k.c. Z tego względu konieczna stała się zmiana zaskarżonego wyroku poprzez pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego objętego żądaniem pozwu w części przekraczającej zobowiązanie do zapłaty kwoty 74816,22 złotych [obejmującą należność główną w kwocie 65000 złotych i skapitalizowane odsetki umowne wynoszące do dnia 29 lutego 2016 roku kwotę 74816,22 złotych], natomiast dalej idące wnioski apelacji podlegały oddaleniu. Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego przez skarżących zarzutu naruszenia art. 177 § 1 pkt. 4 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku powódki o zawieszenie postępowania wskazać należy, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2018 roku, IV CSK 377/17, Lex nr 2586030] warunkiem zawieszenia postępowania na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c. jest przekonanie sądu, że ustalenie czynu w drodze karnej może wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy cywilnej w tym znaczeniu, że zachodzi prawdopodobieństwo wydania wyroku skazującego, którego ustalenia co do faktu popełnienia przestępstwa będą wiążące w postępowaniu cywilnym (art. 11 k.p.c.), jak i wówczas, gdy ustalenia poczynione w postępowaniu karnym mogą wzbogacić materiał faktyczny i dowodowy, oddziałując na ocenę dowodów i kierunek rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Podejmując decyzję o zawieszeniu postępowania sąd powinien kierować się względami celowości, uwzględniając motywy wskazane w omawianym przepisie i interesy stron postępowania, w tym spodziewany czas trwania postępowania karnego i prawdopodobieństwo wydania w nim wyroku skazującego, stan zaawansowania postępowania cywilnego, a także charakter sprawy cywilnej, a w szczególności znaczenie jej szybkiego rozstrzygnięcia dla strony. Sąd Apelacyjny – w przeciwieństwie do sądu pierwszej instancji – doszedł do wniosku, że zachodziła podstawa do zawieszenia niniejszego postępowania, albowiem osobom, będącym członkami organów pozwanej spółki i jej pełnomocnikami zostały przedstawione zarzuty dotyczące popełnienia przestępstwa na szkodę powódki mające bezpośredni związek z przedmiotem niniejszego postępowania, przy czym ustalenia poczynione w postępowaniu karnym mogły w sposób oczywisty wzbogacić materiał procesowy, oddziałując na ocenę dowodów i kierunek rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Zaznaczyć jednak należy, że zaniechanie zawieszenia postępowania przez sąd pierwszej instancji nie uzasadniało wydania wyroku kasatoryjnego, a jedynie podjęcie decyzji o zawieszeniu postępowania apelacyjnego do czasu zakończenia postępowania karnego, co było zgodne z wnioskiem zawartym w apelacji strony powodowej. Sąd Apelacyjny jednocześnie wyjaśnia, że zdecydował się na podjęcie zawieszonego postępowania pomimo tego, że postępowanie karne nie zostało jeszcze ukończone, kierując się względami celowości i potrzebą realizacji konstytucyjnego prawa do sądu, którego elementem jest prawo strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Podkreślić trzeba, że postępowanie karne toczy się od ponad sześciu lat i nadal jest na etapie postępowania przygotowawczego, przy czym nie można nawet określić przybliżonej daty jego ukończenia. Zaznaczyć jednocześnie należy, że materiał dowodowy dotyczący wątku przestępstwa popełnionego na szkodę powódki został już zgromadzony i w tym zakresie nie są podejmowane od 2019 roku dalsze czynności procesowe. Tym samym nie wydaje się celowe oczekiwanie na zakończenie tego postępowania, które obejmuje badanie także szeregu innych czynów wykraczających poza ramy niniejszego procesu. Z tego względu sąd odwoławczy postanowił podjąć zawieszone postępowania, przy czym w ramach niniejszego procesu dopuścił dowody z dokumentów zgromadzonych w aktach postępowania karnego, które – w powiązaniu z pozostałym materiałem dowodowym – uzasadniały dokonanie nowych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny wskazuje, że analiza uzasadnienia apelacji – w konfrontacji z pozostałymi jej zarzutami - prowadzi do wniosku, że została ona w przeważającej części oparta na zakwestionowaniu dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów i poczynionych na jej podstawie ustaleń faktycznych w zakresie uzgodnień stron dotyczących treści zawartych przez strony umów pożyczek oraz wykonania wynikających z nich zobowiązań. Zarzuty te wymagały wykazania przez skarżących, że weryfikacja materiału procesowego, uzewnętrzniona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, narusza kryteria oceny dowodów przewidziane w art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Sąd Apelacyjny zważył, że w judykaturze co do zasady przyjmuje się, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, podniesiony przez pozwanych zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zasługiwał jednak na uwzględnienie, albowiem sąd pierwszej instancji dokonał wybiórczej analizy materiały dowodowego. Podkreślić trzeba, że Sąd Okręgowy, ustalając stan faktyczny sprawy dotyczący treści dokonanych przez strony czynności prawnych oparł się przede wszystkim na dowodach z dokumentów w postaci umów z dnia 1 sierpnia 2014 roku i z dnia 29 kwietnia 2015 roku. Zaznaczyć