przez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, iż postanowienia spornej umowy kredytu zawierające klauzulę indeksacyjną nie stanowią głównych świadczeń stron sformułowanych w sposób niejednoznaczny w sytuacji, gdy w myśl najnowszego orzecznictwa (...) oraz SN wywodzone są wnioski przeciwne, e) art.
przez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, iż sporna umowa po eliminacji postanowień odnoszących się do klauzuli indeksacyjnej jest ważna, podczas gdy w myśl najnowszego orzecznictwa (...) oraz SN eliminacja klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej skutkuje nieważnością tejże umowy w całości. W konkluzji skarżący wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 50.939,11 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu części nienależnie pobranych przez pozwanego kwot w przypadku uznania, iż umowa kredytu Nr (...) z dnia 7 sierpnia 2007 r., podpisana dnia 9 sierpnia 2007 r., jest nieważna. Natomiast w przypadku uznania przez Sąd, iż umowa kredytu Nr (...) jest ważna, lecz znajdują się w niej niedozwolone postanowienia umowne, wniesiono o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 50.427,75 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnie pobranych kwot przez pozwanego. Natomiast w przypadku uznania przez Sąd, iż przy założeniu nieważności umowy, roszczenie o zapłatę kwoty 50.939,11 zł winno ulec oddaleniu, skarżący wniósł o ustalenie, iż umowa kredytu Nr (...) jest nieważna. W każdym z ww. przypadków skarżący wniósł o zmianę orzeczenia Sądu I instancji w zakresie zwrotu kosztów procesu w związku ze zmianą wyroku na skutek apelacji, w tym poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych, ewentualnie w sytuacji niepodzielenia głównych zarzutów apelacji (co do oddalenia powództwa), nieobciążenie powoda kosztami procesu w postępowaniu przed Sądem I instancji. W razie uwzględnienia apelacji skarżący wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. Nadto skarżący złożył wniosek ewentualny o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W dniu 3 stycznia 2023 r. do Sądu Apelacyjnego wpłynęło pismo procesowe strony pozwanej, w którym pełnomocnik banku, z ostrożności procesowej, w przypadku stwierdzenia przez Sąd, że sporna umowa kredytu hipotecznego jest nieważna i zasądzenia przez Sąd kwoty dochodzonej przez powoda, na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. podniósł ewentualny zarzut zatrzymania świadczeń spełnionych przez powoda na rzecz banku, które miałyby podlegać zwrotowi, do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego banku, na które składa się kwota 228.241,37 zł tytułem środków wypłaconych przez pozwanego powodowi na podstawie rzekomo nieważnej umowy, tytułem kapitału kredytu. Jednocześnie pozwany zastrzegł, że podniesienie ww. zarzutu nie oznacza uznania roszczeń powoda w jakimkolwiek zakresie i wysokości. Do pisma załączono kserokopię adresowanego do powoda pisma banku z 29 listopada 2022 r., w którym pełnomocnik banku na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. złożył powodowi oświadczenie o ewentualnym skorzystaniu z prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez powoda na rzecz banku, do których zwrotu bank może zostać zobowiązany w przypadku prawomocnego zakończenia postępowania, do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego banku w postaci kwoty 228.241,37 zł tytułem środków udostępnionych przez bank na podstawie umowy. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja okazała się zasadna i skutkowała zmianą orzeczenia Sądu Okręgowego w kierunku postulowanym przez apelującego – a to na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy, istotnie, dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych, a następnie wadliwie zastosował prawo materialne, nie dostrzegając w kwestionowanych przez stronę powodową postanowieniach umów kredytu ich niedozwolonego charakteru. Sąd Apelacyjny oceny tej nie podziela. Dokonując oceny charakteru kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich ewentualnej abuzywności, tj. przez pryzmat art.
k.c., Sąd Okręgowy przesądził, że klauzula indeksacyjna nie została indywidualnie uzgodniona z powodem, lecz została wprowadzona do umowy jako niepodlegający negocjacjom element wzorca umowy. Błędnie natomiast przyjął, że będące przedmiotem rozważań klauzule indeksacyjne były precyzyjne na tyle, na ile pozwalała specyfika spornej umowy, tj. zaciągnięcie zobowiązania na 35 lat oraz wpływ wielu zmiennych w czasie czynników, a także przyjęcie, iż takie ukształtowanie klauzuli waloryzacyjnej nie pozostawało w sprzeczności z dobrymi obyczajami i nie godziło w równowagę kontraktową stron. Co szczególnie istotne, w ocenie Sądu pierwszej instancji powód został należycie poinformowany o cechach i warunkach umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego, klauzula waloryzacyjna nie stanowiła elementu przedmiotowo istotnego umowy, bank nie miał możliwości dowolnego kształtowania kursów waluty, zaś kwestionowane postanowienia nie naruszają rażąco interesów powoda, który zdawał sobie sprawę z ryzyka kursowego. Zarzuty apelacji zmierzające do podważenia oceny Sądu Okręgowego w powyższym zakresie należy uznać za zasadne. Na przedpolu dalszych rozważań należy wskazać, iż materię związaną z niedozwolonymi postanowieniami umownymi, tzw. klauzulami abuzywnymi, w tym skutki wprowadzenia ich do umowy z udziałem konsumenta uregulowano w art.
