Przechodząc do kwestii skutków uznania postanowień za niedozwolone, Sąd zaznaczył, że mimo eliminacji klauzul abuzywnych umowa w dalszym ciągu nadaje się do wykonania, bo zachowane są elementy zasadniczo dla niej istotne. Z uwagi na sposób określenia oprocentowania zachowany jest element odpłatności umowy kredytu, a ustalone raty w PLN dają się wyodrębnić. Eliminacyjny skutek pominięcia klauzul abuzywnych, przy zastosowanych zapisach umownych w dalszym ciągu pozwala wykonywać umowę. To, że będzie ona już mniej atrakcyjna dla Banku jest właśnie konsekwencją zastosowanych w formularzach klauzul niedozwolonych. W konsekwencji uznania za niedozwolone klauzul składających się na cały mechanizm indeksacji, Sąd stwierdził, iż nie wiążą one powoda. Sąd nie miał przy tym wątpliwości, że powód miał interes prawny w ustaleniu treści stosunku prawnego łączącego go z pozwanym (art. 189 k.p.c.). Jednocześnie Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia żądania w zakresie § 1 ust. 1 aneksu nr (...) do umowy. Ust. 1 stanowił, że kredytobiorca zobowiązuje się dokonać w okresie objętym umową spłaty rat kapitałowo-odsetkowych i odsetkowych w terminach, kwotach i na rachunek wskazanych w aktualnym harmonogramie spłat (rachunek kredytu). Z treści tego zapisu nie sposób doszukać się jakichkolwiek naruszeń interesów konsumenta, sprzeczności z prawem, zasadami współżycia społecznego, czy dobrymi obyczajami. W ocenie Sądu z uwagi na fakt, że umowa nie została uznana za nieważną, nie było także podstaw do zasądzenia żądanej pozwem kwoty. Ponadto z uwagi na modyfikację powództwa i ujęcie tego żądania jako drugiego roszczenia ewentualnego (k. 196), wobec uwzględnienia pierwszego roszczenia ewentualnego nie było podstaw do orzekania o kolejnym żądaniu ewentualnym. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. poprzez ich wzajemne zniesienie. Apelację od tego wyroku wniosły obie strony. Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. pkt. II i IV zarzucając mu: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
poprzez przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że klauzule indeksacyjne kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszały jego interesy;
art.
przez bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia; 6) naruszenie art.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że umowa kredytu po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień może być w pozostałym zakresie wykonywana, bowiem posiada elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy nie posiada chociażby zapisów dotyczących zasad spłaty kredytu, ponadto wobec uznania, iż klauzule indeksacyjne dotyczą świadczeń głównych stron ich wyeliminowanie nie pozwala na utrzymanie umowy w mocy, bowiem zmienia się charakter zobowiązania, odmienne stanowisko jest sprzeczne z orzecznictwem TSUE i aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego w tym zakresie; 4) naruszenie art. 69 ust. 1 pkt 4a i ust. 3 Pr. bank. poprzez uznanie, że wprowadzona nowelizacja potwierdzała dopuszczalność zawierania umów indeksowanych do waluty obcej zawartych przed jej wejściem w życie, tym samym poprawność ułożenia przedmiotowego stosunku zobowiązaniowego, podczas gdy warunki ważności umowy kredytu indeksowanego/denominowanego wprowadzone wspomnianą nowelizacją zostały rozszerzone o konieczność wskazania w niej jednoznacznego sposobu ustalania kursu przy wypłacie i spłacie kredytu, których nie spełnia przedmiotowa umowa; 5) naruszenie art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny umowy kredytu, co doprowadziło, do niewłaściwego uznania, że ryzyko związane z indeksacją zawarte w umowie obciążało obie strony, a także, że umowa jest ważna i oddalenia roszczenia powoda o ustalenie nieważności umowy i o zapłatę; 6) naruszenie art. 100 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powód wygrał proces jedynie w połowie, w sytuacji, gdy żądanie pozwu konstruowane jest na zasadzie roszczenia ewentualnego obok roszczenia głównego, gdzie wówczas nie dochodzi do typowej kumulacji roszczeń z art. 21 k.p.c. i w wypadku uwzględnienia choćby jednego roszczenia ewentualnego, które wchodzi w miejsce głównego, uznaje się wygraną powoda w całości, co powinno znaleźć przełożenie w zasądzonym zwrocie kosztów procesu na rzecz powodów. Mając to na względzie powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie nieważności umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z 9 sierpnia 2006 r., ewentualnie zasądzenie na jego rzecz kwot 89.359,80 zł i 63.891,72 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a także zasądzenie zwrotu kosztów procesu za obie instancje, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony powodowej jest zasadna, natomiast apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jako że znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym, rozważonym