k.c. Dokonując oceny postanowień umowy dotyczących kursów stosowanych do przeliczenia zobowiązań stron Sąd wskazał, że postanowienia te zostały zawarte wyłącznie w Regulaminie Produktów Kredytowych, który przewidywał stosowanie kursu kupna/sprzedaży walut obowiązującego w Banku w dniu dokonania wymiany (w przypadku przewalutowania z PLN lub na PLN) lub kursu krzyżowego (w przypadku przewalutowania z waluty obcej na inną walutę obcą). Żaden przepis regulaminu ani umowy nie wskazywał zasad ustalania tego kursu, ani nie precyzował, do jakich przeliczeń będzie stosowany kurs sprzedaży, a do jakich kurs kupna, względnie nie wyjaśniał, czy kurs kupna/sprzedaży to jeden kurs i jak jest ustalany. Regulamin wskazywał tylko, w jaki sposób udostępniane są informacje o kursie. Oznacza to, że zgodnie z umową Bank miał całkowitą swobodę w zakresie ustalania kursu waluty. W świetle zeznań powodów oraz treści umowy i regulaminu Sąd nie miał wątpliwości, że postanowienia w tym zakresie nie były uzgodnione indywidualnie z powodami w rozumieniu art.
Podpisy pod informacją z 4.05.2007 r. świadczą jedynie, że powodowie zostali poinformowani o ryzyku zmiany kursu i zadeklarowali zgodę na poniesienie tego ryzyka. Czym innym jest jednak zgoda na poniesienie ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, a czym innym zgoda na swobodne ustalanie tego kursu przez jedną ze stron. Postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiącej narzędzie obliczeń służące do określenia wysokości zobowiązań stron, nie zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie. W dalszym kroku Sąd rozważał, czy wskazane postanowienia – skoro dotyczą głównego przedmiotu umowy – są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów. Zapisy regulaminu odwołują się do kursu kupna/sprzedaży obowiązującego w Banku lub kursu krzyżowego stosowanego w Banku bez jakiegokolwiek wskazania, w jaki konkretnie sposób są one ustalane, zaś w przypadku kursu kupn/sprzedaży, który z nich jest stosowany i do jakich przeliczeń, względnie, czy jest to jeden kurs. Taki kształt postanowień regulaminu, stanowiących wszakże treść umowy (por. § 6 umowy), nie pozwala na jednoznaczne określenie ich zakresu i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Kurs wymiany był bowiem wyznaczany jednostronnie przez Bank, czego nie zmienia okoliczność, że w pewnym zakresie mógł on doznawać ograniczeń ze strony nadzoru bankowego, czy z uwagi na sytuację gospodarczą, gdyż kredytobiorca nie miał na to żadnego wpływu. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy umów kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy. Oznacza to, że po zawarciu umowy kredytobiorcy (powodowie) mieli ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości kwoty, jaka zostanie im wypłacona, a następnie wysokości zadłużenia w PLN, skoro kursy wymiany w toku wykonywania umowy określić miał Bank. W sposób dowolny zatem mógł kształtować wysokość swojego zobowiązania do wypłaty kwoty kredytu, jak również wysokość zobowiązania powodów w toku spłaty kredytu. Tym samym uzyskał też narzędzie do potencjalnego zminimalizowania niekorzystnych dla siebie skutków zmiany kursów na rynku międzybankowym lub zmian w zakresie oprocentowania (obniżka stopy bazowej), gdyż teoretycznie mógł je rekompensować zmianami kursu przyjętego do rozliczenia kredytu. W ocenie Sądu przyznanie sobie przez pozwanego we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powodów w rozumieniu art.
