← Polska

I ACa 767/19

Sygn. akt I ACa 767/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2023 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Sobieraj (s

k.c. Z tego względu konieczna stała się zmiana zaskarżonego wyroku poprzez pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego objętego żądaniem pozwu w części przekraczającej zobowiązanie do zapłaty kwoty 74816,22 złotych [obejmującą należność główną w kwocie 65000 złotych i skapitalizowane odsetki umowne wynoszące do dnia 29 lutego 2016 roku kwotę 74816,22 złotych], natomiast dalej idące wnioski apelacji podlegały oddaleniu. Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego przez skarżących zarzutu naruszenia art. 177 § 1 pkt. 4 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku powódki o zawieszenie postępowania wskazać należy, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2018 roku, IV CSK 377/17, Lex nr 2586030] warunkiem zawieszenia postępowania na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c. jest przekonanie sądu, że ustalenie czynu w drodze karnej może wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej w tym znaczeniu, że zachodzi prawdopodobieństwo wydania wyroku skazującego, którego ustalenia co do faktu popełnienia przestępstwa będą wiążące w postępowaniu cywilnym (art. 11 k.p.c.), jak i wówczas, gdy ustalenia poczynione w postępowaniu karnym mogą wzbogacić materiał faktyczny i dowodowy, oddziałując na ocenę dowodów i kierunek rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Podejmując decyzję o zawieszeniu postępowania sąd powinien kierować się względami celowości, uwzględniając motywy wskazane w omawianym przepisie i interesy stron postępowania, w tym spodziewany czas trwania postępowania karnego i prawdopodobieństwo wydania w nim wyroku skazującego, stan zaawansowania postępowania cywilnego, a także charakter sprawy cywilnej, a w szczególności znaczenie jej szybkiego rozstrzygnięcia dla strony. Sąd Apelacyjny – w przeciwieństwie do sądu pierwszej instancji – doszedł do wniosku, że zachodziła podstawa do zawieszenia niniejszego postępowania, albowiem osobom, będącym członkami organów pozwanej spółki i jej pełnomocnikami zostały przedstawione zarzuty dotyczące popełnienia przestępstwa na szkodę powódki mające bezpośredni związek z przedmiotem niniejszego postępowania, przy czym ustalenia poczynione w postępowaniu karnym mogły w sposób oczywisty wzbogacić materiał procesowy, oddziałując na ocenę dowodów i kierunek rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Zaznaczyć jednak należy, że zaniechanie zawieszenia postępowania przez sąd pierwszej instancji nie uzasadniało wydania wyroku kasatoryjnego, a jedynie podjęcie decyzji o zawieszeniu postępowania apelacyjnego do czasu zakończenia postępowania karnego, co było zgodne z wnioskiem zawartym w apelacji strony powodowej. Sąd Apelacyjny jednocześnie wyjaśnia, że zdecydował się na podjęcie zawieszonego postępowania pomimo tego, że postępowanie karne nie zostało jeszcze ukończone, kierując się względami celowości i potrzebą realizacji konstytucyjnego prawa do sądu, którego elementem jest prawo strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Podkreślić trzeba, że postępowanie karne toczy się od ponad sześciu lat i nadal jest na etapie postępowania przygotowawczego, przy czym nie można nawet określić przybliżonej daty jego ukończenia. Zaznaczyć jednocześnie należy, że materiał dowodowy dotyczący wątku przestępstwa popełnionego na szkodę powódki został już zgromadzony i w tym zakresie nie są podejmowane od 2019 roku dalsze czynności procesowe. Tym samym nie wydaje się celowe oczekiwanie na zakończenie tego postępowania, które obejmuje badanie także szeregu innych czynów wykraczających poza ramy niniejszego procesu. Z tego względu sąd odwoławczy postanowił podjąć zawieszone postępowania, przy czym w ramach niniejszego procesu dopuścił dowody z dokumentów zgromadzonych w aktach postępowania karnego, które – w powiązaniu z pozostałym materiałem dowodowym – uzasadniały dokonanie nowych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny wskazuje, że analiza uzasadnienia apelacji – w konfrontacji z pozostałymi jej zarzutami - prowadzi do wniosku, że została ona w przeważającej części oparta na zakwestionowaniu dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów i poczynionych na jej podstawie ustaleń faktycznych w zakresie uzgodnień stron dotyczących treści zawartych przez strony umów pożyczek oraz wykonania wynikających z nich zobowiązań. Zarzuty te wymagały wykazania przez skarżących, że weryfikacja materiału procesowego, uzewnętrzniona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, narusza kryteria oceny dowodów przewidziane w art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Sąd Apelacyjny zważył, że w judykaturze co do zasady przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, podniesiony przez pozwanych zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zasługiwał jednak na uwzględnienie, albowiem sąd pierwszej instancji dokonał wybiórczej analizy materiały dowodowego. Podkreślić trzeba, że Sąd Okręgowy, ustalając stan faktyczny sprawy dotyczący treści dokonanych przez strony czynności prawnych oparł się przede wszystkim na