i ocenionym w zgodzie ze wskazaniami art. 233 § 1 k.p.c. Na tle prawidłowo ustalonych okoliczności faktycznych, Sąd Apelacyjny (aprobując co do zasady wnioski wyprowadzone z tego materiału przez Sąd Okręgowy), wyraża jednak odmienną ocenę prawną odnośnie konsekwencji uznania zawartych w umowie stron klauzul waloryzacyjnych za abuzywne, przyjmując – w przeciwieństwie do zapatrywań Sądu pierwszej instancji – że po wyeliminowaniu tych klauzul, umowa w tak zmienionym kształcie nie może się ostać, a co za tym idzie – zachodzą podstawy do stwierdzenia jej nieważności. W pierwszej kolejności wskazać jednak należy, że wbrew zapatrywaniom pozwanego, powód posiadał interes prawny w kwestionowaniu skuteczności i ważności umowy, bowiem zgodnie z aktualnie wiodącą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego i sądów powszechnych wypracowaną właśnie na gruncie spraw o tzw. kredyty frankowe, którą tut. Sąd Apelacyjny w pełni podziela – wyrok ustalający nieistnienie umowy kredytu usuwa niepewność prawną co do związania stron ważnym i skutecznym węzłem prawnym, a nadto samoistnie przesądza o treści obowiązków kredytobiorcy względem kredytodawcy wywodzonych z tejże umowy, np. wywołuje skutek prewencyjny co do ewentualnego sporu o zapłatę długu. Co za tym idzie, nie sposób odmówić kredytobiorcy interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 6 marca 2019 r., I CSK 80/18; wyrok Sąd Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 8 lutego 2022 r., I ACa 808/21, wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z 27 stycznia 2022 r., I ACa 149/21, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 czerwca 2019 r., VI ACa 29/19). W sprawie niniejszej bezspornym było, że zarówno kwota udzielonego kredytu, jak i raty jego spłaty (§ 2 ust. 2, § 4 ust 2 umowy i § 19 ust 5 regulaminu) miały być waloryzowane kursem CHF wynikającym z bliżej niezdefiniowanej „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych”. Żaden z zapisów umownych, ani regulaminowych (stanowiących integralną część umowy) nie zawierał przy tym opisu w jaki konkretnie sposób (za pomocą jakich kryteriów, czy mechanizmów) Bank ustala swoje kursy w tabeli. Oznacza to potencjalną i niczym nieograniczoną możliwość określania i modyfikowania kursów przez Bank, a tym samym wpływania na wysokość świadczenia powoda. Przy takiej konstrukcji umowy, teoretycznie, Bank może kształtować swoje kursy zupełnie dowolnie, w oderwaniu od jakichkolwiek czynników ekonomicznych. Umowa nie zawiera bowiem żadnych punktów odniesienia, ani żadnych ograniczeń w tym zakresie. Jako że to właśnie ona jest źródłem wzajemnych praw i obowiązków stron, nie ulega wątpliwości, że to też w niej kwestie te powinny zostać jasno i dokładnie uregulowane. Tymczasem zakwestionowane postanowienia umowy i regulaminu odwołują się tylko do bliżej niesprecyzowanej bankowej tabeli kursów, co wedle dominującego stanowiska Sądu Najwyższego jest wystarczające do uznania ich za sformułowane w sposób niejasny i niejednoznaczny (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Brak w umowie stron obiektywnych i przejrzystych wskaźników służących waloryzacji świadczeń niewątpliwie pozbawił powoda możliwości poznania – w chwili zawierania spornej umowy – zasad na jakich miało być wyliczone jego świadczenie. Obecnie nie budzi też w orzecznictwie Sądu Najwyższego i TSUE wątpliwości fakt, że klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej dotyczą głównych świadczeń stron – określają bowiem wysokość wzajemnych świadczeń (zob. wyrok z 3 października 2019 r. w sprawie D. przeciwko (...) Bank (...), C 260-18, czy też wyroki z 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo; a także wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Według wypowiedzi TSUE klauzule pozwalające bankowi na dowolne ustalanie kursów kupna i sprzedaży waluty na potrzeby rozliczeń kredytowych (w tym ustalania kwoty kredytu lub kwoty spłaty), nie wskazując w żaden sposób warunków ich określania i pozostawiając to do wyłącznej dyspozycji banku, stanowią klauzule abuzywne względem konsumenta. Bank w sposób nieuprawniony przyznaje sobie bowiem prawo do jednostronnego regulowania wysokości kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży CHF oraz wartości spreadu walutowego, bez jakichkolwiek ram czy ograniczeń (zob. wspominany wyrok z 3 października 2019 r. w sprawie D. przeciwko (...) Bank (...), C 260-18). Również z najnowszego stanowiska Sądu Najwyższego wynika, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytodawcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (uchwała z 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22). W tych okolicznościach nie sposób zasadnie twierdzić, że zawarte w umowie stron klauzule indeksacyjne odsyłające do kursów z „Bankowej tabeli kursów walut (…)” nie spełniają przesłanek abuzywności, o których mowa w art.
