kc uprawnia do analizy postanowień umowy zawartej z konsumentem i podjętych przez niego zobowiązań. Jak wskazał, powód ze swej strony proponował właściwie jedynie wysokość kredytu w złotówkach i wysokość możliwej do zapłaty raty w złotówkach z uwagi na wysokość dochodów, zdecydował się na taki kredyt, bowiem usłyszał ze strony banku zaletę tego kredytu w postaci niższej raty i braku zdolności kredytowej wobec kredytu złotówkowego. Sąd ten uznał, że powód nie do końca rozumiał rolę waloryzacji waluty, a samo podpisanie oświadczenia o akceptacji ryzyka uznał za niewystarczające, bowiem powodowi powinna była być udzielona szeroka informacja o zmieniającym się kursie waluty na przestrzeni wielu lat, skoro umowa była wieloletnia. Jak wskazano, umowę przygotował bank. Sąd pierwszej instancji uznał, iż klauzula waloryzacyjna sformułowana w umowie daje bankowi możliwość ustalania kursu waluty, bez wskazania kryteriów, tworzenie tabeli w ogóle nie było omówione w umowie ani w ogólnych warunkach. Zdaniem tego Sądu klauzule przeliczeniowe określano w odniesieniu do kursu ustalanego wyłącznie przez bank, co zachwiało równowagę stron. Zwrócił uwagę, iż przy zawarciu umowy powód nie wiedział, na jaką ilość CHF będzie kwota kredytu przeliczona, nie znał też faktycznej wysokości rat, bo nie wiedział po ile bank sprzeda mu CHF. Nie mógł więc oszacować kosztu kredytu, natomiast sam pozwany mógł ustalać kryteria kursu decydującego o wysokości zadłużenia powoda. Ocenił następnie, iż tak określone klauzule są abuzywne albowiem dotyczą dowolnego i nie poddającego się weryfikacji kryterium ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych, stanowiących narzędzie indeksacji kredytu i rat jego spłaty, wpływając na wysokość własnych korzyści finansowych i generując dla kredytobiorcy dodatkowe i nieprzewidywalne co do wysokości koszty kredytu. Wskazał następnie na orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, które podobne postanowienia umowne, jak zawarte w umowie stron niniejszej sprawy, uznał za niedozwolone. Jak podkreślono, postanowienia umowy nie przewidywały, aby aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez Bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy. Jego zdaniem kwestionowane postanowienia umowne mogły dawać bankowi potencjalnie możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe, nawet jeżeli z tego nie korzystał. Zaznaczył jednocześnie, iż czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany franka szwajcarskiego, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, skoro kurs sprzedaży waluty obcej określony w Tabeli kursowej banku zawiera marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna wyłącznie od woli banku. Jak ocenił Sąd Okręgowy, taka regulacja stanowi o naruszeniu przez bank dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. Zważył, że w postanowieniach umowy nie został wskazany sposób ustalania tego kursu, a powód do ostatniej chwili nie miał możliwości oceny wysokości swojego zobowiązania w walucie polskiej na dzień spłaty raty. Taki sposób traktowania klienta jest jego zdaniem sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także naruszający jego interesy w sposób rażący, uzależniając jego sytuację wyłącznie od arbitralnych decyzji banku. Z zakwestionowanych postanowień wynika, że podstawy przeliczania kredytu oraz raty kredytu (z CHF na złote polskie) miały odbywać się według Tabeli kursów banku w konkretnej dacie, bank decydował bez udziału klienta o wyborze kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to o kształtowaniu wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Samo sprecyzowanie momentu waloryzacji „w dniu spłaty” nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów Powoda jako konsumenta. Sąd pierwszej instancji przyjął jednocześnie, iż klauzule waloryzacyjne zawarte w § 2 ust. 2 i § 9 ust.2 nie należą do postanowień określających główne świadczenia stron, a są jedynie postanowieniami, które w sposób pośredni są z nimi związane poprzez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia. Uznał, że przedmiotem zawartych pomiędzy stronami umów był gotowy produkt oferowany przez pozwanego na rynku. Bank opierał się na gotowym wzorcu umownym, zatem umowa nie była indywidualnie negocjowana. Uznał Sąd zatem, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Doszło też do naruszenia interesów konsumenta, w wyniku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Zdaniem sądu pierwszej instancji postanowienia łączącej strony umowy, zawarte w § 2 ust. 2 i § 9 ust. 2 stanowią tzw. niedozwolone klauzule umowne w świetle treści art.
