Sygn. akt I ACa 669/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Paweł Czepiel Protokolant: Katarzyna Mitan po rozpoznaniu w dniu 20 grudnia 2023 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa E. O. przeciwko F. O. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z 21 stycznia 2022 r., sygn. akt I C 2804/19
(1), ŻE powódka była dla męża niedobra, o czym świadek miała wiedzę tylko od pozwanego i od ludzi się słyszało, że w tym małżeństwie nie dzieje się dobrze, poza tym wiedza świadka jest wyraźnie selektywna – świadek nawet nie posiada wiedzy czy pozwany był skazany za znęcanie nad żoną, ale za to świadek pamięta, że kiedyś, ale nie pamięta kiedy – podaje tylko: dosyć dawno, na cmentarzu widziała, że pozwany miał twarz podrapaną, mówił, że żona go pobiła. Tego typu słowa pozostają rozbieżne z zeznaniami pozwanego, gdyż według świadka pozwany nie miał obiekcji, aby opowiadać jej o pobiciu przez żonę, natomiast sam pozwany w swych zeznaniach stara się tłumaczyć, że nie robił sobie obdukcji, bo byłoby mi wstyd, że mnie żona podrapała, albo pobiła, co jest zupełnie nielogicznie, ponieważ nie sposób uznać, że pozwany wstydzi się lekarza przeprowadzającego obdukcję, zatem osoby obcej dla niego, a nie wstydzi się swej koleżanki od czasów szkoły podstawowej. W nawiązaniu do związku przyczynowego pomiędzy zaburzeniem psychicznym powódki a zachowaniami pozwanego w małżeństwie, wskazując na znaczny odstęp czasu pomiędzy wyprowadzeniem się powódki z domu (tym samym ustąpieniem potencjalnego czynnika sprawczego w postaci jego zachowań) a wystąpieniem depresji, biegły psychiatra wyjaśnił w sposób jasny i zrozumiały, iż w przypadku powódki czynnik traumatyczny nie był jednostkowym zdarzeniem o rozmiarach katastrofy, ale trwał kilkanaście lat ze zmiennym w czasie nasileniem. Powódka kilka razy wyprowadzała się z domu, po czym wracała do męża, licząc, że sytuacja się znormalizuje. Przystosowując się do życia z mężem zazdrośnikiem, starała się zachowywać tak, aby nie dawać mu powodów do podejrzeń. Biegły stwierdził, że czynią tak prawie wszystkie kobiety pozostające w związku z osobą patologicznie zazdrosną na tle seksualnym; funkcjonują dokładnie taka jak osoby współuzależnione, które czują się winne zachowań sprawcy przemocy. Zdaniem biegłego, mogło być tak, że po podjęciu ostatecznej decyzji o wyprowadzeniu się z domu powódka poczuła ulgę i przez to psychicznie czuła się lepiej, czuła się silniejsza – zdecydowała się zawiadomić organy ścigania o znęcaniu się nad nią. Elementem natomiast, który wywołał u niej depresję, było toczące się postępowanie karne. Powódka zeznając i uczestnicząc w czynnościach przed sądem, odtwarzała na poziomie poznawczym zdarzenia z okresu objętym zarzutami w sprawie karnej. Towarzyszyło temu intensywne przeżywanie emocjonalne i silne poczucie krzywdy, żalu, straty. Przeżywanie emocjonalne było silniejsze niż wtedy, gdy te zdarzenia miały miejsce. Gdy dochodzi do aktów znęcania, towarzyszy temu duża amplituda emocji, a w sytuacji przypominania sobie emocje są cały czas na wysokim poziomie i trwają znacznie dłużej. Biegły w konkluzji zaopiniował, że tu jest właśnie związek przyczynowy między depresją u powódki a zdarzeniami objętymi aktem oskarżenia w sprawie sygn. akt (...) Sądu Rejonowego w S., co oznacza, że depresja u powódki pozostaje w związku przyczynowym z zachowaniami męża w czasie wspólnego zamieszkiwania (w/w opinia – (...)). Z opinii biegłej psycholog R. P. wynika, iż powódka przejawia cechy ofiary przemocy domowej, co stało się w wyniku przestępstwa popełnionego przez pozwanego. Podłożem tego staniu jest zaniżona samoocena, zaburzenie postrzegania własnej osoby w wyniku doznawanej wieloletniej przemocy. Opiniowaną oprócz niskiej samooceny cechuje niepokój i depresja, wieloletnia zależność