k.c. Sąd stwierdził, że pozwani zawierali umowę kredytu w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, a zatem posiadali status konsumentów. Sąd zaznaczył nadto, że oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia jej treści w momencie zawarcia umowy, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana (art.
i nast. k.c.). W konsekwencji Sąd ocenił jako pozbawione znaczenia prawnego to w jaki sposób umowa była faktycznie wykonywana przez Bank. Nieistotne było więc, w jaki sposób ustalał on kursy CHF względem PLN oraz czy kursy te były de facto kursami rynkowymi. Zdaniem Sądu oceny tej nie zmieniał fakt wejścia w życie tzw. ustawy antyspreadowej z 29 lipca 2011 r. Jakkolwiek ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, to nie zmieniała oceny postanowień umownych, które zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta i nie mogą stanowić klauzul abuzywnych. To, że klienci mogli sami nabywać walutę od podmiotu trzeciego i w tej walucie spłacać raty nie oznacza – zdaniem Sądu – że musieli z tej możliwości skorzystać. Umowa, niezależnie od tego uprawnienia kredytobiorcy, zawsze musi być sformułowana przejrzyście i poprawnie w każdym aspekcie. W ocenie Sądu analiza samego tekstu umowy dawała podstawy do przyjęcia, że nie była ona negocjowana indywidualnie z pozwanymi, zważywszy, że stanowiła stały formularz Banku. Postanowienia o analogicznej treści znajdują się w wielu umowach kredytowych waloryzowanych kursem CHF zawieranych przez banki, co Sądowi wiadomo z racji analizy innych spraw związanych z kredytami hipotecznymi indeksowanymi do waluty CHF, w tym z udziałem powoda. W ramach tego typu umowy pozwani nie mieli żadnego wpływu na jej treść. W niniejszej sprawie Bank nie wykazał, aby sporne klauzule waloryzacyjne były przedmiotem indywidualnych uzgodnień z pozwanymi. Analizowana umowa ma zatem charakter tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne zostały określone jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji czy do niej przystąpi, bez możliwości negocjacji jej treści. Zdaniem Sądu, zapisy umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w PLN na CHF oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF, stanowią w istocie postanowienia określające główne świadczenia stron. O wielkości kredytu i rat decyduje w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty). Zdaniem Sądu analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej, a także świadczeń kredytobiorców, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W umowie nie wskazano precyzyjnie, na podstawie jakich kryteriów Bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu jak i spłaty poszczególnych rat. W ocenie Sądu, w oparciu o zapisy umowy, w momencie jej podpisania, przeciętny, rozsądny konsument nie jest w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty oraz wysokości raty spłat na PLN. W konsekwencji zapis § 2 oraz § 7 ust. 1 umowy uniemożliwia konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty, jaką powinien zapłacić Bankowi, bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. W oparciu o treść umowy i Regulaminu, stanowiącego jej integralną część, konsument nie był w stanie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej oraz ryzyka związanego z jej podpisaniem. W konsekwencji, sporna umowa nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.
W ocenie Sądu sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów pozwanych, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. W umowie nie wskazano jednak, w jaki sposób Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności, jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane zapisy umowne za klauzule niedozwolone. Mając na względzie powyższe stwierdził, że nie ma wątpliwości, iż ww. postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumentów. Zdaniem Sądu pozwani mogli wyrazić zgodę na poniesienie ryzyka związanego ze zmiennością kursów walut, jednakże ich decyzja musiała być poprzedzona udzieleniem im pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiąże się ryzyko kursowe. Z akt sprawy wynikało, że pozwani zostali w § 2 ust. 2 umowy pouczeni, że zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania maja wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu. Poza powyższym oświadczeniem powód nie przedstawił jednak żadnych dowodów, z których wynikałoby, że w rzeczywistości pozwanym zostało szczegółowo wyjaśnione ryzyko kursowe i jego wpływ na wysokość zobowiązania. Biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN pozwani mogli mieć podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego. Sąd uznał, że gdyby Bank przedstawił im symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent, przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, pozwani zrezygnowaliby z wyboru tego typu umowy. Powód nie przedstawił dowodów, z których wynikałoby, że udzielił pozwanym informacji co do historycznych danych kursowych i przedstawił symulację wysokości raty na wypadek wzrostu kursu waluty. W ocenie Sądu skutkiem uznania zapisów umownych za niedozwolone jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.