385 2 k.p.c., uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Takie rozwiązania dawały bowiem Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na powodów całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości ich zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Nie ma znaczenia, czy z możliwości tej Bank korzystał, skoro oceny abuzywności umowy należy dokonywać na datę jej zawarcia. Podsumowując w ocenie Sądu postanowienia umowy dotyczące stosowania kursu wymiany, który mógł być swobodnie ustalany przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami i kształtowały ich zobowiązania w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., a w związku z tym nie wiążą powodów. Wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w CHF z ograniczeniem kwotowym wyrażonym w PLN i mającym zostać wypłaconym w PLN, oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na PLN, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałoby nastąpić takie przeliczenie. W przypadku decyzji kredytobiorców o spłacie rat kredytu w PLN, nie byłoby też wiadomo, według jakiego kursu przeliczać te wpłaty na CHF. Nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty. Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Nie ma przy tym możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24.01.2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy wprawdzie następczo, ale ze skutkiem już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie (przy wysoce wątpliwym założeniu, że skutki te nie są związane z istotą umowy stron – por. art. XLIX przepisów wprowadzających kodeks cywilny), to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości kwoty, jaką Bank powinien postawić do dyspozycji powodów w PLN, wykonując umowę kredytu. W ocenie Sądu eliminacja postanowień określających kurs wymiany i brak możliwości uzupełnienia umowy w tym zakresie skutkuje obiektywnym brakiem możliwości jej wykonania przez obie strony zgodnie z jej istotą, tj. jako umowy kredytu bankowego. Zgodnie z art. 69 ust. 1 pr. bank. umowa kredytu polega na tym, że Bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Po wyeliminowaniu z umowy stron postanowień dotyczących kursów wymiany, wiadomo jedynie, że Bank zobowiązuje się postawić do dyspozycji powodów równowartość określonej kwoty franków szwajcarskich w złotych polskich, lecz nie wiadomo, jak ma być ustalona ta równowartość (według jakiego miernika). Podobnie nie wiadomo, jaką kwotę powinni zwrócić powodowie, gdyby zdecydowali się na spłatę w PLN, która miałaby być równowartością rat określonych w CHF. W konsekwencji nie da się ustalić kwoty kredytu w walucie wykonania zobowiązania, a brak jednoznacznego określenia kwoty kredytu (czy to w postaci ściśle określonej kwoty, czy to przez ścisłe i jednoznaczne określenie parametrów do jej ustalenia – np. kursu wymiany) oznacza brak jednego z przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu wskazanych w art. 69 pr. bank. W ocenie Sądu Bank nie wykazał skutecznie, że powodowie mieli realną możliwość uzyskania wypłaty kwoty kredytu w walucie szwajcarskiej. Brak jednego z elementów wymaganych przez art. 69 pr. bank. oznacza, że umowa jest sprzeczna z prawem i z tego względu nieważna (art. 58 k.c.). W konsekwencji, strony, które zawarły nieważną umowę, powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia. Skoro bowiem podstawa tych świadczeń, jaką była umowa, wskutek ustalenia abuzywności jej postanowień, została uznana za nieważną i sprzeczną z prawem, świadczenia te są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia tego roszczenia