i nast. k.c. Sąd Okręgowy zaznaczył również, że uregulowania wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową są bez znaczenia dla oceny nieważności umowy, ponieważ nie mogą mieć zastosowania do umów nieważnych ze skutkiem ex tunc, a więc nieważnych wstecznie, a więc od dnia dokonania czynności prawnej. Co więcej z przepisów tej ustawy ani z żadnego innego aktu prawnego nie wynika, aby po 26 sierpnia 2011 r. banki nie mogły posługiwać się własnymi tabelami, a tym bardziej nie wynika również, by określane w nich kursy walutowe miały ustalić w inny sposób niż to było praktykowane przed wejściem w życie tej ustawy. Jeśli więc indeksacja opierać się będzie tylko i wyłącznie na kursie z tabeli banku, czyli na uprawnieniu do jej jednostronnego, bez względu na to, na czym faktycznie bank się może opierać w tym zakresie na etapie wykonywania umowy, z podanych przyczyn taką umowę trzeba będzie uznać za nieważną ze względu na jej sprzeczność z tymi przepisami. Umowa niezawierająca żadnych zapisów w tym zakresie, a tym bardziej pozostawiająca jej wykonywanie swobodnemu uznaniu banku, będzie sprzeczna z przepisami zawierającymi zmiany wprowadzone powołaną ustawą, a tym samym nieważna z tej przyczyny. Zdaniem sądu meriti nie można było pominąć faktu stosowania przez banki spreadu walutowego, które stanowiło dodatkowe źródło przychodów dla banku, a tym samym dodatkowe obciążenie kredytobiorców. Zastosowanie tego zabiegu powodowało, że nawet gdyby powód chciał spłacić kredyt w dniu jego uruchomienia, kwota przekazana przez bank tytułem zawartej umowy byłaby inna niż ta, którą byłby zobowiązany spłacić. Ponieważ art. 69 prawa bankowego wprost wskazuje, jakie rodzaje opłat może ponosić kredytobiorca w związku z umową kredytową, czyli prowizję i odsetki i wobec braku wskazania spreadu w ustawowej definicji umowy kredytu, pobieranie takiego wynagrodzenia pozostaje nieusprawiedliwione, a dodatkowo w umowach kredytowych brakuje jednoznacznego określenia wysokości tego wynagrodzenia, gdyż wobec zaniechania wskazania poziomu tej marży, banki mogły ustalać ją dowolnie. Skutkiem braku określenia kwoty kredytu oraz braku określenia wszystkich kosztów ponoszonych przez kredytobiorcę pozostaje możliwość uznania, że umowa kredytowa w ogóle nie była tego rodzaju umową. W rezultacie nadużycie klauzuli waloryzacyjnej, umożliwiające swobodne i niczym nieskrępowane określenie przez jedną ze stron stosunku – bank, świadczenia drugiej strony – kredytobiorcy; brak określenia w umowie w sposób precyzyjny kwoty udzielonego kredytu i rozbieżności między kredytem rzeczywiście udzielonym, a kredytem spłacanym, a także brak określenia w umowie wszystkich kosztów, jakie wiążą się z udzieleniem kredytu, w szczególności spreadu walutowego, spowodowały, że Sąd Okręgowy dopatrzył się nieważności umowy z 4.08.2006 r. na podstawie art. 58 §1 k.c. i art. 58 §2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 ustawy prawo bankowe. Sąd meriti wskazał również, że nawet gdyby omówione zapisy umowne uznać za ważne, dokonując oceny umowy pod kątem przesłanek określonych w art.
k.c. i nast. należało dojść do wniosku, że zawiera ona niedozwolone postanowienia umowne. Zgodnie z art.
k.c. możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone zależna jest od tego, że postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom, że ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta oraz, że postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. W tym wypadku dla rozstrzygnięcia sporu nie ma znaczenia określenie, czy zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne (w szczególności § 2 ust. 2 i 7 ust. 1 umowy w pierwotnym brzmieniu) określały główne świadczenia stron umowy, gdyż omawiane zapisy umowne nie były sformułowane w sposób jednoznaczny, a więc ograniczenie wskazane art.
