W ocenie Sądu Apelacyjnego Analiza materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że jej postanowienia dotyczące mechanizmu indeksacji stanowią klauzule niedozwolone i jako takie nie wiążą powódki. Przy czym z niżej podanych względów abuzywność ta prowadzi w konsekwencji do nieważności całej umowy. W myśl art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne}; nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Art.
stanowi, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei, zgodnie z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W myśl art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Sąd Okręgowy odnosząc się do art. 22 1 k.c. wskazał, że pozwany w odpowiedzi na pozew oraz w toku całego procesu podnosił, iż powódka w dacie ubiegania się o kredyt posiadała wyższe wykształcenie prawnicze, a zatem miała świadomość ryzyka kursowego, spreadu walutowego i jego konsekwencji stąd też należy wobec niej stosować wyższą miarę należytej staranności jednakże zdaniem Sądu niższej instancji sam fakt posiadania przez powódkę wyższego wykształcenia nie wpływa na ograniczenie jej ochrony jako konsumenta w niniejszej sprawie. Dla oceny abuzywności wzorca nie mają zatem znaczenia prawnego osobiste przymioty (wiedza, doświadczenie itp.) osoby zawierającej umowę. Obowiązkiem sądu jest dokonywanie oceny zobiektywizowanej odwołującej się do wzorca konsumenta jako osoby rozważnej, poinformowanej, o przeciętnej wiedzy i doświadczeniu życiowym. To że konsument ad casum posiada wiedzę ekonomiczną, nie może zmieniać kryteriów oceny wzorca umownego. Zdaniem Sądu pierwszej instancji spełniona została również przesłanka w postaci braku indywidualnie uzgodnionych w umowie łączącej strony klauzul waloryzacyjnych. W tym miejscu Sąd Okręgowy przypomniał, że ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4 tej regulacji), a zatem na kanwie niniejszej sprawie na pozwanym. Sąd Okręgowy dokonując analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego stwierdził, iż pozwany temu obowiązkowi nie sprostał, bowiem poza przedstawieniem dokumentów w postaci umowy kredytowej wraz z załącznikami, wniosku o udzielnie kredytu oraz informacji kredytobiorcy o jego sytuacji materialnej nie przedstawił żadnego dowodu, który by potwierdził fakt negocjacji poszczególnych postanowień umowy pomiędzy stronami. Z oceny treści powyższych dokumentów jak i zeznań w charakterze strony powódki wynika zaś jednoznacznie, że powódka nie miała realnego wpływu na te postanowienia umowy, gdyż został jej przedstawiony gotowy wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego wobec wszystkich kredytobiorców uzupełniony jedynie o dane osobowe powódki a także o ustalone przez strony postanowienia dotyczące sumy kredytu i jego przeznaczenia, sposobu zabezpieczenia oraz czasu trwania umowy. Natomiast postanowienia dotyczące klauzul przeliczenia walutowego nie były przedmiotem negocjacji. W tym miejscu należy też stwierdzić, iż pozostałe dokumenty przedstawione przez stronę pozwaną w postaci raportu dotyczącego spreadów z września 2009 roku, czy pismo prezesa zarządu pozwanego Banku z 13 kwietnia 2015 roku i opracowanie M. K. faktycznie nie dotyczą momentu zawarcia umowy ale kwestii dotyczących wykonywania umowy a zatem nie są one istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Poza tym powódka nie miała żadnego wpływu na ich treść ani też wiedzy o ich istnieniu przy zawieraniu umowy kredytowej. Sąd Okręgowy wskazał ponadto, że wprawdzie, powódka była informowana o ryzyku wzrostu rat kredytowych w związku z możliwością wzrostu kursu CHF i na powyższy fakt, podpisała stosowne oświadczenie- załącznik nr 4 do umowy, jednakże powódce nie przedstawiono zestawienia kursów historycznych, wskazującego w jaki sposób kurs franka kształtował się w dłuższej perspektywie czasu a wręcz przeciwnie zapewniano ją o stabilności waluty szwajcarskiej. Należy również zwrócić uwagę, iż powódka nie była informowana przez pracownika banku w jaki sposób są ustalane tabele kursowe, na podstawie których następowało przeliczenie waluty w celu wypłaty kredytu oraz w oparciu o jaki kurs miałaby płacić raty kredytowe. Sposób ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych nie był negocjowany z kredytobiorcą. Z zeznań powódki wynika, że faktycznie miała ona wpływ jedynie na negocjowanie warunków kredytu w zakresie wysokości udzielonego kredytu, okresu kredytowania, czy sposobu zabezpieczenia kredytu. Dodatkowo Sąd Okręgowy wskazał, że istotnym dla ustalenia, czy dane zapisy były uzgodnione indywidualnie było tylko to, czy powódka miała rzeczywisty wpływ na ich treść. Przyjęcie przez ustawodawcę, że za uzgodnione można uznać jedynie te klauzule, na które konsument miał rzeczywisty wpływ, oznacza, że w każdym przypadku należy wykazać, że ich brzmienie było wynikiem aktywnego udziału kontrahenta przedsiębiorcy. Nie może stanowić o indywidualnych uzgodnieniach jedynie potencjalna możliwość negocjowania treści postanowień, w szczególności, gdy zawarte są we wzorcu zaproponowanym stronie umowy. Podobnie, nie stanowi indywidualnego uzgodnienia możliwość wyboru jednej z kilku opcji przedstawionych kontrahentowi, gdyż w takim przypadku ma on co prawda możliwość wyboru jednego z postanowień, jednakże w dalszym ciągu nie ma żadnego wpływu na treść tego, które wybierze. Istotna dla przyjęcia, że dane postanowienia były uzgodnione indywidualnie, jest więc tylko sytuacja, w której konsument rzeczywiście