Sąd wskazał, że roszczenia powodów nie wynikają z umowy rachunku bankowego, lecz wywodzone są z twierdzenia o nieważności umowy kredytu i dotyczą zwrotu świadczeń nienależnych, które uiszczali ratalnie. Do ich przedawnienia nie ma zatem zastosowania powoływany przez pozwanego przepis art. 731 k.c., który dotyczy roszczeń z umowy rachunku bankowego. Natomiast zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 9.07.2018 r. termin przedawnienia roszczeń powodów jako konsumentów o zwrot świadczenia nienależnego spełnianego ratalnie (a zatem nie mającego charakteru świadczenia okresowego) wynosił 10 lat, a w związku z treścią art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13.04.2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1104) dla oceny ich przedawnienia nadal należy stosować przepisy dotychczasowe. Oznacza to, że roszczenie o zwrot pierwszej z zapłaconych rat przedawniało się po upływie 10 lat od daty jej płatności, a kolejnych rat płatnych miesięcznie, z każdym kolejnym miesiącem. Skoro spłatę kredytu (początkowo odsetek) powodowie rozpoczęli 5.07.2007 r. (k. 130), a pozew został wniesiony w dniu 25.05.2020 r. Roszczenie należało uznać za przedawnione za okres poprzedzający 10 lat przed datą wniesienia pozwu, tj. za okres od 5.07.2007 r. do 25.05.2010 r. W okresie objętym przedawnieniem suma wpłat wyłącznie w CHF wyniosła 8 979,69 CHF tytułem kapitału (k. 128) i 16 809,50 CHF tytułem odsetek (k. 130), tj. łącznie 25 789,19 CHF. Roszczenia powodów o zwrot rat zapłaconych Sąd uznał zatem za nieprzedawnione do kwoty 137 457,48 CHF. Żądanie zwrotu tych świadczeń zostało sformułowane w pozwie, a następnie w piśmie rozszerzającym powództwo. Pozwanemu umożliwiono ustosunkowanie się do tych pism w określonym terminie. Do dat składania odpowiedzi pozwany mógł zatem ocenić stan faktyczny i prawny sprawy oraz zdecydować o spełnieniu tych świadczeń. Nie spełniając ich, po tych datach (14.07.2020 r. data odpowiedzi na pozew – k. 79, 23.02.2021 r. data odpowiedzi na rozszerzenie powództwa – k. 332) znalazł się natomiast w opóźnieniu, które to opóźnienie - zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. - upoważniało powodów do żądania odsetek ustawowych z tego tytułu. W tym stanie rzeczy, na podstawie powołanych przepisów art. 405 i nast. k.c. w zw. z art. 410 k.c. oraz art. 481 § 1 i 2 k.c. Sąd zasądził kwoty 137 457,48 franków szwajcarskich (CHF) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 128 256,82 CHF za okres od 15.07.2020 r., a od kwoty 9 200,66 CHF za okres od 24.02.2021 r., a w pozostałej części powództwo oddalił – w pkt I sentencji wyroku. O kosztach procesu postanowił na mocy art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w części tj. w punkcie I i II. Wyrokowi zarzucił:
z § 1 tego artykułu w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich [dalej: Dyrektywa Rady 93/13 EWG] poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że skutkiem uznania spornych postanowień umownych za abuzywne jest konieczność uznania nieważności Umowy, co oznacza, że nie istnieje między stronami stosunek zobowiązaniowy, podczas gdy skutkiem abuzywności postanowień umownych powinna być ich bezskuteczność, a łącząca Strony Umowa kredytu może dalej wykonywana bez tych postanowień, a w sytuacji uznania, że Umowa nie może być dalej wykonywana, Sąd winien zastąpić postanowienia abuzywne innymi wynikającymi z przepisów o charakterze dyspozytywnym, ewentualnie uzupełnić powstałą w ten sposób lukę w Umowie poprzez odesłanie do ustalonego zwyczaju i zastosowanie per analogiam art. 41 Prawa wekslowego.
