Niniejszy dokument nie stanowi doręczenia w trybie art. 15 zzs 9 ust. 2 ustawy COVID-19 (Dz.U.2021, poz. 1842) Sygn. akt I ACa 24/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 maja 2022 r. Sąd
§ 1pkt 2 k.p.c.
poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z wyżej wskazanej opinii I. A. (k. 1231-1232) w sprawie o sygn. akt VII U 3308/17. Jak wskazano, opinia ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a zatem Sąd Okręgowy słusznie oddalił wniosek o jej przeprowadzenie. Niezasadny jest również zarzut skarżącego, że Sąd pierwszej instancji w sposób dowolny umiejscowił początkowy moment wystąpienia zaburzeń urojeniowych na wiele lat po wypadku, pomimo że z zeznań świadków oraz dokumentacji medycznej powoda prowadzonej od momentu wypadku wynika, iż pierwsze objawy zaburzeń urojeniowych o typie schizofrenii pojawiły się u powoda zaraz po wypadku w 2014 r. (zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c.). W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że nie dysponuje wiedzą fachową, która umożliwiłaby ocenę, czy zachowanie oraz stan fizyczny i psychiczny powoda po wypadku (odtworzony na podstawie zeznań świadków i dokumentacji medycznej), wskazywały na początek schizofrenii. Ocena tych okoliczności była przedmiotem właściwego środka dowodowego, tj. opinii biegłych. Biegli zaś dysponowali aktami sprawy, a zatem również dokumentacją medyczną skarżącego i zeznaniami świadków, które zostały przez nich poddane analizie. Z opinii uzupełniającej biegłej E. S. (k. 1534-1535) wynika wprost, że zachowania powoda zaraz po wypadku można przypisać trudnej sytuacji życiowej, w jakiej znalazł się apelujący, a schizofrenię diagnozuje się dopiero wtedy, gdy wystąpią ewidentne objawy urojeniowe. W przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości, że pierwsze objawy o charakterze urojeniowym pojawiły się u powoda dopiero w 2017 r., a zatem zgodnie z opinią biegłej dopiero w tym momencie możliwa była diagnoza schizofrenii. Co więcej, biegła wskazała, że przy diagnozowaniu schizofrenii nie należy opierać się na zeznaniach świadków, bo ci często nie są w stanie odtworzyć pierwszych objawów choroby. W konsekwencji należy przyjąć, że Sąd Okręgowy słusznie w zakresie powyższych okoliczności oparł się na opinii biegłych, a zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. okazał się bezzasadny. Z podobnych względów bezzasadny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 325 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 205 12 §2 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku powoda o przesłuchanie świadków J. M. i B. P., ponowne przesłuchanie M. G.
(2)i K. G.
(2)oraz o przesłuchanie powyższych świadków w obecności biegłej E. S.. Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że okoliczności sprawy są dostatecznie wyjaśnione i przeprowadzenie powyższych dowodów spowoduje jedynie przewłokę postępowania. Podkreślić należy, że stan zdrowia powoda po wypadku wynika w szczególności z dokumentacji medycznej, która była przedmiotem szczegółowej analizy biegłych, a zeznania świadków (zgodnie z twierdzeniami biegłej E. S.), powinny mieć w tym względzie poboczne znaczenie. Nietrafny pozostaje również zarzut naruszenia art. 248 §1 k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art.
§ 1pkt 1 i 2 oraz § 2 k.p.c.
poprzez oddalenie wniosku powódki o wezwanie w charakterze świadka neuropsychologa B. P., jak również o uzupełnienie jej dokumentacji (z tego względu, że jest ona nieczytelna), ponieważ dowody te zdaniem powoda mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Biegła M. G.
(3)w odpowiedzi z dnia 10 sierpnia 2020 r. (k. 1629) na pismo apelującego wprost wskazała, że notatki oraz dokumentacja medyczna B. P., nawet gdyby były czytelne, to nie miałyby wpływu na analizę wyników badania przeprowadzonego przez biegłą. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji słusznie oddalił ten wniosek dowodowy, albowiem nie miał on istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Nieskuteczny pozostaje zarzut naruszenia art. 278 k.p.c. w zw. z art.