dowodach z dokumentów w postaci umów z dnia 1 sierpnia 2014 roku i z dnia 29 kwietnia 2015 roku. Zaznaczyć należy, że skoro powyższe umowy zostały sporządzone w formie aktu notarialnego, to zgodnie z art. 2 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku – Prawo o notariacie mają one moc dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 244 k.p.c. Oznacza to w szczególności, że dokumenty te korzystają z domniemania, że strony złożyły utrwalone w ich osnowie oświadczenia woli. Stosownie więc do dyspozycji art. 6 k.c. oraz art. 252 k.p.c. to powódka powinna udowodnić, że powyższe oświadczenie woli nie odpowiada rzeczywistości, w szczególności, że strony ustaliły kwotę pożyczki w innej wysokości niż podana w akcie notarialnym. Odmienny charakter mają oświadczenia powódki zawarte w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku potwierdzające fakt przekazania jej określonych kwot pożyczki. W istocie stanowią one pokwitowania w rozumieniu art. 462 k.c. Takie pokwitowanie stanowi oświadczenie wiedzy, że należność została zapłacona, nie zawiera elementu oświadczenia woli i nie kształtuje treści umowy. Okoliczność, że oświadczenie powyższe zostało zawarte w akcie notarialnym ma jedynie to znaczenie, że korzysta on z domniemania, że powódka takie oświadczenia złożyła, natomiast nie korzysta z domniemania prawdziwości. Osoba mająca interes prawny może dowodzić, że treść takiego oświadczenia nie odpowiada rzeczywistemu stanowi. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zostało przyjęte, że istotą pokwitowania jest potwierdzenie faktów, a funkcją ułatwienie dłużnikowi udowodnienia, że spełnił świadczenie [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1982 roku, III CRN 65/82; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2007 roku, II PK 95/07; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2009 roku, V CSK 4/09]. Stan w nim stwierdzony jako fakt podlega ocenie w kategoriach prawdy i fałszu. Tym samym, jakkolwiek oświadczenia powódki zawarte w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i w § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku tworzyły domniemanie, że zostało wykonane zobowiązania pożyczkodawcy do przekazania powódce wskazanych w nim świadczeń pieniężnych, to strona powodowa mogła dowodzić, że oświadczenia te były niezgodne z prawdą. W badanej sprawie sąd odwoławczy uznał jednak za wiarygodny w tej mierze dowód z przesłuchania strony powodowej. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powódka jako strona procesu ma oczywisty interes prawny w rozstrzygnięciu sprawy na swoją korzyść i tym samym nie jest obiektywnym źródłem dowodowym, jednak nie uzasadnia to a priori pozbawienia jej zeznań mocy dowodowej. Podkreślić trzeba, że powódka zarówno w niniejszym procesie, jak i w postępowaniu karnym przedstawiała konsekwentnie tę samą wersję wydarzeń, która nie pozostaje w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego i logiki zarówno co do okoliczności towarzyszących zawarciu spornych umów pożyczek, jak i rzeczywistych uzgodnień stron. Podkreślić trzeba, że w przypadku tzw. umów lichwiarskich częste są przypadki, że pożyczkobiorcy chcąc uzyskać pożyczkę godzą się zarówno na wprowadzenie niekorzystnych dla nich postanowień umowy, jak również na to, że utrwalona w dokumentach treść czynności prawnej jest niezgodna z rzeczywistymi ustaleniami stron. Bezsporne jest, że powódka w tym czasie znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej i nie miała zdolności kredytowej do uzyskania pożyczki lub kredytu w banku, co powodowało, że znajdowała się w sytuacji swoistego przymusu ekonomicznego, którą mógł wykorzystać pozwany. Za takim wnioskiem przemawia wzgląd na fakt, że jakkolwiek nie doszło do wydania wyroku skazującego za przestępstwo, którego ustalania byłyby wiążące dla sądu cywilnego na podstawie art. 11 k.p.c., to jednak wydane w ramach postępowania przygotowawczego postanowienia o przedstawieniu zarzutów i zastosowaniu tymczasowego aresztowania wskazują, że osoby działające w imieniu pozwanej stosowały podobny schemat działania także w stosunku do innych pożyczkobiorców. Uznając za wiarygodne twierdzenia powódki w tym zakresie sąd odwoławczy uznał jednocześnie za zbędne przeprowadzenie dowodów z zeznań w charakterze świadków innych osób mających status pokrzywdzonych w postępowaniu karnym. Zaznaczyć trzeba, że osoby te nie miały wiedzy o okolicznościach związanych z zawarciem umów pożyczek z powódką, a jedynie mogłyby zeznawać na fakty dotyczące sposobu postępowania pozwanej – w tym zaś wystarczające było oparcie się na dowodach z akt postępowania karnego. Decydujące znaczenie dla uznania oświadczeń powódki zawartych w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku za niezgodnych z prawdą miał jednak wzgląd na pozostały materiał dowodowy. Przypomnieć należy, że w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku powódka potwierdziła fakt otrzymania od pozwanej przed zawarciem umowy kwoty 14000 złotych, tymczasem strona powodowa konsekwentnie twierdziła, że została jej przekazana z tego tytułu jedynie kwota 4000 złotych. Powyższą wersję wydarzeń potwierdził częściowo w czasie konfrontacji w postępowaniu przygotowawczym świadek D. P.

