poprzez uznanie, że sporne postanowienia nie są abuzywne, podczas gdy nie zostały indywidualnie uzgodnione, a mechanizm denominacji i uprawnienie Banku do określenia wysokości świadczeń uchybiały dobrym obyczajom i rażąco naruszały interesy powodów;
k.c. (zarzut 5). Przesłanki tego przepisu zostały spełnione w odniesieniu do norm kontraktowych, które dotyczyły sposobu określania kursu CHF, po jakim dokonywano w złotych: wypłaty kapitału oraz spłaty świadczeń umownych (§ 12 ust. 3 umowy w zw. z § 19 ust. 4 i § 21 ust. 3 Regulaminu, k. 169 v). Powodowie zawarli umowę jako konsumenci (art. 22 1 k.c.). Nie zmienia tego fakt, że 28 grudnia 2005 r., to jest w dniu zawiązania stosunku kredytowego, powód prowadził działalność gospodarczą w zakresie ubezpieczeń i funduszy emerytalno – rentowych (zaświadczenia z 2004 i 2005 r. k. 253, 255). Inicjatorowie postępowania wiarygodnie zeznali, że skredytowany budynek przy ul (...) miał im służyć wyłącznie do zamieszkiwania (protokół rozprawy k. 334v, 335, 335 v). Ich twierdzenia znalazły oparcie w materiale dowodowym. W oświadczeniu, które złożyli organowi podatkowemu, skredytowana inwestycja została opisana jako „służąca zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych” (oświadczenie k. 330). Także w zaświadczeniach urzędowych i wydrukach z sytemu (...) z 2007 r., 2010 r. i 2012 r. wskazano, że w budynku wybudowanym za środki z kredytu znajdowało się „miejsce zamieszkania i adres powoda”, zaś „zakład główny” jego przedsiębiorstwa był w innej lokalizacji – przy ul. (...) (zaświadczenia k. 325, 326, 327, 328 – 329). Pozwany słusznie nadto podniósł, że inicjator postępowania ostatecznie zarejestrował swoją siedzibę w skredytowanej nieruchomości. Okoliczność ta wynika jednak z wyciągu z (...), który wygenerowano 16 kwietnia 2021 r. ( (...) k. 233). Między tą datą a momentem zawiązania umowy kredytu z 2005 r. upłynęło zbyt dużo czasu, aby uznać, że sporny stosunek prawny zawarto w celu związanym z wykonywaniem działalności gospodarczej. Skoro nadto wykazano, że skredytowany budynek służył wyłącznie zaspokojeniu osobistych potrzeb kredytobiorców, to konsumenckiego charakteru spornej umowy nie wyłączyłaby nawet sytuacja, w której powód zaliczyłby wydatki na budowę w poczet kosztów swego przedsiębiorstwa. Bezprzedmiotowy był zatem wniosek pozwanego, w oparciu o który zamierzał wykazać powyższą okoliczność, i w tym celu domagał się zobowiązania przeciwnika procesowego do dostarczenia dokumentów księgowych za okres od 2005 r. do lutego 2012 r. (odpowiedź na apelację k. 445 pkt 8). Dodać też trzeba, że powoda nie pozbawia statusu konsumenta ani nie znosi obowiązków informacyjnych Banku fakt, że był jego pracownikiem, co wynika z tezy i motywów wyroku TSUE z dnia 21 września 2023 r., C-139/22. Klauzule określające sposób ustalania kursu CHF nie zostały też uzgodnione indywidulanie. Jak wynikało z art.