2 k.c. nie obowiązuje. Kwestionowane postanowienia nie pozwalały bowiem powodom na oszacowanie wysokości rzeczywistej kwoty otrzymanego kredytu oraz obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych. Powyższe postanowienia określające sposób wypłaty kredytu i ustalające wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, w oparciu o kursy kupna i sprzedaży CHF ustalone w tabeli kursowej banku, które nie były ustalane w oparciu o zobiektywizowane kryteria, nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami przy podpisywaniu umowy lecz zostały przedstawione w oparciu o wzorzec umowy. Na faktyczne negocjowanie któregokolwiek z zapisów umownych nie wskazuje żaden dokument, a ostatecznie fakt braku indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych potwierdził w swoich zeznaniach powód. Postępowanie banku naruszyło w sposób oczywisty dobre obyczaje, czyli reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Do dobrych obyczajów należy zaliczyć wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowanie we wzorcach umownych takich zapisów aby dla były one jasne, czytelne i proste, a także aby należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W zakresie przesłanki rażącej sprzeczności z interesami powoda sąd meriti wskazał, że ocena umowy, zgodnie z art.
k.c., musi zostać dokonana wyłącznie w dacie jej zawarcia, a pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale także obejmujący inne aspekty zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu itp. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Ze spornej umowy nie wynikały żadne dane dotyczące wysokości kursów kupna i sprzedaży, które miały zasadnicze znaczenie dla powoda, zarówno pod kątem wysokości otrzymanego kredytu, jak i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez okres trwania umowy. Takie ukształtowanie umowy mogło stanowić zagrożenie dla jego interesów, które było na tyle duże, że nie można uznać aby sposób określenia kursu kupna czy sprzedaży w celu ustalenia rat podlegających spłaceniu nie naruszył rażąco jego interesów. Bank miał bowiem uprawnienie do arbitralnego, niczym nieograniczonego, i nie opartego na żadnym obiektywnym elemencie, kształtowania zobowiązania powoda. Polegało także na nieprawidłowym i bardzo pobieżnym informowaniu o ryzyku kursowym, zwłaszcza wobec nie przedstawienia właściwych zagrożeń związanych z ewentualnym wzrostem kursu waluty, np. przez przedstawienie wysokości miesięcznej raty przy hipotetycznej wartości kursu franka zbliżonej do 4 zł, która jak się okazało, w stosunkowo niedługiej perspektywie czasowej została osiągnięta. Bank, jako instytucja profesjonalna, winien taki hipotetyczny wzrost zakładać i przy właściwym informowaniu o ryzyku udzielać pełnych, zrozumiałych i wyczerpujących informacji. Sąd Okręgowy odwołał się również do orzeczenia TSUE z 3.10.2019 r. (sygn. akt C-260/18) i podkreślił, że powód żądania pozwu opierał na nieważności spornej umowy kredytowej, a w swoich zeznaniach stwierdził, że uznanie umowy za nieważną nie byłoby rozwiązaniem niekorzystnym dla niego. Ponieważ wyeliminowanie abuzywnych klauzul kwestionowanych przez powoda wpłynie na zmianę głównego przedmiotu umowy z tej przyczyny, że klauzule te miały wpływ na główne zobowiązanie kredytobiorcy, związane ze spłacaniem rat, nie pozwala na utrzymanie umowy, nie tylko ze względu na wpływ na główne świadczenie powodów, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul, jej wykonywanie w ogóle nie byłoby możliwe, bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez obie strony. A ponieważ nie ma możliwości uzupełnienia czy modyfikacji umowy, zaś zastąpienie postanowień umownych regułą z art. 358 § 2 k.c. nie było możliwe, koniecznym stało się uznanie nieważności umowy ze skutkiem ex tunc, nie tylko dlatego, że abuzywne postanowienie podlega eliminacji bez możliwości wprowadzenia w jego miejsce podobnego mechanizmu, tyle że dozwolonego, a więc zgodnego ponadto z naturą (istotą) takich stosunków umownych lecz również dlatego, że zachodzi niemożność wykonywania, a tym samym rozliczenia umowy, wywołana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości głównego zobowiązania powodów jako kredytobiorców, czyli także wysokości rat kredytowych. Na gruncie art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, nie jest w takim wypadku możliwe wyliczenie rat już w zakresie odnoszącym się do ich kapitałowej części, a i oprocentowania. Z tych wszystkich przyczyn, bez względu na to czy nieważności umowy kredytowej szukać w art. 58 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 