k.c.). Analizując kwestie abuzywności wskazał, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje to, w jaki sposób faktycznie umowa w zakresie abuzywnych przepisów była wykonywana przez pozwanego. Na podstawie analizy zeznań kredytobiorców oraz samego tekstu umowy sąd wysnuł wniosek, że umowa nie była z powodami negocjowana indywidualnie. W tym bowiem zakresie umowa była tworzona w oparciu o stały formularz stosowany w identycznej postaci co do każdego kredytobiorcy. Fakt, że powodowie mogli zdecydować czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej czy też kredyt denominowany w CHF przeliczany z waluty obcej na walutę polską, nie oznacza, że umowa, którą zawarli, była negocjowana indywidualnie. W ramach bowiem tego typu umowy powodowie nie mieli żadnego wpływu na jej treść, w szczególności na kwestię ustalania kursu CHF przez Bank. W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, aby sporne klauzule waloryzacyjne były przedmiotem indywidualnych uzgodnień z powodami. Przedmiotowa umowa ma zatem charakter tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne zostały określane jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji czy do niej przystąpi bez możliwości negocjacji jej treści. Wskazał sąd I instancji, że postanowienia umowne, szczegółowo wskazane w stanie faktycznym, tj. regulujące denominowanie kwoty kredytu udzielonego w CHF do PLN i wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN wedle ustalanych przez Bank kursów stosowanych do przeliczenia raty, stanowią w istocie postanowienia określające główne świadczenia stron. Wynika to z konstrukcji umowy, według której ustalenie kwoty udostępnionej kredytobiorcom oraz kwoty niezbędnej do spłaty każdej poszczególnej raty następuje poprzez odniesienie do mechanizmu indeksacji. O wielkości kredytu i rat decyduje w istocie przeliczenie wpierw z waluty CHF na PLN (moment udostępnienia kredytu) a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN na (moment spłaty każdej raty). Dalej wskazał, że kwota podlegająca zwrotowi nie jest w umowie ściśle oznaczona, jak również nie są wskazane szczegółowe, obiektywne zasady jej określenia. Wskazał sąd ad quo, że w toku postępowania nie udało się ustalić, w jaki sposób były ustalane kursy w Tabeli Banku, czy też jaki rynek w tym zakresie był brany pod uwagę: czy rynek międzybankowy funkcjonujący w Polsce, tj. obejmujący transakcje walutowe pomiędzy bankami prowadzącymi działalność w kraju, czy rynek międzynarodowy, a jeśli tak, to o jakim zakresie. Nie sposób określić jak konieczność przyjętego ustalania kursów miałaby wyznaczać wysokość kursów ustalonych przez pozwany Bank. Kursy banku mogą być zatem według jego uznania wyższe albo niższe od kursów na rynku międzybankowym, przy czym treść łączącego strony stosunku prawnego nie określa, w jakim stopniu kursy przyjęte przez bank mogą różnić się od kursów na rynku międzybankowym. Nie wiadomo też, jakie kursy mają być uwzględniane przy ustalania kursu CHF/PLN na potrzeby ww. umowy kredytu, w szczególności czy nie są do takich ustaleń wykorzystywane kursy innych walut. W oparciu o kwestionowane postanowienia w momencie podpisania umowy przeciętny, rozsądny konsument nie był w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wysokości raty na PLN. To zaś pozostaje w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych tak, aby kredytobiorca rozumiał w pełni zapis i był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje finansowe zawartej umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 C-26/13). Zawarta w umowie regulacja stwarza jedynie pozór zasad ustalania kursów walut bez żadnego ich uszczegółowienia. Nie można również uznać, że skoro w dacie zawierania spornej umowy konsumenci mieli możliwość zawarcia umowy kredytu w złotych polskich, czy w jakiejkolwiek innej walucie, ale wybrali opcję kredytu wypłacanego i spłacanego w denominacji do waluty CHF stosowanej przez Bank (bez sprecyzowania w umowie i załącznikach do niej sposobu i kryteriów ustalania kursu ww. waluty), to oznacza to, że treść umowy była z nimi indywidualnie uzgodniona. Poza tym postanowienie może być uznane za abuzywne, jeśli, poza powyższej wskazanymi przesłankami, zostanie wykazana jego sprzeczność z dobrymi