k.c.). Podkreślił przy tym, że w orzecznictwie sądowym utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”, a uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego” i ten „konkretny zapis był z nim negocjowany”. Zdaniem Sądu Okręgowego treść spornych klauzul waloryzacyjnych nie była w żadnej mierze ustalana (negocjowana) z powodami (art.
Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa zostały sporządzone według wzorców stosowanych w pozwanym Banku, a określony w nich mechanizm ustalania kursu waluty na potrzeby wypłaty kwoty kredytu oraz ustalenia wysokości rat, nie został opisany w żaden sposób w umowie (umowa odsyła jedynie do „Tabeli kursów”). W zasadzie kredytobiorcy mogli jedynie określić potrzebną im kwotę w PLN, wybrać walutę kredytu, jego przeznaczenie, okres kredytowania, sposób zabezpieczenia oraz wskazać rachunki do wypłaty i spłaty kredytu. Sąd Okręgowy uznał również, że nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy dotyczą głównego przedmiotu umowy (wyznaczają wysokość zobowiązania powodów względem pozwanego), nie zostały sformułowane wystarczająco jednoznacznie. Odwołują się bowiem do „Tabeli kursów”, co do której wskazano jedynie, że chodzi o tabelę obowiązującą w banku, bez wskazania, w jaki konkretnie sposób jest ona ustalana i jak ustalane są umieszczone tam kursy walut. Jedynie w § 1 pkt 20 Ogólnych Warunków (...) Bank (...) S.A. Kredytu. Wskazano, że „kursy kupna i sprzedaży walut, ustalane są procentowo w odniesieniu do kursów poszczególnych walut na rynku międzybankowym w momencie tworzenia tabeli, w granicach maksymalnych dopuszczalnych wartości odchyleń procentowych zaakceptowanych przez Bank”. Zdaniem Sądu I instancji zapis jest ten enigmatyczny i niejednoznaczny, gdyż nie tworzy dla banku formalnych ograniczeń przed dowolną zmianą kursów (kupna i sprzedaży waluty). Pozwany mógł zatem w sposób dowolny kształtować wysokość swego zobowiązania do wypłaty kwoty kredytu, jak również wysokość zobowiązania kredytowego w toku spłaty kredytu. Tym samym uzyskał też narzędzie do potencjalnego zminimalizowania niekorzystnych dla siebie skutków zmiany kursów na rynku międzybankowym lub zmian w zakresie oprocentowania (obniżka stopy bazowej), gdyż teoretycznie mógł je rekompensować zmianami kursu przyjętego do rozliczenia kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego przyznanie sobie przez pozwanego we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one również sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy kredytobiorców, a zatem są niedozwolone (art.
Zdaniem tegoż Sądu, wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...) powoduje konieczność ustalenia kursu tej waluty na potrzeby wypłaty oraz spłaty kredytu. Uznał, że skoro świadczenia obu stron zostały wyrażone w walucie obcej ( (...)), to możliwość taką daje obowiązujący w dacie zawarcia umowy art. 358 § 2 k.c., który posługuje się kursem średnim NBP. W rezultacie uznał, że eliminacja postanowień uznanych za abuzywne tylko w takim zakresie, w jakim odnoszą się one do Tabeli kursów obowiązującej w Banku, pozwala w dalszym ciągu wykonywać umowę przez obie strony zgodnie z jej istotą, tj. jako umowę kredytu bankowego. W związku z tym stwierdził również, że skoro umowa w dalszym ciągu nadaje się do wykonania poprzez spłatę kredytu zarówno w PLN, jak i (...), to nie ma podstaw do uznania, że spełnione przez powodów dotychczas świadczenia były nienależne. O kosztach procesu, Sad Okręgowy orzekł zgodnie z art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie między stronami. Wyrok ten zaskarżyły obie strony. Powodowie J. P. i I. P. zaskarżyli wyrok w części tj. pkt. I, II, IV i V zarzucając mu naruszenie: 1) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe (w brzmieniu na dzień zawarcia umowy kredytu) w zw. z art. 353 i k.c. przez uznanie, że umowa kredytu zawarta między stronami jest ważna; 2) art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe przez uznanie, iż umowa stron jest zgodna z definicją kredytu i zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne dla zachowania ważności wskazanej czynności prawnej, w sytuacji, gdy umowa kredytu denominowanego nie określała kwoty kredytu w walucie PLN, a jedynie w (...), jednocześnie zakładając, iż wypłata środków nastąpi w walucie PLN po dokonanym przewalutowaniu przez bank według jego tabel kursowych, a spłata następować będzie jedynie w walucie PLN, bez możliwości spłaty bezpośrednio w walucie (...); nie określono także zobowiązania wzajemnego kredytobiorcy wobec kredytodawcy bowiem ustalonej już po