badanie łączącej konsumenta z przedsiębiorcą umowy w celu ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia mają charakter niedozwolony (abuzywny) dopuszczalne jest w odniesieniu do tych postanowień, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione, a jeśli określają one główne świadczenia stron, to tylko wówczas, gdy nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Klauzule zawarte w postanowieniach § 4 ust. 2 i § 22 ust. 2 (...) spełniały powyższe przesłanki. Nie były one z powodami indywidualnie uzgodnione. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Bank takim wzorcem się posłużył, zatem zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem spoczywał na nim. Mimo to, pozwany nie przedłożył na tę okoliczność żadnych dowodów, a powodowie okoliczności tej zaprzeczyli. Przedmiotowe postanowienia, a w istocie zawarte w nich klauzule waloryzacyjne kształtowały świadczenia główne stron. Miały bowiem charakter konstytutywny dla umowy kredytu, stanowiły jej essentialia negotii. Służą do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy, (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi). Nie zostały sformułowane jednoznacznie. Nie określają kursu CHF wobec PLN, ani sposobu jego ustalania na potrzeby wyliczenia zobowiązania powodów. Odsyłają jedynie do bankowej tabeli kursów, bez innych zastrzeżeń dotyczących zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna i sprzedaży. Nawet jeśli w dacie zawierania umowy bankowy kurs sprzedaży CHF wobec PLN był znany, czy też dostępny powodom (dostępność kursu walut wynikała z obowiązku ich publikowania, nałożonego na banki na mocy art. 111 ust. 1 pkt. 4 pr.bank.), to ustalanie tego kursu w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wykonywania umowy, realizacja której została podzielona na wiele lat pozostawione było wyłącznie Bankowi. Na ustalanie kursu walut powodowie nie mieli żadnego wpływu. Pozwany został zatem upoważniony do określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, czyli zobowiązania powodów. Za ugruntowane należy już przyjąć stanowisko wypracowane przez Sądy, iż niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (np. wyrok SN z 4 kwietnia 2019r., sygn. akt IV CSK 159/17). Powodowie podpisali oświadczenia o akceptacji ryzyka kursowego, lecz nie wynika z tego, że zostali szczegółowo pouczeni o zakresie tego ryzyka, w szczególności, że kurs waluty może wzrosnąć dwukrotnie. Złożone oświadczenie jest blankietowe. Obowiązkiem przedsiębiorcy dokonującego czynności z konsumentem było podjęcie takich działań, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu istotne konsekwencje zawieranej umowy. Toteż rolą banku było poinformowanie powodów o tym, że przyjmowane do przeliczeń kursy będą ustalane przez Bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Bank nie pouczył powodów o skutkach zawarcia kredytu denominowanego do waluty obcej, ani o zagrożeniach z tego wynikających. Skoro prawo do określania kursu CHF dla potrzeb rozliczeń przysługuje wyłącznie Bankowi – kredytodawcy, to przyjęty w umowie miernik pozwalający ustalić ostatecznie i wiążąco wysokość zobowiązania powodów nie ma charakteru obiektywnego, a został on uzależniony od jednostronnej i arbitralnej decyzji pozwanego. Umowa nie przyznawała powodom możliwości weryfikacji prawidłowości danych umieszczanych przez Bank w tabeli kursów, a tym samym prawidłowości wyliczenia wysokości kwoty należnych Bankowi rat. Taki sposób ukształtowania zakresu praw i obowiązków stron umowy kredytu nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i w rezultacie stawia powodów w znacznie gorszej niż pozwanego pozycji, co dopełnia określone w art.
