. Przy ocenie zakresu (skali) ryzyka kursowego konsument powinien posiadać informację taką, jaką posiada przedsiębiorca. Wymaga tego zachowanie standardu „ochrony przez informację”, formułowanego w orzecznictwie krajowym jeszcze przed zawarciem umowy objętej sporem . Przypomnieć należy np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku TK z 21.04.2004 r., K 33/03, OTK-A 2004, nr 4, poz. 31) na tle wykładni normy art. 76 Konstytucji RP. Stąd też wynika prawo konsumenta do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd. Bank nie może adresować do konsumenta komunikatów zaburzających jego percepcję ryzyka – co, jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, uczynił w sprawie niniejszej. Powodowie otrzymali przekaz, że kredyt frankowy jest bezpieczny i korzystny, a ryzyko walutowe ma charakter znikomy. Wysyłanie klientom tego typu komunikatu przez bank (a zatem podmiot z jednej strony wysoce zorganizowany i wyspecjalizowany, prowadzący profesjonalną działalność na rynku finansowym, a z drugiej zaś postrzegany jako instytucja zaufania publicznego) należy kategorycznie ocenić jako niedopuszczalne. Bank nie tylko nie wyjaśnił powodom rzeczywistego rozmiaru ryzyka walutowego, ale aktywnie tłumił ich wątpliwości, wzbudzając błędne przekonanie że ryzyko to jest znikome. Biorąc pod uwagę sposób postępowania banku na etapie kontraktowania nie sposób przyjąć, by powodowie mogli zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał po gwałtownych i radykalnych zmianach kursu CHF-PLN. Symulacje liczbowe mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko w tych okolicznościach takie symulacje mogą pozwolić przedsiębiorcy zwrócić uwagę tego konsumenta na ryzyko potencjalnie istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych. Tymczasem - podobnie jak każda inna informacja dotycząca zakresu zobowiązania konsumenta przekazana przez przedsiębiorcę - symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej. Tak więc w ramach umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej (tak TSUE w pkt 73-74 uzasadnienia wyroku z 10.06.2021 r., C-776/19, VB i in. v. BNP Paribas Personal Finance SA i Procureur de la République, LEX nr 3183143). W świetle powyższego, o należytym wykonaniu obowiązku informacyjnego przez bank nie świadczyły oświadczenia powodów z dnia 18 czerwca 2008 roku (k. 242-243). Oświadczenia te są wysoce lakoniczne i nie zawierają szczegółowych danych o pouczeniach, jakie powodowie mieli otrzymać przed zawarciem umowy kredytu. To samo dotyczy oświadczenia o dostarczeniu wzorców umownych z dnia 22 sierpnia 2008 roku (k. 245). Lapidarna jest również informacja dla klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej (k. 367). Załączone do informacji zestawienie wartości kursów średnich NBP (k. 368) obejmuje okres nieproporcjonalny do czasu, na jaki zawarto sporną umowę (3 lata wobec 17 lat). Zarządzenie nr (...) Prezesa Zarządu (...) Bank S.A. z dnia 23 czerwca 2006 roku (k. 369-373) przewiduje jedynie procedurę informowania klientów o ryzyku walutowym, nie stanowi natomiast dowodu, że w przypadku powodów procedura ta została zachowana. (...) (k. 374-375) stanowi jedynie ogólną broszurę informacyjną o różnych praktycznych zagadnieniach związanych ze spłatą kredytu i tylko marginalnie porusza aspekt ryzyka walutowego. Ani informacja dla klientów (...) Banku, ani (...) nie zawierają zresztą adnotacji potwierdzających ich otrzymanie przez powodów. To samo dotyczy zestawień i symulacji na k. 376-380. Wydruki na k. 376-379 pochodzą z 2019 roku i odzwierciedlają obraz generowany na monitorze komputera przez użytkownika oprogramowania w dacie ich sporządzenia . Nie mogą wiec stanowić dowodu zakresu informacji udzielnej powodom w roku 2008. Z kolei „przykładowa symulacja” (k. 380) dotyczy wyłącznie porównania wysokości raty w przypadku kredyrow w czterech walutach i kosztów związanych z opcjami ubezpieczenia. Nie zamieszczono w tym wydruku żadnych danych dotyczących wpływu zmiany kursu na wysokość zobowiązania kredytowego Poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego (które pozwany zamieścił w § 11 ust. 6 umowy, k. 26) także nie stanowi