W ocenie Sądu Najwyższego z przepisów dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wynika niezbicie, iż okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia. Wskazaną powyżej swobodę i dowolność w wyznaczaniu kursu waluty należy rozumieć zatem jako umowne przyznanie pozwanemu prawa do jednostronnego wyznaczania kursu waluty, na który drugi kontrahent nie miał wpływu oraz brak jakichkolwiek mechanizmów umownych ograniczających autonomię pozwanego w tym zakresie. W szczególności postanowienia zawartej umowy nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez Bank pozostawała w określonej relacji do średniego kursu waluty publikowanego przez Narodowy Bank Polski. To, czy Bank wykonując umowę ustalał swoje kursy według kursów rynkowych i opierał się na czynnikach obiektywnych nie ma większego znaczenia w prawie. Istotne jest natomiast to, czy w umowie znalazły się konkretne zapisy w jasny i precyzyjny sposób wskazujące, w jaki dokładnie sposób Bank ustala swoje kursy. Tego typu zapisów niewątpliwie zabrakło w umowie stron zważywszy, że w Regulaminie jest mowa tylko o obowiązującym w Banku kursie kupna/sprzedaży walut obowiązującym w Banku w dniu dokonania wymiany lub kursie krzyżowym – w przypadku przewalutowania w waluty obcej na inną walutę obcą. Treść zapisów umowy i Regulaminu nie daje odpowiedzi na pytanie w jaki konkretnie sposób Bank ów kurs kupna/sprzedaży ustala, tj. w oparciu o jakie kryteria, wskaźniki, mechanizmy. To zaś – według orzecznictwa Sądu Najwyższego – jest wystarczające, by taki zapis uznać za niejasny i niejednoznaczny. Przy takiej konstrukcji umowy, teoretycznie, Bank może kształtować swoje kursy zupełnie dowolnie, w oderwaniu od jakichkolwiek względów ekonomicznych, a nawet racjonalnych. Umowa nie zawiera bowiem żadnych punktów odniesienia, ani żadnych ograniczeń w tym zakresie i jest wyjątkowo wręcz lakoniczna. Jako że to właśnie ona jest źródłem wzajemnych praw i obowiązków stron, nie ulega wątpliwości, że to też w niej kwestie te powinny zostać jasno i dokładnie uregulowane. Bank nie może broić się argumentem, że w praktyce stosowane przez niego kursy odpowiadały kursom rynkowym i były podyktowane względami obiektywnymi. Tego typu zagadnienia dotyczą bowiem sfery wykonywania umowy, która jest indyferentna dla oceny abuzywności klauzul. Tej bowiem należy dokonywać na datę zawarcia umowy, co wprost wynika z treści art.
i art. 385 2 k.c. Reasumując zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że z uwagi na zastrzeżoną w umowie stron autonomię Banku w określaniu kursów wymiany walut (co nie było przedmiotem indywidualnych uzgodnień z kredytobiorcami), powodowie mieli ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości kwoty, jaka zostanie im wypłacona, a następnie wysokości zadłużenia w PLN – pierwsze raty powodowie spłacili właśnie w PLN. Takie rozwiązanie dawało też Bankowi możliwość przerzucenia na nich całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty. To z kolei uprawnia wniosek, że postanowienia umowy oraz Regulaminu odsyłające do stosowania kursów walut są nie tylko niejednoznaczne ale też sprzeczne z dobrymi obyczajami i interesami powodów jako konsumentów (art.
Zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że powodowie nie mieli możliwości otrzymania kredytu w walucie franka szwajcarskiego. Uwagi apelacji w tym zakresie mają charakter tylko polemiczny. Już z umowy wynika, że choć kwota kredytu została wskazana w CHF, to jego faktyczne udzielenie następowało już w PLN. Zgodnie bowiem z umową „uruchomienie kredytu nastąpi w transzach, jednak w kwocie nie większej niż 600 000 PLN”. Tego typu zapis jest charakterystyczny dla kredytów denominowanych i w żadnym razie nie da się przyjąć, że w sprawie mamy do czynienia z kredytem walutowym i że to tylko na skutek własnej autonomicznej decyzji powodów kredyt faktycznie