przesłanki abuzywności postanowienia umownego – ukształtowania praw i obowiązków stron umowy w sprzeczności dobrymi obyczajami i rażąco naruszając interes konsumenta. Dla tej konkluzji nie ma znaczenia sposób wykonywania umowy, jako że stosownie do art. 385 2 k.c. ocena zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami, jak i pozostałych przesłanek dokonywana jest według stanu z daty jej zawarcia. Konsekwencją abuzywności klauzul denominacyjnych, stosownie do art. 385
- z uwagi na trwałą bezskuteczność zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych, skutkującą brakiem możliwości utrzymania umowy; a niezależnie od tego – na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. i art. 69 pr.bank. – z uwagi na przyznane umową Bankowi uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości rat kredytowych, a przez to wysokości zobowiązania powodów, które to uprawnienie narusza granice swobody umów. Kosztami procesu - na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., Sąd Okręgowy w całości obciążył pozwanego i zasądził od niego na rzecz powodów 6 434 zł, w tym 1 000 zł z tytułu zwrotu opłaty od pozwu; 5 400 zł z tytułu zwrotu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika w stawce minimalnej określonej w § 2 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie i 34 zł z tytułu zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa procesowego. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. koszty te Sąd Okręgowy zasądził wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od prawomocności wyroku. Apelację od wyroku wniósł pozwany, domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów kosztów procesu za obie instancje. Apelację oparł na zarzutach naruszenia prawa materialnego, tj.: art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 58 § 2 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 pr.bank. przez ich błędną wykładnię i uznanie, że umowa kredytu była nieważna od samego początku jako sprzeczna z naturą zobowiązania i pr.bank., ponieważ nie określała elementów istotnych, w tym waluty i kwoty kredytu, podczas gdy właściwa wykładnia przywołanych przepisów powinna prowadzić do wniosku, że pozwany udzielił powodom kredytu denominowanego, którego konstrukcję dopuszcza art. 69 pr.bank. (zarówno przed jak i po nowelizacji dokonanej ustawą antyspreadową z 29 lipca 2011 r.), który to kredyt charakteryzuje się rozróżnieniem na walutę zobowiązania (CHF) i walutę świadczenia (PLN), tj. oznaczeniem kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwotą pieniężną w walucie obcej, która na potrzeby wypłaty kredytu (i jego spłaty, jeśli kredytobiorca nie spłaca kredytu w walucie obcej) przeliczana jest na walutę polską; art.
oraz art. 385 2 k.c. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, skutkujące uznaniem, że postanowienia umowy mają przymiot niedozwolonych, w szczególności wskutek błędnego uznania, że nie były one przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszając ich interes, mimo że prawidłowa wykładnia norm zawartych w tych przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do postanowień umowy nie zaktualizowały się przesłanki stwierdzenia ich abuzywności; art.
w zw. z art. 69 ust. 1 pr.bank. przez ich błędne zastosowanie i uznanie, że wskutek stwierdzenia abuzywności klauzul denominacyjnych umowy nie można ustalić świadczeń stron (pierwotnej kwoty kredytu oraz kwoty kredytu pozostałej do spłaty), co skutkuje brakiem możliwości wykonania umowy kredytu, podczas gdy kwotą oddaną do dyspozycji powodów, którą są oni zobowiązani zwrócić zgodnie z umową, jest kwota kredytu wyrażona w CHF, wskazana w § 2 ust. 1 umowy, nie zaś kwota środków im wypłaconych w PLN; art.
w zw. z art. 358 § 1 i 3 k.c. przez ich błędną wykładnię i uznanie, że w związku z brakiem możliwości wykonywania umowy kredytu wskutek niedozwolonego charakteru zawartych w niej klauzul, umowa jest nieważna w całości, podczas gdy art.
nie wiąże z abuzywnością klauzul umownych skutku w postaci sprzeczności treści lub celu umowy (czynności prawnej) z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, powodującego nieważność bezwzględną umowy (w całości lub w części); art.
