k.c., nie było sporne, że pozwana zawarła tą umowę jako konsumentka, a nadto, ze klauzule przez nią kwestionowane dotyczą głównych świadczeń stron. Odnośnie zaś kwestii indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez pozwaną postanowień umownych, w ocenie Sądu Okręgowego powód wykazał, że postanowienia umowy kredytu były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami. W tym miejscu Sąd zaznaczył, że z przedstawionego przez powoda materiału dowodowego wynikało, że przy tego rodzaju kredytach, co zaciągnięty przez pozwaną, powód stosował szczegółowe procedury, dzięki którym klienci byli informowani o mechanizmach zaciągniętych zobowiązań, parametrach i kosztach kredytu. Standardowym postępowaniem w takich przypadkach było przeprowadzenie symulacji oferty kredytowej najpierw w złotych polskich, a następnie w walucie wymienialnej wskazanej przez klienta. To klient ostatecznie decydował o wyborze oferty, w tym również o przyjęciu tych postanowień. Zawnioskowani świadkowie potwierdzili, że procedury te zostały w sposób prawidłowy zastosowane również w odniesieniu do pozwanej, która złożyła oświadczenie, iż nie skorzystała z oferty kredytu złotowego i zdecydowała o przyjęciu oferty kredytu denominowanego, będąc świadomą ryzyka, jakie się z tym wiąże, a przede wszystkim decydując się na tę ofertę, gdyż na ówczesny moment była ona dla niej korzystniejsza, aniżeli kredyt złotowy. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że pozwana we wniosku kredytowym pośród walut, w jakich oferowano kredyty, zdecydowała się na franka szwajcarskiego. Sąd zwrócił tez uwagę, że pozwana aż do momentu zaprzestania spłaty zobowiązań z niej wynikających, nie manifestowała braku zrozumienia funkcjonowania klauzul przeliczeniowych, z których przez ten stosunkowo długi okres korzystała. Zdaniem Sądu chronologia zdarzeń, jakie miały miejsce między stronami potwierdza, że bank zapewnił pozwanej możliwości zapoznania się z warunkami kredytu oraz ryzykami z nim związanymi i to ostatecznie od niej zależało zawarcie umowy kredytowej. Kontynuując wywód Sąd Okręgowy wskazał, że nieuprawnione byłoby w tym zakresie wnioskowanie, że umowa kredytowa zawarta miedzy stronami była wynikiem nielojalnego i nieuczciwego zachowania powoda, który dodatkowo miałby dysponować wiedzą o nadchodzącym kryzysie na rynku finansowym i znacznym wzroście kursu waluty CHF i wykorzystać w związku z tym położenie swojego kontrahenta. Sąd Okręgowy wskazał, że okoliczność zawarcia w umowie klauzul, na które pozwana się powołuje, wobec art.
