k.c. Powołała się także na sprzeczność umowy łączącej strony z art. 69 ust. 1 i ustawy Prawo bankowe oraz art. 353 § 1 k.c. i art. 353 1 k.c. W ocenie strony powodowej zawarta umowa kredytu jest w konsekwencji nieważna. W zakresie roszczenia o zapłatę strona powodowa wskazała, że wywodzi je w oparciu o przepisy dotyczące świadczenia nienależnego, wychodząc z założenia przysługiwania stronom nieważnej umowy kredytu dwóch odrębnych roszczeń zgodnie z teorią dwóch kondykcji. Pozwany (...) Bank spółka akacyjna z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, z uwzględnieniem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych, według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwany zaprzeczył roszczeniom powodów zarówno co do zasady, jak i co do wysokości, w każdym wariancie ewentualnym. Pozwany podniósł, że: strony zawarły ważną i prawidłową oraz niezawierającą postanowień abuzywnych umowę o brzmieniu wynikającym z jej treści oraz treści jej załączników, w tym Regulaminu; strona powodowa była informowana o ryzyku związanym z zawarciem umowy, w tym ryzyku kursowym; powodom nie została udzielona przy zawarciu umowy gwarancja niezmienności kursu w przyszłości; umowa (Regulamin) nie uprawnia pozwanego do określania kursów w sposób dowolny, lecz zawiera jednoznaczne kryteria określania kursów walut, tożsame z metodologią stosowaną przez centralny organ Państwa, jakim jest Narodowy Bank Polski; treść umowy w zakresie indeksacji kredytu do waluty obcej, w tym wyboru waluty była indywidualnie negocjowana, w szczególności strona powodowa sama wybrała walutę kredytu, kierując się własnymi preferencjami co do wysokości oprocentowania, a co za tym idzie kosztów kredytu i wysokości raty oraz akceptując ryzyko; brak jest nierównowagi kontraktowej pomiędzy stronami, w szczególności pozwany nie jest beneficjentem umocnienia się waluty obcej, ponieważ jest dotknięty konsekwencjami umocnienia się waluty obcej w tym samym stopniu, co strona powodowa, z uwagi na konieczność zawierania przeciwstawnych transakcji walutowych dla obsługi udzielonego kredytu; w dacie zawierania umowy kredyty wyrażone w walucie obcej były popularne i chętnie wybierane przez konsumentów, z uwagi na duże różnice w oprocentowaniu, a przez to również w wysokości raty i koszcie kredytu, a ryzyko kursowe było powszechnie znane, lecz bagatelizowane zarówno przez konsumentów, jak i organy centralne Państwa, w tym odpowiedzialne za ochronę konsumentów; strony same zmieniły sporne postanowienia mocą aneksów do umowy, w tym zdecydowały o rozliczaniu kredytu do końca okresu kredytowania bezpośrednio w walucie indeksacyjnej; żądanie strony powodowej stanowi próbę nadużycia uprawnienia konsumenckiego oraz naruszenie zasady proporcjonalności i jako takie nie może korzystać z ochrony prawnej. W ocenie pozwanego, nawet gdyby przyjąć, że umowa kredytu zawiera postanowienia abuzywne, nie stanowi to podstawy do ustalenia nieważności całej umowy. Wskazane jest bowiem stosowanie interpretacji, która pozwala utrzymać w mocy umowę kredytu, zwłaszcza, gdy kredytodawca spełnił świadczenie, które zostało zrealizowane przez kredytobiorców zgodnie z celem tej umowy. Pozwany podniósł również, iż strona powodowa nie ma interesu prawnego w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza z tego powodu, iż umowa została wykonana w całości i w przyszłości nie będzie już źródłem praw i obowiązków stron. W końcu wywiedziono argument, że strona powodowa dokonała uznania długu, albowiem bez żadnego przymusu, w tym ekonomicznego, zdecydowała się na spłatę kredytu przed terminem. W konsekwencji pozwany zajął stanowisko, że powódkom nie przysługuje już żadne roszczenie, albowiem umowa kredytu nr (...) wygasła przez jej zrealizowanie w całości. Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 10 lutego 2022 roku: - w punkcie pierwszym zasądził od pozwanej (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki A. K. kwotę 350123 złotych 3 groszy wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 20 października 2020 roku do dnia zapłaty; - w punkcie drugim oddalił powództwo w pozostałym zakresie; - w punkcie trzecim zniósł wzajemnie pomiędzy powódką A. K. a pozwaną (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w W. koszty procesu; - w punkcie czwartym zasądził od każdej z powódek z osobna D. R. i M. R. na rzecz pozwanej (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty po 3605 złotych 66 groszy wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd Okręgowy powyższe rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych: Prezes Zarządu (...) Banku Spółki Akcyjnej w K. zarządzeniem z dnia 3 lipca 2006 roku wprowadził zmiany do „Instrukcji udzielania kredytów hipotecznych w (...) Bank S. A. (...) Oddział w Ł.”. W myśl wprowadzonych zmian postanowiono między innymi, że: - osoba zajmująca się obsługą klienta zobowiązana jest przed przyjęciem wniosku kredytowego do przedstawienia oferty Banku kredytów udzielanych w złotych polskich. Jednocześnie osoba zajmująca się obsługą klienta informuje go o ryzyku zmiennej stopy procentowej, - w przypadku wnioskowania przez klienta o kredyt indeksowany kursem waluty obcej, osoba zajmująca się obsługą klienta ma obowiązek poinformowania wnioskodawcy o potencjalnym ryzyku kursowym i jego możliwych konsekwencjach, a w szczególności o możliwości zmian (wzrost lub spadek) wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych wraz ze zmieniającym się kursem waluty, do której kredyt jest indeksowany. Klient otrzymuje stosowną pisemną informację w zakresie ryzyk: walutowego i stopy procentowej. Przyjęcie wniosku kredytowego możliwe jest po uzyskaniu od klienta pisemnego oświadczenia, potwierdzającego, że wnioskuje o kredyt indeksowany do waluty obcej mając pełną świadomość ryzyk związanych z kredytami indeksowanymi do waluty obcej oraz ryzyka zmiennej stopy procentowej. W 2008 roku A. R. była studentką. Chcąc się usamodzielnić podjęła decyzję o zakupie mieszkania na użytek własny. Powódka z uwagi na posiadanie zatrudnienia na niepełny etat (recepcjonistki w hotelu (...)) nie posiadała samodzielnie zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązania w wysokości wystarczającej na zakup mieszkania. Wobec powyższego wraz z powódką A. R. do ubiegania się o kredyt na zakup lokalu mieszkalnego przystąpili jej rodzice: D. R. i W. R.. D. R. i W. R. przez cały okres trwania małżeństwa łączył ustawowy ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. W poszukiwaniu najkorzystniejszej oferty na rynku powodom pomógł profesjonalny pośrednik – doradca kredytowy podmiotu zewnętrznego C. K.. Doradca kredytowy firmy zewnętrznej zaproponował skorzystanie z oferty kredytu walutowego zaciągniętego we franku szwajcarskim u poprzednika prawnego pozwanego (...) Bank S.A. z siedzibą w K.. Doradca nie przedstawił powodom oferty kredytu w walucie polskiej wskazując, iż nie posiadają zdolności kredytowej wymaganej dla tego typu produktu bankowego. Jednocześnie doradca podkreślał, iż za kredytem we franku szwajcarskim przemawia niższe oprocentowanie i niższa rata kredytu w porównaniu z kredytem w PLN. W czasie ubiegania się o kredyt wszyscy powodowie byli zatrudnieni w kraju i osiągali dochody w walucie polskiej. A. R. pracowała na stanowisku recepcjonistki w hotelu (...). D. R. prowadziła indywidualną praktykę lekarską w ramach własnej działalności gospodarczej, zaś W. R. z uwagi na stan zdrowia był na rencie. Przed przejściem na rentę był nauczycielem. Nieruchomość, która miała być zakupiona ze środków pochodzących z kredytu również była sprzedawana w warunkach krajowych, według cen wyrażonych w PLN. Poprzednik prawny pozwanego banku (...) S.A. z siedzibą w K. w tym okresie posiadał dla klientów indywidualnych ofertę finansowania kredytów zabezpieczonych hipotecznie. Była to oferta kredytów złotowych oraz kredytów indeksowanych kursem walut obcych, w tym CHF. U poprzednika prawnego pozwanego Banku obowiązywała procedura, zgodnie z którą personel miał obowiązek zapoznania się z planowanym przez kredytobiorców przedmiotem kredytowania, ustalić ich oczekiwania i możliwości oraz zaprezentować ofertę, przedstawiając dostępne materiały informacyjne. Pracownicy poprzednika prawnego pozwanego banku mieli obowiązek w pierwszej kolejności zaoferować produkt w walucie polskiej, a w dalszej kolejności produkty oparte na mechanizmie waloryzacji do waluty obcej. W przypadku zainteresowania ofertą kredytu indeksowanego do CHF, personel banku miał obowiązek szczegółowo zapoznać klienta z produktem w walucie obcej. Prezentacja oferty każdorazowo winna była zawierać takie czynności, jak: zapoznanie się z potrzebami i możliwościami klienta w zakresie obsługi spłaty kredytu, okresu kredytowania, sposobu i formuły spłaty; ustalenie z klientem wysokości kwoty kredytu; ustalenie parametrów cenowych produktu; sporządzenie symulacji spłaty kredytu. W przypadku wnioskowania przez klienta o kredyt indeksowany kursem waluty obcej, osoba zajmująca się obsługą klienta miała obowiązek poinformowania wnioskodawcy o potencjalnym ryzyku kursowym i jego możliwych konsekwencjach, a w szczególności o możliwości zmian (wzrost lub spadek) wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych wraz ze zmieniającym się kursem waluty, do której kredyt jest indeksowany. Klient powinien otrzymać stosowną pisemną informację w zakresie ryzyk: walutowego i stopy procentowej. Przyjęcie wniosku kredytowego możliwe było po uzyskaniu od klienta pisemnego oświadczenia potwierdzającego, że wnioskuje o kredyt indeksowany do waluty obcej mając pełną świadomość ryzyk związanych z kredytami indeksowanymi do waluty obcej oraz ryzyka zmiennej stopy procentowej. Procedura ta została wprowadzona Zarządzeniem nr (...) Prezesa Zarządu (...) Banku S.A. z siedzibą w K.. W roku 2008 roku u poprzednika prawnego pozwanego Banku oferta kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty CHF w porównaniu z ofertą kredytu hipotecznego w PLN była korzystniejsza z uwagi na niższe oprocentowanie kredytu indeksowanego do CHF, a zatem i niższą ratę kredytu indeksowanego do CHF po przeliczeniu jej na PLN. Z uwagi na atrakcyjność oferty kredytu, w szczególności w zakresie stosunkowo niskiego oprocentowania A. R. oraz D. R. i W. R. odpowiednio w dniu 23 czerwca i 24 czerwca 2008 roku złożyli wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego na kwotę 316000 złotych, waloryzowaną do waluty franka szwajcarskiego, na okres 240 miesięcy. Przyszli kredytobiorcy odpowiednio w dniu 23 czerwca 2008 roku (A. R., D. R.) i w dniu 24 czerwca 2008 roku (W. R.) podpisali jeszcze oświadczenie, zgodnie z treścią którego zostali zapoznani z istniejącym ryzykiem kursowym oraz ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej i wnoszą o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej. We wskazanym oświadczeniu na przykładzie kredytu w wysokości 150.000 złotych wskazano jak rata kredytu może wzrosnąć, gdy kurs waluty CHF wzrośnie o 15,6 % - to jest o różnicę między minimalnym a maksymalnym kursem CHF w okresie ostatnich 12 miesięcy. Przyszłym kredytobiorcom nie przedstawiono symulacji według w/w założeń odnośnie kredytu w wysokości, o który wnioskowali – zarówno w zakresie kształtowania się wysokości raty kredytu jak i salda kredytu w przypadku wzrostu kursu CHF w stosunku do PLN. Oba dokumenty zostały sporządzone z pomocą i przy obecności pośrednika kredytowego C. K.. Nikt powodów nie informował o nieograniczonym ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu powiązanego z walutą obcą. Na żadnym etapie zawierania umowy kredytu ubiegający się o kredyt nie miał możliwości negocjowania kursu waluty. Powodom nie okazano przed podjęciem decyzji o wyborze oferty pozwanego symulacji, która obrazowała wysokość rat kredytu – salda kredytu – po aktualnym kursie CHF do PLN, który wynosił wówczas około 2 złotych oraz wysokość rat, gdyby kurs wzrósł o więcej, niż 15 %. Powodom nie przedstawiono również żadnych danych dotyczących historycznych notowań CHF do PLN na przestrzeni kilku miesięcy lub kilku lat. Podczas prezentacji oferty kredytu powiązanego z CHF doradca kredytowy nie odnosił się do takich pojęć jak spread walutowy. Nie tłumaczył przyczyn używania w umowie dwóch kursów walut, ani sposobu wyliczania ich wartości względem waluty krajowej. Realizacja obowiązków informacyjnych (w tym dot. ryzyka kursowego, danych historycznych, symulacji na przyszłość) nie wyczerpała zapotrzebowania kredytobiorcy na rzetelny komplet informacji w przedmiocie zaoferowanego produktu. W okresie, w którym A. R. wraz z rodzicami prowadziła rozmowy dotyczące zawarcia umowy kredytu wahania kursu CHF na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy mieściły się w przedziale 10 – 15 %. Doradca kredytowy nie informował także powodów, w oparciu o jakie kryteria Bank udzielający kredytu ustala kursy walut w stosunku do PLN. Po pozytywnym zweryfikowaniu wniosku kredytowego, bank wyraził zgodę na udzielenie wnioskowanego przez powodów kredytu. W dniu 5 sierpnia 2008 roku została podpisana pomiędzy A. R., D. R. i W. R. a (...) Bank S.A. z siedzibą w K. umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF datowana na dzień 28 lipca 2008 roku. W § 1 ustępach 1, 2 i 3 umowy kredytu wskazano, że bank udziela kredytobiorcy kredytu w kwocie 330.475 złotych 74 gr indeksowanego kursem CHF. Przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiłaby 171.586,57 CHF, rzeczywista równowartość zostanie określona po wypłacie ostatniej transzy kredytu. Kredytobiorca oświadczył, iż jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 ustęp 1 umowy kredytu). Spłatę kredytu przewidziano w 240 miesięcznych ratach równych kapitałowo – odsetkowych. (§ 1 ustęp 2 umowy kredytu). Oprocentowanie kredytu jest zmienne i na dzień sporządzenia umowy wynosi 4,26% w skali roku, na które składa się suma obowiązującej stawki DBCHF i stałej marży banku, która wynosi 1,45 %. Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko (§ 1 ustęp 3 umowy kredytu). Rata kapitałowo – odsetkowa przy założeniu uruchomienia całości kredytu w dacie sporządzenia umowy miała wynieść równowartość 1.063,44 CHF. Jednocześnie zastrzeżono, iż rzeczywista wartość rat odsetkowych lub kapitałowo – odsetkowych zostanie określona w harmonogramie spłat (§ 1 ustęp 4 umowy kredytu). Na dzień sporządzenia niniejszej umowy odsetki karne kredytu wynoszą 8,52 % i ulegają zmianie w przypadku zmiany indeksu DBCHF na zasadach określonych w § 13 umowy i są nie większe niż odsetki maksymalne, których wysokość nie może w stosunku rocznym przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego NBP (§ 1 ustęp 5 umowy kredytu). Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy kredytu wynosi 176.360 złotych 80 gr (podana kwota nie uwzględnia ryzyka kursowego). Ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona jest od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania (§ 1 ustęp 7 umowy kredytu). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 4,33 %. Ostateczna wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania uzależniona jest od zmian poziomu oprocentowania kredytu w całym okresie kredytowania. Celem kredytu stosownie do § 3 umowy kredytu było pokrycie części kosztów budowy lokalu mieszkalnego, pokrycie części kosztów prac wykończeniowych, pokrycie składek ubezpieczenia. Treść § 6 umowy kredytu wyjaśniała definicje użyte w umowie. W ustępie 1 wskazano, że Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów, jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, tabela sporządzana jest o godzinie 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Zgodnie z § 9 ustępem 2 umowy kredytu w dniu wypłaty kredytu lub każdej transzy kredytu kwota wypłaconych środków jest przeliczana do CHF według kursu kupna walut określonego w Tabeli Kursów – obowiązującego w dniu uruchomienia środków. Stosownie zaś do treści § 10 ustępów 1 i 3 umowy kredytu, kredytobiorca zobowiązał się dokonać w okresie objętym umową spłaty rat kapitałowo – odsetkowych i odsetkowych w terminach, kwotach i na rachunek wskazany w aktualnym harmonogramie spłat. Harmonogram spłat kredytobiorca otrzymuje w szczególności po wypłacie kredytu, każdej transzy kredytu, zmianie oprocentowania każdorazowo na okres 24-miesięczny (§ 10 ustęp 1 umowy kredytu). Wysokość zobowiązania będzie ustalana z kolei jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty (§ 10 ustęp 3 umowy kredytu).Stosownie do § 13 ustęp 1 i 2 umowy kredytu oprocentowanie kredytu jest zmienne i ulega zmianie w pierwszym dniu najbliższego miesiąca następującego po ostatniej zmianie indeksu DBCHF. Indeks DBCHF dla każdego miesiąca oblicza się jako średnią arytmetyczną stawek LIBOR 3m, obowiązujących w dniach roboczych w okresie liczonym od 26 dnia miesiąca, poprzedzającego miesiąc ostatni do 25 dnia miesiąca poprzedzającego zmianę. Kolejno, § 20 ust. 1 i 3 przewidywał, że kredyt może zostać przewalutowany na wniosek kredytobiorcy pod warunkiem, iż saldo kredytu po przewalutowaniu spełnia warunki określone dla maksymalnej kwoty kredytu, w zakresie wartości rynkowej nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczeń, pozytywnej weryfikacji zdolności kredytowej kredytobiorcy. Bank może żądać w tym celu aktualnych dokumentów dotyczących dochodów, stanu prawnego nieruchomości i wartości ustanowionych zabezpieczeń. Przewalutowanie następuje: według kursów kupna dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów w przypadku zmiany waluty z PLN na walutę obcą; zaś według kursów sprzedaży dewiz z dnia złożenia wniosku o przewalutowanie na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN. Tak samo prowizja za przewalutowanie miała być według kursu sprzedaży waluty indeksacyjnej na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów z dnia dokonania przewalutowania. D. R., A. R. i W. R. podpisali umowę po jej przeczytaniu na miejscu w placówce banku. Wcześniej projekt umowy nie został kredytobiorcom udostępniony do zapoznania się w warunkach domowych. W dacie podpisania umowy kredytu żaden z trojga kredytobiorców nie miał świadomości, że którekolwiek postanowienia umowy mogą być niezgodne z przepisami prawa. Kredytobiorcy nie negocjowali treści umowy, w szczególności zapisów odnoszących się do mechanizmu waloryzacji – indeksacji kwoty kredytu do CHF. Kredytobiorcy nigdy wcześniej nie zawierali umowy kredytu powiązanej z walutą obcą. W dniu 5 sierpnia 2008 roku kredytobiorcy otrzymali również wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Szczegółowe zasady kredytowania określał również Regulamin kredytu hipotecznego (...) Bank S.A. (...) Oddział w Ł.. W § 2 Regulaminu znalazła się tożsama jak w umowie kredytu definicja Bankowej Tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut. Stosownie do tej definicji Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów, jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, tabela sporządzana jest o godzinie 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Stosownie do § 19 ustęp 5 Regulaminu w przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów z dnia wpływu środków. Pozwany dokonał wypłaty kapitału umowy kredytowej w ośmiu transzach, wszystkich wypłaconych w walucie PLN. Dnia 17 kwietnia 2009 roku strony umowy kredytu zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu hipotecznego nr (...) dotyczący oznaczenia przedmiotu zabezpieczenia na: „Zabezpieczeniem spłaty kredytu są: hipoteka kaucyjna na rzecz Banku w złotych polskich do kwoty stanowiącej 170% kwoty kredytu określonej w § 1 ust. 1 na nieruchomości: lokal mieszkalny nr (...) o pow. 41,50 m kw. położony w miejscowości B. ul. (...)”. Dnia (...) roku kredytobiorca W. R. zmarł. Spadek po nim nabyła żona D. R. oraz dwie córki – A. R. i M. R. – wprost w częściach równych, każda z nich po 1/3. Powódki nie dokonały działu spadku. Spłaty rat kredytowych dokonywała powódka A. K. ze środków własnych – z własnego rachunku bankowego. Przez okres około 8 lat w spłacie kredytu powódce A. K. pomagała matka D. R., przelewając na rachunek córki odpowiednie kwoty, aby ta następnie z tego rachunku dokonywała spłaty kredytu. Powódka D. R. wykonała też kilka przelewów tytułem spłaty rat kredytu ze swojego rachunku bankowego. Wszelkie kwoty, które powódka D. R. przekazała córce A. K. w celu spłaty kredytu, były formą pomocy – darowizny ze strony matki na rzecz córki, albowiem D. R. nigdy nie oczekiwała od córki zwrotu tych kwot. W okresie od dnia 1 września 2008 roku do dnia 31 stycznia 2020 roku tytułem spłaty kapitału kredytu i odsetek od kapitału kredytu uiszczono łącznie na rzecz pozwanego Banku kwotę 350123 złotych 3 groszy. Suma wpłat dokonanych na poczet kredytu doprowadziła do spłaty całkowitej zobowiązania. Kredyt został całkowicie spłacony w dniu 18 maja 2020 roku. W dniu 8 czerwca 2020 roku pozwany Bank wystawił zaświadczenie o spłacie kredytu i zezwoleniu na wykreślenie hipoteki obciążającej kredytowaną nieruchomość. W okresie spłaty zobowiązania, cena waluty franka szwajcarskiego sukcesywnie wzrastała, zarówno w Tabeli walut obowiązującej w pozwanym banku, jak i na światowym rynku walut. W porównaniu z ceną w dacie podpisania umowy kredytu hipotecznego, wartość CHF wzrosła niemal dwukrotnie. Powodowie ustalali wysokość jednostkowej raty spłaty na podstawie otrzymanej z Banku wiadomości tekstowej wysłanej na numer telefonu (SMS). Wartość wyrażoną w CHF podaną we wiadomości mnożyli przez kurs CHF publikowany na stronie internetowej (...) Banku. Pod koniec 2019 roku lub na początku 2020 roku po rozmowie z prawnikiem powódki powzięły informację, że w umowie łączącej ich z bankiem zawarte są niedozwolone postanowienia umowne. (...) Bank S.A. z siedzibą w W. jest następcą prawnym (...) Bank S.A. z siedzibą w K.. Sąd Okręgowy na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego uznał, że w zakresie roszczenia o ustalenie powództwo podlegało oddaleniu w całości, zaś w zakresie roszczenia o zapłatę powództwo podlegało uwzględnieniu częściowemu odnośnie kwoty należności głównej tylko na rzecz powódki A. K., również tylko na rzecz tej powódki częściowo w zakresie roszczenia odsetkowego, a podlegało oddaleniu odnośnie roszczenia powódki D. R. i powódki M. R.. Sąd Okręgowy wskazał, że w niniejszej sprawie umowa kredytu indeksowanego do waluty CHF z dnia 28 lipca 2008 roku (data zawarcia umowy kredytu to 5 sierpnia 2088 roku, albowiem w tej dacie kredytobiorcy podpisali umowę kredytu) została formalnie wykonana przez strony – powodowie spłacili kredyt przed terminem określonym w umowie kredytu, to jest w dniu 18 maja 2020 roku – vide zaświadczenie jak na karcie 31. Jednakże ta okoliczność całkowitej spłaty kredytu w żadnym zakresie nie mogła wpłynąć na możliwość realizacji przez powodów swoich uprawnień w niniejszym postępowaniu, czy to z powołaniem się na podstawy ogólne nieważności umowy kredytu, czy na podstawy szczególne nieważności umowy kredytu (system ochrony konsumenta przed postanowieniami abuzywnymi – art.
