oraz art. 385 2 k.c. w kontekście dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, stwierdzając, że kwestionowane przez powodów klauzule zawarte w umowie kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...) z dnia 12 czerwca 2007 r. dotyczące ryzyka walutowego oraz indeksacji – są klauzulami abuzywnymi. Zdaniem Sądu I instancji zostały spełnione przesłanki do uznania, że powodowie posiadali status konsumenta. Strona pozwana nie wykazała, by cel nabycia kredytowanej nieruchomości związany był z prowadzeniem przez powoda jego działalności gospodarczej. Także z zawartej umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...) nie wynika, by powód zawierając ją działał jako przedsiębiorca. Nie każde działanie przedsiębiorcy dokonywane w trakcie prowadzenia przez niego działalności jest z nią związane. Przedsiębiorcy mogą dokonywać czynności prawnych niezwiązanych z prowadzoną działalnością, jako osoby prywatne i w takim też charakterze występował P. M. zawierając z pozwaną umowę kredytu. Jednocześnie Sąd ten nie miał wątpliwości, że warunki umowy poza wskazaniem kwoty jakiej uzyskaniem byli zainteresowani powodowie, rodzajem raty (malejąca czy równa) i okresu na jaki miało być zaciągnięte przedmiotowe zobowiązanie – były nienegocjowane (nie były indywidualnie uzgadniane). Pozostałe postanowienia zostały przejęte ze stosowanego u strony pozwanej wzorca umownego. Powszechnie wiadomym jest, że co do zasady postanowienia zawarte we wzorcach umownych nie podlegają negocjacji lub podlegają negocjacjom jedynie w niewielkim zakresie. Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane przez powodów klauzule umowne określają główne świadczenia stron. Mechanizm indeksacji kredytu do waluty obcej wpływał na wysokość rat kredytu w złotych polskich spłacanych przez powodów. Po pierwsze, poprzez przeliczenie kwoty kredytu wypłaconej powodom w walucie złoty polski na walutę CHF po kursie wskazanym w umowie dochodziło do ustalenia kwoty kapitału kredytu w walucie CHF, jaka miała zostać przez powodów spłacona, stanowiącej podstawę do ustalenia wysokości poszczególnych rat kapitałowych w walucie CHF. Po drugie, poprzez przeliczanie kwoty poszczególnych rat wyrażonych w CHF na walutę złoty polski po kursie wskazanym w umowie dochodziło do ustalenia wysokości rat spłacanych finalnie przez powodów. Zastosowanie mechanizmu indeksacji kredytu do waluty obcej pozwalało na ustalenie oprocentowania kredytu w odniesieniu do stawki referencyjnej adekwatnej do tej waluty – w przypadku przedmiotowej umowy stawką tą był LIBOR 3-miesięczny. Mechanizm indeksacji kredytu do waluty obcej kształtował więc w sposób bezpośredni zasady, według których powodowie spełniali swoje podstawowe obowiązki wynikające z umowy kredytu – czyli obowiązek spłaty kredytu oraz obowiązek spłaty odsetek. Na dzień zawarcia przez strony umowy kredytu w ustawie prawo bankowe nie istniało pojęcie kredytu indeksowanego, ani kredytu denominowanego. Pojęcia te zostały wprowadzone dopiero ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw i weszły w życie z końcem sierpnia 2011 r. Nawet ta zmiana nie wprowadziła definicji tych pojęć. Zatem zawierając umowę, w której zawarto zapisy dotyczące indeksacji klienci mieli tylko informację, iż złotówkowy kredyt odnosi się do CHF, ale nie byli poinformowani, w jaki sposób następowały przeliczenia i jakie wiąże się z tym ryzyko. Tym większy ciążył na banku jako profesjonaliście ciężar związany z jasnym i rzetelnym uzgodnieniem warunków umowy, przekazaniem konsumentowi informacji o ryzyku związanym z tak ukształtowaną przez bank umową. Następnie wobec ustalenia, że klauzule abuzywne dotyczyły głównych świadczeń stron konieczne było ustalenie, czy ich treść była jednoznaczna. W tym zakresie Sąd Okręgowy stwierdził, że podczas spotkań przed zawarciem umowy powodom nie tłumaczono zasad funkcjonowania kredytu indeksowanego, w tym także tego po jakich kursach dojdzie do wypłaty środków z kredytu, ani jak będzie on spłacany. Umowa była tak skonstruowana, że w chwili jej zawarcia – w chwili podpisania, istniało porozumienie, iż bank w sposób zupełnie arbitralny ustala wysokość kursu po którym zostanie dokonane przeliczenie. Algorytm przeliczenia udzielonego kredytu w złotówkach na CHF wg. wg. kursu kupna dewiz dla CHF i następnie spłacanych w złotówkach ratach po uprzednim przeliczeniu na CHF wg. kuru sprzedaży dewiz dla CHF, odwołujący się do tabeli kursowej banku, rażąco ukształtował prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Odwołanie do kursów kupna i sprzedaży walut obowiązujących w banku w chwili wypłaty (wykorzystania kredytu) lub spłaty oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W przedmiotowej sprawie z treści zarówno §2 ust. 2, jak i § 4 ust. 1a umowy wynika, że kwota kredytu waloryzowanego w CHF lub jego transzy miała zostać określona wg. kursu kupna dewiz dla w/w waluty zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub jego transzy. Natomiast zgodnie z § §9 ust. 2 i ust.6 umowy kredytu spłata kapitału i odsetek miała następować w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo odsetkowych wg. kuru sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu spłaty, która miała następować w dniu 15 każdego miesiąca począwszy od 15 stycznia 2008 r. Nie wskazano żadnych wytycznych w oparciu, o które kurs ten miałby zostać wyznaczany. Definicji powyższych zapisów nie zawierał także regulamin kredytowania pt. ”Ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w (...) Banku S.A.”