obyczajami, jak również relewantność tej sprzeczności w postaci rażącego naruszenia interesów konsumentów. Odnośnie kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami należy wyjaśnić, że „działanie wbrew dobrym obyczajom” wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta może dotyczyć interesów o różnym charakterze, przy czym w większości przypadków chodzi o interesy ekonomiczne. Zdaniem Sądu sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powoda, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Sąd jeszcze raz poddał ocenie kwestionowane przez powodów postanowienia umowy w zakresie, w jakim określały sposób ustalania przez Bank kursów sprzedaży i kupna waluty, z którą powiązany był kredyt. Postanowienia umowy odnosiły się bowiem w tym zakresie do tabel Banku. W umowie nie wskazano jednak jak Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane postanowienia umowne za klauzule niedozwolone. Dalej wskazał, że niedozwolony charakter postanowień należy oceniać z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy, dlatego bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienia umowy. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ. Powyższego stanowiska co do niedozwolonego charakteru przepisów określających sposób wyliczenia kursów kupna i sprzedaży waluty obcej nie zmieniło uchwalenie ustawy z dnia z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) (tzw. ustawa antyspreadowa). Odwołując się do art. 4 tej ustawy stwierdził sąd i instancji, że uprawnienia przysługujące kredytobiorcom na mocy tej ustawy nie odnoszą się więc umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 roku) w zakresie w jakim zostały one spłacone. W tej części zastosowanie znajdą zatem wcześniejsze postanowienia umów, regulaminów, wzorów, itd., których postanowienia powinny być oceniane pod kątem art.
i 385 2 k.c. Badanie abuzywności może mieć więc znaczenie w odniesieniu do wpłat i rozliczeń dokonanych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Po drugie zauważył, że ustawa antyspreadowa dawała kredytobiorcom pewne uprawnienia, z których mogli, ale nie musieli skorzystać. Po jej wejściu w życie konsumenci uzyskali możliwość wyboru formy spłaty zobowiązania, co oznacza, że mogli również wybrać spłatę w walucie polskiej, która nadal byłaby przeliczana na walutę obcą. W rezultacie, jeśli kredytobiorcy nie skorzystaliby z uprawnień przyznanych na mocy ustawy antyspreadowej i po dniu 26 sierpnia 2011 roku podstawą ich świadczenia nadal byłyby postanowienia umowne, to wciąż istniałaby możliwość ustalania czy takie postanowienia nie są abuzywne. Skutkiem uznania postanowień umownych odnoszących się do denominacji za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.
Przepis art.
k.c. nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek postanowieniem umownym. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Stąd dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać należało z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcom oraz wysokość rat wyrażonych w PLN. Podkreślić też należy, że wszystkie te uzupełnienia byłyby również niejednoznaczne dla konsumentów, co skutkowałoby koniecznością uznania ich za abuzywne jako pozwalające wyłącznie Bankowi wypełnienia ich treścią, jaką Bank stosownie do własnych nieweryfikowalnych potrzeb uznałby za odpowiednią. Orzecznictwo TSUE w tym zakresie wypowiada się jednoznacznie wskazując na brak możliwości wypełnienia luk w umowie przepisami o charakterze ogólnym, przewidującymi, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów (por. wyrok TSUE z 3 października 2019 roku, sygn. C – 260/18). Sąd nie znalazł tez przesłanek zastosowania w miejsce abuzywnych postanowień umownych rozwiązań opierających się na kursie średnim NBP powszechnie stosowanym w obrocie krajowym. Zauważył dalej sąd, że możliwość zastąpienia postanowienia niedozwolonego przepisem prawa o charakterze dyspozytywnym stanie się możliwe jedynie wówczas, gdy istnieją w systemie obowiązującego prawa przepisy dyspozytywne, które dotyczą kwestii regulowanych odmiennie w postanowieniu uznanym za klauzulę niedozwoloną. Zdaniem Sądu nie ma jednak podstaw do przyjęcia rozwiązania opartego o kurs średni NBP. Podstawowy argument wynika wprost z art.