Powinno to nastąpić w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsumenci mieliby realny wpływ na treść kontraktu, chyba że poszczególne postanowienia zostały przez nich sformułowane i włączone na ich żądanie (patrz: postanowienie SN z 6 marca 2019 r. I CSK 462/18; wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Z art.
wynikało, że ciężar wykazania powyższych okoliczności spoczywał na pozwanym. Nie podołał tej powinności. Nie zakwestionował, że przedstawiciele jego poprzednika prawnego nie uzgadniali spornych postanowień umownych dotyczących kursów przeliczeniowych. Sam przyznał, że oddziaływanie powodów na treść powyższych postanowień polegało w zasadzie na zawnioskowaniu o udzielenie kredytu denominowanego do CHF w oznaczonym przez nich rozmiarze, okresie i walucie spłaty (np.: pisma procesowe k. 75 v pkt 118 – 123, k. 339 v pkt 21). W rezultacie na etapie przedumownym nie mieli rzeczywistego wpływu na brzmienie spornych klauzul. Mogli jedynie zaakceptować je w całości – a więc bez żadnej możliwości negocjacji treści – co uczynili, albo zrezygnować z zawarcia stosunku prawnego, w którym kredyt byłby denominowany do waluty obcej. Z oceną tą były zbieżne ich zeznania (protokół rozprawy k. 335, 335 v). Tym samym między nimi a poprzednikiem prawnym ich przeciwnika procesowego nie doszło do uzgodnienia w znaczeniu, jakie pojęciu temu nadaje, wyłożony wyżej, art.
Postanowienia przeliczeniowe spełniały też pozostałe przesłanki abuzywności (zarzut 5). Jak słusznie podniesiono w apelacji, w spornej czynności prawnej unormowano, że kredyt mógł być wypłacony tylko w złotych, a zatem z wyłączeniem możliwości wykonywania tego świadczenia za pomocą CHF (zarzut 1, 7.2, 7.5). Wbrew ocenie Sądu Okręgowego i twierdzeniom pozwanego, nie było innej możliwości. Co prawda w umowie wskazano, że Bank „uruchomi transze kredytu w złotych lub w walucie kredytu” (§ 3 ust. 1 lit. c umowy). Alternatywa ta była jednak iluzoryczna. W Regulaminie sprecyzowano bowiem, że „wypłata kredytu w walucie obcej następuje przy zastosowaniu kursu zakupu walut w Banku” (§ 19 ust. 4 Regulaminu k. 169 v). Oznaczało to, że przekazanie skredytowanych środków nie mogło nastąpić w inny sposób niż w złotych po przeliczeniu według wskaźnika kursowego ustalanego przez kredytodawcę. Wykładnię tę potwierdzały okoliczności towarzyszące zawarciu i wykonywaniu umowy, które stosownie do art. 65 § 1 k.c., powinny być uwzględnione w jej toku. Powodowie we wniosku kredytowym zawnioskowali o przekazanie im środków w wysokości 200.000 zł, które miały być przeznaczone na spłatę zobowiązań i inne cele konsumpcyjne w złotych (wniosek kredytowy k. 154). Wypłata wszystkich transz kapitałowych także nastąpiła wyłącznie w pieniądzu polskim po kursie Banku – nawet wówczas, gdy kredytobiorcy własnoręcznie zaznaczyli w formularzu, że „uruchamiana kwota kredytu” powinna być w CHF (k. 223, 225, 227, 229, transza w CHF k. 231; zarzut 7.3). Sąd Okręgowy słusznie natomiast ocenił, że oddanie kapitału wraz z odsetkami mogło następować nie tylko w złotych, ale także z rachunku prowadzonego w CHF, którym powodowie dysponowali (umowa rachunku k. 28). Za zasadnością tej tezy przemawiała zarówno treść klauzul kontraktowych (§ 6 ust. 2 umowy; § 21 ust. 2 i ust. 3, § 23 ust. 1 pkt 2 Regulaminu), jak i sposób wykonywania umowy. Z historii rachunku kredytowego wynikało bowiem, że już w 2007 r. powodowie uiszczali niektóre raty kapitałowo – odsetkowe bezpośrednio w CHF (historia k. 30). Trzeba jednak dodać, że w przypadku świadczeń spełnianych w walucie