. Żeby kredytobiorcy mogli ocenić wysokość kursów waluty CHF stosowanych do przeliczania zobowiązań z tytułu umowy oraz zakres wahań tych kursów, należałoby zawrzeć w umowie informacje, które wskazywałyby: jakie czynniki wpływają na kształtowanie się kursów sprzedaży i kupna dewiz dla CHF w „Tabeli kursów” Banku; gdzie znaleźć informacje o tych czynnikach; czy wysokość tych kursów jest w jakikolwiek sposób limitowana (czy kurs nie może wzrosnąć powyżej określonego poziomu lub spaść poniżej określonego poziomu). Takie informacje nie zostały także przedstawione powodom przez pracowników Banku przed podpisaniem umowy kredytu. Mechanizm indeksacji kwoty kredytu do waluty CHF powodował zaś, że wysokość obciążenia powodów związanego ze spłatą kredytu (które to obciążenie należy oceniać w odniesieniu do kwot w walucie złoty polski) w całym okresie 25 lat obowiązywania umowy podlegać mogła dużym wahaniom zarówno na korzyść, jak i niekorzyść powodów, tak w krótkich, jak i dłuższych okresach czasu. Także kursy kupna i sprzedaży CHF określone w „Tabeli kursów” wpływały bezpośrednio na wysokość obciążania finansowego powodów z tytułu umowy kredytu. Służyły one bowiem do wyliczania zobowiązania powodów, wysokości salda zadłużenia oraz wysokości raty kapitałowo-odsetkowej. Jednocześnie wobec braku określenia jakichkolwiek zasad, według których kształtowany miał być kurs kupna i sprzedaży CHF wskazany w „Tabeli kursów” kurs ten mógł być kształtowany w sposób dowolny. Jednocześnie powodowie nie mogli w żaden sposób zweryfikować, czy kursy kupna i sprzedaży dewiz stosowane przez Bank są prawidłowe. W umowie nie określono przecież żadnych kryteriów, według których mogliby tą prawidłowość oceniać. W ocenie Sądu Okręgowego strona pozwana w żaden sposób nie wykazała by informacja przekazana przez kredytodawcę powodom w zakresie ryzyka kursowego była wyczerpująca. Oświadczenia zawarte w umowie tj. w §9 ust. 2 oraz § 11 ust. 4 i 5 umowy nie mogły zostać uznane za wystarczające poinformowanie konsumentów o ryzyku, tak by mogli oni w sposób świadomy co do wszystkich konsekwencji, przyjąć na siebie takie ryzyko. Strona pozwana nie wykazała, by powodom przedstawiano jakiekolwiek wykresy ukazujące zmiany wartości franka szwajcarskiego w czasie. Nie wykazano także, by przedstawiono im wyliczenia wskazujące jak wysokość rat kredytowych oraz wysokość salda zadłużenia uzależniona jest od kursu waluty, ani tego jak zastosowanie kursów kupna i sprzedaży dewiz mają wpływ na wysokość ich zobowiązania. Powyższe doprowadziło bezpośrednio do wniosku, że informacje, które Bank przekazał powodom na etapie przed zawarciem umowy kredytu, nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdali sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnych skutków. Co więcej, mechanizm indeksacji kwoty kredytu do waluty obcej minimalizował zagrożenie związane z ryzykiem kursowym po stronie Banku. Kredyty indeksowane do walut obcych były ujmowane w sprawozdaniach finansowych banków jako kredyty walutowe, a Bank uzyskiwał środki na pokrycie tych kredytów nie w walucie złoty polski, lecz w walucie indeksacji. Mechanizm indeksacji w umowach kredytu był skonstruowany w taki sposób, że niezależnie od wysokości kursów waluty CHF do waluty złoty polski Bank otrzymywał od kredytobiorców kwoty rat w walucie złoty polski odpowiadające wartością kwocie raty wyrażonej w walucie CHF – czyli że w każdym wypadku kwoty otrzymane od powodów tytułem spłaty rat kredytu pokryją zobowiązania Banku zaciągnięte celem sfinansowania kredytu. Natomiast zagrożenie związane z ryzkiem kursowym po stronie powodów nie było w żaden sposób ograniczone. Powodom wypłacono kwotę kredytu w złotówkach i w taki sposób oni regulowali swoje comiesięczne zobowiązanie. W umowie kredytu nie było żadnego mechanizmu, który gwarantowałby, że przy zmianach kursów waluty CHF obciążenie powodów z tytułu spłaty kapitałowej części rat kredytu nie będzie wzrastało i że ostatecznie kwota spłaconych przez powodów rat kapitałowych kredytu w walucie złoty polski nie przekroczy wypłaconego im kapitału kredytu. Ryzyko kursowe zostało więc rozłożone pomiędzy stronami w nierównomierny sposób. Ten brak równomierności w ponoszeniu ryzyka kursowego nie był powodom wiadomy, ponieważ nie uzyskali na ten temat żadnych informacji od Banku. W ocenie Sądu I instancji brak należytego poinformowania powodów przez Bank o ciążącym na nich ryzyku kursowym przy jednoczesnym przerzuceniu potencjalnych niekorzystnych skutków związanych z istnieniem tego ryzyka z Banku na powodów świadczy o tym, że postanowienia umowy kształtujące mechanizm indeksacji uznać należy za rażąco naruszające interesy powodów jako konsumentów. W przedmiotowej sprawie zaniedbania Banku w zakresie przedstawienia powodom odpowiedniej informacji o ryzyku kursowym związanym z umową kredytu indeksowanego do waluty CHF i jego potencjalnych skutkach doprowadziły do tego, że powodowie zdecydowali się zaciągnąć taki kredyt nie zdając sobie w pełni sprawy z zakresu ryzyka kursowego i związku pomiędzy ryzkiem kursowym i rozmiarem obciążeń powodów związanych z umową. Powodom została więc odebrana możliwość podjęcia rozsądnej i przemyślanej decyzji, opartej na pełnym rozważeniu wad i zalet zaproponowanej im umowy kredytu, co rażąco naruszyło ich interesy. Podobnie