Jak wskazano, w niniejszej sprawie nie jest możliwe zastosowanie art. 358 kc w miejsce pominiętego zapisu, bowiem wszedł on w życie dopiero 24 stycznia 2009, a więc po zawarciu umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego nie jest też możliwe kontynuowanie umowy bez powyższych postanowień, zwłaszcza, że do zawarcia umowy bez indeksacji by nie doszło już choćby z tego powodu, że kredytu złotowego nie mógł otrzymać. Skoro zatem powód domaga się unieważnienia umowy, zdając sobie sprawę z wszelkich tego konsekwencji, należało stwierdzić jej nieważność, skutkiem czego powstał obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń (art. 411 pkt 1 kc). Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że z uwagi na wysokość udzielonego powodowi kredytu oraz dotychczas spłaconych przez niego rat, mimo braku zarzutu potrącenia, niezgodne z zasadami współżycia społecznego byłoby wykorzystanie przez powoda pieniędzy wypłaconych im i jednocześnie domaganie się teraz ich zwrotu, a tym samym uwzględnienie powództwa o zapłatę, a to wobec braku wzbogacenia po stronie powoda. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 kpc obciążając kosztami co do zasady obydwie strony po połowie wobec wyniku procesu, to jest uwzględniania powództwa ustalającego, a oddalenia o zapłatę. Apelację od tego wyroku złożyły obie strony. Powód w swojej apelacji kwestionował rozstrzygnięcie oddalające jego powództwo oraz rozstrzygające o kosztach procesu. Zarzucał naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 410 § 1 i 2 kc w zw. z art. 405 kc i art. 498 kc poprzez mylne przyjęcie, iż dla uwzględnienia roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia konieczne jest wystąpienie po stronie uprawnionej wzbogacenia. Podnosił nadto zarzut obrazy art. 405 kc w zw. z art. 455 kc i art. 498 § 1 kc przez niewłaściwe zastosowanie polegające na rozliczeniu przez sąd wzajemnych świadczeń stron w sytuacji, gdy roszczenie pozwanego nie jest wymagalne i w konsekwencji oddalenie powództwa o zapłatę. Skarżący wskazywał nadto na naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, to jest art. 100 kpc w zw. z art. 98,99 kpc w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 15 ust, 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i stosunkowe rozdzielenie kosztów w sytuacji, gdy roszczenie główne okazało się zasadne, a strona powodowa wygrała proces o ustalenie, natomiast roszczenie o zapłatę nie zostało uwzględnione z uwagi na zastosowanie przez sąd pierwszej instancji teorii salda. Apelujący wnosił zatem o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda 85323,05zł i 20468,07 CHF z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu z tytułu nienależnego świadczenia wynikającego z unieważnionej umowy kredytowej stron oraz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powód wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczność wyliczenia należnych powodowi kwot w razie uznania, iż brak jest podstaw dowodowych do wydania orzeczenia reformatoryjnego. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda jako bezzasadnej i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. W odpowiedzi na apelację, doręczonej pełnomocnikowi powoda, zgłosił nadto ewentualny, warunkowy zarzut potrącenia wierzytelności powoda o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu, to jest kwoty 265301zl oraz wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w wysokości 92451,08zł; na wypadek unieważnienia umowy kredytu i nieuwzględnienia ewentualnego zarzutu potrącenia pozwany w piśmie zgłosił zarzut zatrzymania kwoty 265301zł stanowiącej roszczenie pozwanego wobec powoda o zwrot kwoty udzielonego kredytu oraz wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w wysokości 92451,08zł. Powód wniósł o nieuwzględnienie obu tych zarzutów jako warunkowych i nie doręczonych do rąk powoda. Pozwany w swojej apelacji kwestionował rozstrzygnięcie uwzględniające powództwo oraz wydane co do kosztów procesu. Zarzucał naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 58 § 1 kc w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i uznanie, że zachodzi nieważność umowy kredytowej podanej w pozwie, w sytuacji, gdy umowa określa elementy w postaci kwoty i waluty kredytu, naruszenie art. 58 §1 kc w zw. z art. 353 1 kc poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, ze brak określenia zasad tworzenia tabeli kursów powoduje nieważność umowy, obrazę art.