(1), który wprawdzie zeznał, że przekazał powódce w gotówce kwotę 14000 złotych, jednak jednocześnie wskazał, że z tej kwoty dostał od powódki kwotę 10000 złotych tytułem prowizji za pośrednictwo[vide karta 286 akt o sygn. PKXWZ DS. 4.2020]. W ocenie sądu odwoławczego co do zasady zeznania tego świadka są niewiarygodne z uwagi na to, że podawane przez niego wersje wydarzeń zmieniały się w czasie kolejnych przesłuchań, a ponadto nie ma żadnego dowodu na to, że istniała pomiędzy powódką a tym świadkiem umowa o pośrednictwo. Tym niemniej na ich podstawie można uznać za wykazane twierdzenia powódki, że przed zawarciem umowy otrzymała na poczet umowy pożyczki jedynie kwotę 4000 złotych, zaś po zawarciu umowy w drodze przelewu [co jest już bezsporne] dalszą kwotę 46000 złotych, czyli łącznie na podstawie umowy pożyczki z dnia umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku otrzymała jedynie kwotę 50000 złotych [poza kwotą 22000 złotych zaliczoną na poczet prowizji]. Skoro więc zostało wykazana nieprawdziwość oświadczenia powódki zawartego w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku, to tym samym istnieją podstawy do przyjęcia, że nie jest prawdziwe jej oświadczenie umieszczone w § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku potwierdzające fakt otrzymania od pozwanego kwoty 83000 złotych. Powódka konsekwentnie twierdziła bowiem, że przekazano jej na podstawie powyższej umowy jedynie kwotę 25000 złotych i poza powyższym oświadczeniem zawartym w akcie notarialnym [który - jak wskazano wyżej – budzi uzasadnione wątpliwości] pozwana nie przedstawiła żadnego dowodu wskazującego na przekazanie powódce wyższej kwocie. Podkreślić trzeba, że za niezgodnością z prawdą oświadczeń stron zawartych w umowie z dnia 29 kwietnia 2015 roku przemawia fakt, że nie został w niej uwzględniony bezsporny fakt spłaty przez powódkę w dniu 7 lutego 2015 roku części pożyczki udzielonej powódce na podstawie umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku w kwocie 10000 złotych. Umowa z dnia 29 kwietnia 2015 roku została bowiem tak skonstruowana, że poprzednia pożyczka wynosząca 83000 złotych została podwyższona do kwoty 165000 złotych, a tym samym przyjęto założenie, że poprzednia pożyczka nie została spłacona nawet w części. Z powyższych przyczyn uzasadniony jest wniosek, że podstawą do ustalenia wysokości świadczeń przekazanych powódce na podstawie opisanych wyże umów nie mogą być oświadczenia powódki zawarte w treści aktów notarialnych i – w kontekście pozostałych dowodów – należy uznać, że powódce wypłacono tytułem pożyczek łącznie kwotę 75000 złotych, a ponadto kwotę 22000 złotych potrącono tytułem prowizji za udzielenie pożyczki na podstawie umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku, co dałoby łącznie 97000 złotych. Tymczasem w stanowiących przedmiot niniejszego powództwa umowie pożyczki z dnia 1 sierpnia 2014 roku kwotę pożyczki ustalono na 82000 złotych, zaś w umowie z dnia 29 kwietnia 2015 roku zmieniającą umowę z dnia 1 sierpnia 2014 roku łączną kwotę pożyczki ustalono na 165000 złotych. W związku z tym możliwe są dwa najbardziej logiczne rozwiązania. Po pierwsze, iż strony złożyły w powyższym akcie notarialnym pozorne oświadczenia woli co do wysokości kwoty pożyczki celem ukrycia rzeczywiście uzgodnionej niższej kwoty pożyczki. Po drugie, że podana w umowie kwota pożyczki była zgodna z wola stron, natomiast strony złożyły nieprawdziwe oświadczenie co do wysokości wynagrodzenia za udzielenie pożyczki, które miała zostać z niej potrącona na rzecz pożyczkodawcy – to jest, że z kwoty 165000 złotych miała zostać pobrana prowizja przez pożyczkodawcę wynosząca łącznie 80000 złotych . Zaznaczyć jednak należy, że na tę ostatnią okoliczność nie powoływała się żadna ze stron ani nie wynika ona z zebranego materiału dowodowego. Z