i art. 3 dyrektywy 93/13, że kwestionowane klauzule umowne nie podlegały jakiejkolwiek negocjacji, tylko zostały narzucone przez stronę pozwaną z zastrzeżeniem, iż brak zgody na zaproponowane postanowienia spowoduje, że do zawarcia umowy w ogóle nie dojdzie. Negocjacji podlegały kwota kredytu bądź okres jego spłaty, jednak z pewnością powodowie nie mieli wpływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu, jak również przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych. W ocenie Sądu Okręgowego sama zaś okoliczności, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami Sąd Okręgowy uznał wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Jak wyjaśnił, na podstawie kwestionowanych postanowień pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wpływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcom kredytu, jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorcy nie mieli wiedzy w jaki sposób kurs ten został ustalony, co spowodowało, że nie mieli świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Powodowie nie mieli wiedzy w jaki sposób kurs ten został ustalony, co spowodowało, że nie mieli świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Nie byli zatem w stanie przewidzieć wysokości swojego zobowiązania, jak również zweryfikować czy wysokość ta ustalona przez pozwany bank została prawidłowo obliczone. Sąd Okręgowy zwrócił tu uwagę, że ani umowa, ani związane z umowami dokumenty nie wskazują w jaki sposób pozwany bank ustalał wysokość kursu franka szwajcarskiego, a tym samym wysokość zobowiązania powodów. Powodowie nie uzyskali w tym zakresie informacji również przy zawieraniu umowy. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że nie wyjaśniono kredytobiorcom, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Sąd przywołał, że aktualne orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej formułuje bardzo rygorystyczne wymogi dla oceny czy obowiązek informacyjny instytucji finansowej w zakresie ryzyka kursowego został w sposób wyczerpujący wypełniony względem konsumenta. Pozwany nie przejawił inicjatywy dowodowej mającej wykazywać podjęcie stosownych starań w tym zakresie, przeciwnie, postępowanie dowodowe przekonało Sąd Okręgowy, że bank wręcz zapewniał konsumentów, że kredyt indeksowany do waluty obcej jest produktem bezpiecznym, zaś waluta CHF stabilna. Sąd Okręgowy zauważył, że nawet przyjmując kontrfaktycznie twierdzenia pozwanego, iż nawet przyjmując, że powodom wyjaśniono istotę indeksacji i różnicę pomiędzy kredytem w złotówkach a kredytem w walucie obcej, to jednak mechanizm indeksacji powinien być zrozumiany przez konsumenta nie tylko w aspekcie formalnym i gramatycznym, ale również w odniesieniu do tego konkretnego zakresu tak sformułowany, aby uważny konsument mógł dowiedzieć się nie tylko o możliwości wzrostu czy spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne tego warunku umownego dla swoich zobowiązań finansowych. Nie wyczerpano takiego obowiązku informacyjnego wobec powodów, a samo ich oświadczenie, że są świadomi wahań kursu i wpływu na wysokości rat nie oznacza, że oświadczenie to obejmuje świadomość amplitudy tych wahań, skali wzrostu wysokości rat i salda kredytu, jakie się z tym wiążą. Następnie Sąd zaznaczył, że analizowane postanowienia zapewniają przewagę przedsiębiorcy niezależnie od tego czy i w jakim stopniu przedsiębiorca je wykonuje. Rozważając czy w sprawie nie zaszła któraś z negatywnych przesłanek postanowienia za abuzywne, Sąd zważył, że kwestionowane postanowienia umów nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały – prostym i zrozumiałym językiem. Pozwany w sposób niezrozumiały określił metody przeliczania kwoty wypłaconego kredytu, jak również przeliczania kwot rat kaptiałowo-odsetkowych. Na podstawie treści samych postanowień nie sposób bowiem ustalić w jaki sposób pozwany wyliczył wysokość zadłużenia powodów oraz kwoty udzielonego kredytu w złotówkach. Sąd uznał również, że przedmiotowe postanowienia miały charakter głównych postanowień umowy. Kwestionowane klauzule miały wpływ na wysokość zarówno świadczenia pozwanego banku na rzecz powodów, jak również na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez powodów na rzecz pozwanego banku. Sąd uznał, że bez tych postanowień strony umów nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych z nich wynikających. Postanowienia te bowiem odnoszą się do podstawowych świadczeń stron i w ten sposób determinują wysokość kapitału wypłaconego powodom, jak i wysokość świadczeń powodów. Według Sądu Okręgowego na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostaje zmiana ustawy Prawo bankowe dokonane ustawą z 29 lipca 2011 roku (ustawa antyspreadowa). Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalającej wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Ustawa antyspreadowa nie uchylała jednak abuzywnego charakteru postanowień umów kredytowych zawartych wcześniej, nie ma ona żadnego znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umów zawartych przed jej wejściem w życie. Stwierdziwszy, że w sprawie ziściły się wszystkie przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne, a więc że nie wiążą konsumenta (art.
