w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu hydrologii oraz budownictwa i szacowania naprawy szkód górniczych w sytuacji gdy opinie sporządzone przez biegłych S. O. i K. T. są wzajemnie sprzeczne, oraz biorąc pod uwagę fakt, że biegła sądowa K. T. nie posiadając wiadomości specjalnych z zakresu hydrologii wydała opinię co do przyczyn zalewania piwnic, która jest sprzeczna z opinią wydaną w niniejszej sprawie przez biegłego z zakresu hydrologii, a ponadto nie odniosła się do złożonych przesz pozwaną zastrzeżeń zasadnym było powołanie innego biegłego sądowego z zakresu budownictwa i szacowania kosztów naprawy szkód górniczych w celu przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego, co w efekcie doprowadziłoby do ustalenia prawdy materialnej w niniejszej sprawie, a przede wszystkim prawdziwych przyczyn zalania piwnic budynku powoda, a wniosek pozwanej w tym przedmiocie nie zmierzał w żaden sposób do przedłużenia postępowania; naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 145 ustawy prawo geologiczne i górnicze w zw. z art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i obciążenie pozwanej obowiązkiem naprawienia szkód powstałych przed rozpoczęciem przez nią prowadzenia eksploatacji górniczej, podczas gdy z ustaleń biegłego sądowego J. P. wynika, że wychylenie budynku powstałe w czasie eksploatacji prowadzonej przez pozwaną wynosi 12,2 mm/m, a w pozostałym zakresie powstało w latach 1976-2000 za które pozwana nie ponosi odpowiedzialności, a w konsekwencji powinien zostać przyjęty inny sposób naprawienia szkód w zakresie wskazanym przez biegłego sądowego S. O. z pominięciem rektyfikacji budynku; naruszenie przepisów postępowania tj. art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. z art. 108 k.p.c. poprzez ich błędne zastosowanie i nienależne obciążenie pozwanej całością kosztów procesu. Pozwany wniósł: na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c. z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Katowicach, ewentualnie na podstawie art. 368 § 1 pkt. 5 w zw. z art. 386 § 1 k.p.c. zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego, obciążenie powoda kosztami postępowania w całości; o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami. Nadto pozwany wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z pisemnej opinii biegłego z zakresu hydrologii, budownictwa i szacowania naprawy szkód górniczych na wykazanie faktu przyczyny zalewania budynku nieprawidłowego wykonania przez powoda przyłącza kanalizacji drogowej bez klapy zwrotnej oraz kosztu wykonania remontu budynku związanego z usunięciem w nim szkód górniczych w wyłączeniem zawilgocenia piwnic budynku i jego rektyfikacji. Powód wniósł o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego była skuteczna o tyle, że doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie roszczenia odsetkowego, nie były natomiast uzasadnione pozostałe zarzuty zmierzające do podważenia wyroku. W pierwszej kolejności wskazać należy, że nie był uzasadniony zarzut zgłoszony w apelacji pozwanego, dotyczący naruszenia art. 327 1 k.p.c., który to przepis określa jakie elementy powinno zawierać uzasadnienie wyroku. W ocenie Sądu Apelacyjnego aktualne pozostaje orzecznictwo ugruntowane na tle obowiązywania art. 328 § 2 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do 6 listopada 2019r. wskazujące na to, że naruszenie tego przepisu może być podstawą skutecznej apelacji tylko w wyjątkowych okolicznościach, tj. wtedy gdy wady uzasadnienia uniemożliwiają dokonanie kontroli instancyjnej lub kasacyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 maja 2000 r., I CKN 272/00, LEX nr 1222308; z dnia 14 listopada 2000 r., V CKN 1211/00, LEX nr 1170145.). Nie budzi wątpliwości, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy o jakich mowa w art. 327 1 k.p.c., pozwalając na merytoryczną ocenę prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Zarzut pozwanego koncentrował się na pominięciu rozpoznania zarzutu przedawnienia podniesionego w odpowiedzi na pozew. O ile należy zgodzić się z pozwanym, że w tym zakresie Sąd I instancji nie zawarł w pisemnych motywach wyroku stosownych rozważań, to jednak należy uznać, że przechodząc