k.c. i następne w związku z art. 58 k.c.). Sąd Okręgowy wskazał, że w tym zakresie nie podziela stanowiska procesowego zaprezentowanego przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew, że wobec spłaty kredytu w całości przed terminem, strony rozliczyły umowę, umowa wobec jej wykonania wygasła, nie jest już źródłem praw i obowiązków dla stron, a powodowie uznali tym samym dług względem pozwanej. Okoliczność formalnego wykonania zobowiązania w postaci spełnienia przez obie strony stosunku zobowiązaniowego świadczeń, wbrew stanowisku pozwanej, nie stanowi przeszkody do realizacji przez konsumenta roszczeń opartych o reżim prawny klauzul abuzywnych (art.
k.c. i następne). Brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej, jak chciałaby strona pozwana, aby fakt wykonania zobowiązania uniemożliwiał konsumentowi realizację jego praw w oparciu o art.
k.c. i następne. Sama pozwana takiej podstawy prawnej nie wskazuje. Podkreślił, że większość sporów dotyczących umów konsumenckich i reżimu ochrony z art.
k.c. i następne dotyczy właśnie umów, w których konsument spełnił swoje świadczenie, czy to w całości, czy w części. Odmawianie w takiej sytuacji konsumentowi możliwości realizacji jego uprawnień opartych na podstawie art.
k.c. i następne przekreślałoby cel instytucji ochrony konsumenta przed postanowieniami niedozwolonymi i wypaczałoby sen tej instytucji. Nadto Sąd Okręgowy wskazał, że strona pozwana błędnie interpretuje pojęcie „uznania długu” w okolicznościach niniejszej sprawy w aspekcie tamowania możliwości realizacji praw przez konsumenta w oparciu o art.
k.c. i następne. To, że powodowie formalnie dług spłacili, nie oznacza, że akceptowali postanowienia niedozwolone w umowie, a z przesłuchania powódki A. K. co najwyżej wynika, że przyczyną wcześniejszej spłaty kredytu była chęć zakupu większego mieszkania w związku z tym, że powódka spodziewała się dziecka. W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy uznał, że zaszły podstawy prawne do uznania, że umowa kredytu jest nieważna i tylko powódka A. K. może domagać się zapłaty świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, w tym w zakresie określonym w pozwie – odnośnie należności głównej. Oddaleniu podlegało roszczenie dotyczące ustalenia nieważności umowy kredytu z uwagi na brak wykazania przez powodów (art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c.), że posiadają interes prawny (art. 189 k.p.c.) w zgłoszeniu takiego żądania, mając na względzie bezsporną okoliczność, że powodowie kredyt formalnie spłacili w całości. Sąd Okręgowy wskazał, że według powodów żądanie ustalenia nieważności umowy znajduje oparcie w naruszeniu art. 58 k.c., art. 353 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c., a także naruszeniu art.
k.c. Podkreślił, że w pozwie powodowie przytoczyli treść art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, to jednakże nie wskazali w czym upatrują, że przedmiotowa umowa kredytu narusza te przepisy. Wyklucza to merytoryczne odniesienie się przez sąd orzekający do zarzutu strony powodowej naruszenia art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, skoro powodowie nie wyartykułowali na czym to rzekome naruszenie polega. Sąd Okręgowy wskazał, że charakter zarzutów podniesionych przez stronę powodową, choć strona powodowa bliżej tej kwestii nie omawia, wskazuje na zbieg norm, to znaczy przepisów ogólnych stanowiących w ocenie strony powodowej podstawę bezwzględnej nieważności umowy kredytu (art. 189 k.p.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 353 k.c., art. 353 1 k.c.) z przepisami dotyczącymi systemu ochrony praw konsumentów, a ustanawiającymi system ochrony przed postanowieniami niedozwolonymi (abuzywnymi) –
k.c. i następne. Zaznaczył, że strona powodowa z każdej podstawy prawnej wywodzi konkluzję co do bezwzględnej nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że należy domniemać, o ile strona powodowa nie wyjaśnia zbiegu norm i konsekwencji z niej wynikających, to wywieźć należy, że rodzaj podnoszonych zarzutów co do ważności umowy kredytu wynika raczej z przyjętej taktyki procesowej i chęci poddania pod spór wszystkich możliwych zarzutów, które mogą dotyczyć kwestionowanej czynności prawnej. Sąd Okręgowy wskazał, że zbieg norm wynikających z art. 58 k.c. oraz
k.c. sprowadza się do pytania, czy postanowienie umowne może zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne (niewiążące konsumenta) na podstawie art.
k.c., gdy jednocześnie spełnia ono przesłanki do uznania je za bezwzględnie nieważne. Sąd Okręgowy wskazał, że co do zasady opowiada się za pierwszeństwem stosowania sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnej względem innych rodzajów wadliwości tych czynności, w tym wadliwości wynikającej z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art.
Gdyby więc w danych okolicznościach sprawy stwierdzić zaistnienie podstaw do stwierdzenia nieważności czynności prawnej na zasadzie art. 58 k.c., to wyklucza to ocenę tych samych postanowień umowy na podstawie art.
k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że strona powodowa wniosła odpowiednio w punkcie 1 pozwu o ustalenie nieważności umowy kredytu i na uzasadnienie tego roszczenia powołano się na art. 189 k.p.c., art. 58 § 1 k.c. i art. 353 1 k.c. Nie ma żadnego znaczenia, że strona powodowa w tytule pozwu wskazała, że dotyczy on „stwierdzenia nieważności”, a już w punkcie 1 pozwu mowa o „uznaniu za nieważną” umowy. Niezależenie od użytego słowa – stwierdzenie, uznanie – strona powodowa wniosła w istocie powództwo o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. Sąd Okręgowy wskazał, iż mimo że strona powodowa w niniejszym postępowaniu dokonała w pozwie kumulacji roszczenia o ustalenie z roszczeniem o zapłatę w ogóle w pozwie nie zawarła uzasadnienia, na czym polega interes prawny powodów w rozumieniu art. 189 k.p.c. w domaganiu się ustalenia nieważności umowy, skoro powodowie jednocześnie zgłaszają żądanie dalej idące, to znaczy żądanie o zapłatę. Sąd Okręgowy wskazał, że nie jest od poszukiwana i wymyślania argumentacji w tym zakresie, albowiem ten obowiązek spoczywa na stronie powodowej. Po podniesieniu odpowiedniego zarzutu przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew, że powodowie nie mają interesu prawnego w zgłoszeniu żądania o ustalenie (art. 189 k.p.c.), strona powodowa w piśmie procesowym z dnia 13 stycznia 2021 roku – karta 144 – dosłownie w jednym akapicie lakonicznie wskazała, że „nie sposób stwierdzić braku interesu prawnego powodów do wytoczenia powództwa o ustalenie. To właśnie ustalenie nieważności umowy, jest podstawą i gruntem do roszczenia o zwrot nienależnie pobranych rat”. Taki sposób uzasadnienia istnienia interesu prawnego powodów do wytoczenia powództwa o ustalenie a limine wyklucza zasadność takiego roszczenia w okolicznościach niniejszej sprawy. Wprost wskazać należy, że powodowie w ogóle nie wskazują po co im wyrok ustalający nieważność umowy, skoro powodowie spłacili kredyt w całości i obecnie mogą realizować potencjalnie wszelkie roszczenia dalej idące niż roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytu. To, że jak wskazują powodowie nieważność umowy jest „podstawą i gruntem” do roszczenia o zwrot nienależnie pobranych rat, nie oznacza automatycznie, że przysługuje im interes prawny do jednoczesnego skutecznego zgłoszenia roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że trzeba odróżnić przesłankę roszczenia o zapłatę – tutaj w postaci nieważności umowy kredytu – od samoistnego roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu, którego podstawą w pierwszym rzędzie jest skuteczne wykazanie istnienia takiego interesu w domaganiu się osobnego ustalenia nieważności umowy kredytu, obok roszczenia o zapłatę. Sąd Okręgowy uznał więc, że strona powodowa aktualnie nie ma interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu. Wystąpienie odpowiednio z roszczeniem o zapłatę należności wynikających z tej umowy jako świadczeń nienależnych (art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c.) w całości wyczerpuje potrzebę ochrony interesu powodów – konkretnie powódki A. K.. Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie według treści umowy kredytu formalnie wykonali już zobowiązanie zwrotu świadczenia, a pozwany aktualnie nie traktuje powodów jak swojego dłużnika (kredytobiorców). Nawet pozwany wydał zaświadczenie w przedmiocie zezwolenia na wykreślenie hipoteki. Skoro powodowie spłacili kredyt w całości, to brak jest obecnie podstaw do stwierdzenia istnienia po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Wszelkie uprawnienia w podanych okolicznościach faktycznych sprawy – dla ochrony swojego uzasadnionego interesu – powodowie wobec spłacenia kredytu w całości – mogą obecnie dochodzić tylko i wyłącznie za pośrednictwem roszczenia o zapłatę, co też de facto powodowie uczynili zgłaszając odpowiednie roszczenie o zapłatę. W treści pozwu czy też w dalszych pismach procesowych nie przywołano okoliczności faktycznych, które ewentualnie uzasadniałyby istnienie interesu prawnego powodów w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Z uwagi na spłacenie kredytu w całości wyrok ustalający nieważność umowy kredytu, nie wywoła na przykład skutku prewencyjnego, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powodowie mieliby być pozywanymi o zapłatę długu, skoro ten dług formalnie spłacili. Nadto z uwagi na to, że umowa kredytu została już wykonana, to znaczy powodowie według treści umowy spłacili wszystkie raty kredytu, strona powodowa mogła w niniejszym procesie roszczeniem o zapłatę objąć całość świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego, skoro twierdzi, że są one nienależne, czy też o ile uznaje, że przysługują jej jakieś inne roszczenia o zapłatę z umowy kredytu, zgłosić je w niniejszym postępowaniu. Zatem roszczenie o zapłatę wyczerpuje wszystkie wątpliwości stron odnośnie spornej umowy kredytu, tym bardziej, że powodowie według treści umowy nie są już zobowiązani do zapłaty na rzecz pozwanej żadnych należności, skoro kredyt został spłacony 18 maja 2020 roku i od tego czasu do dnia wytoczenia powództwa strony nie pozostawały w żadnym sporze odnośnie zobowiązania powodów do zapłaty na rzecz pozwanej. Powyższe argumenty pozwalają na stwierdzenie, że na datę zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.) samo powództwo o świadczenie należne w wyniku rozliczenia wykonania nieważnej umowy kredytu stanowi wyczerpującą i dostateczną ochronę interesów powodów, chociażby z tego powodu, że może potencjalnie obejmować ono swoim zakresem wszystkie nienależnie spełnione świadczenia przez powodów na rzecz pozwanej. Ponadto, wobec spłaty kredytu, powodowie nie muszą mieć pewności na przyszłość czy są związani kwestionowaną umową kredytu, bo przecież nie ma już rat, których termin zapłaty dopiero nadejdzie w przyszłości, powodowie nie stoją przed dylematem czy powstrzymać się z zapłatą na rzecz pozwanej, czy też nie. Sąd Okręgowy wskazał jednocześnie, że sama przesłanka nieważności umowy kredytu stanowiła podstawę roszczenia o zapłatę wywodzonego na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu – art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. W konsekwencji w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy uznał, że zaszły podstawy prawne do uznania, że umowa kredytu jest nieważna (art.