wypłacono w PLN. Kredyt został przeznaczony na budowę domu położonego w Polsce, a warunkiem jego udzielenie było przedstawienie kosztorysu, zaś do kolejnych transz– przedstawienie faktur lub raportu inspekcji budowalnej. Wszystkie dokumenty dotyczące kosztów budowy, związane z przedmiotowym kredytem domu, zawierały dane i obliczenia w PLN (k.278 in.). Powodowie budowali dom w Polsce, wydatki z nim związane ponosili w PLN, w PLN przedstawiali dokumentację do Banku. Powodowie potrzebowali zatem kredytu w złotówkach. Przekonujące są tutaj zeznania powoda, iż przed podpisaniem umowy – na swoje pytanie uzyskał odpowiedź, iż nie ma możliwości wypłaty kredytu we frankach i że rachunek w CHF jest przeznczony tylko do spłaty kredytu, a nie do jego wypłaty. (k. 329, nagranie od znacznika 00;05:59). Bank nie wykazał, aby rachunek w CHF miał charakter więcej niż techniczny, służący do ewidencjonowania operacji na rachunku kredytu. Pozwany także na etapie postępowania apelacyjnego nie przedłożył umowy regulującej zasady funkcjonowania tego rachunku. Powodowie nie otrzymali do tego rachunku karty płatniczej czy innych tego typu narzędzi pozwalających na swobodne dysponowanie środkami na tym rachunku. Odniesienie do waluty w umowie stanowiło jedynie mechanizm waloryzacyjny (co do zasady dopuszczalny). Podkreślenia bowiem wymaga, że o tym, w jakiej walucie jest kredyt decyduje waluta w jakiej, na podstawie umowy, bank wypłaca środki pieniężne, a nie kwota „formalnie” widniejąca w umowie. W judykaturze wyraźnie odróżnia się określenie świadczenia w walucie obcej od tzw. klauzul waloryzacyjnych, które wyłączają walutę polską jako jedyny miernik wartości i odnoszą cenę również do waluty obcej (np. wyrok Sądu Najwyższego z 07.07.2005 r., V CK 859/04 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 19.10.2018 r., IV CSK 200/18). Wyżej zaprezentowane uwagi w oczywisty sposób przesądzają także niezasadność zarzutów dotyczących zakresu przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego. Postępowanie dowodowe w sprawie cywilnej nie może zmierzać w dowolnym kierunku, wyznaczonym przez wnioski dowodowe stron, gdyż jego zadaniem jest wyjaśnienie okoliczności ujawnionych w sprawie, doniosłych w świetle norm prawa materialnego, na podstawie których oceniane jest roszczenie dochodzone przez powoda. Sąd nie tylko może, ale wręcz powinien pominąć wnioski dowodowe, które zmierzają do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia, w istocie bowiem takie dowody należy traktować, jako powołane tylko dla zwłoki (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.). Zważywszy, że opinia biegłego wg tezy dowodowej pozwanego miała na celu wykazanie sposobu realizacji umowy przez pozwanego uznać należy, że słusznie Sąd Okręgowy uznał ją za zbędną dla rozstrzygnięcia sprawy. W tej sprawie zasadnicze znaczenie miała treść umowy pod kątem przesłanek z art.
k.c., jest zaś oczywiste, że do tego nie są potrzebne wiadomości specjalne. Zgodnie z art.
k.c. postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, jeżeli: nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie; kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy i w sytuacji gdy zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, określają główne świadczenia stron. Przesłanki te zostały spełnione w odniesieniu do postanowień kontraktowych zawierających odniesienie do waluty obcej. Nie było kwestionowane, że powodowie zawarli umowę działając jako konsumenci (art. 22 1 k.c.). Zawarta w Regulaminie klauzula przeliczeniowa nie została uzgodnione indywidulanie. Jak wynikało z art.
Powinno to nastąpić w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miałby realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez niego sformułowane i włączone na jego żądanie (patrz: postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Z art.