rozpoznania roszczenia powoda uznał ten zarzut za nieuzasadniony. Zaniechanie wyjaśnienia przyczyn braku uwzględnienia zarzutu przedawnienia nie może być poczytane za nierozpoznanie istotny sprawy. Postawienie takiego zarzutu byłoby uzasadnione wówczas, gdyby rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosiło się do tego, co było przedmiotem sprawy, opierało się na błędnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie, na zaniechaniu zbadania (w ogóle) materialnej podstawy żądania bądź całkowitym pominięciu merytorycznych zarzutów pozwanego (zob. postanowienie SN: z 10 grudnia 2015 r., V CZ 77/15, z 31 sierpnia 2017 r., III PZ 5/17, z 18 listopada 2016 r., I CZ 70/16, z 10 listopada 2016 r., IV CZ 66/16, z 19 października 2016 r., V CZ 58/16, z 20 stycznia 2016 r., V CZ 86/15). Niezależnie od powyższego, konieczność rozstrzygania po raz pierwszy o istotnych w sprawie okolicznościach faktycznych bądź prawnych nie jest tożsama z dopuszczeniem się przez sąd pierwszej instancji uchybienia w postaci nierozpoznania istoty sprawy. W obowiązującym modelu apelacji pełnej, sąd drugiej instancji dysponuje bowiem kompetencją do prowadzenia postępowania rozpoznawczego, tak w aspekcie gromadzenia materiału procesowego, jak i oceny prawnej, na równi z sądem pierwszej instancji. Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu sądu pierwszej instancji oraz z postępowaniu apelacyjnym. Kognicja sądu apelacyjnego obejmuje zatem rozpoznanie sprawy w taki sposób, w jaki mógł i powinien to uczynić sąd pierwszej instancji. Przepisy art. 382 k.p.c. oraz art. 386 § 1 k.p.c. określają model postępowania apelacyjnego, w którym dominuje obowiązek merytorycznego – tak w zakresie podstawy faktycznej oraz stosowania prawa - rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2003 r., V CK 423/02, LEX nr 583965). Postępowanie apelacyjne jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, zachowuje jednak charakter postępowania rozpoznawczego. Sąd II instancji ma zatem pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2020r., V CSK 385/20, nr LEX 3093373, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09, niepubl. LEX nr 548916). Kierując się zatem uprawnieniem wynikającym z art. 382 k.p.c. i będąc sądem merytorycznie rozpoznającym sprawę, Sąd Apelacyjny w oparciu o materiał dowodowy uzyskany w toku postępowania, doszedł do przekonania, że podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia nie zasługiwał na uwzględnienie. Do roszczeń o naprawienie szkód górniczych stosuje się trzyletni termin przedawnienia przewidziany w art. 442 1 k.c. Stosownie do treści tego przepisu roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Pozwany zarzut przedawnienia podniósł wyłącznie w zakresie roszczenia powoda o naprawę uszkodzeń budynku w postaci zawilgocenia ścian piwnic, zarysowań elewacji budynku i jego pochylenia, zwracając uwagę, że szkody te powstały w latach 1970 – 2000, kiedy właścicielem zakładu (...) była (...) Spółka (...) i nie zostały wyrządzone przez pozwanego. Uzasadniając to stanowisko pozwany powołał się na dokumenty w postaci: fotografii (k. 168), arkusza ewidencyjnego budynku nr (...) (k. 166-167), opinii geologiczno – górniczej nr B-22/01 z dnia 11 kwietnia 2001r. Ze wskazanych dokumentów wynika, że w sporządzonym przez pozwanego w styczniu 2011 r. arkuszu ewidencyjnym budynku nr (...), nie ujawniono uszkodzeń konstrukcji budynku mieszkalnego powoda, a jego stan techniczny został oceniony jako dobry, co nie potwierdza tezy o istnieniu uszkodzeń budynku, których naprawienia powód dochodzi w niniejszym postępowaniu. Z kolei dokumentacja fotograficzna (k. 168), jest niemiarodajna, bowiem fotografie są mało czytelne, brak też wskazania w jakiej dacie zostały wykonane. Faktem niekwestionowanym jest, że szkody wywołane ruchem zakładu górniczego ujawniały się w nieruchomości powoda już latach wcześniejszych, co dotyczyło między innymi zawilgocenia piwnic, a prace remontowe były przeprowadzone w latach 2001-2002 (przełożenie drenażu). Natomiast w latach kolejnych ujawniały się nowe, dalsze szkody – w postaci spękania ścian, sufitów i nadproży, zawilgocenia budynku – w szczególności pomieszczeń piwnicznych. Wskazane szkody w budynku