Sygn. akt I ACa 761/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 czerwca 2020 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Goldbeck-Malesińska Sędziowie: Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga Maciej Rozpędowski Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Kaczmarek po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2020 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy ze skargi skarżącego A. D. przeciwko przeciwnicze skargi G. S. o uchylenie wyroku sądu polubownego
(10)KC). Ponadto Sąd Polubowny zarzut ten, przedstawiony na końcowym etapie postępowania, ocenił jako spóźniony, gdyż zgodnie z art. 22 ust. 3 w zw. z art. 20 ust. 1 Regulaminu Sądu zarzuty przeciwko właściwości Sądu mogą być podniesione najpóźniej w odpowiedzi na pozew. Przedstawiając przebieg sprawy, Sąd Polubowny wskazał, że: Powódka reprezentowana przez r.pr. P. J. dnia 11 grudnia 2018 roku złożyła pozew, który wpłynął do Sądu 17 grudnia 2018 roku. Pozwany, reprezentowany przez adw. A. A., przedstawił odpowiedź na pozew w piśmie z 21 stycznia 2019 roku. Następnie, zgodnie z zarządzeniem Arbitra z 7 marca 2019 roku strony złożyły pisma datowane na 15 marca 2019 roku, w których wyraziły zgodę na przeprowadzenie rozprawy i przesłuchanie stron. Po stronie pozwanej wystąpił wówczas nowy pełnomocnik adw. A. F.. Dnia 26 marca 2019 roku odbyła się rozprawa, na której strony zostały przesłuchane. Na zarządzenie Arbitra, strony przedstawiły pisma podsumowujące swoje stanowisko datowane na 2 kwietnia 2019 roku. Arbiter zamknął postępowanie w dniu 5 kwietnia 2019 roku i wezwał strony do przedstawienia ewentualnych wniosków o zwrot kosztów postępowania. Strony wnioski takie zgłosiły. Powódka żądała ustalenia, że pozwany w wyniku zawarcia umowy o utrzymanie domeny internetowej „(...)” naruszył prawa powódki. Podniosła, że od 1995 roku prowadzi działalność gospodarczą. W działalności tej w firmie posługiwała się oznaczeniem „(...)”, które pochodziło od jej imienia (G.). Od 2007 roku istniała strona internetowa pod domeną(...) na której umieszczony był też niezarejestrowany, słowno- graficzny znak towarowy. Na stronie internetowej były zawarte dane powódki, w tym także dane kontaktowe (adres email, telefon i adres). Powódka ponosiła koszty utrzymania domeny „(...). W latach 2006 - 2018 zatrudniała pozwanego. Zdaniem powódki pozwany w roku 2017 dokonał cesji domeny „(...) na swoją rzecz, bez jej wiedzy i zgody. Nigdy bowiem nie wyraziła zgody na dokonanie cesji domeny na rzecz pozwanego. Wskazała także, że nigdy nie wyrażała zgody na zbycie przedsiębiorstwa, na zbycie oznaczenia (...)oraz na zmiany abonenta spornej domeny. Podnisła, że otrzymywane od pozwanego kwoty nie były związane z przeniesieniem na jego rzecz przedsiębiorstwa powódki czy domeny (...). Były to przelewy wynikające ze współpracy stron. Powódka podała, że w konsekwencji dokonanej cesji powódka nie ma obecnie możliwości korzystania z domeny (...) utraciła także dostęp do poczty elektronicznej ((...) oraz (...)), za pośrednictwem której kontaktowała się z klientami. W jej ocenie, działania pozwanego polegające na dokonaniu cesji domeny(...)na swoją rzecz i zawarciu umowy o jej utrzymanie na swoją rzecz naruszyły przepisy (...) (art. 3 ust. 1, art. 5, art. 10 i art. 15). Głównym celem pozwanego było wprowadzenie dotychczasowych klientów powódki w błąd co do podmiotu świadczącego usługi (s. 9, Pozwu). Pozwany oferuje te same towary i usługi co powódka i kieruje je do tego samego kręgu odbiorców. Ponadto utrzymywanie domeny(...)stanowi także naruszenie prawa do firmy powódki. Powódka od 1995 roku prowadzi swą działalność gospodarczą pod firmą (...). Powódka wniosła o zasądzenie kosztów postępowania w wysokości 8.856 zł, obejmujących kwotę 3 936 zł kosztów sądowych oraz kwotę 4 920 zł wynagrodzenia pełnomocnika. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany podał, że wspólnie z powódką prowadził przedsiębiorstwo i zgodnie ze wspólnymi ustaleniami, miał po otworzeniu własnej działalności gospodarczej stopniowo przejmować prowadzenie działalności. Przejęcie to miało także dotyczyć domeny (...) i innych oznaczeń używanych przez powódkę. W zamian na przejęcie działalności gospodarczej pozwany zapłacił powódce kwotę 421 686,92 zł oraz 7 399 euro. W ocenie pozwanego, powódka wyraziła zgodę na cesję spornej domeny (...) i była w pełni świadoma dokonywanej czynności, czego potwierdzenie stanowi procedura cesji domeny, podczas której powódka musiała wyrazić na nią zgodę klikając na link autoryzacyjny przesłany na jej pocztę elektroniczną (...) Powódka otrzymywała potwierdzenie otrzymania maila także na swój telefon. Pozwany podniósł, że używał w obrocie oznaczenie (...), a powódka nie kwestionowała tych okoliczności. Powódka nie kwestionowała też do tej pory używania przez niego spornej domeny. Wniósł o zasądzenie kosztów postępowania w wysokości 8 017 zł obejmujących koszty wynagrodzenia pełnomocnika i opłaty skarbowej za udzielone pełnomocnictwo. Sąd Polubowny ustalił, co następuje: Powódka - G. S., prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...), G. S.” w Starej (...) ((...)-(...) T.). Rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej w styczniu 1995 roku, a przedmiotem jej działalności gospodarczej jest między innymi sprzedaż detaliczna prowadzona poza siecią sklepową, straganami i targowiskami”. Pozwany - A. D., prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) w C. 175 ((...)-(...) W.). Rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej w grudniu 2016 roku, a przedmiotem jego działalności gospodarczej jest między innymi sprzedaż detaliczna prowadzona poza siecią sklepową, straganami i targowiskami. Strony prowadzą obecnie działalność gospodarczą konkurencyjną w zakresie sprzedaży i montażu metalowych ogrodzeń, balustrad, krat okiennych itd., która kierowana jest do tego samego odbiorcy (klientów z (...). Siedziby przedsiębiorców są położone w W., w powiecie wolsztyóskim i są oddalone od siebie o ok. 10 km. Strony są ze sobą spokrewnione (powódka jest matką pozwanego) i przez wiele lat ze sobą współpracowały. Bezsporną w sporze okazała się okoliczność współpracy powódki z pozwanym, która trwała od co najmniej od 2006 roku, kiedy to pozwany został zatrudniony przez powódkę na podstawie umowy o pracę. Zatrudnienie to trwało do września 2018 roku, choć pozwany już w roku 2016 rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej pod firmą (...). Współpraca układa się pomyślnie. Forma współpracy pomiędzy stronami zmieniła się na początku 2017 roku, kiedy to pozwany rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Do zadań pozwanego należało m.in. administrowanie stroną internetową powódki, obsługa maili przychodzących do powódki. Pozwany był od roku 2004 zaangażowany w tworzenie strony internetowej w domenie (...). Od roku 2017 stopniowo zmieniał dane dotyczące podmiotu prowadzącego działalność. Sporna pomiędzy stronami pozostawała okoliczność przekazania (przeniesienia) przedsiębiorstwa powódki, w tym także spornej domeny na rzecz pozwanego. Pozwany twierdził, że strony uzgodniły, że powódka przeniesie na niego swoje przedsiębiorstwo, w tym także domenę (...) za kwotę 200.000 zł. Ostatecznie jednak, w zamian za przeniesienie przedsiębiorstwa miał zapłacić powódce kwotę 421.686,92 zł oraz 7.399 euro. Nadwyżka ta miała wynikać, jak twierdzi pozwany, z obietnicy przekazania na jego rzecz nieruchomości. Powódka zaprzeczała, jakoby przenosiła na pozwanego poszczególne elementy przedsiębiorstwa, w tym domenę. Twierdziła, że przelewy