uruchomieniu kredytu, po dokonanym dowolnym przeliczeniu do waluty (...) przez kredytodawcę; 3) art. 358 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe przez uznanie, iż w przypadku przedmiotowej umowy kredytu denominowanego brak określenia kwoty kredytu w walucie PLN, a jednoznacznie w (...) w powiązaniu z pozostałymi zapisami umowy, w tym przewidzianej obowiązkowej wypłacie kredytu w PLN po dokonanych przeliczeniach kursowych przez bank, dotyczy jedynie sposobu wykonania zobowiązania pieniężnego, co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności; 4) art. 358 § 1 i 2 k.c. przez uznanie, iż jest on przepisem dyspozytywnym pozwalającym na dookreślenie kursu waluty przy przeliczeniach dot. wypłaty kredytu i ustalenia wartości kwoty kredytu w PLN, podczas gdy wskazany przepis nie spełnia warunków krajowego przepisu dyspozytywnego mającego zastosowanie do uzupełnienia umowy po wyeliminowaniu abuzywnego postanowienia w myśl orzecznictwa (...); 5) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art.
przez uznanie, iż umowa po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień może być w pozostałym zakresie wykonywana, gdyż posiada elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy nie ma w niej chociażby zapisów dotyczących określenia kwoty kredytu, zasad spłaty kredytu (nie wystarczy określenie ilości rat); 6) art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego, w tym dokumentu umowy kredytu, co doprowadziło do niewłaściwego uznania, iż przedmiotowa umowa jest ważna i oddalenia roszczenia głównego i pierwszego ewentualnego; poprzez dowolne ustalenie, iż zgodnie z treścią umowy „wolą stron było by przedmiotem zobowiązania (...) była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej to jest (...)", podczas gdy z § 1 ust. 1 (...) jednoznacznie wynika, iż kredyt został udzielony w złotych polskich i zastosowano jedynie mechanizm denominacji; 7) art. 100 k.p.c. przez uznanie, iż powodowie wygrali proces jedynie w części, w sytuacji, gdy żądanie pozwu konstruowane jest na zasadzie roszczenia ewentualnego obok roszczenia głównego, gdzie wówczas nie dochodzi do typowej kumulacji roszczeń z art. 21 k.p.c. i w wypadku uwzględnienia choćby jednego roszczenia ewentualnego, które wchodzi w miejsce głównego, uznaje się wygraną powoda w całości. Wskazując na powyższe, wnosili o zmianę wyroku przez ustalenie nieważności umowy o kredyt mieszkaniowy (...) o nr (...)ewentualnie zasądzenie od pozwanego kwot 115.336,69 zł i 57.691,9 CHF wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, Z kolei apelacja pozwanego banku dotyczyła pkt III wyroku (ustalającego bezskuteczność wymienionych postanowień umowy wobec powodów) i zawierała zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji: 1) art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę materiału dowodowego skutkującą przyjęciem, że: choć walutą kredytu jest (...), eliminacja postanowień określających kurs wymiany skutkuje koniecznością ustalenia kursu, wg którego miałoby nastąpić rozliczenie tego jaka kwota kredytu powinna być wypłacona kredytobiorcom oraz jaka powinna być wysokość kolejnych spłacanych przez nich rat w PLN, pomimo że powodowie mogą dokonywać spłat bezpośrednio w walucie kredytu już od dnia podpisania umowy, powodowie wnosili o przyznanie kredytu w PLN, choć podpisali umowę kredytu w (...), sposób spłaty kredytu nie został z powodami indywidualnie uzgodniony, podczas gdy z § 15 ust. 7 pkt 2 lit a i b (...) kredytu wynika, że mogli oni wskazać do spłaty konto walutowe, spłacać bezpośrednio w (...) i nabywać walutę poza bankiem, nie korzystając z kursów publikowanych w tabeli; 2) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. przez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego, pomimo że dowód ten miał na celu wykazanie, że bank nie tylko nie mógł, ale i nie stosował zawyżonych kursów walut, a odesłanie do Tabeli Kursów nie znalazło się w umowie kredytu w celu manipulowania tym wskaźnikiem; 3) art. 100 k.p.c. przez wzajemne zniesienie kosztów procesu, w sytuacji gdy powództwo w przeważającej części zostało oddalone; 4) art. 98 k.p.c. przez jego niezastosowanie pomimo konieczności rozliczenia między stronami kosztów procesu za poszczególne żądania, które mogły być objęte odrębnymi postępowaniami sądowymi; 5) art. 189 k.p.c. przez przyjęcie, że powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia, iż postanowienia umowy o kredyt dotyczące zasad przeliczenia kredytu z waluty obcej na (...) i odwrotnie są postanowieniami niedozwolonymi; 6) art. 65 k.c. w zw. z art.