tego względu należy przyjąć, że pozorność dotyczy samej wysokości kwoty pożyczki. Wbrew stanowisku skarżącej przyjęcie pozorności oświadczenia woli co do wysokości kwoty pożyczki nie prowadzi jednak do nieważności analizowanej czynności prawnej w całości. Wykładnia art. 83 § 1 k.c. wymaga przede wszystkim wyjaśnienia zawartych w nim pojęć „oświadczenie woli" i „czynność prawna" oraz określenia ich wzajemnej relacji. Z końcowej części tego przepisu w brzmieniu „ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności" wynika, że ustawodawca przyjął, iż podstawowym i koniecznym składnikiem czynności prawnej jest co najmniej jedno oświadczenie woli. W rezultacie uwzględnił tradycyjne i dominujące w doktrynie ujęcie czynności prawnej, którą jest na przykład umowa sprzedaży nieruchomości, wymagająca złożenia zgodnych oświadczeń woli przez sprzedawcę i kupującego, wyrażających ich wolę przejścia własności ze sprzedawcy na kupującego za odpowiednim ekwiwalentem pieniężnym w postaci ceny (art. 535 k.c.). Można więc uznać, że czynność prawna jest stanem faktycznym, na który składają się elementy określone przez normę prawną (por. art. 56 k.c.), wśród których jest przynajmniej jedno oświadczenie woli. Oświadczeniem woli jest takie zachowanie, które wyraża w sposób dostateczny zamiar wywołania skutku w postaci ustanowienia zmiany lub ustania stosunku prawnego. Wadami oświadczenia woli nie są wszystkie nieprawidłowości występujące w toku jego podejmowania i wyrażania, lecz tylko takie, które zostały uznane za wady przez ustawodawcę. Zaznaczyć trzeba, że pozorność występuje wtedy, gdy oświadczenie woli jest złożone drugiej stronie dla pozoru, tj. bez zamiaru wywołania skutków prawnych; druga strona musi mieć świadomość, że oświadczenie składane jest w takim celu, a także zaakceptować brak zamiaru wywołania skutków prawnych. Choć oświadczenie woli pozorne nie zmierza do wywołania skutków prawnych, to musi się charakteryzować dążeniem do stworzenia wrażenia pozorów, że zamiar taki istnieje, a składający traktuje je poważnie. W takim wypadku składający takie oświadczenie albo nie chce w ogóle wywołać skutków prawnych związanych bezpośrednio z jego złożeniem, albo chce wywołać inne niż wynikają ze złożonego oświadczenia. Jeżeli brak najistotniejszego składnika oświadczenia woli, czyli elementu tworzącego prawo, tj. zamiaru wywołania zwykłych skutków prawnych, jakie wiążą się z takim oświadczeniem, to nie jest to oświadczenie woli rzeczywiste; występuje tu tylko pozór oświadczenia woli i w konsekwencji pozór czynności prawnej. Oczywiście, sprzedaż nieruchomości w formie aktu notarialnego nie wyłącza automatycznie jej pozorności, zwłaszcza że przy oświadczeniu pozornym strony zwykle zachowują wszystkie ustawowe wymagania czynności prawnej, której to oświadczenie woli jest składnikiem, po to, aby na zewnątrz czynność symulowana funkcjonowała w obrocie i wywierała skutki prawne. Podkreślić trzeba, że prawo nie wymaga, aby na skutek pozorności w każdym wypadku nastąpiło wprowadzenie w błąd lub oszukanie osoby trzeciej, jest jednak konieczne, aby niewystępująca w rzeczywistości wola stron była na zewnątrz upozorowana w sposób wytwarzający przeświadczenie, że zawierająca ją czynność prawna pozorna została dokonana. Wytworzenie takiego nieprawdziwego obrazu ma dotyczyć przede wszystkim wrażenia dokonania określonej czynności prawnej, podczas gdy w rzeczywistości nic się nie zmienia w sferze prawnej stron albo zmiana ma inny charakter, niż wskazuje na to treść złożonych oświadczeń. Wyrażona w takich warunkach czynność prawna, przy spełnieniu pozostałych jej przesłanek jest czynnością pozorną ze względu na objęte nią pozorne oświadczenie woli. Z zawartego w art. 83 § 1 k.c. wyrażenia „dla ukrycia innej czynności prawnej" wynika wprost, że pozorna czynność prawna, choć nie jest