k.c., który nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek postanowieniem umownym. Wskazał sąd, że orzecznictwo TSUE dopuszcza tylko jeden wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego. Wyjątek ten ograniczony jest do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje (wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. w sprawie U. B. i C. (C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, EU:C:2015:21; wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie D. C – 260/18). Powodowie w trakcie prowadzonego postępowania wskazali, że zdają sobie sprawę z konsekwencji ustalenia nieważności umowy kredytowej. Liczą się z możliwością wystąpienia okoliczności, w której po wygraniu sprawy, Bank zgłosi się z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia z korzystanie z kapitału. Zdają sobie sprawę, że w przypadku pozytywnego dla nich rozstrzygnięcia sprawy, istnieje możliwość występowania w kolejnym procesie w roli strony pozwanej. Wprost wyrazili zgodę na ustalenie przez Sąd nieważności umowy kredytowej. Nie wyrazili zgody, by umowę kredytu uznać za wiążącą z opcją rozliczania rat po średnim kursie NBP. Powyższe, w świetle orzecznictwa TSUE (por. wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie D. C – 260/18) oznacza, że Sąd uprawniony jest do stwierdzenia nieważności umowy (o ile zachodzą takie przesłanki) nawet jeżeli stwierdzenie nieważności przyniosłoby kredytobiorcom szkodliwe konsekwencje. Zdaniem Sądu na chwilę obecną trudno też jednoznacznie przesądzać, że unieważnienie umowy byłoby dla powodów niekorzystne. Gdyby bowiem pozostawić umowę w mocy, kredytobiorcy wciąż byliby narażeni na niczym nieograniczone ryzyko kursowe. Nadto dokonane przez nich wpłaty w znacznej części pokryły już udostępnioną im kwotę kredytu, a tylko tę kwotę powodowie zobowiązani byliby zwrócić w przypadku unieważnienia umowy (art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Konkludując, stwierdził sąd, że nie było żadnych podstaw do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych jakimkolwiek przepisem czy też ogólną regułą prawa cywilnego. Rozważając skutki stwierdzenia abuzywności postanowień umownych regulujących wysokość udostępnionego kapitału oraz zasady spłat poszczególnych rat sąd I instancji odwołał się do orzecznictwa (...) wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 oraz orzecznictwa SN wyroku z dnia z dnia 14 maja 2015r., II CSK 768/14, OSNC 2015/11/132 i przyjął, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Mając na uwadze poczynione rozważania faktyczne i prawne, Sąd Okręgowy na mocy art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w punkcie 2 sentencji wyroku stwierdził, że umowa o dewizowy kredyt mieszkaniowy/inwestorski numer (...) zawarta w dniu 27 sierpnia 2008 roku pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego - Bankiem (...) S.A. we W. - jest nieważna. Przychylenie się przez Sąd do zasadności roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytowej skutkowało obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez powodów wobec pozwanego z tytułu zawartej umowy, co wynika z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c., którego wysokość wynikała z kwot wpłaconych przez powodów pozwanemu w wykonaniu umowy. Sąd nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego podniesionego w odpowiedzi na pozew ewentualnego zarzutu potrącenia wzajemnych wierzytelności stron. Wskazał, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez pełnomocnika procesowego banku umocowanego do podjęcia takiej czynności materialnoprawnej, jednak nie bezpośrednio powodom, a ich pełnomocnikowi, a ten nie był umocowany do przyjmowania oświadczeń o charakterze materialnoprawnym. Niezależnie od tego, ww. oświadczenie było złożone warunkowo, tj. na wypadek nieważnienia przez Sąd umowy kredytu, a zarzut został nazwany zarzutem ewentualnym, co również powodowało jego nieskuteczność. Warunkowy charakter oświadczenia o potrąceniu wynikał z faktu, że pozwany twierdził stanowczo, że umowa zawarta z powodami była ważna. Tymczasem przyjmuje się, że niedopuszczalne jest zastrzeganie warunku w przypadku składania jednostronnych oświadczeń woli o charakterze prawnokształtującym. Zastrzeżenie warunku powoduje w przypadku takiej czynności jej nieważność z uwagi na sprzeczność z prawem, co wynika z art. 89 k.c. umożliwiającego zastrzeganie warunku tylko w przypadku czynności prawnych, których właściwość na to pozwala. Oświadczenie o potrąceniu ma zaś charakter jednostronnej czynności prawnej, której charakter nie pozwala na dokonywanie jej warunkowo. Odnosząc się do kwestii zarzutu zatrzymania uznał, że nie jest dopuszczalny, albowiem umowa kredytu, będąc umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, nie jest umową wzajemną. Ponadto, w zakresie zarzutu zatrzymania za aktualne uznał sąd I instancji rozważania