wymagałaby ustalenia, że w umowie stron brak jest innych rozwiązań, z których pozwana mogłaby skorzystać w granicach zastosowania tych postanowień. Biorąc pod uwagę jej kształt nie można było stwierdzić, aby zastosowanie wskazanych przez nią postanowień było wyłączne i aby nie miała ona możliwości skorzystania w ich miejsce z innych rozwiązań, które przewidywała umowa. W zakresie klauzul waloryzacyjnych wraz z ustalonymi przez bank miernikami, co odnosiło się do wypłaty i spłaty ratalnej kredytu, pozwana miała możliwość wyboru zarówno wypłaty i spłaty kredytu w CHF. Wypłata kredytu w złotych polskich natomiast uzależniona była od celu, na jaki zdecydowała się pozwana uzyskane z niego środki przeznaczyć, przy czym cel kredytu był określany przez nią. W kwestii zaś zgodności umowy z dobrymi obyczajami, Sąd uznał, że powód zdołał wykazać, iż mimo przyznanego uprawnienia do ustalania kursu waluty, stosował on metody przyjmowane i akceptowane w innych tego typu podmiotach, jak również przez NBP. Jak argumentował w uzasadnieniu wyroku, ze wskazanych przez powoda tabel kursowych nie wynikało, aby dokonywał on ustaleń kursowych w sposób rażąco odbiegających od rozwiązań przyjętych w NBP, co skutkować miałoby pokrzywdzeniem pozwanej co do wysokości przeliczenia sumy kredytu, jak i poszczególnych rat. Sąd wskazał, że pozwana miała możliwość skorzystania z alternatywnych opcji spłaty kredytu. Na podstawie § 30 ust. 2 umowy pozwana w każdej chwili miała możliwość ustalenia nowego sposobu spłaty kredytu. Sąd miał także na względzie, że wyłącznie od pozwanej zależało, kiedy nastąpi wypłata kredytu, co miało przełożenie na zastosowanie dogodnego dla niej kursu waluty przy tej czynności. Pozwana mogła przez kontakt telefoniczny uzyskać informację o kursie waluty danego dnia, po czym mogła, ale nie musiała zdecydować się na jego zastosowanie i wypłatę środków. Tego rodzaju procedura umożliwiała zatem klientowi zorientowanie się co do wartości kursu waluty przyjmowanego przez bank w odniesieniu do kursu rynkowego. Zdaniem Sądu w ten sposób pozwana miała możliwość kształtowania wysokości zobowiązania, nie była ściśle związana narzuconym przez bank kursem waluty. Decydując się na kredyt denominowany, pozwana była również świadoma tego, że wartość kredytu w dniu jego zawarcia była w istocie możliwa do określenia wyłącznie szacunkowo, gdyż informowana była szeroko o zmiennym charakterze tego zobowiązania, co miało też odzwierciedlanie w kosztach kredytu i postanowieniu umownym zawartym w § 10 ust. 5. Sąd Okręgowy przyjął, że pozwana miał możliwość ustalenia tych parametrów w oparciu o obiektywne rynkowe mierniki, powyższa klauzula była jedynie informacyjna. Następnie Sąd Okręgowy rozważył przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta. Odnosząc się do zakwestionowania przyjęcia miernika – kursu waluty obcej, który mógł być dowolnie kształtowany przez bank w zakresie przeliczenia kwoty kredytu w dniu jej wypłaty oraz poszczególnych rat kredytowych, Sąd podał, że nie mógł uznać ich za abuzywne, skoro umowa przewidywała inne rozwiązania, z których mogła skorzystać i tylko z jej woli uruchomiony został mechanizm waloryzacyjny. Okoliczność wypłaty sumy kredytu w walucie polskiej oraz zastosowania zmiennego oprocentowania ukształtowane zostały jako wynik negocjacji stron, a ostatecznie wyboru pozwanej co do obu tych form. Sąd odrzucił argument pozwanej, że § 30 ust. 2 umowy miałby stanowić niedozwolone postanowienie umowne, jakkolwiek sprzeczne z ochroną jej interesów, w sytuacji, kiedy umożliwiał jej spłatę zobowiązania w walucie kredytu z niejako ominięciem kursu waluty stosowanego przez bank. Odwołując się do wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2 sierpnia 2017 roku, sygnatura akt I ACa 263/17, Sąd Okręgowy wskazał, że ocena tego czy dane postanowienie wzorca umowy, kształtując prawa i obowiązki konsumenta „rażąco” narusza jego interesy, uzależniona jest od tego czy wynikająca z tego postanowienia nierównowaga praw i obowiązków storn (nierównowaga kontraktowa) na niekorzyść konsumenta jest istotna, znacząca. Skoro sam wzrost poziomu zadłużenia powoda wynika wyłącznie z faktu wzrostu rynkowego kursu franka szwajcarskiego, a tylko w nieznacznej części z samej przyjętej praktyki ustalania kursu walut w pozwanym banku, to nie doszło do kumulatywnego ziszczenia się przesłanek z art.