czynnością rzeczywistą, jest objęta hipotezą normy z niego wynikającej. Należy podkreślić, że przy pozorności w klasycznej postaci nie występuje żadna inna czynność prawna i stwierdzenie nieważności może dotyczyć tylko czynności prawnej pozornej. Względy te przesądzają, że trafny jest dominujący w doktrynie pogląd wskazujący na występowanie na gruncie art. 83 § 1 k.c. takiej, tj. pozornej czynności prawnej. Strony mogą jednak w porozumieniu potajemnym złożyć także oświadczenie wyrażające wolę innego uregulowania ich sfery prawnej niż to zostało ujawnione. Taka pozorność (tzw. symulacja względna, relatywna) występuje wtedy, gdy strony zawierają czynność prawną pozorną dla ukrycia innej, rzeczywiście przez nie zamierzonej i dokonanej. Potajemne porozumienie stron jest określane jako czynność prawna ukryta lub dyssymulowana. Odnosi się do niej art. 83 § 1 zdanie drugie k.c., który stanowi, że jeżeli oświadczenie pozorne złożone zostało dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Trzeba jednak wyraźnie zastrzec, że przepis ten dotyczy innej ukrytej czynności prawnej, a nie ukrycia elementu treści tej samej czynności prawnej, np. rzeczywistej ceny w umowie sprzedaży W przypadku wskazania w umowie innej ceny niż rzeczywiście zapłacona, dochodzi jedynie do zatajenia części wzajemnego świadczenia, sama zaś czynność prawna (umowa sprzedaży) pozostaje ta sama. Zaniżenie ceny przedmiotu sprzedaży nie może więc być uznane za taką wadę umowy, która powoduje jej nieważność [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2004 roku, II CK 191/03 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 13 kwietnia 2005 roku, I CK 684/04]. Analogicznie odnieść się należy do sytuacji, w której strony podały w umowie pożyczki niezgodnie z prawdą wysokość kwoty pożyczki i/lub wysokość wynagrodzenia prowizyjnego. Tym samym w badanej sprawie okoliczność, że strony zawierając umowę pożyczki zataiły rzeczywistą kwotę pożyczki lub rzeczywistą wysokość prowizji, nie stanowi wady tego oświadczenia skutkującego jego nieważnością Podkreślić należy, że umowa pożyczki nie wymaga zachowania formy szczególnej pod rygorem nieważności. W konsekwencji nawet niezawarcie w umowie pożyczki zawartej w formie aktu notarialnego postanowienia dotyczącego kwoty pożyczki nie spowodowałoby nieważności tej czynności prawnej w sytuacji, w której strony uzgodniłyby w innej formie [także ustnie] wysokości tej pożyczki. Tym bardziej nie byłoby konieczne wprowadzenie do umowy pożyczki postanowień dotyczących wynagrodzenia prowizyjnego, które nie należy do elementów przedmiotowo istotnych umowy pożyczki. W okolicznościach niniejszej sprawy należałoby więc uznać, że strony faktycznie zawarły umowę pożyczki, której przedmiotem była suma pieniężna wynosząca 97000 złotych, z której powódce miała zostać wypłacona kwota 75000 złotych, zaś kwota 22000 złotych miała zostać potrącona na poczet prowizji. Odnośnie tak ukształtowanej prowizji wskazać należy, że co do zasady dopuszczalne jest wprowadzenie do umowy pożyczki postanowień przewidujących pobranie wynagrodzenia za udzielenie pożyczki. Zaznaczyć przy tym należy, że w dacie zawierania umowy łączącej strony nie obowiązywał jeszcze art. 36a ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim i żadne przepisy nie określały górnego limitu prowizji i innych opłat dodatkowych, jakimi może zostać obciążony pożyczkobiorca. Nie oznacza to jednak, że opłaty te mogą być dowolnie kształtowane. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 października 2021 roku, III CZP 43/20 wskazał bowiem, że: „1. Wynagrodzenie prowizyjne ( prowizja), stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, przewidziane w umowie pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 1083 z późn. zm.), nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art.