dokonywane przez pozwanego były związane z pokryciem kosztów i wydatków, które ponosiła w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, a których beneficjentem był pozwany. Od przełomu czerwca i lipca 2017 roku, ze spornej domeny korzysta jedynie pozwany. Od tego też momentu pozwany ponosi koszty związane z domeną. Pozwany był stroną, która zainicjowała proces cesji domeny. Z korespondencji prowadzonej przez pozwanego z Biurem obsługi klienta (...).PL (...) wynika, że cesji domeny dokonano z użyciem adresu powódki (...) Zdaniem pozwanego ten adres był połączony z telefonem powódki i tym samym musiała ona wiedzieć, że przyszedł do niej mail z linkiem koniecznym do potwierdzenie cesji. Z informacji uzyskanych przez Arbitra od spółki (...).PL (...), która dokonała cesji spornej domeny, w odpowiedzi na zadane w drodze mailowej pytania wynika, że: 1. Cesja domen .PL przeprowadzana jest w postaci uproszczonej e-cesji, zgodnie z informacją na stronie (...) Na tym tle brak jest obowiązku obiegu formalnego dokumentów, chyba że Strony cesji tego zażądają. Warunkiem niezbędnym jest potwierdzenie woli cesji przez jej Strony w formie elektronicznej. Cesja elektroniczna dochodzi do skutku wyłącznie jeśli obydwie strony (zrzekająca się praw do domeny i przejmująca prawa do domeny ) zgodnie potwierdzą linki akceptacji e-cesji. 2. Linki są wysyłane przez Rejestr domeny .PL na adresy email:
- a)Zrzekającego się i jest to każdorazowo adres email (identyfikator kontaktu) zapisany w bazie (...) dla Abonenta cedowanej domeny;
- b)Przejmującego i jest to każdorazowo adres email (identyfikator kontaktu) zapisany w bazie (...) dla nowego Abonenta 3. Niezależnie więc od faktu, jaki posiada Klient w (...) (czy u innego Rejestratora) email autoryzujący do naszego Panelu Klienta, linki wysyłane są tylko na adresy email/identyfikator kontaktu zapisany w bazie (...) dla Abonenta danej domeny. 4. Bardzo często więc bywa tak, że email dla identyfikatora kontaktu Abonenta/Dysponenta domeny w (...) jest inny niż autoryzowany adres email do Panelu Klienta u Abonenta, może na przestrzeni czasu u Rejestratora/Usługodawcy rejestrować różne domeny i dysponować w tym czasie każdorazowo innym adresem email, takie kolejne adresy email będą więc prawidłowo pojawiały się dla poszczególnych kolejnych domen Abonenta. Nigdy zaś zmiana w późniejszym okresie autoryzowanego adresu email do Panelu Klienta w (...) ( czy u innego Rejestratora) nie pociąga za sobą automatycznej zmiany adresów email/identyfikatorów kontaktu zapisanych w bazie (...) dla wcześniej już zarejestrowanych domen. 5. Jedyną możliwością aktualizacji adresu email/identyfikatora kontaktu zapisanego w bazie (...) dla Abonenta danej domeny jest przesłanie do (...) (jako podmiotu współpracującego z Partnerem rejestru) podpisanego formularza aktualizacji danych (wzór formularza w załączeniu). Wraz z wnioskiem należy przesłać dokumenty potwierdzających sposób reprezentowania Abonenta (w zależności od rodzaju podmiotu może to być np. WPIS do ewidencji działalności gospodarczej, umowa spółki cywilnej, KRS). Czynność ta jest kluczowa dla bezpieczeństwa domeny (transfer i e-cesja) stąd celowo wymagana jest tutaj obligatoryjnie forma pisemna. 6. Dla wskazanej domeny nie znajdujemy w historii takiego wniosku, więc e-cesja została prawdopodobnie zatwierdzona po stronie Zrzekającego się z poziomu adresu email/identyfikatora kontaktu zapisanego w bazie (...) dla Abonenta podanego w momencie rejestracji tej domeny. Z historii korespondencji wynika, że był to adres email : (...) * (...) 