od partnera, podporządkowanie się, silne poczucie winy (oczywiście niczym nie uzasadnione, ale typowe dla ofiar przemocy domowej). Jak wyjaśniła biegła, w miarę upływu czasu powtarzająca się przemoc burzy utrwalony obraz życia i własnej osoby, na którym opierała się dotychczasowa egzystencja. Maltretowana osoba traci poczucie bezpieczeństwa i uporządkowania życia, traci zaufanie do siebie i zaczyna źle o sobie myśleć. Taki właśnie proces wystąpił u badanej i obecnie ma ona poczucie porażki życiowej, pragnie wycofać się z normalnego życia i odizolować od innych. Biegła psycholog zauważyła, że lekarz psychiatra w trakcie sprawy karnej, w której powódka uczestniczyła jako pokrzywdzona, rozpoznał u niej depresję, a stan ten cechuje obniżenie odczuwania satysfakcji życiowej, aktywność życiowa nie jest źródłem zadowolenia, a wypoczynek nie regeneruje sił osoby w stanie depresyjnym. Biegła zaopiniowała, iż na skutek relacji z mężem powódka doznała krzywdy psychicznej, ponieważ przez wiele lat znosiła cierpienia psychiczne, z którymi nie potrafią sobie poradzić, a krzywda doznana od bliskiej osoby jest trudna do wybaczenia, tym bardziej że powódka mieszkała z mężem podczas zdarzeń opisanych w aktach sprawy karnej. Poza tym ze względu na ukrywanie przemocy nie miała wsparcia, poza incydentalną pomocą koleżanek i siostry. Powódka doświadczała bezradności, nie miała siły na zmiany, dopiero po wielu latach zdecydowała się odejść od męża, gdy przemoc zaczęła zagrażać jej życiu. Przemoc odcisnęła takie piętno na jej życiu, że powódka doświadczyła objawów stresu pourazowego, najbardziej widoczne to było podczas rozpraw sądowych w sprawie karnej sygn. akt (...) (w/w opinia – (...)). Nadto jak wyjaśniła biegła w opinii uzupełniającej na pytania i wątpliwości zgłaszane przez pozwanego, iż zaburzenia depresyjne, na które cierpi powódka, mają swoje źródło w długoletniej przemocy, jakiej doświadczyła w związku małżeńskim z pozwanym, a nie z pierwszym mężem. Pierwsze małżeństwo powódki trwało bowiem zbyt krótko, zostało zawarte w 1982r., a rozwiązane w 1988r. Powódka urodzona w (...)r. w tym czasie była bardzo młodą osobą i uporała się z doznawaną ze strony pierwszego męża przemocą. Nie wymagała wówczas specjalistycznej pomocy psychiatrycznej, nie doszło do obniżenia jej odporności psychicznej, a zaburzenia depresyjne, jakich doznała w drugim małżeństwie, nie mają związku z zachowaniem jej pierwszego męża. Biegła wyraźnie zaznaczyła, że najsilniejszym stresorem było dla powódki drugie małżeństwo i doznawana w nim wieloletnia przemoc; inne stresory oddziaływały na nią w niewielkim stopniu, ponieważ nie niosły za sobą zagrożenia pozbawienia życia i zdrowia – choroba nowotworowa powódki jest wyleczona, sytuacja życiowa powódki jest trudna, ale ustabilizowana. Analogiczne wnioski wypływają z opinii uzupełniającej biegłego psychiatry. Sąd Okręgowy zauważył, iż z opinii psychiatrycznej i psychologicznej wynika, że powódka wymaga terapii psychologicznej, od której zależy jej rokowanie na przyszłość, swego rodzaju terapię podjęła w połowie 2019r. w Poradni (...), którą kontynuowała w 2020r., ale jak podkreśliła biegła w opinii uzupełniającej, zaburzenia pourazowe depresyjne wymagają wielomiesięcznej terapii i nie zawsze terapia ta przynosi ulgę, a jedynie pewne złagodzenie objawów. Biegła stwierdziła, że powódka powinna dużo wcześniej korzystać z pomocy, ale ofiary przemocy w rodzinie bardzo trudno zmobilizować do działania. Kontakt z psychologiem to analiza wspomnień i praca w kierunku zmiany schematów, nie każdy pacjent jest na to gotowy, dlatego powódka wybrała pomoc psychiatry. Nie jest to celowe działanie powódki, lecz lękowe – powódka boi się własnych wspomnień, opowiadania o doznanej przemocy, co jest błędne, ponieważ nie rozwiązała problemu bycia