§ 1k.c.

2. Okoliczność, że pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, nie wyłącza oceny, czy postanowienia określające te koszty są niedozwolone (art.

§ 1k.c.)”.

Stosując odpowiednio tą uchwałę przyjąć należy, że okoliczność, że w dacie zawarcia umowy nie obowiązywały limity pozaodsetkowe koszty kredytu nie oznacza, że postanowienia w tym zakresie nie podlegają ocenie w kontekście art.

k.c. Punktem wyjścia do dalszych rozważań związanych ze stosowaniem art.

§ 1i 2 k.c.

jest bezsporna okoliczność, iż powódka w chwili zawierania umowy była konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. Wprawdzie prowadziła ona działalność gospodarczą, jednak zawarta umowa pożyczki nie pozostawała w związku z tą działalnością. Zgodnie zaś z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. „Ścisły związek art. 3851–3853 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]. I tak, art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art.

§ 1zdanie drugie k.c.

z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.

§ 3k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.

§ 4k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.

§ 1k.c.

wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione łącznie. A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz

(2)postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.

§ 1zdania drugiego k.c.

nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

Reasumując, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.

§ 1

drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Zaznaczyć trzeba, że ocena, czy postanowienie niedozwolone jest abuzywne dokonuje się według stanu z dnia zawarcia umowy [vide uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2], przy czym, skoro prowizja została zastrzeżona w umowie z dnia 1 sierpnia 2015 roku, to relewantne prawnie są okoliczności z dnia dokonania powyższej czynności, nie zaś z dnia zawarcia umowy zmieniającej powyższą umowę pożyczki [co ma znaczenie w kontekście relacji wysokości prowizji do kwoty pożyczki] Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.

§1k.c.

który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/

  1. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte w tym przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/
  2. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 16 lipca 2020 roku, C-224/19, LEX nr 3029454, pkt. 75; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820,]. Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta [vide np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym (w: J. Frąckowiak, ROKU Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68]. Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl opisanych wyżej zasad wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.

jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze Sądu Najwyższego, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. W judykaturze wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51]. Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697 i powołane tam orzecznictwo]. Z opisanych wyżej względów wnioski wyprowadzone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13 należy zatem uwzględniać przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art.

k.c. W ocenie sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzula dotycząca wysokości prowizji kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy (art.

§ 1k.c.), co prowadziło do potraktowania jej jako niedozwolonej.

Przede wszystkim wynagrodzenie prowizyjne w badanej sprawie zostało ustalone w wysokości rażąco wygórowanej, jeżeli weźmie się pod uwagę wysokość udzielonej i wypłaconej powódce pożyczki [wynoszącej w pierwotnej umowie kwotę 50000 złotych] oraz okres pożyczki, a także fakt dodatkowo ustalonego maksymalnego oprocentowania pożyczki. Kwota 22000 złotych stanowiła bowiem aż 44 % kwoty pożyczki przewidzianej do wypłaty na rzecz powódki w tej pierwotnie zawartej umowie. Podkreślić należy, że strona pozwana nie wykazała potrzeby ustalania wynagrodzenia prowizyjnego w takiej wysokości, zwłaszcza nie pokusiła nawet o próbę wskazania rzeczywistych kosztów poniesionych przez nią w związku z zawarciem umowy pożyczki. Niezależnie od tego zwrócić należy uwagę na brak równowagi kontraktowej stron, skoro podmiot występujący jako pożyczkodawca, a jednocześnie przedsiębiorca, narzucił podmiotowi oznaczonemu jako pożyczkobiorca, a jednocześnie konsumentowi wszystkie warunki umowy (w tym także i te dotyczące kosztów udzielenia pożyczki), nie pozostawiając mu praktycznie żadnego wyboru. W takiej sytuacji, uwzględniając zasady doświadczenia życiowego, alternatywą byłoby zapewne nieuzyskanie przez powódki od pozwanej kwoty, na którą opiewała „umowa pożyczki", o ile nie przyjmie warunków umowy w całości sformułowanych przez stronę przeciwną. Tym bardziej, że strona pozwana musiała być świadoma szczególnej przymusowej sytuacji, w której znalazła się strona pozwana. Z tym wszystkim łączy się również stan nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, oczywiście na niekorzyść powódki, jeżeli wziąć pod uwagę to, do czego miała być zobowiązana w zamian za udzielenie jej pożyczki. Trudno mówić tu o ekwiwalentności świadczeń, albowiem dodatkowe opłaty zdecydowanie poza tę granice wykraczają. Co do drugiej przesłanki przewidzianej w art.

k.c. to - pozwany nie sprostał ciążącemu nań na mocy art.