7. Jeśli dostęp do emaila/identyfikatora kontaktu zapisanego w bazie (...) dla Abonenta domeny (...) posiadała Osoba nie uprawniona do wyrażenia takiej zgody, to jest możliwe, że cesję potwierdzi osoba, która ma dostęp do konta, na który został przysłany link aktywacyjny, a nie jest w rzeczywistości uprawniona do wyrażenia takiej zgody. Jest to niestety zagrożenie dla formy elektronicznej e-cesji jak i każdej inne czynności oświadczenia woli realizowanego z wykorzystaniem adresów email jako identyfikatora Strony 8. Dla wskazanej domeny w historii zgłoszeń nie odnotowano jednak faktu reklamacji, zastrzeżeń czy też innych zgłoszeń dotyczących cesji domeny od jej Stron. ” Mając na uwadze wskazane ustalenia Sąd Polubowny zważył, że ; W pierwszej kolejności winien ocenić, czy cesja domeny (...) została wykonana za zgodą czy też bez zgody powódki. Przesądzenie bowiem, że cesja domeny została przeprowadzona przez pozwanego za zgodą powódki, niezależnie od tego, czy miała ona charakter odpłatny, czy też nieodpłatny wyłączałaby, konieczność badania ewentualnych konsekwencji takiego działania. W takiej bowiem sytuacji zgoda powódki wykluczałaby bezprawność działania pozwanego. Jeśli natomiast cesja została dokonana bez zgody powódki, koniecznym byłoby zbadanie konsekwencji takiego działania. Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd Polubowny doszedł do przekonania, że powódka nie wyraziła zgody na przeniesienie prawa do domeny (...) na pozwanego. W ocenie Sądu Polubownego strony wspólnie i zgodnie ze sobą współpracowały przez kilka lat. Powódka i pozwany jako najbliższa rodzina wspólnie rozszerzyli zakres działalności gospodarczej zapoczątkowanej przez powódkę. Obowiązki pozwanego dotyczyły także obsługi poczty elektronicznej, strony internetowej prowadzonej pod domenę „(...)”. Ponieważ z doświadczenia życiowego wynika, że w stosunkach rodzinnych strony darzą się zaufaniem Sad Polubowny uznał, że pozwany miał dużą swobodę w podejmowaniu pewnych działań. Dał wiarę zeznaniom stron, że pod koniec 2016 roku postanowiły rozdzielić swoje działalności, co nie oznaczało końca ich współpracy, albowiem strony nadal ze sobą współpracowały. Zdaniem Sądu Polubownego pozwany nie przedstawił dostatecznych dowodów na okoliczność wyrażenia zgody przez powódkę na cesję spornej domeny. Wszelkie twierdzenia pozwanego w tym przedmiocie opierają się na jego subiektywnym przekonaniu, że powódka miała dokonać cesji domeny na jego rzecz. Pozwany nie przedstawił umowy cesji, ani przelewu, z którego wynikałoby, że domena została przez niego zakupiona, ani żadnego dokumentu, który mógłby potwierdzić stanowisko pozwanego. Przedstawione przez pozwanego przelewy bankowe, wpłaty itp. są jedynie dowodem na wzajemne rozliczenia stron, nie stanowią potwierdzenia na odpłatne przeniesienie na pozwanego praw do spornej domeny. Bezspornym okazało się przy tym, że całą procedurę cesji domeny zainicjował pozwany , wynika to z korespondencji mailowej pozwanego z (...).PL załączonej do pisma pozwanego z 2 kwietnia 2019 roku. Z zebranego materiału dowodowego i uzyskanych informacji wynika, że zgoda na cesję domeny została potwierdzona poprzez kliknięcie linku wysłanego na adres: (...) Zdaniem Sądu Polubownego dostęp do tego maila miała zarówno powódka, jak i pozwany. Pozwany co prawda w odpowiedzi na pozew podniósł, że takiego dostępu nie miał, jednakże jak wynika z zebranego materiału dowodowego przez cały czas współpracy z powódką zajmował się obsługą stron i skrzynek pocztowych, pozwany miał też dostęp do kont bankowych powódki. Z doświadczenia życiowego wynika, że jeśli nie ma takiej potrzeby (np. sytuacja przejęcia hasła, zawirusowanie komputera itp.), użytkownicy poczty internetowej rzadko zmieniają do niej hasła. Tym samym Sąd Polubowny doszedł do przekonania, że pozwany znał hasło do skrzynki pocztowej powódki. W takiej sytuacji nie jest wystarczające do uznania, że doszło do cesji domeny poprzez udowodnienie, że link potwierdzający cesję został wysłany na adres używany przez