ofiarą przemocy domowej. Biegła zaznaczyła, że w pewnym, niewielkim stopniu, z pobudek lękowych powódka sobie szkodziła, nie zgłaszając się wcześniej na terapię, ale nie jest to działanie racjonalne i trudno powódkę o to obwiniać. Sąd Okręgowy wnioski biegłej podziela w całej rozciągłości z racji ich logicznego, rzeczowego wyjaśnienia. W świetle opinii psychiatrycznej i psychologicznej uznać trzeba, że powódka z powodu zachowań męża trwających przez 15 lat od 2002r. do końca 2016r. doznała cierpień psychicznych, krzywdy osobistej oraz reaktywnych zaburzeń depresyjnych, powodujących trwały uszczerbek na jej zdrowiu rzędu 5% i utrudniających jej funkcjonowanie w rolach zawodowych i osobistych oraz ograniczając jej zdolność do czerpania przyjemności z podejmowanych przez nią aktywności, ucierpiało także jej szeroko rozumiane życie rodzinne i towarzyskie. Z kolei z opinii biegłej laryngolog B. W. wynika, że powódka doznała też cierpień fizycznych, dolegliwości bólowych średniego stopnia trwających do miesiąca, fakt uszkodzenia przez męża nosa z zaburzeniami oddychania spowodował 5% długotrwałego uszczerbki na zdrowiu, złamanie kości nosa przez męża wymagało prawie tygodniowej hospitalizacji (w miejscu, gdzie powódka była znana z powodu jej czynności zawodowych, co wiązało się dla niej z dodatkowymi nieprzyjemnościami, gdyż wiadomość o pobiciu jej stała się tajemnicą poliszynela) oraz wykonania zabiegu repozycji kości w znieczuleniu ogólnym. Poza tym pozwany nadal nawet nie czuje skruchy za swoje bezprawne postępowanie względem żony (wniosek a contrario z wyjaśnień pozwanego: po wyprowadzce powódki prosiłem żonę o powrót, mówiłem, że jej przebaczę, co musi dodatkowo potęgować odczucie doznawanej przez nią krzywdy, zwłaszcza że w latach, kiedy pozwany znęcał się nad nią, borykała się z niebagatelnymi problemami zdrowotnymi. Z drugiej strony nie można pominąć okoliczności, iż pozwany popełnił zarzucane mu czyny w warunkach ograniczonej poczytalności, gdyż jak wynika z opinii psychiatrycznej sporządzonej na potrzeby postępowania karnego przez biegłych psychiatrów i psychologa, w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów miał zachowaną zdolność do rozumienia ich znaczenia, natomiast zdolność do pokierowania swoim postępowaniem miał znacznie ograniczoną, co znalazło odbicie w treści wyroku karnego skazującego pozwanego. Sąd Okręgowy ma na uwadze także sytuację osobistą pozwanego – z racji poważnych problemów zdrowotnych jest on osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności, niezdolną do pracy. Dokonana analiza w ocenie Sądu Okręgowego uprawnia do zasądzenia na rzecz powódki od pozwanego zadośćuczynienia w kwocie 50.000 zł tytułem rekompensaty finansowej za doznane przez nią cierpienia fizyczne i psychiczne, którego wysokość pozostaje adekwatna do doznanej przez powódkę krzywdy, spełnia także funkcję kompensacyjną i represyjną. Powództwo ponad kwotę 50.000 zł jako zbyt wygórowane podlegało oddaleniu. Odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty należą się od 2 listopada 2019r., gdyż w dniu 16 października 2019r. powódka skierowała do pozwanego przesyłkę poleconą z wezwaniem do zapłaty dochodzonej pozwem kwoty w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania. Sąd Okręgowy odwołał się do art. 189 kpc. Pozwany w sprawie nie kwestionował interesu prawnego po stronie powódki w związku z ww. żądaniem. Roszczenie w tym zakresie w ocenie Sądu Okręgowego jest zasadne, ponieważ w kontekście opinii psychiatrycznej i psychologicznej rokowanie na przyszłość jest niepewne, uzależnione od terapii, a jak podkreśliła biegła psycholog, zaburzenia pourazowe depresyjne wymagają wielomiesięcznej terapii i nie zawsze ta terapia przynosi ulgę, a jedynie pewne złagodzenie objawów, o ile w ogóle zostanie przeprowadzona, gdyż