należy, że skoro powyższe umowy zostały sporządzone w formie aktu notarialnego, to zgodnie z art. 2 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku – Prawo o notariacie mają one moc dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 244 k.p.c. Oznacza to w szczególności, że dokumenty te korzystają z domniemania, że strony złożyły utrwalone w ich osnowie oświadczenia woli. Stosownie więc do dyspozycji art. 6 k.c. oraz art. 252 k.p.c. to powódka powinna udowodnić, że powyższe oświadczenie woli nie odpowiada rzeczywistości, w szczególności, że strony ustaliły kwotę pożyczki w innej wysokości niż podana w akcie notarialnym. Odmienny charakter mają oświadczenia powódki zawarte w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku potwierdzające fakt przekazania jej określonych kwot pożyczki. W istocie stanowią one pokwitowania w rozumieniu art. 462 k.c. Takie pokwitowanie stanowi oświadczenie wiedzy, że należność została zapłacona, nie zawiera elementu oświadczenia woli i nie kształtuje treści umowy. Okoliczność, że oświadczenie powyższe zostało zawarte w akcie notarialnym ma jedynie to znaczenie, że korzysta on z domniemania, że powódka takie oświadczenia złożyła, natomiast nie korzysta z domniemania prawdziwości. Osoba mająca interes prawny może dowodzić, że treść takiego oświadczenia nie odpowiada rzeczywistemu stanowi. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zostało przyjęte, że istotą pokwitowania jest potwierdzenie faktów, a funkcją ułatwienie dłużnikowi udowodnienia, że spełnił świadczenie [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1982 roku, III CRN 65/82; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2007 roku, II PK 95/07; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2009 roku, V CSK 4/09]. Stan w nim stwierdzony jako fakt podlega ocenie w kategoriach prawdy i fałszu. Tym samym, jakkolwiek oświadczenia powódki zawarte w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i w § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku tworzyły domniemanie, że zostało wykonane zobowiązania pożyczkodawcy do przekazania powódce wskazanych w nim świadczeń pieniężnych, to strona powodowa mogła dowodzić, że oświadczenia te były niezgodne z prawdą. W badanej sprawie sąd odwoławczy uznał jednak za wiarygodny w tej mierze dowód z przesłuchania strony powodowej. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powódka jako strona procesu ma oczywisty interes prawny w rozstrzygnięciu sprawy na swoją korzyść i tym samym nie jest obiektywnym źródłem dowodowym, jednak nie uzasadnia to a priori pozbawienia jej zeznań mocy dowodowej. Podkreślić trzeba, że powódka zarówno w niniejszym procesie, jak i w postępowaniu karnym przedstawiała konsekwentnie tę samą wersję wydarzeń, która nie pozostaje w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego i logiki zarówno co do okoliczności towarzyszących zawarciu spornych umów pożyczek, jak i rzeczywistych uzgodnień stron. Podkreślić trzeba, że w przypadku tzw. umów lichwiarskich częste są przypadki, że pożyczkobiorcy chcąc uzyskać pożyczkę godzą się zarówno na wprowadzenie niekorzystnych dla nich postanowień umowy, jak również na to, że utrwalona w dokumentach treść czynności prawnej jest niezgodna z rzeczywistymi ustaleniami stron. Bezsporne jest, że powódka w tym czasie znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej i nie miała zdolności kredytowej do uzyskania pożyczki lub kredytu w banku, co powodowało, że znajdowała się w sytuacji swoistego przymusu ekonomicznego, którą mógł wykorzystać pozwany. Za takim wnioskiem przemawia wzgląd na fakt, że jakkolwiek nie doszło do wydania wyroku skazującego za przestępstwo, którego ustalania byłyby wiążące dla sądu cywilnego na podstawie art. 11 k.p.c., to jednak wydane w ramach postępowania przygotowawczego postanowienia o przedstawieniu zarzutów i zastosowaniu tymczasowego aresztowania wskazują, że osoby działające w imieniu pozwanej stosowały podobny schemat działania także w stosunku do innych pożyczkobiorców. Uznając za wiarygodne twierdzenia powódki w tym zakresie sąd odwoławczy uznał jednocześnie za zbędne przeprowadzenie dowodów z zeznań w charakterze świadków innych osób mających status pokrzywdzonych w postępowaniu karnym. Zaznaczyć trzeba, że osoby te nie miały wiedzy o okolicznościach związanych z zawarciem umów pożyczek z powódką, a jedynie mogłyby zeznawać na fakty dotyczące sposobu postępowania pozwanej – w tym zaś wystarczające było oparcie się na dowodach z akt postępowania karnego. Decydujące znaczenie dla uznania oświadczeń powódki zawartych w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku i § 3 umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku za niezgodnych z prawdą miał jednak wzgląd na pozostały materiał dowodowy. Przypomnieć należy, że w § 2 akapit pierwszy umowy z dnia 1 sierpnia 2014 roku powódka potwierdziła fakt otrzymania od pozwanej przed zawarciem umowy kwoty 14000 złotych, tymczasem strona powodowa konsekwentnie twierdziła, że została jej przekazana z tego tytułu jedynie kwota 4000 złotych. Powyższą wersję wydarzeń potwierdził częściowo w czasie konfrontacji w postępowaniu przygotowawczym świadek D. P.