powódkę. Nie ma bowiem pewności, że to powódka w rzeczywistości ten link aktywowała. Powódka z całą stanowczością zaznaczyła, że takiej zgody nie wyraziła. Zdaniem Sądu Polubownego w badanym stanie faktycznym nie można, z samej okoliczności wysłania linka na adres powódki, upatrywać oświadczenia woli wyrażającego zgodę na cesję domeny. Niewątpliwie takim oświadczeniem złożonym w wersji elektronicznej mogłoby być „kliknięcie” na link potwierdzający zgodę na dokonanie cesji, jednakże w uproszczonej e- cesji domeny, bez obiegu żadnych dokumentów, wystarczy tylko i wyłącznie dostęp do maila osoby wyrażającej zgodę, aby potwierdzić dokonanie cesji. W badanym stanie faktycznym, biorąc pod uwagę okoliczność współpracy stron, a przede wszystkim dostępu pozwanego do wszystkich haseł powódki, Sąd Polubowny uznał, że nie ma pewności, że to powódka wyraziła zgodę na dokonanie cesji domeny. Dodał, że pozwany przez wiele lat zajmował się stroną internetową powódki, obsługiwał elektroniczne skrzynki pocztowe. Robił to jednak w imieniu powódki, jako jej pracownik. Z racji obejmowanego stanowiska i powierzonych mu obowiązków łatwo mógł przeprowadzić cesję domeny. Mimo to, że powódka umie obsługiwać pocztę elektroniczną i korzysta z różnych portali, Sąd Polubowny dał wiarę powódce, że cesja domeny na rzecz pozwanego została przeprowadzona bez jej wiedzy i zgody. Sąd Polubowny podniósł następnie, że jego zadanie w takim przypadku było ustalenie czy, jak wskazała strona powodowa, działanie pozwanego wypełnia znamiona deliktów nieuczciwej konkurencji - art. 3 ust. 1, art. 5, art. 10 i art. 15 (...). Czy sposób, w jaki pozwany przejął sporną domeną (...) oraz sposób, w jaki z niej obecnie korzysta może być uznany za nieuczciwe z punktu widzenia klauzuli generalnej (art. 3 ust. 1 (...)), jak i przepisów dotyczących określonych deliktów nieuczciwej konkurencji (art. 5, art. 10 i art. 15 (...)). Doszedł do przekonania, że działania pozwanego budzą zastrzeżenia z punktu widzenia zasad uczciwej konkurencji. W ocenie Sądu Polubownego w okolicznościach sprawy doszło do naruszenia zasad uczciwej konkurencji, przede wszystkim poprzez zaistnienie możliwość wprowadzenia w błąd dotychczasowych i potencjalnych klientów powódki, co do pochodzenia towarów i usług, a także poprzez stworzenie fałszywego wyobrażenia, że produkty i usługi oferowane przez pozwanego są produktami i usługami oferowanymi do tej pory przez powódkę (art. 10 (...)), ograniczenia dostępu do rynku (art. 15 ust. 1 pkt 5 (...)) a także dobrych obyczajów (art. 3 ust. 1 (...)). Za wykazane w toku sporu uznał naruszenie przez pozwanego art. 5 (...). Stwierdził, że pozwany używa w obrocie oznaczenia przedsiębiorstwa odmiennego ( (...) A. D.) od oznaczenie przedsiębiorstwa powódki ( (...) G.-S.). W odwołaniu do art. Ant. 10 (...) Sąd Polubowny doszedł do przekonania, że działania pozwanego stanowią opisany tam delikt nieuczciwej konkurencji opisany. Ant. 10 (...) stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do ich pochodzenia. Podstawowym założeniem art. 10 (...) jest, że oznaczenia towarów i usług powinny być prawdziwe. Tym samym zakazane jest używanie nieprawdziwych oznaczeń towarów lub usług, które to używanie rozciąga się także na oznaczania towarów mogące mylić klientów przedsiębiorcy lub potencjalnych nabywców towarów lub odbiorców usług. Mogącymi mylić nabywcę są oznaczenia, które odbiera on niewłaściwie, które są dwuznaczne albo celowo tak skonstruowane, by wprowadzać w błąd. Wystąpienie ryzyka wprowadzenia w błąd jest podstawowym warunkiem zastosowania tego przepisu. O tym, czy oznaczenie wprowadza w błąd klienta, decyduje całokształt okoliczności, w jakich towar lub usługa dociera do nabywcy. Z reguły trzeba wziąć pod uwagę ogólne wrażenie, jakie używane oznaczenie wywiera