ofiary przemocy w rodzinie (a do takowych zalicza się z całą pewnością powódka) z psychologicznych względów bardzo trudno zmobilizować do działania, choć racjonalnie byłoby to wskazane dla ich szeroko rozumianego dobra. Orzeczenie o kosztach sądowych oparto o art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 kpc. Powódka wygrała sprawę w 42% (50.000 zł x 100% : 120.000 zł = 42%). Koszty opinii w sprawie równają się sumie 2.278,90 zł (855 zł + 135 zł z K.236 + 765 zł z K.250 + 343,90 zł z K.271 + 180 zł z K.272). Z kwoty tej powódka winna uiścić 58% (w takim stosunku sprawę przegrała), czyli 1321,76 zł, uiściła już więcej, gdyż wpłaciła zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłych w kwocie 1500 zł (k.131), toteż zarządzeniem z 21 stycznia 2022r. nakazano zwrócić powódce po uprawomocnieniu się wyroku kwotę 178,24 zł z wpłaconej przez nią, a niewykorzystanej zaliczki, a resztę zaliczki zaliczyć na obciążające powódkę koszty sądowe od oddalonej części powództwa. Pozwany z kwoty 2.278,90 zł winien uiścić 42% (w takim stosunku sprawę przegrał), czyli 957,14 zł, toteż kwotę tę nakazano pobrać od niego na rzecz Skarbu Państwa tytułem nieuiszczonych wydatków. Sąd Okręgowy o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 108 § 1 w zw. z art. 100 kpc. Koszty poniesione przez powódkę obejmują opłatę stosunkową od pozwu w kwocie 6000 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł i wynagrodzenie adwokackie w kwocie 5400 zł zgodnie z § 2 pkt 6 rozp. Min. Spraw. z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, w sumie 11.417 zł. Z sumy tej pozwany winien zwrócić powódce 42% (w takim stosunku powódka sprawę wygrała), czyli 4795,14 zł. Koszty poniesione przez pozwanego obejmują opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł i wynagrodzenie adwokackie w kwocie 5400 zł zgodnie z powołanym wyżej § 2 pkt 6 rozp. Min. Spraw., łącznie 5417 zł. Z kwoty tej powódka winna zwrócić pozwanemu 58% (w takim stosunku powódka sprawę przegrała), czyli 3141,86 zł. Po potrąceniu powyższych kwot otrzymujemy różnicę 1653,28 zł (4795,28 zł – 3141,86 zł), którą należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki tytułem zwrotu kosztów procesu stosownie do wyniku sprawy. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, aby wobec pozwanego stosować dobrodziejstwo z art. 102 kpc, zwłaszcza że wówczas pokrzywdzona finansowo byłaby powódka, już i tak pokrzywdzona jego wieloletnim znęcaniem nad jej osobą. Apelację w sprawie wniósł pozwany zaskarżając wyrok w całości i zarzucając:
- a)naruszenie przepisów prawa materialnego: - art.425 § 1 kc poprzez jego niezastosowanie i w efekcie uznanie za zasadne roszczenie powódki o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w postaci znęcania się fizycznego i psychicznego pozwanego nad nią od 2002 r. do 29 grudnia 2016 r., w tym spowodowania u niej w dniu 3 czerwca 2003 r. obrażeń ciała, uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, podczas gdy z zalegającej w aktach sprawy(...)Sądu Rejonowego w S. opinii sądowo-psychiatrycznej dotyczącej pozwanego wynika, iż u pozwanego, we wskazanym wyżej okresie, występowały zaburzenia osobowości, ograniczające zdolność pozwanego do pełnej kontroli zachowań - szczególnie w zakresie działań impulsywnych, w konsekwencji stwierdzono, iż pozwany miał znacznie ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem, co winno prowadzić do przyjęcia, iż naruszenia pozwanego związane były z występowaniem ww. zaburzeń, uniemożlwiających pozwanemu pełną kontrolę zachowań i skutkujących de facto znacznie ograniczoną zdolnością pokierowania przez pozwanego swoim postępowaniem, a w konsekwencji uznać należy, iż występowanie u pozwanego zaburzeń osobowości skutkujących znacznie ograniczoną zdolnością pokierowania postępowaniem