poczynione przez Sąd odnośnie zarzutu potrącenia, a mianowicie materialnoprawny charakter instytucji zatrzymania i brak upoważnienia pełnomocnika powodów do odebrania oświadczenia w tym zakresie, czego skutkiem była bezskuteczność złożonego przez pełnomocnika pozwanego oświadczenia woli. Reasumując, roszczenie pieniężne powodów było w całości zasadne, wobec czego Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu w punkcie 1 sentencji wyroku na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 411 pkt 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je zgodnie z żądaniem pozwu od daty doręczenia pozwanemu odpisu pozwu tj. od dnia 12 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty. Dalej wskazał sąd, że z uwagi na uwzględnienie roszczenia głównego, orzekanie o roszczeniu ewentualnym stało się bezprzedmiotowe. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu wydane zostało na podstawie przepisu art. 98 § 1 k.p.c., art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik postępowania, w myśl której koszty te ponosi strona przegrywająca sprawę. W konsekwencji, w punkcie 3 sentencji wyroku zasądzono od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 1000 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej od pozwu oraz kwotę 5.417 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego ustalonych w oparciu o § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 265). Apelację wywiódł o tego orzeczenia pozwany Bank zaskarżając wyrok sądu I instancji w całości i zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że:
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia Umowy o kredyt mieszkaniowy / inwestorski nr (...) z dnia 27 sierpnia 2008 roku (dalej także jako: Umowa Kredytu, Umowa), podczas gdy dokonywanie przez Powoda spłat w PLN przy użyciu kursu tabelarycznego Banku było dla niego wyłącznie fakultatywne i w pełni dobrowolne, wobec czego brak jest rażącego naruszenia interesów konsumenta w sytuacji, w której konsument ma wybór co do żądania takiego wykonania umowy, które wyklucza możliwość stosowania takich klauzul, które mogłyby być uznane za niedozwolone postanowienie umowne, a mimo to decyduje się na takie wykonanie umowy, przy którym dojdzie do zastosowania takich postanowień;
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia Umowy o kredyt mieszkaniowy nr (...) z dnia 27 sierpnia 2008 roku (Umowa Kredytu, Umowa) rozumiane jako całe jednostki redakcyjne Umowy, tj. art. 3.07. ust. 3, art. 3.08. ust. 4, art. 3.09. ust. 3, podczas gdy zgodnie z art.
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną całą klauzulę przeliczeniową (która w spornej Umowie w ogóle nie występuje), przyjmując, że zapisy Umowy kredytu rażąco naruszają interes konsumenta z tego względu, że przyznaje Pozwanemu uprawnienie do swobodnego ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF, stosowanych przy przeliczeniach świadczeń wynikających z Umowy kredytu, podczas, gdy żadne takie zapisy w Umowie nie występują obligatoryjnie, a związku z tym nie może być w sprawie mowy o rażącym naruszeniu interesów konsumenta, a nawet gdyby z najdalej posuniętej ostrożności przyjąć, że wskazana powyżej okoliczności i zapisy Umowy (czemu Pozwany stanowczo przeczy) naruszają te interesy, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie postanowień Umowy regulujących zasady spłaty kredytu - mając w szczególności na uwadze indywidualny charakter badania abuzywności w kontekście poziomu wykształcenia Powodów (rozumienia tekstu pisanego);
poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z art. 3.
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień Umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy kredytu bez wszystkich postanowień przeliczeniowych, podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez klauzuli przeliczeniowej w zakresie spłat;
poprzez przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa, a w konsekwencji błędnie nie zastosował: (
poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Okręgowy pominął, że Umowa kredytu może być w pełni wykonywana na podstawie jej pierwotnych zapisów oraz dyspozycji art. 69 ust. 3 Pr. Bank.; na wypadek przyjęcia, że po usunięciu Klauzuli Przeliczeniowej Umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, zarzucam, że:
przez jego niezastosowanie polegające na tym, że nie przesądził, czy unieważnienie Umowy w całości narażałoby konsumenta na niekorzystne konsekwencje, gdy tymczasem w świetle orzecznictwa TSUE (C-26/13 K. i C-260/18 D.) taka analiza winna poprzedzać decyzję Sądu Okręgowego o tym, czy Umowę kredytu unieważnić, czy uzupełnić szczegółowym przepisem dyspozytywnym, zaś stwierdzenie, iż unieważnienie Umowy kredytu jest dla Powoda niekorzystne stanowić winno przesłankę zastosowania przepisu dyspozytywnego prawa krajowego;
przez jego niezastosowanie polegające na przyjęciu, że art.