i 2 k.c.), Sąd ustalił następnie skutki uznania ich za abuzywne dla bytu całej umowie. W tej mierze miał na uwadze orzecznictwo TSUE, w szczególności aktualny wyrok w sprawie C-19/20, w którym z jednej strony Trybunał wskazał, że przepisy unijne nie stoją na przeszkodzie, by sąd krajowy usunął jedynie część postanowienia – nieuczciwy element umowy. Dodał jednak, że taki zabieg ma sens wówczas, gdy zrealizowany będzie cel odstraszający dyrektywy i o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Dalej Sąd przypomniał treść orzeczenia w sprawie C-260/18 Dziubak, gdzie wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Trybunał wskazał, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 możliwe jest zastąpienie przez sąd postanowień abuzywnych przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Za niedopuszczalne uznano jednak wypełnianie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Ponadto Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego, w którym wypracowano pogląd, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponować od razu. Sąd wskazał, że w świetle wyroku w sprawie C-260/18 w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego z elementem denominacji lub indeksacji do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej waloryzacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron, druga zaś możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. W powyższym rozumieniu i w realiach rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy uznał, że nie może być mowy o konwalidowaniu postanowień abuzywnych przez stronę powodową. Mając na uwadze wyrażone wprost w niniejszej sprawie stanowisko powodów Sąd stwierdził, iż w zawarte między stronami umowy są nieważne. Następnie Sąd wskazał, że konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron na zasadzie instytucji świadczenia nienależnego z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21 Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd uznał, że wbrew wskazaniu pozwanego, iż ten kwestionuje roszczenia powodów również co do wysokości, gdyż nie sposób ustalić na jakich podstawach została oszacowana dochodzona pozwem kwota, powództwo jawi się zasadne również co do wysokości dochodzonego roszczenia. Wysokość kwot świadczonych przez powodów na poczet poszczególnych umów wynika między innymi z zaświadczeń banku, a nadto z prostej kalkulacji polegającej na zsumowaniu zapłaconych na rzecz banku kwot, a zatem co do tych kwot przysługuje powodom roszczenie o zapłatę. Sąd doliczył do tej kwoty również dochodzone odsetki ustawowe za opóźnienie naliczone od dnia wymagalności kwoty dochodzonej niniejszym pozwem do dnia zapłaty. Odnośnie odsetek ustawowych za opóźnienie Sąd dostrzegł, że powodowie nie wzywali pozwanego do jej zapłaty przed wytoczeniem powództwa, a więc zasadne było co do nich zasądzenie odsetek od tej kwoty od dnia 22 maja 2021 roku, tj. po upływie 7 dni od dnia doręczenia odpisu pozwu pozwanej, nie zaś od dnia wniesienia pozwu i w zakresie tej różnicy oddalić powództwo co do odsetek. Stan faktyczny sprawy Sąd Okręgowy ustalił na podstawie niekwestionowanych przez żadną ze stron dowodów z dokumentów, jak również dowodu z przesłuchania powodów, którym dał wiarę w całości, jako że w sposób szczegółowy, wyczerpujący i spójny przedstawili okoliczności zawarcia umowy z pozwanym. Sąd pominął natomiast dowód z opinii biegłego sądowego wskazując, że przeprowadzenie go jest nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem ocena ważności umowy kredytu lub abuzywności jej postanowień to ocena prawna leżąca wyłącznie w gestii sądu, zaś wysokość świadczeń spełnionych przez powodów wynika z przedłożonych przez strony dokumentów. Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu Sąd Okręgowy wskazał art. 98 k.p.c., uznając pozwanego za przegrywającego sprawę w całości. Wyrok Sądu Okręgowego, w zakresie jego punktu I i III, został zaskarżony apelacją przez pozwany (...) spółkę akcyjną z siedzibą w W., który zarzucił: I. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie wniosków wprost sprzecznych z treścią materiału dowodom stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, brak wszechstronnego rozważenia całego zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz błędną, w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego ocenę dowodów, polegającą na: - sprzecznym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustaleniu, że umowa kredytu, ani regulamin nie zawierały dostatecznie jasnych i precyzyjnych informacji pozwalających kredytobiorcy na uzyskanie szczegółowej wiedzy, w jaki sposób rozliczane będą raty kapitałowo-odsetkowe z CHF na PLN w dniu spłaty kredytu oraz braku wiedzy kredytobiorcy, co do czynników kształtujących tabelę kursową banku, - bezpodstawnym przyjęciu, że pozwany w sposób niedostateczny wyjaśnił powodowi ryzyko kursowe związane z zawarciem przedmiotowej umowy w związku z czym powód nie miał wiedzy umożliwiają mu dokonanie realnej oceny skutków zawartej umowy na przyszłość, oraz nie miał wiedzy niezbędnej do zrozumienia mechanizmów, od których uzależniona była zmiana kursów waluty, jak również tego w jaki sposób bank dokonuje ustalenia kursów walut, podczas gdy zmienność kursów jest wiedzą notoryjną, zastosowanie kursów kupna i sprzedaży oraz ich źródło wynikało z umowy i regulaminu, powód otrzymywał symulacje spłaty kredytu, a ryzyko immanentnie związane z kredytami waloryzowanymi CHF powód zaakceptował zawierając umowę kredytu; - poprzez dorozumiane przyjęcie, że bank mógł mieć wiedzę i przewidywać możliwość drastycznego wzrostu kursu waluty w sytuacji gdy skali wzrostu kursu CHF po 15 września 2008 r. nie sposób b; przewidzieć, nawet podmioty finansowe nie mogły przewidzieć takich zmian wysokości kursu, bowiem nie wynikała ona z typowych i przewidywalnych zjawisk gospodarczych czy społecznych, a wydarzania, które nastąpiły, przekroczyły granice przyjmowane nawet przez podmioty zawodowo trudniące się prognozowaniem zdarzeń na rynkach finansowych; - bezpodstawnym przyjęciu, że postanowienia odnoszące się do indeksacji kwoty kredytu do waluty obcej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień albowiem umowa została przygotowana na standardowym wzorze na który powód nie miał wpływu, chociaż z wniosku o udzielenie kredytu wynika że powód miał rzeczywisty wpływ, czyli realną możliwość oddziaływania na to czy zawierają umowę PLN, czy waloryzowaną kursem waluty obcej oraz na wybór waluty waloryzacji, co powinno doprowadzić Sąd I instancji do wniosku, że kwestia ta była z nim uzgodniona, natomiast zeznania powoda nie mogą być utożsamiane z twierdzeniem o nie negocjowanym charakterze umowy kredytu, bowiem w banku nie obowiązywał żaden formalny zakaz negocjowania postanowień umowy i klienci potencjalnie mogli negocjować treść umowy w pełnym zakresie; - główną przyczyną determinującą uznanie abuzywności postanowień było brak skonkretyzowania w postanowieniach samej umowy zasad ustalania kursów, co: * nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia dla kredytobiorcy, sposobu ukształtowania umowy i zasad jej wykonania, natomiast wzrost salda w przeliczeniu na PLN nie wynikał z nieprawidłowości po stronie banku, ale z ryzyka kursowego, czyli wzrostu kursu CHF/PLN, co powinno być uwzględniane przy zaciąganiu wszelkich zobowiązań, dla których dana waluta nie jest walutą bazową, w której uzyskuje się przychody do regulowania płatności ratalnych, * sprecyzowanie sposobu ustalenia kursów zostało dokonane w regulaminie, który określa m.in.: rodzaje udzielanych przez bank kredytów, definiuje spread walutowy, tabele kursowe banku, czynniki wpływające na wysokość kursu kupna i sprzedaży walut i