prawa bankowego, czy też w abuzywnym charakterze jej postanowień, bez których umowa nie może istnieć, zasadne były zarzuty powoda o nieważności umowy kredytowej, czego konsekwencją było uwzględnienie żądania w zakresie roszczeń opartych o nieważność umowy. Skoro zaś umowa jest nieważna, należało dokonać rozliczenia kwot, które strony wzajemnie sobie przekazały. Powód spłacił na pozwanemu 45.787,13 zł oraz 16.398,71 CHF, w tym w okresie od dnia 16.07.2011 r. do dnia 12.10.2020 r. - kwotę 11.890,86 zł oraz 16.398,71 CHF. Tym samym uzasadnione było zasądzenie na rzecz powodów 11.890,86 zł oraz 16.398,71 CHF - na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 k.c., przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji. O odsetkach od zasądzonej kwoty sąd meriti orzekł na podstawie art. 481 §1 i 2 k.c. Sąd ten nie podzielił także podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, gdyż brak było podstaw do kwalifikowania dochodzonego roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jako okresowego. Dodatkowo żądanie dotyczyło wpłat dokonanych od 22.02.2011 r., a pozew wniesiono w 9.02.2021 r. Nie sposób było także przyjąć, aby wymagalność roszczeń powoda o zwrot świadczeń wpłacanych stronie pozwanej miała być określania jako dzień spłaty każdej cząstkowej kwoty (art. 120 § 1 k.c. skoro początek biegu przedawnienia tych roszczeń mógłby się rozpocząć od daty trwałej bezskuteczności umowy kredytu. Podstawą żądania ustalenia nieważności umowy stanowił przepis art. 189 k.p.c., przy istnieniu interesu prawnego po stronie powoda w domaganiu się wskazanego ustalenia i usunięcia niepewności co do sytuacji prawnej stron postępowania. Przesądzenie o nieważności umowy jedynie przesłankowo oraz wskazanie na nieważność jedynie w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, a nie w jego sentencji, mogłoby nie zabezpieczać wystarczająco interesu prawnego powoda, zwłaszcza przy stanowisku strony pozwanej, kwestionującej kategorycznie i bezkompromisowo każdy element stanu faktycznego i prawnego dotyczący relacji z powodem. Dodatkową okolicznością przesądzającą o istnieniu interesu prawnego był fakt, że zabezpieczeniem spłaty kredytu była m.in. hipoteka z tytułu udzielonego kredytu i jedynym sposobem wykreślenia hipoteki jest legitymowanie się wyrokiem ustalającym nieważność umowy, stanowiącym prejudykat w postępowaniu wieczystoksięgowym. Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu sąd powołał art. 98 §1 i § 3 k.p.c. Wyrok, w całości zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając: naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.: art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez pominięcie dowodu ze świadka M. A., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c. przez nieprawidłową ocenę zeznań świadka D. K.; art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., przez pominięcie dowodu ze świadka J. C.
z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
i bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
k.c.; art.
przez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, czyli są niejednoznaczne, sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes konsumenta; art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, przez ich niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie abuzywności spornych klauzul oraz konieczności uznania ich za niewiążące, podczas gdy sporne klauzule w kwestionowanym brzmieniu zostały już wyeliminowane zgodną wolą stron, przez podpisanie aneksu; art.
przez jego niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że z powodu wyeliminowania klauzul indeksacyjnych, umowa ta jest nieważna, podczas gdyby nawet stwierdzić bezskuteczność spornych klauzul, umowa powinna obowiązywać w pozostałym zakresie; art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, przez ich niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie upadku umowy bez poinformowania uprzednio powoda o skutkach takiego rozstrzygnięcia oraz w sytuacji, gdy było to obiektywnie niekorzystne dla powoda; w zakresie całości uzasadnienia wyroku: art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. przez jego niezastosowanie i ocenę oświadczeń woli złożonych przez strony wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy, bez uwzględnienia okoliczności, w których zostały złożone, zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, jak również oparcie się na dosłownym jej brzmieniu , bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron i celu umowy; art. 69 ustawy - Prawo bankowe oraz art.