Przepis ten nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek innym zapisem. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać więc należy z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcy oraz wysokość rat wyrażonych w PLN. W ocenie Sądu orzecznictwo TSUE w tym zakresie wypowiada się jednoznacznie, wskazując na brak możliwości wypełnienia luk w umowie przepisami o charakterze ogólnym, przewidującymi, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege. Niemożność zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy innymi normami, pozbawia taką umowę jej koniecznych składników (essentialia negotii). W takiej sytuacji, zaistniały podstawy do uznania, że na skutek abuzywności umowa jest nieważna. Istniała wprawdzie możliwość pozostawienia jej w mocy, przyjmując, że niedozwolone postanowienia działają, ale wymagało to zgody konsumentów, której w realiach niniejszej sprawy zabrakło. Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy był brak podstaw do uwzględnienia żądania opartego na podstawie faktycznej obejmującej ważną umowę kredytową i konstruowanego na tej podstawie roszczenia. W przypadku bowiem stwierdzenia nieważności umowy stronom przysługują odrębne roszczenia na innej podstawie prawnej. W ocenie Sądu rozważenie tego zagadnienia wykraczałoby poza kognicję sądu meriti, pod którego osąd zostało zgłoszone konkretne roszczenie oparte na ważnej umowie kredytowej, z tak zakreśloną podstawą faktyczną żądania (art. 321 § 1 k.p.c.). Sąd stanął na stanowisku, że ewentualne uwzględnienie powództwa, będące konsekwencją stwierdzenia nieważności mowy, byłoby nie tylko orzekaniem na innej podstawie prawnej, ale na zupełnie innej podstawie faktycznej, która na żadnym etapie postepowania nie została przez stronę powodową wskazana. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Sąd przyznał kuratorowi wynagrodzenie oraz zwrot wydatków ustalonych w oparciu o przedłożony spis kosztów (§ 2 pkt. 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w zw. z § 1 pkt 1 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 9 marca 2018 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej). Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w z zw. z art. 232 k.p.c. i art. 228 § 2 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że kredyt został wykorzystany na cele mieszkaniowe i ma charakter konsumencki; z uwagi na brak wzięcia przez pozwanych udziału w sprawie, zbadanie konsumenckiego charakteru kredytu nie było możliwe; 2) naruszenie art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez:
z art.
poprzez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy kredytobiorcy mieli rzeczywisty wpływ na te postanowienia; 8) naruszenie art.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia, spełniają przesłanki abuzywności; 9) naruszenie art.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że w związku z rzekomą abuzywnością spornych postanowień, istnieje podstawa do wyeliminowania całości indeksacji kursem waluty obcej z umowy kredytu, podczas gdy zachowuje ona charakter umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, która podlega dalszej interpretacji z uwzględnieniem jej częściowej bezskuteczności; 10) naruszenie art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie; 11) naruszenie art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie; 12) naruszenie art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Pr. bank. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez ich niezastosowanie; 13) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez niezasadne stwierdzenie, że umowa jest nieważna, pomimo braku pouczenia pozwanych o skutkach jej nieważności; 14) naruszenie art. 69 ust. 1 Pr. bank. w zw. z art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nie zasądzenie kwot wskazanych w pozwie; W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez utrzymanie w mocy wyroku zaocznego z 10 października 2017 r. oraz zasądzenie na jego rzecz dochodzonej pozwem kwoty; ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje. Dodatkowo na podstawie art. 380 k.p.c. wniósł o rozpoznanie postanowień Sądu Okręgowego w przedmiocie pominięcia wniosków dowodowych oraz o dopuszczenie dowodu z opinii prawnej prof. Ł. B.. Strona pozwana reprezentowana przez kuratora procesowego wniosła o oddalenie tej apelacji na koszt powoda. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda jest niezasadna. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jako że znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Aprobuje także wyrażoną przez ten Sąd – na tle art.