i nast. k.c. Tworzą one rdzeń systemu ochrony konsumenta przed wykorzystaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień, w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumenta (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Przepisy te stanowią implementację dyrektywy 93/13, a zatem dokonując ich wykładni należy brać pod uwagę zarówno wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)), co zupełnie umknęło Sądowi pierwszej instancji. Stosownie do treści art.
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Natomiast zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego zastrzeżona w umowie klauzula waloryzacyjna stanowiła jej element przedmiotowo istotny, a pogląd ten dominuje w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/21). W wyroku z 30 września 2020 r. w sprawie I CSK 556/18, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy”. Tożsame stanowisko prezentowane jest również w orzecznictwie (...). (zob. wyroki (...): z 14 marca 2019 r., C-118/17; z 3 października 2019 r., C-260/18). W związku z tym, że postanowienia dotyczące ustalania kursów walut odnoszą się do świadczeń głównych stron (essentialia negotii) umowy kredytu, muszą zostać określone w umowie w sposób jednoznaczny i precyzyjny. W tym miejscu należy zaznaczyć, że postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art.
2 k.c.). Wbrew odmiennej ocenie Sądu a quo analiza postanowień umowy kredytu nie pozwala na stwierdzenie, że sporne klauzule zostały wyrażone w sposób jednoznaczny. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, (...) wskazał, iż „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 75; wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 45; wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Tym samym kredytobiorca powinien mieć nie tylko świadomość wahań na rynku walutowym, ale również możliwość oszacowania zastosowanego kursu sprzedaży waluty przy obliczaniu wysokości zobowiązania kredytowego. Wobec tego postanowienia dotyczące indeksacji, które nie pozwalają konsumentowi na samodzielne określenie w każdej chwili kursu wymiany stosowanego przez bank należy uznać za abuzywne (zob. wyrok SN z 21 listopada 2023 r., (...)). Taka sytuacja zachodzi w przypadku spornych klauzul waloryzacyjnych. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie ani innych dokumentach, do których umowa odsyłała. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast to co istotne w tej sprawie (i ogólnie w tego typu procesach tzw. frankowych), to to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powodowi. W ocenie Sądu Apelacyjnego w momencie podpisania umowy przeciętny, rozsądny konsument nie był w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs (...) będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty, ani w jaki sposób ustalona zostanie wysokość poszczególnej raty kredytu. Oceny tej nie zmieniała treść § 17 umowy, zgodnie z którym do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna. Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Banku S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie sposób, uznać, aby § 17 umowy czy jakiekolwiek inne jej postanowienie pozwalały kredytobiorcy na zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić stosowany przez pozwany bank kurs wymiany. Odwołanie się do Tabel kursowych banku, określających sposób wyznaczenia kursu waluty przy zastosowaniu bliżej niesprecyzowanej co do wysokości marży banku (spread walutowy) powodowało, że na podstawie zapisów umowy powód nie był w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. W konsekwencji uznać trzeba, że przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.
k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych, które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy. Sąd Apelacyjny również nie może podzielić zapatrywań Sądu a quo co do braku sprzeczności analizowanych postanowień umowy z dobrymi obyczajami oraz co do tego, że klauzule te nie narażają w rażący sposób interesów powoda. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, iż sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. W judykaturze ukształtowało się jednolite stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art.