uzasadnia wyłączenie odpowiedzialności pozwanego, - art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie i niezasadne przyjęcie, iż powódka swoim zachowaniem nie przyczyniła się do zaistnienia naruszeń ze strony pozwanego, podczas gdy zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań pozwanego, świadków L. S. i T. F. wskazuje, iż naruszenia, jakich miał się dopuszczać pozwany wobec powódki, od bliżej nieustalonej daty 2002 r. do 29 grudnia 2016 r. oraz dokonanie uszkodzenia ciała powódki w dniu 3 czerwca 2002 r., wynikały z wzajemnych awantur inicjowanych przez obie strony, w trakcie których powódka obrażała pozwanego,wyzywała go słowami wulgarnymi i dopuszczała się rękoczynów w stosunku do pozwanego, co wskazuje, iż powódka, swoim zachowaniem, przyczyniła się do zaistnienia wskazanych naruszeń ze strony pozwanego, - art. 445 § 1 k.c. w zw. z art 444 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że przyznana 50.000 zł jest adekwatna do doznanej przez powódkę krzywdy i spełnia funkcję kompensacyjną i represyjną, podczas gdy, dokonując ww. naruszeń, pozwany miał znacznie ograniczoną zdolność pokierowania postępowaniem, a powódka przyczyniła się do zaistnienia naruszeń, zaburzenia depresyjne powódki związane były z istnieniem innych równie istotnych stresorów aniżeli tylko doznana przemoc ze strony pozwanego, co powoduje, iż ww. kwota jest nazbyt wygórowana i stanowić będzie źródło wzbogacenia powódki, - art. 5 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i niedostateczne uwzględnienie istniejących po stronie pozwanego szczególnych i wyjątkowych okoliczności, uzasadniających zmiarkowanie wysokości zadośćuczynienia znacznie poniżej zasądzonej kwoty 50.000 zł, w sytuacji, gdy, w czasie dokonywania naruszeń, pozwany cierpiał i do chwili obecnej cierpi na poważne schorzenia, zdiagnozowano u niego m.in. raka gruczołu krokowego, niedosłuch odbiorczy obuuszny, szumy uszne, przeszedł zawał serca, nadciśnienie tętnicze, kamicę nerkową, posiadał i do chwili obecnej posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, wymaga opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji, nadto, w czasie dokonywania naruszeń, pozwany cierpiał na zespół urojeniowo-depresyjny / zespół (...)/, w 2011 r. miał próbę samobójczą, z uwagi na cierpienia, jakich pozwany doznawał z powodu wskazanych schorzeń oraz z uwagi na wzajemne awantury i nieprozumienia, w trakcie których powódka obrażała pozwanego, wyzywała go słowami wulgarnymi oraz dopuszczała się rękoczynów w stosunku do pozwanego, nie mogło to pozostać to bez wpływu na ówczesne zachowanie pozwanego względem powódki, co uzasadniało zmiarkowanie wysokości zadośćuczynienia znacznie poniżej zasądzonej kwoty,
- b)naruszenie przepisów prawa procesowego, to jest art. 233 § 1 k.p.c., polegające na braku wszechstronnego rozważenia przez Sąd I instancji zebranego materiału dowodowego, wyprowadzeniu z zebranych dowodów wniosków logicznie niepoprawnych i niezgodnych z doświadczeniem życiowym i w efekcie błędnym ustaleniu stanu faktycznego poprzez: - przyjęcie odpowiedzialności pozwanego za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad powódką od 2002 r. do dnia 29 grudnia 2016 r., w tym spowodowania u niej w dniu 3 czerwca 2003 r. obrażeń ciała, uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, podczas gdy z zalegającej w aktach sprawy II (...) Sądu Rejonowego w S.opinii sądowo- psychiatrycznej dotyczącej pozwanego wynika, iż u pozwanego, w ww. okresie, występowały zaburzenia osobowości, ograniczające zdolność pozwanego do pełnej kontroli zachowań — szczególnie w zakresie działań impulsywnych, w efekcie stwierdzono, iż pozwany miał znacznie ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem, co winno prowadzić do przyjęcia, iż naruszenia pozwanego związane