na nabywcy danego towaru lub usługi. Pozwany używa domenę internetową, która jest identyczna (w warstwie znaczeniowej i fonetycznej) z używanym przez powódkę niezarejestrowanym znakiem towarowym słowno-graficznym „(...), a także z jednym z elementów firmy powódki (...). Obecnie pod sporną domeną pozwany oferuje produkty i usługi tożsame z produktami i usługami oferowanymi do tej pory przez powódkę. Strona internetowa pozwanego, porównując jest wygląd i zawarte na niej treści, jest prawie identyczna z dotychczasową stroną internetową powódki. Identyczny jest też formularz składania zamówienia i kontaktu. Drobne różnice pojawiają się jedynie w zakładce kontakt ( (...) w której pozwany zmienił oznaczenie przedsiębiorcy na „G..pl - Z., T., C. (...) (...)-(...) W., P.”. Sąd Polubowny zauważył, że nie jest pełna firma pozwanego, która brzmi (...). Ponadto, co najmniej do lutego 7 lutego 2017 roku na stronie internetowej w zakładce kontakt ( (...) widniały dane powódki najpierw: „ Biuro Handlowo-Usługowe (...) G. S.”, a następnie (...). G. - M.” wraz z danymi teleadresowymi powódki i jej numerem NIP. Po dokonaniu cesji pozwany zmienił te dane stopniowo, co wykazała powódka w pozwie (załącznik (...) do Pozwu). Obecnie na stronie widnieje w zakładce kontakt opis: „G..pl - Z., T. C. 175 (...)-(...) W. P., NIP: (...) Tel(...) (...)E-mail: (...)” Z przedstawionych przez powódkę dowodów (załącznik 5-32 do Pozwu) wynika nadto, że strona internetowa prowadzona pod domeną „(...) w zasadzie od 2008 r. nie ulegało żadnym znaczącym zmianom. Od co najmniej roku 2008 istnieje ten sam opis na stronie głównej „ (...) Przez wszystkie te lata zbliżony jest też formularz kontaktowy ( (...) a podstawowym mailem do kontaktu jest niezmiennie mail: (...) Na stronie, wcześniej i obecnie (data oględzin strony 18.05.2019r. - (...) w górnej części strony pojawia się niezarejestrowany znak towarowy(...)wraz z hasłem reklamowym „Z. ftir J.”. Tożsama jest kolorysta, jak i wszystkie inne elementy strony. Sąd Polubowny wyjaśnił, że brak jest legalnej definicji „niezarejestrowanego znaku towarowego”. Należy pod tym pojęciem rozumieć każde oznaczenie, niezależnie od tego czy można przedstawić je w formie graficznej, czy też nie, jeżeli nadaje się ono do odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od towarów i usług innego przedsiębiorcy. Może to być wyraz, w tym także np. imię, nazwisko, czy firma; litery, cyfry, kombinacja cyfr i liter, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, melodia, sygnał dźwiękowy, znak zapachowy lub inny znak niewizualny itd. Może to być więc każde oznaczenie, jeśli tylko nadaje się do odróżniania towarów i usług. Dla uzyskania ochrony nie jest wymagana rejestracja w Urzędzie Patentowym RP, ani w Europejskim Urzędzie ds. Własności Intelektualnej ( (...)), a prawo (o charakterze podmiotowym do korzystania z oznaczenia) do niezarejestrowanego znaku towarowego powstaje w wyniku używania takiego oznaczenia w obrocie. Tym samym oznaczeniem kwalifikującym się jako niezarejestrowany znak towarowy może być używane przez powódkę oznaczenie „(...) używane w słowno- graficznym znaku towarowym, jak i w firmie powódki. Domena(...)jest co do zasady identyczna (w domenie nie stosuje się polskich liter, w tym przypadku liery „(...)”) z używanym przez powódkę oznaczeniem „(...) jest używana dla towarów i usług identycznych w stosunku do towarów i usług oferowanych przez powódkę. Zdaniem tego Sądu, mimo iż powódka nie wykazała, że dochodzi do pomyłek, należy stwierdzić, że istnieje potencjalnie wysokie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług. Powyższe może uzasadniać okoliczność, że jak przyznaje powódka, w zasadzie całkowicie utraciła ona kontakt z dotychczasowymi klientami. Dodatkową okolicznością, która może