spreadu, miejsce publikacji tabel kursowych oraz zasady indeksacji kredytu do waluty obcej, sposób spłaty rat i określenia ich wysokości, a także możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, czyli z pominięciem tabel kursowych banku, - poprzez przyjęcie, że pracownicy banku nie przedstawili powodowi żadnych wykresów czy analiz oraz przekazali informację, że wzrost kursu nie powinien mieć miejsca w sytuacji gdy z zebranego materiału dowodowego (zwłaszcza z oświadczenia podpisanego przez powoda) nie wynika aby pracownicy czynili wobec powoda takie zapewnienia i nie informowali o ryzykach kursowych (o czym świadczy chociażby zapis w umowie), - przyjęcie, że powód uzyskał od banku jedynie wybiórcze i niepewne informacje, które nie prezentowały pełnego obrazu ryzyka walutowego, jak również przyjęcie, że bank powinien mieć świadomość, że kurs może się zmienić w taki, a nie inny sposób, w sytuacji gdy zmiany kursów walut są kwestią niezależną od stron, nikt nie mógł przewidzieć nagłego skoku waluty franka szwajcarskiego w perspektywie działań Rządu Szwajcarskiego, bank dokonał wszelkich możliwych (na tamten okres) pouczeń względem powoda, w tym bank zaprezentował powodowi symulację zmiany kursów walut, - bezpodstawne przyjęcie przez Sąd, że powód nie posiadał pełnej informacji aby mieć swobodę w podejmowaniu decyzji w sytuacji, gdy z zebranego materiału dowodowego, w tym między innymi z oświadczenia w umowie wynika, że takie informacje zostały powodowi przekazane całościowo, tak aby mógł podjąć decyzję, a to że w tym momencie twierdzi inaczej związane jest z ich zainteresowaniem wynikiem procesu, - przyjęcie, że kredytobiorca nie miał zdolności kredytowej aby otrzymać kredyt w PLN z uwagi na co bank zaproponował mu kredyt waloryzowany do waluty obcej, w sytuacji gdy w rzeczywistości aby otrzymać kredyt waloryzowany do waluty obcej kredytobiorca musiał posiadać wyższą zdolność kredytową niż niezbędna do uzyskania kredytu złotowego, - bezpodstawne stwierdzenie, że powód przy procedowaniu obu kredytów (zarówno tego z 2006 roku oraz tego z 2009 roku) nie był pouczony o ryzykach oraz o świadomości zmienności kursu i wpływu zmian na saldo oraz wysokość raty w sytuacji, gdy powód wykonywał już umowę kredytu waloryzowaną do waluty obcej przez okres około trzech lat i mógł zaobserwować zmienność kursu (o czym zresztą zeznał na rozprawie w dniu 17 lutego 2022 roku), - bezpodstawne nie wzięcie pod uwagę przez Sąd tego, że między datami zawarcia umów kredytu z 2006 roku oraz z 2009 roku doszło do znacznych zmian kursu franka, co z uwagi na wykonywanie umowy z 2006 roku musiało świadczyć o zakresie wiedzy powoda; wskazane nieprawidłowości doprowadziły do błędu w ustalaniach faktycznych w zakresie rzekomego niedoinformowania kredytobiorcy, konsumenckiego charakteru zawartej umowy oraz przesłanki indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, w efekcie czego ustalono, ze umowa jest nieważna z uwagi na zawarcie w niej postanowień umowy, w efekcie czego ustalono, że umowa jest nieważna z uwagi na zawarcie w niej postanowień niedozwolonych skutkujących jej nieważnością; 2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. z art. 231 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 2 k.p.c. poprzez dokonaną a priori i pozbawioną podstaw, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, eliminację z zakresu rozważań dowodów złożonych przez bank, zarówno tych co do treści których Sąd w ogóle się nie odniósł (milczące pominięcie) lub potraktował je w sposób fragmentaryczny, tj. między innymi dokumenty takie jak: - protokołu rozprawy przez Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 roku w sprawie o sygnaturze akt III C 1071/18 obejmującego zeznania świadka: M. D., - pisma okólnego nr (...) z dnia 25 sierpnia 2011 roku, dokumenty te dostarczały informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, korzystały z domniemania autentyczności co nie zostało obalone żadnymi wiarygodnymi przeciwdowodami, zatem powinny stanowić podstawę ustaleń faktycznych, zaś nawet w przypadku oceny nieprzydatności dla sprawy niektórych powyższych dowodów Sąd był zobligowany do wydania stosownego postanowienia dowodowego, czego zaniechał, w sytuacji gdy dowody te dostarczały kluczowych informacji odnoszących się konkretnie do kwestionowanej umowy; 3) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez: - przyznanie pełnej wiarygodności zeznaniom powoda o nienegocjowalnym charakterze umowy oraz – sygnalizowanych na gruncie poprzednich zarzutów – brakach w jego wiedzy o udzielonym kredycie i zasadach jego funkcjonowania, pomimo że zeznania pozostają wewnętrznie sprzeczne, kolidują z treścią dowodów z dokumentów, które zostały uznane za wiarygodne, stanowiły podstawę orzekania i pochodziły z okresu kontraktowania oraz wykonania umowy, w szczególności z treścią samej umowy, oświadczenia powoda i wniosku kredytowego, - sprowadzenie powoda do roli niczego nieświadomego kredytobiorcy, dla którego zrozumienie konstrukcji kredytu powiązanego z walutą obcą znacznie wykracza poza jego możliwości intelektualne, podczas gdy incydentalna kontrola umów sprawowana przez sądy krajowe powinna uwzględniać okoliczności indywidualizujące dany stosunek zobowiązaniowy, w tym m.in. osobiste przymioty konsumentów stopień zaangażowania w procedurę kredytową, a także rozumienie kwestionowanych postanowień oraz jego wpływ na wolę zawarcia umowy; w następstwie czego doszło do błędnej kwalifikacji zeznań powoda jako spójnych, logicznych i zgodnych z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i niepełnej rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy, z całkowitym pominięciem, że z perspektywy kilkunastu lat zawarcia umowy (uwzględniając datę złożenia zeznań) powód bardzo dobrze pamiętał wyłącznie fakty negatywne – głównie o czym bank go rzekomo niedoinformował – natomiast wiedza o faktach pozytywnych była bardzo ograniczona, co uwzględniając upływ czasu, status strony w procesie czy brak wykazania zainteresowania procesem kontraktowania nakazuje wątpić w podniesione zarzuty, świadczy wyłącznie o tym, że treść zeznań była formą taktyki procesowej i obarczona jest błędem zniekształcenia, natomiast powód nie wykazał się minimum staranności, której należy oczekiwać od przeciętnego uważnego i ostrożnego konsumenta; 4) art. 235 2 § 1 pkt 3 i § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego w tym ds. bankowości (wniosek banku z odpowiedzi na pozew), chociaż: ⚫ uwzględnienie wyliczeń na średnim NBP dla CHF było celowe dla oceny stopnia spłaty rat katpiałowo-odsetkowych objętych żądaniem pozwu, podczas gdy w przypadku przyjęcia koncepcji niedozwolonego charakteru klauzul przeliczeniowych (czemu się sprzeciwia) pozyskanie tych danych było niezbędne dla oceny stopnia spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Uchybienie to doprowadziło do niepełnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, będącego wynikiem zaniechań procesowych oraz braku logiki w procesie ustalania faktów wprost wynikających z zaoferowanych przez strony dowodów, zatem postępowania sprzecznego z wiedzą, jaką w chwili wyrokowania dysponował Sąd lub której pozyskania pozbawił strony poprzez podjęte decyzje procesowe; ⚫ ponadto poprzez uznanie, że kwota dochodzonego roszczenia jest okolicznością bezsporną między stronami i do jej wyliczenia nie wymagana jest wiedza specjalistyczna kiedy w rzeczywistości pozwany wielokrotnie kwestionował powództwo zarówno co do zasady, jak i wysokości; 5) art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. przez pozbawione podstaw przyjęcie, iż strona powodowa udowodniła roszczenie dochodzone pozwem; I. obrazę przepisów prawa materialnego, tj.: 1) art.
poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że klauzule waloryzacyjne są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy kredytobiorcy oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, zaś sam mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu jako w oczywisty sposób niedozwolony, mino że kontrolowane postanowienia umowne nie mają takiego charakteru, zaś usunięcie z umowy odwołania do tabel kursowych banku nie czyni wykonania umowy niemożliwym; 2) art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia umowy dotyczące samej konstrukcji kredytu indeksowanego do kursu waluty obcej nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodem, co doprowadziło do uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, podczas gdy to powód wnioskował o udzielenie mu tego rodzaju kredytu, co jest równoznaczne z uznaniem ww. postanowień umowy w tym zakresie za indywidualnie uzgodnione, a w konsekwencji za wiążące powoda; 3) art. 385 2 k.c. w zw. z art.
poprzez pominięcie – przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami – szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, nie zaś dla kontroli incydentalnej; 4) art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. w zw. z art.
poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co wyklucza po stronie kredytobiorcy możliwość dokonywania samodzielnych przeliczeń; 5) art.
w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, a to dlatego, że po eliminacji postanowień abuzywnych w tym w szczególności dotyczących sposobu ustalania kursów po jakich nastąpić ma ustalenie kwoty kredytu do spłaty oraz jego spłata, umowy nie da się wykonać, podczas gdy po eliminacji kwestionowanych postanowień umowa może nadal obowiązywać. Co istotne hipoteczne przesądzenie o abuzywności tzw. klauzul przeliczeniowych nie oznacza automatycznej abuzywności postanowień dotyczących ryzyka walutowego (całego mechanizmu indeksacyjnego). W umowie istnieją wszelkie te elementy, które pozwalają na określenie treści stosunku prawnego stron (kwoty kredytu, okresu kredytowania, terminu spłaty oraz wysokości oprocentowania etc.). Powyższe oznacza, że w niniejszej sprawie deformacja po wyeliminowaniu hipotetycznie uznanych za abuzywne klauzul nie zachodzi, ponieważ umowa zawiera wszystkie postanowienia przedmiotowo istotne, natomiast postulat wykładania postanowień umowy w miarę możliwości w sposób pozwalający utrzymać je w mocy pozostaje aktualny bowiem pozwany bank spełnił swoje świadczenie w całości, zaś powód wykorzystał zaciągnięty kredyt. Należy zatem dążyć wyłącznie do przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej powoda, w jakiej znajdowałby się gdyby hipotetycznie abuzywne postanowienia nie zostały w umowie zastrzeżone (uchwały SN z 15 września 2020 roku, III CZP 87/19), a nie do uprzywilejowania kredytobiorcy i pozostawienia mu decyzji co do trwania umowy lub jej upadku, ponieważ godzi to w zasadę pewności prawa oraz proporcjonalności; 6) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art.
385 2 k.c. poprzez zaniechanie ustalenia treści łączącego strony stosunku zobowiązaniowego i w związku z tym pominięcie zgodnego zamiaru stron, który obejmował udzielenie kredytu waloryzowanego do waluty CHF przy zachowaniu w mocy pozostałych postanowień umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji, które to z kolei nie prowadziły do dowolności po stronie banku w ustalaniu kursów CHF w tabelach banku; 7) art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 pr. bank., art. 358 § 2 k.c. oraz motywem 13 dyrektywy 93/13 poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie i mimo uznania, że kurs średni NBP jest właściwy do zastosowania w umowie kredytu nie uczynienie tego z uwagi na nie postulowanie tego, podczas gdy pozwany wskazywał na taką możliwość (i nawet zgłosił na taką okoliczność wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego), a na skutek eliminacji z umowy postanowień odwołujących się do tabel banku, do przeliczenia wypłaconej w PLN kwoty na walutę indeksacji oraz do spłaconej części kredytu – w drodze wykładni umowy oraz oświadczeń woli stron, a nie uzupełniania treści umowy – możliwym jest zastosowanie kursów publikowanych przez NBP; 8) art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy w polskim porządku prawnym istnieje zarówno zwyczaj stosowania dla rozliczeń kursu średniego NBP, jak i norma dyspozytywna pozwalająca zniwelować problem braku kursu w umowie, w wypadku niemożności odtworzenia treści umowy w drodze wykładni; 9) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 i 4 k.c. polegające na uznaniu przez Sąd, że właściwe zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondykcji, mimo że rozliczenie nieważności powinno nastąpić na podstawie teorii salda bądź koncepcji z nią równoważnych – jak zresztą dochodził powód (wyr. SN z 13 kwietnia 2017 roku, I CSK 270/16, wyr. TSUE z dnia 25 listopad 2020 roku, C-269/19, Banca B., wyr. SO w Gliwicach z dnia 29 czerwca 2021 r., I C 660/19, niepubl.), albowiem nie sposób uznać, że powód jest obecnie zubożony, bank sfinansował mu zakup (i budowę) nieruchomości, której wartość jest znacznie wyższa w momencie zawierania umowy, ponadto, bank utrzymuje, ze umowa jest ważna i dotychczas nie wezwał kredytobiorcy do zwrotu świadczenia pieniężnego przekazanego mu bez ważnej podstawy prawnej, co więcej powód nie może żądać zwrotu świadczenia, jeżeli jego spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego; 10) art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie na rzecz powoda nie tylko zwrotu rat kapitałowo-odsetkowych, a także prowizji oraz składek i opłat z tytułu ubezpieczeń i zabezpieczeń kredytu, co nie zostało w żaden sposób uzasadnione (art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c.), chociaż np. ubezpieczenia gwarantowały realną ochronę ubezpieczeniową przez czas ich trwania, stąd domaganie się ich zwrotu po wielu latach świadczenia ochrony ubezpieczeniowej nie pozostaje zasadne; 11) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., art. 69 ust. 1 pr. bank. oraz dyrektywą 93/13 poprzez błędną wykładnię, że roszczenie odsetkowe staje się wymagalne w dacie wezwania do zapłaty oraz wniesienia powództwa, podczas gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem orzeczenia o nieważności umowy kredytu. W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za pierwszą instancję przez zasądzenie tychże kosztów od powoda na rzecz banku, a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Domagał