wynikało, że ciężar wykazania powyższych okoliczności spoczywał na pozwanym. Nie podołał tej powinności. Pozwany nie wykazał, aby osoby działające za jego poprzednika prawnego, informowały o możliwości negocjacji wybranego w powyższy sposób wzorca umowy. Skoro więc powodowie nie mieli wpływu na treść spornych klauzul, to tym samym, jak już wskazano, nie były one uzgodnione indywidualnie. Spełniały one też pozostałe przesłanki abuzywności. Regulamin Produktów Kredytowych (k. 28 i nast.), przewidywał bowiem stosowanie kursu kupna/sprzedaży walut obowiązującego w Banku w dniu dokonania wymiany lub kursu krzyżowego (w przypadku przewalutowania z waluty obcej na inną walutę obcą). Żaden przepis regulaminu ani umowy nie wskazywał zasad ustalania tego kursu, ani nie precyzował, do jakich przeliczeń będzie stosowany kurs sprzedaży, a do jakich kurs kupna, nie wyjaśniał też, czy kurs kupna/sprzedaży to jeden kurs i jak jest ustalany. Zapisy są w tym względzie całkowicie niezrozumiałe i niejednoznaczne. Powodowie potwierdzili, że nie tłumaczono im, w jaki sposób franki będą przeliczane na złotówki. Nie było informacji o tym, jak będzie ustalany kurs do rozliczeń. Powód zeznał, że przekonywano go, że frank jest walutą stabilną, nie podlega wahaniom i że można spodziewać się, że przez długie lata rata będzie utrzymywać się na tym samym poziomie (k.329., nagranie od znacznika 00:12:35). Na skutek takiego skonstruowania spornej umowy Bank mógł samodzielnie wpływać na rozmiar należnego mu świadczenia. Bezsprzecznie omawiany mechanizm prawny stanowił nadużycie jego pozycji – skarżący był bowiem w kontrakcie bezdyskusyjnie silniejszym kontrahentem - oraz nierównomierne rozłożył uprawnienia i obowiązki między stronami, a nadto stanowił źródło potencjalnie niekorzystnych skutków ekonomicznych dla powodów. Naruszało to dobre obyczaje. Przesłanka ta, jak podnosi się w orzecznictwie, rozumiana jest jako brak poszanowania praw kontrahenta, które przejawia się m.in. w działaniu nierzetelnym, nieuczciwym i sprzecznym z akceptowanymi standardami (patrz: wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Występuje, gdy, jak w niniejszej sprawie, podmiot silniejszy, działając w sposób sprawiedliwy i słuszny, nie mógłby się racjonalnie spodziewać, że kontrahent przyjąłby postanowienie umowne w drodze negocjacji indywidualnych (patrz: uchwała składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17; wyroki TSUE: z 14 marca 2013 r. C 415/11 pkt 69, z 26 stycznia 2017 r. C 421/14 pkt 60 i postanowienie TSUE z 14 listopada 2013 r. C 537/12 i C 116/13 pkt 66). Na skutek wprowadzenia do kontraktu takich klauzul nastąpiło też rażące naruszenie interesów powodów. Dzieje się tak, kiedy nierzetelne traktowanie konsumenta kreuje nieusprawiedliwioną, niekorzystną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy (patrz np.: wyrok SN z 2 czerwca 2021 r. I CSKP 55/21; wyrok SN z 30 maja 2014 r. III CSK 204/13). Także z powszechnego poglądu głoszonego w orzecznictwie wynika, że użyte przez poprzednika prawnego pozwanego postanowienia odnoszące się do ustalania wyłącznie przez Bank kursu waluty, uchybiały dobrym obyczajom i rażąco naruszały interes inicjatorów postępowania (patrz np.: wyrok SN z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; wyrok SN z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18). Oczywiste jest natomiast, że tak skonstruowane, niewątpliwe niejednoznaczne, nieczytelne i niejasne postanowienia umowne, przyznające Bankowi (a więc stronie silniejszej w umowie z konsumentem) uprawnienie do jednostronnego i samodzielnego kształtowania kursu wymiany waluty obcej, bez jednoczesnego wskazania reguł określania owego kursu, naruszają dobre obyczaje, które nakazują, aby koszty ponoszone przez kredytobiorcę, związane z zawarciem umowy, były możliwe do oszacowania, jak też godzą w równowagę kontraktową stron, naruszając interesy konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 149/14). W konsekwencji Sąd Apelacyjny podzielił także stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku, że spełniły się przesłanki uznania spornych postanowień umownych, określających główne świadczenia stron, za niedozwolone, jako niejasnych i kształtujących prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i to