przez: jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że dla stwierdzenia abuzywności szeregu postanowień umowy wystarczy ogólne stwierdzenie, że postanowienia te są abuzywne i ogólne wyjaśnienie w jakich aspektach Sąd dopatruje się ich nieuczciwości, bez osobnego wytłumaczenia, z jakich przyczyn Sąd uznał określone postanowienie umowy za spełniające łącznie obie przesłanki abuzywności, tj. przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami i przesłankę rażącego naruszenia interesu konsumenta, podczas gdy konieczna była osobna ocena kwestii odrębnych normatywnie, tj. spreadu walutowego oraz denominowanego charakteru umowy (ryzyka kursowego) w zakresie spełnienia przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesu konsumenta; a Sąd nie odniósł w sposób konkretny i zindywidualizowany do okoliczności sprawy, nie weryfikując, czy postanowienia dotyczące spreadu walutowego oraz postanowienia dotyczące ryzyka kursowego spełniły obie przesłanki abuzywności; jego błędną wykładnię i nieprawidłowe ustalenie treści przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumentów (sąd zdaje się utożsamiać przesłanki) oraz przez jego błędne zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że zarówno postanowienia umowy odnoszące się do spreadu walutowego, jak i ryzyka kursowego, są w całości bezskuteczne z uwagi na ich abuzywność, podczas gdy prawidłowe zastosowanie przesłanek abuzywności obligowało Sąd do zbadania, czy każde z postanowień z osobna prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron, ze szkodą dla powodów, która to ocena, gdyby została przeprowadzona przez Sąd prawidłowo, doprowadziłaby do wniosku, że postanowienia umowy nie są abuzywne, z uwagi na to, że: w zakresie klauzul spreadu walutowego, Sąd nie ocenił tej klauzuli w kontekście wszystkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy, z których wynika, że rzekoma dowolność w kształtowaniu kursów walut ma charakter wyłącznie pozorny, a zasady wyznaczania kursu stosowane przez Bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej oraz treści art. 56 k.c. i art. 354 k.c., w konsekwencji czego błędnie przyjął, że doszło do naruszenia dobrych obyczajów oraz rażącego naruszenia interesów powodów, w zakresie klauzuli ryzyka kursowego pominięcie, że powodowie wybrali kredyt denominowany do CHF z uwagi na korzyści wynikające z niskiego oprocentowania oraz mogli przewalutować kredyt na PLN (co świadczy o równowadze kontraktowej), a jednocześnie umowa w przejrzysty i zrozumiały sposób określała ryzyko walutowe, uwzględniając okoliczności jej zawarcia; art. 189 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powodowie mają interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie; art. 22 1 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i uznanie, że powodowie zawierając umowę działali jako konsumenci, podczas gdy właściwa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powodowie zawarli umowę kredytu w związku z prowadzoną przez siebie działalnością zawodową i gospodarczą. Nadto, pozwany zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego przez przyjęcie: że pozwany nie ponosił żadnego ryzyka walutowego i kursowego, że pozwany mógł ustalać wysokość rat w złotych w sposób dowolny, że pracownicy pozwanego zapewnili powodów, że CHF jest walutą stabilną, że pozwany nie przedstawił powodom symulacji obrazującej kształtowanie się wysokości raty kredytu w przypadku wzrostu kursu CHF, a w konsekwencji błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy skutkujące przyjęciem, że umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami i narusza interes powodów w stopniu rażącym, podczas gdy wszechstronna ocena zebranego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że ryzyko walutowe i kursowe ponosiły obie strony umowy, kurs w tabeli kursowej Banku był kursem rynkowym, a pozwany udzielił powodom rzetelnej i wyczerpującej informacji dotyczącej umowy kredytu, w tym ryzyka walutowego. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji, jako bezzasadnej i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że wbrew wywodom apelacji zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był bezzasadny. Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował ten przepis i zasadnie przyjął, że powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Umowa ta nie została wykonana w całości, wypowiedziana, ani nie upłynął okres jej wykonywania. W tej sytuacji wystąpienie z konkurencyjnym powództwem o świadczenie nie zakończyłoby definitywnie sporu wynikłego z jej zawarcia, w szczególności nie rozstrzygnęłoby kwestii świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat kredytowych), ponieważ nie rozstrzygnęłoby kwestii świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat kredytowych), a nadto byłoby niewystarczające dla wykreślenia hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu. Kwestie te rozstrzygnie definitywnie tylko wyrok ustalający, co przydaje powodom interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy, a tym samym dopuszczalność powództwa o ustalenie nieważności umowy. Prawidłowe też były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Znajdowały one oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, a podejmując je, Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, a w szczególności art. 233 §1 k.p.c., ponieważ oceniając wyniki postępowania dowodowego nie uchybił zasadom swobodnej oceny dowodów, w tym zasadom logiki i doświadczenia życiowego. W swoich judykatach Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona” (wyroki SN z 27 września 2002r., sygn. akt IV CKN 1316/00 oraz sygn. akt II CKN 817/00, niepubl.). Takich naruszeń pozwany nie wykazał odnośnie do żadnego elementu ustaleń faktycznych, także tych, które wywiedzione zostały z zeznań powodów. Ciężar wykazania faktów, którym powodowie zaprzeczyli obciążał pozwanego, a żaden z zaoferowanych przez pozwanego dowodów, w tym treść blankietowych i ogólnikowych oświadczeń zawartych w umowie kredytu, nie jest w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te dokumenty i zeznania powodów, które doprowadziły Sąd Okręgowy do przyjęcia, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul denominacyjnych, odwołujących się do kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule denominacyjne nie były z powodami indywidualnie negocjowane. Dlatego też zarzuty apelacji pozwanego kontestujące ustalenia faktyczne, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne oraz w pełni podzielił i przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Odnośnie do subsumpcji prawnej, Sąd Apelacyjny stwierdza, że podstawy nieważności umowy kredytu nie stanowią w realiach sprawy normy art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. Ustępują one bowiem pierwszeństwa reżimowi ochrony konsumenckiej, normowanej w art.
i skutkom w nim przewidzianym. Nie wzrusza to jednakże prawidłowości zaskarżonego wyroku, ponieważ trafną była, implikująca tożsame rozstrzygnięcie, ta część wniosków i oceny prawnej, która doprowadziła do ustalenia nieważności umowy w oparciu o art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że z uwagi na trwałą bezskuteczność abuzywnych klauzul przeliczeniowych zawartych w § 4 ust. 2 i § 22 ust. 2 (...), przy braku możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich usunięciu - umowa kredytu jest nieważna. Nie mógł odnieść skutku zarzut pozwanego jakoby w realiach sprawy powodowie nie korzystali z ochrony prawnej przewidzianej przepisami unijnymi i krajowymi dla umów zawieranych przez konsumentów. O przydaniu stronie umowy statusu konsumenta i objęciu go związaną z tym ochroną decyduje norma art. 22 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Sporna umowy kredytu nie była bezpośrednio, ani nawet pośrednio związana z działalnością gospodarczą, bądź zawodową powodów. Powodowie zaciągnęli i wykorzystali kredyt na potrzeby własne, tj. na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego wolnostojącego z garażem. Cel ten został ujawniony w § 2 ust. 2 (...) i determinował przydanie powodom ochrony konsumenckiej. W budynku, którego budowa została sfinansowana kredytem nie była prowadzona przez powodów działalność gospodarcza, bądź zawodowa. Budynek ten został wzniesiony na własne potrzeby mieszkaniowe powodów i w takim celu jest wykorzystywany. Pozostała część środków z kredytu także została wykorzystana na cele konsumpcyjne, w tym zakup użytkowanego do celów prywatnych samochodu i spłatę wcześniejszych zobowiązań. To, że parę lat po zawarciu umowy kredytu powód wskazał adres nieruchomości jako miejsce prowadzenia działalności gospodarczej nie zmienia charakteru umowy, ani nie sanuje braku dopełnienia obowiązków informacyjnych przy jej zawieraniu. Oceny charakteru umowy, jak i abuzywności jej postanowień, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa TSUE oraz stosownie do art. 4 ust.1 i art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego dyrektywy 93/13/EWG, tak jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których Bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom apelującej, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy, w tym zmiany przepisów Prawa bankowego i Kodeksu cywilnego, i są niezależne od woli stron. Także okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy i były zależne od stron (wykonywanie umowy, rozpoczęcie przez powoda działalności gospodarczej), lecz nie stanowiły nowacji stosunku kredytowego, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Kierując się tymi wskazówkami, Sąd Okręgowy prawidłowo, nie naruszając przepisów prawa materialnego uznał, że zawarte w postanowieniach umowy klauzule przeliczeniowe są w świetle art.