dowodu zakresu udzielonej informacji (por. np. wyrok SA w Szczecinie z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412). W świetle wyroku SA w Katowicach z 4.11.2020 r., I ACa 396/16, LEX nr 3120063 zawarcie w tekście umowy oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy, iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej nie oznacza, że bank zrealizował ze starannością, jakiej wymagało wprowadzenie do długoterminowej umowy mechanizmu waloryzacji, obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy. Odpowiednie zastosowanie znajduje tu wyrażony we wcześniejszej części uzasadnienia pogląd dotyczący mocy dowodowej dokumentu prywatnego (art. 245 kpc). W dalszej części swojego stanowiska skarżący twierdzi, że fakty dotyczące zakresu informacji powinny być przez Sąd ustalone na podstawie art. 231 k.p.c. Zgodnie z tą normą sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Z treści tej normy wynika po pierwsze że zastosowanie konstrukcji domniemania faktycznego stanowi kompetencję Sądu. W orzecznictwie przyjmuje się w z związku z tym, że zarzut naruszenia art. 231 k.p.c. nie może zatem polegać na jego niezastosowaniu, gdyż sąd nie ma takiego obowiązku, lecz na wykazaniu, że skonstruowane przez sąd domniemanie faktyczne pozostaje w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (por np. wyrok SN z 22.07.2008 r., II PK 360/07, OSNP 2009, nr 23-24, poz. 316.). Przyjmując jednak nawet, że zarzut taki jest dopuszczalny dostrzec należy, że istnienie normy zezwalającej Sądowi na ustalenie faktu domniemanego na podstawie wnioskowania nie zwalnia strony z ciężaru dowodu. zarzucając że Sąd nie zastosował tej normy powinien więc przedstawić (po pierwsze), że w sprawie wykazano fakt będący podstawą domniemania oraz przedstawić wzorzec rozumowania, który pozwoli na podstawie tego faktu uznać za udowodniony fakt domniemany (co podkreśla się w orzecznictwie – por. np. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2010 r. II CSK 119/10) Sposób wnioskowania powinien odpowiadać zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Konstrukcja domniemania faktycznego wymaga, by fakt domniemany był logiczną (a zarazem niesprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ) konsekwencją faktu będącego podstawą domniemania. Wymaga się, by związek logiczny między podstawą domniemania a faktem domniemanym pozwalał na przyjęcie przez sąd za ustalony faktu domniemanego. Fakt ten musi być więc w świetle zasad doświadczenia życiowego („zdrowego rozsądku”) konsekwencją faktu wykazanego (podstawy domniemania) występującą zazwyczaj w praktyce obrotu. Odnosząc powyższe uwagi do materiału procesowego w niniejszej sprawie stwierdzić należy, że pozwany bank stara się skonstruować domniemanie oparte o twierdzenie co do istnienia określonej praktyki w banku – poprzedniku prawnym pozwanego oraz posiadania przez pracowników banku narzędzi elektronicznych pozwalających na przedstawienie klientowi symulacji. Nadto powołuje się skarżący na działanie zgodnie z zaleceniami organów nadzoru bankowego. Odnosząc się do tego rozumowania stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że skarżący nie przedstawia żadnych dowodów, które potwierdzałyby podstawę formułowanego przez siebie domniemania. Nie zaprezentowano zwłaszcza dowodów, z których wynikałoby, jaki był zakres obowiązków pracowników jego poprzednika prawnego, jeśli chodzi o zakres informacji, który miał być przekazywany klientowi. Nie wynika zwłaszcza z materiału procesowego, by bank opracował zasady spełniające wymagania opisanego przez Sąd Okręgowy (wyprowadzanego z przez orzecznictwo TSUE z treści art. 4 i 5 Dyrektywy 93/13) standardu informacyjnego. Brak jest w materiale dowodowym zatem takich danych które pozwalałyby na ustalenie, że pracownicy mieli obowiązek przedstawić (czy to w formie „symulacji”, czy też innego rodzaju objaśnienia) informacje pozwalające konsumentowi na rzeczywistą ocenę skutków zastosowania klauzuli walutowej (indeksacyjnej) dla stanu jego interesów ekonomicznych w całym toku (w wyniku wieloletniego) wykonywania umowy. Nie wystarczy zatem jedynie „pouczenie” o wahaniach kursu i ich wpływie na