w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 roku) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej przez błędne ustalenie nieważności u mowy, podczas gdy sporny kredyt jest szczególnym rodzajem kredytu walutowego; sposób zastosowania przez bank mechanizmu indeksacji polegający na stosowaniu w tym celu dwóch różnych kursów CHF był w pełni uzasadniony, a nawet przy najbardziej niekorzystnej dla banku interpretacji prawa i faktów istnieje możliwość zastąpienia spornych zapisów przepisami prawa dyspozytywnego tj. odniesieniem świadczeń do kursu rynkowego ewentualnie do kursu średniego NBP z dat uruchomienia kredytu oraz z dat poszczególnych płatności rat spłaty kredytu; sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć, a stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy oraz zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku („Dyrektywa") przez niezasadne stwierdzenie, że umowa jest nieważna, pomimo braku pouczenia powoda o skutkach abuzywności; art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. przez ich niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie umowy po usunięciu z niej odwołań do Tabeli Kursów Walut Obcych, a zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie CHF/PLN; art. 56 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażony oraz wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów; art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul, cała umowa jest nieważna; art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, przez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego NBP, po wyeliminowaniu odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego; art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 roku Prawo wekslowe przez jego niezastosowanie, podczas gdy możliwe jest zastosowanie analogii do przepisów prawa wekslowego i zastosowanie do przeliczeń kursu średniego NBP; art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku przez jego niezastosowanie, podczas gdy możliwe jest na tej podstawie zastosowanie do przeliczeń kursu średniego NBP; art. 189 k.p.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na niezasadnym przyjęciu, istnienia interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy, podczas gdy, spór prawny pomiędzy stronami jednoznacznie rozstrzyga rozpoznanie roszczenia o zapłatę; art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda (co nie miało miejsca), jak również nie wzięcie pod uwagę, że bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez Bank - tj. w zakresie rat kapitałowych oraz rat odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla CHF); art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. przez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu, którym odpowiada zasądzona kwota rzekomo nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają 3-letniemu terminowi przedawnienia; art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. przez ich niezastosowanie w zakresie przedstawionej wykładni, tj. zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału, w zakresie w jakim nie został on spłacony ratami nieobjętymi pozwem (tzw. teoria salda); art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku. Na tak sformułowanych podstawach domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości; ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji; w każdym przypadku zasądzenia od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje. Na podstawie art. 380 k.p.c. wnosił o rozpoznanie postanowienia w przedmiocie pominięcia dowodu z zeznań świadka M. A., J. C.
Abuzywnego charakteru tych klauzul nie unicestwia argument pozwanego, że stosowane przez niego kursy walut kalkulowane były w oparciu o czynniki obiektywne ani że stosowane przez niego kursy CHF nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ponieważ okoliczności te nie zmieniają faktu, że kursy walut były kształtowane jednostronnie przez kredytodawcę. Umowa kredytu zawierała odesłanie do tabeli kursów, bez szczegółowego, obiektywnego wyjaśnienia zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna, sprzedaży. Wprawdzie art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego nakłada na bank powinność wypełnienia obowiązków informacyjnych, których celem jest zapewnienie przejrzystości usług w zakresie potencjalnych kosztów kredytu bankowego i korzyści związanych z określoną umową bankową, jednak samo ogłoszenie kursu, przy jego zmienności nie pozwala na przyjęcie, że znane i uzgodnione są zasady ustalania kursu według sprawdzalnych i obiektywnych czynników. Tym samym nie miało miejsce naruszenie wskazanego przepisu. Nie można również zgodzić się z pozwanym jakoby zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne zostały wynegocjowane i indywidualnie uzgodnione z powodami. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Za indywidualnie uzgodnione można uznać bowiem jedynie takie postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Warunki umowy muszą zostać uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Takie indywidualne uzgodnienie nie ma również miejsca, gdy konsument ma jedynie hipotetyczną możliwość pertraktacji, ponieważ konieczne jest wspólne ustalenie ostatecznego brzmienia klauzul umownych, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument ma realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez niego sformułowane i włączone na jego żądanie (zob. postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18). Wbrew tezom skarżącego za indywidulane uzgodnienie warunków nie może być uznany wybór przez konsumenta jednej z kilku oferowanych przez bank wersji kredytu. W tym wypadku brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień umownych dotyczących waloryzacji wynika także ze sposobu zawarcia umowy – opartej o treść stosowanego przez pozwanego wzorca, co praktycznie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego poza ustaleniem kwoty kredytu, okresu spłaty, ewentualnie wysokości marży banku. Skoro wpływ konsumenta musi mieć charakter realny dla oddziaływania na treść postanowień umownych i zostać mu rzeczywiście zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień (efekt którego był co do zasady wątpliwy, gdyż świadek nie pamiętał aby miało to miejsce), okoliczność że znał treść danego postanowienia i je rozumiał, nie oznacza, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. A jak wynika z dostępnych danych, umowa zawarta z kredytodawcą przez powoda w istocie odpowiadała wzorcowi stosowanemu u pozwanego, co oznacza że indywidulane uzgodnienie treści spornych postanowień nie miało miejsca. Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest także ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429). Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, że zamieszczony w kwestionowanych postanowieniach mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. W myśl art.
konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie z konsumentem i nieuzgodnionych indywidualnie klauzul waloryzacyjnych (indeksacyjnych) jest stan niezwiązania stron umowy zakwestionowanymi postanowieniami, który to przepis stanowi implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze. zm.). W niniejszej zaś sprawie nie ulegało wątpliwości, że powodowie byli konsumentami, ponieważ jak stanowi zawarta w art. 22 1 k.c. definicja konsumenta odwołuje się do braku bezpośredniego związku czynności prawnych konsumenta z działalnością gospodarczą lub zawodową jako najistotniejszego i najbardziej charakterystycznego elementu tego pojęcia. Jeżeli osoba fizyczna nie prowadzi działalności gospodarczej lub zawodowej, czynności prawne dokonywane przez nią w relacjach z przedsiębiorcami dokonywane są w ramach obrotu konsumenckiego i wówczas pozostaje bez znaczenia cel lub motyw danej czynności. Tu nie ulegało wątpliwości, że kredyt został zaciągnięty na zakup mieszkania. W świetle tych ustaleń, podzielić należało stanowisko Sądu Okręgowego, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowy kredytowej mają charakter abuzywny, przez co zarzuty apelacji strony pozwanej w tym przedmiocie okazały się chybione. Podkreślić jeszcze należy, że wbrew zarzutom środka odwoławczego, na ocenę tę nie może wpłynąć fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. „ustawy antyspreadowej”. W uchwale z dnia 20 czerwca 2019 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a zatem to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia. Co oznacza, że i zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., czy art. 4 wskazanej wyżej ustawy, nie jest trafny. W związku z powyższym, rozważyć należało zarzuty apelacji w przedmiocie konsekwencji uznania za abuzywne klauzul indeksacyjnych zawartych w spornej umowie, w szczególności czy, jak sugeruje skarżący, umowa ta mogła dalej obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należało uznać ją za nieważną. Podkreślić trzeba, że w myśl art. 385