się nadto dokonania kontroli (art. 380 k.p.c.) prawidłowości postanowienia dowodowego z dnia 17 lutego 2022 roku wydanego na rozprawie w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego oraz innych wniosków dowodowych, a tym samym zmianę tych postanowień oraz dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ds. bankowości według tezy dowodowej sprecyzowanej w petitum odpowiedzi na pozew oraz pozostałych pominiętych wniosków dowodowych przez Sąd Powodowie zaskarżyli zażaleniem zawarte w pkt III wyroku postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania w części dotyczącej zasądzenia na rzecz powodów łącznie zwrotu kosztów procesu, a nie na rzecz każdego z powodów, nieuwzględnienia w całości wniosku powodów o zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów zwrotu połowy kosztów sądowych wg norm przepisanych, zawartego w pkt I.3.a petitum pozwu, tj. w realiach niniejszej sprawy nie zasądzenia od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty 500 zł, a zamiast tego zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 1 000 zł, nieuwzględnienia w całości wniosku powodów o zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów zwrotu wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym wg norm przepisanych, zawartego w pkt I.3.b petitum pozwu, tj. w realiach niniejszej sprawy nie zasądzenia od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty 5 400 zł, a zamiast tego zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 5 400 zł oraz nieuwzględnienia w całości wniosku powodów o zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, zawartego w pkt I.3.e petitum pozwu, tj. w realiach niniejszej sprawy nie zasądzenia od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty 17 zł, |a zamiast tego zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów łącznie kwoty 34 zł. W zażaleniu powodowie zarzucili naruszenie art. 98 § 1 k.p.c. poprzez:
k.c. (kwestia indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych uznanych za abuzywne, kwestia jasności zamieszczonych w umowie klauzul kursowej i waloryzacyjnej, kwestia naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta, w tym w związku z realizacją obowiązku informacyjnego pozwanego w zakresie ryzyka kursowego), a ponadto by nie powielać tożsamej argumentacji, zostanie on omówiony łącznie z omówieniem prawidłowości zastosowania tej regulacji przez Sąd I instancji. W tym miejscu wskazać należy jedynie ogólnie, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważanie zebranego materiału. Jeśli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł wyrażonych w tym przepisie i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo (wbrew zasadom doświadczenia życiowego) nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, Lex nr 80273). Dla skuteczności tego zarzutu nie wystarcza jednak stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącej odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753; z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, Lex nr 52347; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, Lex nr 53136). Wobec tego kwestionowanie oceny dowodów dokonanej przez Sąd nie może polegać tylko na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego lub swojej oceny dowodów, ale na podważeniu podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, Lex nr 52347; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 160/01, Lex nr 78813; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03, Lex nr 164852; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 393/03, Lex nr 585758). Innymi słowy nawet gdyby na tle zebranych dowodów można byłoby uzasadnić (z zachowaniem zasad logiki i doświadczenia życiowego) różne (odmienne) ustalenia co do przebiegu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, to kompetencja (władza) jurysdykcyjna Sądu polega między innymi na tym, iż sąd dokonuje wyboru jednej z tych wersji, a jego ocena musi się ostać, jeśli pozostaje w zgodzie z opisanym wyżej wzorcem stosowania normy art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne postawienie zarzutu powyższej regulacji wymaga więc w pierwszej kolejności precyzyjnego wskazania, których konkretnie dowodów zarzut dotyczy. Tylko bowiem w takiej sytuacji w ogóle możliwa jest kontrola instancyjna sposobu oceny dowodów dokonanej przez Sąd. W dalszej kolejności natomiast skarżący winien przedstawić skonkretyzowaną i zindywidualizowaną argumentację, w której wskaże, w czym wyrażała się wadliwość procedowania Sądu w tym zakresie, które z zasad rządzących oceną dowodów zostały naruszone i w jaki sposób, w czym wyraża się sprzeczność dokonanej oceny czy to z zasadami doświadczenia życiowego, czy też z zasadami logicznego rozumowania. Co równie istotne, argumentacja ta winna odnosić się do motywów przedstawionych w uzasadnieniu wyroku, odnosić się do tych okoliczności, które uwzględnił Sąd albo uznając określone dowody za wiarygodne, albo też tej wiarygodności określonym dowodom odmawiając. W niniejszej sprawie analiza apelacji prowadzi do wniosku, że po części przedstawiona w niej argumentacja nie mogła podważyć dokonanej przez Sąd oceny dowodów, albowiem polegała na przedstawieniu stanu faktycznego, jaki z treści poszczególnych dowodów miałby wynikać. Pozwany odwoływał się bowiem do indywidulanego uzgodnienia przez strony poszczególnych postanowień umownych, zapoznania się przez powodów z postanowieniami umowy i Regulaminu, zapoznaniu powodów z ryzykiem kursowym związanym z zawieraną umową, do świadomego wyboru przez powodów kredytu indeksowanego przy rezygnacji z kredytu złotowego, możliwości swobodnego i dowolnego ustalania kursów waluty obcej w Tabelach kursowych, stosowania przez bank rynkowego kursu waluty, poinformowania powodów w sposób wyczerpujący o istnieniu ryzyka kursowego oraz o skutkach związanych z zastosowaniem mechanizmu indeksacyjnego. Co oczywiste natomiast określone ustalenia faktyczne są skutkiem uprzedniej oceny dowodów, a w związku z tym same w sobie nie mogą uzasadniać wadliwości tej oceny. W tym więc sensie podniesiony zarzut po pierwsze staje się nieweryfikowalny, a po drugie w ogóle nie odnosi się do przesłanek stosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Co więcej, analiza apelacji prowadzi również do wniosku, że wpisana w omawiany zarzut została po części argumentacja odnosząca się wprost do procesu stosowania przepisu prawa materialnego, a konkretnie czy to art. 58 § 2 k.c., czy też art.