brał udział w jego powstaniu. Sama możliwość negocjacji nie odpowiada treści art. 3851 § 3 k.c. W kontekście powyższego, zdaniem Sądu Okręgowego fakt, że powódka miała do wyboru zaciągnięcie kredytu wyrażonego w złotych lub indeksowanego i ostateczne wybrała ten drugi nie znaczy, że postanowienia umowy były z nią indywidualnie negocjowane. Ostatecznie, w ocenie Sądu I instancji powódka nie miała żadnego realnego wpływu na treść umowy, w szczególności w zakresie ustalania warunków i wskaźników wypłaty kredytu i spłaty zobowiązania. Twierdzenia powódki, że była zapewniana, że ryzyko nie jest duże, a waluta szwajcarska jest walutą stabilną, jawi się jako wysoce wiarygodne. Wbrew stanowisku pozwanego, samo podpisanie oświadczenia przez powódkę o świadomości ryzyka walutowego nie jest dowodem na to, że powódka posiadała w momencie zawierania umowy pełną świadomość w tym zakresie. Jak zeznała powódka, przyczyną podjęcia przez nią decyzji o zawarciu spornej umowy kredytowej i czego zresztą strona pozwana nie kwestionowała była większa atrakcyjność tego produktu bankowego w stosunku do kredytów udzielanych w walucie polskiej z uwagi na niższe oprocentowanie a jednocześnie nie obarczone nadmiernym ryzykiem. Zwykle doświadczenie życiowe wskazuje, że gdyby pozwany bank udzielał w tym zakresie rzetelnej informacji, podkreślając, że ryzyko walutowe na przestrzeni wielu lat jest znaczne jak i prezentował symulacje pokazujące najbardziej niekorzystne scenariusze, wówczas klienci nie decydowaliby się na tego typu kredyty, pomimo niższej raty początkowo nawet o kilkaset złotych. Samo złożone przez powódkę oświadczenie ma charakter ogólnikowy, bowiem nie wskazuje precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. W szczególności nie zawiera ono informacji, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób nieograniczony co w przyszłości może wpłynąć na wysokość świadczeń tak w zakresie poszczególnych rat jak i całości kwoty pozostającej do spłaty. Powódce nie przedstawiono żadnych możliwych wariantów, które zobrazowałyby zmienność kursów walut a jedynie abstrakcyjnie poinformowano o możliwości istnienia ryzyka związanego ze zmianą kursów walut. Stąd zdaniem Sądu Okręgowego powyższe oświadczenie nie świadczy o wypełnieniu przez pozwanego w sposób prawidłowy obowiązku informacyjnego wobec powódki. Tym bardziej, że jak wynika z różnych opracowań naukowych w okresie od 2004 roku do jesieni 2008 roku miało miejsce postępujące, lecz w stabilnym tempie umacnianie się kursu złotego względem franka i dopiero jesienią 2008 roku, a zatem już po zawarciu między stronami spornej umowy, doszło do załamania kursu złotego, po wybuchu tzw. globalnego kryzysu finansowego. W okresie od 2001 roku do połowy roku 2008 roku zmienność kursu walutowego CHF/PLN była niewielka i wahała się w przedziale między 7% a 15 % w skali roku. Stąd też ogólnikowe pouczenie o ryzyku zmiany kursu waluty kredytu w tamtych realiach gospodarczych faktycznie nie informowało konsumenta w sposób rzetelny i obiektywny o faktycznym zagrożeniu na jakie naraża się zawierając sporną umowę. Ponadto, w sprawie brak jest dowodów, że powódka była informowana o tym jakie czynniki mają wpływ na rozmiar kursu waluty szwajcarskiej. W ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy mających istotne znaczenie dla określenia wysokości zobowiązania powódki. Należy uznać, że jeżeli pozwany nie przedstawił, jakie elementy składały się na wysokość kursów waluty CHF, nie wynikały one z wewnętrznych procedur udzielania kredytu ani z oświadczenia powódki akceptującego wybór kredytu tego rodzaju, to należy przyjąć, że takie działanie uniemożliwiało ocenę przez powódki jego wpływu na wysokość zobowiązania. Odwoływanie się do powszechnej praktyki ustalania kursów CHF w tabelach banków, które miały charakter rynkowy, nie mogło wpłynąć na zmianę stanowiska, że warunki spłaty kredytu nie zostały indywidualnie ustalone. Co więcej ustalenie czy kursy walut stosowanego przez pozwanego nie odbiegały od kursów rynkowych jest w zupełności irrelewantne dla rozstrzygnięcia, bowiem umowę zawartą między stronami należy oceniać na dzień zawarcia umowy i z pominięciem sposobu jej wykonywania. Bezsprzecznie powódka była zobowiązana do dostosowania się do kursów ustalanych przez pozwanego, nie mogła korzystać z waluty nabytej poza nim. W toku procesu pozwany podnosił, iż powódka miała możliwość tak wypłaty kredytu jak i jego spłatę bezpośrednio we frankach szwajcarskich, jednakże faktu powyższego w żaden sposób nie udowodnił. Treść zapisów umowy (które przewidywały wypłatę kredytu i jego spłatę w złotych polskich) jak i zeznania powódki, która oświadczyła, że nikt jej o takiej możliwości nie informował świadczą o tym , że powódka nie miała takiej świadomości w momencie zawarcia umowy. Sam zaś fakt dokonywania spłaty kredytu zgodnie z postanowieniami umowy w złotych polskich nie świadczy o tym, że powódka akceptowała zasady przeliczeń walutowych. W ocenie Sądu Okręgowego, zawarte w umowie kredytowej i przytoczone wyżej klauzule waloryzacyjne kształtowały prawa i obowiązki powódki jako konsumentki, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy przez to, że pozwany, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania faktycznej wysokości rat kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Umowa zawarta przez strony w żaden sposób nie precyzuje w jaki sposób miały być sporządzane tabele kursowe na podstawie których miała być ustalana rzeczywista wysokość świadczeń stron. Treść klauzul waloryzacyjnych pozostawia bankowi swobodę w kształtowaniu wysokości zobowiązania powódki. Zakwestionowane przez nią postanowienia umowne nie zawierały opisu mechanizmu waloryzacji w sposób który pozwoliłby kredytobiorcy samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Przelicznik wypłaty środków na rzecz powódki został ustalony w oparciu o kurs kupna obowiązujący w pozwanym banku z dnia wypłaty, zaś przelicznik spłaty poszczególnych rat kredytu został ustalony w oparciu o kurs sprzedaży obowiązujący w Banku w dniu wymagalnej spłaty. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powódki. Samo sprecyzowanie momentu indeksacji nie stanowiło zaś wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Pozwany bank, poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty waloryzacji, uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powódki. Postanowienia te są zatem nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwany bank kursu wymiany walut skutkują rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść powódki, w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje. Kredytobiorca powinien mieć możliwość na podstawie jasnych kryteriów samodzielnie określić kurs waluty danego dnia. Dobre obyczaje nakazują, aby koszty ponoszone przez konsumenta związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Powódka, z przyczyn obiektywnych, nie była w stanie tego uczynić. Ponadto, w związku z przyjęciem w umowie innego kursu waluty CHF dla świadczenia pozwanego a innego dla świadczeń powódki, w sprawie mamy do czynienia ze stosowaniem dwóch różnych mierników wartości. Przyjęta konstrukcja wypacza istotę waloryzacji i nie jest związana z zapewnieniem siły nabywczej świadczeń, gdyż nawet przy założeniu niezmienności kursu franka zobowiązanie kredytobiorcy wyrażone w złotych polskich rośnie. Różnica pomiędzy wysokością świadczenia które miała spełnić powódka (na podstawie kursu sprzedaży waluty CHF) a wysokością świadczenia wypłaconego przez Bank (na podstawie kursu kupna waluty CHF), która to różnica wynosi co najmniej kilka procent wskazuje na rażącą nieekwiwalentność wzajemnych świadczeń stron – na korzyść strony silniejszej kontraktu, kosztem konsumenta. W konsekwencji, sporne postanowienia dotyczące indeksacji zakłócają równowagę między stronami umowy kredytowej oraz w sposób rażący naruszają interes powódki, w związku z czym, należało ocenić je jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy zaznaczył, że powódka miała prawo do wiążącego ustalenia wysokości kursów walut mających przesądzające znaczenie na wysokość świadczenia kredytobiorcy, a także ukształtowaniem umowy w ten sposób, że nawet przy braku jakiejkolwiek zmiany kursów walut, kwota zarówno kapitału i odsetek się zwiększa, gdyż naliczany jest koszt wynikający z faktu stosowania różnych mierników wartości (koszt spreadu). Kredytobiorca, choć jest informowany o ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej, a także o ponoszeniu ryzyka kursowego (przynajmniej formalnie), nie otrzymuje jednak informacji, że mechanizm stosowany przez kredytodawcę generuje koszt wynikający z faktu stosowania niejednolitego miernika wartości, ani że kursy walut, które stanowić będą podstawę ustalenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych ustalane będą jednostronnie przez kredytodawcę. Podkreślić należy, że tylko zrozumiała i dostępna informacja spełnia niezbędne wymagania warunkujące możliwość dokonywania przez niego niezakłóconego i racjonalnego wyboru, z czym nie mamy do czynienia w sprawie. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany na gruncie kwestionowanych postanowień nie zachował wymaganej transparentności. Brak było bowiem odniesień i to w sposób przejrzysty co do sposobu funkcjonowania mechanizmu przeliczeniowego kwoty kredytu. Treść umowy, jak i regulaminu nie pozwalała powódce na samodzielne ustalanie tych parametrów, co więcej nie zawierała nawet kryteriów według których mogłaby ona dokonać tych przeliczeń, czy je weryfikować. Trzeba też zauważyć, że do faktycznej wymiany walut między stronami nie dochodziło. Z kolei, różnica między kursem kupna/sprzedaży ustalanych wyłącznie przez pozwanego, stanowi jego czysty dochód i dodatkowy ukryty koszt kredytu dla powódki. W kontekście powyższego Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszały interesy powódki. Sąd Okręgowy nie stwierdził, aby kwestionowane postanowienia wykluczały przeprowadzenie kontroli w trybie indywidualnym na podstawie art.
in fine. W aktualnym orzecznictwie powstały rozbieżności co do kwalifikacji klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowach kredytowych indeksowanych/denominowanych walutą obcą w kategoriach świadczeń głównych tego rodzaju umów. Sąd niższej instancji wskazał, że podziela linię orzeczniczą i stanowisko doktryny opowiadające się za zaliczeniem wskazanych klauzul do kategorii świadczeń głównych kwestionowanej umowy, lecz wobec faktu, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro odsyłają do niewyrażonych wprost, abstrakcyjnych mierników (odpowiednio kursu kupna/sprzedaży CHF ustalanych przez Bank, których wartość i zasady ich określania nie została w umowie sprecyzowane) stąd możliwym było przeprowadzenie właściwej analizy pod kątem ich abuzywności. W ocenie Sądu Okręgowego stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, a na podstawie art.