k.c. Nie może jej stanowić też art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie może być stosowany w drodze analogii, a dodatkowo nie obowiązywał w chwili zawierania umowy, a tym samym pomijając jego zastosowanie sąd meriti nie dopuścił się obrazy art. 316 k.p.c. Zdaniem sądu w niniejszym składzie jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna, co oznacza że także ten zarzut nie jest trafny. Przez analogię nie miał także zastosowania art. 41 prawa wekslowego, czy art. 24 ust. 3 o Narodowym Banku Polskim, gdyż wskazane przepisy dotyczą zupełnie innych kwestii niż postanowienia umowy kredytowej zawartej pomiędzy profesjonalistą jakim jest bank, a konsumentem, a dodatkowo ich stosowanie pozostawałoby w sprzeczności z podstawowym celem Dyrektywy, o czym była już mowa. Z kolei w wyroku z 18 listopada 2021 r. C-212/20 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron, a zatem i art. 65 k.c. nie mógł służyć sanacji niedozwolonych postanowień umowy zawartej przez strony. W związku z tym, Sąd Okręgowy trafnie rozważał czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może nadal obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też uznać ją - zgodnie z żądaniem za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych ich elementów. Skoro jak już wyżej wskazano klauzule te określają główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny ich usunięcie ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego, ponieważ ich wyeliminowanie nie pozwoliłoby obliczyć sumy, jaką powód obowiązany jest zwrócić z tytułu udzielonego kredytu. Należy jeszcze podkreślić, że powodowi nie zostało udzielone pouczenie o skutkach, jakie pociąga za sobą stwierdzenie nieważności umowy, jednakże miało to o tyle mniejsze znaczenie, że rozstrzygnięcie takie nie powoduje dla kredytobiorcy niekorzystnych skutków. Spłacił on bowiem już całe zobowiązanie wynikające z umowy, a zatem nawet powstanie obowiązku jednorazowego zwrotu wypłaconego kapitału nie będzie stanowić nadmiernego obciążenia. Wbrew tezom prezentowanym przez kredytodawców nie jest także bankowi należne wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, o czym wypowiedział się TSUE w wyroku z 15 czerwca 2023 r. C-520/21. W rezultacie brak jest negatywnych skutków dla kredytobiorcy, podczas gdy pozostawienie umowy w mocy, utrzymywałoby ich obciążenia nie znajdujące podstaw we właściwie skonstruowanej umowie. Co także istotne powód na nieważność umowy powoływał się już w piśmie z 10 grudnia 2020 r., a następnie w pozwie, jednoznacznie formułując jego żądanie. Na podzielenie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 5 k.c., który pozwany uzasadniał w istocie nieproporcjalnością sankcji w postaci nieważności umowy do wagi naruszenia praw konsumenta. Skarżący zdaje się jednak zapominać, że możliwość zastosowania sankcji, nawet w postaci stwierdzenia nieważności umowy jest przewidziana w przepisach prawa, a zatem jej zastosowanie nie może stanowić nieproporcjonalnej sankcji, czy korzystania z prawa wbrew jego przeznaczeniu lub sprzecznie z zasadami współżycia społecznego, a to oznacza że i ten przepis nie został naruszony. Konsekwencją stwierdzenia, że umowa ze względu na bezskuteczność klauzul abuzywnych i brak możliwości ich zastąpienia – jest nieważna, co powoduje, że nie istnieje stosunek prawny z niej wynikający, było powstanie po stronie pozwanej obowiązku zwrotu powodowi wpłaconej przez niego na poczet zwrotu wypłaconego kredytu kwoty na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Za ugruntowany już bowiem uznać należy w orzecznictwie pogląd (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20), że w razie nieważności umowy i żądania konsumentów zwrotu spełnionego świadczenia rozliczenia dokonać należy w oparciu nie o teorię salda, lecz teorię podwójnej kondykcji, zgodnie z którą każda ze stron zgłasza żądanie zwrotu odrębnie, bez automatycznego kompensowania przez sąd. Pogląd ten jest ugruntowany i tezy skarżącego jakoby rozliczenie miało zostać dokonane o teorię salda nie są trafne. Tym samym nie doszło także do obrazy art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c. Pozwany zdaje się zapominać, że w wypadku kondykcji przewidzianych w art. 410 § 2 k.c., czyli dotyczących świadczenia nienależnego, ustawodawca przewidział odrębną regulację w art. 411 k.c., a więc wypadki gdy pomimo