k.c. w związku z art. 58 k.c. interpretowanych zgodnie z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich), czego konsekwencją było stwierdzenie, że strona powodowa – konkretnie powódka A. K. może domagać się zwrotu świadczeń spełnionych w wyniku nieważnej umowy (art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c.), w tym co do zasady w wysokości wskazanej w pozwie. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości co do kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony jako umowy kredytu w rozumieniu art. 69 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu przepisu odpowiednio w dacie zawarcia kwestionowanej umowy kredytu. Co do zasady instytucja kredytu, która jest uregulowana w art. 69 ustawy Prawo bankowe może być modyfikowana przez strony umowy w granicach swobody umów na zasadzie art. 353 1 k.c. poprzez jej indeksację, denominację, formy hybrydowe tych instytucji, mając na względzie, że w dacie zawarcia umowy kredytu przepis art. 69 ustawy Prawo bankowe wprost nie mówił o kredytach indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej. W ocenie Sądu Okręgowego umowa będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie to umowa kredytu indeksowanego do waluty CHF, nie jest to umowa kredytu walutowego. Kwota kredytu została wyrażona w umowie w walucie PLN, a następnie dokonano jej indeksacji do waluty CHF (§ 1 ustęp 1, § 9 ustęp 2 umowy kredytu), jednakże zarówno wypłata jak i spłata kredytu mogła następować tylko w walucie polskiej. Sąd orzekający nie podzielił stanowiska jakoby przedmiotową umowę należało kwalifikować jako umowę kredytu walutowego. Wskazał, że w umowie będącej przedmiotem sporu określono wysokość kredytu w walucie polskiej, a następnie dokonano jej indeksacji – indeksacji kwoty wyrażonej w PLN do CHF, to jednak świadczenie kredytobiorcy miało zgodnie z umową nastąpić w PLN, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w CHF miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytu należnych od kredytobiorcy. Również świadczenie kredytobiorcy w postaci spłacanych rat kredytu miało następować wyłącznie w walucie polskiej. Z materiału procesowego wynika też, że zwrot kredytu następował w PLN (poprzez zobowiązanie strony powodowej do zapewnienia na założonym specjalnie rachunku bankowym środków pieniężnych o wartości odpowiedniej dla raty kredytu przeliczonej z CHF według kursu stosowanego przez pozwany bank). Sąd Okręgowy wskazał, że konstrukcja umowna wynikająca z treści przytoczonych postanowień umowy (znajdująca potwierdzenie w sposobie jej wykonywania) odpowiada wyraźnie (wynikającemu z zeznań strony powodowej) zamiarowi stron. Niewątpliwie bowiem strona powodowa nie dążyła do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Jej celem było uzyskanie kredytu w PLN. Zgoda kredytobiorcy na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank (przedsiębiorcę) korzystniejszych warunków zarówno jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej jak i wysokość oprocentowania (a zatem deklarowany prze bank koszt kredytu). Sąd Okręgowy wskazał, że umowa kredytu spełnia cechy konstrukcyjne tzw. kredytu indeksowanego. Kredyt taki jest de facto kredytem złotowym, gdyż jedynie na skutek indeksacji jego saldo wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został indeksowany. Sąd Okręgowy wskazał, że uzasadniony okazał się zarzut strony powodowej co do nieważności umowy kredytu jako konsekwencja występowania w umowie klauzul abuzywnych – klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i klauzuli spreadowej (kursowej) Sąd orzekający nie podzielił natomiast zarzutów strony powodowej co do tego, że umowa kredytu jest bezwzględnie nieważna na podstawie art. 58 k.c., a to z uwagi na to, że: - narusza art. 69 ustęp 1 i 2 ustawy Prawo bankowe – jak wskazano wyżej, strona powodowa w ogóle nie wskazała na czym rzekomo polega naruszenie w/w przepisu, - z powodu sprzeczności z naturą stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego ze względu na pozostawienie swobody określania świadczenia jednej ze stron – tu Bankowi; - z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego kredytu. Sąd orzekający podzielił jednak zarzut strony powodowej, że postanowienia § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu stanowią klauzule abuzywne w rozumieniu art.
k.c., przy czym skutkiem stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień umowy była nieważność tej umowy (art.
k.c. w związku z art. 58 k.c.). Sąd Okręgowy wskazał, że zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy w CHF i kredytobiorcy w PLN i ryzyka kursowego z tym związanego stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta. Sąd Okręgowy przywołał treść art.
k.c. i wskazał, że przesłankami uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art.
są następujące: 1) umowa została zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie"; 3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone. W niniejszej sprawie kontrola incydentalna postanowień § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu prowadzi do wniosku, że stanowią one klauzule niedozwolone, niezależnie od tego czy uznamy, że w/w postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron umowy czy też nie. Sąd Okręgowy wskazał, że uregulowanie z art.
odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych zamieszczonych w umowach zawieranych z konsumentami. Status powodów jako konsumentów nie był kwestionowany w niniejszym postępowaniu przez stronę pozwaną, a także nie budził wątpliwości w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego. Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie ze stroną powodową jako konsumentem. Z przesłuchania powodów i zeznań świadka C. K. wynika brak jakiejkolwiek możliwości indywidualnego uzgodnienia warunków umowy poza marżą kredytu i opłatą za wcześniejszą spłatę kredytu, w tym przede wszystkim kwestionowanych przez stronę powodową klauzul ryzyka walutowego i klauzul spreadowych (kursowych). Sąd Okręgowy wskazał, że jak zeznał świadek C. K., nie pamiętał on, czy klient mógł negocjować jakieś inne postanowienia umowy niż marżę i opłatę za wcześniejszą spłatę kredytu, świadek nie miał żadnych uprawnień do zmiany postanowień umowy. Z kolei powodowie zeznali, że nie było możliwości negocjacji postanowień umowy. Zeznania świadka R. D. i B. F. nie miały znaczenia dla ustalenia okoliczności indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy kredytu ze stroną powodową, albowiem te osoby nie miały w ogóle styczności ze stroną powodową, nie przedstawiały stronie powodowej oferty kredytu ani nie czyniły żadnych uzgodnień. Co najwyżej te osoby zeznawały o ogólnej praktyce występującej u poprzednika prawnego pozwanego Banku. Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany w konsekwencji nie przeprowadził żadnej akcji dowodowej na odparcie tych twierdzeń i obalenia domniemania wynikającego z art.