jak ukształtowanie klauzuli indeksacyjnej, gdzie brak było możliwości określenia potencjalnej wysokości kursów kupna i sprzedaży dewiz dla CHF, od których zależała wysokość salda kredytu wyrażonego w CHF oraz wysokość rat kredytu wyrażonych w CHF i spłacanych w walucie złoty polski. Bowiem nie pozwalała ona powodom na racjonalną ocenę ekonomicznego obciążenia związanego z umową kredytu oraz uniemożliwiała im weryfikację prawidłowości ustalanych przez Bank kursów kupna i sprzedaży CHF, a tym samym prawidłowości rozmiaru nałożonych na nich obciążeń finansowych z tytułu umowy. Jednocześnie pozostawienie ustalania Tabel kursowych w wyłącznej gestii Banku, tworzyło szerokie pole do nadużyć Banku na szkodę konsumenta i burzyło tym samym równowagę kontraktową między stronami. Również ukształtowanie mechanizmu indeksacji w taki sposób, że ryzyko kursowe z nim związane tworzyło zagrożenia wyłącznie po stronie kredytobiorców przy jednoczesnym zabezpieczeniu interesów Banku nie mogło zostać ocenione pozytywnie pod kątem ochrony interesów konsumentów. Takie ukształtowanie mechanizmu indeksacji w sposób ewidentny godzi w te interesy. Jednocześnie postanowienia umowy kształtujące mechanizm indeksacji były sprzeczne z dobrymi obyczajami. Dobre obyczaje wymagają, aby pozycja kontraktowa konsumenta i przedsiębiorcy była równoważna, a jeżeli równoważna nie jest – żeby uprzywilejowanie którejkolwiek ze stron miało racjonalne i sprawiedliwe uzasadnienie. Tymczasem przerzucenie ryzyka kursowego z Banku na konsumenta narusza równowagę kontraktową stron i prowadzi do niczym nieuzasadnionego uprzywilejowania interesów przedsiębiorcy kosztem interesów konsumentów. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że w dotychczasowym orzecznictwie kształtują się dwie linie orzecznicze. Jedna zmierza w kierunku nieważności umowy, druga w kierunku wyeliminowania całej klauzuli waloryzacyjnej, przyjęcia kredytu złotowego, a następnie zastosowania oprocentowania LIBOR do ww. kwoty wyrażonej w złotych. W świetle stanowiska konsumentów akceptujących uznanie umowy za nieważną, świadomych konsekwencji jej unieważnienia, w ocenie Sądu Okręgowego istniały podstawy do uznania umowy za nieważną. Na gruncie art. 410 § 2 k.c., z uwagi na nieważność umowy kredytu środki finansowe wpłacone przez powodów stronie pozwanej tytułem spłaty rat kredytu stanowiły świadczenie nienależne. Na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. strona pozwana jest więc zobowiązana do zwrotu powodom M. M. i P. M. wszelkich kwot świadczonych przez nich tytułem spłaty rat kredytu. Bezspornym pomiędzy stronami było, że powodowie w związku z wykonywaniem umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...) iż w okresie 15 lipca 2007 r do 17 września 2018 r. uiścili na rzecz Banku kwoty w łącznej wysokości 337 202,22 zł i 191 940,00 CHF, a więc kwoty równe tym żądanym przez nich w pozwie. Odnosząc się do podniesionego przez pozwaną (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. ewentualnego zarzutu potrącenia zgłoszonego w odpowiedzi na pozew przez pełnomocnika pozwanej, Sąd Okręgowy wskazał, iż nie mógł on zostać uwzględniony. Co prawda pełnomocnik strony powodowej posiadał umocowanie do składania w imieniu Banku oświadczeń materialnoprawnych, w tym oświadczenia o potrąceniu, lecz pełnomocnik powodów nie posiadał umocowania do przyjmowania w imieniu powodów oświadczeń materialnoprawnych. Brak umocowania pełnomocnika powodów do przyjmowania w ich imieniu oświadczeń materialnoprawnych był wiadomy pełnomocnikowi strony pozwanej – miał on bowiem wgląd w odpis pełnomocnictwa udzielonego przez powodów, który został przesłany pozwanej wraz z pozwem. Ponadto pełnomocnik powodów pośrednio wskazał na powyższe w replice do odpowiedzi na pozew, która została przez niego bezpośrednio przesłana pełnomocnikowi pozwanej. Pomimo tego ani pełnomocnik strony pozwanej, ani sama strona pozwana nie złożyli oświadczenia o potrąceniu bezpośrednio powodom. Pełnomocnik strony pozwanej i strona pozwana znali adres korespondencyjny powodów i mieli możliwość kontaktu z powodami podczas rozprawy w dniu 23 listopada 2021 r., kiedy powodowie byli przesłuchiwani. Nic nie stało więc na przeszkodzie, aby strona pozwana lub jej pełnomocnik złożyli oświadczenie o potrąceniu bezpośrednio powodom. Skoro jednak do tego nie doszło, oświadczenia o potrąceniu złożonego przez pełnomocnika strony pozwanej pełnomocnikowi powodów nie można uznać za skuteczne. W zakresie zarzutu zatrzymania z art. 496 k.c. złożonego przez pełnomocnika strony pozwanej w odpowiedzi na pozew Sąd I instancji wskazał, że także nie może zostać uwzględniony z przyczyn analogicznych co przy zarzucie potrącenia (brak umocowania pełnomocnika powodów do przyjmowania w ich imieniu oświadczeń materialnoprawnych, brak złożenia oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania bezpośrednio powodom). Przechodząc do analizy zgłoszonego przez pozwaną zarzutu przedawnienia, Sąd Okręgowy wskazał, że został on zgłoszony przez stronę pozwaną wyłącznie na wypadek przyjęcia przez Sąd dopuszczalności tzw. „odfrankowienia” umowy kredytu – czyli uwzględnienia przez Sąd roszczenia ewentualnego zgłoszonego przez powodów. Skoro Sąd uwzględnił roszczenie główne, zarzut przedawnienia nie może zostać uwzględniony, gdyż w ogóle nie dotyczy tego roszczenia. Dodatkowo zauważył, że zgodnie z art. 118 k.c. roszczenie powodów o