k.c. – ocenę prawną powództwa o zapłatę jako niezasadnego z uwagi na nieważność – będącej podstawą tego żądania – umowy kredytu hipotecznego nr (...)/ (...) z 13 maja 2006 r., wynikającą z abuzywności zawartych w niej klauzul indeksacyjnych. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów kwestionujących status pozwanych jako konsumentów przy zawieraniu ww. umowy kredytu (zarzut w pkt. 1 i 6 apelacji), stwierdzić należy, że na konsumencki charakter umowy wskazywała sama jej treść, a nie jakiekolwiek domniemania, które rzekomo miał zastosować Sąd Okręgowy. Do przyjęcia takiego charakteru umowy nie był przy tym potrzebny czynny udział pozwanych. Z przedłożonej przez powoda umowy kredytu z 13 maja 2006 r. jednoznacznie bowiem wynika, że kredyt został zaciągnięty głównie w celu dokończenia budowy domu systemem gospodarczym oraz nabycia prawa własności nieruchomości na rynku wtórnym, zaś przedmiot kredytowania stanowiła nieruchomość w postaci działki gruntu (§ 2 ust. 3 i 4). Z uwagi na te zapisy wskazujące na cel mieszkaniowy oraz brak jakichkolwiek odniesień w treści umowy do ewentualnego prowadzenia przez pozwanych działalności gospodarczej czy zawodowej, za nietrafne uznać należy zarzuty kwestionujące status pozwanych jako konsumentów, co w zasadzie nie wymaga szerszego komentarza. Zdaniem Sądu Apelacyjnego niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 243 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 1-6 k.p.c. i art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 ust. 1 k.p.c. (pkt. 5 apelacji) oraz zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. (pkt. 4 apelacji) ponieważ sprawy o tzw. kredyty frankowe są specyficzne, gdyż opierają się na analizie i ocenie treści zawartej umowy oraz okoliczności temu towarzyszących, co oznacza, że istotną część materiału dowodowego stanowi w zasadzie sama umowa. To na jej podstawie sąd ustala czy zawarte w niej klauzule są jednoznaczne i uczciwe względem konsumenta. Oceny tej dokonuje się przy tym według stanu istniejącego w dacie zawarcia umowy, co samo przez się przesądza o nieprzydatności pewnej kategorii dowodów (np. dowodu z opinii biegłego na okoliczność faktycznie stosowanych przez Bank kursów, czy też dokumentów wewnętrznych Banku oraz prywatnych ekspertyz i opinii). Stąd też nie jest uchybieniem Sądu Okręgowego, że nie dopuścił dowodu z opinii biegłego, czy też nie uwzględnił w swych ustaleniach i rozważaniach dokumentów przedstawionych przez pozwanego, skoro były one zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednocześnie Sąd Apelacyjny dostrzegł potrzebę poszerzenia materiału dowodowego o zeznania jednego z zawnioskowanych przez powoda świadków, tj. A. K. (zeznania pozostałych świadków były zbędne z uwagi na zakres informacji jakich – według tezy dowodowej – mieliby oni udzielić, notabene częściowo pokrywającej się z tezą dowodową zakreśloną przez powoda dla dowodu z opinii biegłego). Świadek A. K. miała zaś dostarczyć wiadomości na fakty takie jak: zakres informacji przekazywanej kredytobiorcom przez powodowy Bank przy zawieraniu umowy kredytu indeksowanego do CHF, indywidulane uzgodnienia postanowień umownych oraz możliwość negocjacji jej warunków przez kredytobiorców. Kwestie te, z perspektywy art. 385
k.c., jako że pozostaje ona w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 24 czerwca 2021 r., I A Ca 35/21 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 i z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, a także uchwałę Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22). Jak zaznaczył Sąd Najwyższy odrzucając postanowieniem z 30 sierpnia 2022 r., w sprawie I CSK 3177/22 skargę kasacyjną banku - sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszanie interesów konsumenta polega na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron umowy. Na gruncie art.
k.c. istotny jest sam fakt, że umowa została tak sformułowana, by stworzyć wyłącznie po stronie Banku uprawnienie do niczym nieskrępowanego ustalania wysokości świadczenia kredytobiorców. Bez znaczenia jest przy tym to, czy Bank faktycznie z takiej możliwości korzystał, liczy się jedynie sama potencjalna możliwość takiego działania - wynikająca z umowy. Innymi słowy, abuzywność postanowienia umownego ocenia się przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 sierpnia 2022 r., V A Ca 41/22). Powyższe oznacza, że wszelkie przedstawione przez powodowy Bank dokumenty prywatne mające wskazywać na faktycznie stosowane kursy i ich ewentualne powiązanie z kursem średnim NBP czy kursami rynkowymi - nie miały znaczenia w sprawie W rezultacie – w ślad za Sądem Okręgowym – stwierdzić należy, że niedozwolone klauzule indeksacyjne od początku i z mocy samego prawa są dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorców. Skutki usunięcia niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych z umowy kredytu były już przedmiotem licznych wypowiedzi