polskiej kwota spłat – podobnie jak przy wypłacie kredytu – miała być wyliczana po kursie, który ustalano na podstawie wartości podawanych przez pozwanego (§ 21 ust. 3 Regulaminu). Strony nie określiły, w jaki sposób wskaźniki te miały być tworzone. W konsekwencji w apelacji słusznie skonstatowano, że zobowiązanie nie miało charakteru walutowego, lecz było umową kredytu denominowanego (zarzut 2, 7.1). Słusznie bowiem zwraca się uwagę w orzecznictwie, że o kredycie walutowym można mówić jedynie wówczas, gdy umowa jednoznacznie ustala kwotę kredytu udzielonego i faktycznie wypłaconego kredytobiorcy w walucie obcej i przewiduje spłatę rat wyłącznie w walucie udzielonego kredytu. W innych przypadkach umowa wprowadzająca mechanizm przeliczenia czy to kwoty udzielonego kredytu, czy to rat kredytu z waluty obcej na złote polskie lub odwrotnie, nie stanowi umowy kredytu walutowego w opisanym wyżej rozumieniu. (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 694/22 i z dnia 20 maja 2022 r., II CSKP 713/22) W umowie posłużono się konstrukcją, która dawała wyłącznie Bankowi swobodę w kształtowaniu kursów kupna i sprzedaży CHF. Dało to kredytodawcy możliwość samodzielnego określenia rozmiaru wypłaconego kredytu w złotych, a także rat kredytowych, w przypadku gdyby powodowie zdecydowali się na spłatę w walucie krajowej. Taki mechanizm prawny stanowił nadużycie jego pozycji – był bowiem silniejszym kontrahentem – oraz nierównomierne rozłożył uprawnienia i obowiązki, a nadto stanowił źródło potencjalnie niekorzystnych skutków ekonomicznych dla strony przeciwnej. Naruszało to dobre obyczaje. Przesłanka ta, jak podnosi się w orzecznictwie, rozumiana jest jako brak poszanowania praw kontrahenta, który przejawia się m.in. w działaniu nierzetelnym, nieuczciwym i sprzecznym z akceptowanymi standardami (patrz: wyrok SN z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Występuje, gdy, jak w niniejszej sprawie, podmiot silniejszy, działając w sposób sprawiedliwy i słuszny, nie mógłby się racjonalnie spodziewać, że druga strona przyjęłaby postanowienie umowne w drodze negocjacji indywidualnych (patrz: uchwała składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17; wyroki TSUE: z 14 marca 2013 r. C 415/11 pkt 69, z 26 stycznia 2017 r. C 421/14 pkt 60 i postanowienie TSUE z 14 listopada 2013 r. C 537/12 i C 116/13 pkt 66). Na skutek wprowadzenia spornych klauzul nastąpiło też rażące naruszenie interesów kredytobiorców. Dzieje się tak, kiedy nierzetelne traktowanie konsumenta kreuje nieusprawiedliwioną, niekorzystną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy (patrz np.: wyrok SN z 2 czerwca 2021 r. I CSKP 55/21; wyrok SN z 30 maja 2014 r. III CSK 204/13). Oceny tej nie może zmienić argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sam fakt, że powodowie mogli, w przypadku uiszczania rat kredytowych, wykonać świadczenie bezpośrednio w CHF, a tym samym częściowo zrezygnować ze stosowania spornych klauzul przeliczeniowych, nie niwelował abuzywności tych postanowień. Także z powszechnego poglądu głoszonego w orzecznictwie wynika, że użyte przez poprzednika prawnego pozwanego normy, odnoszące się do ustalania wyłącznie przez niego kursu waluty, uchybiały dobrym obyczajom i rażąco naruszały interes drugiej strony (patrz np.: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; postanowienie SN z 31 maja 2022 r. I CSK 2307/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21; wyrok SN z 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; wyrok SN