zwrot kwot wpłaconych stronie pozwanej tytułem spłaty kredytu podlega 6-letniemu terminowi przedawnienia. Jako że zobowiązanie do zwrotu świadczenia nienależnego jest zobowiązaniem bezterminowym, którego wymagalność zależy od wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia, bieg terminu przedawnienia roszczenia należy liczyć od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. W ocenie Sądu czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia nie może być liczony od chwili, w której powodowie dokonywali poszczególnych nadpłat. O ile poszczególne kwoty żądane przez powodów były wymagalne w chwili płatności poszczególnych rat, to pełna kwota roszczenia (uwzględniająca kwoty zapłaconych odsetek) została skonkretyzowana z chwilą zapłaty ostatniej raty kredytu, tj. 17 września 2018 r. Tym samym od tej daty przyjąć należy początek biegu terminu przedawnienia jako daty czynności o której mowa w art. 120 §1 zd.2 k.c. Mając na uwadze, ze powództwo w niniejszej sprawie zostatało złożone 25 sierpnia 2020 r. do przedawnienia nie doszło. Odnosząc się natomiast do zarzutów pozwanej w zakresie domniemanej solidarności po stronie powodów, co skutkować miało oddaleniem powództwa Sąd Okręgowy wskazał, że nie ma mowy o solidarności zobowiązania. Ustawodawca, bowiem wyraźnie postanowił, kiedy zobowiązanie jest solidarne (art. 369 k.c.). Przytoczona zasada odnosi się zarówno do biernej solidarności dłużników, jak też solidarności czynnej wierzycieli. Solidarność czynna (solidarność wierzycieli) może zatem wynikać z przepisu ustawy lub z czynności prawnej. De lege lata brak jest jednak przepisów statuujących czynną solidarność wierzycieli; obecnie solidarność taka nie występuje ex lege w żadnym stosunku zobowiązaniowym. Jednocześnie z dokumentów przedłożonych do akt niniejszej sprawy nie wynika by powodowie pozostawali w innym ustroju majątkowym niż wspólność ustawowa małżeńska. Zaś w przypadku wspólności majątkowej małżeńskiej ustawodawca stroni od zastrzeżenia solidarności czynnej małżonków, gdy występują oni w roli wierzycieli. Zarazem nie wolno tutaj sięgać do nieuzasadnionego zastosowania przepisu art. 370 k.c. Nadto ze względu na występującą łączną wspólność majątku małżeńskiego nie można także, w razie zasądzenia należnego świadczenia, rozdzielać go na części przypadające każdemu z małżonków. Do istoty takiej wspólności, określanej mianem "wspólności bezudziałowej", należy bowiem zaniechanie określenia wielkości udziałów przypadających każdemu z małżonków (zob. E. Gniewek, O wadliwościach stosowania zasad solidarności czynnej w postępowaniu sądowym - uwag kilka, Monitor Prawniczy, 2009 r., nr 3). W rozpoznawanej sprawie zasadnym więc było zasądzenie świadczenia łącznie na rzecz powodów, bez zastosowania konstrukcji zasądzenia solidarnego, ale też bez rozdzielania świadczenia na części przypadające każdemu z małżonków. W dniu 27 kwietnia 2020 r. powodowie wystosowali do pozwanej pismo reklamacyjne wraz z wezwaniem do zapłaty. Pozwana odpowiedziała na nie pismem z dnia 22 czerwca 202 r. Tym samym od tego dnia Bank pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia na rzecz powodów, uzasadniając naliczenie odsetek ustawowych za opóźnienie na mocy art. 481 § 1 i 2 k.c. Tym samym Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 337 202,22 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 22 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 191 940,00 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 22 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podst. art. 98 § 1 i 3 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Strona pozwana jako przegrywająca sprawę w całości zobowiązana jest do zwrotu powodom wszelkich poniesionych przez nich kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw w łącznej wysokości 11 834,00 zł, na które złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1 000,00 zł, wynagrodzenie dla profesjonalnego pełnomocnika powodów w osobie adwokata w kwocie 10 800,00 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 34,00 zł. Na powyższy wyrok apelację wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że: a. Sąd Okręgowy naruszył 58 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że Pozwany nie wywiązał się należycie z obowiązków udzielenia Powodom rzetelnej informacji w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego, co skutkowało powzięciem przez Powodów niekorzystnej decyzji o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego kursem CHF, związanego z nieograniczonym ryzykiem walutowym, który to sposób zawarcia przedmiotowej umowy powoduje, że w ocenie Sądu, jest ona sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a co za tym idzie Umowa kredytu jest nieważna w całości, podczas gdy z Umowy kredytu jednoznacznie wynika fakt stosowania dwóch różnych kursów CHF oraz powiązanie wysokości zobowiązania Powoda z wartością waluty CHF, a ponadto Umowa kredytu z tej przyczyny nie może zostać uznana za nieważną, gdyż jest okolicznością powszechnie znaną, że ryzyko kursowe ma ze swej natury charakter nieograniczony, a nadto rzekome zastosowanie nieuczciwych warunków umownych mogłoby co najwyżej być rozpatrywane z punktu widzenia przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (385
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu indeksowanego do CHF rozumiane jako jednostki redakcyjne, podczas gdy zgodnie z art.
przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych i należy odróżnić normę wprowadzającą mechanizm indeksacji, z którego wynika ryzyko walutowe (Klauzula Ryzyka Walutowego) oraz normy określającej w jaki sposób ustalany będzie kurs waluty obcej na potrzeby operacji związanych z indeksowaniem przy wypłacie i przy spłacie kredytu (Klauzula Kursowa); c. Sąd Okręgowy naruszył art.
poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień Umowy kredytu dotyczących indeksacji, w tym Klauzulę Ryzyka Walutowego oraz Klauzulę Kursową, podczas gdy Klauzula Ryzyka Walutowego nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż określa ona główny przedmiot świadczenia i została sformułowana w sposób jednoznaczny; d. Sąd Okręgowy naruszył art.
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno Klauzulę Ryzyka Walutowego, jak i Klauzulę Kursową przyjmując, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta z powodu nieuzasadnionego stosowania dwóch różnych kursów waluty oraz prawa banku do ustalania tych kursów bez sprecyzowania jasnych i obiektywnych kryteriów, co prowadzi do swobody kształtowania przez bank wysokości zobowiązania kredytowego, gdy normy te nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, a nawet gdyby przyjąć, że wskazana powyżej okoliczność jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i narusza interesy konsumenta, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie Klauzuli Kursowej, a nie Klauzuli Kursowej i Klauzuli Ryzyka Walutowego łącznie; e. Sąd Okręgowy naruszył art.
poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że okoliczność rzekomo niedostatecznego poinformowania Powoda w Umowie kredytu i dokumentach związanych z jej zawarciem o rzeczywistym zakresie ryzyka walutowego przesadzają, że postanowienia Umowy kredytu dotyczące ryzyka walutowego były sformułowane niejednoznacznie, gdyż jest okolicznością powszechnie znaną, że ryzyko kursowe ze swej natury ma charakter nieograniczony; na wypadek przyjęcia, że Klauzula Kursowa jest abuzywna strona pozwana zarzuciła, że: f. Sąd Okręgowy naruszył art.
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień Umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez Klauzuli Ryzyka Walutowego oraz Klauzuli Kursowej, podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez Klauzuli Kursowej; g. Sąd Okręgowy dokonał błędnej wykładni art. 385
poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Okręgowy pominął, że Umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Pr. Bank; na wypadek przyjęcia, że po usunięciu Klauzuli Kursowej Umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, strona pozwana zarzuciła, że: i. Sąd Okręgowy naruszył art. 385
i następnych k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych mają charakter szczególny w stosunku do tych norm kodeksu cywilnego, na podstawie których można ustalić nieważność czynności prawnej jako niezgodnej z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Stanowią one implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać ich wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 VI 2016 r., C-377/14). Przewidziana przez art.
k.c. sankcja bezskuteczności wobec konsumenta niedozwolonego postanowienia umownego ma dla jego interesu i pozycji wobec drugiej - silniejszej strony kontraktu działanie ochronne. Na jej podstawie konsumenci są chronieni przed upadkiem całej umowy. Co więcej, mogą również zrezygnować z przysługującej im ochrony prawnej przed nieuczciwymi postanowieniami umowy, co spowoduje, że to oni decydują o tym, czy ich interes przemawia dostatecznie za tym, że pomimo abuzywności niektórych spośród postanowień, umowa będzie nadal obwiązywać. Wbrew argumentacji strony pozwanej, Sąd I instancji nie popełnił zarzucanych mu błędów zastosowania art.