oraz art. 385 2 k.c. przez uznanie, że wymienione postanowienia umowy stanowią niedowolne klauzule umowne, wskutek błędnego uznania, że nie były one przedmiotem indywidulanych uzgodnień, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy, choć prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do ww. postanowień nie zaistniały przesłanki stwierdzenia ich abuzywności, bowiem: powodowie mieli wpływ na kurs, po którym zostanie przeliczona wypłacona kwota kredytu, gdyż to im przysługiwała decyzja o dacie złożenia wniosku o wypłatę kredytu, powodowie mieli możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...) (§ 15 ust. 7 pkt 2 lit a i b (...)) od chwili zawarcia umowy, a mimo to sami wskazali w § 5 ust 4 (...) konto w PLN do spłaty kredytu, co oznacza, że forma spłaty kredytu została indywidualnie uzgodniona, Tabela kursów Banku nie jest produktem stworzonym dla potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w (...), ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w Banku i stąd Bank nie ma możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu Powodów, gdyż jednocześnie Bank straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawie tej samej tabeli. Stąd „możliwość dowolnego ustalania kursu" faktycznie nie istnieje, Wskazując na powyższe, wnosił o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości, albo uchylenie wyroku w części zaskarżonej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. SĄD APELACYJNY USTALIŁ I ZWAŻYŁ, CO NASTEPUJE: Apelacja powodów okazała się zasadna, zaś pozwanego podlegała oddaleniu w całości. Na wstępie zaznaczyć należy, że choć apelacje obu stron zawierały zarzuty zmierzające do zakwestionowania poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych, tym niemniej z ich treści wynikało, iż w istocie obie strony zmierzały do podważenia dokonanej w sprawie oceny prawnej zebranego w sprawie materiału dowodowego. W związku z tym stwierdzić jedynie należy, że Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy, w oparciu o wszechstronną i logiczną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, uznając tym samym, że nie miały miejsca zarzucane przez skarżących naruszenia prawa procesowego. Podzielając poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne, zwrócić należy uwagę, że na obecnym etapie postępowania, w zasadzie niesporne były okoliczności towarzyszące zawarciu przez J. i I. P. z (...) Bank (...) S.A. w G. (poprzednikiem prawnym pozwanego Banku) w dniu 4 lutego 2010 r. umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) Pewne trudności interpretacyjne wprowadzała natomiast już sama konstrukcja tej umowy, gdyż ta nie dość, że składała się z dwóch części (szczegółowej – (...) oraz ogólnej (...)), to dodatkowo część zapisów istotnych z punktu widzenia kredytobiorców została zawarta w stanowiących załącznik do umowy Ogólnych Warunkach (...) Bank (...) S.A. Kredytu. Niemniej jednak w oparciu o te „rozrzucone” w poszczególnych częściach zapisy, należało przyjąć, że na mocy zawartej umowy Bank zobowiązał się udzielić powodom kredytu denominowanego w kwocie stanowiącej równowartość 207.092,74 CHF (§ 1 pkt 1 (...)). Jednocześnie w § 13 ust. 1 i 2 (...) zastrzeżono, że kredyt udzielony będzie w walucie polskiej, a kwota kredytu zostanie określona według stawki kursu kupna waluty obcej wg aktualnej „Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu wypłaty środków”. Z kolei spłata comiesięcznych rat kapitałowo-odsetkowych miała być dokonywana w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, w ratach równych, przy czym do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje się kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 15 ust. 7 pkt 2 lit. „a” (...)). Oznacza to, że choć kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej ( (...)), to Bank zobowiązał się wydać (udostępnić) kredytobiorcom (powodom) jej równowartość w walucie polskiej (PLN). Podobna operacja następowała również w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których spłaty kredytobiorcy byli zobowiązani w okresie trwania stosunku kredytowego. Zgodzić się należało z Sądem I instancji, że tak skonstruowana umowa kredytu denominowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, stanowiąc jej dopuszczalny prawem wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego). Zaznaczyć