z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18). Sporne klauzule nie miały nadto charakteru ubocznego. W polskiej judykaturze wskazywano co prawda odmiennie, ale stanowisko to straciło na ważności. Wynika to z rozstrzygnięć TSUE, którego wykładnia przepisów prawa Unii Europejskiej, w tym dyrektyw, ma charakter wiążący w postępowaniach sądowych toczących się w państwach członkowskich (art. 268 TFUE; patrz np.: wyrok TSUE z 20 września 1990 r. C 192/89, pkt 11; wyrok TSUE z 2 lutego 1988 r. 309/85). Jak wskazuje się w tym orzecznictwie, wszelkie postanowienia które określają sposób ustalania parytetu pomiędzy walutą rozliczenia i spłaty, są immanentnie związane z umową kredytu rozliczanego w walucie obcej i określają ich główny przedmiot – one bowiem kreują ryzyko kursowe (patrz: wyrok z 10 czerwca 2021 r. C 609/19, pkt 33, 36, 37, 44; wyrok z 14 marca 2019 r. C 118/17, pkt 48, 52 oraz wyrok z 3 października 2019 r. C 260/18, pkt 44). Do nich zaliczają się także klauzule odnoszące się do ustalania kursów. Określają bowiem stosunek wartości (parytet) między złotym, w którym faktycznie wypłacane i spłacane jest świadczenie umowne, a CHF, w jakim strony dokonują rozliczenia. Stanowisko to znalazło potwierdzenie także w nowym orzecznictwie Sądu Najwyższego (patrz np.: postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 975/22). Okoliczność ta nie uniemożliwiała oceny omawianych klauzul pod kątem abuzywności. Również bowiem postanowienia odnoszące się do świadczeń głównych podlegają takiemu badaniu, o ile zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny (art.
W tym przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny konsekwencji ekonomicznych, a także rozmiarów i relacji swojego świadczenia do zobowiązania wzajemnego drugiej strony (patrz: wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r. C 609/19, pkt 42 i 43; wyrok TSUE z 20 września 2017 r. C 186/16 pkt 43 – 45; wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r. C 26/13 pkt 71 – 73, 75). Do zachowania wymogu transparentności, w przypadku umów o kredyty denominowane i indeksowane do waluty obcej, niezbędne jest też m.in. realne poinformowanie kredytobiorcy o tym, że przez cały okres trwania więzi obligacyjnej ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w jakiej otrzymuje wynagrodzenie (patrz: wyrok TSUE z 20 września 2018 r. C 51/17pkt 74, 75). Opisane wyżej warunki jednoznaczności nie zostały spełnione. Postanowienia umowne dotyczące źródła stosowanych kursów, choć sformułowane językowo poprawnie, pozbawiały powodów możliwości, by w – relewantnej przy określaniu abuzywności – chwili zawarcia kontraktu, poznać skonkretyzowane i obiektywne wskaźniki, w oparciu o które miały być wyliczane świadczenia spełniane w złotych. Również w orzecznictwie ugruntował się zasadny pogląd, że nie jest transparentna klauzula, która, jak w niniejszej sprawie, pozostawia kredytodawcy dowolność w wyliczaniu wartości waluty (patrz: postanowienie SN z 6 lipca 2022 r. I CSK 3445/22; postanowienie SN z 23 czerwca 2022 r. I CSK 2815/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r. II CSKP 415/22; wyrok SN z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21; wyrok SN z 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19; wyrok SN z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17). Podobna ocena dotyczyła kwestii wypełnienia obowiązku informacyjnego co do kreowanego przez sporne postanowienia ryzyka walutowego. Jak wynika z zasadnego poglądu głoszonego w orzecznictwie, do zrealizowania powyższej powinności nie jest