i 2 k.c., trafnie przyjmując abuzywność postanowień umowy, w szczególności tych określających sposób waloryzacji (przeliczenia) waluty szwajcarskiej na polską i odwrotnie – klauzula indeksacyjna – przy zastosowaniu kursu waluty szwajcarskiej według Tabeli Kursów obowiązujących u poprzednika prawnego strony pozwanej (...) Banku S.A. (klauzula ryzyka walutowego). To ten właśnie mechanizm, na zastosowanie którego powodowie nie mieli żadnego wpływu wprowadzony był jednostronnie przez kredytodawcę na podstawie stosowanego wzorca umownego, ostatecznie decydował o tym, ile pieniędzy zostało ówcześnie udostępnione kredytobiorcom oraz w jaki sposób poszczególne raty kapitałowo-kredytowe także płacone początkowo przez powodów w złotych wpływały na rzeczywiste zmniejszenie ich zobowiązania kredytowego. Taki ich charakter prowadzi do nieważności umowy jako całości, albowiem nie może ona nadal funkcjonować w warunkach uznania tych klauzul za niewiążące dla powodów, mających status konsumentów. W tym miejscu podkreślić należy, że oczywistym dla Sądu Apelacyjnego jest, iż powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Przedmiotowa umowa dotyczyła kredytu na zakup domu przeznaczonego na cele mieszkaniowe i nie była w żaden sposób związana z działalnością gospodarczą któregokolwiek z powodów. Dodać należy również, iż jak wynika z ustaleń poczynionych w niniejszym postępowaniu, żadne postanowienie umowne spośród tych, które składały się na mechanizm służący opisanym wyżej przeliczeniom, nie zostało z kredytobiorcami uzgodnione indywidualnie. W szczególności bank nie dowiódł – mimo, że to na nim spoczywał obowiązek w tym zakresie – faktów pozwalających na wniosek przeciwny. Powodowie zaaprobowali jedynie wybór gotowego produktu przygotowanego przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że dowiedział się o treści postanowień, których niedozwolony charakter podnosi, w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznej ich treści w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez niego i włączone do umowy na jego żądanie. Takich indywidualnych uzgodnień przed podpisaniem umowy z 12 czerwca 2007 roku nie było, w tym w szczególności w odniesieniu do postanowień określających sposób, w jaki kwota kredytu i sumy rat kapitałowo odsetkowych będą przeliczane z waluty szwajcarskiej na polską i odwrotnie. W ocenie Sądu II instancji, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, iż kwestionowane przez powodów postanowienia umowne dotyczyły świadczenia głównego stron. Po wahaniach w orzecznictwie sądowym ostatecznie zostało przyjęte zapatrywanie o takim charakterze mechanizmu przeliczeniowego w kredytach denominowanych i indeksowanych do waluty obcej (por. powołane jedynie przykładowo wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17, z 9 maja 2019 r., sygn. I CSK 242/18 i z 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18). Obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty, stanowi główne świadczenie kredytobiorców, natomiast klauzula według której dochodzi do przeliczenia dokonywanych przez nich wpłat rat na walutę obcą (w tym przypadku na franka szwajcarskiego) wpływa na wysokość tego świadczenia. To z zastosowania tego mechanizmu wynika, w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione, co tym bardziej upewnia poprawność takiej jej kwalifikacji. Wobec powyższego poddanie ich kontroli pod kątem abuzywności było możliwe tylko pod warunkiem, że nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art.
1 zd. drugie k.c.), a zatem jeżeli nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, nie spełniając tym samym wymogu przejrzystości materialnej wynikającej z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy nr 93/13. W ocenie Sądu II instancji, zebrany w sprawie materiał dowodowy i dokonane na jego podstawie ustalenia faktyczne nie dają dostatecznych podstaw do uzasadnionego przyjęcia, iż w momencie zawierania umowy powodowie mieli możliwość uzyskania pełnego rozeznania co do wysokości świadczenia, które będą mieli obowiązek spełnić oraz co do ryzyka zmiany kursu waluty w przyszłości i wpływu tej zmiany na ich rzeczywiste saldo wieloletniego zobowiązania kredytowego przekładające się wprost na ich sytuację ekonomiczną w dającym się przewidzieć realnie okresie. W szczególności brak było, w dniu zawierania umowy możliwości ustalenia wysokości zobowiązania ratalnego zobowiązanego wobec banku, albowiem wysokość ta zależna była od danych zamieszczonych w nieokreślonej w umowie Tabeli Kursów, stosowanej przez poprzednika prawnego strony pozwanej. Przy tym sposób zamieszczania w niej tych danych także był pozostawiony wyłącznej decyzji banku. Klienci nie mieli możliwości ich sprawdzenia ani tym bardziej jakiegokolwiek wpływu na ich rzeczywistą wysokość. Tym samym warunek jednoznaczności klauzuli kursowej, a co za tym idzie klauzuli ryzyka kursowego nie został w umowie stron spełniony. Okoliczności ustalone w sprawie nie pozwalają na potwierdzenie, iż kredytobiorcy zostali przed podpisaniem umowy w sposób jasny, możliwie pełny i zrozumiały poinformowani o ryzyku walutowym, związanym z możliwością niekorzystnych zmian kursu franka szwajcarskiego. Przy tym nie można uznać, że obowiązek ten został spełniony poprzez bank, który poprzestał na ogólnym pouczeniu o możliwości wzrostu kursu w czasie trwania umowy i wynikającym stąd wpływie na wzrost zakresu obowiązku finansowego kredytobiorców. Dodać do tego należy, iż dla potwierdzenia wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących ryzyka kursowego nie jest wystarczające odebranie od konsumenta standardowego oświadczenia, że o takim ryzyku został poinformowany. Zgodnie z aktualnie obowiązującą w judykaturze wykładnią art. 385
i 2 k.c., art.