w sposób rażący. To zaś oznacza, że od początku i z mocy samego prawa, nie mogły one wiązać kredytobiorców (tak też m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79; wyrok TSUE z dnia 20 września 2018 r., C-51/17), w szczególności, że ci następczo nie udzielili świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na te postanowienia. Powodowie takiej zgody nie wyrazili, a wręcz przeciwnie – konsekwentnie wskazywali na nieważność umowy kredytowej. Powodowie nie wyrazili nadto niezbędnej zgody na zastąpienie omawianych, abuzywnych zapisów umownych, innymi normami. Jak bowiem wskazał to TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., zapadłym w sprawie C-260/18, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi co prawda na przeszkodzie temu, by sąd krajowy miał możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, powyższe może mieć jednak miejsce tylko wtedy, gdy umowa staje się w całości nieważna i tylko za zgodą stron (por. pkt 48 przedmiotowego wyroku; podobnie wyroki TSUE: z dnia 30 kwietnia 2014 r., C 26/13, pkt 80-84 i z dnia 26 marca 2019 r., C 70/17 i C 179/17, pkt 64). W tej sytuacji brak było możliwości wypełnienia powstałych w umowie stron, w powyższy sposób, luk. Tym bardziej, że w orzecznictwie TSUE akcentuje się zarazem, że możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności, ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta i jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny, względem przedsiębiorcy, charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. W wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., wydanym w sprawie C-618/10, TSUE zwrócił bowiem uwagę, że modyfikacja przez sąd treści umowy w sposób zmierzający do eliminacji abuzywności kontrolowanego postanowienia umownego przyczyniłaby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku, wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. To zaś mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/
charakter postanowień określających główne świadczenia stron. Takie stanowisko wyrażane jest również w doktrynie. Podkreśla się, że ze wszystkich kondykcji skonstruowanych w art. 410 k.c. właśnie condictio sine causa najlepiej odpowiada przypadkom świadczeń spełnionych na podstawie klauzul abuzywnych (zob. P. Księżak, w: Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2017, s. 372). W konsekwencji również zarzuty naruszenia art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. podniesione w apelacji są chybione. Nie znajdował w sprawie zastosowania art. 731 k.c. Nie miało też miejsce naruszenie art. 118 k.c. – w sposób wskazywany w apelacji. Roszczenie powodów przedawnia się zgodnie z terminem przedawnienia przewidzianym dla roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego (10 lat), z uwzględnieniem przepisów intertemporalnych tj. art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018r., poz. 1104). Inną sprawą jest natomiast moment, w którym rozpoczyna bieg termin przedawnienia roszczenia konsumenta. Kwestia ta, podjęta w wyroku z dnia 22 kwietnia 2021 r. wydanym w sprawie C-485/19 przez TSUE, nie ma jednak znaczenia w tej sprawie, gdyż wyrok w zakresie oddalającym powództwo z uwagi na częściowe przedawnienie, nie został zaskarżony apelacją powodów. Strona pozwana nie może skutecznie powoływać się na art. 5 k.c. Bank poprzez zawarcie w umowie klauzul abuzywnych doprowadził do rażącej nierówności w świadczeniach stron, naruszając przepisy prawa i zasady współżycia społecznego. Wobec tego, zgodnie z przyjmowaną w orzecznictwie zasadą „czystych rąk”, pozwany nie może żądać odmowy udzielenia ochrony sądowej osobie, której prawo zostało naruszone. (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2016 r., I PK 134/15, LEX nr 2050669, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2013 r., II CSK 632/12, LEX nr 1353432). Mając wszystkie powyższe motywy na względzie Sąd Apelacyjny powództwo oddalił, o czym orzekł na mocy art. 385 k.c. O kosztach postępowania apelacyjnego postanowiono na mocy art. 98 § 1i3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Wysokość kosztów tego postępowania wynika z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.poz 1800). Jacek Malinowski 1
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.