k.c. niedozwolone (abuzywne), ponieważ: nie były indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy powodów, będących konsumentami oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Odpierając zarzuty apelacji odnoszące się do pierwszej z w/w przesłanek abuzywności, Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia wzorca umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument zapoznał się z treścią postanowienia i rozumiał jego treść, a nawet negocjował inne postanowienia umowy, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. W rozpatrywanej sprawie pozwany zdołał wykazać, że powodowie we wniosku kredytowym wpisali kwotę kredytu w PLN oraz, że w rubryce wnioskowana waluta kredytu zaznaczyli CHF, a nadto, że zapoznali się z treścią umowy oraz, że mieli realny wpływ na datę jej zawarcia; liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany i dzień miesiąca, w którym te raty miały być spłacane oraz sposób zabezpieczenia spłaty kredytu. Nie wystarcza to jednak do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art.
przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść jej postanowień normujących klauzule przeliczeniowe. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul (a nie tylko pól wypełnianych w powszechnie stosowanym wzorcu umowy) w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał pełną świadomość skutków wprowadzenia tych klauzul oraz realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji. Udzielony powodom kredyt miał zostać w całości wypłacony w PLN, co wynikało wprost z § 4 ust. 1. pkt. 2) (...), stanowiącym, że kredyt na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej jest wypłacany w walucie polskiej. Spłacany również miał być w złotych, co wynikało z § 22 ust. 2 pkt. 1) (...) w zw. z § 7 ust. 4 (...), stosownie do których raty miały być pobierane przez pozwanego z rachunku bankowego powodów prowadzonego w PLN. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że nie był kredytem walutowym. Złoty jako waluta wypłaty i spłaty kredytu stanowił element treści umowy (a nie tylko jej wykonania). Sporny kredyt funkcjonalnie nie różni się od kredytu złotowego, stanowił wariant kredytu złotowego. Waluta CHF pełniła rolę miernika wartości, a postanowienia normujące przeliczenia świadczeń według kursu CHF miały charakter klauzul waloryzacyjnych. Denominacja do waluty CHF miała charakter wyłącznie memoriałowy (nie kasowy) i sprowadzała się do operacji księgowych. To, że co do zasady powodowie mogliby wystąpić o kredyt walutowy, albo o wypłatę kredytu w CHF nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, ponieważ o taki kredyt nie wystąpili, a pozwany nie był zobowiązany do wypłacenia im kredytu w CHF, co więcej bez zmiany umowy nie mógłby im wypłacić kredytu w CHF. Realnie pozwany nie oddał powodom do dyspozycji kwoty kredytu w CHF, a powodowie, bez zawarcia aneksu do umowy nie mogli spłacać kredytu w CHF. Choć w orzecznictwie przyjmowano, że mechanizm indeksacji (waloryzacji) kredytu nie określa bezpośrednio świadczeń głównych, tylko wprowadza mechanizm ich podwyższenia (lub obniżenia), zależnie od wysokości kursu waluty obcej (wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, Lex nr 2008735, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 listopada 2019 r., I ACa 722/18, Lex nr 2924739), niemniej w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 (Lex nr 2771344), Sąd Najwyższy wskazał na konieczność weryfikacji tego poglądu. Uznał, że tego rodzaju klauzule indeksacyjne określają główne świadczenie kredytobiorcy oraz, że w ten sam sposób należy ocenić postanowienia stanowiące część mechanizmu waloryzacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Stanowisko to jest obecnie powszechnie przyjmowane przez judykaturę krajową. Przyjmowane jest także przez TSUE, który w wyrokach z 3 października 2019 r., C - 260/18 i z 14 marca 2019 r., C – 118/17 uznał, że klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego do innej waluty niż polski złoty, w tym do CHF, ponieważ służą do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi). Sąd Apelacyjny, tak jak i Sąd Okręgowy się do niego przychyla, zauważając, że za przyjęciem, że użyte w umowie klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron przemawia także to, że ich usunięcie z umowy wyklucza realizację jej funkcji związanej z ryzykiem kursowym. Niejednoznaczność klauzul określających świadczenie główne powodów, Sąd Okręgowy trafnie wywiódł z przewidzianych w umowie przeliczeń: przy wypłacie kredytu odwołujących się do kursu kupna w dniu realizacji zlecenia płatniczego, a przy spłacie kredytu - do kursu sprzedaży CHF z dnia spłaty według aktualnej bankowej tabeli kursów. Postanowienia normujące te przeliczenia nie pozwalały na określenie wysokości