Mając jednakże na uwadze ich zakres, który dotyczył świadczenia głównego i sposobu wykonania zobowiązania, należało ich skutki przeanalizować pod kątem możliwości utrzymania tej umowy, bądź stwierdzenia jej nieważności w całości. W ocenie Sądu Okręgowego, nie jest możliwe utrzymanie w mocy, po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych, umowy kredytu denominowanego do waluty obcej, skoro przedmiot świadczenia był formalnie wyrażony w CHF. W takiej sytuacji po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych doszłoby do przekształcenia umowy w czystą umowę kredytu walutowego, w którym zarówno wysokość zobowiązania jak i jego spłata byłaby wyrażana tylko walucie kredytu, co zdaniem Sądu wpłynęłoby na zmianę treści warunków umowy a także faktycznie prowadziłoby do wyeliminowania odstraszającego efektu dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach z konsumentami, która ma zniechęcać do stosowania klauzul abuzywnych. Umowę kredytu, w dacie zawarcia umowy o kredyt hipoteczny przez strony, regulował art. 69 ustawy Prawo bankowe (Dz.U. 2002 Nr 72, poz. 665 t.j.), zgodnie z którym, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W świetle poczynionych wyżej ustaleń i po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, nie sposób ustalić precyzyjnie przedmiotu głównych świadczeń stron umowy kredytowej z dnia 21 grudnia 2006 roku, bowiem bez powyższych postanowień wypłata kredytu staje się niemożliwa gdyż zgodnie z umową mogła ona nastąpić jedynie w złotych polskich. Skoro zatem nie jest znany kurs po jakim kwota kredytu miała zostać wypłacona, to nie można ustalić jaką kwotę kredytu należy wypłacić kredytobiorcy. Ponadto nie jest możliwe ustalenie jaką kwotę w złotych polskich kredytobiorca miałby następnie spłacać kredyt. W okolicznościach niniejszej sprawy, wobec obstawania przez powódkę za stwierdzeniem nieważności całej umowy kredytowej, w ocenie Sądu niższej instancji nie było również podstaw do czynienia ewentualnych prób substytuowania niedozwolonych postanowień „kursowych” przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Wbrew twierdzeniom pozwanego nie jest możliwe w niniejszej sprawie zastosowanie przepisu art. 358 k.c.. Po pierwsze przepis ten w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 roku, tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta w dniu 21 grudnia 2006 roku. Skoro konsekwencją uznania pewnych postanowień umownych za niedozwolone jest ich wyeliminowanie z umowy już od daty jej zawarcia, to czyni to niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Skoro bowiem w chwili zawarcia umowy przepis ten nie funkcjonował w obrocie prawnym, to strony umowy nie mogły zapoznać się z jego treścią i godzić się na jego zastosowanie w razie uznania postanowień umowy dotyczących przeliczeń walutowych za niedozwolone. Bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostaje kwestia możliwości zastosowania rozwiązania wskazanego przez Trybunał Sprawiedliwości, tj. możliwości zastosowania, w celu zapobieżenia skutkom związanym z eliminacją niedozwolonego warunku, przepisu w brzmieniu obowiązującym już po zawarciu umowy (vide: Wyrok TSUE z 26 marca 2019 roku, C-70/17 i C-179/17 czy też najnowszy wyrok z dnia 2.09.2021rokuC-932/19. Sąd Okręgowy podkreślił, iż na gruncie prawa polskiego brak jest przepisu mogącego w całości, bez potrzeby konstruowania daleko idącej analogii, zastąpić nieuczciwe warunki umowne związane z ustalaniem kursów walut niezbędnych dla wykonania przeliczeń wynikających z kształtu postanowień dotyczących indeksacji. Sąd Okręgowy podkreślił, że punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej „unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania „zastępczego”, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”. Powódka H. M. na rozprawie w dniu 9 listopada 2021 roku w obecności swojego pełnomocnika procesowego została pouczona przez sąd o ewentualnych konsekwencjach związanych ze stwierdzeniem nieważności kwestionowanej umowy lecz stanowczo i świadomie podtrzymała swoje żądanie stwierdzenia nieważności całej umowy. Skoro zatem powódka uważa, że takie rozwiązanie jest dla niej zarówno subiektywnie jak i obiektywnie korzystne, to zdaniem Sądu okręgowego nie ma on podstaw do zastosowania innych przepisów o charakterze ogólnym. W konsekwencji powyższego, zaszła konieczność uznania nieważności zawartej przez strony umowy z dnia 21 grudnia 2006 roku w całości. Sąd Okręgowy nie znalazł także podstaw, aby powódka na skutek stwierdzenia nieważności umowy kredytowej miałaby ponieść jakiekolwiek negatywne tego konsekwencje, których nie byłaby świadoma i nie godziła się na nie. Wystąpiła bowiem z tego rodzaju powództwem, była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika a nadto Sąd Okręgowy pouczył ją o skutkach podjętych czynności. Wobec uwzględnienia żądania powódki w zakresie stwierdzenia nieważności łączącej strony umowy, Sąd Okręgowy wskazał, że odstąpił od szczegółowej oceny zasadności podniesionych przez powódkę dalszych zarzutów dotyczących spornej umowy a w szczególności zarzutu nieważności umowy z uwagi na naruszenie zasady swobody umów wynikającej między innymi z dowolności mechanizmu ustalania wysokości świadczeń stron. Rozstrzygnięcie o nieważności umowy kredytu spowodowało konieczność dokonania rozliczenia – zwrotu spełnionego świadczenia zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c., o które powódka wnosiła w pozwie. Powódka w związku z zawartą umową w okresie od dnia 22 stycznia 2007 roku do dnia 21 stycznia 2019 roku na podstawie umowy kredytu wpłaciła tytułem spłaty kwotę 80.935,31 złotych., co wynika wprost z zaświadczenia wydanego przez pozwany Bank Z tych względów żądanie zasądzenia na jej rzecz kwoty 23379,23 złote tytułem wpłaconych przez nią należności na rzecz pozwanego w okresie od dnia 20 stycznia 2010 roku do dnia 21 czerwca 2013 roku jest w pełni uzasadnione. Strona powodowa zaznaczyła bowiem, że dokonała tzw. rozdrobnienia roszczenia pierwotnego i żąda niniejszym pozwem zwrotu równowartości rat kapitałowo-odsetkowych, uiszczonych na rzecz pozwanego tylko w okresie od dnia 20 stycznia 2010 roku do dnia 21 czerwca 2013 roku. W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 23379,23 złote wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 marca 2019 roku do dnia zapłaty. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c., przyjmując że w dniu 19 marca 2019 roku minął pozwanemu termin do spełnienia świadczenia objętego pozwem i zgłoszonego wezwaniem do zapłaty powódki z dnia 8 marca 2019 roku, co do którego pozwany pismem z dnia 19 marca 2019 roku odmówił spełnienia żądania. Wobec uwzględnienia zgłoszonego przez powódkę żądania głównego Sąd Okręgowy wskazał, iż nie dokonał oceny zgłoszonego przez nią żądania ewentualnego aczkolwiek jak już wyżej szczegółowo uzasadniono w całości potwierdza stanowisko powódki o abuzywności zapisów umownych wskazanych w pozwie. Sąd Okręgowy dał wiarę w całości dowodom z dokumentów stanowiącym podstawę ustaleń faktycznych, gdyż w sposób przekonujący, rzeczowy dostarczyły okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia i w swojej treści nie budziły wątpliwości sądu. Ponadto za wiarygodne uznał również zeznania powódki dotyczące zaciągnięcia przez nią przedmiotowego kredytu, okoliczności zawierania umowy kredytu, braku możliwości negocjacji szczegółowych warunków umowy, w tym zwłaszcza postanowień określających zasady ustalania kursów, oraz zawarcia umowy przy wykorzystaniu wzorca stosowanego przez bank. Jej wyjaśnienia były logiczne, spójne i zgodne z dowodami z dokumentów oraz doświadczeniem życiowym (co do braku możliwości negocjacji tego rodzaju umów z bankiem), a co istotne strona pozwana nie zaoferowała dowodów wskazujących na odmienny stan faktyczny w tym zakresie. Sąd Okręgowy pominął wniosek stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości finansowej, bankowości na fakt zasad i metodologii ustalania kursów walut w Banku, czynników wpływających na wysokość kursu walut, istoty spreadu i jego wysokości i stosowania przez Bank kursów o charakterze rynkowych, jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c.). O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powódka wygrała sprawę, a koszty procesu, jakie poniosła wyniosły łącznie 6417,00 złotych, na co składają się uiszczona opłata sądowa od pozwu w wysokości 1000 złotych, opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w wysokości 17 złotych i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 5.400 złotych, ustalonej stosownie do § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 roku, poz. 265 t.j.). Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy orzekł jak w formule sentencji wyroku. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: I. przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 227 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego: 1. poprzez błędne ustalenie, że udzielony powódce kredyt był kredytem w walucie PLN, gdy tymczasem z dopuszczonych przez Sąd dowodów (w szczególności umowa kredytu wraz z załącznikami, w tym regulamin (ZOZK)) jednoznacznie wynika, że był to kredyt określony jako denominowany we franku szwajcarskim, który w świetle braku ustawowej definicji kredytu denominowanego w chwili zawierania umowy kredytu, przed jednoczesnych jednoznacznych postanowieniach umowy kredytu, traktować należy jako kredyt w walucie CHF, o czym świadczą jednoznacznie: sama treść umowy kredytu, w szczególności jednoznacznie wskazana kwota kredytu w walucie CHF (39.268,34 CHF), kwota prowizji wynosząca 1,125% kwoty kredytu (441,77 CHF) treść ZOZK, harmonogram spłaty kredytu, w tym przyjęte w umowie kredytu oprocentowanie (stopa LI BOR CHF charakterystyczna - także w świetle treści Regulaminu - dla waluty CHF zamiast stopy WIBOR, która jest charakterystyczna dla kredytów złotówkowych); 2. poprzez błędne ustalenie, że w umowie kredytu wraz z załącznikami, nie określono jakiegokolwiek elementu koniecznego dla ważności umowy kredytu, w szczególności nie określono kwoty i waluty kredytu, w sytuacji, gdy z dopuszczonych przez Sąd Okręgowy dowodów (umowa kredytu wraz z załącznikami) wynika, że strony zgodnie ustaliły, że strona powodowa otrzyma od pozwanego kredyt w we wskazanej w umowie kredytu walucie - frank szwajcarski, która to kwota po przeliczeniu na złote stanowić miała kwotę jak najbardziej zbliżoną do podanej, jednak jedynie pomocniczo kwoty w walucie złoty polski (91024.02 PLN), nie przekraczając jej jednak; co z kolei odpowiadało zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 k.o), a przede wszystkim potrzebom i interesom strony Powodowej (która za kredyt zaciągnięty u Pozwanej chciała nabyć nieruchomość, za co płaciła w walucie PLN, oraz chciała mieć dostęp do szwajcarskich stóp procentowych (LIBOR CHF), znacznie wówczas niższych niż polskie (WIBOR) i dzięki temu móc zadłużyć się bardziej niż byłoby to możliwe w walucie PLN). Powyższe porozumienie stron w oczywisty sposób mieściło się - wbrew ustaleniom poczynionym przez Sąd Okręgowy - w granicy swobody umów, a przy tym, co istotne, w najpełniejszy możliwy rynkowo sposób realizowało ówczesne cele i potrzeby życiowe powodów związane z inwestycja w nieruchomość, czego Sąd Okręgowy