były z występowaniem wskazanych zaburzeń, uniemożliwiających pozwanemu pełną kontrolę zachowań i skutkujących de facto znacznie ograniczoną zdolnością pokierowania przez niego postępowaniem, a w efekcie uznać należy, iż występowanie u pozwanego zaburzeń osobowości skutkujących znacznie ograniczoną zdolnością pokierowania swoim postępowaniem uzasadnia wyłączenie odpowiedzialności pozwanego, - odmowę wiarygodności zeznań pozwanego oraz świadków L. S. i T. F., co skutkowało, błędnym przyjęciem, że powódka nie przyczyniła się do zaistnienia naruszeń ze strony pozwanego, podczas gdy materiał dowodowy w postaci zeznań pozwanego oraz świadków L. S. i T. F., wskazuje, iż naruszenia, jakich miał się dopuszczać wobec powódki, od bliżej nieustalonej daty 2002 r. do 29 grudnia 2016 r. oraz dokonanie uszkodzenia ciała powódki w dniu 3 czerwca 2002 r., wynikały z wzajemnych awantur inicjowanych przez obie strony, w trakcie których powódka obrażała pozwanego, wyzywała go słowami wulgarnymi oraz dopuszczała się rękoczynów w stosunku do pozwanego, - przyjęcie, że najsilniejszym stresorem, mającym wpływ na zaburzenia depresyjne powódki było jej drugie małżeństwo i doznana w nim wieloletnia przemoc ze strony pozwanego, inne stresory oddziaływały na powódkę w niewielkim stopniu, podczas, gdy z opinii sądowo-psychologicznej z 20 kwietnia 2021 r. i 14 czerwca 2021 r. biegłej psycholog R. P. wynika, iż zaburzenia depresyjne mogły być też następstwem innych czynników niż wyżej wymienione, w szczególności związanych z samotnością powódki, brakiem kontaktu z synami, ich osobistymi problemami, które, jak wynika z wywiadu przeprowadzonego z powódką przez biegłą, miały także istotny wpływ na zaburzenia depresyjne powódki. W rezultacie pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji, to jest oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Powódka wniosła odpowiedź na apelację, w której domagała się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja jest bezzasadna. Sąd Apelacyjny podziela dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę materiału dowodowego, znajdującą podstawę w dyrektywach oceny dowodów zawartych w treści art. 233 § 1 k.p.c., oraz ustalony stan faktyczny i przyjmuje je za własne. Sąd Apelacyjny podziela także wnioski wyprowadzone przez Sąd Okręgowy na podstawie ustalonego stanu faktycznego. Wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia rozpocząć należy od uwagi dotyczącej skutków prawomocnego wyroku karnego. Otóż, pozwany z jednej strony wskazuje, że jest świadomy skutków wydania wyroku karnego dla niniejszego postępowania, ale z drugiej strony mocno podkreśla, że nie zgadza się z takim rozstrzygnięciem. Rzecz w tym, że kwestie objęte ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa nie podlegają dalszemu badaniu przez Sąd Apelacyjny, który stosownie do art.11 kpc jest związany ww. ustaleniami, a zatem dalsze badanie tej kwestii jest nie tylko zbędne, ale wręcz niedopuszczalne. Przechodząc do omówienia poszczególnych zarzutów apelacji wskazać należy, że nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art.233 § 1 kpc, albowiem Sąd Okręgowy dokonał zgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego. Skuteczne podniesienie zarzutu obrazy przepisu art. 233 §1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2009 r., II PK 261/08). Jeśli sądowi nie można wytknąć błędnego z punktu widzenia logiki i doświadczenia życiowego rozumowania, nie dochodzi do obrazy ww. przepisu, nawet jeśli z dowodu można wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd. I tak, nie sposób zgodzić się z zarzutem wadliwego ustalenia, że w stanie faktycznym sprawy wystąpiły okoliczności uzasadniające wyłączenie odpowiedzialności pozwanego. Wbrew twierdzeniom apelacji, akta sprawy karnej i zalegający w niej materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że pozwany pozostawał w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Nie można także podzielić zarzutu wadliwej oceny zeznań pozwanego oraz świadków L. S. i T. F.. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ocenę zeznań pozwanego i świadków przedstawioną przez Sąd Okręgowy. Podkreślić należy, że Sąd Okręgowy nie ograniczył się do wskazania, że nie daje wiary zeznaniom ww. osób, ale omówił te zeznania wraz z wyjaśnieniem dlaczego nie daje im wiary. Wreszcie nie można zgodzić się z zarzutem wadliwego przyjęcia, że najsilniejszym stresorem, mającym wpływ na zaburzenia depresyjne powódki było jej drugie małżeństwo i doznana w nim wieloletnia przemoc ze strony pozwanego, a inne stresory oddziaływały na powódkę w niewielkim stopniu. Okoliczność, że biegła psycholog R. P. wskazała w opinii, iż zaburzenia depresyjne mogły być także następstwem innych czynników wcale nie wyklucza poprawności ustaleń Sądu Okręgowego w tym zakresie, który logicznie wyjaśnił, dlaczego zachowanie pozwanego postrzega jako przyczynę depresji powódki. W efekcie należy uznać, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny. W sprawie nie można też podzielić zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego. I tak, nie sposób uznać, że w sprawie wystąpiły przesłanki do zastosowania art.425 § 1 kc. Niezależnie od tego, zauważyć należy, że Sąd Okręgowy ustalił kwotę należnego powódce zadośćuczynienia na umiarkowanym poziomie – właśnie z uwagi na to, że w stanie faktycznym sprawy występują okoliczności uzasadniające takie postępowanie, a jednym z nich był szeroko rozumiany stan zdrowia pozwanego. Nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art.362 k.c. poprzez jego niezastosowanie, albowiem – jak wyżej wskazano – materiał dowodowy nie daje podstaw do ustalenia, że powódka swoim zachowaniem przyczyniła się do powstania zachowania pozwanego. Nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 445 § 1 k.c. w zw. z art 444 § 1 k.c. poprzez ustalenie kwoty należnego zadośćuczynienia na poziomie 50 000 zł. Jeżeli oceniać ten zarzut przez pryzmat niedopuszczalności co do zasady zasądzenia zadośćuczynienia na rzecz powódki to argumentacja przedstawiona we wcześniejszej części uzasadnienia potwierdza, że powódce co do zasady należało się zadośćuczynienie, albowiem w sprawie wystąpiły przesłanki zasądzenia zadośćuczynienia i brak było przesłanek wyłączających możliwość zasądzenia zadośćuczynienia. Natomiast jeżeli ww. zarzut oceniać li tylko przez pryzmat wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia to kwota zasądzonego na rzecz powódki zadośćuczynienia została przez Sąd Okręgowy ustalona na poziomie umiarkowanym właśnie z uwagi na szereg czynników zmniejszających wysokość kwoty zasądzonej z tego tytułu. W rezultacie należy przyjąć, że ustalone na poziomie 50 000 zł zadośćuczynienie nie jest zawyżone, a tym bardziej rażąco zawyżone także przy przyjęciu, że w stanie faktycznym sprawy należało uwzględnić te aspekty, na które powołuje się pozwany – to jest ograniczenie zdolności pokierowania swoim zachowaniem, czy stan zdrowia pozwanego. Nie można uznać, że zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zadośćuczynienia jest sprzeczne z art.5 kc, albowiem podnoszone przez pozwanego postaci jego choroby występują przez dłuższy czas, również w okresie, gdy strony mieszkały razem i gdy powódka doznawała skutków tego zachowania, które doprowadziło do wydania wobec pozwanego wyroku karnego. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 kpc oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną. Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art.98 § 1 i 3 kpc i art.391 § 1 kpc oraz § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz.1800 ze zm.).