Nie są także uprawnione argumenty, że stosowany przez Bank spread walutowy nie stanowił dodatkowego i niczym nieuzasadnionego dochodu, godząc tym samym w interes konsumenta. Pozwany nie może obecnie broić się argumentem, że w praktyce stosowane przez niego kursy odpowiadały kursom rynkowym i były podyktowane względami obiektywnymi. Nie może również skutecznie podnosić, że w praktyce nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów CHF/PLN. Tego typu zagadnienia dotyczą bowiem sfery wykonywania umowy, która jest indyferentna dla oceny abuzywności klauzul. Tej ostatniej należy dokonywać na datę zawarcia umowy, co wprost potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, odwołując się do wyroku TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16. Przy ocenie abuzywności klauzul waloryzacyjnych istotne znaczenie ma fakt, że umowa została tak zaprojektowana, by stworzyć przedsiębiorcy potencjalną możliwość ustalania i modyfikowania kursów walut wedle swego uznania. Nie ma zaś znaczenia fakt, czy Bank rzeczywiście z takiej potencjalnej możliwości korzystał. Liczy się treść zapisów umownych a nie sposób ich wykonywania. Stąd też Sąd Okręgowy słusznie pominął dowód z oględzin płyty CD załączonej do odpowiedzi na pozew, czym – zdaniem Sądu Apelacyjnego – bynajmniej nie naruszył art. 235 1 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd ten nie naruszył także art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę zeznań świadka R. D.
(zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 r., I ACa 127/21). Z tych samych względów także późniejsze zawarcie aneksów do umowy, pozostawało bez znaczenia dla oceny abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Tego typu dokumenty miałyby bowiem znaczenie jedynie wówczas, gdyby eliminowały skutki związane ze stosowaniem niedozwolonych postanowień w przeszłości, co w tej sprawie nie miało miejsca. Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd pierwszej instancji nie popełnił również błędu przyjmując, że warunki umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z 9 sierpnia 2006 r. nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodem. Zgodnie z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności dotyczy to postanowień przejętych z wzorca umowy. Jak wyjaśniono w literaturze, przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego względu okoliczność, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie należy bowiem uznawać te tylko klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia negocjowane rzeczywiście, a nie w sposób fingowany bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Trzeba zatem badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. W efekcie, dla skutecznego wykazania faktu indywidualnego uzgodnienia klauzuli z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem”. Za realny wpływ konsumenta na treść umowy nie uważa się również postanowień zawierających propozycje wariantowe, które są przedstawiane konsumentowi tylko do jego wyboru. Także uzupełnienie przez samego adherenta tzw. pustych miejsc na formularzu umowy nie przesądza o charakterze takich klauzul, tj. nie wyklucza możliwości uznania ich za postanowienia jednostronnie narzucone przez proferenta (por. Prawo zobowiązań – część ogólna, wyd. 3, 2020 pod red. K. Osajdy, dostęp Legalis). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
W okolicznościach tej sprawy ciężar ten niewątpliwie spoczywał na pozwanym, który – zdaniem Sądu Apelacyjnego – nie zdołał go udźwignąć. Jak słusznie bowiem zauważył Sąd pierwszej instancji, do zawarcia umowy został wykorzystany specjalnie opracowany przez Bank i powszechnie przez niego wykorzystywany wzorzec. Oznacza to, że powód poza kilkoma kwestiami (związanymi np. z kwotą wnioskowanego kredytu, czy okresem jego spłaty) nie miał praktycznie żadnego wpływu na dalsze postanowienia umowy, w tym te obecnie przez niego zakwestionowane jako abuzywne. Zostały one niejako odgórnie mu narzucone w ramach obowiązującego wzorca, a przynajmniej pozwany nie wykazał by było inaczej. Z wyjaśnień powoda złożonych na rozprawie 15 grudnia 2020 r. jednoznacznie wynikało, że do żadnych negocjacji między stronami nie doszło, a pozwanemu nie udało się podważyć wiarygodności tych twierdzeń. Nie sposób też zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że powód miał wpływ na kurs, po którym zostanie przeliczona wypłacona mu kwota kredytu – z uwagi na możność decydowania o dacie uruchomienia kredytu – zważywszy, że według zapisów umownych wypłata kredytu miała nastąpić w terminie 5 dni roboczych od złożenia wniosku wraz ze stosowną dokumentacją (§ 2 ust. 3 umowy), a zatem z uwzględnieniem pewnej odległości czasowej i wynikających stąd różnic kursowych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika także, by zawarcie przez powoda umowy kredytowej poprzedzone zostało właściwym przedstawieniem mu konstrukcji kredytu indeksowanego do waluty obecnej i ryzyka, wiążącego się z uzyskaniem takiego finansowania. Z akt niniejszej sprawy nie wynika chociażby, aby pracownicy kredytującego Banku pouczyli powoda o niestabilności waluty polskiej w stosunku do waluty szwajcarskiej czy też o możliwości znacznych wahań tej ostatniej waluty. Z wyjaśnień powoda złożonych na rozprawie 15 grudnia 2020 r. jednoznacznie wynikało, że nie został on poinformowany o tym, w jaki sposób będzie następowało przeliczenie CHF na PLN i odwrotnie. Bank nie przedstawił mu żadnych symulacji. Nie wyjaśnił też na czym polega kredyt indeksowany, ani w jaki sposób Bank ustala kurs waluty. Pozwanemu nie udało się podważyć wiarygodności ww. wyjaśnień, jako że nie zaoferował na tę okoliczność żadnych miarodajnych kontrdowodów, a podkreślenia wymaga, że to na nim spoczywał ciężar wykazania, że konsument uzyskał wszelkie niezbędne informacje odnośnie warunków zobowiązania. Tym samym nie sposób zasadnie zarzucać Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. Mając to na względzie skonstatować należy, że pozwany nie poinformował w sposób należyty powoda o istniejącym ryzyku związanym ze zmianą kursów walut, w szczególności nie przedstawił scenariusza drastycznego osłabienia PLN wobec CHF, z uwzględnieniem wpływu na wysokość salda kredytu oraz wysokość raty. Nie ulega przy tym wątpliwości, że instytucje finansowe winny zapewniać konsumentom informacje wystarczające do podejmowania świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Tego rodzaju niedozwolone postanowienia umowne, w myśl art.
1 k.c., nie wiążą konsumenta, a zatem nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, niepubl.; z 8 września 2016 r., II CSK 750/15, niepubl.; z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16; wyrok TSUE z 20 września 2018 r., C-51/17), chyba że konsument następczo udzieli świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 oraz wyrok TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18) – co w okolicznościach niniejszej sprawy nie miało miejsca. Wbrew zapatrywaniom skarżącego nie jest przy tym możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy to m.in. art. 56 k.c. i art. 65 k.c.). Wniosek taki wypływa z treści wyroku TSUE z 3 października 2019 r., sprawa C 260/18, pkt 57-62, w którym stwierdzono, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez zasady słuszności lub ustalone zwyczaje. Powyższa teza znalazła odzwierciedlenie również w polskim orzecznictwie (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21). Do tożsamych z nią wniosków prowadzi też wykładnia art. 56 k.c. Norma ta daje prymat tym elementom czynności prawnej, które zostały wprost wyrażone przez strony. Wyprzedzają one skutki opisane w przepisach dyspozytywnych oraz wynikające z zasad współżycia społecznego i zwyczajów (patrz: Legalis. red. E. Gniewek, P. Machnikowski. Kodeks cywilny. Komentarz. Wydanie
Wprowadzone uregulowanie nie miało skutku "sanacyjnego" dla już istniejących umów, które ze względu na sprzeczność z prawem mogłyby być dotknięte sankcją nieważności czy abuzywności. Innymi słowy, regulacje te nie usunęły z mocą wsteczną ewentualnych wadliwości wcześniej zawartych umów. Poza tym, umożliwienie spłaty kredytu w walucie CHF stanowi lex specialis, pewne udogodnienie dla kredytobiorcy, które pozwala mu uniknąć kosztów spreadu bankowego. Ta regulacja nie zmienia jednak natury kredytu udzielonego powodowi i nie sanuje abuzywnych postanowień umowy. Generalnie zatem, gdy tak jak w sprawie niniejszej, konsument powołuje się na nieważność umowy, to próby uzupełniania jej przez sąd i to w zakresie essentialia negotii tej umowy należy uznać za niedopuszczalne. Stąd też