przy tym trzeba, że wbrew opinii wyrażanej przez Bank, przedmiotem umowy był kredyt w złotych polskich, a nie kredyt walutowy. Przesądza o tym sama treść umowy, z której wprost wynika, że zarówno wypłata kredytu, jak i jego spłata mają być dokonywane w walucie polskiej (po wcześniejszym przeliczeniu według kursu - odpowiednio kupna i sprzedaży – waluty, do której waloryzowany był kredyt z „Tabeli kursów obowiązującej w Banku”). Z zaoferowanych przez powoda dowodów nie wynika także, aby w myśl umowy faktycznie dochodziło do transferu wartości dewizowych (walut). Oznacza to zaś, że przedmiotem umowy zawartej przez strony był kredyt w złotych polskich, a nie kredyt walutowy. O ile jednak sama konstrukcja prawna kredytu złotówkowego denominowanego nie naruszała powszechnie obowiązujących przepisów prawa, o tyle konkretne klauzule stosowane w treści umów tego rodzaju mogły potencjalnie godzić w interes konsumentów i dobre obyczaje w praktyce bankowej. Wokół tej kwestii koncentrował się również spór w niniejszej sprawie, a Sąd Okręgowy związany stanowiskiem powodów, podjął się kontroli klauzul walutowych zawartych w łączącej strony umowie kredytowej. W konsekwencji słusznie uznał, że miały one charakter klauzul niedozwolonych (art.
k.c.), albowiem nie pozwalały na ustalenie w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty obcej, tak aby konsumenci (powodowie) mogli samodzielnie oszacować wypływające dla nich konsekwencje ekonomiczne. W efekcie stwierdził, że Bank kształtował kurs (...) według swego uznania, w sposób jednostronny, arbitralny, co było sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszało interesy kredytobiorców. Zauważyć w tym miejscu należy, że wyłączeniu spod kontroli wprowadzonej przepisem art.
k.c. podlegają postanowienia umowne określające główne świadczenie stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W świetle aktualnego orzecznictwa sądów europejskich oraz krajowych utrwalonym wydaje się stanowisko, że zarówno zapisy określające wysokość wypłaconego kredytu, jak i obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w oznaczonych terminach spłaty, określają główne świadczenia stron (m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18 oraz 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Skoro bowiem klauzula waloryzacyjna wpływa na wysokość tego świadczenia, zatem wchodzi w zakres pojęcia głównego świadczenia stron w rozumieniu art.
(tak też wyrok (...) z 20 września 2017 r., C-186/16), w którym uznano za określające główne świadczenie strony postanowienie o obowiązku spłaty kredytu w walucie obcej). W takim zaś wypadku wyłączyć możliwość kontroli treści umowy może tylko warunek w postaci transparentności spornych zapisów. Natomiast brak transparentności postanowienia określającego główne świadczenia stron może stanowić podstawę do uznania go za abuzywne. W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób jest jednak mówić o transparentności postanowień zawierających klauzule waloryzacyjne, skoro nie pozwalają one na ustalenie w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty obcycej. O braku jednoznaczności tych zapisów świadczy chociażby fakt, że powodowie we wniosku kredytowym zwrócili się o udzielenie im kredytu w kwocie 546.000 zł, a w wyniku zastosowanych w umowie mechanizmów przeliczeniowych (w tym przypadku z (...) na PLN) wypłacono im 542.939,29 zł. O niejednoznacznym charakterze postanowień umownych świadczy również i to, że w oparciu o jej treść powodowie nie mogli samodzielnie ustalić wysokości własnego zobowiązania, a w efekcie wartości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, zaś o kursie według, którego przeliczane były kolejne raty, dowiadywali się w zasadzie dopiero po ich „ściągnięciu” przez bank z rachunku. Już w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. (K. i K. R. przeciwko (...); C-26/13, (...):EU:C:2014:282) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej analizując warunek umowy zezwalający przedsiębiorcy na obliczenie wysokości należnych od konsumenta rat miesięcznych według stosowanego przez tego przedsiębiorcę kursu sprzedaży waluty obcej, skutkujący podwyższeniem kosztów usługi finansowej obciążających konsumenta, zwrócił uwagę, że wobec art. 3 i 5 dyrektywy 93/13, a także z pkt 1 lit.