nie dostrzegł i co w efekcie doprowadziło do wydania błędnego rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej; 3. poprzez błędne ustalenie przez Sąd Okręgowy, że pozwany (Bank) ustalał, czy też mógł kursy kupna i sprzedaży waluty CHF stosowane do wykonywania umowy kredytu dowolnie, gdy tymczasem z dopuszczonych przez Sąd Okręgowy dowodów z dokumentów wynika, że kurs Banku był kursem rynkowym, po którym klienci pozwanej, także ci nie będący stronami umów o kredyt denominowany w walucie obcej, dokonywali u pozwanej operacji związanych z wymianą walut, na przykład płatności kartami płatniczymi poza granicami Polski lub w zagranicznych sklepach internetowych, a przy tym jedynie nieznacznie odbiegał od kursów kupna i sprzedaży ogłaszanych przez NBP, zaś stosowanie tego kursu było nie tylko powszechnie znanym zwyczajem rynkowym (art. 56 oraz 65 k.c), ale także stanowiło uprawnienie, a zarazem obowiązek Banku (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego); 4. poprzez nieuzasadnione danie wiary zeznaniom powódki, w szczególności, że bliżej nieokreślony pracownik pozwanej złożył rzekomo zapewnienie, że wysokość raty kredytu ma w ogóle nie zmienić się lub zmieniać się jedynie nieznacznie (bez sprecyzowania co rozumie pod tym pojęciem) w porównaniu z wysokością raty z dnia zawarcia umowy kredytu, podczas gdy pozwana ani żaden z jej pracowników nie składali powódce żadnych zapewnień w tym zakresie, ani ustnie ani w treści umowy kredytu wraz z załącznikami, zaś strona powodowa nie wskazała - poza swoimi zeznaniami, które w oczywisty sposób nakierowane były na wspieranie jej strategii procesowej - żadnych dowodów, które umożliwiałyby obiektywną weryfikację jej twierdzeń, w szczególności nie wskazała osoby lub osób, które rzekomo złożyły w imieniu pozwanej powódce takie zapewnienie co uniemożliwiło weryfikację - w szczególności poprzez dowód z zeznań jako świadków - czy zapewnienie takie rzeczywiście zostało powodom udzielone, a ponadto niedostrzeżenie, że zapewnienie takie byłoby sprzeczne z powszechną wiedzą posiadaną przez każdą osobę dorosłą, a więc także i powódki, że kursy walutowe podlegają ciągłym - niekiedy znacznym nawet w krótkim czasie - zmianom, co uniemożliwiłoby nie tylko złożenie takiego zapewnienia, ale także jego zasadne przyjęcie przez stronę powodową z uwagi na sprzeczność z doświadczeniem życiowym każdej osoby dorosłej, w tym powódki, dla której był to w dodatku kolejny kredyt walutowy, przez co dysponowała ponadprzeciętną wiedzą o konstrukcji takiego kredytu i zmienności kursów walutowych; 5. poprzez przeprowadzenie dowodu z zeznań powódki przeciw dokumentom w kwestii objętych porozumieniem stron zawartym w umowie kredytu wraz z załącznikami i dowolne przyjęcie za prawdziwe twierdzeń powoda niezgodnych z treścią umowy kredytu wraz z załącznikami, co narusza także przepisy w szczególności art. 299 k.p.c. w związku z 245-247 k.p.c. i doprowadziło do wydania przez Sąd Okręgowy wyroku nie odpowiadającego prawu; 6. poprzez niedostrzeżenie przez Sąd Okręgowy szeregu istotnych elementów stanu faktycznego sprawy, w tym w szczególności: a. wskazanego przez samą stronę powodową jej braku zdolności kredytowej w walucie PLN, co sprawiało, że miała ona do wyboru wstrzymanie się od zakupu interesującej jej nieruchomości lub zawarcie umowy kredytu w walucie innej niż PLN, co jednocześnie przesądzało o wzięciu na siebie przez stronę powodową ryzyka walutowego, to jest ryzyka zmiany kursu waluty kredytu, którą okazała się - na mocy nieskrępowanej decyzji powodów - waluta CHF; b. wskazanego przez samą stronę powodową faktu, że wybrała ona kredyt u pozwanej spośród szeregu innych kredytów, w tym kredytów walutowych, czego nie mogła uczynić w sposób racjonalny bez zaznajomienia się także z tematyką zmienności kursów rozważanych walut kredytowania oraz kursów walutowych stosowanych przez każdy z banków, których oferty rozważała, c. faktu, że był to kolejny już kredyt walutowy powódki skonstruowany w podobny sposób - to znaczy kwota kredytu podana w walucie obcej, jednak wypłacona w walucie PLN, spłata rat następowała w walucie PLN, zaś przeliczenia między walutami CHF i PLN dokonywane były przy zastosowaniu tabel kursowych (kursy kupna i sprzedaży) pozwanej - wskutek czego miała ona szczegółową wiedzę o kredytach takiej konstrukcji - i zaciągnięcie w warunkach takiej poszerzonej wiedzy kolejnego kredytu o takiej konstrukcji nie świadczy o pełnej akceptacji takiego właśnie kredytu (indywidualne uzgodnienie); d. niedochowania przez stronę powodową należytej staranności (art. 355 k.c.) polegającej na tym, że strona powodowa podpisała umowę kredytu mimo, że nie wszystko - jak sama zeznała - było dla niej w umowie kredytu jasne, czego jednak nie zgłosiła pozwanej przed podpisaniem umowy kredytu, a przy tym nie poszukiwała brakującej jej wiedzy ani u pozwanej ani u jakiegokolwiek innego podmiotu, szczególnie w czasie, gdy możliwe było odstąpienie od umowy kredytu; e. nieuwzględnienie przez Sąd Okręgowy, że strona powodowa została wszechstronnie poinformowana przez pozwaną w umowie kredytu i znajdujących się w aktach sprawy załącznikach do niej o ryzyku związanym z zaciąganym kredytem, w zakresie wymaganym przez obowiązujące w chwili zawierania umowy kredytu przepisy prawa i rekomendacje organów nadzoru. - co spowodowało błędne ustalenie stanu faktycznego, w szczególności zaś uznanie, że nie uzgodniono z stroną powodową indywidualnie zastosowanego w wykonaniu umowy kredytu kursu walutowego, a w konsekwencji wydanie orzeczenia niezgodnego z prawem i słusznością 7. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że strona powodowa nie wiedziała po jakim kursie uruchomiony zostanie kredyt, podczas gdy rodzaje kursów są jednoznacznie wskazane w umowie kredytu, Regulaminie i pozostałych załącznikach do umowy kredytu, a ponadto wartości tych kursów są publikowane przez pozwanego zgodnie z wolą ustawodawcy wyrażoną w art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego - co sprawia, że strona powodowa w chwili zawarcia umowy kredytu, gdyby tylko chciała, mogła poznać kursy tabelowe pozwanej obowiązujące do momentu zawarcia umowy kredytu włącznie i wyrobić sobie pogląd, czy kursy te stronie powodowej odpowiadają, a przecież stosowanie tych kursów jest - z woli ustawodawcy - prawem i obowiązkiem pozwanej, a ponadto dopuszczonym umownie do stosowania przez strony powszechnie znanym zwyczajem rynkowym (art. 56 k.c.), zaś z umowy kredytu wraz z załącznikami (w tym Regulaminu) jasno wynikało, że do uruchomienia kredytu zostanie zastosowany kurs kupna, a do spłaty rat kredytowych kurs sprzedaży pochodzące z tabeli kursów w dniu wykonania danej operacji walutowej przez pozwanego z jego klientami przy dokonywaniu czynności walutowych, co strona powodowa zaakceptowała podpisując umowę kredytu oraz pominięcie przez Sąd Okręgowy istotnego faktu, że o tym, jaki konkretnie kurs walutowy (z którego dnia) będzie stosowany przy uruchomieniu kredytu współdecydowała w znacznym stopniu strona powodowa poprzez wybór daty złożenia wniosku o wypłatę kredytu oraz spełnienia innych warunków, od których zależne było uruchomienie kredytu lub jego transzy; 8. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że stosowanie przez pozwaną kursów, o których mowa w art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego, jest niezgodne z prawem oraz stanowi niedozwolone postanowienie umowne, podczas gdy kursy te - których możliwość i jednocześnie obowiązek stosowania przez banki, w tym pozwaną - wynika wprost z woli ustawodawcy oraz przywoływanego przepisu, są zgodne z prawem, natomiast zapatrywania Sądu Okręgowego abstrahują od treści tego przepisu i założenia o racjonalności ustawodawcy jako jednej z dyrektyw rozsądnej interpretacji przepisów prawa (nie może być uznany za niezgodny z prawem lub abuzywny kurs, którego ustalanie, publikowanie oraz stosowanie nakazuje sam ustawodawca); 9. poprzez błędne przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że dana pozwanej przez ustawodawcę na mocy art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego swoboda kształtowania kursu walutowego zawartego w tabelach kursowych została przez Pozwaną przekroczona, co świadczy rzekomo o rażącym naruszeniu praw strony powodowej, podczas gdy kwestia ta nie została w żaden sposób wykazana przez stronę powodową, wręcz strona powodowa nigdy nie podjęła starań, aby dowód taki przeprowadzić; 10. niedostrzeżenie przez Sąd Okręgowy, że stosowanie kursów walutowych przez Pozwaną jest - z woli ustawodawcy - jej prawem i jednocześnie obowiązkiem, wynikającym z przepisu art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego, przy czym przepis ten zobowiązywał pozwaną jedynie do ustalania i publikowania kursów walutowych, nie zaś - jak zdaje się oczekiwać tego bezzasadnie Sąd Okręgowy - wskazania wzorów na określenie tych kursów na dowolny moment przypadający w ciągu kilkudziesięciu lat (okres kredytowania) po dniu zawarcia umowy kredytu; 11. niedostrzeżenie przez Sąd Okręgowy, że nigdy, w tym w szczególności w chwili zawarcia umowy kredytu nie było, nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie możliwe przewidzenie - w szczególności poprzez podanie wzoru matematycznego i to obowiązującego przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat naprzód - jak będą kształtowały się w przyszłości kursy poszczególnych walut względem siebie, w tym w szczególności kurs waluty CHF wobec waluty PLN, i bezzasadne przyjęcie, że pozwana miała obowiązek wzór taki - niemożliwy przecież do stworzenia w tak w dzisiejszym stanie wiedzy, jak i tym bardziej w stanie wiedzy pozwanej na dzień zawarcia umowy kredytu, podać - zaś skutkiem jego niewskazania najpóźniej na dzień zawarcia umowy kredytu jest w szczególności nieważność umowy kredytu; 12. niedostrzeżenie przez Sąd Okręgowy, że istotny wzrost kursu CHF/PLN po dniu zawarcia umowy kredytu jest następstwem okoliczności, na które pozwana nie miała wpływu, a w konsekwencji nie ponosi odpowiedzialności i błędne przypisanie przez Sąd Okręgowy odpowiedzialności za ten wzrost pozwanej, a co najmniej uznanie, że pozwana nie poinformowała odpowiednio szczegółowo strony powodowej o tym, że kurs ten może tak istotnie wzrosnąć, podczas gdy pozwana wystarczająco szczegółowo poinformowała stronę powodową o ryzyku stopy procentowej i ryzyku walutowym w umowie kredytu i załącznikach do niej; 13. niedostrzeżenie przez Sąd Okręgowy, że nie tylko pozwana, ale także strona powodowa miała obowiązek przygotować się należycie do zawarcia umowy kredytu, poprzez wykazanie odpowiedniego stopnia staranności i zapobiegliwości, które w realiach sprawy niniejszej polegały w szczególności na: (
w związku z art. 385 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna i kursu sprzedaży z tabeli kursów Banku są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, mimo, że sąd nie poczynił należytych ustaleń w zakresie przesłanki naruszenia interesów strony powodowej w sposób rażący oraz nie ma podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami z uwagi na hipotetyczne (choć nierzeczywiste) ryzyko, że Bank będzie nadużywał prawa do ustalania kursu w tabeli kursowej i będzie ustalał ten kurs całkowicie w oderwaniu od realiów rynkowych; 11. naruszenie art. art.