§ 4k.c.

obowiązkowi dowiedzenia, że sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że umowa pożyczki zawarta między stronami została przygotowana przez pozwanego. Wybór powódki ograniczał się do zaakceptowania warunków narzuconych przez pozwanego bądź do rezygnacji z zawarcia umowy. Odwołać się należy art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, z którego wynika wprost, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba, że możliwość wyboru kwoty pożyczki i okresu pożyczki nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem pozostałych postanowień umowy. Co więcej, jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 6 marca 2019 roku, I CSK 462/18: „dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie". Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że nawet okoliczność, że strona powodowa mogła podejmować negocjacje co do treści postanowień umowy pożyczki (czego w niniejszej sprawie nie wykazano) nie stanowi o braku jednej z niezbędnych przesłanek badania abuzywności kwestionowanych postanowień. Konieczne byłoby wykazanie przez stronę pozwaną, iż te konkretne sporne zapisy zostały indywidualnie negocjowane z powódką i na skutek tych negocjacji włączone do umowy, tymczasem strona pozwana powyższego w zakresie postanowienia o wysokości prowizji nie wykazała Odnośnie trzeciej przesłanki zostało wyjaśnione, że wynagrodzenie prowizyjne stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, przewidziane w umowie pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Konkludując, z powyższych przyczyn sąd odwoławczy uznał, że klauzula dotycząca prowizji ma charakter niedozwolony i tym samym podlega wyeliminowaniu w całości z umowy pożyczki z dnia 1 sierpnia 2014 roku, co oznacza także, że nie mogła stanowić elementu kształtującego wysokość pożyczki na podstawie umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku. Zaznaczyć trzeba, że sąd uznając postanowienie dotyczące wynagrodzenia prowizyjne za niedozwolone nie mógł odmiennie ukształtować wysokości wynagrodzenia prowizyjnego, gdyż takie postanowienie podlega wyeliminowaniu w całości, co stanowi także swoistą sankcję dla przedsiębiorcy. Charakteru klauzuli abuzywnej nie miały natomiast postanowienia dotyczące oprocentowania pożyczki. Odsetki zastrzeżone w umowach nie przekraczały wysokości odsetek maksymalnych w chwili zawarcia tych umów, przy czym tak ukształtowany poziom powyższych świadczeń ubocznych nie wydaje się w okolicznościach niniejszej sprawy sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesów powódki. Istotą pożyczki pieniężnej jest bowiem umożliwienie użycia cudzego kapitału przez pewien okres. Udzielający pożyczki wyzbywa się swojego kapitału tylko na określony czas licząc na jego zwrot. Może za to żądać wynagrodzenia, którego wysokość zwykle zależy od okresu na jaki pożyczkodawca wyzbywa się (czasowo) tego kapitału. Dodać należy, że powódka, chcąc uzyskać pożyczkę w innych instytucjach finansowych musiałaby się liczyć z koniecznością uiszczenia odsetek w podobnej wysokości. Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że nie ma znaczenia dla bytu umowy fakt, że po zawarciu umowy doszło do zmniejszenia wysokości odsetek maksymalnych w stosunku do tych przewidzianych w umowie, albowiem w tym zakresie zastosowanie ma przepis art. 359 § 2 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał w konsekwencji, że przy tak ukształtowanej umowie pożyczki nie byłaby nieważna w całości, a jedynie bezskuteczna w części, w której pożyczkobiorca zobowiązywałby się do zwrotu pożyczki w kwocie wyższej niż udzielona powódce wraz z należnym oprocentowaniem. Innymi słowy, bezskuteczne jest zobowiązanie powódki do zwrotu pozwanej świadczenia wyższego niż kwota 75000 złotych i odsetek maksymalnych od powyższej kwoty, natomiast umowa w pozostałym zakresie wiąże strony W tym zakresie chybiony jest zarzut naruszenia art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. Zasada swobody umów ujęta wprost w art. 353