wystarczające ograniczenie się przez Bank do wykonania czynności zalecanych w Rekomendacji S. Pozwany, wbrew spoczywającemu na nim ciężarowi dowodowemu, nie wykazał i nie zaoferował materiału a nawet twierdzeń, które potwierdziłyby, że przedstawiciele jego poprzednika prawnego uświadomili powodów, wyraźnie i z należytą powagą oraz w oparciu o przedstawione im projekcje, że: deprecjacja waluty krajowej jest trudna do oszacowania w perspektywie długookresowej; nie można wykluczyć gwałtownego i drastycznego wzrostu kursu CHF (nawet o kilkadziesiąt procent); co mogłoby, przy uwzględnieniu konkretnej sytuacji kredytobiorców, pociągać bardzo uciążliwe konsekwencje, włącznie z niemożnością spłaty zobowiązań kredytowych i utratą, obciążonej hipoteką, skredytowanej nieruchomości. Brak też dowodów, że zostali odrębnie poinformowani o istnieniu i zasadzie działania umownych mechanizmów, które wyłączają lub łagodzą powyższe ryzyko kursowe, takich jak możliwość wcześniejszej spłaty lub przewalutowania zadłużenia (co do ciężaru dowodu, patrz: wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r. C 776/19, pkt 84, 85, 89; co do zakresu obowiązku informacyjnego, patrz: wyrok SN z 13 maja 2022 r. II CSKP 464/22). Opisane wyżej okoliczności przemawiały za tym, że spełniły się przesłanki uznania omawianych norm umownych za niedozwolone. Tym samym nie wiązały one stron (art.
Tak ukształtowany stosunek prawny nie podlegał sanowaniu. Co prawda w orzecznictwie TSUE dopuszcza się możliwość uzupełnienia umowy zawierającej postanowienia niedozwolone normą dyspozytywną. Chodzi jednak o przypadki, gdy: pozwala na to prawo krajowe; na skutek abuzywności kontrakt nie może dalej obowiązywać; a jego upadek byłby szczególnie niekorzystny dla konsumenta (patrz: wyroki TSUE z: 3 marca 2020 r., C 125/18, pkt 61 i 64; 7 listopada 2019 r., C 349/18, pkt 70; 3 października 2019 r., C 260/18, pkt 32, 48; 26 marca 2019 r., C 70/17, pkt 56). Jedynie drugi z powyższych warunków został spełniony; nie zaktualizował się zaś pierwszy i trzeci z nich. Chociaż umowa stron, o czym będzie jeszcze mowa, nie mogła funkcjonować bez niedozwolonych klauzul przeliczeniowych, to jednak jej upadek nie będzie szczególnie niedogodny dla powodów. Od 26 lutego 2006 r. do 5 marca 2021 r. przekazali na rzecz kredytodawcy 289.559,49 zł (42.871,56 zł i 52.748,29 CHF, czyli 246.687,93 zł po kursie 4,6767 zł za 1 CHF z dnia zamknięcia rozprawy apelacyjnej z 25 sierpnia 2023 r.; zliczenie danych z historii rachunku kredytowego k. 271 – 275), co znacznie przekraczało to, co otrzymali (198.430,27 zł zaświadczenie k. 29). Co więcej od tamtej daty bezspornie w dalszym ciągu spełniają świadczenia kontraktowe. Sami też, jak wynikało z ich oświadczeń, byli świadomi i akceptowali stan, w którym w przypadku bezskuteczności umowy musieliby dokonać rozliczenia z tytułu roszczeń o zwrot udostępnionego kredytu (protokół rozprawy k. 335, 335 v). Zgodnie z wykładnią zaprezentowaną przez TSUE, poza ewentualnymi odsetkami za opóźnienie, nie mieli obowiązku świadczenia niczego więcej (patrz: wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 C 520/21, pkt 76, 78, 79, 81 i 82). Z tych względów na ich sytuację ekonomiczną nie oddziaływałyby ewentualne żądania pozwanego o wynagrodzenie za korzystanie ze skredytowanej kwoty. Na zastosowanie przepisów dyspozytywnych w miejsce postanowień abuzywnych nie pozwalał też krajowy porządek prawny – i to wedle stanu ocenianego w chwili orzekania. Możliwości takiej nie dawał art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.