uzasadniać wprowadzenie w błąd, jest długoletnia współpraca powódki z pozwanym. Dotychczasowi klienci mogą nie zauważyć żadnej różnicy, gdyż pozwany od wielu lat kontaktował się z nimi w imieniu powódki za pomocą adresu mailowego (...) Także obecnie jest to podstawowy sposób komunikacji z klientami. Zdaniem Sądu Polubownego zmiana dokonana na stronie internetowej (w zakładce (...)) odnosząca się do podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą nie jest wystarczająca. Zmiana ta zresztą jest niepełna i nie określa, kto rzeczywiście prowadzi działalność. Pozwany pominął bowiem w określeniu pełną firmę, pod która prowadzi przedsiębiorstwo. Nie bez znaczenia pozostaje też okoliczność, że produkty i usługi oferowane przez pozwanego są identyczne z produktami i usługami powódki. Co więcej, niektóre z produktów prezentowanych przez pozwanego w jego katalogu są produktami wykonanymi na rzecz dotychczasowych klientów przez powódkę, np. nr(...) (zob. zeznania powódki, s. 4-5). Niewątpliwie pozwany podejmując takie działania chciał w ten sposób nawiązać do prowadzonej przez powódkę z sukcesem działalności gospodarczej. Polegało to na tym, by poprzez wprowadzenie w błąd dotychczasowej klienteli przejąć kontakty i dalsze zamówienia kierowane do powódki i przez nią wykonywane. Zdaniem Sądu Polubownego działania pozwanego miały na celu wywołanie wrażenia, że produkty i usługi obecnie oferowane przez niego na stronie internetowej są produktami i usługami powódki. Sąd ten wskazał, że naruszenie art. 10 (...) należy oceniać przez pryzmat uważnego nabywcy, rozsądnego i świadomego swoich wyborów. Całokształt okoliczności prowadzi jednakże do wniosku, że nawet mimo przyjęcia modelu klienta uważnego, sposób prowadzenia przez pozwanego swojej działalności może potencjalnych klientów wprowadzać w błąd, co do pochodzenie towarów lub usług. Zdaniem Sądu Polubownego pozwany rozpoczynając prowadzenie własnej działalności gospodarczej powinien starać się odróżnić swoją działalności od działalności prowadzonej przez powódkę. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, by pozwany swoje towary i usługi oferował na stronie internetowej pod inną domeną internetową odmienną od domeny powódki. Uzasadnione , w ocenie Sądu Polubownego okazały się także zarzuty naruszenia art. 15 ust. 1 pkt 5 (...). Powódka wyjaśniła, że strona internetowa była podstawowym źródłem pozyskiwania klientów już od lat 2007-2008. Wcześniejsze formy pozyskiwania klientów np. ulotki były wykorzystywane wcześniej. W tym kontekście działanie pozwanego spowodowało ograniczenie możliwości otrzymywania przez dotychczasowych klientów lub klientów potencjalnych informacji na temat działalności prowadzonej przez powódkę. Najczęściej bowiem klienci poszukując informacji na temat działalności prowadzonej przez powódkę będą wpisywać nazwę domeny zawierające oznaczenie (...) stosowane przez powódkę od wielu lat. Skoro jednak domena ta została przejęta przez pozwanego, uzyskają informację na temat działalności pozwanego. Podobnie będzie także w sytuacji próby kontaktu z powódką. W rzeczywistości będą kierować swe pytania do pozwanego, a nie do powódki. Działania pozwanego można zatem kwalifikować jako utrudniające dostęp do rynku (art. 15 ust. 1 pkt 5 (...)). Pozwany nie może się przy tym bronić wskazując, że przysługują mu prawa do posługiwania się sporną domeną i wykupił ją na swoją rzecz. W rzeczywistości prawa do spornej domeny przysługują powódce, która do tej pory korzystała ze spornej domeny w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej i opłacała związane z nią koszty. Obecnie powódka nie tylko utraciła możliwość prezentowania swojej oferty na stronie internetowej pod sporną domeną, ale nie ma także możliwości kontaktowania się z dotychczasowymi klientami lub