Skarżący bowiem w jego ramach odwoływał się do braku nieważności umowy, do braku abuzywności postanowień umownych, indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych. W sposób oczywisty także więc ta część apelacji nie mogła podważyć dokonanej przez Sąd oceny dowodów. Jedyna skonkretyzowana argumentacja w tym zakresie odnosiła się do oceny dowodu z zeznań powodów jako osób zainteresowanych wynikiem postępowania, a ponadto pominięcia niektórych dowodów z dokumentów, a więc pisma okólnego oraz protokołu rozprawy przez Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w sprawie III C 1071/18 obejmującego zeznania świadka M. D.. Jak jednak wskazano na wstępie, do kwestii tych Sąd odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Nie budzi też wątpliwości Sądu odwoławczego materialnoprawna podstawa zaskarżonego wyroku. W odniesieniu do tej części rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął wzorce oceny wynikające z przepisów k.c. interpretowanych w myśl zasad wykładni zgodnej w kontekście regulacji cytowanej wyżej Dyrektywy 93/13. Przedstawiony przez Sąd Okręgowy wywód prawny nie wymaga istotnych korekt. Niezbędne uzupełnienia (z odwołaniem się do zasady wykładni zgodnej i z uwzględnieniem wniosków płynących z implementowanych przez art.
k.c. norm cytowanej wyżej Dyrektywy 93/13) przedstawione zostaną w ramach odniesienia się do zarzutów apelacji. Dokonując oceny żądań pozwu stwierdzić należy, że prawidłowa i jako taka niewymagająca uzupełnienia i korygowania jest ta część oceny prawnej, w której Sąd Okręgowy kwalifikuje umowę łączącą strony na podstawie art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe i z tej normy wywodzi podstawę prawną jej zawarcia. Dokonując analizy materialnoprawnej powództwa wskazać należy, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował normę art.
oraz art. 385 2 k.c. uznając, że postanowienia zawartych przez strony umów odwołujące się do mechanizmów przeliczenia warunkujących w szczególności wysokość wypłaconego kapitału kredytu i spłacanych rat kapitałowo-odsetkowych są postanowieniami kształtującymi prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając przy tym ich interesy. Zgodnie z treścią art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przesłankami więc stosowania omawianej regulacją są: zawarcie umowy przez przedsiębiorcę z konsumentem, brak indywidualnego uzgodnienia jej postanowień, sprzeczność postanowień umowy z dobrymi obyczajami lub rażące naruszenie przez nie interesów konsumenta z wyłączeniem postanowień dotyczących głównych świadczeń stron, chyba, że zostały sformułowane niejednoznacznie. Prawidłowo przyjął Sąd I instancji, że w niniejszej sprawie nie zostały spełnione negatywne przesłanki stosowania powyższej regulacji w postaci braku po stronie powodów statusu konsumentów oraz w postaci braku indywidualnego uzgodnienia tych postanowień umownych, które Sąd uznał za abuzywne. W pierwszym przypadku poza sporem pozostawała okoliczność, że powodowie zawierając obydwie umowy działali jako konsumenci. Nie były one w żaden sposób związane, a do tego bezpośrednio z działalnością gospodarczą powodów lub ich działalnością zawodową. Prawidłowo również ustalił Sąd I instancji, że ocenione jako abuzywne postanowienia umowy nie były z powodami indywidualnie uzgodnione, a tym samym za niezasadne uznać należało zarzuty naruszenia zarówno art.
oraz art. 385 2 k.c., jak i art. 233 § 1 k.p.c. i w konsekwencji wadliwych ustaleń faktycznych. Postanowienia nieuzgodnione indywidualnie to takie, które nie były indywidualnie negocjowane, a więc takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Wykazanie faktu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa, zgodnie z art.
Z art.
wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Co istotne, ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa również na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem. Analogiczny wniosek wynika z art. 3 ust. 2 zd. 1 i 3 dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13). W doktrynie przyjmuje się, iż należy uznać za indywidualnie negocjowane w rozumieniu art.
k.c. tylko takie postanowienia, które zostały zaproponowane przez konsumenta czy wręcz przez niego narzucone albo były przedmiotem rzeczywistych negocjacji, choćby nie doprowadziły one do zmiany postanowienia zaproponowanego przez przedsiębiorcę. Nawet okoliczność, że przedsiębiorca informował konsumenta w sposób szczególny o treści i znaczeniu postanowienia, nie jest wystarczająca dla przyjęcia, że było ono indywidualnie negocjowane. Tym bardziej skutku takiego nie wywrze sam fakt wyboru przez konsumenta określonego banku, określonej, w jego ocenie najbardziej korzystnej oferty czy też konkretnego rodzaju umowy, w tym zawierającej mechanizm waloryzacyjny do waluty obcej, nawet wyboru waluty waloryzacji. Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje więc okoliczność, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je. Chodzi bowiem o realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych oraz zdawanie sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje również okoliczność czy konsument mógł treść postanowienia negocjować albowiem istotne jest jedynie to czy określone postanowienie umowne powstało w wyniku wspólnych uzgodnień stron umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 lutego 2018 roku, I ACa 778/17,LEX nr 2535397, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., VI ACa 364/18, LEX nr 3027997). Celem omawianej regulacji jest wymuszenie zasad poszanowania współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie (wobec oczywistej dysproporcji informacji po obu stronach umowy). Stąd też za nieuzgodnione należy uznać postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę tj. opracowane zawczasu przez niego do zastosowania w wielu umowach lub postanowienia indywidualnie narzucone przez przedsiębiorcę do zastosowania w jednej umowie. W rozważanej sprawie nie ulega wątpliwości, że bank posługiwał się wzorcem umowy. Jednocześnie wbrew stanowisku wyrażonemu w apelacji, nie sprostał obowiązkowi wykazania, że poszczególne postanowienia umowne uznane za abuzywne zostały z powodami indywidualnie uzgodnione, a taki obowiązek na nim spoczywał wobec ustanowionego przez ustawodawcę domniemania (art.