W rezultacie Sąd Okręgowy uznał, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, tym bardziej, że z przesłuchania powodów i świadków wynika, iż w czasie zawierania umowy bank nie negocjował z nimi postanowień dotyczących kursów wypłaty w walucie CHF, kursu spłaty w walucie CHF, sposobu ustalania w ogóle kursów w tabeli Banku, ani też nie zachęcał chociażby do negocjacji jakichkolwiek warunków umowy. De facto w ocenie Sądu orzekającego jedynymi elementami podlegającymi negocjacji była wysokość kredytu, możliwość wyboru rodzaju rat: rosnących lub nie, długość okresu spłaty. Powyższe korelowało ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, z którego wynika, że strona powodowa nie prowadziła negocjacji co do warunków umowy kwestionowanych przez nią jako abuzywne. Niezależnie od tego zdaniem Sądu, tego rodzaju nierównowaga stron umowy (negocjacyjna) w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co widać na pierwszy rzut oka. Sąd Okręgowy wskazał, że kontroli pod względem abuzywności podlegają postanowienia nieokreślające głównych świadczeń stron. Jeżeli postanowienie dotyczy głównych świadczeń stron, to w przypadku sformułowania go w sposób niejednoznaczny, może zostać poddane kontroli. Ustawodawca wyłączył kontrolę abuzywności w odniesieniu do postanowień umowy określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie. Pojęcie głównych świadczeń stron jest niejednoznaczne i jego rozumienie może budzić wątpliwości Sąd Okręgowy w Szczecinie opowiedział się za poglądem, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inna walutę określają główne świadczenia stron. Zdaniem Sądu Okręgowego klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu z waluty PLN na CHF), należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące indeksacji i klauzuli spreadowej nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytodawca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty. Sąd Okręgowy wskazał jednocześnie, że sporne klauzule nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Okręgowy wskazał, że analizowane ostanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zaznaczył, że stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że dokonał powyższej oceny na datę zawarcia umowy kredytu w niniejszej sprawie, uwzględniając treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Sąd Okręgowy wskazał, że nie ma zatem znaczenia z punktu widzenia oceny czy kwestionowane postanowienia umowy mają charakter abuzywny, w jaki sposób przedsiębiorca – tu pozwany Bank wykonywał kwestionowane postanowienia umowy, to znaczy w jaki sposób ustalał swoje kursy waluty CHF, czy kursy te miały charakter rynkowy, czy też nie. W ocenie Sądu Okręgowego kwestionowane postanowienia umowy odnoszące się do indeksacji (klauzula ryzyka walutowego – klauzula przeliczeniowa, klauzula ryzyka kursowego) i ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) – czy też szerzej klauzula waloryzacyjna – zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta. In casu sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na tym, że klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków pozwanych jako konsumentów na ich niekorzyść. Sąd Okręgowy wskazał, że abuzywność kwestionowanych postanowień umowy kredytu przejawia się w dwóch płaszczyznach. Każda z tych podstaw może być samoistną przesłanką do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień, niezależnie od drugiej. Chodzi odrębnie o ryzyko kursowe związane z kredytem indeksowanym do CHF i odrębnie o sposób ustalania przez pozwany kursów w swoich tabelach. Abuzywność postanowień umowy wynikająca z nieorganicznego ryzyka kursowego jakie zostało nałożone na stronę powodową jako konsumenta – kredytobiorcę w wyniku braku rzetelnego, jasnego i zrozumiałego poinformowania o istocie ryzyka kursowego. Z klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i z klauzuli ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) wynika ryzyko kursowe, w tym przypadku, biorąc pod uwagę treść umowy – nieograniczone ryzyko kursowe na jakie została narażona strona powodowa jako kredytobiorca. Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumenta, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków strony powodowej jako konsumenta na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności. Również dane historyczne kursu CHF były dla Banku dostępne, z których wynikały chociażby w okresie, na jaki zamierzano zawrzeć umowę kredytu, że kurs CHF może ulegać znacznym wahaniom. Konsumentowi nie zaproponowano żadnego produktu zabezpieczającego go przed nadmiernym ryzykiem kursowym. Sąd Okręgowy wskazał, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu nakładają na konsumenta ryzyko kursowe w wypadku spadku wartości waluty krajowej (PLN) w stosunku do waluty CHF. W ocenie Sądu orzekającego Bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumenta co do ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową , czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że ani z § 1 ustęp 1 umowy kredytu, ani z oświadczenia kredytobiorcy o wyborze waluty obcej – karta 104 – 105, jak i z ustnych informacji udzielanych przez pośrednika kredytowego z firmy zewnętrznej w stosunku do Banku (strona powodowa w ogóle w związku z zawarciem umowy kredytu nie była w Banku) – nie przekazano konsumentowi rzetelnych informacji o ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania strony powodowej w całym okresie kredytowania. Pouczenia, których stronie powodowej udzielono, o czym poniżej, były w ocenie Sądu orzekającego niewystarczające dla przyjęcia, że strona powodowa jako konsument była świadoma ryzyka i jego konsekwencji dla zakresu swojego zobowiązania w przyszłości. W ocenie Sądu orzekającego nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego, że został pouczony o takim ryzyku. Z takich oświadczeń nie wynika o czym konsument został pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Sąd Okręgowy wskazał, żepomiędzy pozwanym Bankiem a stroną powodową jako konsumentem istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że Bank jako profesjonalista wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby stronie powodowej jako konsumentowi na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorców, to znaczy konkretnie, że kredytobiorcy muszą się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej). Z ustaleń faktycznych wynika, że Bank w żaden pisemny czy ustny sposób nie pouczył konsumenta, że musi się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony w porównaniu do jej wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, również w związku z tym w sposób nieograniczony może wzrosnąć saldo kredytu do spłaty. Nie wskazano chociażby na jakimkolwiek przykładzie, że konsument powinien się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, że tym samym rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości, bo nikt nie jest w stanie dać rzeczywistej gwarancji stabilności kursu waluty lub nieznacznych jej wahań. Z przesłuchania powodów i świadka C. K. oraz podpisanych przez powodów oświadczeń co najwyżej wynika, że pośrednik kredytowy mówił o ryzyku kursowym jak w tych oświadczeniach. Sąd Okręgowy wskazał, że świadek C. K. potwierdził, że klienci takie oświadczenia podpisywali i że do tego sprowadzało się pouczenie o ryzyku kursowym. Sąd Okręgowy wskazał, że na pewno można ustalić, że była mowa o wahaniach kursu nie wyższych niż 15,6 % za okres ostatnich 12 miesięcy. Podkreślił, że wskazany w oświadczeniach przykład nie dotyczył kredytu w wysokości udzielanej powodom, ani nie dotyczył salda kredytu, to znaczy jak wzrost kursu CHF będzie wpływał na saldo kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że nikt powodów nie informował o nieograniczonym ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu powiązanego z walutą obcą. Powodom okazano symulację, która obrazowała wysokość rat kredytu po aktualnym kursie CHF do PLN, który wynosił wówczas około 2 złotych oraz wysokość rat, gdyby kurs wzrósł o 15,6 %, a więc w zakresie różnicy pomiędzy minimalnym a maksymalnym kursem CHF do PLN na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Jednakże ta symulacja nie odnosiła się do wysokości kredytu powodów, nie wskazywała możliwości wzrostu również salda kredytu do spłaty, nie wskazywała możliwości znacznego wzrostu raty i salda w przypadku deprecjacji waluty krajowej do CHF. W ocenie Sądu Okręgowego takie pouczenie o ryzyku kursowym było niewystarczające. Sąd Okręgowy wskazał, że z ustaleń faktycznych wynika, że pouczono konsumenta o ryzyku kursowym trzy razy: w umowie kredytu (§ 1 ustęp 1 umowy kredytu), w oświadczeniu kredytobiorcy o wyborze waluty obcej jak na karcie 104 – 105 i w rozmowie z pośrednikiem kredytowym, jednakże tylko odnośnie możliwości wzrostu wysokości raty kredytu (tu do 15,6 %), a nie również salda kredytu. W ocenie sądu orzekającego wskazane pouczenia nie spełniają kryteriów jakie wynikają z orzecznictwa TSUE w tym zakresie jak wskazano wyżej. De facto analiza treści tych pouczeń/oświadczeń prowadzi do wniosku, że w swej warstwie treściowej i komunikacie są one zbieżne, lecz nad wyraz lakoniczne w zakresie wyjaśnienia na czym de facto ryzyko kursowe polega i w jaki sposób może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy – jak działa mechanizm takiego ryzyka w odniesieniu do raty kredytu i salda kredytu, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości na skutek zmiany kursu CHF w stosunku do PLN, bo przecież to jest istota ryzyka kursowego przy umowach kredytów indeksowanych/denominowanych do CHF. Poprzestanie na symulacji przedstawiającej tylko możliwy wzrost raty o 15,6 % jest niewystarczające z punktu widzenia ochrony interesu konsumenta. Sąd Okręgowy wskazał, że powyższe pouczenia nie spełniają warunku jednoznaczności, transparentności, przejrzystości materialnej, to znaczy nie wyjaśniają konsumentowi w sposób prosty i zrozumiały na czym de facto polega ryzyko kursowe i jak może wpływać na zakres zobowiązania konsumenta przy silnej deprecjacji waluty krajowej – zawarty w oświadczeniu wzrost kursu do 15,6 % nie obrazuje istoty ryzyka kursowego. W ocenie Sądu Okręgowego dla ewentualnego przyjęcia, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu nie są postanowieniami abuzywnymi z uwagi na niedopełnienie obowiązku informacyjnego i będące tego skutkiem narażenie konsumenta na nieograniczone ryzyko kursowe, Bank powinien dopełnić następujących obowiązków informacyjnych. Konsumentowi powinna zostać przekazana w sposób zrozumiały i jasny informacja, że z kredytem powiązanym z walutą obcą wiąże się nieograniczone ryzyko kursowe i pewne ryzyko kursowe, czyli wiąże się niebezpieczeństwo, że wysokość raty kredytu na skutek niekorzystnych zmian kursu CHF do waluty polskiej może ulec zmianie w sposób nieograniczony co do wysokości, to znaczy rata kredytu jak i saldo kredytu mogą wzrosnąć, przy czym nie ma górnej granicy wzrostu, może być to wzrost raty i salda o 100 % albo i większy. Porównując kurs CHF do PLN z daty wniosku kredytowego, daty zawarcia umowy kredytu i w okresie późniejszym, a także do daty wyrokowania, stwierdzić należy, że kurs ten wzrósł w różnych okresach o około 100 %. Sąd Okręgowy wskazał, że nic nie stało na przeszkodzie, aby takie zapisy odnośnie nieograniczonego ryzyka kursowego wprowadzić do umowy kredytu lub posiłkować się odpowiednią symulacją, z której obrazowo wynikałoby, że konsument ma liczyć się również ze wzrostem raty i salda o 100 % lub więcej. Jego zdaniem - nie można podzielić argumentu, że takie zobowiązanie po stronie Banku nie było uzasadnione lub że bank nie mógł przewidzieć takiej deprecjacji waluty polskiej. Sąd Okręgowy wskazał, że bank jako profesjonalista i tym samym strona silniejsza stosunku zobowiązaniowego, powinien przewidzieć i pouczyć o tym konsumenta, że może dojść do silnej deprecjacji waluty polskiej w stosunku do CHF. Zaznaczył, że kredyt został zaciągnięty na 20 lat. Zatem konsument został narażony na ryzyko kursowe na przestrzeni 20 lat. Już chociażby porównanie dostępnych dla Banku archiwalnych kursów CHF do PLN – według kursu średniego NBP – wskazywały wahania tego kursu od dnia 4 stycznia 1993 roku do dnia 5 sierpnia 2008 roku (data zawarcia umowy kredytu) w granicach od 1,06 złotych do 3,12 złotych. Zatem w okresie poprzedzającym datę zawarcia umowy kredytu na przestrzeni 15 lat kurs CHF do PLN, a pamiętać należy, że kredyt został zawarty na okres 20 lat, ulegał wahaniom w granicach nawet do 200 %. Gdyby Bank pouczył konsumenta w sposób wskazany powyżej, osadzony w realiach historycznych, wówczas można by dopiero stwierdzić, że klauzula walutowa (przeliczeniowa), w tym klauzula spreadowa (kursowa), nie stanowią postanowień abuzywnych w rozumieniu art.
k.c., to znaczy w sposób nieuczciwy nie narażają konsumenta na nieograniczone ryzyko kursowe, które może zwiększyć zobowiązanie konsumenta w sposób nieograniczony i niemożliwy do przewidzenia przez konsumenta na etapie zawarcia umowy, bo ryzyka o takim zakresie konsumentowi nikt ze strony pozwanej nie przedstawił. Sąd Okręgowy wskazał, że z powyższych przyczyn należy uznać, że bank nie wyraził warunku umownego – postanowienia § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu – prostym i zrozumiałym językiem, nie zapewnił informacji wystarczającej do podjęcia przez konsumenta świadomej i rozważnej decyzji co do przyjęcia nieograniczonego ryzyka kursowego. Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana nie naprowadziła żadnych dowodów, na podstawie których można było ustalić, iż strona powodowa miała pełną świadomość ryzyka kursowego, czy, że wytłumaczone jej zostały mechanizmy ustalania kursów walut stosowane w ramach wewnętrznej polityki banku, co bez wątpienia wskazuje na brak pełnego rozeznania strony powodowej w kwestii ryzyka zmiany kursów walut w czasie, kiedy kredyt indeksowany do CHF był stronie powodowej udzielany. Sąd Okręgowy wskazał, że w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy pozwanej jako przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istniała nierównowaga informacyjna co do ryzyka, której Bank we właściwy sposób nie zniwelował poprzez prawidłowe pouczenie konsumenta o ryzyku kursowym. To stanowi w konsekwencji o pierwszej podstawie na jakiej stwierdzono abuzywność kwestionowanych postanowień umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że już ta konstatacja mogłaby w konsekwencji stanowić samoistną podstawę rozważań skutków abuzywności – w aspekcie dalszego obowiązywania lub nie umowy i ewentualnego stwierdzenia jej nieważności na zasadzie art.
k.c. w związku z art. 58 k.c. Sąd Okręgowy następnie dokonał analizy abuzywności postanowień umowy wynikającej z nietransparentnego, blankietowego sformułowania klauzuli spreadowej (kursowej) poprzez odesłanie do tabeli banku jako wyznaczającej poziom kursów CHH dla wykonania umowy – kurs kupna przy wypłacie kredytu i kurs sprzedaży przy spłacie poszczególnych rat kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu, a dotyczące ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) zostały w jego ocenie ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta (art.