Sąd uznał zatem, że nawet gdyby uznać, że warunki umowy nie były z pozwaną indywidualnie uzgadniane, to nie można w okolicznościach sprawy uznać ich za abuzywne, skoro nie naruszają one interesów pozwanej w rażący sposób. Sąd odmówił też zasadności twierdzeniom pozwanej, aby sporne postanowienia umowne były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Jak wynika z uzasadnienia wyroku, miał na względzie, że z umową kredytu bankowego co do zasady związana jest niepewność co do wielkości ostatecznych kosztów udzielonego kredytu, a jego strony nie stoją na równej pozycji, gdyż kredytobiorca, niedysponujący własnymi środkami pieniężnymi, musi skorzystać z finansowego wsparcia ze strony banku, który z udzielania kredytów czerpie zyski. Istotnym w ocenie Sądu jest, że w ramach umowy kredytu denominowanego pozwana mogła uzyskać wyższą kwotę na sfinansowanie swoich potrzeb mieszkaniowych. Samo też oprocentowanie kwoty kredytu było znacznie niższe, aniżeli oprocentowanie kredytu w złotych polskich, co z kolei skutkowało niższymi ratami. Oceniając materiał dowodowy sprawy, Sąd wskazał, że nie znalazł podstaw do kwestionowania dokumentów potwierdzających warunki kredytu oraz wykonywanie umowy, a także zeznań świadków strony powodowej, które zdaniem Sądu potwierdzały zwłaszcza negocjowanie z pozwaną warunków umowy oraz brak rażącego naruszenia jej interesów. Sąd Okręgowy wyjaśnił także powody, dla których dokonał zwrotu pisma datowanego na dzień 21 marca 2019 roku, które miało stanowić replikę na odpowiedź na sprzeciw, która została złożona przez powoda dnia 4 sierpnia 2017 roku. Pismo to zostało zwrócone w trybie obowiązujących przepisów art. 207 § 7 k.p.c. w zw. z art. 207 § 3 k.p.c. Sąd wskazał na dystans czasowy, jaki dzieli odpowiedź na sprzeciw z repliką na nie oraz na obszerność pisma (56 stron), które uniemożliwiałoby procedowanie w dniu rozprawy, w braku przy tym podstaw do jej odroczenia w świetle art. 214 – 215 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zapadło w myśl wyrażonej w art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Wyrok Sądu Okręgowego został zaskarżony w całości apelacją przez pozwaną K. L., która zarzuciła mu: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez wybiórczą ocenę materiału dowodowego i brak wszechstronnej jego analizy połączone z błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceną materiału dowodowego, a także połączone z błędami w ustaleniach faktycznych, wyrażające się:
w zw. z art. 3 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że klauzule waloryzacyjne znajdujące się w umowie Stron nie stanowią niedozwolonych postanowień umownych, a co za tym idzie wiążą pozwanej, podczas gdy klauzule te stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie wiążą pozwanej, gdyż kształtują prawa i obowiązki pozwanej będącej konsumentem w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (co zgodnie z dyrektywą nr 93/13 powinno oznaczać, że stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla pozwanej, będącego konsumentem) przez to, że dzięki ich brzmieniu Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu pozwanej poprzez brak obiektywnych i weryfikowalnych mierników i czynników, decydujących o wysokości kursów, niejasność i nieprecyzyjność klauzul, zapewnienie Bankowi ukrytych dodatkowych zysków oraz zwiększenie zobowiązania kredytobiorcy przez stosowanie przy wypłacie kredytu kursu kupna, a przy jego spłacie kursu sprzedaży (spread); 10) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 pr. bank. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4 pr. bank. w zw. z