Jak przy tym słusznie podkreślił Sąd I instancji, nie chodzi o wynegocjowanie jakichkolwiek postanowień zawartych w umowie, a o przeprowadzenie realnych, a więc prowadzących do zgodnego ustalenia treści tych postanowień, które zostały uznane za abuzywne. Okoliczności te, zarówno w przypadku pierwszej, jak i drugiej umowy, nie wynikają ani z ich treści, ani z wniosku kredytowego, ani decyzji kredytowej, ani z pozostałych dokumentów dołączonych do akt, ani z zeznań świadka złożonych zresztą w innym postępowaniu, jak również z zeznań powodów. Nie wynika z nich w żadnym razie, że strony w zakresie poszczególnych postanowień umownych uznanych za abuzywne prowadziły rozmowy, że były one przez strony w jakikolwiek sposób uzgadniane, że postanowienia te zostały narzucone przez powodów, że wreszcie zostały przez nich zaakceptowane, ale w warunkach pełnej świadomości co do ich znaczenia i kształtu stanowiąc tym samym wyraz aprobaty dla sytuacji, w której wysokość ich świadczenia bank będzie kształtował jednostronnie, samodzielnie, według własnych zasad i to co istotne, nieznanych powodom, a tym samym nie mogącym być poddanym kontroli czy właśnie świadomej akceptacji. W dowodach z dokumentów, w tym we wniosku kredytowym, w samej umowie, we wniosku o wypłatę, brak jakichkolwiek wzmianek czy postanowień w tym zakresie, natomiast same dokumenty stanowiły opracowane przez bank wzorce, w których wpisywane były odpowiednie dane. Zresztą skarżący nie wskazał, z jakich zapisów znajdujących się w tych dokumentach, czy też z jakich wypowiedzi powodów wynika, że postanowienia umowne zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Oceny tej nie zmienia treść protokołu rozprawy roku sporządzonego w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi i zawartych w nim zeznań świadka M. D.. W tym miejscu Sąd Apelacyjny wskazuje, że bezpodstawny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 2 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przy wyrokowaniu protokołu przesłuchania świadka M. D. w ww. sprawie oraz sformułowanego na podstawie art. 380 k.p.c. wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie przez sąd II instancji postanowienia dowodu z protokołu zeznań świadka M. D. na okoliczności (fakty) wskazane w pkt II odpowiedzi na pozew. Z uzasadnienia apelacji wynika, że pozwany stoi na stanowisku, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał w tym zakresie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci poświadczonego za zgodność zanonimizowanego odpisu protokołu przesłuchania świadka M. D., które odbyło się podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym Łódź – Śródmieście w Łodzi. Sąd Apelacyjny wskazuje, że zgodnie z art. 243 2 k.p.c. dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia. Pomijając dowód z takiego dokumentu, sąd wydaje postanowienie. Przepis ten ustanawia a zasadę, że wszystkie dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez potrzeby wydawania odrębnego postanowienia w tym przedmiocie. W konsekwencji wprowadza on automatyzm w zakresie dopuszczania i przeprowadzania dowodów z dokumentów. Złożenie dokumenty do akt sprawy oznacza automatyczne dopuszczenie dowodu z takiego dokumentu, chyba że sąd wyda postanowienie o pominięciu dokumentu jako dowodu. W realiach niniejszej sprawy nie zostało wydane żadne postanowienie o pominięciu wnioskowanego przez pozwanego dowodu z dokumentu - protokołu przesłuchania świadka M. D.. Odnosząc się zaś do treści tego dowodu wskazać należy, że zeznania M. D. w sprawie o sygn. akt III C 1071/18 mają charakter całkowicie teoretyczny nie odnoszący się do okoliczności zawarcia tej konkretnej umowy. Nawet w warstwie teoretycznej nie pozwalają one na poczynienie ustaleń postulowanych w apelacji. Świadek bowiem wskazał, że można było negocjować marżę, prowizję, zabezpieczenia. W pozostałym zakresie klient miał możliwość przedstawiania swoich propozycji. Na podstawie takich wypowiedzi, w sytuacji, w której z żadnego z dowodów nie wynika by powodowie w ogóle świadomi byli takiej możliwości, nie mówiąc już o rzeczywistym zgłoszeniu propozycji negocjacyjnych, a ponadto przy jednoznacznych zeznaniach powodów, z których wynika, nie tylko, że powodowie nie zgłaszali propozycji zmian umowy, ale jakiekolwiek rozmowy na ten temat nie były prowadzone, nie sposób budować ustalenia, że negocjacje zostały jednak przeprowadzone. W sprawie musiałyby zostać przedstawione dowody, z których wynikałoby, że powodowie mając pełną świadomość możliwości negocjacyjnych, mając pełną świadomość znaczenia poszczególnych postanowień umownych, celowo, z takim zamiarem przystali na warunki, które ostatecznie w umowie się znalazły. Jak więc z powyższego wynika, całkowicie bezpodstawny okazał się zarzut wadliwej oceny w tej części dowodu z zeznań powodów (zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i w konsekwencji wadliwych ustaleń faktycznych). Zeznania te bowiem nie pozostają w jakiejkolwiek sprzeczności z pozostałym materiałem procesowym. Bezzasadny był również zarzut pominięcia przy czynieniu ustaleń faktycznych pisma okólnego No. (...) z dnia 30 czerwca 2009 roku. Sąd wykorzystał ten dowód, czyniąc na jego podstawie takie ustalenia, jakie były możliwe do poczynienia na ich podstawie, a więc że od dnia 1 lipca 2009 roku zostały wprowadzone zmiany do oferty produktowej (...) w zakresie (...) hipotecznych polegające m.in. na umożliwieniu klientowi dokonywania spłat rat kredytu w walucie waloryzacji kredytu. O indywidualnym uzgodnieniu warunków umowy, jak już wyżej wspominano, nie świadczy ani sam w sobie wybór banku, z którym została zawarta umowa, ani rodzaj udzielonego kredytu, ani nawet ewentualny wybór waluty do której następować będzie waloryzacja. Nie budzi wątpliwości, w świetle wyżej przytoczonego stanowiska doktryny, iż samo ewentualne oświadczenie kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku zmiany kursu waluty, sama znajomość mechanizmu waloryzującego, znajomość treści umowy, w której wskazuje się na waloryzowanie czy to kwoty kredytu czy poszczególnych rat walutą obcą z odwołaniem się do jej kursów wskazanych w tabeli kursów opracowanej przez bank nie jest wystarczające do przyjęcia, iż postanowienia umowne te kwestie regulujące były z nimi uzgodnione. Oczywiście powodowie mieli pełną świadomość, że zawierają umowy kredytu zawierającego klauzule waloryzacyjne, że wysokość rat kredytowych zależna będzie od aktualnego kursu waluty, że w zakresie tych kursów wystąpić mogą wahania wpływające na wysokość ich zobowiązania (co zresztą przed zawarciem drugiej umowy mogli zaobserwować na przykładzie analogicznie skonstruowanej pierwszej umowy). Kwestią jednak, która winna podlegać indywidualnym ustaleniom przez strony umowy nie jest sama okoliczność zamieszczenia w zawartej w umowie klauzuli waloryzacyjnej (gdyż przy zawarciu tego typu umowy, jej dopuszczalność nie budziła wątpliwości), lecz sposób określenia kursów walut, wg których były przeliczane świadczenia wynikające z umowy (kwota wypłaconego kredytu i wysokość rat). Inaczej rzecz ujmując istota negocjacji winna się sprowadzać nie tylko do kwestii świadomości odnośnie wahań kursów waluty obcej na rynku, nie do wpływu tych wahań na wysokość rat i kwoty udzielonego kredytu, ale również, a nawet przede wszystkim do kwestii, w jaki sposób będzie to następowało, w jaki sposób ustalany będzie sam kurs waluty obcej. Jakiekolwiek dowody wskazujące na podjęcie negocjacji przez strony w tym przedmiocie nie zostały przez pozwanego zaoferowane. Oceny tej nie zmienia również kwestia zapoznania się z treścią umów, które nie zawierały żadnego określenia mechanizmu ustalania kursów w tabelach kursowych banku, a tym samym ich akceptacja czy milczenie mogła się odnosić wyłącznie do samego faktu odesłania do takiej tabeli. Ostatecznie więc Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie została spełniona negatywna przesłanka stosowania art.