wysokość raty. Konieczne jest wskazanie (w oparciu o posiadaną przez bank wiedzę branżową w tym prognozy co do kształtowania się przyszłej sytuacji rynkowej) na możliwy wpływ tych procesów na wysokość zobowiązania kredytobiorcy (nie tylko poszczególnej raty ale też „globalnej” wartości jego świadczenia w toku wykonywania umowy). Już zatem brak wykazania obowiązków pracownika w zakresie minimum informacji, jaka standardowo musiałaby być przekazywana konsumentowi przed zawarciem umowy w roku 2005, powoduje, że formułowanie domniemania faktycznego nie jest w niniejszej sprawie uzasadnione. Nie wiedząc, jakie informacje pracownik banku miał obowiązek przekazać można bowiem domniemywać o tym, że w sprawie niniejszej obowiązek ten został prawidłowo wykonany. Z przedstawionych wyżej przyczyn podstawy domniemania nie dowodzą przedłożone (ocenione wyżej co do waloru dowodowego) dowody z dokumentów i wydruków tzw. „kalkulatora doradcy”. Argumentacja ta nie wymaga ponowienia. Nadto nie przedstawia skarżący wywodu logicznego , który wiązałby opisywaną przez siebie podstawę domniemania z wyprowadzanymi wnioskami. Fakt, że w strukturze wewnętrznej podmiotu korporacyjnego obowiązują pracowników określone „procedury” nie oznacza bowiem w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, że każdy pracownik i w każdej sprawie zachowuje się zgodnie z nakładanymi powinnościami i potrafi prawidłowo z wywiązać się z tych obowiązków. Nie wykazuje skarżący zwłaszcza tego, by w jakikolwiek sposób (choćby wyrywkowo) kontrolował pracowników (np. utrwalał sposób prezentacji przez nich konsumentom zasad i skutków działania w praktyce ryzyka walutowego). Co więcej z zeznań świadka Ś. wynika wprost, że „nie pamięta oba by sporządzona dla powodów symulacje i jakie parametry wzrostu kursów oe obejmowały ani też jakie informacje odnośnie do waluty CHF przekazywała powodom . Nie pamiętała też, czy powodowe byli informowani o ryzyku kursowym ani też tego jakie materiały dotyczące tej kwestii otrzymywał kredytobiorca przed podpisaniem umowy. W świetle zasad logiki trudno zatem przyjąć , by pracownik, który nie pamięta żadnych elementów procedury wymaganej od niego przed zawarciem umowy potrafił kompetentnie poinformować konsumenta o rzeczywistym ryzyku związanym z oferowanym „produktem bankowym”. W rezultacie nawet przy założeniu, że bank wymagał od pracowników poinformowania o ryzku nie ma w materiale procesowym danych, które pozwałyby na przyjęcie, jaki zakres informacji pracownik miał przekazać oraz tego, by pracownik obsługujący powodów posiadał dostateczną wiedzę, by obowiązek ten wykonać. Oceny tej nie zmienia powołanie się na stosowanie w praktyce rekomendacji KNF (poprzednio KNB). Fakt, że bank miał obowiązek stosowania się do wymagań, jakie stawiane były przez organy nadzoru bankowego, nie oznacza eo ipso, że działanie jego odpowiadało standardowi określonym przez normy kreujące ochronę konsumencką. Odnosząc się do tej części wywodu skarżącego warto zwrócić uwagę w tym zakresie, że standard informacyjny w obrocie konsumenckim (tzw. ochrona przez informacje) nie jest pojęciem wprowadzonym do naszego systemu prawnego dopiero pod wpływem orzecznictwa TS w sprawach kredytów indeksowanych do waluty obcej. Przypomnieć należy np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku TK z 21.04.2004 r., K 33/03, OTK-A 2004, nr 4, poz. 31) na tle wykładni normy art. 76 Konstytucji RP. Już wówczas a zatem na kilka lat przed zawarciem umowy objętej sporem wyjaśniano w orzecznictwie TK jakie są cele ochrony konsumenckiej i jakie w związku z tym ciążą na przedsiębiorcy obowiązki informacyjne w stosunku do konsumenta. W tym kontekście stwierdzić należy, że akty urzędowe organu ówcześnie nadzorującego rynek bankowy (KNB a następnie KNF) nie mają znaczenia źródła prawa w obrocie konsumenckim. Jako takie nie wpływają zwłaszcza na zakres praw i obowiązków konsumenta (mają one znaczenie jedynie w stanowiącej istotę nadzoru w płaszczyźnie kontroli władzy państwowej nad działalnością banków z perspektywy celów wyznaczanych przez prawo bankowe i ustawę z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym - t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2059 z późn. zm.). Stosowanie się więc do zaleceń organu ówcześnie wykonującego nadzór nie oznacza, że działanie pozwanego już z tej przyczyny było zgodne z wzorcami ochrony konsumenckiej. W istocie brak jest nawet normatywnych podstaw, by przyjmować jakiekolwiek domniemania w tym zakresie. Innymi słowy działanie zgodne z rekomendacjami organu wykonującego w imieniu państwa nadzór nad działalnością bankową może jedynie wyłączać wobec przedsiębiorcy zarzuty ze strony władzy publicznej. Nie oznacza jednak samo przez się zachowania odpowiadającego wzorcom ochrony konsumenta wymaganym przez wówczas obowiązujące prawo krajowe i prawo unijne. Nie może zatem zwłaszcza twierdzić skarżący, że samo dostosowanie się do wymagań stawianych mu w dacie zawarcia umowy przez organ nadzoru uznane być może za zwalniające go z odpowiedzialność wobec konsumenta. Wykazać powinien że zachowanie zgodne z tymi wymaganiami zarazem w konkretnej sprawie uwzględniało w całości i zapewniały zachowanie standardu ochrony konsumenta wynikającego z przepisów prawa. Dowodu takiego nie zaprezentowano ani w toku postępowania przed Sądem Okręgowym ani też w postępowaniu apelacyjnym. W rezultacie nie można przyjąć, by Sąd Okręgowy naruszył normę art. 231 k.p.c. Przesądzenie abuzywności klauzul wymaga odniesienia się do zarzutów skarżącego kwestionujących poprawność przyjętej przez Sąd Okręgowy sankcji nieważności umowy. Niezasadnie pozwany argumentował, że naruszenia prawa w postaci nieprawidłowej konstrukcji klauzuli spreadowej oraz niepouczenia powodów o ryzyku walutowym nie mogą skutkować stwierdzeniem nieważności umowy w całości. Pozwany stawia wniosek, że umowa powinna obowiązywać nadal także w przypadku uznania kwestionowanych postanowień za bezskuteczne wobec konsumentów, zaś wyeliminowane postanowienie powinno zostać zastąpione (przy zastosowaniu wzorców wykładni określonych w art. 65 k.c. w zw. z art. 56 k.c. przez zastosowanie normy art. 358 §2 k.c. (która według skarżącego stanowi normę dyspozytywną, która reguluje obowiązki stron umowy o kredyt indeksowany w przypadku gdy strony nie określą zasad ustalania kursu wymiany mającego zastosowanie dla ustalenia wysokości świadczenia kredytobiorcy w PLN. . Kwestionuje zarazem skarżący możliwość stosowania w sprawie art. 58 §1 k.c. i przesądzenia nieważności umowy. Stanowisko takie znajdowało wprawdzie akceptację w szeregu orzeczeń - przede wszystkim sądów powszechnych, jednak zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie – także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE - w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich (tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem) zagadnień prawnych, doszło do istotnej korekty wykładni prawa. Przedstawia się obecnie (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne, odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie. Uwzględniono w praktyce judykacyjnej zwłaszcza argumenty wynikające z ustabilizowanego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmując konieczność dokonywania wykładni prawa polskiego w zgodzie z wnioskami jakie wprowadza Trybunał z konsumenckiego prawa europejskiego. Warto w tym kontekście przypomnieć, że wykładnia ta została ponowiona także w przytaczanym przez skarżącego wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 w sprawie C-19/20 oraz w cytowanym wyżej wyroku z 8 września 2022 (C-80/21), W świetle tej wykładni więc wzorzec stosowania prawa przez Sąd musi uwzględniać zasadniczo indywidualny interes konsumenta a równolegle zmierzać do wypełnienia publicznych celów regulacji wywodzonych z norm traktatowych. W odniesieniu do klauzul określających główny przedmiot umowy w rozumieniu art. 385 1 k.c. ocenić należy więc (jeśli konsument odmówi zgody na ich obowiązywanie), czy ze względu na ich znaczenie (wpływ na treść praw i obowiązków stron), umowa po ich wyeliminowaniu może nadal obwiązywać i czy trwanie umowy pozostaje w zgodzie ze słusznym interesem konsumenta. W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów wyznaczanych przez prawo krajowe zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.