wzw. z art. 6 ust. 1 in flne dyrektywy 93/13 poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że umowa kredytu jest ważna i nie upadła, gdyż klauzule waloryzacyjne w umowie stron nie są niedozwolonymi postanowieniami umownymi i wiążą pozwaną, podczas gdy klauzule waloryzacyjne w umowie stron stanowią klauzule abuzywne i nie wiążą pozwanej (są bezskuteczne), a co za tym idzie wskutek ich eliminacji z treści umowy kredytu, treść umowy kredytu nie zawiera zasad przeliczania na PLN kwoty kredytu oraz jego poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, co prowadzi do braku możliwości ustalenia kwoty środków pieniężnych, które powinny zostać oddane do dyspozycji kredytobiorcy oraz zasad spłaty kredytu, natomiast elementy te stanowią essentialia negotii umowy kredytu i wobec ich braku nie ma możliwości wykonania umowy, co prowadzić powinno do upadku (nieważności) całej umowy kredytu, gdyż po wyłączeniu z treści spornej umowy kredytu abuzywnych klauzul waloryzacyjnych nie jest możliwe jej dalsze obowiązywanie; ewentualnie, gdyby wyżej wymienione zarzuty okazały się bezzasadne: 11) naruszenie art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i obciążenie pozwanej obowiązkiem zwrotu powodowi kosztów procesu, podczas gdy w niniejszej sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek uzasadniający nieobciążanie pozwanej kosztami procesu. W oparciu o te zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania za I instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Wniosła także o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm prawem przepisanych. Pozwana domagała się dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów lub rachunkowości stanowiska Prezesa UOKIK z dnia 6 listopada 2018 r., dotyczącego klauzul waloryzacyjnych zamieszczonych w umowach bankowych, oraz załączonego wykresu wraz tabelą na okoliczności szczegółowo wskazane w treści wniosku . W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie apelacji w całości oraz o przeprowadzenie dowodu z dokumentów powołanych w tym piśmie, na okoliczności w nim wskazane. Jak wskazał, jedynie z ostrożności procesowej, na wypadek gdyby Sąd uznał zarzuty pozwanej odnośnie do abuzywności § 13 ust. 7 umowy wnosi o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny bankowości i rachunkowości, na okoliczność ustalenia wysokości wymagalnego zadłużenia pozwanej wobec powoda z tytułu umowy, zastępując kursy sprzedaży powoda: a) rynkowymi kursami sprzedaży z dnia zapłaty poszczególnych rat, w szczególności kursami z tabel kursów banku, jeżeli biegły uzna je za rynkowe, b) średnimi sprzedaży CHF publikowanymi przez NBP (tabela C) z dnia zapłaty poszczególnych rat (średnie kursy sprzedaży), c) średnimi kursami CHF publikowanymi przez NBP (tabela A) z dnia zapłaty poszczególnych rat – na okoliczność wysokości roszczenia powoda przy uwzględnieniu abuzywności kursów, o których mowa w § 13 ust. 7 umowy. Powód wniósł także o oddalenie wniosków dowodowych pozwanej oraz o zasądzenie od niej na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwana w piśmie datowanym na dzień 6 listopada 2019 roku podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniosła o oddalenie wniosku dowodowego powoda obejmującego dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości na okoliczności wskazane przez powoda, albowiem okoliczności te zmierzają do ustalenia faktów nieistotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy oraz pozostają w sprzeczności z brzmieniem art.
k.c., treścią i celem dyrektywy 93/13, czego potwierdzeniem jest wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanej, choć nie można było podzielić wszystkich podniesionych w niej zarzutów, doprowadziła do zmiany zaskarżonego wyroku w kierunku w niej postulowanym. Tytułem uwagi wstępnej o charakterze formalnym należy zaznaczyć, że niniejsza sprawa, zgodnie z zarządzeniem Prezesa Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2021 roku, znak (...), na podstawie art. 15zzs
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Wobec tego przesłanki uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art.