mieszkalnym, a także ogrodzeniu oraz nawierzchni z kostki brukowej zostały zgłoszone pozwanemu w 2016r., natomiast pozwany pomimo pierwotnej deklaracji usunięcia szkód zawartej w ugodzie nr 366/2016, nie przystąpił do ich naprawy w terminie wskazanym w ugodzie (k. 13-15). W tej sytuacji w momencie złożenia pozwu w dniu 10 października 2018r. roszczenie powoda nie było przedawnione. Z kolei szkoda w postaci wychylenia budynku mieszkalnego w stopniu powodującym uciążliwość korzystania z tego budynku ujawniła się w nieruchomości powoda dopiero w toku niniejszego procesu. Z opinii geologiczno - górniczej nr B-22/01 z dnia 14 kwietnia 2001r. wynika że nachylenie budynku powoda wynosiło 5,25mm/m (k.169), co oznacza że było niewielkie i nieodczuwalne dla osób przebywających w budynku. Pozwany prowadził eksploatację górniczą bezpośrednio pod nieruchomością powoda oraz w jej bliskim sąsiedztwie w latach 2013-2016, 2018, 2019-
pkt 5 k.p.c., a tym samym nie było podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu hydrologii oraz budownictwa i szacowania budynków. Wniosek pozwanego oparty był na twierdzeniu, że dla jego odpowiedzialności znaczenie miało wyjaśnienie przyczyn zalewania pomieszczeń piwnicznych oraz prawidłowości wykonania przyłącza drenażu do kanalizacji deszczowej. Okoliczność ta nie miała jednak znaczenia, skoro oczywistym jest, że wskutek eksploatacji górniczej i to prowadzonej w toku procesu dalszemu wychyleniu uległ cały budynek i to z tej przyczyny pozwany ponosi odpowiedzialność w zakresie odpowiadającym wartości odtworzeniowej budynków. W tej sytuacji ponowiony w apelacji wniosek dowodowy pozwanego został pominięty na podstawie art.
jako nie mający znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Nie zasługiwał na uwzględnienie także zarzut apelującego wskazujący, na naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 ustawy Prawo geologiczne i górnicze (dalej p.g.g.) w zw. z art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i obciążenie pozwanej obowiązkiem naprawienia szkód powstałych przed rozpoczęciem przez nią eksploatacji górniczej. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że powód wykazał przesłanki odpowiedzialności pozwanego za szkody górnicze na jego nieruchomości (art. 144 ust. 1 p.g.g. w zw. z art. 145 ust. 1 p.g.g. i w zw. z art. 435 k.c.). Nie budzi wątpliwości, że uszkodzenia powstałe na nieruchomości powoda są skutkiem ruchu prowadzonego przez pozwanego zakładu górniczego, za które ponosi odpowiedzialność co do zasady. Poza sporem było więc istnienie szkody i związku przyczynowego z ruchem zakładu górniczego, skarżący kwestionuje natomiast rozmiar szkody i sposób jej naprawienia, podnosząc, że budynek powoda był już wychylony przed rozpoczęciem działalności wydobywczej przez pozwanego. Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Przepis ten wyraża obowiązującą na gruncie prawa cywilnego zasadę adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, z którym ustawa łączy czyjąś odpowiedzialność odszkodowawczą a powstaniem szkody. Za pozostające w adekwatnym związku przyczynowym uznaje się takie zdarzenia, które: 1) gdyby nie nastąpiły, to szkoda w ogóle by nie powstała (conditio sine qua non); 2) szkoda jest ich normalnym, typowym następstwem. Odnosząc te rozważania do okoliczności niniejszej sprawy należy ponownie podkreślić, że znaczne zwiększenie wychylenia budynku mieszkalnego powoda nastąpiło po 2019r. i ma związek z działalnością wydobywczą prowadzoną przez pozwanego. Z kolei stwierdzone w 2001r. wychylenie na poziomie 5,25mm/m jest kwalifikowane jako „wychylenie o nieodczuwalnej uciążliwości” i nie powodowało konieczności wykonania prac naprawczych. Dopiero zwiększenie wychylenia do poziomu ponad 15 mm/m stało się odczuwalne, co implikowało potrzebę prac naprawczych. Gdyby w rejonie położenia nieruchomości powoda nie była prowadzona eksploatacja górnicza przez pozwanego, to nie doszłoby do dalszego wychylenia budynku, a tym samym nie wystąpiłyby szkody górnicze. Poprzednia działalność górnicza w rejonie nieruchomości powoda była prowadzona w latach 1980-1981, zatem w momencie badania wychylenia budynku w roku 2001r. teren był już uspokojony. Dopiero wznowiona przez pozwanego