O ile bowiem bezspornym jest, że powodowie na etapie składania wniosku kredytowego, mogli ustalać z bankiem wysokość kredytu, jego walutę, czas spłaty, formę zabezpieczenia, to jednak brak jest jakichkolwiek dowodów wskazujących na to, że negocjacjom (indywidualnym uzgodnieniom) podlegały również klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne). Potwierdza to już omówiona na wstępie forma skonstruowania umowy, która w zasadzie potwierdza, że o ile istniała możliwość dokonywania zmian w jej części szczegółowej ( (...)), o tyle część ogólna ( (...)), w której to właśnie zamieszczone były sporne postanowienia (klauzule), miała formę regulaminu (taka też adnotacja widnieje w (...)), którego zapisy nie podlegały żadnym negocjacjom. Wszystko zatem wskazuje, że kredytobiorcy mogli ustalać (negocjować) z Bankiem jedynie takie dane dotyczące kredytu jak jego wysokość, przeznaczenie, okres kredytowania, oprocentowanie oraz formy zabezpieczenia. Co istotne pozwany w trakcie niniejszego procesu, nie podjął nawet próby wykazania (choć z mocy art.
k.c., to na nim spoczywał ten obowiązek), że będące przedmiotem oceny zapisy umowy były indywidualnie uzgodnione z powodami. Tymczasem zasadą być powinno, że instytucje finansowe zapewniają kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny co najmniej wyjaśnić, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Zakres obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagę jego prawidłowego dopełnienia podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18 wskazując, że „nie jest i wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca … oraz odebranie od powódki oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęła do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy”. To nie rolą powodów, ale pozwanego Banku było obalenie domniemania, w myśl którego nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia, które zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta (art.
Skoro bowiem w niniejszej sprawie to Bank stał na stanowisku, że poszczególne zapisy umowy podlegały negocjacjom (powodowie zajmowali stanowisko przeciwne), to obowiązkiem pozwanego było zaoferowanie dowodów na fakty z których zamierzał wywodzić korzystne dla siebie skutki procesowe. Tymczasem Bank w zasadzie nie podjął nawet próby wykazania, że będące przedmiotem oceny pod kątem abuzywności zapisy umowy były indywidualnie uzgodnione z powodami (przy czym chodzi tu o faktycznie przeprowadzone negocjacje, a nie obowiązujące w Banku procedury). Skutecznym dowodem na potwierdzenie tych faktów na pewno nie mogły być ani wnioskowane w odpowiedzi na pozew opinia biegłego z zakresu finansów i bankowości, ani zeznania świadków, czy też dokumentów (opinii, analiz itp.) opisanych w apelacji albowiem z tez dowodowych skonstruowanych przez bank wynikało, że celem tych dowodów nie miało być wykazanie faktów towarzyszących negocjowaniu i zawieraniu umowy, a jedynie jej wykonywaniu. Wbrew stanowisku prezentowanemu przez pozwany Bank, przy ocenie spornych postanowień umowy nie miał większego znaczenia sposób wykonywania umowy, w tym to, czy w istocie bank wykorzystywał uprawnienie do dowolnego kształtowania kursu walut, jak również relacje ekonomiczne dotyczące kosztów wykonaniu analizowanej umowy kredytowej, a innych umów kredytowych spłacanych w tym samym czasie. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy dokonuje się w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca (w tym przypadku Bank) mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę, pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy. Dlatego też wszystkie okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy, w tym sposób jej wykonania przez bank, wahania kursów walut, czy w końcu stosunek do innych dostępnych na rynku umów kredytowych, są irrelewantne z punktu widzenia badania przesłanek z art. 3851 k.c. Postanowienie umowne mogą być ocenione jako niedozwolone nie dlatego, iż w niewłaściwy sposób były wykonywane i wykorzystywane, gdyż okoliczności te ulegały zmianom w trakcie wykonywania umowy. Oznacza to, że postanowienie nie może być oceniane jako abuzywne, bądź tracić taki charakter, jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Wypada również zaznaczyć, że nawet gdyby przychylić się do twierdzeń Banku, iż kredytobiorcy (powodowie) znali oraz rozumieli treść postanowień indeksacyjnych oraz godzili się na ich wprowadzenie do umowy, to jednak nie zmienia to nadal faktu, iż nie zostały one indywidualnie z nimi uzgodnione. Brak jest bowiem choćby namiastki dowodu mogącego prowadzić do wniosku, że treść spornych klauzul waloryzacyjnych została sformułowana w toku negocjacji. Sam zaś wybór przez kredytobiorców rodzaju zaciągniętego zobowiązania kredytowego (kredytu indeksowanego kursem (...) zamiast klasycznego kredytu złotowego), czy też daty jego wypłaty, nie może przesądzać o tym, że pozwani mieli rzeczywisty wpływ na kształt analizowanych postanowień (bezspornie przejętych z przedłożonego im przez bank wzorca umowy). Analogicznie ocenić należy argumentację autora apelacji, odnośnie zapoznania się przez pozwanych z treścią rzeczonej umowy i zaakceptowania wszelkich jej warunków, skoro okoliczność ta nie zmienia faktu, że sporne zapisy nie zostały przyjęte w drodze negocjacji. Trzeba także zaznaczyć, że większość banków udzielających kredytów waloryzowanych kursem walut obcych, formalnie informowało konsumentów o ryzyku walutowym/kursowym. Istotnym jest jednak, że podobnie jak w przypadku analizowanej umowy, pouczenia te nie obejmowały rzeczywistej skali tego ryzyka, ani potencjalnych skutków dotyczących przyszłych kosztów obsługi kredytu. Banki w negocjacjach poprzedzających zawarcie umowy nie informowały choćby o tym, że w długoterminowej perspektywie frank szwajcarski zyskuje na wartości w stosunku do wszystkich walut. Przed ryzykiem walutowym polegającym na możliwości znacznej deprecjacji PLN w stosunku do (...) ostrzegały, bowiem m.in. NBP oraz Komisja Nadzoru Bankowego, ale informacje na ten temat nie były ujawniane potencjalnym kredytobiorcom. Wobec tego stwierdzić należy, że choć oczywistym jest, iż ryzyko kursowe stanowi nierozerwalną cechę obrotu walutowego, o czym zapewne wiedzę posiadali także powodowie, niemniej nie oznacza to jeszcze, że konsument ma rozumieć i przewidywać wszystkie skutki zmian kursów walut i ich wpływu na wysokość świadczeń. O ile przeciętny konsument powinien przewidywać możliwość wahań kursów walut, zakładając że w gospodarce stanowiącej system naczyń połączonych, zmiany notowań walut będą korelować z takimi wskaźnikami, jak np. zmiana płac, inflacja, sytuacja geopolityczna w Europie i na świecie. Umowa stron nie zawierała jednak żadnego „bezpiecznika” dla konsumenta przed nieprzewidywalnym i nieznajdującym uzasadnienia w realiach gospodarczych, wzrostem kursu waluty. O takim zaś ryzyku konsument powinien być również pouczony. Wbrew stanowisku Sądu I instancji, nie stanowi o takim pouczeniu treść oświadczeń podpisanych przez kredytobiorców, gdyż nie odnoszą się one w zasadzie do skali ryzyka związanego z zaciąganiem zobowiązań w walucie obcej, przez osoby uzyskujące dochody w walucie krajowej. Za „sprzeczne z dobrymi obyczajami” uważa się zaś m.in. działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, zmierzające do dezinformacji i wywołania błędnego przekonania, ale także niezapewniające rzetelnej, prawdziwej pełnej informacji. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego „dobre obyczaje” są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tylko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów. Natomiast pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, zarówno w kategoriach interesu prawnego, jak i ekonomicznego, który na gruncie umowy kredytowej powinien uwzględniać aspekt bezpieczeństwa finansowego. Dlatego też przyjmuje się, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” ma miejsce w przypadku istnienia nieusprawiedliwionej dysproporcji praw na jego niekorzyść. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zgodzić się trzeba z Sądem I instancji, że analizowane waloryzacyjne klauzule walutowe zostały zaprojektowane w sposób rażąco niesymetryczny, zabezpieczając interesy głównie kredytodawcy (Banku) i jednocześnie godząc w interes kredytobiorców (powodów). Ich zastosowanie prowadziło bowiem do przerzucenia ryzyka walutowego w całości na konsumentów, determinując koszt obsługi kredytu oraz poziom zadłużenia. Nieuczciwą praktyką rynkową było zastrzeżenie sobie przez Bank uprawnienia do jednostronnego określania poziomów kursów walutowych z jednoczesnym stosowaniem różnych kursów przy wypłacie kredytu i jego spłacie, których rozpiętość (tzw. spread walutowy) była ustalona w sposób całkowicie dowolny, nie podlegający kontroli ze strony kredytobiorców. Pozwalało to na uzyskiwanie kosztem kredytobiorców dodatkowego dochodu nieuzasadnionego rzeczywistymi operacjami walutowymi, do których nawet nie dochodziło. A. tego rodzaju klauzul przejawiała się także w przyznaniu sobie przez kredytodawcę uprawnienia do jednostronnego określania przyszłego kursu wymiany ze skutkiem wiążącym dla kredytobiorcy. „Tabela kursów” kupna i sprzedaży walut, była ustalana przez Bank, a klienci nie tylko nie mieli żadnego wpływu na poziom kursów walutowych przyjmowanych do rozliczeń, a tym samym możliwości ich kontroli, ani nawet samodzielnego ich ustalenia. Skoro zatem kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu na kurs kupna i sprzedaży (...), a Bank ustalał go przy zastosowaniu znanych tylko sobie i zupełnie dowolnych na gruncie umowy stron kryteriów, wobec tego należało uznać, że została również naruszona równorzędność kontraktowa stron, co stanowi podstawę do stwierdzenia abuzywności spornych postanowień umownych. Takie zaś niedozwolone postanowienia umowne, w myśl art.
1 k.c., nie wiążą konsumenta, a zatem nie wywołują one skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., II CSK 750/15.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79; wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 20 września 2018 r., C-51/17), chyba że konsument następczo udzieli świadomej, wyraźnej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2, wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). Z okoliczności niniejszej sprawy nie wynika, aby powodowie takiej świadomej zgody udzielili. Nie ma też wątpliwości, że sankcja bezskuteczności, przynajmniej co do zasady, dotyczy tylko tych postanowień (klauzul), które zostały uznane za abuzywne, co niekiedy pozwala utrzymać stosunek prawny, poprzez wyeliminowanie tylko wadliwych postanowień umownych i zastosowanie minimalnej przez to ingerencji w ten stosunek. W związku z tym, sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć, co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku. W wyroku z 26 marca 2019 r., w sprawach C-70/17 i C-179/17, pkt 54, Trybunał Sprawiedliwości UE wykluczył jednak możliwość zmiany przez sąd krajowy treści nieuczciwych warunków, zawartych w umowach, albowiem takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/
k.c., z którego wynika, że na skutek uznania postanowień umownych za niedozwolone strony są związane umową w pozostałym - nie zaś w uzupełnionym przez inne unormowania – zakresie. Inne przepisy również nie przewidują takiego skutku. Przeciwnie, wynika z nich, że umowa zawierająca niewiążący zapis umowny albo jest nieważna, bądź też funkcjonuje bez tego postanowienia (np. przywołany już art.