k.c. nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek postanowieniem, w sytuacji, gdy możliwe było wypełnienie tej minimalnej treści przepisem dyspozytywnym, który mógł znaleźć zastosowanie zgodnie z orzeczeniami (...) C-26/13 K. C.-260/18 D. oraz TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20 Bank (...) S.A. (motywy 56 i 57);
k.c., o braku możliwości negocjacji postanowień zawartej Umowy, o niespełnieniu przez Bank ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. II. naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.:
Sąd Apelacyjny, mając na uwadze całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, w tym również dokumenty dołączone do akt, podziela rozważania prawne poczynione przez Sąd Okręgowy, które wyłoniły się na gruncie ukształtowanej już linii orzeczniczej zarówno krajowej, jak i europejskiej (TSUE) w przedmiocie oceny klauzul abuzywnych w tzw. kredytach frankowych. Zaznaczenia wymaga, że kształtujące się obecnie orzecznictwo TSUE w kontekście kredytów frankowych odnosi się w szczególności do interpretacji zapisów Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.). Ma to jednak pewien wymiar ogólny, ponieważ celem Dyrektywy jest ustalenie minimalnego poziomu ochrony konsumentów na terenie UE w zakresie nieuczciwych warunków umownych w umowach zawieranych z przedsiębiorcami. Stanowi to istotny punkt wyjścia do rozważań nad faktyczną sytuacją kredytobiorców oraz pozwala na odniesienie się w sposób całościowy do postępowania banków jako profesjonalistów na rynku w stosunku do konsumentów, przy uwzględnieniu właściwych przepisów prawa krajowego. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska pozwanego Banku o tym, że omawiana umowa kredytu dotyczyła kredytu walutowego. Sąd II instancji za sądem I instancji przyjmuje, że mieliśmy do czynienia z kredytem denominowanym (gdzie kwota kredytu wrażona jest w walucie obcej, tu CHF, a zostaje wypłacona w walucie krajowej i spłacana w tej walucie według klauzuli umownej opartej na kursie waluty obcej). Za takim stanowiskiem przemawia szczególnie zapis art. 3.07 pkt 2 umowy, gdzie określono, że kredyt po denominacji nie może być wyższy niż 280.000 zł. Niezasadnie kwestionował też Bank, że sąd I instancji kwestionował całe jednostki redakcyjne, tj art. 3.07 ust. 3, art. 3.08 ust. 4, art. 3.09 ust. 3) albowiem kwestionował w nich klauzule przeliczeniowe. Zasadnie też sąd ad quo przyjął, że te klauzule wchodzą w zakres głównego przedmiotu umowy. Pojęcie „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 obejmuje te postanowienia umowne, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie istnieją obecnie wątpliwości, że postanowienia umowy łączącej strony niniejszego postępowania, odnoszące się do mechanizmu indeksacji przedmiotowego kredytu z kursem franka szwajcarskiego, przy określaniu z jednej strony zobowiązania banku do wypłaty kwoty kredytu, a z drugiej strony do ustalenia zarówno wysokości spłacanych przez kredytobiorcę rat kapitałowo-odsetkowych oraz ustalania salda ich zadłużenia, stanowi główny przedmiot umowy w rozumieniu art.