apelacja pozwanego okazała się niezasadna, o czym Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. II sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. Przechodząc do apelacji powoda, Sąd Apelacyjny ocenił ją jako zasadną. Podkreślenia jednak wymaga, że wbrew części podniesionych w niej argumentów, wykorzystana w spornej umowie konstrukcja kredytu indeksowanego, w którym następowało przeliczenie z waluty polskiej na walutę szwajcarską według kursu z dnia uruchomienia kredytu, a następnie z dnia spłaty jego poszczególnych rat, była i jest co do zasady dopuszczalna. Mieści się bowiem w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi - na podstawie art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Pr. bank. - jej możliwy wariant – mimo iż wiąże się z ograniczoną możliwością przewidzenia wysokości kwoty, jaka zostanie wypłacona tytułem kredytu, a następnie wysokości zadłużenia w PLN. Nie sama konstrukcja kredytu indeksowanego jest przyczyną abuzywności klauzul waloryzacyjnych ale fakt, że w umowie stron posłużono się kursami kupna/sprzedaży CHF ustalanymi jednostronnie i arbitralnie przez Bank, pochodzącymi z jego tabeli kursów. To właśnie owe kryterium dowolności ma decydujące znaczenie przy ocenie niedozwolonego charakteru określonych klauzul waloryzacyjnych. Jakkolwiek Sąd Okręgowy słusznie ocenił sporne zapisy jako niedozwolone a przytoczona przez niego argumentacja zasługuje na aprobatę, to jednocześnie błędnie uznał, że umowa stron może być nadal wykonywana, z pominięciem klauzul indeksacyjnych. Wprawdzie sankcja bezskuteczności dotyczy tylko samych klauzul abuzywnych, co niekiedy pozwala utrzymać stosunek prawny, poprzez wyeliminowanie tylko wadliwych postanowień umownych i zastosowanie minimalnej przez to ingerencji w ten stosunek, to w realiach rozpatrywanej sprawy nie było to możliwe. Wbrew odmiennym zapatrywaniom Sądu Okręgowego eliminacja klauzul przeliczeniowych w sposób radykalny zmienia treść umowy. Zważywszy, że strony zawarły umowę o tzw. kredyt indeksowany udzielony w PLN, gdzie wysokość rat kapitałowo-odsetkowych miała być określana kursem sprzedaży CHF obowiązującym w Banku w chwili spłaty, wyeliminowanie obecnie tego typu mechanizmu przeliczeniowego i tym samym pominięcie odesłania do kursu CHF – czyni w zasadzie niemożliwym określenie wysokości zobowiązań kredytobiorcy. Zakres, jakiego dotyczy przewidziana w art. 385
i skorzystania z opcji „unieważnienia” umowy, odpadła podstawa świadczeń w oparciu o tę umowę, a w takiej sytuacji świadczenia obu stron spełnione w oparciu o nieważną umowę są nienależne. Przy czym, wskazać trzeba, że powód mógł dochodzić, na podstawie przywołanych powyżej przepisów, pełnej sumy uiszczonej przez niego na rzecz Banku w wykonaniu tej nieważnej umowy, jako świadczenia nienależnego. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 – mającej moc zasady prawnej, przesądzona została bowiem zasada dwóch kondykcji, czyli dwóch osobno istniejących i dochodzonych roszczeń przez każdą ze stron. Ponieważ pozwany nie kwestionował wysokości dochodzonego roszczenia, a żądane pozwem kwoty miały oparcie w materiale dowodowym, Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z żądaniem powoda. Jednocześnie z uwagi na skutecznie podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania, dodał zastrzeżenie, że zapłata na rzecz powoda ma nastąpić za jednoczesną zapłatą przez powoda na rzecz pozwanego kwoty wskazanej w pkt I ppk. 2) wyroku. W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Zmiana zaskarżonego wyroku co do meritum skutkowała także zmianą zawartego w nim rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zważywszy na wynik sporu (wygrana powoda w 100%), całością tych kosztów należało obciążyć pozwanego - na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz w oparciu o § 2 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika (10.800 zł + 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa) i opłata od pozwu (1.000 zł). Mając na względzie rezultat postępowania odwoławczego, gdzie apelacja powoda została uwzględniona w całości, zaś apelacja pozwanego w całości oddalona, o kosztach tego postępowania rozstrzygnięto na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia. Bogusław Suter
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.