k.c.). Sąd Okręgowy wskazał, że treść § 6 wyjaśniała definicje użyte w umowie. W ustępie 1 wskazano, że Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów, jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, tabela sporządzana jest o godzinie 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Tożsama definicja Tabeli znajduje się w § 2 Regulaminu. Sąd Okręgowy wskazał, że należało dokonać oceny co do zgodności przyjętej w umowie metody ustalania miarodajnego kursu waluty obcej (zgodnie z umową miał on wynikać z "kursów obowiązujących" w Banku odpowiednio w dniu wykorzystania kredytu albo spłaty jego raty) z ogólnymi wymaganiami prawa cywilnego formującego wzorce ochrony konsumenta jako strony umowy (w aspekcie sposobu oznaczalności świadczenia, jakie ma obciążać konsumenta wobec przedsiębiorcy). Sąd Okręgowy wskazał, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez powódkę w ramach rozliczeń z pozwanymi) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę (pożyczkobiorcę) kredytu (pożyczki) do waluty obcej, jak i odpowiednio przeliczenie raty wyrażonej w CHF na PLN (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. Odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem Sąd Okręgowy wskazał, że że tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów obowiązującej ustalanej przez kredytodawcę), będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). Wyjaśniono w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł kontrahent oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości. Sąd Okręgowy wskazał, że w realiach sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. W § 6 umowy kredytu odnośnie ustalenia kursów w tabeli pozwanego Banku wskazano jedynie, że są one ustalane na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP. Nie wskazano w tej definicji, co to jest rynek międzybankowy, kursy jakich banków z tego rynku są uwzględniane i jak te kursy i kurs średni NBP wpływa na ustalenie kursów w pozwanym Banku wprost co do wysokości tego ustalanego kursu – a tym samym brak jednoznacznych kryteriów, które pozwoliłyby ocenić jak te parametry wpływają na wysokość ustalanego kursu przez pozwany Bank. Sąd Okręgowy wskazał, że w umowie - § 6 ustęp 1, poza wskazaniem branych pod uwagę parametrów – „kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP” – nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę). Bank miał ustalać swoje kursy na podstawie kursów na rynku międzybankowym i średniego kursu NBP, ale co dalej, nie wskazano bliższych kryteriów, korygujących te kursy na plus czy na minus w Tabelach Banku. Sąd Okręgowy wskazał, że z zakwestionowanych postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie kredytu wyrażonego w walucie PLN przy wypłacie do CHF, a następnie przeliczanie raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku (postanowienia § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3). Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego (indeksowanego) kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Sąd Okręgowy wskazał, że w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano jednoznacznie sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, to znaczy tak, aby można było skontrolować poprawność wyliczeń pozwanego Banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji (procentowej lub przy użyciu innego wyznacznika) do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski (ten ostatni kurs wskazano tylko jako jeden z kursów branych pod uwagę przy ustalaniu kursów przez pozwany Bank). Oznacza to, że bankowi pozostawiona została de facto dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Sąd Okręgowy wskazał, że już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, by postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych poniżej orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Sąd Okręgowy wskazał, że jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego. Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienia klauzuli spreadowej (kursowej) oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają w/w wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie (według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku - a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników). Sąd Okręgowy wskazał, że nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w związku z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 roku Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie, zaś wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Sąd Okręgowy wskazał, że w rezultacie przyjąć należało, że: 1) klauzula ryzyka walutowego (przeliczeniowa) – dotycząca indeksacji kredytu do CHF (z uwagi na brak tzw. przejrzystości materialnej, zaniechanie przez Bank obowiązku informacyjnego odnośnie nieograniczonego ryzyka kursowego i mechanizmu oddziaływania takiego ryzyka na zakres obowiązków konsumenta), 2) klauzula spreadowa (kursowa) dotycząca sposobu ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy – odwołanie do kursu kupna i kursu sprzedaży CHF ustalanego przez Bank jednostronnie w Tabeli, a skonkretyzowane w postanowieniu § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu stanowiły klauzule abuzywne (art.
k.c.). Sąd orzekający nie podzielił zarzutu strony powodowej, aby postanowienia odnoszące się do zmiennego oprocentowania kredytu (§ 1 pkt 3, § 13 umowy kredytu), zmiennych odsetek karnych (§ 1 pkt 5 umowy kredytu), kosztu kredytu (§ 1 pkt 7 umowy kredytu), rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (§ 1 pkt 8) stanowiły klauzule abuzywne w rozumieniu art.
k.c. Wbrew zarzutom strony powodowej kryteria wpływające na określenie zmiennego oprocentowania kredytu (§ 1 pkt 3, § 13 umowy kredytu), zmiennych odsetek karnych (§ 1 pkt 5 umowy kredytu), kosztu kredytu (§ 1 pkt 7 umowy kredytu), rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (§ 1 pkt 8) zostały wyraźnie określone w powołanych postanowieniach umowy kredytu i dają się one obiektywnie zweryfikować. Wskazano w tych postanowieniach metodologię wyliczenia zmiennego oprocentowania kredytu (§ 1 pkt 3, § 13 umowy kredytu), zmiennych odsetek karnych (§ 1 pkt 5 umowy kredytu), kosztu kredytu (§ 1 pkt 7 umowy kredytu), rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (§ 1 pkt 8). Bank nie zastosował tu postanowień, które dawałyby mu dowolność w określeniu zmiennego oprocentowania kredytu (§ 1 pkt 3, § 13 umowy kredytu), zmiennych odsetek karnych (§ 1 pkt 5 umowy kredytu), kosztu kredytu (§ 1 pkt 7 umowy kredytu), rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (§ 1 pkt 8) – wyraźnie określono parametry, które wpływają na zmianę tych warunków kredytu. Sąd orzekający nie widzi więc tu żadnych podstaw, aby rzeczone postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszały interes konsumenta (art.
k.c.). Skutek stwierdzenia istnienia w umowie klauzul abuzywnych dla dalszego obowiązywania (istnienia) stosunku umownego pomiędzy stronami. W ocenie Sądu Okręgowego w okolicznościach niniejszej sprawy usunięcie kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych jako klauzul abuzywnych (postanowienia § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu) z umowy kredytu powoduje w konsekwencji, że umowa jest nieważna na zasadzie art.
k.c. w związku z art. 58 k.c., mając na względzie również wytyczne TSUE i polskiego Sądu Najwyższego co do interpretacji art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – w aspekcie dalszego obowiązywania umowy. Zdaniem Sądu orzekającego nie ma uzasadnionej podstawy prawnej, aby umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych obowiązywała dalej. Sąd dochodząc do takiej konstatacji uwzględnił, że umowy na skutek pozbawienia jej klauzul walutowej i spreadowej nie da się wykonać, zniesiony zostaje mechanizm indeksacji, zanika ryzyko kursowe i różnice kursowe (de facto mamy już do czynienia z inną umową co do jej istoty w porównaniu z zamiarem stron na etapie kontaktowania). Nie ma podstawy prawnej, aby w drodze analogii lub odpowiedniego stosowania, lub zwyczaju, lub innej podstawy zastosować kurs średni NBP, kurs rynkowy czy jakikolwiek inny kurs CHF do PLN dla wykonania umowy. Taka konkluzja nie stoi w sprzeczności z interesem strony powodowej jako konsumenta i nie naraża go na szczególnie dotkliwe skutki, biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy. Sąd Okręgowy wskazał, że abuzywność kwestionowanych postanowień umowy wynikała z dwóch przyczyn. Nawet wyeliminowanie luki pozostałej po usunięciu klauzuli abuzywnej, poprzez wprowadzenie do umowy innego kursu waluty niż ustalanego przez pozwany Bank, nie wpłynęłoby na stwierdzenie nieważności umowy kredytowej z uwagi na drugi aspekt abuzywności, a związany z nieograniczonym ryzykiem kursowym wynikającym z kwestionowanej klauzuli, będącym następstwem deficytu informacyjnego po stronie konsumenta odnośnie mechanizmu oddziaływania klauzuli ryzyka kursowego na jego zakres zobowiązania wynikającego z umowy. Brak dopełnienia obowiązku informacyjnego co do ryzyka kursowego nie da się niczym zastąpić jak chciałaby w konsekwencji strona pozwana. Sąd orzekający nie podziela stanowiska, że abuzywność niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego spreadu walutowego nie może powodować nieważności całej umowy, a nieważną klauzulę należy zastąpić poprzez odpowiednie stosowanie przepisu prawa materialnego, w tym art. 358 § 2 k.c., lub w drodze analogii art. 41 Prawa wekslowego lub jakiegokolwiek innego. To de facto prowadziłoby do tzw. redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonych postanowień umowy kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że w okolicznościach niniejszej sprawy zbadał możliwość utrzymania w mocy umowy kredytu, której klauzule zostały uznane za abuzywne (postanowienia § 1 ustęp 1, § 6 ustęp 1, § 9 ustęp 2, § 10 ustęp 3 umowy kredytu). W ocenie Ssądu orzekającego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, a art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków, co powoduje, że umowę należy uznać za nieważną. Sąd orzekający, mając na względzie wytyczne TSUE i SN, wykluczył możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Wyklucza to zastosowanie na zasadzie art. 56 k.c. i art. 358 § 2 k.c. kursu średniego NBP lub jakiegokolwiek innego, bo doprowadziłoby to wprost do skutku w postaci redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia zawierającego warunek nieuczciwy. Sąd orzekający mial świadomość, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. W ocenie Sądu Okręgowego w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego, jak w niniejszej sprawie, denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu – konsumenta poprzedzone poinformowaniem jej o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Po przedstawieniu tych informacji, konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Sąd Okręgowy wskazał, że w niniejszej sprawie strona powodowa jako konsument została pouczona na rozprawie o wszelkich konsekwencjach stwierdzenia nieważności umowy. Po udzielonych jej pouczeniach wyraziła stanowisko co do przyjęcia, że umowa kredytu jest nieważna. TSUE wskazał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. W rezultacie Sąd Okręgowy uznał, że zgodne z interesem konsumenta w realiach sprawy jest stwierdzenie nieważności umowy kredytu. Przyjąć bowiem należy, że strona powodowa ma czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i jednocześnie świadomość skutków, jakie wiążą się z obowiązkiem zwrotu sumy uzyskanej w wykonaniu umowy według przepisów o nienależnym świadczeniu. Wyrażając swoją wolę strona powodowa miała możność wzięcia pod uwagę faktu istnienia roszczeń banku wynikających z faktu stwierdzenia nieważności umowy. Uwzględniając powyższe Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne oraz oświadczenia konsumenta poddanego ocenie według opisanych wzorców konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art.