§ 1pkt 2 k.p.c.
poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii laryngologicznej i ortopedycznej oraz niewypowiedzenie i nie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ubezpieczeń społecznych, w sytuacji gdy dowody te, zdaniem skarżącego, mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Na brak konieczności i bezprzedmiotowość przeprowadzenia dowodu z opinii laryngologicznej i ortopedycznej wprost wskazano w opinii uzupełniającej Katedry i Zakładu (...) (k. 1160). Ocena ta wynika z faktu, że powód nie doznał żadnego urazu narządu ruchu, ani też nosa, uszu, gardła i krtani. Stwierdzenie tej okoliczności nie wymagało odrębnej opinii biegłych z zakresu laryngologii i ortopedii, bowiem biegli z zakresu medycyny sądowej sporządzający przedmiotową opinię również dysponowali w tym względzie wiedzą specjalistyczną. W konsekwencji przeprowadzenie dowodu z opinii laryngologicznej i ortopedycznej byłoby bezprzedmiotowe. Istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miałaby też opinia biegłego z zakresu ubezpieczeń społecznych. Ewentualna niezdolność apelującego do pracy nie stanowi bowiem następstwa wypadku komunikacyjnego, którego uczestnikiem był apelujący, ale schizofrenii. Jak już wskazano, skarżącemu nie udało się wykazać związku pomiędzy urazem, jakiego doznał w wypadku a schizofrenią. Z powyższych względów powyżej przeanalizowany zarzut okazał się nietrafiony. Niezasadny pozostaje również zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprzez, zdaniem skarżącego, dokonanie wybiórczej oceny opinii C. U. w sytuacji, gdy biegła E. S. wskazała, że nie zgadza się z wnioskami tej opinii w zakresie symulacji zaburzeń poznawczych, a wnioski te stały się podstawą całej opinii i jej ostatecznych wyników. Sąd Apelacyjny nie podziela powyższego stwierdzenia. Z opinii tej nie wynika bowiem, ażeby stwierdzenie o symulacji zaburzeń poznawczych było podstawą opinii C. U. i wynikających z niej wniosków. Apelujący nie wskazał w apelacji również, w jakim zakresie stwierdzenie o symulacji miałoby się przekładać na pozostałe wnioski wynikające z opinii instytutu. Co więcej, biegła E. S. w trakcie zeznań na rozprawie w dniu 21 stycznia 2020 r. (k. 1534) wskazała co prawda, że nie zgadza się ze stwierdzeniem, że powód symuluje zaburzenia poznawcze, jednakże stwierdziła również, że zgadza się z pozostałymi wnioskami wynikającymi z opinii C. U.. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprzez dowolne przyjęcie, że skutki wypadku ustąpiły u powoda relatywnie szybko i nie miały wpływu na jego dalszą edukację, to zarzut ten również nie jest trafny. Sąd Okręgowy nie dokonał bowiem takich ustaleń. W uzasadnieniu wyroku wprost wyrażono stwierdzenie, że powód doświadczył niepełnosprawności w zakresie funkcji poznawczych, które ustąpiły w takim stopniu, że pozwoliły mu na podjęcie studiów. Sformułowanie to jest zgodne ze stanem faktycznym, bowiem skarżący podjął i z dobrym wynikiem studia skończył. Brak jest natomiast w uzasadnieniu wyroku stwierdzenia, że doznane przez apelującego obrażenia nie miałyby mieć jakiegokolwiek wpływu na przebieg jego edukacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego oczywistym jest, że wypadek miał wpływ na przebieg edukacji powoda, a okoliczność ta została przez Sąd pierwszej instancji uwzględniona przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Co więcej, Sąd pierwszej instancji, zgodnie z opinią instytutu (k. 859), określił uszczerbek doznany przez powoda jako długotrwały, a nie trwający przez relatywnie krótki okres czasu. Niepoparte jakimikolwiek dowodami, a nadto mało prawdopodobne w świetle zasad doświadczenia życiowego, pozostaje również stwierdzenie powoda, że zdał maturę jedynie w oparciu o zdobyte uprzednio zasoby. Dodatkowo okoliczność, że powód skończył, tak trudny kierunek studiów jak informatyka na Akademii (...) w K. w pięć lat, a nie trzy, nie jest okolicznością nadzwyczajną świadczącą o zaburzeniach funkcji poznawczych apelującego. Statystycznie bowiem znaczny odsetek osób studiujących (i to nie tylko tak trudny kierunek studiów jak informatyka), pomimo tego, że nie mają jakichkolwiek zaburzeń poznawczych, powtarzają lata studiów, bądź też nie kończą ich w ogóle. W konsekwencji powyższy zarzut okazał się bezzasadny. Z podobnych względów bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pomięcie, zdaniem powoda, przez Sąd pierwszej instancji, okoliczności, że zaburzenia nerwicowe aktualnie występujące u apelującego są związane z wypadkiem, a co wynika z opinii biegłej E. S.. Biegła E. S. na rozprawie w dniu 21 stycznia 2020 r. rzeczywiście stwierdziła, że zaburzenia nerwicowe powoda łączyłaby z wypadkiem (k. 1534). Odmienna ocena nie wynika jednak z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji, który w tym zakresie powołując się na opinię instytutu (...), stwierdził, że u powoda wystąpiły zaburzenia adaptacyjne oraz zaburzenia funkcji poznawczych. Co więcej, biegła E. S. na przedmiotowej rozprawie stwierdziła, że poza ewentualnym symulowaniem objawów przez powoda, uważa, że opinia sporządzona przez C. U. jest trafna. Chybiony jest również zarzut naruszenia art.