długu kredytowego powodów. Nie określały też jednoznacznie parametrów pozwalających na określenie wysokości tego długu. Do takiego wniosku uprawniał już fakt, że w dacie zawierania umowy nawet Bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty i spłaty kredytu. O wysokości raty kredytu, powodowie dowiadywali się dopiero z chwilą powzięcia informacji o jej potrąceniu z ich rachunku. W tym stanie rzeczy pozwany nie może twierdzić, że umowa jednoznacznie określała świadczenie główne kredytobiorcy. Trafnie Sąd Okręgowy stwierdził, że umowa o kredyt denominowany, tak, jak i umowa o kredyt indeksowany do waluty obcej, dla swej transparentności powinna konkretnie (precyzyjnie) określać wysokość świadczeń głównych stron na dzień zawarcia umowy oraz zasady denominacji (indeksacji) tych świadczeń. Łącząca strony umowa elementów tych nie zawierała. Ponadto, powodom nie został objaśniony mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres ich świadczeń, oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank - kredytodawcę. Znany był im jedynie sposób publikowania tych kursów (w oparciu o art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego), który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu, stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Podsumowując, żaden z zarzutów apelacji nie jest w stanie wzruszyć stwierdzenia, że spełniona została także druga z przesłanek abuzywności klauzul denominacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania postanowień określających świadczenie główne powodów. Oceniając treść klauzul indeksacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami, w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że Sąd Okręgowy prawidłowo wyjaśnił, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Trafnie też przyjął, że ukształtowanego klauzulami przeliczeniowymi obowiązku zapłaty przez powodów różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży, czyli spreadu walutowego nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny). Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązani byli powodowie, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów tym ukrytym i nieekwiwalentnym kosztem kredytu o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości ewidentnie naruszało interesy powodów jako konsumentów, a zarazem godziło w dobre obyczaje. Tym bardziej nieuczciwe, naruszające dobre obyczaje i rażąco naruszające interesy powodów było obciążenie powodów oprocentowaniem od tej wartości. Przesłanki uznania za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta zachodziły również w odniesieniu do klauzul ryzyka kursowego. Sąd Okręgowy trafnie w tej materii zauważył, że w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się przez Bank – kredytodawcę do „swoich” kursów walut ogłaszanych w tabelach tego Banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi rozeznanie się w konsekwencjach ekonomicznych zawarcia umowy. Powyższych wniosków, wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności postanowień o treści zbliżonej do zawartych w § 4 ust. 2 i § 22 ust. 2 (...) w zw. z § 2 ust. 1, § 6 ust. 4 pkt. 24-26 i § 7 ust. 4 (...) nie wzrusza kontrola indywidualna tych postanowień dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów Bank narzucił swoim dłużnikom kurs CHF służący ustaleniu wysokości kwoty podlegającej wypłacie i kwoty podlegającej zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powodów. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez Bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez Bank, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez Bank. Abuzywnego charakteru nie odbiera przywołanym klauzulom nowelizacja pr.bank., ani fakt i sposób wykonywania umowy, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że mimo ich zaistnienia pozwany nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa denominacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty kredytu. Bankowy mechanizm denominacji obejmowałby zatem także raty spłacane bezpośrednio w CHF (zakładał ich wyliczenie od kapitału poddanego denominacji). Ponadto, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że powodom nie były znane, istotne z punktu widzenia ich interesów i dobrych obyczajów, konsekwencje mechanizmu ustalania kursów przez Bank. Trafnie podkreślił, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest w tym przypadku jako "ponadstandardowy". Pozwany wywodził, że dopełniła tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu denominowanego do CHF oraz podpisali oświadczenie, że jest im znane ryzyko związane z wahaniem kursu waluty, do której jest denominowany kredyt i, że są świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość ich zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu denominowanego do CHF, czy treść złożonych przez nich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego - tak, jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy - nie mogły zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu kursu CHF, a tym samym nie uświadamiał im braku granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli zestawić je z powszechną wówczas wiedzą i przekonaniem powodów o stabilności kursu CHF, dających asumpt do mniemania, że kredyt indeksowany jest bezpieczny i tani. Pozwany nie przedstawił powodom kursów historycznych CHF za porównywalny z okresem kredytowania okres, ani symulacji, która obrazowałaby taki wzrost kursu, jaki nastąpił. Wprawdzie w dacie zawierania umowy nie był normatywnie regulowany (i nadal nie jest) zakres informacji jakie winien uzyskać kredytobiorca przed zawarciem umowy kredytu denominowanego, czy indeksowanego, niemniej oczywistym jest, że bank – kredytodawca powinien uświadomić konsumentowi, że realnie możliwy jest nawet parokrotny, a przynajmniej przekraczający 100% wzrost kursu CHF, a tym samym ich długu kredytowego i to mimo paroletniego spłacania kredytu. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, że pouczenia udzielone przez pracownika pozwanego szły tak daleko, przeciwnie wynika z niego, że nawet pozwany nie miał świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF, a nawet nie mógł granic tego wzrostu przewidzieć. Nieuświadomienie powodom braku granic wzrostu kursu CHF, oceniane przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy i przekonania powodów o stabilności kursu CHF, wyklucza przyjęcie, że powodowie byli świadomi i godzili się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego. Poza tym już samo proponowanie konsumentowi zawarcia umowy w przypadku takiej skali niewiedzy i niemożności prognozowania wysokości kursu CHF nie wypełnia ponadstandardowych obowiązków informacyjnych. Ważąc na powyższe konkluzje, Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie są zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe - zarówno w części obejmującej spread walutowy, jak i w części obejmującej ryzyko kursowe - godzą w dobre obyczaje i rażąco naruszają interesy powodów jako konsumentów. Bank, mający status profesjonalisty i instytucji zaufania publicznego przygotował i zastosował wzorzec umowy kredytu w celu osiągnięcia korzyści kosztem powodów, nie licząc się z tym, że warunki umowy mogą ich doprowadzić nawet do stanu niewypłacalności. Słusznie też Sąd Okręgowy przyjął, że stosownie do art.
konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul przeliczeniowych jest stan niezwiązania stron postanowieniami je normującymi i przystąpił do rozważenia, czy po ich usunięciu umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją - zgodnie z żądaniem powodów - za nieważną. Trafne w tej materii było przyjęcie, że usunięcie z umowy klauzul przeliczeniowych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje taką deformację umowy, że nie można jej utrzymać z uwagi na brak określenia elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Usunięcie tych klauzul nie pozwala bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu, nawet przy zastosowaniu art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c., a zatem nawet mając na uwadze istotę tej umowy, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także okoliczności w których umowa została zawarta, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Wbrew wywodom pozwanego, Sąd nie jest władny w realiach sprawy uzupełniać luk powstałych po usunięciu z umowy klauzul abuzywnych. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzenie w miejsce ustalanego przez pozwaną kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Dodawałoby do niej zupełnie nowy element. Trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że ani art. 385
w zw. z art. 58 §1 k.c. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok w pełni odpowiada prawu, wbrew zarzutom i wywodom apelacji nie narusza prawa procesowego, ani przepisów prawa materialnego krajowych i unijnych. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny - na podstawie art. 385 k.p.c. – oddalił apelację, jako bezzasadną i na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. obciążył pozwanego kosztami postępowania apelacyjnego, zasądzając od niego na rzecz powodów 4050 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. w stawce minimalnej określonej w § 2 pkt. 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Koszty te, stosownie do art. 98 §1 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zasądził wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. SSA Lucyna Morys-Magiera SSA Joanna Naczyńska SSA Ewa Majwald - Lasota
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.