Także w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego prawidłowo się wskazuje, że niedozwolone klauzule przeliczeniowe nie mogą być zastąpione normą dyspozytywną, w tym wywiedzioną w drodze analogii (patrz: postanowienie Sądu Najwyższego z 29 grudnia 2021 r. I CSK 336/21; wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r. II CSK 805/18; wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18). Także orzecznictwo (...) wskazuje na to, że możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta i jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny, względem przedsiębiorcy, charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. Trybunał konsekwentnie stoi na stanowisku, że zastąpienie przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze uzupełniającym, możliwe jest jedynie w przypadku, w którym rozwiązanie umowy, jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki (por. wyrok z dnia 7 sierpnia 2018 r. w/s C-96/16, pkt 74 i powołane tam orzecznictwo, wyrok z dnia 14 marca 2019 r. w/s C-118/17). Generalnie zatem, gdy – jak w sprawie niniejszej – konsumenci powołują się na nieważność umowy, to próby uzupełniania tej umowy przez sąd i to w zakresie essentialia negotii należy uznać za niedopuszczalne. Ma to o tyle istotne znaczenie, że w świetle przepisu art. 69 ustawy Prawo bankowe do essentialia negotii umowy kredytu należą zarówno oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, jak również zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków oraz zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Mając więc na uwadze, że sporne klauzule określały główne świadczenia obu stron umowy (wysokość zobowiązania banku oraz kredytobiorców), wobec tego również przyjąć należało, że po ich wyeliminowaniu (usunięciu), umowa stron nie spełnia definicji ustawowej i nie pozwala kredytobiorcom na jej wykonanie, a zatem jest nieważna (art. 58 § 1 k.c.). Stanowisko to jest zbieżne z wyrażonym przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że postanowienia wprowadzające do umowy kredytu ryzyko walutowe powinny być traktowane, jako określające główne świadczenia stron (np. orzeczenia w sprawach C-186/16, C-51/17, C-118/17, C-260/18). Oznacza to zaś, że klauzule przeliczeniowe związane są z samym charakterem zobowiązania kredytobiorców, przez co stanowią podstawowy element umowy kredytowej. Postanowienia dotyczące zasad spłaty kredytu, w tym dotyczące wysokości rat kredytu i sposobu ich obliczania, także w myśl art. 69 ust. 2 Prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym w dacie zawierania umowy kredytu stanowiły elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu (tak też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Po ich wyłączeniu z umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) utrzymanie umowy jest więc wykluczone, albowiem nie jest możliwe precyzyjne oszacowanie wysokości zobowiązania wzajemnego kredytobiorców. Skoro bowiem postanowienia abuzywne dotykają głównych świadczeń stron w tym sensie, że po wyłączeniu spornych postanowień umownych, w żaden w istocie sposób nie są uregulowane świadczenia główne objęte umową, to umowa nie spełnia definicji ustawowej. W efekcie uznać należy, że skoro pozwany bank jest profesjonalistą w zakresie finansów oraz umów kredytowych, korzystającym z pomocy prawnej wysoko wykwalifikowanych prawników, zatem tak powinien był skonstruować umowę, aby była jasna, przejrzysta i w pełni zrozumiała dla konsumentów. Skoro zaś konstruując i zawierając umowę kredytową, zawarł w niej klauzule niedozwolone, zatem musi liczyć się z wszystkimi konsekwencjami własnych działań. Jeśli więc bez rzeczonych, niedozwolonych zapisów, zawarta przez strony umowa kredytowa nie może funkcjonować w obrocie prawnym (a to z uwagi na brak istotnych jej elementów) i jest nieważna. Z tych też względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i ustalił, że umowa Nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z dnia 4 lutego 2010 r. zawarta pomiędzy J. P. i I. P. a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G. jest nieważna. Modyfikacja rozstrzygnięcia Sądu I instancji skutkująca uwzględnienie powództwa, nakazywała także zmianę postanowienia o kosztach procesu. Skoro bowiem roszczenie powodów zostało uwzględnione w całości, wobec tego zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 i 3 k.p.c.), strona pozwana zobowiązana jest zwrócić poniesione przez powodów koszty, na które składały się: opłata od pozwu – 1.000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości - 10.817 zł wynikającej z treści § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Uwzględnienie żądania zgłoszonego jako główne ma to znaczenie, że rozpoznanie żądania ewentualnego staje się bezprzedmiotowe i nie jest wydawane w stosunku do niego żadne orzeczenie. Wymagało to uchylenia punktów II, III i IV zaskarżonego wyroku i umorzenia postępowania w tym zakresie – wydanie wyroku w tym zakresie było niedopuszczalne – art. 385 k.p.c. O oddaleniu apelacji pozwanego orzeczono z mocy art. 385 k.p.c. O kosztach instancji odwoławczej postanowiono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 ww. Rozporządzenia. Na koszty te składa się wynagrodzenie pełnomocnika powodów – 8.100 zł i opłata od apelacji – 1.000 zł. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.