(interpretowanych w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że umowa kredytu jest nieważna w całości. Sąd Okręgowy podniósł, że w zakresie roszczenia o zapłatę powodowie wskazali, że wynika ono z nieważności umowy kredytu. Jako podstawę prawną roszczenia o zapłatę przyjąć należało art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. Sąd Okręgowy uznał, że stanowisko strony powodowej co do żądania zapłaty okazało się uzasadnione w całości co do należności głównej, jednakże tylko w zakresie roszczenia dotyczącego powódki A. K. i częściowo w zakresie roszczenia odsetkowego. Sąd Okręgowy wskazał, że skutkiem nieważności umowy kredytu jest obowiązek istniejący po obu stronach stosunku zobowiązanego zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, którego podstawą prawną jest treść art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. – zwrot nienależnego świadczenia. Co do zasady pozwana powinna zwrócić stronie powodowej całość spełnionych przez nią świadczeń, które strona powodowa spełniła na poczet wykonania umowy kredytu. Z kolei strona powodowa powinna zwrócić pozwanej kwotę udostępnionego jej kapitału kredytu. Sąd Okręgowy w zakresie rozliczeń stron będących konsekwencją nieważności umowy kredytu podzielił w całości argumentację prawną przedstawioną przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, gdzie stwierdzono między innymi, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Oznacza to, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności. Przepisy art. 410 i n. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, w szczególności odwzorowującą zamierzony przez strony związek między obowiązkami mającymi wynikać z umowy kredytu (choćby na wzór art. 495 k.c.). W konsekwencji Sąd Okręgowy nie znalazł co do zasady uzasadnionej argumentacji prawnej co do teorii salda jako podstawy rozliczeń stron nieważnej umowy kredytu, przyjmując za obowiązującą teorię dwóch kondykcji. Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu strony pozwanej jakoby obowiązek pozwanego zwrotu świadczenia na podstawie art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. wygasł z uwagi na zużycie przez niego korzyści w postaci spłat rat kredytów przez stronę powodową, co powoduje, że Bank nie jest już wzbogacony. Twierdzenie co do zużycia korzyści nie zostało wykazane (art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c. w związku z art. 409 k.c.) na podstawie jakichkolwiek dowodów. Samo podniesienie twierdzeń faktycznych w tym zakresie nie stanowi o udowodnieniu tych faktów. Ponadto świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest - z zastrzeżeniem przypadków tzw. konwalidacji - świadczeniem nienależnym, a tym samym zgodnie z art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego, co do zasady bez potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz świadczenie zostało spełnione, ani czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie świadczącego, a uzyskanie tego świadczenia przez odbiorcę - przesłankę jego wzbogacenia. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania art. 411 pkt 1 k.c. Zauważył, że przepis ten uniemożliwia skuteczne wystąpienie z kondykcją, gdy solvens wiedział, że nie spoczywa na nim obowiązek świadczenia. Należy podkreślić, że reguła ta dotyczy wyłącznie przypadku nieistnienia zobowiązania (condictio indebiti). Nie wpływa zatem ujemnie na skuteczność kondykcji fakt, że solvens w chwili spełnienia świadczenia wiedział, że jego podstawa w przyszłości odpadnie albo że czynność prawna będąca podstawą świadczenia jest nieważna (art. 411 pkt 1 nie obejmuje condictiones causa finita i sine causa, co w odniesieniu do tej ostatniej jest wyraźnie zaznaczone w treści przepisu). Przesłanką wyłączenia kondykcji jest tylko świadomość braku zobowiązania po stronie solvensa, która musi być tłumaczona w sposób ścisły, a więc jako wiedza o nieistnieniu obowiązku spełnienia świadczenia (w ogóle lub wobec accipiensa). Świadomość taka nie występuje, gdy solvens miał wątpliwości dotyczące istnienia zobowiązania. Ich źródłem może być stan faktyczny, z którego zobowiązanie wynika, lub przepisy prawa, które je regulują. Celem art. 411 pkt 1 jest bowiem przekreślenie roszczenia restytucyjnego w tych wszystkich wypadkach, gdy spełniający świadczenie ma pełną, nienaruszoną przez jakiekolwiek wątpliwości świadomość, że świadczenie to nie należy się jego odbiorcy. Ryzyko spełnienia takiego świadczenia musi ponosić jedynie solvens (volenti non fit iniuria). Jednakże w wypadku, gdy accipiens dobrowolnie oddał tak spełnione świadczenie solvensowi, nie może żądać jego zwrotu. W ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw faktycznych do przyjęcia, aby strona powodowa świadczyła na rzecz pozwanej w postaci spłaty rat kredytu mając świadomość, że nie była do tych świadczeń zobowiązana. Nie wynika to z przeprowadzonego postępowania dowodowego. Sąd Okręgowy nie uwzględnił także zarzutu dotyczącego art. 411 pkt 2 k.c. . nie zgodził się z argumentem, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy. W zasadzie nie ma zaś potrzeby sięgania do niego w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie tylko moralnie) zobowiązany do jej zwrotu. W szczególności wtedy, gdy dodatkowe, instrumenty prawne wystarczająco zabezpieczają interesy banku związane z zaspokojeniem tego zobowiązania i jedynie od jego aktywności zależy ich wykorzystanie. Sąd Okręgowy nie podzielił również zarzutu pozwanej opartego na art. 411 pkt 4 k.c. Roszczenie powoda obejmujące nienależne świadczenie z tytułu spłaconych rat i opłat okołokredytowych nie obejmuje w okolicznościach niniejszej sprawy sytuacji przewidzianej w tym przepisie. W ocenie Sądu Okręgowego roszczenie strony powodowej w niniejszym postępowaniu nie może zostać zakwalifikowane jako nadużycie prawa z jej strony na podstawie art. 5 k.c. To nie strona powodowa odpowiada za wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych na podstawie art.
k.c., ale pozwana. Okoliczność, że strona powodowa realizuje swoje prawa na drodze sądowej po tylu latach od daty zawarcia umowy kredytu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia art. 5 k.c. Strona powodowa dochodząc od pozwanej zapłaty nie czyni ze swojego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Te wszystkie okoliczności wykluczają wniosek, że realizacja praw przez stronę powodową w niniejszym postępowaniu stanowi w jakimkolwiek zakresie naruszenie art. 5 k.c. Sąd Okręgowy za chybiony uznał zarzut przedawnienia roszczenia. Wskazał, że świadczenie strony powodowej, którego zwrotu domaga się w niniejszym postępowaniu, to świadczenie wynikające z nienależnego świadczenia z art. 410 k.c. – ogólniej z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Jest to jedno świadczenie obejmujące łącznie wszystkie wpłaty strony powodowej czynione na poczet wykonania umowy kredytu. Nie można kwalifikować go na podstawie art. 118 k.c. jako roszczeń obejmujących świadczenia okresowe, które ulegają przedawnieniu trzyletniemu. W ocenie sądu orzekającego termin przedawnienia roszczenia strony powodowej wynosił na podstawie art. 118 k.c. 10 lat, a po zmianie treści tego przepisu 6 lat. Żaden z tych terminów przedawnienia jeszcze skutecznie nie upłynął. Sąd Okręgowy ponadto podkreślił, że ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (poroku art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Z dowodów przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu wynika, że strona powodowa podjęła świadomą decyzję co do powołania się na całkowitą nieważność umowy składając pozew w niniejszej sprawie. Przed procesem strona powodowa nie składała pozwanej oświadczeń, z których wynikałoby, że traktuje sporną umowę kredytu za nieważną na skutek wyeliminowanie z niej klauzul abuzywnych. Wobec takich ustaleń termin przedawnienia roszczeń strony powodowej na podstawie art. 118 k.c. jeszcze nie upłynął. W tym stanie rzeczy roszczenie strony powodowej nie jest przedawnione. Sąd Okręgowy odnośnie wysokości roszczenia strony powodowej wskazał, że dla wyliczenia wysokości żądania zapłaty wystarczyło oparcie się na odpowiednim zaświadczeniu wystawionym przez pozwanego, w tym celu nie było podstaw do zasięgnięcia opinii biegłego sądowego. Działania w tym zakresie sprowadzały się do operacji rachunkowych na poziomie szkoły podstawowej – dodawanie i odejmowanie odpowiednich pozycji jak niżej, wynikających z dokumentów przedłożonych przez stronę powodową. Z powyższych dokumentów wynika, że strona powodowa świadczyła na rzecz pozwanej od dnia 1 września 2008 roku do dnia 31 stycznia 2020 roku łącznie kwotę 350123,03 złotych. Sąd Okręgowy wskazał, że strona powodowa jako wierzyciele z tytułu nienależnego świadczenia wniosła o zasądzenie na rzecz powódek kwoty dochodzonej pozwem w sposób solidarny, jednak nie okazało się to uzasadnione. Strona powodowa nie wskazała podstawy prawnej i faktycznej ewentualnej solidarności czynnej po stronie powodowej. Zgodnie z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli wynika to z ustawy lub z czynności prawnej. Po pierwsze, brak jest przepisu ustawy, który by po stronie powodów jako wierzycieli kreował solidarność czynną. Po drugie, taka podstawa prawna nie wynika z czynności prawnej – tu z umowy kredytu lub z jakiejkolwiek innej czynności prawnej. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że to powódka A. K. spłacała kredyt ze środków pochodzących w konsekwencji z jej majątku. O ile z zeznań powódki A. K. i jej matki D. R. wynika, że D. R. przekazywała córce – powódce A. K. pieniądze na spłatę kredytu przez pewien okres, przelewając na rachunek bankowy córki środki pieniężne, które następnie ta przekazywała na rzecz Banku tytułem spłaty kredytu, czy też matka sama dokonała kilka przelewów tytułem spłaty kredytu, to jednocześnie z zeznań powódek zgodnie wynika, że D. R. robiła to w celu pomocy córce i nie oczekiwała od niej zwrotu tych pieniędzy. De facto więc powódka D. R. cyklicznie dokonywała w ten sposób darowizn na rzecz córki A. K. tych środków pieniężnych (przelewając na jej rachunek bankowy te środki), które następnie ta przekazywała na rzecz spłaty kredytu. Również kilka przelewów dokonanych przez samą D. R. na rzecz Banku stanowiło wykonanie darowizny tych środków na rzecz córki – była to forma pomocy matki na rzecz córki. Z przesłuchania powódki D. R. nie wynika, że przekazywane przez nią pieniądze na spłatę kredytu stanowiły z jej strony wolę wykonania własnego zobowiązania względem Banku, a przeciwnie, świadczyła celem umorzenia zobowiązania córki. Wszystkie więc świadczenia na rzecz Banku pochodzące pierwotnie z majątku powódki D. R., przy przyjęciu, że stanowiły przedmiot uprzedniej darowizny na rzecz córki, pochodziły z majątku powódki A. K.. Ta konkluzja w konsekwencji była podstawą przyjęcia przez Sąd orzekający, że osobą zubożoną w wykonaniu umowy kredytu była tylko powódka A. K., skoro w zakresie kwot na spłatę kredytu pochodzących u źródła od matki, kwoty te najpierw na skutek darowizny weszły do majątku tej powódki, a następnie zostały przekazane na rzecz Banku tytułem spłaty kredytu. Kilka bezpośrednich przelewów powódki D. R. na rzecz Banku stanowiło wykonanie darowizny na rzecz córki w celu umorzenia córki zobowiązania. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że po stronie powódki D. R. i M. R. brak było legitymacji czynnej do dochodzenia zwrotu świadczenia nienależnego, co spowodowało, że powództwo powódek D. R. i M. R. o zapłatę podlegało oddaleniu. Sąd Okręgowy wskazał, że o odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Świadczenie z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. jest świadczeniem bezterminowym, zatem na podstawie art. 455 k.c. powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. W ocenie Sądu Okręgowego świadczenie nienależne powinno zostać spełnione przez pozwaną w terminie 14 dni od daty doręczenia wezwania do zwrotu świadczenia nienależnego. W okolicznościach sprawy termin 14 dniowy uznano za adekwatny do pojęcia „niezwłoczności” w rozumieniu art. 455 k.c. Odpowiednio termin ten z punktu widzenia stanu opóźnienia pozwanej liczono odnośnie należności, w stosunku do których pozwana została wezwana ewentualnie przed procesem. Przed procesem strona powodowa nie wyzwała strony pozwanej do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem – brak ku temu jakichkolwiek dowodów. Za pierwsze skuteczne doręczenie stronie pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem uznano doręczenie stronie pozwanej odpisu pozwu w niniejszej sprawie, co nastąpiło w dniu 5 października 2020 roku. Doliczając do wskazanej daty okres 14 dni jako niezwłoczny na spełnienie świadczenia w rozumieniu art. 455 k.c., pozwana popadła w opóźnienie w spełnieniu świadczenia od dnia 20 października 2020 roku Powyższe uzasadniało zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty należności głównej od dnia 20 października 2020 roku do dnia zapłaty, o czym orzeczono w punkcie I wyroku. W pozostałym zakresie roszczenie odsetkowe podlegało oddaleniu. Sąd Okręgowy uznał za niezasadny podniesiony przez stronę pozwaną zarzut zatrzymania. Sąd Okręgowy przytoczył treść art. 496 k.c. i art. 497 k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że ma świadomość sporu doktrynalnego czy w okolicznościach stwierdzenia nieważności umowy kredytu zarzut zatrzymania na podstawie art. 497 k.c. w związku z art. 496 k.c. może w ogóle być skutecznie podnoszony, a to z uwagi na sporność stanowisk czy umowa kredytu w rozumieniu art. 69 ustawy Prawo bankowe jest umową wzajemną. Nie wdając się w szczegóły sporu na tym tle Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Najwyższego w tym względzie, a wyrażone w uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, gdzie stwierdzono, że zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych w przypadku nieważności umowy kredytu zapobiega w znacznej mierze przewidziane w art. 497 w związku z art. 496 k.c. prawo zatrzymania otrzymanego świadczenia, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Wbrew pozorom możliwości skorzystania z tego prawa (co wymaga złożenia oświadczenia woli) nie przekreśla stwierdzenie, że w zakresie, w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek), nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy. Nasuwa się bowiem myśl, że z punktu widzenia art. 497 w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius. Zatem przyjmując na Sądem Najwyższym możliwość powołania się przez pozwaną na zarzut zatrzymania w niniejszym postępowaniu, Sąd Okręgowy stwierdził jednocześnie, że strona pozwana zrobiła to nieskutecznie, co wykluczało dokonanie odpowiedniego zastrzeżenia w wyroku będącego realizacją zarzutu zatrzymania. Zarzut zatrzymania nie mógł odnieść zamierzonego przez stronę pozwaną skutku, albowiem strona pozwana nie wykazała (art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c.), aby skutecznie złożyła oświadczenie prawnomaterialne w przedmiocie realizacji swojego prawa zatrzymania. Sąd Okręgowy wskazał, że możliwość skorzystania z tego prawa zatrzymania wymaga złożenia oświadczenia woli w tym przedmiocie. Jest to oświadczenie prawnomaterialne. Pełnomocnik procesowy powołał taki zarzut procesowy w piśmie procesowym, ale nie wskazał z jakiego oświadczenia prawnomaterialnego i z jakiej daty wynika ten zarzut procesowy. Nadto pełnomocnik procesowy pozwanego podnosząc ten zarzut nie miał pełnomocnictwa do samodzielnego składania w imieniu pozwanego Banku oświadczeń prawnomaterialnych. Załączone do odpowiedzi na pozew pełnomocnictwo pozwanego Banku jak na karcie 85 jest typowym pełnomocnictwem procesowym, z jego treści nie wynika, aby pełnomocnik procesowy był uprawniony do składania oświadczeń prawnomaterialnych, w tym dotyczących skorzystania przez pozwany Bank z prawa zatrzymania. Strona pozwana nie wykazała także, aby pełnomocnik powodów posiadał pełnomocnictwo do odbioru w imieniu powodów oświadczeń prawnomaterialnych. Sąd Okręgowy wskazał, że stan faktyczny niniejszej sprawy ustalono na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony i na podstawie przesłuchania strony powodowej, świadka C. K., świadka B. F. i świadka R. D.. Zeznania świadka R. D. i B. F. nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem te osoby – pracownicy pozwanego Banku – nie dokonywali żadnych czynności ze stroną powodową. Sąd Okręgowy na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 k.p.c. pominął wniosek dowodowy strony powodowej i strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Szczegółowa analiza okoliczności na jakie strony zgłosiły dowód z opinii biegłego sądowego doprowadziły Sąd Okręgowy do przekonania, że wnioski te należy pominąć, albowiem dotyczyły one faktów nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy jak również dowód ten był nieprzydatny do wykazania faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Rozstrzygnięcie sprawy sprowadzało się do zagadnień prawnych oraz do wyliczeń matematycznych w zakresie żądania zapłaty, co nie wymagało wiadomości specjalnych jakimi dysponuje biegły sądowy. W zakresie roszczenia o zapłatę wystarczyło tylko oparcie się o zaświadczenie wydane przez pozwaną. Sąd Okręgowy wskazał, że w przedmiocie zwrotu kosztów procesu orzeczono na zasadzie art. 100 k.p.c., zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu odpowiednio do wyniku sprawy (rozliczenie kosztów procesu pomiędzy powódką A. K. a pozwaną) i na zasadzie art. 98 k.p.c. (rozliczenie kosztów procesu pomiędzy powódkami D. R. i M. R. a pozwaną). Wskazał, że przedmiotem żądań pozwu były dwa roszczenia – o ustalenie i zapłatę. Mimo że po stronie powodów były trzy podmioty reprezentowane przez tego samego adwokata, to Sąd Okręgowy uznał, że stronie powodowej należy się zwrot kosztów procesu sprowadzających się do wynagrodzenia jednego pełnomocnika. Wskazał, że stosownie do treści art. 105 § 1 k.p.c. współuczestnicy sporu zwracają koszty procesu w częściach równych. Zatem w zakresie przegranego procesu powódki jako współuczestnicy sporu powinny zwrócić stronie pozwanej koszty procesu w częściach równych. Wskazał, że na koszty procesu strony powodowej składały się: uiszczona opłata od pozwu w wysokości 1000 złotych, wynagrodzenie pełnomocnika powodów w osobie adwokata w wysokości 10800 złotych na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz uiszczona opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w wysokości 17 złotych. Razem koszty procesu strony powodowej wyniosły kwotę 11817 złotych. Zatem co do zasady każda z powódek poniosła koszty procesu w wysokości 3939 złotych. Na koszty procesu strony pozwanej składały się: wynagrodzenie pełnomocnika powodów w osobie radcy prawnego w wysokości 10.800 złotych na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Co do zasady na podstawie art. 105 § 1 k.p.c. każda z powódek powinna w przypadku przegranej sprawy zwrócić stronie pozwanej po 3605,66 złotych. Powódka A. K. wygrała sprawę w około 50 %, porównując łącznie wartość roszczenia o ustalenie i o zapłatę i biorąc pod uwagę, że roszczenie o ustalenie podlegało oddaleniu w całości. Porównanie stosunku w jakim powódka A. K. wygrała sprawę (około w 50 %) oraz wysokość kosztów procesu poniesionych przez powódkę i pozwaną (odpowiednio w zakresie 1/3 kosztów procesu po każdej ze stron) było podstawą wzajemnego zniesienia kosztów procesu pomiędzy powódką A. K. a pozwaną w punkcie III wyroku (art. 100 k.p.c.). W punkcie IV wyroku orzeczono w przedmiocie kosztów procesu na zasadzie art. 98 k.p.c. – rozliczenie kosztów procesu pomiędzy powódkami D. R. i M. R. a pozwaną. Te powódki przegrały sprawę w całości, zatem są zobowiązane do zwrotu na rzecz strony pozwanej kosztów procesu na zasadzie art. 98 k.p.c. w związku z art. 105 § 1 k.p.c. w częściach równych. O odsetkach ustawowych za opóźnienie, zasądzonych od kosztów procesu, orzeczono zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana, zaskarżając go w części, to jest w zakresie punktów pierwszego i trzeciego Pozwana zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi: 1/ nierozpoznanie istoty sprawy
poprzez dokonanie dowolnej i nieuprawnionej wykładni treści wniosku kredytowego oraz pozostałych postanowień umowy kredytu, w tym Regulaminu, po wyeliminowaniu z niej klauzul rzekomo niedozwolonych, prowadzącej do rezultatów sprzecznych z ich obiektywnym brzmieniem oraz intencjami stron, to jest że:
że należy dokonać wykładni pozostałej części spornej umowy kredytu w zgodzie z przepisami prawa polskiego. Rezultatem takiej wykładni jest ustalenie, że strony zobowiązane rozliczać się zgodnie z kursem zwyczajowym dla przeliczeń walutowych, tj. wg średniego kursu NBP dla franka szwajcarskiego. Przy czym nie dochodzi tu do niedozwolonego „zastępowania" klauzuli niedozwolonej inną treścią, lecz do wykładni nadal obowiązującej części umowy kredytu po to, aby określić jej aktualną treść, a w tym prawa i obowiązki jej stron. Względnie, skoro skutkiem abuzywności postanowień o stosowaniu kursu z tabeli kursowej banku ma być jak twierdzi Sąd meriti „upadek indeksacji w całości" (a więc również w zakresie wyznaczania oprocentowania zmiennego integralnie związanego z indeksacją), to logiczną konsekwencją powyższego przy dokonywaniu wykładni umowy z pominięciem postanowień umowy składających się na indeksowanie kredytu do waluty CHF, jest posłużenie się treścią regulaminu do wyznaczenia oprocentowania zmiennego właściwego dla kredytów nieindeksowanych - co zostało objęte treścią konsensusu stron przy zawarciu umowy wobec określenia w regulaminie sposobu oprocentowania kredytów nieindeksowanych do waluty obcej. Warto nadmienić, że strona powodowa jak twierdzi chciała zawrzeć kredyt złotowy, również Bank takie kredyty złotowe oprocentowane stawką WIBOR miał w dacie umowy w swojej ofercie, brak jest więc przeszkód dla utrzymania umowy jako kredytu złotowego oprocentowanego wstawką opartą na WIBOR, gdyż strony obiektywnie taką umowę mogły zawrzeć; e. art.
oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez „rozciągnięcie" skutku abuzywności na postanowienia, których abuzywności sąd nie stwierdził (m.in. w zakresie postanowienia aneksu normy, w którym strony zmieniły sporne postanowienia, w tym uzgodniły, że będą rozliczać się z pominięciem kwestionowanej tabeli kursowej, tj. po kursie sprzedaży NBP), podczas gdy zgodnie z przepisami prawa, umowa w części nie objętej abuzywnością winna dalej obowiązywać-w konsekwencji oznacza to, że umowę oceniając na datę wyrokowania da się wykonać z pominięciem kwestionowanych postanowień o stosowaniu w rozliczeniach kursu z tabeli banku, co z kolei oznacza brak podstaw do stwierdzania jej upadku; f. art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. poprzez
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.