§ 1pkt 2 i § 2 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oraz art. 286 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku powoda o przeprowadzenie uzupełniającej opinii biegłej M. G.
(1). Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że wnioski płynące z tej opinii są jednoznaczne i przekonujące. Co więcej, opinia ta potwierdziła wnioski płynące z uprzednio sporządzonych opinii instytutu (...) oraz biegłej E. S.. W ocenie Sądu Apelacyjnego trafna jest konstatacja Sądu pierwszej instancji, że przeprowadzenie tej opinii przyczyniłoby się tylko do niezasadnego przedłużenia postępowania. Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. poprzez sporządzenie przez Sąd pierwszej instancji uzasadnienia które, zdaniem powoda, nie wyjaśnia w sposób dostateczny podstawy faktycznej i prawnej wyroku. Zgodnie z art. 327 1 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. W orzecznictwie wskazuje się, że zarzut naruszenia tego przepisu jest zasadny jedynie wtedy, gdy treść uzasadnienia wyroku uniemożliwia przeprowadzenie kontroli rozumowania sądu pierwszej instancji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 1 lutego 2018 r., (...)). W ocenie Sądu Apelacyjnego, uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji zostało sporządzone w sposób poprawny oraz umożliwiający przeprowadzenie kontroli przez Sąd odwoławczy. Zawiera zarówno wskazanie podstawy faktycznej i prawnej, jak i ocenę dowodów. Wywody zaprezentowane w uzasadnieniu Sądu Okręgowego tworzą spójną i logiczną całość. Z powyższych względów zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. jest chybiony. Niezasadny pozostaje również zarzut naruszenia art. 322 k.p.c. Skarżący twierdzi bowiem, że Sąd Okręgowy powinien zastosować ten przepis, albowiem ścisłe udowodnienie wysokości roszczenia w zakresie renty z tytułu zwiększenia się jego potrzeb i utraty zdolności zarobkowej jest niemożliwe. W nauce prawa wskazuje się, że przepis ten znajdzie zastosowanie jedynie wtedy, gdy: 1) roszczenie będzie co do zasady uzasadnione; 2) zostanie podjęta próba udowodnienia wysokości roszczenia; 3) oraz w świetle aktualnej wiedzy i dostępnych środków dowodowych nie jest możliwe ścisłe oznaczenie wysokości szkody (zob. M. M. (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477(16, LEX 2021, art. 322, uw. 1-2). Odnośnie do żądania zasądzenia renty z tytułu utraty zdolności zarobkowej, to przepis ten nie mógł znaleźć zastosowania, ponieważ skarżącemu nie udało wykazać związku przyczynowego pomiędzy niezdolnością do pracy a urazem, którego doznał w wypadku. Wynika to z tego, że ewentualna niezdolność do pracy apelującego jest konsekwencją jego obecnej choroby (jak wskazali bowiem biegli zaburzenia adaptacyjno poznawcze ustąpiły i nie uzasadniają braku zdolności powoda do pracy – opinia C. U. k. 859-860). Uraz, którego doznał powód w wypadku, o czym wielokrotnie już wspomniano, w świetle opinii biegłych nie wywołał schizofrenii. Skoro nie udało się apelującemu wykazać przesłanki odpowiedzialności, jaką jest związek przyczynowy, to bezcelowe byłoby stosowanie art. 322 k.p.c. w celu określenia rozmiaru szkody. Podobne uwagi należy odnieść do renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Co więcej, apelujący określił zwiększone potrzeby w sposób niezwykle ogólny i niedookreślony. W większości pism procesowych powód ograniczył się do wymienienia faktur, które miałyby przemawiać za jego zwiększonymi potrzebami, jednakże bez wyraźnego zdefiniowania tych potrzeb oraz bez uzasadnienia powiązania ich z wypadkiem (np. pismo powoda z dnia 3 sierpnia 2015 r., k. 612; pismo powoda z dnia 2 września 2015 r., k. 625). Najbardziej szczegółowo powód wymienił zwiększone potrzeby w piśmie procesowym z dnia 6 marca 2014 r. (k. 207). Jednakże i w tym wypadku nie zostały one dostatecznie wykazane. Przykładowo brak jest dostatecznych dowodów, które pozwoliłyby określić potrzebę stosowania przez apelującego specjalistycznej diety, jak i określić wysokość zwiększonych w związku z tym wydatków. Co więcej, takie potrzeby, jak np. zakup dodatkowych par butów w związku z nerwicą natręctw w ogóle nie stanowią zwiększonych potrzeb w rozumieniu art. 444 §2 k.c. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 322 k.p.c. okazał się bezzasadny. Biorąc pod uwagę powyższe należy przyjąć, że zarzuty naruszenia prawa procesowego okazały się nietrafne, a Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny rozpoznawanej sprawy. Zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się zasadne jedynie w części. Nietrafiony okazał się zarzut naruszenia 189 k.p.c. Powód twierdzi bowiem, że Sąd Okręgowy nietrafnie przyjął, iż nie ma on interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Sąd Apelacyjny aprobuje ocenę dokonaną w tym względzie przez Sąd pierwszej instancji. W nauce prawa przyjmowano, że interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość wynika konieczności ochrony poszkodowanego przed ewentualnym przedawnieniem roszczenia (por. P. Sobolewski (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. K. Osajdy, Legalis 2021, art. 442 1, uw. 42). Sytuacja ta uległa jednak zmianie w 2007 r. Zgodnie ustanowionym w tym roku art. 442 1 §3 k.c. w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Od tego czasu przyjmuje się, że interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość na podstawie art. 189 k.p.c. nie znajduje przekonującego uzasadnienia. Interes ten może w szczególnie uzasadnionych wypadkach wynikać jedynie z ułatwień dowodowych (zob. W. Dubis (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. E. Gniewka, Legalis 2021, art. 442 1, nb 6). W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność pozwanego za szkody wynikłe z wypadku, w którym urazu głowy doznał powód, jest okolicznością bezsporną. Spór dotyczy jedynie przesłanki szkody i adekwatnego związku przyczynowego. W nauce prawa przyjmuje się, że ustalenie odpowiedzialności na przyszłość nie zwalnia z obowiązku wykazania przesłanki szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego (zob. M. Zelek (w:) Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353-626, pod red. M. Gutowskiego, Legalis 2022, art. 442 1, nb 7). Oznacza to, że skoro odpowiedzialność pozwanego jest okolicznością bezsporną, a w nowym procesie skarżący i tak musiałby wykazać przesłankę szkody i związku przyczynowego, to ewentualne ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za uszczerbki wynikłe z wypadku, nie będzie się wiązać dla apelującego z jakąkolwiek korzyścią. Z tego względu nie sposób jest przyjąć, ażeby powód w przedmiotowej sprawie miał w tym roszczeniu interes prawny. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. okazał się bezzasadny. Nietrafne okazały się te zarzuty, które zostały sformułowane jedynie w oparciu o alternatywne ustalenie stanu faktycznego. Uwaga ta dotyczy zarzutu naruszenia art. 361 §1 k.c. w zw. z art. 415 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez: 1) błędne przyjęcie, że pomiędzy aktualnym zdrowiem powoda i stwierdzoną u niego chorobą psychiczną nie istnieje bezpośredni związek przyczynowy; 2) arbitralne założenie, że tkwiące w powodzie predyspozycje do schizofrenii wykluczają rolę wypadku jako czynnika, bez którego schizofrenia uaktywniłaby się w późniejszym etapie życia powoda; 3) arbitralne wykluczenie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy obrażeniami jakich doznał powód, a chorobą psychiczną i innymi zaburzeniami psychicznymi powoda; 4) błędne przyjęcie, że powód jest osobą zdolną do pracy zarobkowej, a skutki choroby ustąpiły; 5) błędne nieprzyznanie powodowi renty w żądanej wysokości pomimo faktu, że na skutek wypadku zwiększyły się jego potrzeby i utracił zdolność pracy zarobkowej. Skoro zarzuty prawa procesowego okazały się nietrafne i Sąd Okręgowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, trafnie ustalił stan faktyczny sprawy, to w konsekwencji powyższe zarzuty naruszenia prawa materialnego należało uznać za chybione. Częściowo zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 445 §1 k.c. polegający na przyznaniu zadośćuczynienia przez Sąd pierwszej instancji, zdaniem powoda w rażąco zaniżonej