(a tym samym art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13). Sąd II instancji stoi na stanowisku, że postanowienia umowy zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Odnosząc się do kwestii obowiązywania umowy w związku z zawartymi w niej klauzulami abuzywnymi stwierdzić należy, że jak wskazano w wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20, Bank (...) S.A.) sąd krajowy winien usunąć jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku, gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty. W świetle tego orzecznictwa TSUE wskazuje się też, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (zob. wyroki TSUE: z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 52; z 5 czerwca 2019 r., C-38/17, HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. W konsekwencji art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (zob. wyrok TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18, pkt 44 i 45; zob. też wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19). Jeżeli więc eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron (a tak ocenia do sad II instancji), to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN: z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi konieczność dokonania oceny czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Sąd Okręgowy rozważył tę kwestię, uznając, że obowiązywanie umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest w takim przypadku niemożliwe. Sąd Apelacyjny podziela to stanowisko. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Za chybiony i sprzeczny z obowiązującą w orzecznictwie tzw. teorią dwu kondykcji uznać należy zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Było niesporne w sprawie, że umowa nie zawiera klauzuli salwatoryjnej, która pozwalałaby na zastosowanie przepisów prawa cywilnego w braku uregulowania danej kwestii w umowie. Brak też jest innych rozwiązań prawnych (wielokrotnie zapowiadanych co do zasad rozliczania tzw. umów frankowych, do których zaliczyć należałoby rozważaną w tej sprawie), które dałyby podstawę do rozliczenia między stronami. W ocenie Sądu Apelacyjnego rozliczenie w takiej sytuacji nieważnej umowy odbywa się przez stosowanie przepisów o nienależnym świadczeniu. W niniejszej sprawie zastosowanie ma przepis art. 410 § 2 k.c., gdyż na skutek stwierdzenia abuzywności postanowień umowy i braku możliwości jej utrzymania bez tych postanowień należało uznać, że podstawa świadczenia odpadła w toku wykonywania umowy na skutek orzeczenia sądu. Wobec tego strony powinny zwrócić sobie wzajemnie to, co świadczyły. Wskazać należy, iż w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. akt V CSK 382/18 Sąd Najwyższy uznał, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego co do zasady podlega zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Nie ulega wątpliwości, że każda ze stron umowy może domagać się zwrotu całości spełnionego świadczenia. Niezasadny był również zarzut naruszenia art. 481 k.c. Z uwagi na charakter świadczenia pozwanego które miało oparcie w art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. (zobowiązanie nieterminowe), Bank powinien je spełnić zgodnie z art. 455 k.c. niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty (zob. wyrok SN z 15.1.2021 r., I CSKP 19/21). W okolicznościach sprawy wezwaniem do zapłaty było doręczenie pozwu. Zatem zasądzenie odsetek ustawowych od doręczenia pozwu na podstawie art. 455 i art. 481 k.c. było uzasadnione. Tylko na marginesie należy wskazać, że według orzecznictwa przyczyną trwałej bezskuteczności umowy (nieważności umowy) z uwagi na klauzule abuzywne jest dopiero brak potwierdzenia skuteczności umowy przez należycie poinformowanego konsumenta o konsekwencjach abuzywności postanowień. Wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność (nieważność) całej umowy, może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że konsument miał już wówczas odpowiednią wiedzę o konsekwencjach nieważności umowy (zob. uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z 7.5.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz.56). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zważywszy na podtrzymywane od początku żądanie stwierdzenie nieważności umowy należy wskazać, że akcent na abuzywność postanowień umowy został postawiony przez powodów w pozwie. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. oraz art. 498 k.c. w zw. z art. 69 Pr. bank, poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowa kredytu nie jest umową wzajemną, wobec czego w przedmiotowej sprawie nie było możliwe uwzględnienie zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu potracenia i zatrzymania, a w konsekwencji nieuwzględnienie zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu potrącenia oraz zarzutu zatrzymania. To w części był zasadny. Wzajemność umowy kredytowej początkowo wzbudzała wątpliwości. Obecnie jednak przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku (vide uzasadnienie wyroku z dnia 7 marca 2017 r.; sygn. akt II CSK 281/16 czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r.; V CSK 382/18). Sąd Apelacyjny w tym składzie te poglądy w pełni podziela. Rozważania te prowadzą do wniosku, że pozwany bank co do zasady uprawniony był do zgłoszenia zarzutu zatrzymania jak i potrącenia w tej sprawie. Niemniej zarzut ten nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Pełnomocnik pozwanego zgłaszając te zarzuty skierował swe oświadczenia do pełnomocnika procesowego powodów, a ten jak już wskazano przy omawianiu zarzutu naruszenia art. 91 k.p.c. nie był upoważniony do ich odbioru, a więc nie mogły te zarzuty wywrzeć skutku materialno- prawnego. Więc ich podnoszenie jako zarzutów procesowych było nieskuteczne. Reasumując apelacja jako niezasadna na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu, jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw (pkt I.). O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie II., na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą kosztów niezbędnych i celowych oraz zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Wysokość tych kosztów obejmuje koszty zastępstwa procesowego ustalone w stawce minimalnej 8.100 zł na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za radców prawnych czynności adwokackie (jedn. tekst: Dz. U. z 2018r., poz. 265). Zgodnie z art. 98 § 1 1 zd. 2 k.p.c. sąd z urzędu zasądził odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu należnych pozwanemu za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia, jako że wydane przez sąd II instancji orzeczenie jest prawomocne. Na oryginale właściwy podpis.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.