385 2 kc poprzez błędną wykładnię i uznanie, że kwestionowane pozwem postanowienia nie były indywidualnie negocjowane oraz kształtują obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy, mimo braku podstaw ku temu, naruszenie art.
z art. 58 § 1 kc poprzez przyjęcie, iż umowa kredytu nie wiąże stron w pozostałym zakresie po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, podczas gdy może być kontynuowana przy zastosowaniu art. 56 kc w zw. z art. 65 kc i art. 354 kc, ostatecznie zarzucił naruszenie art. 31 ust. 2 i 3 w zw. z art. 2 Konstytucji RP przez ich niezastosowanie i naruszenie zasady proporcjonalności sankcji oraz zróżnicowanie pozycji pewnej kategorii osób. W apelacji podnoszono również naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść orzeczenia, a to : art. 233 § 1 kpc poprzez niewszechstronną i niewyczerpującą ocenę dowodów i pominięcie okoliczności podnoszonych przez pozwanego, dotyczących informowania powoda o ryzyku kursowym i zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do CHF, zignorowanie uzależnienia tabeli kursowych pozwanego od popytu i podaży na rynku walut. Zarzucano również obrazę art. 235 2 § 1 pkt 2 kpc w zw. z art. 227 kpc w zw. z art. 278 kpc poprzez pominięcie wniosku dowodowego o przesłuchanie świadków K. Ż., P. R. i A. B. na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz rozpoznanie w trybie art. 380 kpc postanowienia sądu pierwszej instancji w tej kwestii. Pozwany wnosił zatem o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz obciążenie powoda kosztami procesu za obie instancje, ewentualnie jego uchylenie w tej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji z pozostawieniem mu orzeczenia o kosztach postepowania za wszystkie instancje. Powód wnosił o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie należnymi na mocy art. 98 § 1 1 kpc. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia norm prawa procesowego, jako dotyczących podstawy faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia, by móc ocenić jego prawidłowość w aspekcie stosownych norm prawnych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 1997r., II CKN 18/97, OSNC 1997,8,112). Sąd Odwoławczy ocenił, iż ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji zostały dokonane prawidłowo, w oparciu o materiał dowodowy należycie oceniony i stąd ustalenia te przyjął za własne, bez konieczności ponownego przytaczania. Wymagały one jedynie uzupełnienia o okoliczność wynikającą z dopuszczonego i przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji dowodu z wezwania do zapłaty datowanego na 14 października 2019r. (k.72 i 73) wraz z dowodem nadania z tego dnia (k.71), zgodnie z którym przed wniesieniem pozwu powód wzywał pozwanego do zapłaty dochodzonych w niniejszej sprawie kwot, z powołaniem na nieważność umowy kredytu z 18 kwietnia 2018r., opisanej w pozwie. Nieskuteczny okazał się być zarzut dotyczący pominięcia dowodu z zeznań wymienionych w apelacji pozwanego świadków : K. Ż., P. R. i A. B., albowiem z uwagi na tezę dowodową wskazaną w odpowiedzi na pozew i podtrzymywaną w toku procesu, nie mieli oni być przesłuchiwani na okoliczności dotyczące konkretnej umowy zawartej z powodem, a jedynie wskazać posiadane informacje w odniesieniu do ogólnej praktyki panującej u pozwanego i jego poprzednika prawnego w zakresie sposobu funkcjonowania kredytów frankowych i zasad ich finansowania oraz metod określania i publikowania przez pozwanego tabel kursowych, zasad ustalania kursów walut oraz określania wysokości spreadu, co zatem pozostaje poza sferą badania i ustalania w niniejszej sprawie. Brak było w tej sytuacji podstaw do wzruszenia kwestionowanego postanowienia dowodowego sądu pierwszej instancji z 7 lipca 2020r. i odbierania zeznań od powyższych świadków, albowiem mimo zgłoszonego do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, czym pozwany otwarł sobie drogę do podnoszenia zarzutu w apelacji, stanowisko apelującego nie było tu zasadne. Zdaniem sądu drugiej instancji okoliczności dotyczące ewentualnego negocjowania z powodem treści umowy, a także pouczenia go o ryzyku kursowym oraz udzielenia mu szczegółowych informacji o specyfice zawieranej umowy, w tym udzielenia mu projektu umowy celem zapoznania się przed jej podpisaniem oraz wykorzystania wzorca umownego wykorzystywanego przez poprzednika prawnego pozwanego, zostały należycie ustalone w oparciu o pozostały zebrany w sprawie materiał dowodowy, wskazany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania, że sąd orzekający w pierwszej instancji uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, a tym samym naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 13 kwietnia 2017r., I ACa 1096/16, Legalis, także wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 17 stycznia 2017r., I ACa 789/16, Legalis) Należy podnieść, że w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Zauważyć należy, iż Sąd Okręgowy słusznie uznał za wiarygodną treść przesłuchania powoda w charakterze strony