są następujące: po pierwsze, umowa została zawarta z konsumentem; po drugie postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie"; po trzecie postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy i wreszcie po czwarte jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone. Powyższe przesłanki muszą być spełnione łącznie, brak już jednej z nich powoduje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., sygn.. akt IV CSK 13/19). Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W realiach niniejszej sprawy bezsporne było, że pozwana zawierając z powodem umowę kredytu posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. Kolejną przesłankę stanowi ocena indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień umowy art.
oraz art. 3 dyrektywy 93/13). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na powodzie, któremu ten nie sprostał. W przedmiotowej sprawie umowa kredytowa została przygotowana przez pracowników powodowego banku wedle standardowego wzorca. Nie były prowadzone żadne negocjacje, które mogłyby wpłynąć na treść klauzul przeliczeniowych. Jak Sąd Okręgowy zresztą ustalił, przedmiotowa umowa została zawarta według wzorca umowy. To właśnie z niego pochodzą zakwestionowane klauzule przeliczeniowe. Fakt, iż klauzule przeliczeniowe nie były indywidualnie uzgadniane przyznaje w istocie nawet strona powodowa, Zgodnie z definicją z art.
postanowienia umowy "nieuzgodnione indywidualnie" to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi tu więc o takie klauzule umowne, które zostały objęte „indywidualnym”, odrębnym uzgodnieniem (np. stanowiły przedmiot negocjacji). Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (tak postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 roku, sygn. akt I CSK 462/18). Owym „rzeczywistym wpływem” nie może być zatem na przykład wybór między alternatywnymi klauzulami sformułowanymi przez przedsiębiorcę. Wpływu na treść postanowienia umownego nie można również utożsamiać z możliwością wyboru dni, wedle których kursów waluty kredyt miał być uruchomiony oraz spłacany. Indywidulanym uzgodnieniem nie jest także możliwość prawa wyboru waluty spłaty – to jest kwestię wyboru określonego rozwiązania, a nie wpływu na jego treść. Negocjowanie zaś samego kursu, po jakim kredyt zostałby wypłacony nie zmieniało prawa banku do dowolnego określania kursu waluty obcej. W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy pominął powyższe kwestie, a na użytek rozważań o indywidualnym uzgodnieniu postanowień dokonał oceny spełnienia przez powoda obowiązków informacyjnych wobec pozwanej, co jest zagadnieniem całkowicie odrębnym. Niemniej jednak i w tym aspekcie stanowisko Sądu Okręgowego należało uznać za wadliwe. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że bank nie wypełnił obowiązku informacyjnego względem konsumentki w sposób prawidłowy. pozwana nie została w istocie rzeczy należycie poinformowana co do poziomu możliwego ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową (vide treść odpowiednich postanowień wniosku kredytowego, umowy, oświadczeń), czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. W orzecznictwie TSUE, zwłaszcza w ostatnich latach, ale tendencja ta zaznaczała się również jeszcze przed wydaniem wyroku przez Sąd Okręgowy, wskazuje się wyraźnie na kwestię realizowania tzw. zasad przejrzystości materialnej. Akcentuje się w tym orzecznictwie, że po stronie konsumenta istnieje deficyt informacyjny, którego niejako rewersem jest istniejący po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowy obowiązek informacyjny. Samo zaniechanie spełnienia tego obowiązku może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Można tu przywołać uzasadnienie wyroku TSUE z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16 Andriciuc ca Banca Romaneasca , gdzie wskazano, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena, w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu. Dalej, jak stwierdził TSUE we wskazanym orzeczeniu wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kásler i Káslerné Rábai , C 26/13, z dnia 23 kwietnia 2015 r., Van Hove , C 96/14). Reasumując, wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Chodzi o to, że właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. I tak, choć udostępnione pozwanej materiały wskazywały na możliwość deprecjacji waluty polskiej w stosunku do szwajcarskiej, tak bynajmniej nie wyrażono wprost, a tym bardziej nie akcentowano tej zasadniczej okoliczności, że pozwana w myśl postanowień umownych przyjmowała na siebie niczym nieograniczone ryzyko kursowe. Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca (pożyczkobiorca) świadomy jest ryzyka kursowego. Z takiego oświadczenia nie wynika o czym konsument został pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Sąd Apelacyjny zwraca tu uwagę na słuszne, syntetyczne ujęcie tego problemu przez Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z dnia 4 listopada 2020 roku, sygn. akt I ACa 396/16), gdzie wskazano, iż oświadczenie kredytobiorcy, że jest on świadomy, iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu i wysokość rat kapitałowo-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej (bez istotnej różnicy, także jak w niniejszym wypadku – denominowanym do waluty CHF) nie oznacza, że bank zrealizował ze szczególną starannością, jakiej wymagało wprowadzenie do długoterminowej umowy mechanizmu waloryzacji obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytodawcy, uwzględniając jego uzasadnione interesy. Wypełnienie obowiązku informacyjnego ciążącego na powodowym banku wymagało zatem przedstawienia pełnej informacji o ryzyku, zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Pojęcie „nieograniczoności” wynikającego z umowy ryzyka powinno być zaakcentowane, jako że to do niego sprowadzało się clou mechanizmu waloryzacji, jego potencjalna zasadnicza korzyść dla banku i zarazem możliwe zasadnicze zagrożenie dla interesów konsumentki. Takiego przedstawienia pozwanej jej sytuacji po stronie powoda brakowało. Nie można jednocześnie pomijać kontekstu, jaki tworzy kreowane przez banki, w tym także przez legitymującego się szczególnie długą tradycją powoda, postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, które nie tylko finansują różne postaci aktywności klientów, lecz także działają dla dobra swojej klienteli, wręcz „doradzają” przy wyborze sposobu finansowania. Nie licuje z tym aspektem sprawy zaoferowanie pozwanej rozwiązania nader dla niej ryzykownego ekonomicznie, bez zachowania adekwatnego dla ponoszonego przez nią poziomu ryzyka standardu informacyjnego. Tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy, jako dotyczące życiowych interesów konsumenta, musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów, a zarazem za rażąco naruszające interesy konsumenta. Należy pamiętać, że to pojęcie użyte w art.
k.c. musi być interpretowane w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13. Zgodnie z tą normą warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, ze szkodą dla konsumenta. Zatem rażące naruszenie interesów konsumenta nastąpi zawsze wówczas, gdy stwierdzone zostanie, że zastosowanie kwestionowanego postanowienia umownego prowadzi do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. W judykaturze TSUE kategorycznie przyjęto, że warunki umowy kredytu denominowanego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproprocjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 roku w sprawie C-776/19). W realiach przedmiotowej sprawy nie sposób zaś nie dostrzec, że nie przedstawiono żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwana, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziłaby zgodę w drodze indywidualnych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tym samym należy przyjąć, że klauzule waloryzacyjne skutkowały znaczącą nierównowagą praw i obowiązków stron umowy, ze szkodą dla konsumentki. Bankowe klauzule spreadowe, w tym o kształcie nie tylko analogicznym, a wręcz identycznym jak te, które zostały wskazane przez pozwaną (z zastrzeżeniem § 30 ust. 2 umowy, o czym dalej) wielokrotnie były przedmiotem analizy w judykaturze. Zgodnie z ukształtowanym orzecznictwem tak Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nie ma wątpliwości, że klauzule waloryzacyjne odwołujące się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania mają charakter abuzywny. Postanowienia przewidujące uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy, a zatem niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, , z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Powyższa ocena jest w najnowszym orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana – przykładowo por. wyroki z 24.06.2021 r., I ACa 35/21,; z 29.07.2021 r., I ACa 274/21,; z 23.11.2021 r., I ACa 590/21, z 20.12.2021 r., I ACa 605/21, z 20.12.2021 r., I ACa 705/21, z 22 marca 2022 r., I ACa 324/20, czy z 7 kwietnia 2022 r., I ACa 599/21. Pogląd ten Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, określił jako dominujący i trafny. Relatywizujące tę kwestię stanowisko Sądu Okręgowego, który powołując się na dawniejsze orzecznictwo (wyrok tutejszego Sądu w sprawie I ACa 263/17) wskazywał, że przy ocenie rażącego naruszenia interesu konsumenta należy mieć na względzie także inne względy aniżeli konstrukcję jurydyczną, należy uznać we właściwym kontekście prawnym za niemożliwe obecnie do zaakceptowania. Sąd Apelacyjny podkreśla, że nie ma znaczenia, czy powód faktycznie skorzystał z przysługującego mu dyskryminującego uprawnienia, tj. czy ustalał kurs CHF na poziomie odmiennym od rynkowego. Brak jest podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, wykładnia art.