oraz art. 69 ust. 3 ustawy prawo bankowe, które apelujący bank wywodził właśnie z oceny o możliwości wypełnienia powstałych w ten sposób luk w umowie stron postanowieniami wynikającymi z innych norm prawa krajowego, dodać także należy, iż nie można w sposób usprawiedliwiony przyjmować, że wolą stron w 2007 roku było zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej bez mechanizmu waloryzacji wzajemnych świadczeń na podstawie kursów waluty polskiej i szwajcarskiej, przy równoczesnym pozostawieniu wskaźnika LIBOR stosowanego tylko w kredytach walutowych w tym w ich odmianie, kredycie waloryzowanym (indeksowanym) do takiego pieniądza. Analiza treści pozostałych postanowień umownych w tym w szczególności tych, które określały sposób wypłaty kwoty kredytu i warunki jej spłaty takiemu zamiarowi w sposób nie budzący wątpliwości zaprzecza, by przypomnieć również sposób określenia wysokości należności odsetkowej i sposobu jej wyrażenia. Skoro tak, to uzasadnionym jest wniosek, iż tego rodzaju zabiegi, mające polegać na utrzymaniu umowy w mocy przy wyeliminowaniu jedynie postanowień składających się na mechanizm przeliczenia według danych dotyczących wzajemnych relacji kursowych, na możliwość sięgnięcia po które starała się wskazywać w czasie trwania postępowania rozpoznawczego strona pozwana, są - szczególnie przy stanowczym, zrelacjonowanym wyżej stanowisku procesowym powodów – niedopuszczalne, skoro prowadziłoby to do tak znacznego przekształcenia umowy, iż wywołałoby skutek nie dający się pogodzić z charakterem stosunku prawnego nawiązanego przez strony. Nie dałoby się takiego przekształcenia stosunku umownego pogodzić także z celem, w jakim zobowiązanie kredytowe było przez konsumentów wówczas zaciągane. Powodowie chcieli otrzymać od banku nie walutę obcą, ale kwotę wyrażoną w złotych polskich z przeznaczeniem na zakup nieruchomości. Wszystko to prowadzi do wniosku, wbrew odmiennemu stanowisku strony pozwanej, że Sąd I instancji nie popełnił zarzucanych mu błędów wykładni i subsumpcji dotąd omówionych norm materialnych, uznając żądanie ustalenia nieważności umowy z 12 czerwca 2007 roku za uzasadnione. Za trafny należało natomiast uznać zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, że z uwagi na nienależyte niewywiązanie się przez stronę pozwaną z obowiązku udzielenia powodom rzetelnej informacji w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego, umowa w całości jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W tym kontekście wskazać należy, że przepisy art.
i następnych k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy ( art. 58, 353 1 k.c.). W sytuacji kolizji art. 58 k.c. i
k.c. należy dać pierwszeństwo drugiemu z ww. przepisów, traktując go jako lex specialis względem ogólnych regulacji kodeksowych. Powyższe uzasadnione jest przede wszystkim tym, że sankcja bezskuteczności klauzuli przewidziana art.
ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza, aniżeli sankcja nieważności wynikająca z art. 58 k.c. Szczególna regulacja dla umów konsumenckich nie przewiduje możliwości oceny, czy przedsiębiorca bez niedozwolonych postanowień zawarłby określoną umowę z konsumentem. W ten sposób nieuczciwy przedsiębiorca pozbawiany jest jednego z koronnych argumentów, którym mógłby się posłużyć w przypadku zastosowania pierwszeństwa reguł ogólnych wynikających z art. 58 § 3 k.c., co podważałoby sens wprowadzenia do porządku prawnego ochrony konsumenckiej. Bezskuteczność klauzuli umownej oznacza, że przedsiębiorca co do zasady ma obowiązek wykonania kontraktu, pomimo tego, że została z niego usunięta niedozwolona klauzula. W ten sposób konsument co do zasady jest chroniony przed upadkiem całej umowy, a przedsiębiorca ponosi ryzyko stosowania we wzorcu niedozwolonych postanowień. Konsument może również zrezygnować z przysługującej mu ochrony prawnej przed nieuczciwymi postanowieniami umowy, co skutkować będzie ich mocą wiążącą. Uwzględniając powyższe, stwierdzić należy, że negatywna weryfikacja arbitralności i jednostronności działań banku powinna odbywać się w płaszczyźnie art.
k.c., mającego charakter normy lex specialis, w tym przede wszystkim w stosunku do art. 353 1 k.c., jak i art. 58 k.c. (tak SN w uchwale z dnia 28.04.2022 r., III CZP 40/22). W konsekwencji stwierdzenia, iż powodowie ma status konsumenta zgłoszone żądanie powinno być oceniane w oparciu o przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, co zresztą Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy uczynił. Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy kredytu, jak to wskazał Sąd Okręgowy, był obowiązek zwrotu na rzecz powodów na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. świadczeń uiszczonych na rzecz banku w związku z zawartą umową. Jak wskazano na wstępie rozważań, apelacja musiała jednakże skutkować częściową zmianą zaskarżonego wyroku w zakresie żądania odsetkowego. Roszczenie powodów oparte na przepisach art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. powstało z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru - wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c. Roszczenie powodów nie mogło powstać wcześniej niż z chwilą, kiedy umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna). Sytuacja tak powstała dopiero z chwilą odmowy potwierdzenia postanowień niedozwolonych przy znajomości i akceptacji przez konsumentów wszelkich skutków upadku umowy (por. uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21,OSNC 2021/9/56). Takie oświadczenia złożone zostały przez powodów na rozprawie dnia 23 listopada 2021 r., po stosownym pouczeniu ze strony Sądu, a zatem odsetki liczone winny być od dnia następnego tj. 24 listopada 2021r. na podstawie art. 481§1 k.c. W pozostałym zakresie żądanie odsetkowe podlegało oddaleniu. Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty dotyczące naruszenia art. 498§2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. oraz 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Sąd Apelacyjny w całości podziela stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie nieskuteczności zarzutów potrącenia i zatrzymania zgłoszonych w odpowiedzi na pozew. Pełnomocnik powodów, któremu doręczona została odpowiedź na pozew legitymował się wyłącznie pełnomocnictwem do reprezentowania powodów w niniejszym postępowaniu, które nie obejmowało odbioru oświadczeń materialnoprawnych, jakim są ww. zarzuty. W braku szczególnego umocowania pełnomocnika strony przeciwnej do odbioru oświadczeń woli w jej imieniu, powinno zostać złożone bezpośrednio podmiotowi reprezentowanemu (por. wyrok SN z 20 października 2004 r., I CK 204/04,OSNC 2005/10/176). Sąd Apelacyjny, w składzie rozpoznającym apelację, akceptuje stanowisko przedstawione przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 stycznia 2016 r. w sprawie II CSK 862/14 (LEX nr 1982400), zgodnie z którym skuteczne doręczenie w konkretnej dacie pełnomocnikowi pisma procesowego zawierającego oświadczenie o potrąceniu wywiera wprawdzie skutek w stosunku do mocodawcy w zakresie doręczenia tego pisma, ale nie może być równoznaczne z dojściem oświadczenia do mocodawcy, jako adresata oświadczenia woli, w tej dacie. Doręczenie pisma procesowego pełnomocnikowi tworzy fikcję prawną doręczenia tego pisma mocodawcy, ale art. 61 k.c. określając chwilę dojścia treści oświadczenia woli do wiadomości adresata przyjął teorię doręczenia oświadczenia. W sytuacji, gdy chwila doręczenia pisma procesowego nie pokrywa się z chwilą dojścia do adresata oświadczenia woli, doręczenie pisma procesowego może być jedynie początkiem dowodu, zgodnie z obowiązkiem spoczywającym na składającym oświadczenie o potrąceniu ( art. 6 k.c.). Dojście oświadczenia do adresata oznacza bowiem, że albo zapoznał się z treścią tego oświadczenia, albo było to możliwe, ale z własnej woli adresat się uchylił od zapoznania z oświadczeniem. Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że charakter wewnętrznego stosunku pełnomocnictwa pomiędzy pełnomocnikiem a mocodawcą zdaje się wykluczać nie informowanie mocodawcy o przebiegu procesu, w tym o treści pism procesowych, jednakże nie można też wykluczyć, że z przyczyn od mocodawcy niezależnych nie może uczestniczyć w postępowaniu lub w tym jego etapie, w którym zostaje złożone oświadczenie woli przez stronę przeciwną, w taki sposób, by możliwe było zapoznanie się z jego treścią. Ustalenie tych okoliczności jest kwestią stanu faktycznego i w razie zakwestionowania dojścia oświadczenia do adresata wymaga analizy konkretnych okoliczności faktycznych. Zasadą jest, że doręczenie oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności musi nastąpić dłużnikowi wzajemnemu osobiście, stąd wykluczyć trzeba wszelki automatyzm w zakwalifikowaniu doręczenia pisma procesowego zawierającego takie oświadczenie pełnomocnikowi procesowemu jako doręczenia oświadczenia stronie. W realiach sporu strona pozwana nie zaoferowała żadnych dowodów pozwalających ustalić, czy i kiedy powodowie zapoznali się z oświadczeniami pozwanego Banku o potrąceniu i zatrzymaniu. Niezależnie od przedstawionych wywodów, oświadczenia o potrąceniu i zatrzymaniu złożone pełnomocnikowi procesowemu strony powodowej i tak uznać należało za bezskuteczne z innych przyczyn. Zauważyć należy, że wierzytelności przedstawione przez pozwany Bank do potrącenia mają charakter bezterminowy, a ich byt jest uzależniony od trwałego unieważnienia (ubezskutecznienia) umowy. Zgodnie z uchwałą 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 niedozwolone postanowienie umowne ( art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Dopóki trwa bezskuteczność zawieszona, nie jest wymagalne roszczenie konsumenta o zwrot nienależnego świadczenia. Dopiero trwała bezskuteczność niedozwolonego postanowienia powoduje, że umowa jest nieważna od samego początku i sprawia, iż powstają roszczenia obu stron o zwrot nienależnych świadczeń. Trwała bezskuteczność niedozwolonego postanowienia powstaje dopiero z chwilą gdy konsument, który otrzymał wyczerpującą informację o konsekwencjach abuzywności klauzul zawartych w umowie, odmówi ich potwierdzenia i przywrócenia skuteczności z mocą wsteczną. W momencie składania odpowiedzi na pozew zawierającej zarzut potrącenia nie istniał stan bezskuteczności (nieważności) całej umowy, a zatem wierzytelność banku nie była wymagalna. Niezależnie od powyższego, wierzytelności wzajemne pozwanego mają charakter bezterminowy w rozumieniu art. 455 k.c. Termin ich spełnienia nie jest bowiem oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania. Wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych należy określać przy uwzględnieniu art. 455 k.c. który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Takiego wezwania strona pozwana wobec powodów nie wystosowała. Jak wskazano wyżej, oświadczenia powodów o braku woli utrzymania umowy złożone zostały w dniu 21 listopada 2021 r. Oświadczenie w przedmiocie potrącenia złożone przed ta datą nie mogą być uznane za skuteczne. Strona pozwana nie wykazała, aby po złożeniu odpowiedzi na pozew ponowiła takie oświadczenie oraz zgłosiła ponownie zarzut potrącenia. Powyższe dotyczy również zarzutu zatrzymania, nie ponowionego po dniu 23 listopada 2021 r. Uwzględniając powyższe, zaskarżony wyrok podlegał zmianie na podstawie art. 386§1 k.p.c. poprzez oddalenie żądania zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 22 czerwca 2020 r. do dnia 23 listopada 2021 r., przy jednoczesnym zaznaczeniu, iż z uwagi na domniemanie wspólności majątkowej małżeńska powodów świadczenie winno im być spełnione łącznie. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zasądzając od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 8.100 zł na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.