potencjalnymi klientami za pomocą maila (...) Uzasadnia to stanowisko, że działania pozwanego spowodowały, że powódka ma utrudniony dostęp do rynku. W ocenie Sądu Polubownego, działanie pozwanego narusza także dobre obyczaje i tym samym stanowi naruszenie generalnej klauzuli zawartej w art. 3 ust. 1 (...). Art. 3 ust. 1 (...) która określa, że czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Działanie Pozwanego można bowiem uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami, przez które należy rozumieć normy moralne i zwyczajowe mające zastosowanie m.in. w działalności gospodarczej, do których prawo odsyła, a które przez to nie mieszczą się w ramach systemu prawa. Przy ocenie naruszenia dobrych obyczajów stosuje się kryterium ekonomiczno-funkcjonalne. Konkurencja na rynku jest jak najbardziej pożądana, jednakże nie może to być konkurencja nierzetelna, nieuczciwa. Tymczasem w niniejszej sprawie pozwany wykorzystując pozycję rynkową powódki wypracowywaną przez wiele lat chciał poprzez używanie dotychczasowej domeny powódki dla podobnych towarów i usług identycznych z tymi oferowanymi przez powódkę, przejąć dotychczasowych klientów powódki, a także tych, którzy z ich polecenia zgłosiliby się do powódki. Niewątpliwie zachowanie takie nie jest zachowaniem rzetelnym i zgodnym z zasadami uczciwości kupieckiej. Tak samo naganny jest sposób przejęcia domeny(...)na który powódka nie wyraziła zgody. Pozwany wykorzystując zaufanie, jakim darzyła go powódka, nie tylko przejął jej klientelę, ale i m.in. przez przejęcie domeny znacząco ograniczył możliwość dalszego prowadzenia działalności gospodarczej. Mając na uwadze powyższe Sad Polubowny zasądził na rzecz powódki jako strony wygrywającej proces od pozwanego - strony proces przegrywającej, koszty postępowania arbitrażowego w kwocie 5 616 zł obejmujące: 1) opłatę kancelaryjną w postępowaniu arbitrażowym w wysokości 246 zł (udokumentowane zob. pismo powódki z 9.04.2019r.), 2) wpis od pozwu w wysokości 3690 zł (udokumentowane zob. pismo powódki z 9.04.2019r.), 3) koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1680 zł. W pozostałym zakresie Sąd Polubowny oddalił żądania powódki, uznał, że przyznanie kosztów zastępstwa procesowego w pełnym zakresie nadmiernie obciążyłoby pozwanego. Powódka była reprezentowana przez radcę prawnego, stąd wysokość kosztów zastępstwa procesowego ustalono na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22.10.2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804, tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 265) Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 20 rozporządzenie stawka minimalna w sprawach o naruszenie patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji wynosi 1680 zł. Skarżący -A. D., wniósł skargę o uchylenie wskazanego wyroku Sądu Polubownego. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: 1. na podstawie art. 1206 § 1 pkt 4 k.p.c., niezachowanie podstawowych zasad postępowania przed Sądem Polubownym wynikających z ustawy oraz zasad określonych przez strony, tj. zasad zawartych w Regulaminie Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy (...) Izbie (...), poprzez: a. naruszenie art. 1 i art. 2 ust. 1 rzeczonego Regulaminu, a w konsekwencji błędne uznanie, że Sąd Polubowny właściwy jest do rozpoznawania sporów związanych z używaniem i cesją domeny internetowej, w sytuacji, gdy zakres kognicji wynikający z literalnego brzmienia Regulaminu ogranicza się wyłącznie do sporów o naruszenie praw w wyniku zawarcia umowy o utrzymywanie nazwy domeny internetowej; b. naruszenie art. 25 ust. 1 i art. 26 ust 2 w zw. z art. 23 ust. 2 wskazanego Regulaminu poprzez niepodjęcie przez Sąd Polubowny decyzji procesowej w zakresie dopuszczenia lub oddalenia dowodu z przesłuchania świadków: P. D.