(1)k.c. znajduje zastosowanie w sferze obligacyjnych stosunków umownych i obejmuje trzy zasadnicze aspekty: po pierwsze - swobodę zawarcia umowy, po drugie - swobodę wyboru kontrahenta, po trzecie - swobodę kształtowania treści i celu umowy przez strony. Na jej istotne systemowe znaczenie w prawie zobowiązań zwraca uwagę zarówno polskie orzecznictwo konstytucyjne [wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 kwietnia 2003 roku, SK 24/02; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 września 2005 roku, K 38/04; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 listopada 2006 roku, K 47/04; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 lipca 2007 roku, P 16/06; 19 lipca 2007 roku, K 11/06; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 października 2014 roku, SK 20/12], jak i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE [vide wyroki z: 15 grudnia 1995 roku w sprawie C-415/93, Jean-Marc Bosman; 6 czerwca 2000 roku w sprawie C-281/98, Roman Angonese)] Sankcję związaną z naruszeniem dyspozycji art. 353 1 k.c.. w postaci bezwzględnej nieważności czynności prawnej określa art. 58 k.c. Jest to przepis bezwzględnie obowiązujący, który sąd zobowiązany jest brać pod uwagę z urzędu [vide uchwała Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2005 roku, III CZP 26/05]. W badanej sprawie umowa, na podstawie której powódka otrzymała od pozwanej kwotę 75000 złotych, a zobowiązała się do zwrotu – oprócz odsetek – kwoty 165000 złotych, czyli 220 % sumy pożyczki, prowadziłaby do wprowadzenie rażąco nieekwiwalentnego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, co rzeczywiście naruszałoby zasady współżycia społecznego wyznaczające granice swobody umów w rozumieniu art. 353 1 k.c. Tym niemniej, skoro sąd ustalił, że bezskuteczne jest postanowienie dotyczące wynagrodzenia prowizyjnego, zaś po stronie powódki istnieje jedynie zobowiązanie do zwrotu faktycznie otrzymanego kapitału wraz z oprocentowaniem, to brak już podstaw do uznania całej umowy pożyczki zawartej przez strony za nieważną czynność prawną, gdyż tak ukształtowana umowa nie pozostaje w sprzeczności z zasadami wskazanymi w art. 353 1 k.c. Sąd odwoławczy natomiast uwzględnił, że powódka jeszcze wydaniem tytułu wykonawczego spełniła na rzecz pozwanego świadczenie w kwocie 10000 złotych, a tym samym jej zobowiązanie w tym zakresie wygasło. Tym samym w dacie wydania tytułu wykonawczego po stronie powodowej istniało jedynie zobowiązanie do zapłaty na rzecz pozwanej jedynie kwoty 65000 złotych oraz odsetek umownych, które po skapitalizowaniu za okres do dnia 29 lutego 2016 roku [to jest daty wskazanej jako końcowa w tytule wykonawczym] wyniosły łącznie kwotę 9816,22 złotych, co daje łącznie kwotę 74816,22 złotych. Na wskazaną wyżej kwotę odsetek składała się: a/ kwota 3675,62 złotych tytułem odsetek maksymalnych należnych na podstawie umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku, w tym: - kwota 279,67 złotych tytułem odsetek od kwoty 4000 złotych za okres od 1 sierpnia 2014 roku [data wypłaty kwoty 4000 złotych] do 7 lutego 2015 roku [data spłaty kwoty 10000 złotych]; - kwota 411,62 złotych tytułem odsetek od kwoty 6000 złotych za okres od 4 sierpnia 2014 roku [data wypłaty kwoty 46000 złotych] do 7 lutego 2015 roku [data spłaty kwoty 10000 złotych]; - kwota 3675,62 złotych tytułem odsetek od kwoty 40000 złotych za okres od 4 sierpnia 2014 roku [data wypłaty kwoty 46000 złotych] do 28 kwietnia 2015 roku [data poprzedzająca zawarcie umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku; b/ kwota 5449,31 złotych tytułem odsetek maksymalnych należnych na podstawie umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku liczonych od kwoty 65000 złotych za okres od 29 kwietnia 2014 roku do 29 lutego 2016 roku. Tylko w tym zakresie istnieje zobowiązanie stwierdzone tytułem wykonawczym w postaci w postaci aktu notarialnego z dnia 29 kwietnia 2015 roku sporządzonego przez notariusza E. H. rep. A nr (...) zatytułowanego „zmiana umowy pożyczki oraz oświadczenie o zmianie treści hipoteki”, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności nadaną postanowieniem Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie z dnia 29 czerwca 2017 roku, sygn. akt VI Co 1262/17. W pozostałym zakresie obowiązek powódki nie istnieje, co uzasadnia pozbawienie wykonalności powyższego tytułu wykonawczego w tej części na podstawie art. 840 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.c., a konsekwencji odpowiednią zmianę zaskarżonego wyroku co do istoty sprawy. Z powyższych przyczyn należało odpowiednio zmienić także rozstrzygnięcie o kosztach procesu przez sądem pierwszej instancji. Biorąc pod uwagę, że koszty procesu poniesione przez obie strony były do siebie zbliżone, zaś obie strony wygrały sprawę w tym samym stopniu, należało na podstawie art. 100 in fine k.p.c. znieść te koszty. Z tego względu na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniono zaskarżony wyrok w sposób opisany w punkcie pierwszym sentencji. Apelacje w pozostałym zakresie jako bezzasadne podlegały oddaleniu, o czym rozstrzygnięto w punkcie drugim sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie trzecim sentencji na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., kierując się tymi samymi zasadami, jak przy orzekaniu o kosztach procesu przed sądem pierwszej instancji. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym sąd odwoławczy orzekł w punkcie czwartym wyroku, biorąc pod uwagę, że przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu są niezgodne z Konstytucją RP. Z tego względu zastosował stawkę minimalną wynikającą z odpowiednio stosowanego § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, tj. w kwocie 4050 złotych. Edyta Buczkowska-Żuk Tomasz Sobieraj Agnieszka Bednarek-Moraś

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.