wysokości. Należy wskazać, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że sąd odwoławczy może zmienić wysokość sumy pieniężnej przyznanej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego jedynie wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) nie rozważył wszystkich doniosłych prawnie kryteriów ustalania wielkości (rozmiaru czy stopnia) krzywdy; lub 2) uwzględnił kryteria, które nie mają prawnego znaczenia; lub 3) mimo uwzględnienia wszystkich doniosłych prawnie kryteriów przyznał zadośćuczynienie rażąco zaniżone albo rażąco wygórowane (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, Legalis nr 348553; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 283/03, Legalis nr 67905; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 lipca 2020 r., I CSK 116/20, Legalis nr 2605016; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r., V CSKP 114/21, Legalis nr 2601331). Sąd pierwszej instancji przyznał apelującemu kwotę 20.000 zł. Wraz z kwotą wypłaconą już powodowi z tytułu zadośćuczynienia przez pozwanego, daje to razem sumę 120.000 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego zadośćuczynienie w takiej wysokości (nawet przy przyjęciu, że pomiędzy schizofrenią skarżącego a urazem, którego skarżący doznał w wypadku nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy) jest rażąco zaniżone. Należy uwzględnić, że przez okres prawie pół roku powód wymagał intensywnej pomocy osób trzecich i rehabilitacji. Co więcej, nawet przy przyjęciu, że skutki wypadku w sferze zdrowia powoda w znacznym stopniu ustały to nie zmienia to faktu, że wypadek ten odcisnął piętno na całe życie apelującego. Apelujący doświadczył traumatycznego przeżycia w postaci wypadku w bardzo młodym wieku. Powód stracił znajomych, pogorszyły się jego perspektywy zawodowe, takie objawy chorobowe jak nerwice do końca nie ustąpiły (pomimo, że jak stwierdzono w opinii instytutu nie są to objawy dezorganizujące życie powoda, to nie zmienia to jednak faktu, że same przez się mogą być dla apelującego uciążliwe), skarżący przez dłuższy czas znajdował się w stanie niepewności do swego stanu zdrowia, pogorszyły się jego relacje z rodziną, doznał szpecących blizn. Co więcej, sam pozwany, wypłacając zadośćuczynienie w wysokości 100.000 zł czynił to przy założeniu, że powód w 50 % poprzez niezapięcie pasów przyczynił się do obrażeń, których doznał (k. 171-172). Opinia biegłych T. W. i A. F. wykazał natomiast, że niezapięcie pasów nie pozostawało w związku przyczynowym z obrażeniami, których doznał powód (k. 570). W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że adekwatną kwotą należną skarżącemu z tytułu zadośćuczynienia jest łączna kwota 200.000, a z tego względu zasądzoną przez Sąd Okręgowy kwot 20.000 zł należało podwyższyć do kwoty 100.000 zł. Sąd odwoławczy nie dostrzegł, aby Sąd pierwszej instancji uchybił prawu materialnemu w zakresie nie objętym zarzutami apelacji. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w punkcie 1 wyroku zmienił wyrok Sądu Okręgowego poprzez zasądzenie na rzecz powoda dodatkowo kwoty 80.000 zł, a w punkcie 2 wyroku oddalił apelację w pozostałym zakresie. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania w obu instancjach przyjęto art. 100 k.p.c. Sąd uwzględnił zarówno zły stan majątkowy powoda (niezdolność do pracy zarobkowej), jak i jego sytuację osobistą (chorobę). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, powód mógł również pozostawać w subiektywnym przekonaniu, co do zasadności roszczenia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w punkcie 5 wyroku odstąpił od obciążania powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Na podst. art. 113 ust. 1 u.k.s.c., w punkcie 4 nakazano pobrać od strony pozwanej kwotę 4.000 zł tytułem nieuiszczonej opłaty od apelacji (pozwany przegrał w zakresie kwoty 80.000 zł, a w tym zakresie opłata sądowa od apelacji wynosiła 4.000 zł). Dodatkowo Sąd Apelacyjny, uwzględniając, że obie strony poniosły identyczne koszty zastępstwa procesowego, w punkcie 3 wyroku zniósł pomiędzy stronami te koszty wzajemnie. SSA Marek Boniecki