w związku z art. 385 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że postanowienia dotyczące ryzyka walutowego są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, mimo, że Sąd nie poczynił żadnych ustaleń w zakresie przesłanki naruszenia interesów strony powodowej w sposób rażący oraz nie ma podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami; 12. art.
w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z art. 358 § 2 k.c., w związku z motywem 13 Dyrektywy 93/13 w związku z art. 4 ustawy antyspreadowej oraz w związku z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że po stwierdzeniu abuzywności klauzul odwołujących się do tabel kursów walut Banku (różnicy kursowej) i ich usunięciu z treści spornej umowy kredytu, umowy tej nie można dalej wykonywać jako umowy kredytu denominowanego, ponieważ luk powstałych w jej treści nie można uzupełnić przepisem dyspozytywnym, gdy tymczasem możliwość uzupełnienia luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu z niej niedozwolonych postanowień istnieje - gdyż umownie wskazały ją same strony (przepisy kodeksu cywilnego), a norma określona w art. 358 § 2 k.c. może być zastosowana do stosunków prawnych powstałych przed jej wejściem w życie i obowiązujących w dniu jej wejścia w życie, a ponadto na rynku finansowym istniał jeszcze przed wejściem w życie art. 358 § 2 k.c. zwyczaj rynkowy odpowiadający temu przepisowi (w przypadku potrzeby dokonania przeliczeń między walutami, w braku odmiennego postanowienia Stron lub jego bezskuteczności, stosuje się średni kurs NBP); 13. naruszenie art.
w związku z art. 6 Dyrektywy 93/13 w związku z art. 2 oraz 32 Konstytucji RP oraz art. 2 i 3 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez błędne zastosowanie art.
w związku z art. 6 Dyrektywy 93/13, w sposób który prowadzi do naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego, jakimi są zasada równości, zasada pewności prawa oraz zasada proporcjonalności wynikające z art. 2 i 32 Konstytucji RP oraz z art. 2 i 3 Traktatu o Unii Europejskiej;
powiązane z innymi wskazanymi w apelacji przepisami, tj. wyartykułowanych w ust. II pkt 10-13 apelacji. Punktem wyjścia do dalszych rozważań jest bezsporna na tym etapie postępowania okoliczność, iż powódka jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c., Zgodnie zaś z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ścisły związek art.
–385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]. I tak, art.
koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art. 385[1] § 1 zdanie drugie k.c. z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.
z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.
z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.
wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze, (art.
zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz
nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.
Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.
drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.
który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte w tym przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13, Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 lipca 2020 roku, C-224/19, LEX nr 3029454, pkt. 75; wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820,]. Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta [vide np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym (w: J. Frąckowiak, ROKU Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68]. Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl opisanych wyżej zasad wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.
k.c. jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze Sądu Najwyższego, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, LEX nr 3183143]. Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51]. Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697 i powołane tam orzecznictwo]. Z opisanych wyżej względów wnioski wyprowadzone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13 należy zatem uwzględniać przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art.
k.c. W ocenie sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzule denominacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy (art.
Zgodzić należy się zwłaszcza z sądem pierwszej instancji, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, iż pozwany bank, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w walucie polskiej zarówno wysokości świadczenia wypłaconego na rzecz powódki, jaki wysokości rat kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. W tym kontekście dokonując ocen prawnych na tle niniejszej sprawy zwrócić należy uwagę na to że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powódką) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). Wyjaśniano zatem już w judykaturze, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18]. Z zakwestionowanych w niniejszej sprawie postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie zarówno kwoty kredytu wypłaconego powódce, jak i raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. W żadnym postanowieniu umowy, jak również stanowiącego jej integralną część Zbioru Ogólnych Zasad Kredytowania w zakresie udzielania kredytów hipotecznych oraz wyciągu z „Taryfy opłat i prowizji Banku (...) S.A. za czynności bankowe w obrocie krajowym i zagranicznym dla klientów indywidualnych” nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, choćby przez wiążące określenie przyjmowanych przez bank granic różnicy (odchyleń) między kursem rynkowym i kursem stosowanym przez siebie. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy w istocie nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF, ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została w istocie dowolność w zakresie wyboru szczegółowych kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne (sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta), jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta (a jak to wyżej uwypuklono umowa nie określa też w jaki sposób kształtują kurs ostatecznie ustalany przez pozwanego). Do odmiennego wniosku nie może prowadzić art. 111 ust. 1 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe, albowiem przepis ten reguluje jedynie zasady ogłaszania przez banki informacji o stosowanych kursach walut, natomiast nie normuje zasad tworzenia tabel kursowych, a tym bardziej nie normuje stosowania kursów walut w ramach dokonywanych przez banki czynności prawnych. Zaznaczyć trzeba, że abuzywne nie jest samo odwołanie w umowie kredytu do kursów tabelarycznych ogłaszanych przez bank, lecz takie sformułowanie postanowień umowy, które nie zawierały obiektywnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalania kursów walut przez bank. Z opisanych wyżej względów, wbrew stanowisku apelującego stwierdzić należy, że redagując w taki sposób postanowienia umowne bank niewątpliwie przyzna
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.