działalność wydobywcza doprowadziła do znacznego zwiększenia wychylenia budynku, a także do powstania nowych szkód w ogrodzeniu i nawierzchni. Rozmiar i sposób naprawy szkód na nieruchomości powoda wywołanych ruchem zakładu górniczego został z kolei ustalony w oparciu o opinię biegłej K. T.. Stosownie do art. 145 p.g.g. w zw. z art. 363 § 1 k.c. poszkodowanemu ruchem zakładu górniczego przysługuje prawo wyboru sposobu naprawienia szkody. Może więc domagać się naprawienia szkody albo przez żądanie przywrócenie stanu poprzedniego - restytucję (naprawy, remont budynków, urządzeń) albo przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej odpowiadającej kosztom przywrócenia stanu poprzedniego (odszkodowanie pieniężne). Prawo wyboru sposobu naprawie szkody ulega ograniczeniu jedynie w przypadku gdy przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty; w takim przypadku poszkodowany żądać może jedynie odszkodowania pieniężnego. Określając wartość szkody, nie można natomiast pomijać podstawowej zasady zawartej w art. 361 § 2 k.c., że odszkodowanie nie może przewyższać poniesionej szkody. Z kolei rozmiar szkody wyznacza uszczerbek w majątku poszkodowanego spowodowany zdarzeniem, które wywołało szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 2018 r., V CSK 495/17, wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 19 lutego 2016r., I ACa 1003/15., z dnia 15 kwietnia 2021r., I ACa 462/20). Powód ostatecznie domagał się odszkodowania pieniężnego w kwocie 218 107 zł, obejmującego wartość odtworzeniową budynku mieszkalnego z garażem (197 587 zł) oraz koszt robót remontowych ogrodzenia (14 307zł) i nawierzchni (6 213 zł). Roszczenie to było uzasadnione w całości. Zaskarżony wyrok wymagał natomiast zmiany w zakresie odsetek zasądzonych od kwoty 160 002,98zł. Sąd I instancji uwzględnił żądanie powoda i zasądził odsetki od wskazanej kwoty od dnia 20 października 2018r., czyli od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Żądanie odsetek za opóźnienie, w oparciu o uregulowanie zawarte w art. 481 § 1 i 2 k.c., było usprawiedliwione co do zasady, nie mogła jednak zostać uwzględniona wskazana przez Sąd I instancji data początkowa ich zasądzenia. Zgodnie z art. 363 § 2 k.c. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Przytoczyć należy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2004 r. II CK 352/02: Co do zasady wierzycielowi należą się z mocy art. 481 § 1 k.c. odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od daty wymagalności roszczenia. Jednakże reguła ta doznaje ograniczenia wynikającego z art. 363 § 2 k.c. w razie ustalenia wysokości odszkodowania z uwzględnieniem cen z daty orzekania o nim lub z innej daty nie będącej datą wymagalności roszczenia. Oznacza to, że odsetki za opóźnienie zapłaty odszkodowania należą się od dnia ustalenia przez Sąd wysokości odszkodowania z uwzględnieniem cen z daty orzekania. Przepis art. 363 § 2 k.c. wskazuje więc m.in. na potrzebę uwzględnienia ewentualnych zmian wartości pieniądza, które nastąpiły w okresie między zdarzeniem prawnym kreującym stosunek zobowiązaniowy, a ustaleniem wysokości świadczenia pieniężnego, którego obowiązek spełnienia jest elementem treści tego stosunku prawnego. Jeżeli więc wysokość odszkodowania uwzględnia wszystkie niekorzystne dla wierzyciela zmiany siły nabywczej pieniądza, które nastąpiły od powstania zdarzenia wywołującego szkodę do dnia ustalenia wysokości odszkodowania, to przyznanie odsetek za opóźnienie dopiero od tej ostatniej daty jest w pełni uzasadnione. Podobne stanowisko wyraził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r. I ACa 88/14 LEX 1496418: w sytuacji gdy wysokość odszkodowania jest ustalana na podstawie cen obowiązujących w chwili wyrokowania, to nie ma podstaw do zasądzenia od osoby odpowiedzialnej za naprawienie szkody odsetek ustawowych za opóźnienie od daty wcześniejszej niż data wyrokowania, jeżeli w dacie wyrokowania ceny były wyższe niż w dacie wezwania do zapłaty. W szczególności trafnym jest pogląd, że odszkodowanie obliczone według cen z daty jego ustalenia, którą jest z reguły data orzekania, staje się wymagalne dopiero z datą wyrokowania i dopiero od niej dłużnik pozostaje w opóźnieniu uzasadniającym