tego, że świadczenie jest nienależne nie można żądać jego zwrotu, a żaden z nich nie zachodzi. Powód spełniając swoje świadczenie z umowy kredytowej nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, gdyż dopiero w 2020 r. wyraził swoje wątpliwości co do ważności umowy. Podobnie przepis art. 411 pkt 2 k.c. dotyczący niemożności żądania zwrotu świadczenia, jeżeli czyni ono zadość zasadom współżycia społecznego i pkt 4 dotyczący zwrotu świadczenia spełnionego przed jego wymagalnością nie ma zastosowania, gdyż świadczenie którego zwrotu domagali się powód wynikało z świadczenia nienależnego w związku z nieważnością czynności prawnej, a nie sytuacji objętych powołanymi normami. Najogólniej bowiem można przyjąć, że świadczenie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, jeżeli świadczącemu można przypisać moralny obowiązek wobec przyjmującego świadczenie, co z reguły dotyczy świadczeń quasi-alimentacyjnych, rodzinnych i związanych ze stosunkiem pracy (tak SN w wyroku z 27.07.2018 r. V CSK 401/17). W tym zaś wypadku trudno uzasadnić spełnienie świadczenia z umowy, która dopiero później okazała się nieważna, względami moralnymi, zwłaszcza że do takiej oceny istotna jest chwila spełnienia świadczenia, a powodowie wpłacając kolejne raty po prostu realizowali zobowiązania umowne. Z kolei przepis art. 411 pkt 4 nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, ponieważ dotyczy zobowiązań istniejących, choć jeszcze niewymagalnych. W sytuacji gdy umowa okazała się nieważna roszczenie nie powstało, co oznacza że nie mogło być wymagalne. Trafne było również stanowisko sądu pierwszej instancji, że świadczenie spełniane przez kredytobiorcę w ratach, nie było świadczeniem okresowym, które definiowane jest jako świadczenie pieniędzy lub rzeczy określonych co do gatunku, powtarzające się w określonych odstępach czasu, nie stanowiące jednak ustalonej z góry całości (n.p. M. Pyziak-Szafnicka w Kodeks cywilny..., red. M. Pyziak-Szafnicka, P. Księżak, 2014, s. 1186), podczas gdy kredyt co do zasady ma określoną wartość. Tym samym nie istnieją podstawy do określenia terminu przedawnienia odrębnie dla każdej z rat i art. 118 k.c. w części odnoszącej się do świadczeń okresowych nie znajduje zastosowania. Trafne było natomiast stanowisko pozwanego, że sąd meriti zasądzając odsetki od 25 grudnia 2020 r., czyli po upływie terminu do spełnienia świadczenia naruszył art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Mając na względzie rozwiązania przyjęte przez TSUE, konstrukcyjne wadliwość wynikająca z abuzywności postanowień najbliższa jest bezskuteczności zawieszonej, co oznacza że konsument może rezygnując z ochrony wyrazić zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem lub odmówić zgody na takie rozwiązanie. Oznacza to, że w okresie zawieszenia żadna ze stron nie może się uwolnić od zawartej umowy, a tym samym wymagalność roszczeń restytucyjnych rozpoczyna się od chwili ustania tego stanu zawieszenia, a nie od wydania wyroku, czy też jego prawomocności. Ustanie tego stanu zawieszenia w niniejszej sprawie wobec treści reklamacji, należy bowiem łączyć z doręczeniem pozwu, co miało miejsce 3.08.2021 r. (k. 73), a zatem odsetki należne były od dnia następnego czyli 4.08.2021 r. Z tego też względu z mocy art. 386 § 1 k.p.c. konieczne było dokonanie zmiany punktu 1/ wyroku, o tyle że ustawowe odsetki za opóźnienie należne były od 4 sierpnia 0221 r., a w pozostałej części żądanie odsetek oddalić. Wskazane wyżej podstawy były wystarczające dla uznania, że umowa była nieważna, nawet bez odwołania się do jej sprzeczności z zasadą swobody umów, na co także powoływał się sąd pierwszej instancji. Nawet więc jeśli podzielić zarzuty banku w tym względzie, ostatecznie nie powoduje to wadliwości orzeczenia. Dlatego też Sąd Apelacyjny uznał, że nie miały miejsca wskazywanie przez pozwanego naruszenia prawa procesowego czy materialnego, a zatem apelacja w pozostałej części jako bezzasadna w oparciu o art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu, czego konsekwencją było zastosowanie wynikającej z art. 98 § 1 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik sprawy i obciążenie kosztami postępowania apelacyjnego pozwanego, który przegrał co do zasady i co do wysokości. Powodowi należał się więc zwrot wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSA Jolanta Polko SSA Joanna Naczyńska SSO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.