w postaci indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych uznanych za abuzywne. W tym zakresie nie została naruszona ani powyższa norma, ani przepis art. 233 § 1 k.p.c., ani nie zostały poczynione wadliwe ustalenia faktyczne. Za niezasadne uznać należało także zarzuty naruszenia art.
385 2 k.c. w zw. z art.
111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. w zw. z art.
oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art.
i art. 385 2 k.c., a także odpowiadające im zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych poprzez uznanie, że zawarte w umowach łączących strony postanowienia naruszają dobre obyczaje oraz rażąco naruszają interesy konsumentów poprzez przyznanie bankowi uprawnienia do samodzielnego określenia kursów walut, a tym samym i wysokości zobowiązania powodów, a ponadto poprzez brak wyodrębnienia klauzul ryzyka kursowego oraz klauzul spreadowych, do których odnosi się mechanizm indeksacyjny i w konsekwencji brak uwzględnienia, że klauzule spreadowe nie określają głównego świadczenia stron umowy. Podzielić należy stanowisko skarżącego, że przedmiotem kontroli indywidulanej pod kątem abuzywności winny być poddawane postanowienia umowne w znaczeniu normatywnym, a nie redakcyjnym. Oczywiste jest, że w jednej jednostce redakcyjnej umowy może być zawarte kilka różnych norm. Nie oznacza to jednak, do czego najwyraźniej zmierza skarżący, że normy te winny być oceniane całkowicie odrębnie, a więc bez uwzględnienia ich kontekstu normatywnego, wzajemnych powiązań i zależności. Takie zawężenie dokonywanej oceny pod kątem abuzywności prowadziłoby do wypaczenia zarówno sensu samej umowy jako całości, jak i również poszczególnych jej postanowień. Nie jest uprawnione dokonanie więc odrębnej oceny obu klauzul bez dostrzeżenia ich wzajemnych związków. Oczywiście ponownie rację ma skarżący podnosząc, że umowa kredytu indeksowanego (denominowanego) jest prawnie dopuszczalna, co zresztą wskazał już Sąd I instancji. Nie zmienia to jednak oceny, że klauzula ryzyka walutowego realizowana była za pomocą klauzuli kursowej. Oba te postanowienia umowne są ze sobą ściśle powiązane. Inaczej rzecz ujmując klauzula ryzyka walutowego wyznaczana była poprzez sposób określenia kursu CHF. To bank poprzez uprawnienie do określania kursu w Tabeli kursów w sposób jednostronny, według nieznanych konsumentowi kryteriów jednocześnie zastrzegał sobie w umowie wyznaczenie granic ryzyka walutowego. Nie sposób więc obu klauzul rozpatrywać oddzielnie. Dopiero łącznie wyznaczają one treść normatywną składająca się na wysokość udzielonego kredytu oraz na zobowiązanie pozwanych na podstawie każdej z umów. Odnośnie klauzuli kursowej wskazać należy generalnie, że będzie ona kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienia umowne dotyczące tej kwestii są postanowieniami nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się je w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim bowiem z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). Tak więc już tylko przesądzenie, że poszczególne postanowienia umowne nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny prowadzi do wniosku, że mogą one zostać poddane ocenie na podstawie art.
k.c. Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu "głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). Wykładnia literalna i celowościowa norm z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. wskazuje, iż już w momencie zawarcia umowy kwota zobowiązania kredytowego powinna zostać wyraźnie oznaczona w treści umowy (zob. w szczególności art. 69 ust. 2 pkt 2). Nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Klauzula indeksacyjna (denominacyjna) odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. W przedmiotowej sprawie o wielkości kredytu i rat decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty). Zapomina skarżący, że powodowie zainteresowani byli wyłącznie pozyskaniem kredytu w złotych, co z kolei związane było z zaciągnięciem kredytowanego zobowiązania w tej właśnie walucie. Także we wniosku kredytowym wnosili o wypłatę kredytu w złotych. W tej też walucie nastąpiła wypłata kredytu i w niej dokonywane są spłaty. Sama więc okoliczność, że w umowie wskazano kwotę kredytu w walucie obcej bez uwzględnienia zarówno celu umowy, jak i zamiaru stron wypacza całkowicie sens łączącego strony węzła obligacyjnego. W rezultacie klauzuli indeksacyjnej/denominacyjnej nie można uznać za postanowienie uboczne czy wyłącznie techniczne dotyczący tylko ustaleniu wysokości świadczenia do spełnienia, a nie jego treści. Skoro bowiem wpływa na ustalenie wysokości kwot, jakie uiszczać ma druga strona umowy, to tym samym określa jednak świadczenie kredytobiorcy. Wyjaśniono natomiast w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego, jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Tym samym Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela wyrażone w judykaturze stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Tak też należy ocenić postanowienie umowne stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Potwierdza to nie tylko orzecznictwo krajowe, ale także orzecznictwo TSUE (zob. np. pkt 43 - 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, w którym zwrócono uwagę, że "klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu co powoduje, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy", także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Jak już sygnalizowano, uznanie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego/denominowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy nie oznaczało, że zapisy umowne dotyczące przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF wyłączone zostały z zakresu badania z punktu widzenia abuzywności, zgodnie z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.