2. Okoliczność, że pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, nie wyłącza oceny, czy postanowienia określające te koszty są niedozwolone (art.
Stosując odpowiednio tą uchwałę przyjąć należy, że okoliczność, że w dacie zawarcia umowy nie obowiązywały limity pozaodsetkowe koszty kredytu nie oznacza, że postanowienia w tym zakresie nie podlegają ocenie w kontekście art.
k.c. Punktem wyjścia do dalszych rozważań związanych ze stosowaniem art.
jest bezsporna okoliczność, iż powódka w chwili zawierania umowy była konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. Wprawdzie prowadziła ona działalność gospodarczą, jednak zawarta umowa pożyczki nie pozostawała w związku z tą działalnością. Zgodnie zaś z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. „Ścisły związek art. 3851–3853 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]. I tak, art.
koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art.
z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.
z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.
z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.
wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.
zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione łącznie. A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz
nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.
Reasumując, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.
zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.
drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Zaznaczyć trzeba, że ocena, czy postanowienie niedozwolone jest abuzywne dokonuje się według stanu z dnia zawarcia umowy [vide uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2], przy czym, skoro prowizja została zastrzeżona w umowie z dnia 1 sierpnia 2015 roku, to relewantne prawnie są okoliczności z dnia dokonania powyższej czynności, nie zaś z dnia zawarcia umowy zmieniającej powyższą umowę pożyczki [co ma znaczenie w kontekście relacji wysokości prowizji do kwoty pożyczki] Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.
który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/
jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze Sądu Najwyższego, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. W judykaturze wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51]. Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy, ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697 i powołane tam orzecznictwo]. Z opisanych wyżej względów wnioski wyprowadzone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13 należy zatem uwzględniać przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art.
k.c. W ocenie sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzula dotycząca wysokości prowizji kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy (art.
Przede wszystkim wynagrodzenie prowizyjne w badanej sprawie zostało ustalone w wysokości rażąco wygórowanej, jeżeli weźmie się pod uwagę wysokość udzielonej i wypłaconej powódce pożyczki [wynoszącej w pierwotnej umowie kwotę 50000 złotych] oraz okres pożyczki, a także fakt dodatkowo ustalonego maksymalnego oprocentowania pożyczki. Kwota 22000 złotych stanowiła bowiem aż 44 % kwoty pożyczki przewidzianej do wypłaty na rzecz powódki w tej pierwotnie zawartej umowie. Podkreślić należy, że strona pozwana nie wykazała potrzeby ustalania wynagrodzenia prowizyjnego w takiej wysokości, zwłaszcza nie pokusiła nawet o próbę wskazania rzeczywistych kosztów poniesionych przez nią w związku z zawarciem umowy pożyczki. Niezależnie od tego zwrócić należy uwagę na brak równowagi kontraktowej stron, skoro podmiot występujący jako pożyczkodawca, a jednocześnie przedsiębiorca, narzucił podmiotowi oznaczonemu jako pożyczkobiorca, a jednocześnie konsumentowi wszystkie warunki umowy (w tym także i te dotyczące kosztów udzielenia pożyczki), nie pozostawiając mu praktycznie żadnego wyboru. W takiej sytuacji, uwzględniając zasady doświadczenia życiowego, alternatywą byłoby zapewne nieuzyskanie przez powódki od pozwanej kwoty, na którą opiewała „umowa pożyczki", o ile nie przyjmie warunków umowy w całości sformułowanych przez stronę przeciwną. Tym bardziej, że strona pozwana musiała być świadoma szczególnej przymusowej sytuacji, w której znalazła się strona pozwana. Z tym wszystkim łączy się również stan nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, oczywiście na niekorzyść powódki, jeżeli wziąć pod uwagę to, do czego miała być zobowiązana w zamian za udzielenie jej pożyczki. Trudno mówić tu o ekwiwalentności świadczeń, albowiem dodatkowe opłaty zdecydowanie poza tę granice wykraczają. Co do drugiej przesłanki przewidzianej w art.