ustalając niewywiązanie się poprzednika prawnego pozwanego ze szczególnego obowiązku informacyjnego względem konsumenta, a także brak możliwości negocjacji postanowień umownych oraz skorzystanie przez bank z gotowego wzorca umowy. Należało także przyjąć za Sądem Okręgowym, iż potwierdzenie uzyskania oznaczonych informacji zawarte w oświadczeniu powoda miało charakter blankietowy, nie odzwierciedlały żadnych konkretnych informacji udzielanych powodowi, a już z pewnością nie dotyczyły realizacji przez bank szczególnego obowiązku informacyjnego w zakresie przedstawienia konkretnej symulacji przebiegu skutków dla konsumenta w razie ewentualnych wahań w związku ze zmianami kursu walut, czy też zobrazowania ryzyka ponoszenia w tym względzie przez powoda. Podkreślenia wymaga, że dostępność kursów walut, do których pozwany odnosił się przy ustalaniu kursu walut wpływającego na wysokość rat kredytowych powoda w publikatorach, możliwość odnalezienia ich w prasie oraz serwisach internetowych, a następnie dokonanie matematycznych wyliczeń, jako sposób jasnego ustalenia reguł obliczenia wysokości zobowiązania kredytowego, nie stanowi realizacji zrozumiałego dla potencjalnego konsumenta sformułowania umowy w tym zakresie. Zadaniem kredytobiorcy nie jest bowiem poszukiwanie składowych elementów ustalania przez bank kursów walut w Tabeli, wyliczanie każdorazowo rozmiaru swojego zadłużenia i poszczególnych rat w celu weryfikacji kursów ustalanych we własnych tabelach przez bank, wykracza to poza należyte traktowanie konsumenta, którym powód bezsprzecznie jest w niniejszej sprawie, jako, że kredyt zawarto z powołaniem na potrzeby sfinansowania zakupu mieszkania od developera. Jeżeli natomiast chodzi o zarzut nieuwzględnienia uzależnienia kursów ustalanych przez bank od innych mierników obowiązujących na ogólnym rynku walut, w sytuacji, gdy prawidłowo ustalono, że wyłącznie pozwany ustalał tabelę kursów, wpływając na wysokość zobowiązania powoda oraz rozmiar rat kredytowych, odniesienia do innych mierników było nieistotne, skoro bank stosował prowizje, także ustalane wedle jego własnych tabel. Mierniki te ponadto nie były dla powoda jasne i dostępne, a zmuszanie kredytobiorcy do poszukiwania ich w internetowych publikatorach, celem dokonywania obliczeń wysokości własnego zobowiązania, przy braku udostępnienia mu klarownych zasad mechanizmu działania waloryzacji czy to w umowie, czy w ogólnych warunkach, dyskwalifikowało te postanowienia jako rażąco naruszające interes powoda oraz zasady współżycia społecznego i zasadę równości stron postępowania. Nie dopatrzył się przy tym Sąd Apelacyjny zarzucanego w apelacji naruszenia zasad Konstytucji RP, albowiem zaskarżone rozstrzygnięcie w istocie zmierzało do wyrównania pozycji stron zobowiązania umownego, których dysproporcja została zachwiana przez uprawnienie do jednostronnego i arbitralnego ustalania kursu waluty, wpływającego na wysokość zobowiązania finansowego powoda względem pozwanego, poza jakimkolwiek wpływem i wiedzą samego konsumenta. Sąd Odwoławczy zważył, iż badanie łączącej konsumenta z przedsiębiorcą umowy w trybie art.
kc, celem ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia mają charakter niedozwolony (abuzywny), dopuszczalne jest tylko w odniesieniu do tych postanowień, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione. Kontroli poddawane są te postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron. Gdy natomiast postanowienie określa główne świadczenia stron, przesłanką dopuszczalności jego kontroli jest (poza brakiem indywidualnego uzgodnienia z konsumentem) stwierdzenie, że nie zostało ono sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę doszedł do przekonania, iż, wbrew stanowisku sądu pierwszej instancji, kwestionowane przez powoda klauzule, określają świadczenie główne stron umowy kredytowej. Podważane jako abuzywne postanowienia umowne, dotyczące łącznie mechanizmu indeksacji, nie są postanowieniami dodatkowymi (tak : wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 grudnia 2020 r., I ACa 766/19). Z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika przy tym, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu "głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w tym wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). Klauzula indeksacyjna odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorcy. Wypadało zatem stwierdzić, że zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej klauzule, kształtujące mechanizm waloryzacji, jako określające główne świadczenie kredytobiorcy, podlegały badaniu pod względem abuzywności jako niesformułowane jasno i rzetelnie, zrozumiale dla konsumenta. Konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385
Kwestionowane przez powoda uregulowania umowne dotyczące przeliczeń zobowiązania powoda względem tabel pozwanego należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy-banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 34). Sąd Odwoławczy zważył, iż zgodnie z art.
kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umownych, przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W niniejszej sprawy bank posłużył się przy zawieraniu umowy wzorcem umowy, a zatem zgodnie z art.
kc ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie z klientem spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Tymczasem, jak wynika z ustaleń Sądu Okręgowego, kwestie dotyczące sposobu waloryzacji, mające następnie swe odzwierciedlenie w kwestionowanych postanowieniach umowy, jednak nie były uzgodnione z powodem. Zasadnie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że pozwany nie przedłożył na tę okoliczność żadnych dowodów; nie jest nim w szczególności oświadczenie podpisane przez powoda, z którego ma wynikać jego świadomość i pouczenie o ryzyku kursowym. Zakres pouczenia nie stanowi tu realizacji obowiązku ze strony banku, który jest określony jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Oświadczenie powoda w tym względzie miało wyłącznie charakter blankietowy. Umowa zawierała odesłanie do tabeli kursów, bez innych zastrzeżeń dotyczących ich zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna, sprzedaży. Podkreślenia wymaga, że nawet jeśli w dacie zawierania umowy kurs sprzedaży CHF wobec złotego był znany czy też dostępny powodowi, to nie oznacza, że w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wykonywania umowy, realizacja której została rozłożona na wiele lat, powód tego kursu znać nie mógł, a jego ustalenie pozostawione było wyłącznie bankowi. Tylko pozwany na mocy umowy był jednostronnie upoważniony do określenia wysokości zobowiązania powoda, a więc na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Umowa nie zawierała zapisów wyjaśniających obiektywny sposób ustalenia kursów z tabeli. Bank reagując na zjawiska rynkowe, ustalał wysokość rat przy zastosowaniu swoich tabel w sposób w całości dowolny. Nie sposób zatem, jak twierdził to apelujący, uznać, że postanowienia umowy w tym zakresie były transparentne, jasne i zrozumiałe, konkretyzujące wystarczająco zobowiązanie powoda oraz że były zgodne z dobrymi obyczajami i nie wywoływały mylnych wyobrażeń o treści zobowiązania u powoda, uzasadnionych zapisami umownymi zaproponowanymi przez pozwany bank. Dalej stwierdził sąd drugiej instancji, iż bezsprzecznie oceny postanowień umowy pod kątem jej abuzywności należy dokonywać według stanu na dzień zawarcia umowy, a nie przez pryzmat okoliczności mających miejsce w czasie jej wykonywania, co wprost wynika z uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku (III CZP 29/17). Bezsprzecznie zatem słusznie przyjął sąd pierwszej instancji wyszczególnione w uzasadnieniu kwestionowanego orzeczenia postanowienia umowne za abuzywne, jako naruszające zasadę równości stron stosunku zobowiązaniowego, przyznające pozwanemu wyłączne prawo do autorytarnego oznaczania wysokości zobowiązania powoda oraz rat spłaty kredytu. Tym samym zasadnie oceniono, że klauzule regulujące generalnie mechanizm indeksacji, przeliczenia złotych polskich na CHF, sformułowane w sposób niejasny i niezrozumiały dla przeciętnego odbiorcy, pozostawały także w sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy powoda jako konsumenta, co czyni je niedozwolonymi (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019r., IV CSK 159/17, uzasadnienie wyroku z dnia 15 listopada 2019 r. w sprawie V CSK 347/18). Podkreślenia wymaga, iż już Sąd Najwyższy w najnowszym orzeczeniu wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.
kc (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22). Biorąc pod uwagę te ogólne kryteria, Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że postanowienia zawarte we wskazanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku paragrafach umowy, są abuzywne ( art.
Sąd Apelacyjny przyjął za sądem pierwszej instancji, iż nie jest możliwe utrzymania umowy w mocy i jej dalsze wykonywanie, przy wyeliminowaniu spornych postanowień umowy. Wprawdzie zgodnie z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.