skłania do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (vide uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego: z dnia 20 listopada 2015 r., sygn. akt III CZP 17/15 oraz z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17). W tym świetle oczywiście wadliwe i nieprzystające do właściwej wykładni art.
są rozważania Sądu a quo oraz argumentacja powoda, które akcentują określenie kursu franka szwajcarskiego na poziomie nieodbiegającym od stosowanego przez inne banki, a zwłaszcza kursu średniego tej waluty ustalanego przez Narodowy Bank Polski. W kontekście powyższego, uzupełniająco Sąd Apelacyjny dodaje, że nie sanuje bezprawności klauzuli spreadowej nie tylko wskazanie na praktykę, lecz również odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym id dnia 26 sierpnia 2011 r. Wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Wadliwym jest zapatrywanie Sądu Okręgowego, iż nie można mówić o rażącym naruszeniu interesów konsumentki z tej przyczyny, że mogła przyjąć inne zasady rozliczania kredytu, zaś uruchomienie mechanizmu waloryzacyjnego było uzależnione od jej woli. Przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu jest jednak właśnie to, co zostało w umowie określone i spetryfikowane jako wiążące postanowienie. Nie podlegają zaś ocenie rozwiązania jedynie opcjonalne, uzależnione od dodatkowych działań stron. Pozwana nie mogła zaś spłacać kredytu bezpośrednio we franku szwajcarskim bez podjęcia dodatkowych kroków, jako że zasadniczo spłata została określona w złotych i to w ten sposób umowa została skonstruowana i realizowana w swoim pierwotnym kształcie. Inkryminowane klauzule uznać również należy za sformułowane w sposób niejednoznaczny. Kluczowy w tym kontekście przepis art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 r., C-51/17 OTP Bank Nyrt. i OTP Faktoring Követeléskezelő Zrt . oraz przywoływane tam wcześniejsze orzecznictwo TSUE). Pojęcie jednoznaczności obejmuje zatem także element świadomości konsumenta skutków, które z określonego postanowienia umownego wynikają. W tym zaś aspekcie istotne znaczenie posiada ocena sposobu zrealizowania przez bank opisanego wyżej obowiązku informacyjnego. Bez tego nie sposób bowiem przyjąć, że zapis umowy był dla pozwanej w pełni zrozumiały, także w aspekcie możliwych konsekwencji ekonomicznych zaoferowanego produktu. Już zatem tylko odwołując się do zakresu informacji przekazanych pozwanej przed zawarciem umowy stwierdzić należy, że klauzula ryzyka walutowego oraz klauzula przeliczeniowa nie została sformułowana w sposób jednoznaczny, w rozumieniu art. 385
przewiduje wprawdzie, że jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta jako niedozwolone, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jednakże w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w umowach konsumenckich na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak wynika z pkt 1 sentencji wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 wydanego w sprawie Kamila i Justyny Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W świetle uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej: z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS , pkt 43). W uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. akt II CSK 483/18, Sąd Najwyższy również wskazał że choć w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.