k.c. to - pozwany nie sprostał ciążącemu nań na mocy art.
obowiązkowi dowiedzenia, że sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że umowa pożyczki zawarta między stronami została przygotowana przez pozwanego. Wybór powódki ograniczał się do zaakceptowania warunków narzuconych przez pozwanego bądź do rezygnacji z zawarcia umowy. Odwołać się należy art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, z którego wynika wprost, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba, że możliwość wyboru kwoty pożyczki i okresu pożyczki nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem pozostałych postanowień umowy. Co więcej, jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 6 marca 2019 roku, I CSK 462/18: „dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie". Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że nawet okoliczność, że strona powodowa mogła podejmować negocjacje co do treści postanowień umowy pożyczki (czego w niniejszej sprawie nie wykazano) nie stanowi o braku jednej z niezbędnych przesłanek badania abuzywności kwestionowanych postanowień. Konieczne byłoby wykazanie przez stronę pozwaną, iż te konkretne sporne zapisy zostały indywidualnie negocjowane z powódką i na skutek tych negocjacji włączone do umowy, tymczasem strona pozwana powyższego w zakresie postanowienia o wysokości prowizji nie wykazała Odnośnie trzeciej przesłanki zostało wyjaśnione, że wynagrodzenie prowizyjne stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, przewidziane w umowie pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art.
Konkludując, z powyższych przyczyn sąd odwoławczy uznał, że klauzula dotycząca prowizji ma charakter niedozwolony i tym samym podlega wyeliminowaniu w całości z umowy pożyczki z dnia 1 sierpnia 2014 roku, co oznacza także, że nie mogła stanowić elementu kształtującego wysokość pożyczki na podstawie umowy z dnia 29 kwietnia 2015 roku. Zaznaczyć trzeba, że sąd uznając postanowienie dotyczące wynagrodzenia prowizyjne za niedozwolone nie mógł odmiennie ukształtować wysokości wynagrodzenia prowizyjnego, gdyż takie postanowienie podlega wyeliminowaniu w całości, co stanowi także swoistą sankcję dla przedsiębiorcy. Charakteru klauzuli abuzywnej nie miały natomiast postanowienia dotyczące oprocentowania pożyczki. Odsetki zastrzeżone w umowach nie przekraczały wysokości odsetek maksymalnych w chwili zawarcia tych umów, przy czym tak ukształtowany poziom powyższych świadczeń ubocznych nie wydaje się w okolicznościach niniejszej sprawy sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesów powódki. Istotą pożyczki pieniężnej jest bowiem umożliwienie użycia cudzego kapitału przez pewien okres. Udzielający pożyczki wyzbywa się swojego kapitału tylko na określony czas licząc na jego zwrot. Może za to żądać wynagrodzenia, którego wysokość zwykle zależy od okresu na jaki pożyczkodawca wyzbywa się (czasowo) tego kapitału. Dodać należy, że powódka, chcąc uzyskać pożyczkę w innych instytucjach finansowych musiałaby się liczyć z koniecznością uiszczenia odsetek w podobnej wysokości. Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że nie ma znaczenia dla bytu umowy fakt, że po zawarciu umowy doszło do zmniejszenia wysokości odsetek maksymalnych w stosunku do tych przewidzianych w umowie, albowiem w tym zakresie zastosowanie ma przepis art. 359 § 2 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał w konsekwencji, że przy tak ukształtowanej umowie pożyczki nie byłaby nieważna w całości, a jedynie bezskuteczna w części, w której pożyczkobiorca zobowiązywałby się do zwrotu pożyczki w kwocie wyższej niż udzielona powódce wraz z należnym oprocentowaniem. Innymi słowy, bezskuteczne jest zobowiązanie powódki do zwrotu pozwanej świadczenia wyższego niż kwota 75000 złotych i odsetek maksymalnych od powyższej kwoty, natomiast umowa w pozostałym zakresie wiąże strony W tym zakresie chybiony jest zarzut naruszenia art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. Zasada swobody umów ujęta wprost w art. 353
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.