zapłatę odsetek Tożsamy pogląd wyrażał również wielokrotnie Sąd Najwyższy (wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 2014 r. IV CSK 375/13 LEX 1438654, wyrok Sądu Najwyższego z 4 lutego 2005 r. I CK 569/04 LEX 284141, wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2004 r. II CK 352/02 LEX 165660, wyrok Sądu Najwyższego z 21 listopada 2003 r. II CK 239/02 LEX 479364, wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2002 r. III CKN 1331/00 LEX 56059, wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2001 r. II UKN 197/00 LEX 54878, wyrok Sądu Najwyższego z 19 października 2000 r. III CKN 251/00 LEX 533917). W sprawie niniejszej ustalenie rozmiaru odszkodowania nastąpiło w oparciu o opinię biegłej K. T. z października 2020 r., w której uwzględniono poziom cen za usługi i materiały budowlane w III kwartale 2020 r. Nadto sposób naprawienia szkody opisany w opinii biegłej był wynikiem eksploatacji górniczej prowadzonej przez pozwaną w toku procesu, która doprowadziła do zwiększenia wychylenia budynku, tym samym zakres szkody i sposób jej naprawienia został ukształtowany dopiero w 2020r. W rezultacie nie miało uzasadnienia przyznanie powodowi odsetek za opóźnienie w zapłacie odszkodowania za okres wcześniejszy niż data doręczenia odpisu opinii biegłej, co w przypadku pozwanego nastąpiło w dniu 26 listopada 2020r. (k. 632). W rezultacie od dnia następnego, tj. od dnia 27 listopada 2020 r. pozwany popadł w opóźnienie w zapłacie świadczenia pieniężnego i od tego dnia powodowi należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 160 002,98 zł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Powództwo zostało więc oddalone w zakresie odsetek za opóźnienie za okres wcześniejszy. W świetle powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w 1.a) o tyle, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda ustawowe odsetkami za opóźnienie od kwoty 160 002,98 złotych od dnia 27 listopada 2020 roku, a w pozostałym zakresie powództwo o zapłatę odsetek oddalił. W pozostałej części apelacja pozwanego jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego, bowiem apelacja została uwzględniona jedynie w nieznacznej części. Koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powoda to koszty zastępstwa procesowego w stawce 8 100 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Nadto zasądzono na rzecz powoda koszty postępowania zabezpieczającego, o których zgodnie z art. 745 § 1 k.p.c. sąd rozstrzyga w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie. Wskazać należy, iż koszty te stanowią element składowy kosztów postępowania w sprawie, w której został wydany tytuł zabezpieczający, przy czym obejmują one wszelkie ponoszone w postępowaniu zabezpieczającym opłaty i wydatki oraz koszty zastępstwa związane z działaniem zawodowego pełnomocnika procesowego. W zakresie kosztów zastępstwa przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 z późn. zm.) nie określają stawek wynagrodzenia za zastępstwo procesowe strony w postępowaniu zabezpieczającym, wobec tego stosownie do § 20 rozporządzenia - wysokość stawek minimalnych w sprawach nieokreślonych w rozporządzeniu należy ustalić przyjmując za podstawę stawkę w sprawie o najbardziej zbliżonym rodzaju. Za najbardziej zbliżone do postępowania zabezpieczającego należy uznać postępowanie egzekucyjne, a w konsekwencji przyjąć za miarodajne stawki określone w § 8 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie i przyjąć, iż wysokość wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu zabezpieczającym powinna wynieść 25% stawki minimalnej przewidzianej dla rozpatrywanej sprawy, gdyż postępowanie zabezpieczające nie zostało skierowane do nieruchomości. Wynagrodzenie pełnomocnika, zgodne z § 6 pkt 7 w związku z § 11 ust. 1 pkt 7 przywołanego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat w sprawie opłat za czynności adwokackie w stawce minimalnej wynosi zatem 2.700 zł. W pozostałym zakresie żądanie przyznania kosztów zastępstwa profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu zabezpieczającym nie było nieuzasadnione. SSA Lucyna Morys – Magiera SSA Anna Bohdziewicz SSA Jolanta Polko
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.