k.c.), jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Sam mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów kredytobiorcy, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu są precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Tak jednak w niniejszej sprawie nie było. Zapisy przedmiotowej umowy odnosiły się w tym zakresie do Tabeli kursów walut obcych stosowanej u pozwanego. Jak już to wcześniej wyjaśniano, z uwagi na powiązanie z marżą banku nie sposób uznać, aby z umowy wynikało, w jaki sposób bank będzie ustalał kursy waluty (...). Sytuacja, w której bank w sposób jednostronny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Akcentowaną nierównowagę stron dodatkowo wzmacniało zróżnicowanie wysokości kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu w chwili jego uruchamiania (kursu kupna) i kursu stosowanego dla przeliczeń wysokości spłacanych rat kapitałowo–odsetkowych (kursu sprzedaży). Nie znajduje ono żadnego oparcia w charakterze umowy, gdyż istotą klauzuli indeksacyjnej (waloryzacyjnej) było jedynie zabezpieczenie banku przed spadkiem siły nabywczej waluty polskiej, w której kredyt został udzielony. W rzeczywistości między stronami nie dochodziło przecież do wymiany waluty. Nadto zastosowanie takiej regulacji prowadziło do powstania po stronie pozwanego dodatkowych korzyści niewynikających wprost z umowy, a stanowiących jednocześnie kolejne obciążenie dla kredytobiorcy. Nawet gdyby bank przez cały okres obowiązywania umowy stosował kursy nieodbiegające od kursów rynkowych, nie mogło to skutecznie zmienić powyższego wniosku, gdyż prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych postanowień była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 3851 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W związku z tym zasadniczo nieistotne były takie okoliczności jak stosunkowo niewielkie korzyści, jakie bank osiągnął wskutek zastosowania ww. postanowień, a także wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że stosowanie tabeli kursów walut jest ustawowym obowiązkiem banków wynikającym z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego), lecz z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez bank wyjaśnione powodowi ani nie wskazano ich w treści umowy. Taka sytuacja uprzywilejowywała pozwanego godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków. Nadto, wbrew odmiennemu zapatrywaniu Sądu a quo, Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że powód nie został należycie poinformowany przez pozwanego przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Z ujawnionych w sprawie okoliczności, w tym głównie z zeznań powoda wynika, że pozwany nie udzielił mu informacji, które umożliwiłyby rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu (...) w relacji do PLN i jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść oświadczenia kredytobiorcy, z którego wynika, iż pracownik banku przedstawił mu ofertę kredytu złotowego, powód zaś dokonał wyboru kredytu w walucie obcej oraz, że został poinformowany o ryzyku związanym z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18, z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Okoliczność podpisania przez powoda stosownego oświadczenia zawartego w umowie, jest niesporna. Istota problemu sprowadza się jednak do oceny, czy ogólne brzmienie tego oświadczenia stwierdzającego poinformowanie o takim ryzyku wyczerpuje powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty waloryzacji. Jak wskazuje się w orzecznictwie, wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat (w tym przypadku na lat 35) mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem tak, by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodowi relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodowi o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne – jak było w niniejszej sprawie. W każdym razie pozwany nie przedstawił dowodów na to, że działania jego pracowników wyczerpywały powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania tego rodzaju zobowiązania. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego nawet gdyby kredytobiorca podczas zawierania umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej nie wykazał się dociekliwością co do stosowanego mechanizmu waloryzacyjnego, nie zwalnia to banku z obowiązku udzielania uczciwych i rzetelnych informacji dotyczących ryzyk związanych z oferowanym produktem. W tym miejscu należy zaznaczyć, że powód, choć ma wykształcenie wyższe, to nie posiada zaawansowanej wiedzy na temat zjawisk ekonomicznych, bowiem zawodowo działa w branży zupełnie niezwiązanej z ekonomią oraz produktami bankowymi. W świetle powyższych ustaleń, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że bank nie wypełnił należycie swoich obowiązków informacyjnych wobec powoda dotyczących ryzyka kursowego. Zatem zarzut niewszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w tym zakresie należy uznać za zasadny. Podkreślić należy, że abuzywny charakter spornych klauzul wynika nie tylko z niejasnego i niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty oraz z faktu zaniechania przez bank udzielenia konsumentowi rzetelnych informacji o rzeczywistym ryzyku związanym z zaciągnięciem na tak długi okres zobowiązania w walucie obcej, ale również z uwagi na skonstruowanie umowy w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy banku, a zatem mocniejszej strony stosunku obligacyjnego. Ryzyko to ponosi w zasadzie wyłącznie kredytobiorca, albowiem wysokość jego zobowiązania, po przeliczeniu na złote polskie, może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji, a ponadto może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ryzyko banku wraz ze spadkiem kursu waluty było ograniczone do kwoty kapitału kredytu, a dodatkowo niwelowane za pomocą transakcji dokonywanych na rynku międzybankowym. Ponadto historyczne notowania waluty (...), w których dominowały okresy jej aprecjacji wskazywały, że ryzyko kursowe ponoszone przez bank związane ze spadkiem kursu waluty było znacznie mniejsze niż ryzyko ponoszone przez kredytobiorcę wraz ze wzrostem kursu waluty. Bank zabezpieczał się przy tym przed ryzykiem kursowym, natomiast nie oferował kredytobiorcom żadnego zabezpieczenia ryzyka związanego ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego w okresie obowiązywania długoletniej umowy. Zatem brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy, przy czym konsument nie dysponuje żadnym instrumentem, który pozwoliłby mu na ograniczenie ponoszonego ryzyka kursowego. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny uznał, że postanowienia spornej umowy składające się na tzw. klauzulę indeksacyjną, są w świetle art.
k.c. niedozwolone jako, że kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. Przy określaniu konsekwencji abuzywności kwestionowanych postanowień umownych należy mieć na uwadze, że nieważność umowy może potencjalnie zagrażać interesom konsumenta, zważywszy że wiąże się co do zasady – co wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Zasadniczo nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki, gdyż wówczas dochodziłoby do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt. 56-58, z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.