zarówno sądów powszechnych (w tym tut. Sądu Apelacyjnego), Sądu Najwyższego, jak też TSUE i nie ma obecnie potrzeby szczegółowego ich przytaczania. Wystarczy wskazać, że obecnie dominuje stanowisko, iż abuzywność klauzul waloryzacyjnych rodzi skutek w postaci upadku całej umowy (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21; z 3 lutego 2022, II CSKP 459/22; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 975/22; z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; z 23 marca 2022 r., II CSKP 532/22; z 18 maja 2022., II CSKP 1030/22 oraz ostatnio wydane postanowienia Sądu Najwyższego odmawiające przyjęcia skarg kasacyjnych banków do rozpoznania - z 23 czerwca 2022 r., I CSK 2815/22 i z 30 sierpnia 2022 r., I CSK 3177/22). Wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych kreujących ryzyko kursowe sprawia, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za uznaniem jej za nieważną (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2022 r., II CSKP 550/22). Nie chodzi przy tym o nieważność bezwzględną (art. 58 k.c.), ale o nieważność wywołaną niemożnością dalszego wykonywania umowy z uwagi na zbyt szeroki zakres niezwiązania konsumentów zapisami o istotnym znaczeniu, co pozbawia taką umowę essentialia negotii (art. 69 ust. 1 i 2 Pr. bank.). Eliminacja z umowy kredytu indeksowanego klauzul waloryzacyjnych nie pozwala na skonkretyzowanie świadczeń głównych oraz na wykreowanie ryzyka walutowego (por. także orzeczenia Sądu Najwyższego, np. postanowienie z 16 marca 2021 r., I CSK 635/20; wyrok z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Jakkolwiek w dacie zawierania spornej umowy, obowiązujące przepisy prawa nie nakładały na banki wprost obowiązku przedstawiania przejrzystego (zrozumiałego dla konsumenta) mechanizmu ustalania kursów walut (co eksponuje skarżący w swej apelacji), to nie ulega wątpliwości, że wymóg taki wynikał z faktu związywania się długoletnim węzłem prawnym z konsumentem, a zatem co do zasady słabszą stroną umowy, która winna być w pełni świadoma ryzyka z tym związanego i mieć zagwarantowaną możliwość samodzielnego zweryfikowania prawdziwości i prawidłowości dokonywanych przez bank wyliczeń. Podkreślenia wymaga, że art.
za niedozwolone klauzule umowne uznaje te, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszając jego interesy. To zatem te wyznaczniki obligowały Bank do takiej konstrukcji klauzul waloryzacyjnych, które nie budziłyby wątpliwości co do ich obiektywnego i niesprzecznego z dobrem konsumenta charakteru. Nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być przy tym zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego, czy innych uregulowaniach szczególnych (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 26 maja 2022 r., I A Ca 134/21). Wbrew zatem zapatrywaniom skarżącego, stosunek prawny stron nie podlegał sanowaniu w oparciu o zasady unormowane w art. 56 k.c. i art. 65 k.c., bowiem jak słusznie zauważył TSUE w wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 - o tym czy obowiązywanie umowy, bez abuzywnych postanowień jest możliwe decydują przepisy prawa krajowego, bowiem Dyrektywa 93/13 wymaga jedynie, aby kwestia ta rozstrzygnięta została przez sąd krajowy z urzędu, w oparciu o przepisy prawa krajowego, stosując obiektywne podejście. Sąd krajowy nie jest przy tym uprawniony do dokonywania jakichkolwiek modyfikacji abuzywnych postanowień, w tym do redukcji utrzymującej skuteczność lub zastąpienia innymi zapisami (tak też TSUE w sprawach: C-618/10 J. C.
- utraciły taki charakter. Ustawa nie przywróciła mocy prawnej umowom kredytu, które od początku były bezskuteczne z uwagi na wprowadzenie do nich abuzywnych zapisów (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 grudnia 2021 r., I A Ca 606/21). Co się zaś tyczy zarzutu niepouczenia pozwanych o konsekwencjach związanych z ewentualnym unieważnieniem umowy kredytu to wskazać trzeba, że zarzuty co do braku lub niedostatecznego pouczenia przez Sąd o ewentualnych skutkach nieważności umowy oraz o niekorzystności dla konsumentów orzeczenia o nieważności umowy, co do zasady przysługiwały w niniejszej sprawie pozwanym, a nie Bankowi. Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy jest zaś przyjęcie niezasadności żądania przez Bank zapłaty z tytułu wypowiedzenia umowy kredytu. Jak słusznie bowiem wskazał Sąd Okręgowy – w przypadku stwierdzenia nieważności umowy stronom przysługują odrębne roszczenia na innej podstawie prawnej. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnął zaś na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. O kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz w oparciu o § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w zw. z § 1 pkt. 1 i 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 9 marca 2018 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej. Dariusz Małkiński
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.